Niech państwo trzyma się z dala od wolnego rynku

REKLAMA

Z Danielem Doronem (dyrektorem Israel Center for Economic Change) o kryzysie i państwowym interwencjonizmie rozmawia Maciej Domagała (dziennik Polska)

[nice_info]Liderzy G20 chcą tworzyć „nową finansową architekturę” opartą na regulacjach rynku. Czy to dobra droga?[/nice_info]

REKLAMA

Trzeba być niepoprawnym optymistą, żeby myśleć, że całe te obrady coś nam przyniosą, i jeszcze większym optymistą, żeby wierzyć, że to będzie dobre. G20 to wielka machina biurokratyczna. Zanim coś się w niej ruszy, mijają lata.

[nice_info]Na szczycie określono już cele i ścieżkę, którą będziemy podążać.[/nice_info]

Jeśli G20 zgodzi się w końcu na jakieś rozwiązania, będą to rządowe regulacje. To nie jest rozwiązanie, ale część problemu.

[nice_info]Zdaniem G20 wolny rynek tworzy zagrożenia, które można ograniczyć tylko przez regulacje.[/nice_info]

Czy jest coś w życiu, co nie niesie zagrożeń? Wolny rynek tworzy zagrożenia, ale jeszcze większe niesie interwencja państwa. Trzeba zrozumieć, że właśnie mieszanie się państwa w wolny rynek doprowadziło do obecnego kryzysu.

[nice_info]Nawet prezydent George Bush przyznał, że w systemie wolnego rynku były nadużycia, które spowodowały kryzys.[/nice_info]

Bank rezerwy federalnej dopuścił rozpowszechnienie tanich kredytów w latach 2003-2005, co pozwoliło sfinansować szaleństwo hipoteczne. Rozpustne kredyty Freddie Mac i Fannie Mae nie były skutkiem działania wolnego rynku, ale interwencji państwa.

[nice_info]Przy całkowicie wolnym rynku nie byłoby zbyt tanich kredytów?[/nice_info]

Ujmijmy to inaczej: interwencja państwowa jest korzystna tylko w szczególnych sytuacjach. Po pierwsze – przynosi krótkoterminowe zyski. Rozumiem, dlaczego rząd USA musiał przedstawić pakiet ratunkowy – chodziło o efekt psychologiczny. Po drugie – czasami rząd wciąga rynek w takie problemy, że same się nie rozwiążą, i państwo musi interweniować. Oczywiście oznacza to większy koszt, niż gdyby państwo od początku trzymało się z dala od rynku.

[nice_info]Także Izrael, tuż przed nadejściem globalnego kryzysu, przeprowadził reformę systemu bankowego.[/nice_info]

Tak. Działania rządu były konieczne, żeby przełamać bankowy monopol i uwolnić rynek. Państwo stworzyło kartel i tylko państwo mogło go zniszczyć.

[nice_download]źródło: Dziennik Polska[/nice_download]

REKLAMA