Sprzyja powstawaniu raka, ale dzisiaj praktycznie nie da się go uniknąć

Obrazek ilustracyjny. Foto: pixabay
Obrazek ilustracyjny. Foto: pixabay

Jak informuje naukowe pismo medyczne „Science Translational Medicine” eksperymenty przeprowadzone na myszach sugerują, że triklosan – powszechnie stosowany środek antybakteryjny – ma związek z zapaleniem jelita grubego i rozwojem nowotworów jelita.

Triklosan należy do grupy chlorowanych fenoli. Bywa reklamowany jako „mniej szkodliwy niż sól kuchenna”. Wszedł na rynek w latach 60. i szybko się rozpowszechnił jako środek przeciwgrzybiczy i bakteriobójczy.

Triklosan dodawany jest w sumie do tysięcy różnych produktów m.in. do mydeł, detergentów, past do zębów, dezodorantów, tkanin i tworzyw sztucznych, z których wytwarza się na przykład zabawki czy pojemniki na żywność.

Triklosan oraz produkty jego rozpadu przez długi czas utrzymują się w środowisku. Można je znaleźć w glebie, wodzie, organizmach zwierząt i ludzi, a nawet mleku matek.

Badania dotyczące wpływu triklosanu na układ pokarmowy myszy przeprowadził zespół, którym kierowali: dr Guodong Zhang, Haixia Yang i Weicang Wang z University of Massachusetts w Amherst.

Podczas badań na myszach z genetyczną predyspozycją do zapaleń jelit (IBD) okazało się, że triklosan zmienił skład mikrobiomu jelitowego myszy oraz ograniczył różnorodność żyjących w jelicie bakterii. Nasilił procesy zapalne i objawy zapalenia jelita, a także pobudził rozwój komórek nowotworowych.

W przypadku szczepu myszy pozbawionych bakterii jelitowych nie zaobserwowano biologicznych efektów podawania triklosanu. Podobnie było w przypadku myszy genetycznie pozbawionych receptora TLR4, wpływającego na komunikację organizmu – gospodarza z jego mikrobiomem.

Zdaniem autorów potrzebne są dalsze badania oraz ewentualne regulacje dotyczące stosowania triklosanu. Substancja ta występuje w 75 proc. próbek moczu mieszkańców USA (dane National Health and Nutrition Examination Survey) i należy do 10 najważniejszych zanieczyszczeń w tamtejszych rzekach.

W komentarzu redakcyjnym zwrócono uwagę, że w USA praktycznie nie da się uniknąć kontaktu z triklosanem, a mimo to nadal niewiele wiadomo o wpływie tej substancji na zdrowie. (PAP)