Ekologowie wraz z państwowymi urzędnikami straszą nas globalną klęską głodu, potopem wskutek ocieplenia klimatu i innymi katastrofami naturalnymi. Większość z tych kasandrycznych przepowiedni wyssana jest z palca. Celem informacyjnego terroru jest zwiększanie podatków pod pretekstem ochrony środowiska. Naukowcy mają już dość propagandy akademickiego lewactwa.
Na całą tę ideologiczną papkę znaleźli odpowiednie określenie - „junk science“, czyli pseudonauka, dla której odpowiednie miejsce znajduje się w koszu na śmieci. Katastroficzne mity rozwiewa raport „O skutkach globalnej zmiany klimatu“ przygotowany przez ceniony instytut opiniotwórczy International Policy Network z Londynu. Autorami opracowania są naukowcy i futurolodzy związani z takimi ośrodkami, jak American Enterprise Institute, Danish Academy for Future Studies oraz uniwersytetami w Cambridge i Sztokholmie.
PAŃSTWO IDEOLOGIZUJE NAUKĘ
Autorzy raportu, wśród których dr Madhav L. Khandekar, związany z naukowymi wydawnictwami „Natural Hazards“ i Climate Research oraz prof. William Keatinge, autor ponad 200 prac naukowych z medycyny, dowodzą, że teoria względności obowiązuje również wśród intelektualistów. „Modele zmian klimatycznych różnią się w zależności, czy zostały przygotowane przez inżynierów związanych z przemysłem lotniczym, zatrudnionych przez sektor prywatny, z których projektów korzysta transport publiczny, czy przez naukowców opłacanych przez państwo, którzy są wynagradzani, jeśli ich modele są użyteczne dla polityków i ich otoczenia.
Od czasu, gdy politycy coraz chętniej finansują badania naukowe, ich wyniki stanowią wymówkę dla wprowadzania regulacji rynku i zwiększonego opodatkowania. Nie możemy się więc dziwić, że (zatrudniani przez państwo naukowcy) wyolbrzymiają (negatywny) wpływ człowieka na klimat“ - czytamy we wstępie.
Okazuje się, że przez wiele lat profesorowie na państwowych etatach robili wodę z mózgu opinii publicznej, kreując atmosferę lęku i zagrożenia na podstawie doniesień nie mających odzwierciedlenia w rzeczywistości. Badania naukowe były chętnie finansowane przez rząd, ponieważ politycy mogli posługiwać się wygodnymi dla nich wynikami badań, przy okazji wprowadzania kolejnych regulacji i zwiększania opodatkowania. Retoryka manipulacji pozostała niezmienna. Politycy tłumaczyli, że troszczą się o społeczeństwo i tylko państwo jest w stanie chronić obywatela przez czyhającymi nań niebezpieczeństwami. Tę tezę szybko podchwycili niedouczeni dziennikarze państwowych mediów, ogłaszając rychłe katastrofy na lewo i prawo.
Szkopuł w tym, że większość „zagrożeń“ zostało wymyślonych na zlecenie.
ZIMNY PRYSZNIC Państwo żeruje na lękach swoich obywateli.
Spośród rozmaitych analiz dotyczących ocieplenia klimatu na kuli ziemskiej najbardziej radykalne przewidywały wzrost temperatury na Ziemi o nawet o 5,8 stopni Celsjusza w ciągu najbliższych 100 lat! Tymczasem realistyczne prognozy mówią zaledwie o dwustopniowym wzroście. Kto straszy? Oczywiście organizacje sponsorowane bezpośrednio przez rządy. Marcin Dgerup, prezydent Duńskiej Akademii Studiów nad Przyszłością, zwraca uwagę, że katastroficzne przepowiednie o globalnym ociepleniu wskutek emisji dwutlenku węgla pochodzą z Międzyrządowego Panelu o Zmianach Klimatów (Intergovernmental Panel on Climate Change - IPCC). Natomiast IPCC został powołany przez Światową Organizację Meteorologiczną i UNEP (United Nations Environment Programme).
Dgerup podkreśla, że prognozę można wsadzić między bajki, bowiem nie do końca wiadomo, w jaki sposób emisja CO2 rzeczywiście wpływa nie jesteśmy w stanie przewidzieć, ile CO2 zostanie wyemitowane w przyszłości. Następnie autor opracowania wykazuje, że ilość dwutlenku węgla wydalanego do atmosfery spada od lat 80., natomiast modele skonstruowane są na bazie znacznie zawyżonych trendów historycznych. Analogiczne zarzuty dotyczą metanu, którego wydalana ilość zależy od populacji ludzi i zwierząt. Tak więc z pewnością nie możemy być pewni aż tak dużego ocieplenia klimatu, jaki sugerują prorządowi naukowcy. Jedyne, czego możemy być pewni, to wzrastających regulacji rynku pod pretekstem ograniczenia emisji CO2, a także większych sankcji w stosunku do producentów zanieczyszczeń.
PROTOKOŁY MĘDRCÓW Z KIOTO
Protokół z Kioto, przed którego podpisaniem długo wzdragali się przywódcy największych państw świata, jest już litanią strachu. To z pewnością najdłuższy plan w historii centralnego planowania, którego nie mógłby się powstydzić nawet I sekretarz partii ZSRS. Obejmuje on nie jakąś pięciolatkę, ale aż 75 lat! Dokument jest lansowany przez urzędników jako ostatnia szansa dla świata, który nieuchronnie zmierza ku samozagładzie. Globalne ocieplenie klimatu spowoduje, według kolaborujących z państwem ekologów, nie tylko klęskę głodu wskutek zmniejszenia produkcji rolnej głównie w krajach najbiedniejszych, ale także wzrost populacji chorej na malarię! To nie koniec. Grożą nam deficyty wody. Mieszkańcy miast nie będą mieli wody do picia, a w lasach będą usychały drzewa. Natomiast na północy będzie jeszcze gorzej, bo tam wody będzie aż zanadto. Lodowce zaczną topnieć, a poziom wody w morzach podniesie się w 2080 roku aż o 40 cm. Tak, dobrze państwo czytają. Ekolodzy wiedzą, co nas czeka w 2080 r.! Ściślej: co złego może nas spotkać w 2080 r., jeśli nie dostosujemy się do ich regulacji. Wreszcie globalną plagą, której doświadczyć mogą tylko entuzjaści kanału National Geographic, staną się przerażające torna da, cyklony, sztormy. Może dziać się naprawdę niebezpiecznie.
Włos się jeży na głowie, ale na szczęście nie jesteśmy sami, bo mamy przecież rząd. Rząd ochroni nas przed Armagedonem, jeśli będziemy płacić coraz większe podatki i dostosujemy się do narzucanych regulacji. Indur M. Goklany z American Enterprise Institute jest innego zdania. Większe podatki i regulacje prowadzą do biedy. Natomiast wszelkie problemy doskonale rozwiązuje samo społeczeństwo kapitalistyczne. Czy słyszał ktoś, aby w USA obawiano się, że komuś zabraknie wody lub jedzenia? Czy można rozwiązywać problemy, wprowadzając regulacje i ograniczenia? Czy żadnemu urzędnikowi nie przyszło do głowy, że pieniądze zamiast na podatki firmy mogą przeznaczać na badania i rozwój nowych technologii?
MALARIA W EUROPIE?
To nie koniec ekologiczno-etatystycznych absurdów. Naukowcy spowinowaceni z rządami przekonują, że mieszkańcy wysp i wybrzeży powinni emigrować w głąb lądu bądź już dziś spisywać testamenty. Sztormy i huragany, wraz z podnoszącym się poziomem morza, przywołują na myśl sceny szalejących żywiołów wprost z hollywoodzkich filmów katastroficznych. Tymczasem prof. Nils Absalon Morner, szef katedry paleogeofizyki i geodynamiki Uniwersytetu Sztokholmskiego, wykazuje na przykładzie Malediwów, że wzrost poziomu morza jest symboliczny, a okresowo nawet się zmniejsza.
Naukowcy skupieni wokół IPCC znacznie zawyżyli prognozy niż wynikałoby to z obliczeń i obserwacji. W 1995 r. paneliści IPCC ogłosili, iż wkrótce w Europie Południowej zacznie rozprzestrzeniać się malaria. Europa zaś ma zmienić klimat z umiarkowanego na tropikalny. Dwa lata później amerykańska Agencja Ochrony Środowiska przekonywała, że aż 60 proc. populacji globu będzie zagrożona tą chorobą, a liczba nowych infekcji wzrośnie nawet o 80 mln. Dr Paweł Reiter z Instytutu Pasterura w Paryżu przyznaje, że owszem, malaria atakowała w historii Europy wielokrotnie, jednakże plagom nie można przypisywać związku ze zmianami klimatycznymi. Polacy nie powinni więc rezygnować z wczasów pod namiotem w obawie przed ukąszeniami komarów, bowiem nowoczesne rolnictwo i wzrost standardu życia ogranicza powrót malarii do Europy do minimum. Dr Reiter uważa, że wprowadzanie opinii publicznej w błąd, wbrew badaniom naukowym, jakoby globalne ocieplenie powodowało wzrost zagrożenia malarią oraz wyciąganie publicznych pieniędzy pod pretekstem „zatrzymania globalnego ocieplenia“ - jest „niemoralne“.
POGODA DLA RZĄDU
Gdy jako reporter jeździłem do Rosji i krajów byłego ZSRS, ludzie patrzyli na mnie, jakby mieli mnie widzieć ostatni raz w życiu. Po przyjeździe zwykle okazywało się, że jest bezpieczniej niż w Polsce, czemu i tak nikt nie dawał wiary. Wielka jest siła przesądów bazujących na lęku. Aktywiści, ekologowie, dziennikarze, politycy, biurokraci terroryzujący opinię publiczną lękiem przed tornadami, powodziami, lawinami, trzęsieniami ziemi to w rzeczywistości ekoterroryści wymuszający haracz na podatnikach pod pretekstem fikcyjnych zagrożeń, które sami wykreowali.
Obecnie według badań Amerykanie oglądają trzy razy więcej programów o pogodzie niż jeszcze 30 lat temu. Większość danych dostarczanych jest przez instytucje państwowe. Podobna tendencja utrzymuje się w Kanadzie. Eksperci zauważyli, że na nagłówki pierwszych strony gazet znacznie częściej trafiają informacje o katastrofach niż inne informacje. Wskutek opisywanych zabiegów przeciętny obywatel jest przekonany o ogromnym zagrożeniu ze strony środowiska naturalnego i z nadzieją zwraca się ku władzy. Coraz częściej słyszy się także, że wszelkie anomalie są wynikiem rozwoju cywilizacyjnego i kapitalizmu.
W rzeczywistości niebezpieczeństw naturalnych nie jest ani o wiele więcej, ani mniej niż bywało dawniej. Faktem jest, iż właśnie cywilizacja ratuje człowieka przed zagrożeniami ze strony natury, o czym nasi przodkowie mogli tylko marzyć. Warto podkreślić, że osiągnięcia cywilizacji zawdzięczamy nie urzędnikom, lecz wyłącznie odwadze, pomysłowości i kreatywności wynalazców wspomaganych przez przedsiębiorców, ryzykujących prywatnym kapitałem, aby innowacje pojawiły się na rynku. A teraz za pomocą manipulacji informacją biurokraci starają się wywrócić świat do góry nogami.
Tusk przestanie mówić o “drugiej Irlandii”. Dla odmiany PIS “zamierzy się z kryzysem gospodarczym”. 10 komentarzy
“Wielka” reforma w brytyjskich szkołach: nauczyciele = “nawigatorzy wiedzy”; biblioteki = “sklepy idei”; kucharki = “asystentki produkcji w edukacyjnym centrum żywnościowym” 5 komentarzy
Chadecy forsują obniżenie ciężarów podatkowych oraz wyeliminowanie zimnej progresji podatkowej. 8 komentarzy
Dochody ponad 250 tys. firm zostaną objęte 21-procentowym podatkiem! 10 komentarzy
Artur Zawisza: “W sensie ideowym PIS nawiązuje do nurtu próbującego od dwustu lat imitować klasyczną prawicę” 30 komentarzy
Ustawa “o równym traktowaniu studentów szkół wyższych” w praktyce. 20 komentarzy
30 Października 2007 o 12:00
Tak naprawde to naukowcy skupieni wokół IPCC zanizyli prognozy aby jeszcze dac ludziom nadzieje. Bo wielu juz tej nadzieji nie ma.
Wspolczesna kapitalistyczna gospodarka rzadzona jest przez wielkie korporacje, ktore maja czasami wieksza wladze niz panstwa. W tej gospodarce nie ma miejsca na maly prywatny sektor, na male kilkuosobowe a nowe kilkuset osobowe firmy.
To nie jest kapitalism o jakim Pan Tomasz sni.
To wielkie korporacje wycinaja ostatnie dziewicze lasy Amazoni, Madagaskaru czy Birmy. Wielki przemysl niszczy wszystko co napotka po drodze.
Jedynym ratunkiem jest przejscie do gospodarki lokalnej.
To nie jest istotne o ile temperatura na ziemi sie podniesie i o ile dziura ozonowa sie powiekszy. Istotne jest , ze korporacje i przemysl zabija ostatnie nadzieje w nas.
Wolny rynek nie jest dla nas, to rynek dla Gigantow, aby bez przeszkod mogly szybko dobic malych lokalnych producentow.
Czy mysli Pan, ze nizsze podatki, nizsze ceny jest dobre dla nas? Bedzie mial pan wiecej pieniedzy na kupowanie bubli , ktore niedlugo pozniej znajda sie na wysypisku smieci. Bedzie pan jezdzil luksusowym samochodem w miastach w ktorych nie bedzie dobrego powietrza. Z braku ruchu zacznie chorowac pana kregoslup i inne narzady, nie mowiac o plucach ktore straca swoja wydajnosc. Straci pan przyjaciol, bo oni beda mysleli tylko o coraz wiekszych pieniadzach.
Pozdrowienia
Raffe
31 Października 2007 o 15:37
Niepotrzebnie NCZ angażuje sie w zwalczanie poglądów ekologicznych. Ochrona przyrody jest wartością, tak jak sama przyroda. Zmiany jakie dokonują sie na naszych oczach odbywają sie kosztem środowiska: wody, powietrza, krajobrazu i wreszcie samego człowieka. Można udawać, że wszystko jest w porządku, a z ekologów robić wariatów i wmawiać ludziom, że drogę trzeba wybudować, żeby nie było wypadków. Ale pogorzelcy w Kaliforni już chyba nie myślą tak jak dawniej. Może coś zrozumieli.
1 Listopada 2007 o 17:06
nczas nie zwalcza pogladow ekologicznych. chyba nie do konca zrozumiales artykul. jesli chcesz byc ekologiem to badz.. tylko nie kaz zeby inni nimi byli.
3 Listopada 2007 o 01:49
Abstrahując od globalnych skutków dalekosiężnych emisji CO2 , jasnym być powinno, że należy ograniczać emisję spalin ze wzgledu na skutki lokalne zwłaszcza dla mieszkanców miast. Dlatego też wszelkie obciażenia finansowe nakładane na trucicieli n.p. zbyt mocne samochody , jako kary ekologiczne nie mogą być uznane za sprzeczne z doktryną liberalną. Złodziejska motywacja obecnych władz nie może tego przesłaniać. Z przykroscią słucham więc postulatów typu “benzyna po złotówce” czy o “konieczności” budowy autostrad. Uważam, że należy w działaniach propagandowych skupić sie na postulacie całkowitej liberalizacji w tym przypadku transportu która może wymusić oszczędzanie, więc spadek cen (kolei, taksówek ) i automatycznie emisji spalin.
9 Listopada 2007 o 10:52
[...] Ekologia jest ostatnio modnym tematem, nawet film dokumentalny autorstwa Al. Gore (niedoszły prezydent, wiceprezydent) dostał Oskara w tej kategorii. Dokument ten przedstawia czarną wizję przyszłości, wszystkie wykresy wykładniczo idą w górę. Wiemy jak ważna jest ochrona środowiska, ale ostatnio pojawiły się głosy, że nie można dać się zwariować, bo mamy wpływ tylko na 1% zmian, za to podatki mogą pójść w miliony i ktoś może na tym nieźle zarobić… Więcej w artykule Ekoterror - ocieplenie klimatu i inne bzdury [...]
11 Listopada 2007 o 11:52
Pan, panie to masz za bardzo to wszystko pomieszane. Pokrecone jakies. Naladowane. Napakowane. Narwane. Za duzo, za duzo tego na raz sie kolacze…
16 Listopada 2007 o 17:13
Najlepszym rozwiązaniem są elektrownie wodne, małe i dużo, po to by energia elektryczna kosztowała 10-20% ceny obecnej, zmiana silników spalinowych na elektryczne,stacje benzynowe przystosowane do wymiany akumulatorów w takich elektrycznych samochodach,(studenci z Gdańska zrobili takie auto,-też o tym pisał N.CZ.
Tani prąd spowoduje opłacalność przewozu TIR-ów koleją.Nie trzeba będzie na gwałt budować autostrad.
A przede wszystkim przestaniemy być uzależnieni od rosyjskiej ropy i rosyjskiego gazu.
Nie będziemy się martwić o bezpieczeństwo energetyczne kraju.
Czy ktoś policzył jakie pieniądze musimy zapłacić ruskim za gaz i ropę w ciągu roku.
A wciągu 10…..20lat.Ile i czego można by wybudować.
Tylko czy UE pozwoli nam na takie rozwiązania.
Piszcie co o tym myślicie.
12 Grudnia 2007 o 18:44
Do Raffe,
człowieku z taka wizją przyszłości mógłbyś zawodowo parać sie wróżbiarstwem, ludzie kochają jak sie ich straszy. Ale w tym miejscu oprócz eko-biadolenia trzeba jeszcze rzeczowych argumentów. Przynajmniej tak dyskutują ludzie na poziomie zamiast sie obrzucać smieciem obiegowych opinii bez naukowych podstaw.
A brednie o dziewiczych lasach wywołują tylko politowanie. Nie istnieje coś takiego jak lasy dziewicze. Istniało może miliony lat temu. Ale od wielu setek tysięcy lat są one kształtowane w taki czy inny sposób przez człowieka.
Co do wielkich korporacji, to prawda , że sa wszechmocne i zachłanne - ale kto je takimi uczynił? Właśnie państwa i organizacje typu Eurounia, centralizujące swoje wpływy i dzielące sie szczodrze kasą z tymi organizacjami - ale do kapitalizmu ma sie to jak demokracja socjalistyczna do zwykłej demokracji. Dla jasności demokracja w cywilizowanych krajach wcale nie oznacza ubóstwionej możliwości gnojenia mniejszości przez większość w przeróżnych bezsensownych głosowaniach…
jesli idzie o podatki, jak chcesz oddaj państwu wszystko co zarobisz - głupców nie sieją, sami sie rodzą - ale bezmyślne akceptowanie faktu, iż państwa po prostu coraz bezczelniej okradają ludzi z wyników ich trudu i pracy zasługuje tylko juz na wzruszenie ramionami, co niniejszym czynię.
Chociaż - może wszystko co napisałeś , to tylko żart?
Hamad
16 Grudnia 2007 o 12:17
Hamad, czyli - rozumiem - uważasz, że wszelkie działania proekologiczne są bezsensowne, tak? Łącznie z np. ograniczeniem używania toreb foliowych, które ostatnio wyśmiał Korwin. Czyli wg Twoich najznamienitszych i jedynie słusznych źródeł (przepraszam, gdzie je podałeś, wytykając to innym, bo nie zauważyłem?) torba foliowa nie rozkłada się przez setki lat i wszystko tak naprawdę jest cacy?
18 Grudnia 2007 o 00:29
wesoły kabaret,
albo ma się nadzieje na kaske od lobby przemysłowego….,
-a jak kto lubi brudy plastiki i śmieci, to prosze bardzo, niech stworzy sobie takie państwo “Brudolandie”, tylko daleko od Polski i europy, jeśli można prosić
Zee [Zeebii]
18 Grudnia 2007 o 02:15
Akurat znam faceta, który ma małą rafinerię (kocioł) i torby foliowe przerabia na paliwko.
Co do tzw efektu cieplarnianego, to sprawa jest prosta. UE i reszta światowej biedoty (afryka, ameryka południowa) pójdą na ten układ i zaczną obciążać produkcję opłatami ekologicznymi wyniszczającymi w szybkim tempie cały przemysł. W tym czasie Stany, Japonia, Chiny, Indie, Korea płd itp. będą spokojnie rozwijać produkcje nie oglądając się na problemy ekologów, w wyniku czego biedni zbiednieją (a najbardziej europa zachodnia), a bogaci się wzbogacą. Taka jest perspektywa świata w ciągu najbliższych 45 lat. Z tej perspektywy możemy się cieszyć, że dogonimy niemców, czy francuzów (a właściwie to oni nas).
19 Grudnia 2007 o 07:29
@Rafi : oszacuj, jeśli możesz, ile % atmosferycznego CO2 trzeba zastąpić tlenem, aby Jedną Zapałką spalić wszystkie _pozostałe_ drzewa (po obnizeniu CO2 dużo ich już nie zostanie). A te twoje ukochane dziewicze bagna Amazonii to nie produkują czasem więcej cieplarnianego metanu niż zjadają CO2? Mniemam, że znasz dokładniejsze dane niż durne analizy spektralne z satelitów, co dziury w ozonie robią i duuużo nafty spalają?
@yale: pogorzelcy w Kalifornii zrozumieli! ..że tlenu w powietrzu jest ZA DUŻO.
@Maciej : w skali Ziemi to dużo jest? Granit rozkłada się dłużej, uran też. Głupie drewno utopione w bagnie jakieś tysiące lat. Coście się tych marnych 300 lat uczepili jak rzepy. I naprawdę widzę, że Wszystkie Znane Mi działania proekologiczne są bezsensowne zarówno technicznie, jak ekonomicznie. To się nawet nazywa! “INERCJA AKTYWNA”!
@zee: Mam propozycję.. Moze to ty wyjedź tam, gdzie nie ma tych paskudnych torebek..
@mdomz: też takiego znam, potajemnie to robi z odpadów tłuszczowych, nielegalnie kwas kupuje, i jakieś jeszcze badziewia do tego, wszystko dlatego, żeby US nie mógł na podstawie faktur na tę chemię wyliczyć, ile on tego estru produkuje. A dużo produkuje, skubany miłośnik ekologii. Jedyny, jakiego popieram! Nie chce płacić podatku na ekobrednie! A plastiki pali.. w tym piecu, co się tłuszcz wytapia :) . A to wszystko za dotację z jakiegoś funduszu od środowiska i ekologii!
Geniusz, panie, geniusz!
I ogólnie.. zgadnijcie, kto zarobił najwięcej na zamianie freonu w lodówkach na toto, co teraz jest modne? Będzie nagroda! TT wyłączony jest z konkursu, bo on wie! Hamad pewnie też, wiec i jego wykluczam.
5a89b1a9c8250fe5dea99ff2c9c9710f-6
22 Grudnia 2007 o 20:10
mdomz, więc wyjaśnij mi, jakim cudem ten genialny sposób na biznes (przetwórstwo toreb foliowych na paliwo) się nie rozwinął? wala się tego po świecie pełno, zanieczyszcza, przeszkadza, nie chce się rozkładać - tylko sięgnąć. i co? nikomu się nie chce, wg Ciebie, rozumiem, tak?
26 Grudnia 2007 o 23:24
jestescie trolami?
26 Grudnia 2007 o 23:55
Problem energii nie istnieje. dzięki nowym technologiom energię mozna pozyskiwac na wiele sposobow. Na przeszkodzie beda oczywiscie staly koncerny ,panstwa -eksporterzy energii(np rosja ) i politycy. Kiedys slyszalem opiniie ze to iz ludzie na ksiezycu byli kilkadziesiat lat temu( a dzis ‘nie moga?),gdy technika byla stosunkowo malo rozwinieta, dobrze pokazuje to ze problemy dzisiejszego swiata to problemy zgody politykow na pewne rozwiazania. Wiecej wolnosci i po problemie energi…
3 Stycznia 2008 o 20:56
“Większość z tych kasandrycznych przepowiedni wyssana jest z palca”
Tako rzecze Teluk….:)))))
Korwin też twierdzi, że gabaryty decydują o poziomie zagrożenia. Wymyślił, że skoro większość ludzkich wytworów można zmieścić na stosunkowo niewielkiej powierzchni Ziemi, to……nie stanowią one zagrożenia!;)))) Przypominam, że np. bombę atomową pewnie da się schować w mieszkaniu. Ale skutków jej wybuchu już nie:))))
Pewnie, że ekoterror to forma żerowania na podatnikach. Ale skąd od razu u Teluka pewność, że żadne zagrożenia ekologiczne NIE MOGĄ istnieć?
3 Stycznia 2008 o 20:59
“UE i reszta światowej biedoty” - ale czad na tym forum!!! I oczywiście, jako przeciwwaga, Chiny oraz Indie:))) A zaraz potem hukną : “fetysz wzrostu PKB”:)))))
5 Stycznia 2008 o 14:45
PODATEK EKOLOGICZNY OD WSZYSTKICH PANSTW- to prawdziwy cel propagandy ocieplenia.
6 Stycznia 2008 o 02:52
to jest pytanie — “dlaczego miliony ludzi w setkach państw jeździ i sprzedaje “barachło”- które nikomu nie jest do niczego potrzebne !! - jedynie do tego aby ten schizofremiczy proces dalej występował !!
6 Stycznia 2008 o 02:55
jadę autostradą (jedyną w Polsce) i widzę miliony pojebów jadących w odwrotną stronę
6 Stycznia 2008 o 02:56
para==== noja
1 Marca 2008 o 23:26
Naukowiec, dr inż mech, kierując samochodem,
czasem wyłącza sprzęgło, naciska nogą pedał hydraulicznego hamulca i powoduje znmniejszenie prędkości samochodu. Taki efekt hamowania samochodu
nie jest zgodny z prawem zachowania energii / skąd tak znaczny przyrost energii o przeciwnym kieruku do biegu samochodu, wywołany tylko jedną nogą?/
Taki proces hamowania jest zgodny z prawem Pascal’a i jednocześnie niezgodny z prawem zachowania energii ,A MIMO TO SKUTECZNY I POWSZECHNIE STOSOWANY W SAMOCHODACH.
Taki dr. inż. uważa, że w samochodzie nie musi być stosowane prawo zachowania energii.
Ten sam dr.inż uważa, że w maszynie METOZ opisanej na
http://www.nets.pl/~metozor/prolog_metoz.html
zdolnej do produkcji energii i wykorzystującej to samo prawo Pascal’a , nie może powstawać energia , ponieważ byłoby to niezgodne z prawem zachowania energii.
GDZIE TU JEST JAKAŚ LOGIKA???
———————————————————————————————
Ogólnoludzkie kłopoty energetyczne można zlikwidować. Energię można tworzyć. Na przeszkodzie stoi fanatyczna wiara polskich i nie tylko polskich naukowców , w dogmat fizyki nazywany prawem zachowania energii. Ten dogmat można doświadczalnie unieważnić i jednocześnie także doświadczalnie można udowodnić , że energię można tworzyć. Wystarczy znaleźć stronę z opisem podstawowego doświadczenia
http://www.nets.pl/~metozor/polpar.html
i zapoznać się z kilkoma bardzo wyraźnymi obrazkami. Naukowcy nie chcą wykonać tego prostego doświadczenia, gdyż pozytywny jego wynik nie byłby zgodny z w / w. dogmatem o energii. Cała trudność polega na dobraniu do wagi dwu szalkowej, odpowiednich ciężarów, q: G; Q; / G = Q / które będą zdolne do wywołania ustawień szalek jak na kolejnych obrazkach. / Mnie się to udaje od 1980 r /
Proponuję następujące postępowanie: osoba wskazana przez odpowiedniego adresata zakupuje taką wagę w jakimś sklepie ze starociami. Adresat poleca wykonać takie doświadczenie osobie, która nie będzie powiadomiona o celu przeprowadzenia doświadczenia. Następnie należy zaprosić jakiemuś naukowca i pokazać mu komplet tych obrazków.
Prawdopodobnie ten naukowiec będzie twierdzić , że ostatni obrazek jest fałszem. Należy przeprowadzić doświadczenia w jego obecności i zapytać go co on o tym sądzi. Jeżeli doświadczenie wzbudzi jego zainteresowanie, należy podać mu mój adres i zaproponować nawiązanie kontaktu z moją osobą. Proponuję powyżej opisane postępowanie przeprowadzić z innymi naukowcami. Ciąg dalszy tego dziecinnie prostego eksperymentu wygląda jak poniżej:
http://www.nets.pl/~metozor/prolog_metoz.html
Zygmunt Orłowski
metoz@wp.pl
Wybudowany model może mieć znaczną wartość muzealną wyrażoną w walucie, jeżeli wykonawca zdoła nakłonić naukowców do zapoznania się z tym modelem.
———————————————————————————————
Proponuję zapoznać naukowców z:
http://www.nets.pl/~metozor/prolog_metoz.html , który jest pogardzany z powodu niezgodności z tzw. „ prawem zachowania energii.” Następnie należy zapytać tych doktorów nauk technicznych w jaki sposób oni i cała ludzkość hamuje samochody przy pomocy hamulca hydraulicznego. W całym procesie hamowania przy pomocy hamulca hydraulicznego nie występuje to cudowne „prawo zachowania energii „ a jednak rozpędzony samochód można zatrzymać jedną słabą kobiecą nóżką wywołując przy okazji pisk i lekki dymek z opon. Skąd pochodzi ta energia zdolna do zahamowania samochodu. Energię można tworzyć posługując się rozumem i prawem Pascal’a.
———————————————————————————————
Więcej na ten temat : GOOGle;metozor/index of metozor
17 Kwietnia 2008 o 22:19
Fundamentalny dogmat fizyki o nazwie ” prawo zachowania energii ”jest w takim samym stopniu prawdziwy jak opisany poniżej inny dogmat dotyczący także energii.
Wg E.M.Rogers’a , autora pięciu tomów ” Fizyka dla dociekliwych” /przetłumaczone i podane dla polskiego czytelnika w sposób doskonały / w części nr 3 p.t.”Cząsteczki i energia” na str. 87 , jest zdanie, cytuję dosłownie:
W wielu zwykłych mechanicznych procesach ( spadanie głazów, rozkręcanie sprężyny, ruch układu ciężarów i bloków) suma energii kinetycznej (E. K ) i energii potencjalnej ( E.P.) pozostaje stała. To zachowanie energii ( E.K. + E.P. ) = constans, nie jest niczym zaskakującym, skoro, jak zobaczymy później , E.K i E.P są tak zdefiniowane i dobrane, aby równanie uczynić prawdziwym.
Twierdzenie: energia potencjalna + energia kinetyczna = constans, nie można potwierdzić doświadczalnie.
Twierdzenie : maszyna METOZ może tworzyć energię przy pomocy prawa Pascal’a. można potwierdzić doświadczalnie.
Dlaczego naukowcy boją się tego potwierdzenia???
*******************************************************************
Podaję poniżej nazwiska ODWAŻNYCH N I E U K Ó W i jednocześnie twórców cudów gospodarczych Stanów Zjednoczonych:
****************************************************************************************************
1/ Wright Orwille i jego brat Wright Willbur / zawód : NAPRAWIACZE ROWERÓW / ZBUDOWALI PIERWSZY NA ŚWIECIE SAMOLOT / i udowodnili w 1903 r , że możliwym jest kontrolowane latanie w powietrzu przy pomocy urządzenia cięższego od powietrza. W tamtych czasach obowiązywał naukowy dogmat , że w powietrzu może unosić się tylko konstrukcja lżejsza od powietrza.
***************************************************************************************************
2/ Samuel Morse /1791 – 1872 / zawód : ARTYSTA / . Budowniczy pierwszego na świecie APARATU I SYSTEMU TELEGRAFICZNEGO , który w 1843 r umożliwił graficzny kontakt pomiędzy Baltimore i Washington.
***************************************************************************************************
3/ Edison Thomas, Alva / 1847 – 1931 / zawód : SPRZEDAWCA GAZET /, wynalazca ELEKTRYCZNEJ LAMPY i wielu innych ELEKTRYCZNYCH URZĄDZEŃ .
***************************************************************************************************
4/ Disney Walt /1901- 1966 / zawód : KIEROWCA AMBULANSU / Twórca FIMÓW RYSUNKOWYCH DLA DZIECI. Budowniczy Disneyland w Kaliforni i DisneyWorld na Floridzie.
****************************************************************************************************
5/ Henry Ford / 1863 – 1947 / / zawód : ROLNIK I MECHANIK / Wykonał w 1893 r PIERWSZY SAMOCHÓD NAPĘDZANY BENZYNĄ / w tamtych czasach benzyna była produktem ubocznym/ i PIERWSZY TRAKTOR DLA ROLNICTWA W 1915 . Twórca ‘’ Ford Motor Company ‘’ w Detroit gdzie zastosował pierwszą na świecie TAŚMOWĄ PRODUKCJĘ SAMOCHODÓW.
****************************************************************************************************
6/ Aleksander Graham Bell Aleksander / 1847 – 1922 / zawód : NAUCZYCIEL MUZYKI / WYNALAZCA TELEFONU.
TWÓRCA ” Bell System of Telefon Company. ”
****************************************************************************************************
To oni, JEDNOSTKI ODWAŻNE , zbudowali potęgę gospodarczą i militarną o nazwie:
STANY ZJEDNOCZONE AMERYKI PÓŁNOCNEJ.
********************************************************************************
Całe zagadnienie dot. energii jest bardzo proste.
Wystarczy otworzyć:GOglee;metozor;http://www.nets.pl/~metozor/?S=A
Tam nie ma opisów zmartwień. Tam nie ma stękania. Tam jest opisany sposób na otrzymywanie czystej, darmowej energii. Materiał jest zrozumiały dla osób posiadających fundamentalne wiadomości nauki zwanej”fizyka”. Zapoznawanie się należy zacząć od:
http://www.nets.pl/~metozor/fundament.html
Udzielam dodatkowych informacji. metoz@wp.pl
********************************************************************************
27 Czerwca 2008 o 22:49
Fizyka - jest nauką korzystająca z doświadczeń.
W połowie XIX wieku Holender Willem s’Gravesande upuszczał kule o różnej masie na miekką glinę. Kratery, które robiły kule w glinie zależały od masy kuli i wysokości, z której spadała. Opis ten znajduje się na stronie 15 księżeczki p.t. “ENERGIA ” , której autorem jest Jack Challoner. Wyd. “Arkady”.
Prawdopodobnie nikt nie wie jak obliczyć wielkość energii kinetycznej, której śladem istnienia jest tylko krater w miekkiej glinie. W literaturze naukowej nie można znaleść innego opisu
dotyczącego energii kinetycznej.
***************************************************
Wg. E.M.Rogers’a , autora pięciu tomów ” Fizyka dla dociekliwych” [ przetłumaczone i podane dla polskiego czytelnika w sposób doskonały ] w części nr. 3 p.t.”Cząsteczki i energia” na str. 87 , jest zdanie, cytuję dosłownie:
W wielu zwykłych mechanicznych procesach ( spadanie głazów, rozkręcanie sprężyny, ruch układu ciężarów i bloków) suma energii kinetycznej (E. K ) i energii potencjalnej ( E.P.) pozostaje stała. To zachowanie energii ( E.K. + E.P. ) = constans, nie jest niczym zaskakującym, skoro, jak zobaczymy później , E.K i E.P są tak zdefiniowane i dobrane, aby równanie uczynić prawdziwym.
Powyżej wspomniane równanie nie jest wynikiem dokładnych, przemyślanych doświadczeń. Jest tylko zwykłym
domysłem naukowców podanym szerokiej publiczności do uwierzenia w postaci dogmatu naukowego.
Ten fundamentalny dogmat fizyki / prawo zachowania energii /jest przypuszczeniem naukowym nie udowodnionym żadnymi doświadczeniami czy obliczeniami.
*****************************************************
Z tego można wysnuć wniosek, że to prawo jest wynikiem demokratycznego głosowania. Po prostu większość fizyków tak postanowiła i dała motłochowi autentyczny dogmat do uwierzenia po nazwą :
PRAWO ZACHOWANIA ENERGII.
7 Lipca 2008 o 15:27
[...] Wiktor Kobylinski: Oszustwo globalnego ocieplenia ● Teluk: Ekoterror - ocieplenie klimatu i inne bzdury ● Korwin Mikke: Wakacje na Bali. Za darmo ● Sommer: A kiedy odwołają ocieplenie? ● Korwin [...]
25 Sierpnia 2008 o 20:03
[...] kontr argumenty przeciwko mitom ekologicznym ● Świat po Kioto - ekologiczne kłamstwa ● Ekoterror - ocieplenie klimatu i inne bzdury ● Inne teksty dotyczące ekologii: sprawdź w naszym [...]