Sommer: Polski rząd kontra przemysł Holokaustu

Na tych łamach sprawa próby wymuszenia z Polaków haraczu przez organizacje przemysłu Holocaustu była opisywana wielokrotnie. Teraz jednak wygląda na to, że właśnie rozpoczęły one decydujący szturm na polską własność. 12 grudnia 2017 r. Senat Stanów Zjednoczonych aprobował Act S.447, znany jako Justice for Uncompensated Survivors Today (JUST) Act of 2017. Ustawa trafi do Izby Reprezentantów i po podpisaniu przez prezydenta, stanie się obowiązującym prawem. Przyznaje on Departamentowi Stanu prawo do oficjalnego wspierania organizacji międzynarodowych, zrzeszających ofiary Holocaustu, oraz do podejmowania kanałami dyplomatycznymi działań zmierzających do odzyskiwania żydowskich majątków utraconych wskutek powojennych nacjonalizacji.

Ustawa odwołuje się do Deklaracji Teresińskiej z 2009 r. Odbyła się wtedy konferencja w Czechach z udziałem przedstawicieli 46 państw (Polskę reprezentował W. Bartoszewski). Rozmawiano o zwrocie nieruchomości należących do Żydów, którzy zginęli podczas Holocaustu. Deklaracja została przyjęta w Terezinie na terenie dawnego obozu koncentracyjnego. Czytamy w niej m.in.: „państwa członkowskie zgadzają się uregulować konsekwencje nielegalnych przejęć własności, takich jak: konfiskaty, sprzedaże własności pod przymusem lub pod groźbami, które to działania były częścią prześladowań, jakim zostały poddane grupy niewinnych osób, z których znacząca większość zmarła, nie pozostawiając spadkobierców”. Realizacja tego postulatu miałaby się odbywać poprzez „…wnoszenia pozwów o odzyskanie byłych własności nieruchomości ofiar Holocaustu, ich spadkobierców, poprzez restytucję lub kompensatę,…”, przy czym „Proces restytucji lub kompensaty winien być szybki i efektywny, przejrzysty, jasny, dostępny oraz nieobciążający kosztami pozywającego”.

Dokument dotyczy całego pozostawionego żydowskiego mienia, także tego którego właściciele nie pozostawili spadkobierców (heirless property). Zwrot bądź rekompensata miałaby być dokonana w pełnej wysokości (100% wartości).

Co to wszystko oznacza? Otóż tyle, że amerykańskie instytucje dyplomatyczne będą naciskały na państwa w których „organizacje” będą chciały odzyskać majątek po Żydach, a tak się składa, że większość tego majątku znajduje się w Polsce. Czyli naciskana na oddanie tego majątku będzie głównie Polska. Ten szturm na polską własność odbywa się publicznie, a polskie media i polscy politycy milczą. Trzeba być ślepym albo sparaliżowanym strachem by nie dostrzegać jak wielkie to zagrożenie. Polski rząd powinien jak najszybciej oświadczyć, że wszystkie tego typu działania uważa za zwykłe przesunięte w czasie szmalcownictwo. Przypomnieć, że to rządy Niemiec i Rosji odpowiadają za „przekształcenia własnościowe” na terytorium II RP, więc powinny odpowiadać za ich skutki. Podkreślić, że w zakonserwowaniu tych „przekształceń” uczestniczył rząd Stanów Zjednoczonych, który przecież oddał Polskę w ręce sowieckich komunistów, więc on też ponosi ewentualną odpowiedzialność. Oraz oczywiście Polska powinna natychmiast wycofać się z deklaracji podpisanej w Terezinie.

A tym wszystkim osobom, które potrafią udowodnić swoje prawa do majątku, trzeba go oczywiście jak najszybciej zwrócić w naturze.