Conchita Wurst czyli „Muszelka Kiełbasa” ma HIV. „Były chłopak grozi mi ujawnieniem moich prywatnych spraw, a ja nie pozwolę nikomu na to, aby mnie zastraszał”

Muszelka Kiełbasa czyli Conchita Wurst ma HIV. Foto: facebook
Muszelka Kiełbasa czyli Conchita Wurst ma HIV. Foto: facebook

Austriacka piosenkarka Conchita Wurst czyli w dosłownym tłumaczeniu na polski „Muszelka Kiełbasa” wyznało na swoim Instagramie, że od wielu lat jest nosicielem wirusa HIV. Artystka/artysta zdecydowało się na publiczne ogłoszenie tego faktu, ponieważ zmusił go/ją do tego szantażem były chłopak. „Ja nie pozwolę nikomu mnie zastraszać lub wpływać na moje życie.”

Thomas Neuwirth czyli Conchita Wurst to austriacki drag queen, piosenkarz wykonujący muzykę pop, jazzową, soulową i R&B, działacz na rzecz środowisk LGBT.

Stało się o nim bardzo głośno po kontrowersyjnej wygranej w 59. Konkursu Piosenki Eurowizji w 2014 roku. Jej/jego zwycięstwo było bardzo mocno komentowane w światowych mediach.

Czytaj też: [TYLKO U NAS!] „To Kościół Katolicki zrodził koronę Polską. A zatem i naród Polski!” Grzegorz Braun o szkodliwości protestantyzmu i zaletach katolicyzmu [VIDEO]

Artystka/ artysta wygrała wówczas dzięki piosence „Rise Like a Phoenix” konkurs Eurowizji. Zasłynęło zwłaszcza poprzez swój wygląd czyli makijaż i bujną brodę.

Muszelka Kiełbasa zdecydowała się ujawnić nieznany dotąd fakt z prywatnego życia. 29-letnia artystka/ artysta oznajmiło swoim fanom, że jest nosicielem HIV. Tłumaczyło, że podjęło tę decyzję z powodu szantażu ze strony byłego chłopaka.

Od wielu lat jestem hiv-pozytywna. Nie ma to związku z moim życiem publicznym, lecz były chłopak grozi mi ujawnieniem moich prywatnych spraw, a ja nie pozwolę nikomu na to, aby mnie zastraszał i wpływał w ten sposób na moje życie. Nie chciałam tego ujawniać ze względu na moich bliskich. Kiedy tylko dowiedziałam się, że jestem chora, od razu poszłam na terapię” – wyznało Conchita Wurst na swoim profilu na Instagramie.

Kiełbasa z brodą dodało także, że nie chciało podawać tej informacji do wiadomości publicznej przede wszystkim ze względu na swoich bliskich. Rodzina i przyjaciele o wszystkim wiedzieli, jedna Kiełbasa chciała im zaoszczędzić niepotrzebnego cierpienia i stresu.

„Wychodzenie z szafy” jest lepsze niż „wypychanie z niej” przez kogoś innego” – podkreśla  i zaznacza, że odkąd usłyszała diagnozę, leczy się i obecnie nie jest w stanie zarazić nikogo wirusem HIV.

heute ist der tag gekommen, mich für den rest meines lebens von einem damoklesschwert zu befreien: ich bin seit vielen jahren hiv-positiv. das ist für die öffentlichkeit eigentlich irrelevant, aber ein ex-freund droht mir, mit dieser privaten information an die öffentlichkeit zu gehen, und ich gebe auch in zukunft niemandem das recht, mir angst zu machen und mein leben derart zu beeinflussen. seit ich die diagnose erhalten habe, bin ich in medizinischer behandlung, und seit vielen jahren unterbrechungsfrei unter der nachweisgrenze, damit also nicht in der lage, den virus weiter zu geben. ich wollte aus mehreren gründen bisher nicht damit an die öffentlichkeit gehen, nur zwei davon will ich hier nennen: der wichtigste war mir meine familie, die seit dem ersten tag bescheid weiss und mich bedingungslos unterstützt hat. ihnen hätte ich die aufmerksamkeit für den hiv-status ihres sohnes, enkels und bruders gerne erspart. genauso wissen meine freunde seit geraumer zeit bescheid und gehen in einer unbefangenheit damit um, die ich jeder und jedem betroffenen wünschen würde. zweitens ist es eine information, die meiner meinung nach hauptsächlich für diejenigen menschen von relevanz ist, mit denen sexueller kontakt infrage kommt. coming out ist besser als von dritten geoutet zu werden. ich hoffe, mut zu machen und einen weiteren schritt zu setzen gegen die stigmatisierung von menschen, die sich durch ihr eigenes verhalten oder aber unverschuldet mit hiv infiziert haben. an meine fans: die information über meinen hiv-status mag neu für euch sein – mein status ist es nicht! es geht mir gesundheitlich gut, und ich bin stärker, motivierter und befreiter denn je. danke für eure unterstützung!

Post udostępniony przez conchita (@conchitawurst)

Czytaj też: Lekki spadek PiS. Punkty zbiera Wolność, SLD i PSL. Najnowszy sondaż preferencji wyborczych

Nczas.com/ Instagram/ Wprost.pl

22 KOMENTARZE

    • chyba każdy facet lgbt? – szansa, aby kobieta zaraziła się od kobiety wynosi 2%, czyli znikoma, natomiast kobieta od faceta aż 60 %! Facet od kobiety 35% a facet od faceta podczas seksu analnego aż 80%… kobieta od faceta podczas seksu analnego też oczywiście 80%.

      • Skąd bierzesz tę procenty? Z strony LGBT?
        2. Jest wiele lesbijek z HIV.

  1. To, że dziwoląg, to mi nie przeszkadza. Przeszkadza, że ci ludzie są zagrożeniem epidemiologicznym.

    „zaznacza, że odkąd usłyszała diagnozę, leczy się i obecnie nie jest w stanie zarazić nikogo wirusem HIV.

    Nie ma tak dobrze. To jest kwestia po pierwsze prawdopodobieństwa (jeśli liczba cząsteczek wirusa jest niewielka, to prawdopodobieństwo transmisji jest bardzo małe, ale jednak nie zerowe). Po drugie, wcześniej czy później zdarzy się niespodzianka: z populacji wirusa w organizmie zostaną wyselekcjonowane warianty odporne na zażywaną kombinację leków. I liczba wirusów zacznie rosnąć, a nosiciel przecież codziennie (ani nawet co tydzień) się nie bada.

    Plastyczność białek HIV jest taka, że jak testowano nowy inhibitor fuzji (BMS-cośtam), to w kulturze komórkowej wirus się robił na to odporny w ciągu dosłownie kilku dni. Przy kombinacji leków, oczywiście, trwa to dużo dłużej, ale nie wiecznie. Dla środowiska gejowskiego mam następującą wiadomość: leczyć się tego NIE DA. Nawet jeśli pojawi się cudowny lek który usunie wirusy, co do jednego, z organizmu, to zintegrowane z DNA nosiciela kopie kodu genetycznego wirusa (prowirus) zostaną i gdy taka komórka zacznie się dzielić, to bęc, wirus znowu zacznie się namnażać. Na pokonanie tego problemu idzie mnóstwo wysiłku i pieniędzy (żeby selektywnie uaktywnić komórki z ukrytym wirusem), tylko ja jakoś nie widzię podstawy teoretycznej, na jakiej miałoby to działać. Jako alternatywę nieśmiało więc doradzam porzucenie „gejowskiego stylu życia”.

    • P.S. Najlepsze, na co będzie można liczyć w przypadku HIV (podkreślam: używam czasu przyszłego, bo to jeszcze pieśń przyszłości) to będzie powtarzana co pół roku szczepionka.

      • tylko debil martwi się HIV, z którym można dziś żyć 30 lat, podczas gdy wirusowe zapalenie wątroby bez wątroby do przeszczepu na czas zabiło 2 moje sąsiadki i sąsiada w 2-3 lata…No i jest jeszcze rak nosogardła i wcale nie musisz robić nikomu loda – wystarczy, że całujesz się z laską, która całowała się z facetem, którego poprzednia laska robiła lody i jedna osoba zaraziła się od drugiej, tak że życzę przyjemnych pseudonormalnych zabaw heteroseksualnych z ich konsekwencjami… Normalni heterycy powinni ponadto udać się do okulisty, bo do tej pory nie zauważyli, że te 100 000 aborcji rocznie w samej tylko Polsce to nie robią lesbijki, czy geje, tylko pary hetero do tego doprowadzają, jak i do tysięcy beczek z noworodkami na strychach, w piwnicach i w szafach…

        • Kłamstwa w sprawie liczby aborcji i tysięcy beczek z noworodkami.
          Druga sprawa, to tacy ludzie, co tak piszą, że z HIV można żyć 30 lat są niebezpieczni dla innych, ponieważ przez 30 lat sporo osób zarażą. Tacy ludzie powinni być obowiązkowo tatuowani na czole, że mają HIV, żeby inni nie wdawali się z nimi w bliższe związki.

  2. aha, czyli już nie zaraża, to może ktoś chciałby spróbować „Kiełbaski” ;-)

  3. Pytanie, czy ala wilk ma brode i hiva na dokładke jak na porządnego lewaka przystało? :)

  4. PiS zamiast wkurzać lud z zaostrzaniem aborcji powinien zrobić porządek z homoterrorystami ktorzy nie mają żadnego poparcia spolecznego

  5. Konsekwencje figli migli 2.0. Czy wreszcie brak odpowiedzialności będzie oceniany w kategoriach zagrożenia dla społeczeństwa?

  6. To dziwadło ma HIV? Jakoś mnie to nie dziwi. Większość homo jest zarażona.

Comments are closed.