ONR wykiwał prezydenta Gdańska. Więc prezydent Paweł Adamowicz chce… delegalizacji ONR-u

Źródło: youtube
Źródło: youtube

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zapowiedział w niedzielę, że „po raz kolejny” wystąpi z wnioskiem o delegalizację ONR. – Będę też nawoływał prezydentów innych miast, aby wnioskowali o delegalizację tej organizacji – dodał. Jest to reakcja na zjazd i marsz ONR w Gdańsku.

W sobotę po południu – w ramach obchodów 84. rocznicy powstania Obozu Narodowo-Radykalnego (ONR) – ulicami centrum Gdańska przeszło, według policji, do 400 osób ubranych na czarno, ze sztandarami z symbolem falangi. Niektórzy maszerowali z zasłoniętymi twarzami. Skandowali hasła: „wielka Polska to nasz cel”, „tylko ONR”, „znajdzie się kij na lewacki ryj”, „PiS, PO jedno zło”, „śmierć wrogom ojczyzny”, „o wielką Polskę wywalczymy, świętą wiarę obronimy”. Wcześniej w historycznej Sali BHP odbył się ogólnopolski zjazd ONR.

Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz zapowiedział podczas niedzielnej konferencji prasowej, że wystąpi „po raz kolejny” z wnioskiem o delegalizację Obozu Narodowo-Radykalnego. „Będę też nawoływał prezydentów innych polskich miast, aby wnioskowali o delegalizację tej organizacji” – dodał. Przekonywał, że „to co wydarzyło się w Gdańsku, w świetle obowiązującego prawa, może się też odbyć w każdym mieście”.

„Jako gdańszczanie jesteśmy oburzeni, że organizacja ta do tej pory jest organizacją legalną, odnosimy wrażenie, że obóz rządzący PiS rozciągnął parasol ochronny nad ONR i innymi radykalno-narodowymi organizacjami w naszym kraju” – powiedział Adamowicz. Pytał dlaczego państwo polskie toleruje „organizacje jednoznacznie nawiązujące do przedwojennych nacjonalistyczno-faszystowskich tradycji”.

Poinformował też, że będzie oczekiwał „wyjaśnień od ministra spraw wewnętrznych, czy ONR jest pod ochroną państwa polskiego”.

Adamowicz pytany o to, dlaczego ONR otrzymał zgodę na organizację wydarzenia powiedział, że gdański ratusz został w tej sprawie „oszukany”. „Na zgłoszeniu o zgromadzeniu było nazwisko prywatnej osoby, mieszkanki jednej z gdańskich dzielnic, nie było ani słowa o tym, że to rocznicowe uroczystości ONR” – tłumaczył prezydent. „W uzasadnieniu pani wpisała, że zgromadzenie będzie dotyczyć istoty zachowań narodowych i niepodległościowych oraz w przestrzeni publicznej w Polsce” – powiedział samorządowiec.

Zastępca dyrektora Wydziału Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu Miasta w Gdańsku Krzysztof Domagalski poinformował, że zgłoszenie o zgromadzeniu wpłynęło do urzędu miasta 14 marca, zgodnie z ustawą o zgromadzeniach publicznych. „Taki wniosek niezwłocznie jest publikowany w biuletynie informacji publicznej i po sprawdzeniu formalnym jest przekazywany do Komendy Miejskiej Policji” – przypomniał. Zwrócił uwagę, że „gmina nie może sama prowadzić dochodzenia w stosunku do osób zgłaszających zgromadzenie jak również (…) dopytywać o cel zgromadzenia”.

Adamowicz przekonywał, że w procedurze dotyczącej zgłoszenia o zgromadzeniu „nie ma żadnego niedopatrzenia urzędników”. Zaznaczył, że „samorząd nie ma prawa ani możliwości, żeby rozpracowywać osobę składającą wniosek w celu zbadania np. jej powiązań z ONR”. „Tchórzliwi członkowie ONR nie mieli odwagi złożyć wniosku o manifestacji, skryli się za kobietą, która złożyła wniosek nie podając pełnego celu” – ocenił prezydent Gdańska.

„Gdyby którykolwiek z miejskich urzędników wiedział, że za tą panią M.K. kryje się ONR, to każdy wydałby decyzję negatywną ze względu na ksenofobiczny, nacjonalistyczny charakter tej organizacji, której hasła nawołują do niezgody wobec ludzi innych ras, przekonań religijnych” – zapewnił.

Podkreślił, że samorząd wykonuje istniejące prawo. „Ustawa o zgromadzeniach została niedawno zaktualizowana przez PiS, m.in. zlikwidowano system zgód na rzecz zgłoszenia, co oznacza, że gmina nie wydaje żadnej zgody, wystarczy tylko ją zawiadomić” – tłumaczył. „Gmina może jedynie wydać decyzję negatywną, wtedy organem rozpatrującym nie jest wojewoda, jak było przed nowelizacją, tylko sąd okręgowy” – dodał.

W jego ocenie „opłacane przez nas wszystkich służby podległe ministrowi spraw wewnętrznych okazały się równie bezsilne, zostały wykiwane przez ONR”. „Po co te służby, skoro nie jesteśmy uprzedzani przed takimi wydarzeniami?” – pytał samorządowiec.

Wytknął też policji, że nie reagowała na zachowanie uczestników sobotniego marszu. „Funkcjonariusze nie widzieli niczego zdrożnego we wznoszonych hasłach i okrzykach i nie wnioskowali do urzędnika o rozwiązanie zgromadzenia” – mówił Adamowicz. „Policja jest scentralizowanym ramieniem rządu i jeżeli rząd nie daje sygnału, że dla ONR nie ma miejsca w Polsce, to policja zachowuje się dość biernie” – wskazywał Adamowicz.

Odnosząc się do zorganizowania zjazdu ONR w historycznej Sali BHP prezydent Gdańska ocenił, że „jest to niebywały skandal”. „Ludzie Solidarności od wczoraj przeżywają szok (…) budynek, w którym jest Sala, od wielu lat jest własnością NSZZ Solidarność i jest pytanie, co przewodniczący Piotr Duda na to” – dodał. „To jakiś niebywały śmiech historii, niebywała kpina z Lecha Wałęsy, z Andrzeja Gwiazdy, Anny Walentynowicz i tych tysięcy stoczniowców, którzy wtedy strajkowali i którzy byli dalecy od nacjonalizmu, wrogości, ksenofobii” – uznał prezydent Gdańska.

Głos w sprawie zjazdu ONR zabrał też w niedzielę Lech Wałęsa. „Czy o takie wartości Polacy walczyli w Grudniu 1970 i Sierpniu 1980 w Gdańsku? Pytam się kiedy ich PiS zdelegalizuje? Na co wszyscy czekają aż oni przejmą władze? Czy jesteście ślepi i tego nie widzicie czy udajecie że nie widzicie?” – pyta były prezydent na Twitterze.

St. Aspirant Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku poinformował, że zgromadzenie ONR było legalne. „W przemarszu mogło uczestniczyć do 400 osób, a w zapewnianiu bezpieczeństwa brało udział ok. 40 funkcjonariuszy” – poinformował. Powiedział, że nie doszło do żadnych incydentów związanych z przemarszem.

Zobacz: Najnowsze doniesienia z frontów we Francji. 150 rannych w starciach z ekoterrorystami i 63 aresztowanych po protestach przeciwko reformom Macrona [WIDEO]

Źródło: PAP

10 KOMENTARZE

  1. Od 29 lat:
    – zabrać człowiekowi, pod pozorem koniecznych podatków, wszystkie pieniądze
    a następnie DAĆ:
    – 500+
    – mieszkanie+
    – 300 zł +
    – inkubatory+
    – nagrody+
    – delegalizacje+
    – chuj-wie-co+
    – inny+
    – C++

    To, że PiS gra nieczysto to świadczy dobitnie ten ich słynny numer z VAT.
    Ja się pytam: gdzie są ukradzione pieniądze z VAT? Wszak 250 mld. to około 6 towarowych pociągów pieniędzy. Ilość niewyobrażalna. Dlaczego PiS przez ponad 2 lata ich nie odzyskał? Robią z narodu żarty/idiotów czy chodzi o spiżową formułę: my nie ruszamy waszych – wy nie ruszacie naszych?
    Zawsze zwrot VAT był obarczony wysokim ryzykiem poważnej kontroli firmy a wypadku tych 250 mld. cisza. Nie było żadnej kontroli i dalej nie ma? Faktury każda firma ma trzymać 10 lat. Żyd Modzelewski w Studio Polska 14.04.2018 powiedział, że sprawdzenie rocznie 1 mln deklaracji a nawet 5% z miliona jest niemożliwe (sprawdzający urzędnik mógłby dziennie! odzyskać 100 000 zł!)
    A sprawa wydaje się trywialna. Występuje się o zwrot depozytu pochodzącego z kradzieży. Numer rachunku bankowego składa się z 26 cyfr. Numer konta może być zapisany w formacie NRB (Numer Rachunku Bankowego) lub IBAN (Międzynarodowy Numer Rachunku Bankowego) i nie pozwala zagubić nawet jednego grosza. Proste?

    • bo w polityce chodzi o to aby gonić zająca ale go nie złapać… jak go złapią to czym będą bawić „wyborców”, „suwerenów”, czy jak tam ich zwal. Ta cala szopka w rządzących i opozycje to tez jedna wielka sciema, spotykają się w TV, plują jeden na drugiego, a po wszystkim idą na wódeczkę do knajpy i się z tego wszystkiego śmieją, kiedy reszta traktuje ten cały teatr poważnie… aaa no i wszyscy liczą na rozwiązanie problemów, wszyscy, ale nie politycy.

  2. ONR to jedna z niewielu nadziei na niepodlegla, wolna i przyzwoita Polske… Dlatego jest celem tak wielu i tak wscieklych atakow zdrajcow i zaprzancow. Miejmy nadzieje, ze juz wkrotce wiekszosc Polakow zrozumie te niezaprzeczalna prawde.

  3. na moje oko żaden ruch wolnościowy nie może nic wspólnego z ogolonymi na łyso pajacami z którymi łaczy ich kilka wspólnych postulatów na kilka tysiecy możliwych ale widocznie ten kraj jest bardziej pojebany niż mogło by sie wydawać

  4. Dla solidarności i dużej części gdańszczan którzy znają choć trochę historię wałęsa jest nikim,dla solidarności narodowcy są wzorem do naśladowania…kiedyś z komunizmem walczyli żołnierze wyklęci później solidarność teraz o te wartości walczą nacjonaliści chrześcijańscy czyli ONR, MW, NOP więc jeśli ktoś to podważa to delikatnie rzecz biorąc jest ograniczony intelektualnie i nie ma podstawowej wiedzy historycznej.

Comments are closed.