„Zlot faszystów, pogan i białych rasistów”. Tak korespondentka Associated Press opisuje Marsz Niepodległości

Vanessa Gera amerykańska korespondentka agencji Associated Press opisuje Marsz Niepodległości jako zlot faszystów i białych rasistów. Artykuł tej idiotki bezmyślnie powielają amerykańskie media.

Faszyści i inni skrajnie prawicowi ekstremiści zbierają się dziś w Warszawie na marszu, który stał się jednym z największych zgromadzeń w Europie, a nawet poza nią, coraz bardziej ośmielonych białych rasistów” – tak zaczyna się artykuł amerykańskiej dziennikarki Vanessy Gera poświęcony Marszowi Niepodległości.

Dalej autorka pisze, że Święto Niepodległości przyciąga ekstremistów ze Szwcji, Węgier i Słowacji, którzy przyłączają się do polskich nacjonalistów, by publicznie prezentować swe ksenofobiczne i rasistowskie poglądy.

Idiotka znalazła sobie nawet kogoś, kogo uznała za eksperta, który potrafi to wszystko wyjaśnić. Tym ekspertem jest niejaki Rafał Pankowski z „antyekstremistycznego”, jak to Amerykanka opisuje, stowarzyszenia „Nigdy Więcej”.

Według tego Pankowskiego mimo, iż tegoroczny Marsz odbywa się pod hasłem „Chcemy Boga”, to nie powinien być oceniany jako inspirowany wiarą, bo bierze w nim udział wielu neopogan.

Wiemy, że Donald Trump nie jest osobą bardzo religijną i sądzę, że wielu organizatorów marszu nie jest religijnych – tłumaczy amerykańskiej idiotce Pankowski. – Używają chrześcijaństwa tylko jako pretekstu, bo przede wszystkim chodzi o islamofobię.

Według niego marsz, to największe na świecie zgromadzenie prawicowych ekstremistów.

Dalej Amerykanka opisuje organizacje biorące udział w marszu – ONR, Ruch Narodowy, Młodzież Wszechpolską, jako grupy mające swe korzenie w przedwojennym antysemityzmie.

Zobacz też: Pieczka, Pityński i Czernecki odznaczeni Orderem Orła Białego. Prezydent Duda: „Dzięki nim, mamy dziś Polskę, z której możemy być dumni”

Autorka wskazuje na coraz większy wzrost ruchów neofaszystowskich i antyimigranckich w Europie środkowej i ubolewa nad wzrostem znaczenia partii prawicowych po ostatnich wyborach w Niemczech, Czechach i Austrii.

Rządy Polski i Węgier opisuje jako prowadzące antyimigrancką politykę i wybielające historię po to, by gloryfikować swoje narody.

Gera wraz z Pankowskim ubolewa też nad młodym pokoleniem Polaków – Dane socjologiczne wskazują, że generacja Polaków, która zaznała tylko demokracji, jest bardziej podatna na ksenofobię i skrajnie prawicowy nacjonalizm niż pokolenie rodziców – pisze Amerykanka.

Po czym przytacza opinię Pankowskiego, według którego młodzi Polacy porzucają demokratyczne wartości.

Sądzę, że wielu z nich zachowa swe poglądy przez całe dziesięciolecia – ubolewa ekspert amerykańskiej idiotki.

Artykuł tej kretynki został powielony przez wiele amerykańskich i brytyjskich mediów, w tym za uchodzącą za konserwatywną stację Fox News.

Brytyjskiemu Daily Mail tak spodobał się artykuł tej kretynki, że postanowił go nawet ukraść. Na swych stronach opublikował artykuł: Dziesiątki tysięcy faszystów i skrajnie prawicowych ekstremistów z całej Europy będzie w sobotę protestować w Polsce w „obronie Zachodniej cywilizacji”.

Złodziejem jest niejaki Tariq Tahir, który skopiował wszystko co napisała ta idiotka i sobie przypisał autorstwo.

Zobacz też: Marsz Niepodległości idzie ulicami Warszawy. „Tłumy jakich dawno nie było” [VIDEO NA ŻYWO]

Zobacz też: Tak warszawiacy powitali Tuska. Gwizdy i buczenie w czasie oficjalnych uroczystości [VIDEO]

Zobacz też: Policja usunęła kontrmanifestację Obywateli RP. „Za ręce i nogi do radiowozów” [VIDEO]

22 KOMENTARZE

  1. Mówiąc jej językiem należałoby powiedzieć: a to żydowska zdzira.

  2. Ta kobieta ma wzrok zdecydowanie błędny. Myślę, że sprawiłoby jej wielką radość spotkanie w ciemnej uliczce grupy postępowych, ciemnych i napalonych muzułmanów.

  3. Ta kobieta ma wzrok zdecydowanie błędny. Myślę, że sprawiłoby jej wielką radość spotkanie w ciemnej uliczce grupy postępowych, ciemnych i napalonych muzułmanów.

  4. Opisała co widziała. Nie musiała się angażować, jej to nie dotyczy. W oczach faszystowskich prymitywów zyskała łatki „idiotki” i „żydowskiej zdziry”.

    • kowalski , podobno ” kowalem swego losu , każdy bywa sam ” , ale KOWALEM TWEGO RYJA CHYBA BĘDĘ JA – O K ????

  5. Idiotka jakich mało. Zapewne też jakiś chory psychicznie lewak pomógł jej zredagować te wypociny.

    • Żydzi tak mają. To jest powodowane u nich chorobą Taya-Sachsa (gangliozydoza GM2).
      Choroba Tay-Sachsa to rzadka choroba genatyczna o charakterze spichrzeniowym. W jej przebiegu dochodzi do odkładania się gangliozydu GM2 w komórkach mózgu. Jest to substancja lipidowa, a przyczyną jej spichrzania jest upośledzenie lub brak wydzielania β-heksozaminidazy, która rozkłada gangliozyd GM2. Jest to choroba występująca w populacji Żydów Aszkenazyjskich.
      Ustalono, że mutacja i jej dziedziczenie jest spowodowane bliskie pokrewieństwo rodziców dziecka np. małżeństwa między kuzynostwem, wujem a siostrzenicą.

      • Piszesz o jej przyczynach, ale nic o tym, jakie wywołuje skutki, a w szczególności „skutki polityczne”. Czy z jej powodu są polakożercami?

  6. Niby nie przepadam, gdy ktoś nadużywa obraźliwego słownictwa, sam też tego nie robię, ale tutaj dało to wynik prześmieszkowy.

  7. Bezsprzecznie istnieje coś takiego, jak „bezrefleksyjny, prymitywny pseudopatryjotyzm”, objawiający się przede wszystkim niechęcią do „obcych” — istnieje, acz w rzeczywistości nie niesie on ze sobą ani promila takich zagrożeń, jakimi straszyć próbują zacietrzewieni goszyści! Więcej: ewidentnie oni go nadużywają jako alibi do nagonki na wszystkich, którzy nie zgadzają się na dominację narracji kosmopolitycznej, lewicowej i postępackiej.

    Zgadzając się na potwierdzenie istnienia oszukańczego hurrapatriotyzmu, trzeba od razu stwierdzić, że jest on swoistym odbiciem zjawiska z przeciwnej strony sceny politycznej: infantylnego kosmopolityzmu, odrzucającego wszystko co narodowe, ale i negującego podstawy całej, ogólnoeuropejskiej myśli państwowotwórczej, opartej na chrześcijańskim, czy (szerzej) łacińskim systemie wartości, i czerpiącej z filozofii antycznej Grecji. Oznacza to kompletne zniweczenie pracy setek pokoleń, kiedy metodą prób i błędów budowano zręby coraz to lepszych społeczeństw. I powiedzieć trzeba z całą mocą: ten prymitywny antychrześcijanizm jest tysiąckroć gorszym zagrożeniem, niż rzekoma fala ruchów neonazistowskich.
    A tak na marginesie: nazizm był również w swych podstawach głęboko antychrześcijański, odwołując się do mitologii starogermańskiej budował zręby neopogaństwa, żywe też i u… goszystów! Tak, tak, kochani, istnieją silne związki pomiędzy współczesnym goszyzmem, a hitleryzmem, a już szczególnie to, że obie te ideologie stawiają sobie cel całościowego określenia wszystkich aspektów aktywności społecznej, a nie tylko politycznej. Zaciekłe opluskwianie nazizmu przez hurra-demokratów bierze się z tego, iż są to ruchy konkurencyjne, a ich rzekoma przeciwstawność, to taki spór w rodzinie — a przecież wiadomo, że takie konflikty są najbardziej zajadłe.
    Goszyści atakują to wszystko, co złożyło się na sukces Europy chrześcijańskiej, więc trzeba postawić pytanie: na jakich to fundamentach chcą niby budować dalszy los świata? Bo przecież kosmopolityzm też ma wydźwięk związany z określonym narodem: narodem wybranym! Jeśli mam mieć do wyboru, czy być ciemnogrodzianinem, czy szabesgojem, nie muszę się długo zastanawiać.

  8. Najwięcej tzw faszystów jest w USA.Co krok zwisają flagi amerykańskie , co wg tej pani jest deklaracją faszyzmu.

  9. Niejaka Gera Vanessa powinna być wydalona z Polski w trybie natychmiastowym z zarzutem szkalowania i umyślnego rozpowszechniania nieprawdy na szkodę RP.

  10. Nie ma co się dziwić, że nasi krajowi politycy podwiązują się gremialnie pod takie, czy inne ośrodki z innych krajów. Nie trzeba być jasnowidzem, by zgadnąć, że nie za darmo — wszak to jurgielt jest źródłem ich „przekonań”. No a wydające im „zalecenia” owe centrale — wspierają ich działania przez kreowanie zapaszku „szlachetnej międzynarodowości”. Dlatego siłą rzeczy bezmyślny kosmopolityzm jest doskonałym narzędziem do mącenia w polityce wewnętrznej każdego kraju „na celowniku”. I taką wymowę mają wskazane powyżej wypociny korespondentki Associated Press.
    Aby wyjaśnić złą prasę narodowców, warto zwrócić uwagę i na to, że w okresie PRL-u niechętna komunizmowi większość, ci, co wprawdzie dość biernie, ale uparcie sprzeciwiali się rządzącemu reżimowi — nawiązywali raczej do tradycji sanacyjnych, niż ND-eckich. To swoista zagadka, że postać Dmowskiego jakoś miała dla ludzi zwykłych, niechętnych sowieckiej okupacji — mniejsze znaczenie, niż Piłsudskiego, który wszak miał długi okres flirtu, czy wręcz romansu — z PPS-em.
    Ale zapewne rzecz w tym, że sanacja była pod względem ideowym raczej bytem mgławicowym, opierającym się na osobowym nimbie wodza, i niejako programowo bez-programowym. I jako taka łatwiej trafiała do umysłów niezbyt w polityce zorientowanych, a taka jest ze swej natury społeczna większość, a już szczególnie: mniej wykształcone niziny socjalne. A do tego zaplecze endecji, przedwojenna polska klasa średnia — została przetrzebiona przez kolejnych okupantów, a co najmniej: zepchnięta do defensywy.
    Dzisiejsza, kosmopolityczna, pożal się Boże „inteligencja” — jako podstawowy symbol działań ND-eckich usiłuje wskazywać na działania pałkarzy Przetakiewicza, oraz inne, co bardziej skrajne organizacje pokrewne, których poczynania przypisuje się zwolennikom Dmowskiego, nie dbając o jakikolwiek związek z faktami i prawdą.
    A przecież w II RP to właśnie ND-ecja cieszyła się największym uznaniem inteligencji polskiej, powtarzam: polskiej — bo przecież warto przypomnieć, że w owym okresie znaczny odsetek inteligencji w naszym kraju był… nie-polski! I na ten odsetek ND-ecja liczyć oczywiście nie mogła. A jest to rzecz przecież fundamentalna: jak ma funkcjonować państwo, w którym znacząca (wg niektórych źródeł w pewnych zawodach nawet i ponad połowa!) część „elit” — nie poczuwa się do jednej z głównych więzi społecznych, więzi narodowej? — a wręcz ją kontestuje. Konflikt na tym tle był rzeczą nie do uniknięcia, wszak jeśli jakiś naród odczuwa warstwę rządzącą jako element obcy (z takich, czy innych względów), i vice versa — to po prostu nie może to nie stać się źródłem fermentu.
    Jednak chciałbym jeszcze zwrócić uwagę na rzekomy prymitywizm ideologii ND-ckiej, jak ją usiłują przedstawiać dzisiejsze j-elita, sugerując, że sprowadzała się do zoologicznego antysemityzmu, czego jednym z istotniejszych przykładów miały być poczynania wspomnianych pałkarzy. Otóż z samą ND-ecją nie mieli oni wspólnego niemal nic, zaś sugerowanie, że zwolennikami Dmowskiego byli przede wszystkim zoologiczni antysemici, i ludzie niewykształceni, to po prostu stek kłamstw. Był to ruch mający najwięcej zwolenników właśnie wśród inteligencji, co ma swoje bardzo szerokie uzasadnienie. Jeśli obecna j-elita nie zna programu ND-ecji, to głównie dlatego, że w przeważającej mierze składa się z „inteligecji” która ukształtowała się za sprawą awansu społecznego, promowanego przez PRL-owskie władze okupacyjne. I pozostała jej w spadku jakaś utajona wdzięczność — za ten awans właśnie. Zaś inteligencja przedwojenna została wykoszona wpierw przez nazistów, potem komunistów, na czym proces się nie zatrzymał, bo jest kontynuowany nawet i po ’89 — acz nie przez eksterminację fizyczną, lecz „jedynie” poprzez zakrzykiwanie i dyskredytowanie, ewentualnie przemilczanie. Tak, jak to robią zagraniczne ekspozytury wszystkich frakcyj kosmopolitycznych w naszym kraju. Jak to określa p. Stanisław Michalkiewicz: stronnictwa „pruskie, ruskie, i francuskie”, a do tego jeszcze po trosze i US-kie, choć tu jest jednak o niebo lepiej.

  11. Cala ta nagonka na Polske to nic innego jak skladowa planu „przedsiebiorstwa holocaust”. Nastepuje wlasnie falszowanie historii poprzez przerzucanie winy i wzmagajaca sie fala roszczen i szantazu przez srodowiska zydowskie, i taka retoryka jest im po prostu bardzo potrzebna jako element wywierania wplywu.

Comments are closed.