Lewandowski w impasie. Sprawa zmiany klubu utknęła w martwym punkcie

Robert Lewandowski spotkał się ze swoim agentem Pinim Zahavim, ale on nie miał dla niego żadnych konkretnych wieści. Sprawa przenosin Lewandowskiego do Realu Madryt, czy do innego klubu nie ruszyła z miejsca.

Lewandowski spotkał się z Zahavim w Monachium. Wieczorem obaj panowie poszli na kolację do japońskiej restauracji.

Czytaj też: Oficjalnie ogłoszone. Buffon odchodzi. Szczęsny bramkarzem nr 1 Juventusu

„Przegląd Sportowy” pisze, że sprawa przejścia Roberta Lewandowskiego do Realu Madryt jest ciągle aktualna – „W ostatnich dniach pojawiły się informacje, że Real Madryt nie jest już zainteresowany pozyskaniem Polaka. Według naszych ustaleń to nieprawda”.

Czytaj też: Lewandowski wyróżniony w klasyfikacji CIES Football Observatory

Według informacji „PS” cala sprawa rozbija się o nieprzejednane stanowisko Bayernu, który nie chce, w ogóle rozmawiać o zwolnieniu Roberta. Piłkarz natomiast jest zdeterminowany, żeby nie tylko odejść do Madrytu, ale w ogóle chce zmienić ligę, w której gra od 8 lat.

Nastawienie Roberta powoduje, że zapewne zaakceptuje transfer do klubów, które nie są lepsze od Bayernu. Warunek, monachijski klub musi się zgodzić, ale na to się obecnie nie zanosi.

W sumie Lewandowski znalazł się w impasie. Real, jak należy sądzić, jednak chyba go nie chce, a inne kluby przyglądają się sprawie, nie angażując się. Bayern zaś bezwzględnie odmawia podjęcia jakichkolwiek rozmów.

Źródło: Przegląd Sportowy

2 KOMENTARZE

  1. No to się buc doigrał.
    W Bayernie JUŻ go nie chcą (bo nikt w Bawarii nie lubi polskich buców),
    a w Realu JUŻ go nie chcą, bo jest zwyczajnie za słaby.

    Niestety Nawałka nie będzie miał odwagi posadzić tego pajaca na ławce, a na boisku Lewandowski będzie tylko gwiazdorzył jak w swoich głupkowatych reklamach (głupie miny przy goleniu i ekstaza z łupieżem).
    Każde niecelne podanie kolegi będzie kwitował zniecierpliwieniem i wielkopańskimi pretensjami.
    Każde wejście przeciwnika – będą tylko FOCHY do sędziego.
    Każde własne złe zagranie – będzie narzekanie na kontuzje, zmęczenie sezonem, krzywą trawę i kurzajki.

Comments are closed.