E-wydanie | Prenumerata | Księgarnia
Nowy dział w księgarni NCZ! Systematycznie uzupełniane recenzje prawicowych książek autorstwa Korwina Mikke, Zarzecznego, Sommera i innych (kliknij tutaj)!
Gdy rano zadzwoniłem do jednego z Członków Kapituły Nagród KISIELA z zapytaniem, o której zaczynają się obrady, usłyszałem, że jak zawsze o 11.00 – ale słyszał plotki, że bardziej lewicowa część Kapituły chce powołać inną, lepszą kapitułę. Gdy przyjechałem do redakcji „WPROST”, zastałem niemal pustą salę, przygotowanych tylko 14 siedzeń – normalnie przychodzi ponad 30 osób – i tylko trzech fotoreporterów. Kompletna frustracja!
Najdziwaczniejsze, że nikt nie chciał wytłumaczyć, o co chodzi. Gdy spytałem o to wprost, usłyszałem, że nie wiadomo, o co pytam, bo przecież wszystko jest jak zawsze itd. Zdębiałem!
Tymczasem obrady formalnie otwarto, wybrano przez aklamację przewodniczącego (jak zawsze p.Jana Krzysztofa Bieleckiego) – i o głos poprosił jeden z Członków, odczytując załączone
OŚWIADCZENIE Członków Kapituły Nagrody KISIELA
Doszliśmy do wniosku, iż dotychczasowa formuła Nagrody KISIELA wyczerpała się. Myśl ta dojrzewała od dłuższego czasu, ale w przeciągu minionego roku wyklarowała się ostatecznie.
Pragniemy szczerze podziękować tygodnikowi „WPROST” zarówno za samo podjęcie tej cennej inicjatywy, jak i za wieloletnie wysiłki organizacyjne i medialne. W pełni doceniamy te zasługi.
Niestety, styl, poziom oraz zawartość niektórych publikacji tygodnika budzi wśród wielu członków Kapituły zasadnicze zastrzeżenia. Tak duże, że w praktyce uniemożliwiające dalszą współpracę.
Żywimy przekonanie, że w tych okolicznościach kandydatury do Nagród KISIELA w roku 2007 w ogóle nie powinny być rozpatrywane. Tym bardziej że aż tak wielu dotychczasowych laureatów nie nadesłało swoich propozycji.
W tej sytuacji powrócił wyrażany od kilku już lat pomysł, by piękną ideę Nagrody ocalić i przechować – w formie Fundacji KISIELA.
Fundację taką – ma się rozumieć przy aprobacie i z udziałem naturalnego depozytariusza tej tradycji, Jerzego Kisielewskiego – zamierzamy niebawem utworzyć, tak by już w roku 2008 mogła przyznać swoje nagrody.
Raz jeszcze dziękujemy redakcji „WPROST” za wieloletnią, niezmienną gościnność.
Z poważaniem
Czesław Apiecionek, Władysław Bartoszewski, Leszek Balcerowicz, Jan Krzysztof Bielecki, Henryka Bochniarz, Teresa Bogucka, Stefan Bratkowski, Jacek Fedorowicz, Witold Gadomski, Hanna Gronkiewicz-Waltz, Jerzy Hausner, Janusz Lewandowski, Tomasz Lis, Janusz Majcherek, Andrzej Olechowski, Krzysztof Pawłowski, Marek Safjan, Wojciech Trzciński, Stanisław Tym, Wiesław Uchański, Wiesław Walendziak, Lech Wałęsa, Jan Winiecki, Tomasz Wołek, Sobiesław Zasada.
Na co wyraziłem zdumienie, że ani P.T. Redakcja „WPROST”, która o tym musiała wiedzieć, ani czterech sygnatariuszów tego Oświadczenia będących na sali – nic uprzednio nie pisnęło. Mieli nadzieję, że nikt nic nie zauważy??!? Nie potrafiłem też zrozumieć, czy P.T. Sygnatariuszom chodzi o to, że coraz ciężej znaleźć godnych Laureatów nagrody i/lub zebrać quorum – czy też kieruje nimi bardziej niechęć do Redakcji „WPROST”? Jestem konkurentem tej Redakcji, pięć lat temu sam myślałem o wyprowadzeniu Kapituły z „WPROST” – ale konserwatyści nie mają zwyczaju niszczyć działających w miarę przyzwoicie instytucyj. Po czym zaczęła się dyskusja, coraz ostrzejsza i coraz bardziej chaotyczna – aż wreszcie (dość szybko) wszyscy obecni opuścili salę posiedzeń!
Jest to praktycznie koniec Kapituły, bo Laureatów żyje w tej chwili 58, a Regulamin Kapituły wymaga, by choć połowa nadesłała zgłoszenia bądź była obecna na sali. Ponieważ przychodzi na posiedzenia ok. połowy Laureatów, łatwo policzyć, że każda ze stron mogłaby ściągnąć na salę ok. 20 osób; zebranie quorum byłoby więc raczej cudem – zwłaszcza po dzisiejszym blamażu.
W mojej opinii jest to zgodna zemsta Lewicy i Liberałów na „WPROST” – za to, że ośmieliło się nie poprzeć Platformy Obywatelskiej, a wręcz przeciwnie.
Można oczywiście zadać pytanie, czemu P.T. Sygnatariusze po prostu nie przyszli na salę i większością głosów nie uchwalili np. odcięcia się od „WPROST” – ale to już nie ma sensu. Pamiętajmy, że śp.Stefan Kisielewski na kilka lat przed śmiercią zerwał z „Tygodnikiem Powszechnym”, zaczął głosić, że nie ma najmniejszego zamiaru ani przyjemności pić wódki z Adamem Michnikiem itd. – więc można to traktować jako zemstę Salonu.
Trwają narady i zostaną zapewne przedsięwzięte działania mające na celu uratowanie idei Nagród KISIELA. Zobaczymy!