To Rosjanie zestrzelili MH17. Holenderscy śledczy nie mają wątpliwości

Boeing 777 należący do Malaysia Airlines został zestrzelony przez żołnierzy z 53 Brygady Przeciwlotniczej. Tragedia, w której zginęło 298 osób miała miejsce w 2014 r. Holandia, której obywatele znajdowali się na pokładzie prowadziła od tamtego czasu śledztwo. Zebrane dowody obarczają winą Rosję

Samolot zestrzelono nad wschodnią Ukrainą w czasie zaciętych walk między siłami Kijowa oraz separatystami wspieranymi przez regularne oddziały Federacji Rosyjskiej. Boeing został trafiony pociskiem przeciwlotniczy Buk. Na pokładzie zginęło 298 osób.

Już wcześniej pojawiały się oskarżenia kierowane w stronę Rosji. Jednak dopiero teraz, po czterech latach od tragedii zespół śledczych z Holandii oficjalnie stwierdził, że za zestrzeleniem maszyny stali rosyjscy żołnierze z 53 Brygady Przeciwlotniczej z Kurska.

Ustalenia potwierdzają dodatkowo stanowisko władz Ukrainy, które informowało, że separatystów wspierają siły Federacji.

Boeing, który kierował się do Kuala Lumpur wystartował z Amsterdamu. Zdecydowaną większość osób na pokładzie stanowili Holendrzy – 193 osoby. Z tego powodu to właśnie holenderskie władze prowadziły w sprawie śledztwo.

Szczątki samolotu, ze względu na wysokość, na jakiej doszło do zestrzelenia, zostały rozsiane na ogromnym obszarze objętym dodatkowo konfliktem zbrojnym. Mimo to władzom Holandii przy wsparciu obserwatorów OBWE udało się zebrać większość zwłok oraz resztek maszyny, które posłużyły potem do wskazania winowajcy.

ZOBACZ: Młody Stuhr znów wylewa żale. Czuje się pogardzany…

W 2015 r. Holendrom udało się ustalić, jakiej broni użyto do zestrzelania samolotu. Rosjanie dementowali jednak doniesienia. Moskwa i separatyście wciąż utrzymywali, że za tragedią stoją siły wierne rządowi w Kijowie.

Moskwa nie wydała jeszcze oficjalnej odpowiedzi na stanowisko przedstawione przez Holendrów. Można się jednak spodziewać, że Rosjanie znów zaprzeczą, iż pocisk, który trafił samolot należał do nich.

Źródło: BBC/nczas.com

8 KOMENTARZE

  1. Holenderscy śledczy nie mają złudzeń w oskarżaniu na krzywy ryj ale za to nie mają żadnych dowodów.
    Pomijają kwestię, że to Ukry skierowały ten samolot w samą strefę walk.
    Logika tutaj taka, jak u komucha i mordercy niezłomnych Władka Gomułki, ksywa „wiesław”:
    „Gdybyśmy mieli więcej blachy stalowej, moglibyśmy produkować więcej konserw, ale nie mamy mięsa”

    • Ty tak nienawidzisz Ukraincow, czy jestes pozytecznym idiota (nie zakladam, ze jestes ruskim trollem, choc moze powinienem?)? Ukraincy nikogo nigdzie nie skierowali, co najwyzej nie zamkneli korytarza powietrznego. Od tego do zestrzelenia tak daleko jak z Kremla do prawdy (nie Prawdy, wydawanej w Moskwie).

      Nie wierzysz ustaleniom sledczych? OK. Ale skad u ciebie taka wiara w slowo Rosjan? U nich pojecie prawdy jest zupelnie inne niz na Zachodzi (i u nas tez). Poczytaj de Custine „Listy z Rosji” – ksiazka stara jak swiat (ponad 100 lat) a opisuje Rosje i Rosjan niesamowicie trafnie.

  2. A mimo to holendersko – brytyjski gigant Royal Dutch Shell bierze udział w budowie Nord Stream 2. Niesamowite…

  3. Czy nie jest zastanawiajacym jest fakt, ze wszystkim ekspertom lotniczych aktow bandytyzmu udaje sie okreslic sprawce, a do tej pory nikt nie moze wskazac przyczyn zwiazanych z funkcja „pancernej brzozy” ?

  4. już myślałem, że to był akt holokaustu, ale tam nie było Srulów, więc to nie był akt holokaustu

  5. I to mnie właśnie do szału doprowadza. W tym samolocie zginęli cywile, a Holendrzy i tak doprowadzili do tego, że to oni prowadzili śledztwo. U nas zginęła głowa państwa, dowództwo wojska, a te barany z PO oddały dochodzenie Ruskim. No nie szanujemy się gorzej, jak tak ostatnia *urew.
    Nie chodzi mi o przyczynę, chodzi o to, że żaden szanujący się kraj nie oddałby śledztwa w ręce strony żywotnie zainteresowanej jej wynikiem (ruski samolot, ruskie części, ruskie przeglądy, ruskie lotnisko i obsługa). No tak nie robi nikt normalny.

Comments are closed.