Trump zadowolony z pierwszego spotkania. Pochwalił Kima

Zadowoleni Kim Dzong Un i Donald Trump. Dostawca: PAP/EPA.

Spotkanie z Kim Dzong Unem było „bardzo dobre”, mamy „doskonałą relację” – powiedział we wtorek dziennikarzom prezydent USA Donald Trump po rozmowie „w cztery oczy” z dyktatorem Korei Płn., zanim obaj przywódcy zasiedli do dwustronnych rozmów w szerszym gronie.

Trump wypowiedział się w ten sposób po wyjściu z pokoju, w którym przez ok. 50 minut rozmawiał z Kimem na osobności, jedynie w towarzystwie tłumaczy. Następnie obaj zasiedli przy stole w towarzystwie innych członków obu delegacji.

Czytaj też: Historyczne spotkanie. Trump i Kim Dzong Un rozmawiali się „w cztery oczy”.

Rozmowy odbywają się w ramach rozpoczętego we wtorek rano, pierwszego w historii szczytu przywódców USA i Korei Płn. w Singapurze. Dyskusje dotyczą denuklearyzacji Korei Płn. i nawiązania przyjaznych relacji pomiędzy Waszyngtonem a Pjongjangiem.
(PAP)

2 KOMENTARZE

  1. Denuklearyzacja Korei=denuklearyzacja Rosji.
    Jeśli Kim, posiada jedną komórkę mózgową więcej niż nasze wszystkie rządy od 1989r. a jestem przekonany, że tak jest, to nie dość, że nie denuklearyzuje swojego państwa, to jeszcze nie podpisze zobowiązania do przestrzegania doktryny „no – first use”.
    I co mu zrobią?

    • To jest jedna wielka ustawka.
      Obaj giganci muszą przedyskutować redukcję uzbrojenia Północnych Komuchów a problem sprowadza się do tego, że koreański samolot, tak myśliwski MiG 17 jak i bombowy Ił 28, jest wielokrotnie tańszy od rakiety którą by go chcieli strącić Amerykanie a nawet są tańsze od pocisków do działka M61 Vulcan z myśliwca F16. Taki to jest problem z czerwonymi żółtymi.
      Poza tym, to te ich rakiety są zupełnie (prawie) niegroźne ponieważ one się wzbijają pionowo i spadają głównie na łeb tym żółtym-czerwonym.
      Ostatnia wzbiła się na 1700 km i spadłą 900 km od miejsca wystrzelenia.
      O jakimkolwiek celowaniu nie ma nawet mowy.
      To jest jedna wielka ustawka.

Comments are closed.