Czarni mieszkańcy Zimbabwe witają białych farmerów jak wybawców. „Cudownie, że wróciliście”. Za rasistowskiego rządu Mugabe takie sceny były nie do pomyślenia [VIDEO]

Biały rolnik z Zimbabwe dostał iście królewskie powitanie po powrocie do kraju, z którego go wyrzucono go za rządów byłego prezydenta Roberta Mugabe. Ludzie klaskali, śpiewali, wiwatowali, rzucali mu się na szyję. Za rasistowskich rządów afrykańskiego dyktatora takie sceny były nie do pomyślenia.

Z wojskową eskortą Robert Smart udał się na farmę w Lesbury, około 124 mil na wschód od stolicy, Harare, by świętować i wiwatować z dziesiątkami byłych pracowników i ich rodzinami z okazji powrotu.

Czytaj też: Wyciekło pełne nagranie z momentu tragedii z Australii. „SUV wbija się w tłum masakrując ludzi” [VIDEO 18+]

Robert jest pierwszym białym rolnikiem, który otrzymał ziemię z powrotem, wszystko z powodu tego, że prezydent Mugabe został usunięty z urzędu i został mianowany jego następca, który zamierza cofnąć rasistowskie decyzje o odebraniu ziemi białym farmerom w Zimbabwe.

-„Przybyliśmy, by odzyskać naszą farmę”, śpiewały czarne kobiety i mężczyźni, wczoraj wracając z nowymi właścicielami ziemskimi by dodać im otuchy i wsparcia.

Dwie dekady temu ich przybycie oznaczałoby, że Smart i jego rodzina musieli by odejść z farmy, bo taka była polityka Zimbabwe.

Rządzący zwolennicy partii ZANU-PF, kierowani przez weteranów wojny z lat 70. przeciwko rządom białej mniejszości, eksmitowali wielu białych rolników w ramach brutalnego programu reformy rolnej prowadzonego przez Mugabe.

Biali stanowią mniej niż 1 procent populacji południowoafrykańskiego kraju, ale posiadali ogromne połacie ziemi, podczas gdy wielu czarnych pozostawało w obszarach w większości nieproduktywnych.

Ta rasistowska reforma miały rozwiązać kolonialną nierównowagę własności ziemi wypaczoną w stosunku do Murzynów – powiedział Mugabe. Znaczna część społeczności międzynarodowej zareagowała oburzeniem i sankcjami.

Z około 4500 białych rolników, którzy uprawiali ziemię w Zimbabwe zanim Mugabe rozpoczął swoją reformę rolną w 2000 roku pozostało zaledwie kilkuset.

Nowy prezydent Emmerson Mnangagwa, wieloletni sojusznik Mugabe, ale urażony z powodu wcześniejszego zwolnienia z funkcji wiceprezydenta, obiecał cofnąć niektóre reformy rolne, starając się ożywić prosperującą niegdyś gospodarkę która znalazła się na zupełnym dnie.

Robert Smart to pierwszy biały farmer, któremu zwrócono jego byłą farmę. Wczoraj niektórzy weterani wojenni i miejscowi lokalni przywódcy dołączyli do robotników i wieśniaków, by wraz z nimi śpiewać i radować się z jego powrotu.

– „Och, Darryn” – zawołała jedna z kobiet, starając się przytulić syna Roberta Smarta.

„Jestem zachwycony postawą tych ludzi. Słowa nie mogą opisać tego wspaniałego uczucia – powiedział Darryn.

Powrót Smarta, wspierany przez rząd Mnangagwy, może oznaczać nowy zwrot w polityce własności ziemi. Podczas swojej inauguracji w zeszłym miesiącu Mnangagwa określił reformę rolną jako „nieuniknioną”, nazywając zarządzanie gruntami kluczem do ożywienia gospodarczego.

Miesiące przed wyborami – najpóźniej w sierpniu 2018 r. – nowy prezydent desperacko chce przyciągnąć zagranicznych inwestorów i rozwiązać poważne problemy gospodarcze, w tym masowe bezrobocie i dramatyczny wzrost cen.

Poniżej nagrania z gorącego przywitania białego farmera:

ttp://video.dailymail.co.uk/preview/mol/2017/12/23/4030849714028758420/636x382_MP4_4030849714028758420.mp4

Przeczytaj też: Mocne słowa Jakubiaka. „To Unia chce nas wypchnąć ze wspólnoty. Wiedzą z historii czym się kończy upokarzanie Polski”. W internecie zawrzało [VIDEO]

Wolność24/ Daily Mail

Czytaj też: Trwa walka o ciało Mansona. O prawo do zwłok słynnego mordercy stara się aż pięć osób. „To jest cyrk”

Czytaj też: Rosyjski szpieg na spotkaniu z Tuskiem. „Był też przy Beacie Szydło i Theresie May”