Blisko 800 tys. mercedesów z silnikiem diesla do kasacji. 238 tys. w Niemczech. Ile w Polsce?

Mercedes GLC. Fot. wikipedia
Mercedes GLC. Fot. wikipedia

Koncern Daimler musi wycofać w RFN 238 tys. pojazdów z oprogramowaniem, które pod pewnymi warunkami wyłącza kontrolę emisji spalin w dieslach – oświadczył niemiecki minister transportu Andreas Scheuer. Łącznie problem ma dotyczyć 774 tys. pojazdów w Europie.

Scheuer poinformował o decyzji ministerstwa w poniedziałek po spotkaniu w Berlinie z prezesem zarządu Daimlera Dieterem Zetschem. Zetsche zapewnił o „transparentnej współpracy” z rządem prowadzonej w „najwyższym tempie”. Według oświadczenia Daimlera koncern odwoła się od decyzji rządu.

Jak podało ministerstwo, obok lekkich samochodów dostawczych Mercedes-Benz Vito problem dotyczy Mercedesa GLC 220d i C220d.

W maju niemieckie ministerstwo transportu wezwało Daimlera do przeprowadzenia napraw w ponad 6 tys. samochodów Vito. Chodziło o wysokoprężne jednostki napędowe Euro-6 o pojemności 1,6 litra. Zdaniem niemieckich władz nie spełniały one wymogów środowiskowych i emitują do atmosfery zbyt dużo szkodliwych substancji. Koncern nie zgadzał się z zarzutami, jednak zapewniał, że przygotuje specjalną aktualizację oprogramowania, która wyeliminuje problem.

W niedzielę „Bild am Sonntag” poinformował, że Niemiecki Federalny Urząd Motoryzacji (KBA) wykrył pięć „nielegalnych” urządzeń w silnikach pojazdów koncernu Daimler. Według gazety sprawa może dotyczyć 1 mln samochodów z silnikami Diesla; miały one spełniać normę emisji Euro 6.

Czytaj także: Nawet zwolennicy PiS… chcą TRZYKROTNIE niższych podatków! Ruszyła propaganda „janosikowego na niepełnosprawnych”

Rzecznik Daimlera odmówił komentarza w tej sprawie, podkreślając jednocześnie, że koncern współpracuje z KBA i ministerstwem transportu, aby wyjaśnić wszelkie wątpliwości. Według KBA Daimler miał instalować urządzenia, które da się wyłączać.

Koncern konsekwentnie twierdzi, że działał w ramach obowiązującego prawa. Kwestią sporną jest tutaj – podobnie jak u innych producentów samochodów – tzw. okno termiczne czyli zakres temperatury zewnętrznej, przy którym odbywać się może neutralizowanie tlenków azotu w spalinach. Gdy temperatura zasysanego z zewnątrz powietrza odchyla się nadmiernie od tego zakresu, praca systemu neutralizującego grozi nawet uszkodzeniem silnika i dlatego Komisja Europejska zezwoliła, by neutralizacja była wówczas przejściowo wyłączana.

W następstwie dochodzenia podległej rządowi USA Agencji Ochrony Środowiska (EPA) Volkswagen przyznał się we wrześniu 2015 roku do zainstalowania w łącznie około 11 mln samochodów oprogramowania pomagającego fałszować wyniki pomiarów zawartości tlenków azotu w spalinach silników Diesla. Oprogramowanie to, znane pod angielską nazwą „defeat device” (urządzenie udaremniające), w celach oszczędnościowych wyłączało system neutralizowania tlenków azotu podczas normalnej eksploatacji samochodu i włączało go po rozpoznaniu, że silnik poddawany jest testom.

Volkswagen znalazł się w ten sposób w centrum największego skandalu, jaki dotknął w ostatnich latach globalną branżę motoryzacyjną. Z czasem podobne zarzuty zaczęły być formułowane wobec innych niemieckich koncernów m.in. BMW i Daimlera.

Nie wiadomo jakiej ilość mercedesów ten sam problem dotyczy w Polsce. Jednak porównując wielkość i siłę nabywczą obu krajów można zakładać, że chodzi o kilkanaście, a może nawet kilkadziesiąt tysięcy aut.
(PAP)

Czytaj także: Brukselscy biurokraci wykazali litość. Ułaskawili bułgarską krowę Penkę, która wróciła z zagranicy bez kwarantanny

23 KOMENTARZE

  1. Dobrze, a teraz tak serio, to czy te diesle rzeczywiście tak kopcą, że trzeba je aż wycofywać z ruchu, co oczywiście odczują głównie zwykli nabywcy tych aut, a nie koncern? Skoro handluje się limitami spalin w pakietach klimatycznych to wystarczyłoby po prostu doliczyć Niemcą te 700tyś kopcących Merców i po sprawie. Tu widać że Trump ostro wziął się za zagraniczną konkurencję, tu cła, tam wybuchają skandale z dieslami oczywiście niemieckimi bo te francuskie to amerykanie i tak nie kupują, co innego Merce czy Beemki

  2. Wprowadzając te durne eurokomunistyczne regulacje niemiaszki narobili sobie tylko syfu i strat sięgających kilkudziesięciu miliardów Euro.

    • Dzięki eurokomunizmowi Niemcy produkują najlepsze samochody na świecie. Nawet JKM jeździ BMW a nie Geely czy Ładą.

      • Ale co mnie obchodzi czym jeździ JKM? Weź już wyluzuj bo Twoich głupich komentarzy pod każdym artykułem nawet się nie da czytać. Czy Ty innych zajęć nie masz, psa, dzieci, jakiś znajomych na przykład?

          • Niestety to nie baba tylko obojnak.B.modne stworzenie.Odkąd w tamach terapii pozwolono na użytkowanie komputera na oddziałach specjalnych,namnożyło się tego tałatajstwa hoho..Ledwo przyjdzie z jakiejś manifestacji już dupę truje.

      • Niemcy kiedyś robili bardzo dobre samochody. Teraz, dzięki eurokomunizmowi, robią samochody może i luksusowe, ale dobre tylko na samym początku eksploatacji. Prędzej bym włoski samochód kupił (silnik 1,9 JTD wymiata wszystkie niemieckie osiągnięcia – nawet w Oplach go wolą) niż niemiecki.
        Na szczęście mam japoński i takie dylematy mnie nie dręczą.

        • Jtd dobre, ale nie lepsze od TDi, a na pewno nie od 1.9. Super japońce – którego masz lepszego diesla: zacierajacego sie mazdy, czy Subaru, który nie dożywal 20tus? A moze toyoty d4d, z problemami odpalania na cieplo, tak ze nawet serwis tego nie mogl naprawić…

        • Ale nikt normalny nie jeździ samochodem 20 lat tylko prawiczek. Lewacy zmieniają samochód po paru latach na nowszy model i tu niemiecki jest super.

  3. Do Polski to zostaną one sprowadzone z Niemiec. Przecież i tak kopcą mniej niż Audi 80 i Golfy III.

  4. super markety niemieckie to dopiero one truja , te wszystkie opakowania wywiezione do polski to dopiero daja czadu

  5. Mam nadzieję że mój też załapie się na zwrot. Niby tylko niecały rok, ale totalnie mi się znudził.

  6. Wycofanie dieslowskich mercedesów z rynku. Wartość? Ok 155 mld złotych. Jak nasz dobroduszny rząd zlituje się nad finansami „biednego” oszusta? Może wykupi na skarb państwa 238 tysięcy trefnych aut? W końcu co za różnica, czy sprawdza poziom spalin, czy nie? W Polsce? „Bruner, nie takie numery ze mną” to tylko w stawce większej niż życie.

  7. USA nie chce diesla ? czemu ?
    Odpowiedź jest prosta Tesla z miliardowy kapitałem i Trump też z miliardowy kapitałem to oni jedyni w świecie są w stanie zniszczyć diesla który w większej części podchodzi z Niemiec w te trujące samochody wejdą Eko pojazdy biznes na skalę światową i z nie wyobrażającym zyskiem

  8. Jak ktoś lubi samochód z silnikiem od traktora, to nie powinien narzekać. Chcącemu nie dzieje się krzywda.

  9. Jak to dobrze że w Polsce nie ma przemysłu motoryzacyjnego i ten problem nas nie dotyczy ;)

Comments are closed.