numer biezacy, 25 Sierpnia 2008

Sędziowska interwencja. Homoseksulane “śluby”

Marek Jan Chodakiewicz

Konserwatyści amerykańscy często psioczą na sądy. Sędziowie nagminnie wtrącają się do życia społecznego. Starają się pełnić funkcje legislacyjne. Tak było ostatnio w Kalifornii. Kilka lat temu mieliśmy referendum i lud wypowiedział się jednoznacznie, że nie chce „małżeństw” homoseksualistów.

Potem jednak dwukrotnie grupy nacisku starały się w zawoalowany sposób przepchnąć umożliwiające takie związki ustawodawstwo przez parlament stanowy. Dwukrotnie gubernator stanu, Arnold Schwarzenegger, wetował próby jego przeforsowania. Wbrew temu burmistrz San Francisco zaczął takich „ślubów” udzielać.

Gubernator zaskarżył go do sądu i „śluby” wstrzymano aż do rozpatrzenia sprawy przez Najwyższy Sąd Stanowy. Sąd doszedł do wniosku, że odmówienie udzielania „ślubów” homoseksualistom jest objawem dyskryminacji. Według kalifornijskich sędziów, „małżeństwo to podstawowe prawo obywatelskie”. Z tego chyba wynika, że nieważne, kto się żeni, byle byłby obywatelem. Poligamiści oraz inni zwolennicy „alternatywnego stylu życia” już się cieszą. Tym sposobem kilku sędziów unieważniło wolę kilkunastu milionów wyborców (Polakom ten mechanizm wyda się znajomy w kontekście przepychanek dotyczących referendum konstytucyjnego w UE).

Werdykt sądu jest dla mnie ważny z kilku powodów. Po pierwsze – małżeństwo to instytucja związku między kobietą a mężczyzną uświęcona w celu przedłużenia gatunku. Inne kombinacje są dla ludzkości samobójcze, bowiem trywializują ład naturalny i prowadzą do wyginięcia gatunku. Po drugie – w USA obowiązuje powiedzenie: „Jak Kalifornia, tak cały kraj” (As goes California, so does the nation). „Małżeństwa” homoseksualne rozszerzą się na inne stany, bowiem w sensie kulturowym staną się coraz bardziej akceptowalne. Po trzecie – werdykt kalifornijski wzmocni precendens prawny, który zaszedł już w Massachusetts, gdy stan ten zdecydował się, jako pierwszy w USA, na zalegalizowanie „małżeństw” homoseksualnych. Po prostu Konstytucja USA umożliwia, żeby umowy cywilne zawierane w jednym stanie
obowiązywały też w innych stanach. A małżeństwo, w świetle prawodawstwa amerykańskiego, to umowa. Po czwarte – w stanie Kalifornia przesiąkłem amerykańską kulturą, wychowałem się po amerykańsku i mieszka tam moja rodzina. Zależy mi na tym, aby tam było normalnie. Po piąte – jednym z szefów organizacyjnych kontrofensywy normalności jest mój przyjaciel Brian Brown – absolwent Oxfordu, historyk i „łagodny olbrzym” (gentle giant), futbolista z konserwatywnego powiatu Orange pod Los Angeles.


Brian z sukcesem przeciwstawił się rewolucji „wesołkowatych małżeństw”, gdy szefował Instytutowi Rodzin w Connecticut kilka lat temu. Całą kampanię ufundował ortodoksyjny żydowski multimilioner, który ma starotestamentowe podejście do „wesołków”. Teraz Brian wrócił do domu i stanął do walki na swoim starym boisku. Szefuje Narodowej Organizacji na rzecz Małżeństwa, oddział w Kalifornii (National Organization
for Marriage California). „Ci sędziowie, którzy nie mają styku z rzeczywistością, nie będą mieli ostatniego słowa na temat małżeństwa” – powiedział Brian Brown dla „The Washington Post”. Prezes fundamentalistycznej protestanckiej grupy Koncentracja na Rodzinie (Focus on Families), James Dobson, nazwał sprawę dosadniej: „sądowa tyrania” („The Economist”).

Tymczasem konserwatywny „National Review” stwierdził, że sędziowie nieopatrznie wywołali temat, a McCain
i Obama będą się musieli do niego ustosunkować. Obaj na razie twierdzą, że są przeciw „małżeństwom” homosiów. Nie jest jednak jeszcze jasne, do jakiego stopnia popierają związki cywilne umożliwiające
uzyskanie przez „wesołkowate” pary statusu prawnego pozwalającego na ubieganie się o wspólne ubezpieczenie i inne przywileje w pracy partnera, a także ułatwiającego dziedziczenie po sobie. Jednak
grupy nacisku starają się wymóc otwarte deklaracje od prezydenckich kandydatów. Bezsprzecznie z myślą o nadchodzących wyborach Nowy Jork już w tej chwili obiecał, że będzie uznawał „małżeństwa” homoseksualne zawarte w Kalifornii. Co więcej, Nowy Jork uzna też takie „małżeństwa” zawarte za granicą – w Kanadzie, Hiszpanii, Belgii, Holandii i Afryce Południowej.

Taką dyrektywę po prostu wydał gubernator David Paterson, nie oglądając się na legislaturę stanową. Biurokraci mają zamiar przepisać na nowo około 1300 reguł i statutów w tym stanie. A dotyczy to „wszystkiego – od składania oświadczeń podatkowych do transferu pozwolenia na wędkowanie między partnerami” („The New York Times”).

„The Economist” przypomniał jednak, że takie sprawy jak werdykt kalifornijskiego sądu mobilizują elektorat prawicowy. Wyborcze bitwy będą miały miejsce w Kalifornii, Nowym Jorku, Vermont i na Florydzie – stanach z dużą koncentracją „wesołków”. Na razie 41 stanów wciąż uznaje małżeństwo za związek tylko między mężczyzną a kobietą. Konserwatywni Kalifornijczycy chcą przegłosować odpowiednią poprawkę do swojej konstytucji stanowej. Jak podaje Reuters, prezes nowojorskiej Partii Konserwatywnej, Michael Long, podkreśla, że „w stanie Nowy Jork małżeństwo jest między mężczyzną a kobietą”. Według Associated Press, pastor Duane Motley z organizacji Nowojorczycy na rzecz Swobód Konstytucyjnych (New Yorkers for Constitutional Freedoms) podkreślił, że „demokratyczny gubernator wykiwał legislaturę i sądy i dał policzek Nowojorczykom”. Poparł go dyrektor wykonawczy Katolickiej Konferencji Stanu Nowy Jork (New York State Catholic Conference), Richard E. Barnes:

„Definicja małżeństwa uformowana została, zanim zaczęliśmy spisywać naszą historię… Żaden polityk ani sąd, ani legislatura nie powinna starać się redefiniować tego szczególnegofundamentu naszego społeczeństwa w sposób, który powoduje całkowitą zmianę jego znaczenia i celu”.

Jednocześnie 10 stanów zwróciło się oficjalnie do Kalifornii o wstrzymanie się z ostatecznym werdyktem
aż do listopadowych wyborów. Tymczasem kalifornijscy biurokraci przygotowali się do udzielania „ślubów”.
W San Francisco niezbędna była pomoc 200 dodatkowych wolontariuszy. Wszędzie ma miejsce mobilizacja rozmaitych lewaków. Pierwszą i najsławniejszą parą w San Francisco będą lesbijskie weteranki- aktywistki – Phyllis Lyon i Del Martin. Pierwsza z nich ma 84 lata, a druga – 87. Pobłogosławi im burmistrz Gavin Newsom
– zresztą już po raz drugi, bowiem za pierwszym razem, w lutym 2004 roku, ślub Lyon i Martin unieważnił kalifornijski sąd. Ciekawe, co będzie teraz. Na razie jednak homintern triumfuje. W Grecji po raz pierwszy udzielono świeckiego ślubu lesbijkom na wyspie Tilos. Wyzyskano życzliwość socjalistycznego burmistrza oraz kruczek prawny, bo greckie prawodawstwo nie definiuje ślubów cywilnych „jako związku między mężczyzną a kobietą”.

Tymczasem – jak podał „The Telegraph” – w Wielkiej Brytanii właśnie odbył się pierwszy „ślub” między „wesołkowatymi” anglikańskimi pastorami – wszystko według reguł liturgicznych tego Kościoła.

As goes California, so does Europe?

Nowości w księgarni:

»Agata« Anatomia manipulacji (Terlikowski, Najfeld): “Polowanie z nagonka” - tak najkrocej (choc niewatpliwie dosc dosadnie) okreslic mozna zaangazowanie Gazety Wyborczej” w sprawe Agaty”. Celem tego medium (oraz innych je wspierajacych) byla od poczatku aborcja. I nie mialo znaczenia, ze nie chciala jej dziewczynka, brana rzekomo w obrone przed “radykalnymi” obroncami zycia. Prezentujemy odwaznie napisana ksiazka dwojki katolickich publicystow, ktora szczegolowo omawia manipulacje srodowiska GW.

Ekonomia wolnego rynku - tom 3 (Murray N. Rothbard): Ostatni tom wiekopomnego dziela Murraya Rothbarda (Man Economy and State). Jest to jak dotad jedyny podrecznik ekonomii wolnorynkowej na rynku polskim!

Ludobojstwo dokonane przez nacjonalistow ukrainskich (Tom I oraz Tom II): Monumentalna praca o ludobojstwie ukrainskim na Wolyniu w okresie II wojny swiatowej jest jakby woluminem w nieistniejacym, wielotomowym dziele o caloksztalcie ludobojstwa na Polakach w tamtych latach. Znaczenie przygotowanej pracy jest olbrzymie i to z punktu widzenia zarowno naukowego jak i politycznego. Stanowic bedzie rzeczowa, oparta na faktach, konkretna podstawe do dalszych rozwazan

Zachęcamy do złożenia zamówienia!

UWAGA: Przedruk artykułów (w całości lub części) z działu “numer bieżący” oraz “ważne”, jest możliwy jedynie: a) za podaniem klikalnego źródła b) tylko w niezmienionej formie: artykuł + informacje poniżej artykułu np. o ewydaniu, nowych publikacjach w sklepie, itp.

35 komentarzy do artykułu “Sędziowska interwencja. Homoseksulane “śluby””

  1. Pachciarz z Mogielnicy:

    Mikkolubstwo durnowate nie lubi Demokracji, idiotycznie to uzasadniając, że przy wyborze tych czy ionnych rządów większość narzuca swoją wolę mniejszości.

    Gdy w przypadku rządów jest to optimum - zawsze czyjaś wola przy wyborze np. tylko jednej osoby (głowy państwa) musi być pominięta - przy wyborze dziedzicznego m***rchy pominięta jest wola wszystkich z wyjątkiem tegoż m***rchy (i porypów o duszy niewolnika, którzy chcą, by za nich decydowali inni zwanych m***rchistami) - przy wyborze w demokracji szlacheckiej pominięta była wola nie tylko przeciwników takiego wyboru - ale i ludzi stanu nieszlacheckiego czy nawet szlacheckich kobiet - to w Demokracji pomija sie poza mniejszosciami majacymi odmienne zdanie jedynie dzieci i osoby ciężko chore psychicznie czy bandziorów pozbawionych praw obywatelskich.
    Demokracja w polityce - to jak najwięcej Wolnosci dla jak największej liczby ludzi.

    —–

    Za to demokratyyczne głosowanie w sprawach dotyczących każdego człowieka z osobna, sprawach zupełnie indywidualnych - jest już kompletnym nieporozumieniem - bezpodstawnym naruszeniem ludzkiej Wolności.
    I mikkolubstwo postkomunistyczne właśnie coś takiego chwali - “Kilka lat temu mieliśmy referendum i lud wypowiedział się jednoznacznie, że nie chce „małżeństw” homoseksualistów.” - argumentuje mikkolubny autor bredniotonu.

    Organizowanie referendów ma sens tylko w sprawach dotyczących wszystkich obywateli. A legalizacja związku między dwójką ludźi - to sprawa tylko tych ludzi i jedynie komunistyczne, zamordystyczne gnojki będą się wtranżalać ubłoconymi gnojowica walonkami w cudze życie prywatne.

    Jak widać - mikkoluby to własnie tacy postkomunistyczni zamordyści w zafajdanych krowim i świńskim łajnem walonkach. Komuchy za PRL też tępiły “pedałów”, to i nie dziwota, że ich następcy z UPR mają identyczne podejście do tematu ludzkiej wolności osobistej.

  2. Anna O.:

    “Komuchy za PRL też tępiły “pedałów”, to i nie dziwota, że ich następcy z UPR mają identyczne podejście do tematu ludzkiej wolności osobistej.”

    Nie wszystko co komuchy robiły bylo złe. Demokracja tez nie jest samym dobrem. Niestety nikt lepszego ustroju nie wymyslil. Rzeczywiscie “Demokracja w polityce - to jak najwięcej Wolnosci dla jak największej liczby ludzi.”
    =======
    “Za to demokratyyczne głosowanie w sprawach dotyczących każdego człowieka z osobna, sprawach zupełnie indywidualnych - jest już kompletnym nieporozumieniem - bezpodstawnym naruszeniem ludzkiej Wolności.”
    W sprawach dotyczących moralnosci w ogole nie powinno byc referendum. To juz stwierdzono dawno. Zdemoralizowane spoleczenstwo zaglosuje za demoralizacja w zwiazku z tym glosowanie odpada.
    =======
    “Organizowanie referendów ma sens tylko w sprawach dotyczących wszystkich obywateli. A legalizacja związku między dwójką ludźi - to sprawa tylko tych ludzi i jedynie komunistyczne, zamordystyczne gnojki będą się wtranżalać ubłoconymi gnojowica walonkami w cudze życie prywatne.”
    Sek w tym, ze normalnym trudno zaakceptowac homoseksualizm. Katolik nie moze akceptowac zwiazków pomiedzy dwoma osobami tej samej płci. Nie moze dazyc do legalizacji tych związków. Co innego jest, gdy homoseksualisci zyja sobie i nie daza do demoralizacji spoleczenstwa. Jak nie przeszkadzaja innym to niech sobie tak zyja.
    Najwazniejsze jest nikogo nie krzywdzic.
    =======
    Ja niejeden raz słyszałam jak uprowcy spierali sie czy homoseksualisci maja “prawo do wolnosci” czy tez nie. Nie pamietam juz wyniku tych dyskusji, bo mnie one nie interesowaly. Dziwolo mnie, ze w ogole o to sie spieraja ,a nie zajmuja sie polityką nawet tą lokalną.
    =======
    W sprawie aborcji tez w UPR byly podzielone zdania. Liderzy jednoznacznie wypowiadali sie przeciw, za byli czlonkowie UPR i nawet obecni sygnatariusze. :-) :-)
    =======
    Marek Jan Chodakiewicz nigdy nie był czlonkiem UPR i chyba nawet sympatykiem nie był. Co prawda, jak go zaprosiłam jako prelegenta do UPR, to mimo goraczki przyszedl na spotkanie. Temat spotkania oczywiscie dot. homoseksualizmu.
    =======
    Dlaczego Pan nie uważa, ze homoseksualizm nie jest chorobą?

  3. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    @Anna O:

    “Sek w tym, ze normalnym trudno zaakceptowac homoseksualizm.”

    A co mnie obchodzi atawistyczna, nie mająca żadnego właściwie celu poza zwierzęcym instynktem agresja dzikusów wobec “odmieńców”?
    Nie mam zamiaru akceptować bicia długowłosych przez łysych, szykanowania mormonów przez kwakrów czy wpieprzania się nawiedzonych rydzykowatych bezpłciowców w intymne sprawy homoseksualistów.

    ———–

    “Katolik nie moze akceptowac zwiazków pomiedzy dwoma osobami tej samej płci. Nie moze dazyc do legalizacji tych związków.”

    No to niech ten katolik nie ciupcia się z osoba własnej płci, gdy go tak to mierzi. Nie widzę problemu. I nie domagam się, by ten sam katolik dążył do legalizacji związków homoseksualnych. Ma się tylko odp*******ć od intymnych spraw innych ludzi, gdy to jego nie dotyczy. Nic wiecej.

    ———–

    “Ja niejeden raz słyszałam jak uprowcy spierali sie czy homoseksualisci maja “prawo do wolnosci” czy tez nie.”

    To fajni z nich “wolnościowcy”, rwał ich nać…

    ————

    “Marek Jan Chodakiewicz nigdy nie był czlonkiem UPR i chyba nawet sympatykiem nie był. Co prawda, jak go zaprosiłam jako prelegenta do UPR, to mimo goraczki przyszedl na spotkanie. Temat spotkania oczywiscie dot. homoseksualizmu.”

    Chora fascynacja?
    Niepewność własnej orientacji, czy pospolite kołtuństwo?

    =======

    “Dlaczego Pan nie uważa, ze homoseksualizm nie jest chorobą?”

    A kto Pani powiedział, że nie uważam?
    To ludzie chorzy nie mają prawa do wyboru sposobu życia DLA SAMYCH SIEBIE?

  4. Ania O.:

    @Pachciarz Mike z Mogielnicy:
    “A kto Pani powiedział, że nie uważam?
    To ludzie chorzy nie mają prawa do wyboru sposobu życia DLA SAMYCH SIEBIE?”

    Jak są chorzy to niech się leczą. Nie leczenie tych osobników powoduje “zarażanie demoralizacją” innych ludzi.
    =======
    “Chora fascynacja?
    Niepewność własnej orientacji, czy pospolite kołtuństwo?”
    Mysle, ze ani to ani to.
    =======
    “Ma się tylko odp*******ć od intymnych spraw innych ludzi, gdy to jego nie dotyczy. Nic wiecej.”
    Totez nikt sie tym nie zajmuje. Tu chodzi o cos innego. O gorszenie innych. Co innego jest wtracanie sie w sprawy intymne innych ludzi, a co innego jest szerzenie deprawacji. Homoseksualisci są najbardziej kryminogennym srodowiskiem.

  5. messiah:

    i znowu moderator sie ponaprezal.skutek jak naszych olimpijczykow.
    ale najperw odpowiedz do Ania O.
    “Komuchy za PRL też tępiły “pedałów”, to i nie dziwota, że ich następcy z UPR mają identyczne podejście do tematu ludzkiej wolności osobistej.”

    Nie wszystko co komuchy robiły bylo złe.

  6. messiah:

    otoz komuchy mialy wlasnie w dupie pedalow.warto pogadac z milicjantami w wieku teraz 45-50,ktorzy pracowali w obyczajowce w trojmiescie(tam bylo najwieksze bractwo).
    rejestrowali ich ale nie bylo jakichsich przesladowan,palowan etc.
    rejestrowali ich,bo oni prowadzili nitki do przemytow,handlu dragami,czasem napastowali dzieci,co nie bylo upubliczniane.
    zle bylo to,ze stosowali szantaz za odmowe wspolpracy.ze wszyscy sie dowiedza.a te pedryle sobie zyly spokojnie,nikomu nie wadzily.

  7. messiah:

    a co do moderatora.
    gadalem z kumplem,przywolywanym na tym forum,zydem shlomem na temat pedalow,kiedy w angli wprowadzano civil partnership.mialem jakies obiekcje a on typowo po zydowsku-chopie!oni nie wytrzymaja ze soba nawet 2 lat a juz beda sprawy do rozstrzygania w sadach.i sie nie mylil,psubrat moj.
    kasa sie kreci.ale?
    jak juz porozmawiac na powaznie,to pedal w rodzinie zydowskiej jest tak jak w naszej,czlowiek chory.i modla sie za niego po obiedzie sobotnim o opamietanie.bo to wstyd dla rodziny.nawet liberalna pani sinclair,liberalna bo trzyma z przechrzta t.blairem ,a obraca sie w srodowisku muzycznym,przyznala,ze to nieszczescie.
    cos wiecej?

  8. messiah:

    i jeszcze cos o pedalach dla tych co w zyciu nie widzieli a sie wymadrzaja.
    na szczescie,wypracowane,mieszkam w dobrej londynskiej dzielnicy.dookola mam 10 pubow.2 pedalskie.normalne zamykaja o 11.sorry,jest jeden do 2am.a te dwa dzialaja do 1am.piwo tansze.2 pietra,muza spoko.generalnie kultura.chodza tylko czesto do kibla,by kreske wciagnac.nie sprawdza bramkarz,bo go nie ma.liberalizm!!!sa zryci strasznie,widac to po ich zachowaniu,blednych oczach,nie tak jak po alkoholu.moze odreagowywuja?
    a ja sobie zawsze mysle,dlaczego maja tak dlugo lokal otwarty,dlaczego w tym zamordystycznym londynie jest tam liberalizm(ale pala na zewnatrz) i najwazniejsze…dlaczego piwo w tak drogiej dzielnicy jest na poziomie walkaboutsa?
    promocja?
    aaa.i gazetki,chyba z 5 roznych wydan,za darmo.

  9. Mulla_Komar:

    Lub moze sobie niechciec. Od kiedy to w NCz! zaczeto powolywac sie na lud jako na autorytet w jakiejkolwiek sprawie? Dorosly czlowiek moze sie pobierac nawet z koza jak mu sie tak bedzie podobac. Panstwo a tym bardziej lud nie powinno narzucac czlowiekowi jak i z kim ma zyc.

  10. Mulla_Komar:

    Lud, nie lub

  11. grucha:

    ludzie o czym wy piszecie cały problem w tym, że państwo wprowadziło śluby cywilne ( spadek po napoleonie ) . Państwo powinno milczaco przyjmować do wiadomości, że dwoje ludzi zostało połączonych węzłem małżeńskim według prawa jakiejś wspólnoty nie koniecznie religijnej i według tego prawa mogą bądź nie mogą się np. rozejść. Państwo musi tylko pilnować ,żeby nie dochodziło do oszustw matrymonialnych np facet bierze ślub z katoliczką w kościele katolickim to nie może sie z nią rozwieść , chyba, że uzyska stwierdzenie nieważności ( nie może wziąć ślubu z inną lub innym w innym związku bo już raz ślubował dożywocie ) jak brał ślub w innym związku ktory uznaje rozwody to inna sprawa. No ale państwo nie zrezygnuje z tego prawa do ślubów cywilnych bo wtedy nie mogło by wpływać na rozbijanie rodziny. Powyższa sytuacja nie zabrania na życie w konkubinacie, tylko należy płacić alimenty na zonę ( jeżeli jest w niedostatku ) i dzieci

  12. Mulla_Komar:

    Jeszcze chciałem podkreślić że osobiście ożeniłem się ze swoją świnką morską. Co prawda na noc poślubną musiałem ją obkleić taśmą żeby się nie rozpadła ale prowadzimy szczęśliwe życie razem.

  13. Mulla Komar:

    @12

    dobre dobre! aczkolwiek podszywacz nie zorientowal sie ze z racji malego przyrodzenia nie musze obwiazywac swinki tasma. No ale coz, elita intelektualna to elita inteletkualna, nie musi takich rzeczy wiedziec. Wazne zeby glosowala na Korwina!

  14. Mulla_Komar:

    @13

    Głupi podszywaczu, nawet nie zorientowałeś się że moja ksywka ma podkreślnik w środku. To świadczy o tym kto się tu pod kogo podszywa!

  15. Mulla_Komar:

    @14

    Szczerze piszac nie patrze na takie szczegoly. Widze jednak ze na stronach elitarnego tygodnika dla elity intlektualnej nie mozna miec innego zdania. Nie wolno siac fermentu i podwazac jedynie slusznej idei.

    Niestety jestem jeszcze za glupi i nie dostapilem prawdy objewionej gloszonej przez Korwina i jego sekte. Kajam sie tutaj publicznie przez wami i obiecuje poprawe. Nie bede myslal samodzielnie. Bede myslal jak Korwin. Heil Korwin! Po stokroc heil!

    Dziekuje Ci, sznaowny podszywaczu za nawrocenie mnie na wlasciwa droge. Moze kiedys dostapie zaszczytu i znajde sie w 0.05% elity intelektualnej narodu glosujacego na Korwina.

  16. Mulla_Komar:

    @15

    Wpisy 15 i 13 nie są moje, tylko podszywacza.

  17. Mulla_Komar:

    @16 No dobrze dziecko, w kazdym razie nie zmienia to tresci mojego pierwszego komentarza:

    Lud moze sobie niechciec. Od kiedy to w NCz! zaczeto powolywac sie na lud jako na autorytet w jakiejkolwiek sprawie? Dorosly czlowiek moze sie pobierac nawet z koza jak mu sie tak bedzie podobac. Panstwo a tym bardziej lud nie powinno narzucac czlowiekowi jak i z kim ma zyc.

  18. Mulla_Komar:

    Powtórzę, ja i ruchana co dzień przeze mnie klejona taśmą świnka Piggy nie życzymy sobie, by narzucać nam jak mamy żyć. Jak ktoś chce współżyć ze swoją 3letnią córeczką państwu wara od tego!

  19. Mulla_Komar:

    A co ma 3-letnia corka do tego? 3-letnia corka to nie dorosly facet i nie zwierze. Osmieszasz sie Mulla

  20. Mulla_Komar:

    Oj, ośmieszasz się, ośmieszasz. Skoro uważasz, że dorosły człowiek może się pobierać z kim chce (nawet z kozą), to czemu nie mógłby się pobrać z 3letnią córką? Przecież ma ona nawet większe szanse powiedzieć “tak” przy ołtarzu niż koza.

  21. Mulla_Komar:

    3-letnia corka nie jest doroslym czlowiekiem. A ‘nawet koza’ wogole nie jest czlowiekiem.

  22. Mulla_Komar:

    Więc jak może kurwa ślub brać?

  23. Mulla_Komar:

    Widze, ze bardzo cie to interesuje. Mnie to malo obchodzi. Zapomnij o kozie - pozostane przy tym, ze:

    Lud moze sobie niechciec. Od kiedy to w NCz! zaczeto powolywac sie na lud jako na autorytet w jakiejkolwiek sprawie? Dorosly czlowiek moze sie pobierac z drugim doroslym czlowiekiem niezaleznie od tego co chce lud. Panstwo a tym bardziej lud nie powinno narzucac czlowiekowi jak i z kim ma zyc.

    Zadowolony? Koza juz nie bodzie?

  24. Mulla_Komar:

    Zreszta jak na Korwinowca wykazujesz sie slaba logika. Nie bylo jeszcze tego przedmiotu w szkole? Popros swojego guru o korepetycje.

    Skoro dorosly czlowiek moze… to 3-letnia dziewczyna jako czlowiek nidorosly nie nalezy do tego zbioru. Natomiast koza nie jest ani doroslym ani niedoroslym czlowiekiem i w tym sensie nie wyrokuje o tym co moze a czego nie moze koza.

  25. Mulla_Komar:

    Podobnież jak zewłok Twojej babci.

    Po za tym kto Ci powiedział, że jestem Korwinowcem??

  26. Mulla_Komar:

    To ze jestes korwinowcem powiedziales mi sam. To byloby bez sensu, gdyby Mulla Komar nie wiedzial kim jest Mulla Komar. I nie zmienia to faktu ze:

    Lud moze sobie niechciec. Od kiedy to w NCz! zaczeto powolywac sie na lud jako na autorytet w jakiejkolwiek sprawie? Dorosly czlowiek moze sie pobierac z drugim doroslym czlowiekiem niezaleznie od tego co chce lud. Panstwo a tym bardziej lud nie powinno narzucac czlowiekowi jak i z kim ma zyc.

  27. Mulla_Komar:

    To ja jestem Mulla_Komar!

  28. Mulla Komar:

    Wiem, i masz swinke morska owinieta tasma i tak dalej i tak dalej.

    I nie zmienia to faktu ze:

    Lud moze sobie niechciec. Od kiedy to w NCz! zaczeto powolywac sie na lud jako na autorytet w jakiejkolwiek sprawie? Dorosly czlowiek moze sie pobierac z drugim doroslym czlowiekiem niezaleznie od tego co chce lud. Panstwo a tym bardziej lud nie powinno narzucac czlowiekowi jak i z kim ma zyc.

  29. Mulla Komar:

    Lud moze sobie niechciec. Od kiedy to w NCz! zaczeto powolywac sie na lud jako na autorytet w jakiejkolwiek sprawie? Dorosly czlowiek moze sie pobierac z drugim doroslym czlowiekiem niezaleznie od tego co chce lud. Panstwo a tym bardziej lud nie powinno narzucac czlowiekowi jak i z kim ma zyc.

  30. Mercykiller:

    Zgadzam się z Tobą. Państwu nic do tego. Dlatego w ogóle nie powinno być rejestracji małżeństw, gdyż to i tak nie będzie potrzebne po zlikwidowaniu podatków dochodowych. Więc homoseksualiści jak będą chcieli się żenić to sobie własne kościoły niech zakładają.

  31. derrmot:

    Pachciarz Mike z Mogielnicy: Nie widzę problemu. I nie domagam się, by ten sam katolik dążył do legalizacji związków homoseksualnych. Ma się tylko odp*******ć od intymnych spraw innych ludzi, gdy to jego nie dotyczy. Nic wiecej.
    =====
    Ja też domagam się, żeby od***ć się od tego, jak bardzo kocham moją kotkę. A tymczasem kiedy się całujemy na ulicy, to nieraz zaczynają nas gonić policjanci, babcie w beretach lub obrońcy praw zwierząt. I kicia od tego dostaje nerwicy seksualnej.

  32. papież:

    Panstwu w ogóle nic do małżeństw. Wtedy mogą być i śluby homoseksualne. Proszę bardzo! Założą sobie swoją organizacje/kościół która będzie im tych slubów udzielać. A kościoły tradycyjne takich ślubów udzielać nie będą i już. Dlatego precz z ślubami cywilnymi - wymysłem Rewolucji Francuskiej i cesarza Józefa II - jakobina na tronie.

  33. Głos_Mądrości:

    Pachciaż z Mogielnicy. Czytam tu artykuły co jakiś czas bo są dobre , podpisujesz się też jako Stryj Świekry, albo ŻydomasonMason Lewicki. To widać.

    Zawsze się nie zgadzasz z treścią, nawet jeśli jest prawdziwa. Nie ważne o czym jest artykuł. Ty zawsze to negujesz jak rozżalone 3-letnie dziecko. Albo ci ktoś za to płaci albo jesteś poważnie psychicznie chory…

  34. George:

    Nazywanie pedałów “wesołkami” jakoś mnie razi. Lepiej byłoby chyba zboczeniec, albo dewiant. Nie tylko bardziej by pasowało, ale i lepiej oddawało sens pedalstwa. Czy np. Biedronia można nazwać “wesołkiem”? Toć to chamowaty pedał, a nie “wesołek”.

  35. George:

    @ 29

    Instytucja małżeństwa nie jest li tylko związkiem pomiędzy dwojgiem dorosłych ludzi, ale rodzi istotne implikacje prawne. Z tego że A jest żoną B, a B jest mężem A wynikają dla A i B prawa i obowiązki. Pedały chcą się podłączyć pod instytucję małżeństwa i korzystać z tych wszystkich praw, które dotyczą małżonków. Niech tam pedały korkują sobie otwory czym chcą i jak chcą, byleby od tradycyjnych instytucji społecznych trzymały się z daleka.

Skomentuj (nie musisz być zalogowany aby komentować artykuły)

Dozwolone tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

TWÓJ KOSZYK

Twój koszyk jest pusty.
Zajrzyj do sklepu

REKLAMA

nowa ksiazka na nczas.com - Mitologia globalnego ocieplenia!
oblicza postępu, oblicza socjalizmu, 20 Listopada 2008

Renesans “Kapitału” Marksa (komiks, film, książka)

N. Sarkozy został sfotografowany z “Kapitałem”. Niemiecki minister finansów P. Steinbrück stwierdził, że “niektóre poglądy myśliciela nie są nawet takie złe”. 3 komentarzy

oblicza postępu, polska, 20 Listopada 2008

Teatr o królewiczach gejach będzie pokazany w szkołach?

Chcą wystawiać w szkołach spektakl o królewiczu, który zamiast wybranki znalazł wybranka 6 komentarzy

kosciol, polska, 20 Listopada 2008

Polski ksiądz powinien być ekologiem?

Kryzys finansowy i ekologiczny jako główne tematy obrad Rady ds. Społecznych Episkopatu Polski. 1 komentarz

europa, oblicza postępu, 20 Listopada 2008

Zamknęli ojca za klapsa w pupę syna

Zabrali ojca do aresztu pod zarzutem “fizycznego znęcania się nad dzieckiem” 10 komentarzy

europa, oblicza socjalizmu, 20 Listopada 2008

KE: plan gospodarczy za 130 mld euro

Pakiet działań “wspierających koniunkturę gospodarczą” za 130 mld. 5 komentarzy

europa, oblicza postępu, 19 Listopada 2008

PE: niech Irlandia wiosną ratyfikuje traktat

“Demokracja” aż do skutku: wiosną 2009 Irlandczycy zagłosują ponownie!? 26 komentarzy



KOMENTARZ SATYRYKA

Wasiukiewicz Komentarz Satyryka nr 47


  • WolnośćVolenti non fit iniuria
  • WłasnośćMy home is my castle
  • SprawiedliwośćLex retro non agit