numer biezacy, 12 Lutego 2008

Korwin Mikke: Bronię Jarosława Kaczyńskiego!

Janusz Korwin Mikke

Jednym z powodów, dla których mam kłopoty jako polityk, jest to, że zwykłem bronić albo i przyznawać rację politykom, z którymi jestem w konfl ikcie. Wielki praktyk d***kracji, tow. Adolf Hitler, zawsze mówił, że wrogowi nie wolno przyznać racji. Cóż – nie jestem d***kratą. Gdy więc po Sieci lata (najwyraźniej
inspirowana przez wrogów pp.Kaczyńskich) poniższy paszkwil, postanowiłem dać mu odpór. Chodzi o tekst o „cudach” w życiu pp.Kaczyńskich. Tekst jest w punktach kursywą – moja polemika, zwykłym drukiem, zaraz po każdym punkcie.

Robię to zresztą nie tyle po to, by bronić pp.Kaczyńskich – ile by sprostować fantastyczne zupełnie mniemanie o RP 2 1/2 oraz PRL, które niestety mają młodzi czytelnicy „Najwyższego CZASU!” – i nie tylko „Najwyższego CZASU!”…

1. Pierwszy cudowny przypadek w życiu Jarosława to zawrotna kariera jego ojca Rajmunda. Tuż po wojnie żołnierzy AK rozstrzeliwano, osadzano w więzieniach, sadzano na nogach od stołka, torturowano, w najlepszym razie wykluczano z życia społecznego. Tymczasem Rajmund Kaczyński, żołnierz AK, tuż po wojnie dostaje od stalinowskiej władzy wypasiony apartament na Żoliborzu – jak na tamte czasy rzecz poza zasięgiem zwykłego obywatela, nawet szarego członka PZPR. Bzdura. W tamtych czasach ten, kto miał to szczęście, że jego mieszkanie ocalało i był dość obrotny, by je wyremontować – mieszkał w nim. W najgorszym (bardzo częstym zresztą) przypadku dokwaterowywano mu lokatorów. Broniono się przed tym, fikcyjnie meldując w mieszkaniu krewnych z prowincji.

2. Cud drugi: żołnierz AK, mąż sanitariuszki AK, dostaje posadę wykładowcy na Politechnice Warszawskiej i oboje żyją sobie z jednej pensji jak pączki w maśle. W tym czasie, gdy w Polsce rządzi Bierut, a właściwie Stalin rządzi Bierutem, posada dla AK-owca na uczelni brzmi jak ponury żart, jednak rzecz miała miejsce. Wolne żarty. Żołnierzy AL zdolnych do wykładania na politechnice było w całej Polsce może ze dwóch – a może ani jednego… Oczywiście że wykładali byli żołnierze AK – albo ludzie politycznie neutralni. Trochę pogorszyło się po 1949 roku, kiedy do PZPR napłynęła masa szumowin, którym trzeba było dawać posady – a „władza l*dowa” poczuła się silna i zaczęła tępić i mordować nie tylko zaprzysięgłych wrogów.

3. Cud trzeci: rodzą się bliźniaki i jako dzieci AK-owskiegomałżeństwa na początku lat 60., kiedy większość dzieci akowców opłakuje swoich rodziców albo czeka na ich powrót z więzienia, nasze orły zabawiają się w reżimowej TV. Marny dowcip. W latach 1955-1956 wszyscy AK-owcy wyszli z więzień, trafi li do nich nawet (na krótko…) niektórzy oprawcy, nie była zagłuszana „Wolna Europa” (bodaj do 1962 roku?), cenzura była bardzo tolerancyjna (wyszło kilka antysocjalistycznych książek śp. Cyryla N. Parkinsona, prof. Stefan Kurowski obronił pracę doktorską czy habilitacyjną – wydaną drukiem – w której dowiódł, że socjalizm nie ma szans w konkurencji z kapitalizmem, to samo przemycił w swoich utworach śp. Stanisław Lem). Do reżymowego (innych nie było…) radia jawny opozycjonista zapraszany nie był – ale w programach rozrywkowych czy w fi lmach dla dzieci nie było większych problemów. Nb. telewizja w ogóle jeszcze, proszę to sobie wyobrazić, w Polsce nie istniała.

4. Cud czwarty: Jarosław Kaczyński jako jedyny działacz opozycji z kręgu doradców Lecha Wałęsy nie zostaje internowany. Nie jedyny. Moim zdaniem po prostu podpisał „lojalkę”. „Lojalka” miała podobno różne formy – ja np. podpisałem, że „nie będę obalał siłą władzy l*dowej”. I choć nienawidzę obecnej władzy l*dowej (przypominam, że „demos” to „L*d”!!!), w razie czego gotów jestem podpisać, że nie będę jej siłą obalał. Wyłącznie z braku czołgów, oczywiście. Gdybym dysponował parunastoma ludźmi
z karabinami maszynowymi – to bym się wahał… Kaczyńskiemu też na pewno nie podsunięto niczego kompromitującego – juncie chodziło o to, by podpisać cokolwiek, na znak, że się ją uznaje. Ja wolę junty od d***kracyj…

5. Cud piąty: Jarosław Kaczyński odmawia (tak twierdzi) podpisania lojalki i jako jedyny opozycjonista odmawiający władzy PRL zostaje zwolniony do domu – co
więcej, nikt go nie nęka w okresie 1982-1989. Jeśli założymy, że podpisał – to natychmiast wszystko wskakuje na właściwe miejsce. Dlaczego ktoś miałby Go nękać? Prawa stanu wojennego było surowe – ale przestrzegane…

6. Cud szósty: Jarosław Kaczyński jako jedyny opozycjonista ma sfałszowaną teczkę i jako jedyny opozycjonista domagający się powszechnej lustracji ujawnia swoją teczkę dopiero po naciskach prasy. Jak napisałem wyżej, jestem przekonany, że bezpieka sfałszowała rzekomo „fałszywą” lojalkę Jarosława Kaczyńskiego; broni On swojego nimbu „niezłomnego bohatera”… Zdumiewa mnie wiara, że SB mogła sfałszować lojalkę J.K. – natomiast UOP lub ABW, dysponujące znacznie lepszą, zachodnią techniką – już by nie potrafi ły wytworzyć i podrzucić do teczki rzekomego falsyfi katu (na miejsce oryginału)!!! Jest to o wiele łatwiejsze: nie trzeba się wysilać na dokładne fałszowanie podpisu – wręcz przeciwnie… O ile wiem, nikogo o sporządzenie „falsyfi katu lojalki” nie oskarżono. Ale może by nowe szefostwo ABW zrobiło śledztwo w tej sprawie? Choć nie wiem, czy sam bym uwierzył, gdyby obecnie ABW oświadczyła, że tę fałszywkę podłożono – ale to może dlatego, że ja już prawie nikomu nie wierzę. Jarosław Kaczyński nie jest prawicowcem, tylko centrystą (ostatecznie założył i prezesował Porozumieniu Centrum!) i nie jest „niezłomnym bojownikiem z komuną” – natomiast jest (jak polskie stosunki) uczciwym człowiekiem (dla siebie nie ukradnie – dla partii…?) i jak na zlewicowane polskie społeczeństwo
jakąś alternatywą dla Lewicy.

Ponadto doskonałym taktykiem – o czym się Państwo (nie daj Boże!) przekonacie. Nie daj Boże – bo gospodarczo jest co najwyżej centrystą, a ma zapędy dyktatorskie, więc może te swoje wyobrażenia o gospodarce utrwalić. A jest – przypominam – doskonałym taktykiem i jak najpoważniej podejrzewam Go o to, że w 2007 roku specjalnie urządził i specjalnie przegrał wybory, by na PO zwalić nadchodzący, nieunikniony krach gospodarczy…

Poszerzyliśmy ofertę sklepu nczas.com o trzy wyjątkowe kwartalniki:

“Glaukopis”: redagowany m.in. przez Marka Jana Chodakiewicza; dla wszystkich, którzy chcą się dowiedzieć jaka naprawdę była najnowsza historia Polski. W najnowszym numerze na szczególna uwagę zasługuje cześć zatytułowana „Strach sie bać”. Została ona poświęcona analizie książki „Strach” Jana Tomasza Gros

“Stańczyk Królewski”: nowe dziecko Janusza Korwin Mikke; każdy numer zawiera szereg tekstów dłuższych, bardziej pogłębionych niż publikowane w Najwyższym Czasie. “Stańczyk” to analizy bieżących problemów politycznych i społecznych, wyselekcjonowane teksty z archiwów prasy prawicowej, recenzje książek oraz niepublikowane nigdzie indziej felietony Janusza Korwin Mikke…

“Pro Fide, Rege et Lege”: Walka o cywilizacje Zachodu odbywa sie w dwóch płaszczyznach: na polu polityki bieżącej i na polu idei. Celem kwartalnika jest walka na tej ostatniej płaszczyźnie. Redakcji pisma chodzi o odtworzenie tradycyjnej filozofii politycznej prawicy, propagowanie jej, a tym samym o rzucenie lewicy i chadecji wyzwania na polu kulturowym.

Polecamy również:

Dekadencja (Janusz Korwin-Mikke): Zmian kulturowych, które zachodza w Unii Europejskiej nie da sie ukryc. Nie da sie tez ukryc, ze zmiany te nie sa spontaniczne, a starannie planowane. Czy winic trzeba, tak jak JKM - dekadencje?

Kosciol a wolny rynek (Thomas Woods): Katolicka obrona wolnego rynku. Czy bieda jest blogoslawiona, a bogactwo przeklete? Ksiazka o tym, ze liberalizm, jak niewiele innych pradow umyslowych, jest bliski nauczaniu Chrystusa, ktory w swoich naukach uwalnial czlowieka z wiezow opresyjnej wladzy i zakazow odbierajacych mu godnosc i wolna wole…

Ekonomia Wolnego Rynku. Tom 1 i Tom 2 (Murray Rothbard): Wreszcie w Polsce! Pierwszy tom najwazniejszego dziela amerykanskiego profesora Murraya N. Rothbarda, najwybitniejszego ucznia samego Ludwiga von Misesa! Ksiazka lamie monopol przestarzalych, nieaktualnych i falszywych podreczników ekonomii obowiazujacych na polskich uczelniach.

Osoby mieszkające w Warszawie zamówienie mogą odebrać osobiście. Szczegóły tutaj

UWAGA! Masz problem z obsługą strony, e-wydania lub księgarni? Napisz do nas: pomoc.nczas@gmail.com

48 komentarzy do artykułu “Korwin Mikke: Bronię Jarosława Kaczyńskiego!”

  1. Liberał:

    Wielki praktyk d***kracji, tow. Adolf Hitler

    Hitler praktykiem demokracji, tylko dlatego, że ją obalił? Zaś ojcowie-założyciele USA to wielcy praktycy monarchii?

    Panie Januszu, posuwa sie pan zbyt daleko w forsowaniu tez przyjętych a priori.

  2. leszek60:

    Ależ Hitler wygrał demokratyczne wybory. Co więcej, prawie do końca miał olbrzymie poparcie “ludu”.

  3. Bacz:

    Ja tam potępiam każdego polityka, który nie ma innego celu jak sobie porządzić, a nie rozróżnia dobra od zła, nie zna się na ekonomii i popiera złodziejstwo . To zakała społeczna i takiego trzeba dyskredytować kiedy tylko jest okazja.

  4. Liberał:

    Ależ Hitler wygrał demokratyczne wybory. Co więcej, prawie do końca miał olbrzymie poparcie “ludu”.

    I co z tego, że wygrał jeśli kanclerzem (demokratycznych) Niemiec był raptem około roku? Gdyby na tym okresie jego władza się skończyła znany byłby jedynie historykom i pasjonatom. Wszystko czego dokonał zrobił jako fuehrer III Rzeszy, która nie była demokratyczna.

    Przykro mi, ale to naciąganie argumentów do założonych tez.

  5. edek z krainy kredek:

    @ Liberał:
    Chłe, chłe, Janusz Mikke jak zwykle chwali Wujka Adolfa

    ==

    A tak w ogóle nie chodzi tu o Kaczyńskich, ale pośrednio o tekst o Największym Polskim Ubeku:
    http://republikan.blog.onet.pl/2,ID261956267,index.html

    Prawda ostatnio nie daje Januszowi Mikke spokoju… “myli” Ozjasza Goldsteina z Goldbergiem, przesiada się ze szlachty węgierskiej do litewskiej, bredzi na temat UE (już w 1991 roku bredził, że EWG upada, jest na stronach sejmu)…

    Czy mikkoluby nadal będą łykać, czy mikkoluby powoli oczy otworzą?

  6. Liberał:

    Edek, nie sądzę by JKM gloryfikował Hitlera. Raczej próbował poniżyć demokrację.

  7. Homo Ekonomo:

    Świnoujście będzie miało własną walutę !!

    Więcej na ten temat na :
    ==> http://tiny.pl/lfnr

  8. facanacas:

    Cud siódmy (jak to będzie w Kabbalah?):

    http://republikan.blog.onet.pl/2,ID261956267,index.html

  9. gier:

    Z klasycznej definicji demokracja to realizowanie woli ludu,woli większości. To czy ją będzie realizował jakiś ojciec narodów, partia czy parlament wybrany w wyborach niczego nie zmienia. Obecnie przyjeło się że demokracja to jak się pójdzie na wybory powszechne i wybierze niby kogo się chce (a najcześciej tego kto jest na ustach większości, ile to razy słyszłem że ktoś mówi zagłosuję na tego a tego ” bo wiesz ile ludzi chce na niego głosować”) a póżniej nie ważne jest co oni zrobią uchwalą.
    Demokracja ateńska też nie miała wyborów powszechnych, systemu przedstawicielskiego a nazywana jest demokracją. Unia nawet odwołuje się do niej w swojej preambule do konstytucji.
    Nasza konstytucja chyba jednak nie pozostawia wątpliwości co do podstawowego znaczenia słowa demokracja” suwerenem jest lud”, trzeba wprowadzać to co większosć chce. Oczywiście można traktowac demokrację jako wartosć religię a nie system żadzenia jak to teraz robią demokratyczne elity. Jest dobrobyt , czy można swobodnie prowadzic działalność gospodarczą , można wyjechać za granicę bez przeszkód o! to to jest demokracja. Jak się komuś coś zabrania to to już jest faszyzm niby przeciwieństwo demokracji.

  10. JohnnyBGoode:

    @Liberał

    Hitler zniósł niektóre instytucje demokratyczne w Rzeszy - to prawda. Do władzy doszedł jednak drogą demokratyczną. A co ważniejsze przez większą część swoich rządów stosował demokratyczne techniki manipulacji społecznej. Problemem demokracji jest to że jest ona historycznie niestabilna. Szybko się oligarchizuje a jej instytucje stają się fasadowe. Nawet genialnie skonstruowany system amerykański został w ostatnich latach w znacznym stopniu zdemontowany mimo że Ojcowie-Założyciele maksimum uwagi skupili na konstrukcji przeciwdziałającej tyranii. Nie udało się zapobiec ani kłamstwu w życiu publicznym, ani korupcji na ogromną skalę, ani przekraczaniu kompetencji przez wszystkie 3 filary władzy, ani socjalizacji Ameryki. Co więcej proces ulega gwałtownemu przyspieszeniu. Jedyna nadzieja w tym że ktoś z faktycznej GTW zostanie wykołowany przez wspólników, a dysponując potężnymi środkami sfinansuje rozwalenie systemu i przywrócenie wolności z prostych motywów zemsty i odegrania się. Choć co z takiego scenariusza może się wyłonić - nie wiadomo. Wiadomo natomiast jakie będą dalsze losy demokracji. Będzie ona nadal gnić i zagarniać coraz to nowe obszary resztek naszej wolności.

  11. gier:

    ciekawy przykład rozumienia demokracji podała pani Dorota Sumińska z programu ” Zwierzowiec” gdzieś pół roku temu. Opisując jakieś zwięrzęta rogate , rodzaj bizona żubra nie pamiętam, powiedziała że śmie twierdzić że właśnie w tym gatunku panuje według niej demokracja. A chodziło o wybieranie przewodników stada, o to że na czele stada jest samica, pełni tak samo ważną rolę jak jej partner w stadzie. Już myślałem że stado ją jakoś wybiera, nie wiem, kierując pyski w jej stronę rycząc czy jakoś inaczej.
    Ale z tego co zrozumiałem wybrał ją najsilniejszy partner albo może ona wybrała jego. W każdym razie ta samica rządziła i to była dla pani Sumńskiej prawdziwa (jak sama określiła) demokracja. Ona jako kobieta tak ją rozumiała.
    Można tak więc różnie demokrację interpretować. np demokracja będzie wtedy jak najniższy średni zarobek będzie 2000zł( przy obecnych cenach) albo jak się Korwinowi zabroni wypowiadać publicznie bo on jest przeciwko demokracji a demokracja to przecież oznacza wolność wypowiedzi, słowa.

  12. gier:

    Ojcowie założyciele USA oparli system polityczny na zasadzie republikanizmu nie demokracji, dopiero póżniejsi prezydenci ( pierwszy był Jackson) jakieś dwadzieści, trzydzieści lat póżniej zaczeli wprowadzać pierwiastki demokratyczne. Co jak co ale demokracja w pełnym znaczeniu tego słowa była ostatnią rzeczą o której myśleli. Ich pragnieniem były rządy konstytucyjne, rządy prawa, swobody obywatelskie, człowiek bierze odpowiedzialność za samego siebie , nie musi liczyć na państwo. Ich na tchnieniem była starożytna Sparta, pierwsze państwo rządów konstytucyjnych, jak kolwiek twardego ale prawa.
    Ustalili w Ameryce że takie a takie prawa nie wolno wprowadzać choćby tego chciała większość, ich sąd najwyższy “uwalał” takie albo inne prawa bo naruszały swobody obywatelskie( np. posiadanie broni). U nas posiadanie broni jest wbrew bezpieczeństwu czyli zapewne demokracji.
    No cóż można system amerykański w XIX w. nazywac demokracją, chociaż proponowałbym używanie klasycznych definicji danych pojęć politycznych, inaczej cieżko będzie dyskutować.

  13. messiah:

    hitler hitler pokaz rogi…ludzie!!!ile wy macie lat?15,16?
    ‘Ponadto doskonałym taktykiem – o czym się Państwo (nie daj Boże!) przekonacie. Nie daj Boże – bo gospodarczo jest co najwyżej centrystą(…)’-panie mikke,to ja mam pytanie.wierdzi pan,ze rzad nie powinien sie w tracac w gospodarke.potem slysze,ze ironicznie pan tlumaczy wzrost pkb,wskaznikow,ze nooo tak ,bo akurat przez 2 lata rzad sie nie zajmowal gospodarka.za a nawet przeciw.juz to kiedys slyszalem.

  14. Deo Vindice:

    ad. 12. “Ojcowie założyciele USA oparli system polityczny na zasadzie republikanizmu nie demokracji” - szanowny Panie, ojcowie zalozyciele oparli system polityczny na zasadach federacji z bardzo ograniczonym rzadem federalnym, natomiast z bardzo duza niezaleznoscia poszczegolnych stanow co zostalo zapisane w ustawie znanej jako “Articles of Confederation” ratyfikowanej przez stany i wprowadzonej w zycie 1.III.1781. Zostalo to potwierdzone w aktach stanowych Kentucky Resolve i Virginia Resolve z 1789. Ojcowie zlozyciele byli jak najdalej od jakiegokolwiek systemu republikanskiego. Glowna zasada funkcjonowania systemu politycznego tamtych czasow bylo: divided (dual) sovreignty. Dopiero Lincoln wywolujac wojne pomiedzy stanami zaczal pod lufami karabinow zaprowadzac porzadki republikanskie, czyli rzad centralny. Dzisiejsza Unia Stanow Aameryki ma bardzo malo wspolnego z Konfederacja sprzed 1861 roku. Temat na baaardzo dluga dyskusje. Pozdrowienia

  15. Liberał:

    Z klasycznej definicji demokracja to realizowanie woli ludu,woli większości.

    No to Neron także jest wielkim praktykiem demokracji. Igrzysk i chleba wszak chcącemu ludowi nie żałował.

    Hitler (…) do władzy doszedł jednak drogą demokratyczną.

    No w takim razie mamy w Polsce kilkunastu wielkich praktyków demokracji, którzy do władzy doszli, porządzili coś około roku nic znaczącego nie zrobili i żadnego znaczącego przeciwnika politycznego w wyborach nie pokonali.

    A co ważniejsze przez większą część swoich rządów stosował demokratyczne techniki manipulacji społecznej.

    Wspomniany cesarz Neron także stosował “demokratyczne techniki manipulacji społecznej”. Ludzie, bez przesady z takimi bredniami. Manipulacja nie ma poglądów politycznych i prawie wszyscy władcy stosują manipulacje - cenzurę, propagandę, tematy zastępcze, metody kija i marchewki, osłony społeczne i wiele wiele innych…

    Ojcowie założyciele USA oparli system polityczny na zasadzie republikanizmu nie demokracji

    Prócz uwagi Deo Vindice’a dodam, że nie ma znaczenia system ustanowiony, lecz zniesiony na terenie kolonii. Wg. kryteriów przyjętych w felietonie JKM-a byliby wielkimi praktykami monarchii.

  16. zet:

    Według Augusta von Hayka (Konstytucja Wolności) NIE JEST PAN ŻADNYM POLITYKIEM TYLKO IDEOWCEM. Polityk w systemach opartych o rządy większości, a taki właśnie mamy, to ten kto bada zdanie większości i tak buduje program by z tym zdaniem był zgodny. Ideowiec z zasady musi iść w innym kierunku niż większość (co mozolnie Pan robi), inaczej niczego nowego nie osiągnie. I to w 100% wyjaśnia Pana klęski polityczne.

  17. Linker:

    Demokracja - definicja za Matuzalemem von Summer - oznacza: kracja = okradanie demos = ludu przez elitę (garstkę ludzi)
    Demokracja (gdy istnieją środki masowego przekazu) nieuchronnie prowadzi do socjalizmu(narodowego też) i jego wyższego stadium czyli “komunizmu”
    Reasumując:
    Mamy - przechlapane

  18. pocieram_i_skracam:

    Wy jeszcze tego nie wiecie,ale mozecie mi uwierzyc na slowo.Lepiej spedzac czas pocierajac i skracajac(nawet wg instrukcji mistrza Strawinskiego),niz marnowac go na analizy tekstow szalenca.Pierwsza czynnosc,choc rowniez wymagajaca sporej koncentracji,pobudza ludzi przy ktorych pocieram tylko do uderzania dlonia o dlon.
    Do czego prowadzi ludzi czytanie tekstow szalenca?Do czego prowadzi wiara w teksty szalenca?Komentarze,proby polemiki,analizy…Uwierzcie mi na slowo… Lepiej spedzac czas pocierajac i skracajac…

  19. Linker:

    czytając “pocieram_i_skracam:” - jestem za EUGENIKĄ!

  20. Linker:

    No Właśnie Panie JKM.
    Po owocach Ich poznacie.
    Kto zna jakieś “owoce” “JKM” - niech napisze (może ja biedna “ci…a” w matni krążę?
    A ja Pana Jarosława bez względu na Jego wcześniejsze “zachowania” - po “owocach sądzę” - i owoce wydają mi się “dorodne” w odróżnieniu do “Pańskich” - muszę to niestety powiedzieć, gdyż w walce na słowa to Pan (JKM) jest lepszy (niestety) od Pana Jarosława.
    Pan Jarosław razem z Panem Ziobro ma wielki wkład w walce z “demokracją” - a przede wszystkim lewicową demokracją (ad rem : każda demokracja - jest lewicowa - patrz wyżej — narodowo-socjalistyczna — TEŻ ) i dlatego Ci co 27 lat temu strzelali do Nas teraz udają “Europejskie” autorytety moralne.
    Czy Państwa nie “wkór…ia” jak jakaś komunistyczna “szmata” mówi jak należy być “demokratyczny”, “moralny” i “europejski” !!

  21. Żydomason Lewicki:

    Ozjaszek rozpisuje się o cudzym ojcu (Kaczyńskich).
    A kim właściwie byl tatełe Ozjaszka?
    Kaczyńscy swego ojca się nie wstydzą - a Ozjaszek Mikke o swoim sza.
    Choć niby “herbowy” chłe, chle, chle :-) :-)
    Zupelnie jak Adaś Szechter vel Michnik o swoim nie chce mówić :-)

    Chyba się kopnę na Twardą, albo do Instytutu Żydowskiego przy Placu Bankowym, może tam coś znajdę o Ozjaszkowym tatełe.

  22. Linker:

    To jest WŁAŚnie ten Pan co udając “demokratę” — jest LEWUCHEM” !! - - nie róbcie tego “w domu” - LEwactwo - grozi “Śmiercią” i “kalectwem” !!

  23. Linker:

    A kto je twój Tatele “lewuchu”?

  24. Linker:

    Jak to jest możliwe, żeby takie “lewuchy” rządziły nami??

  25. Linker:

    Lewacki - do “raportu”!!

  26. Linker:

    i … tu jest mój koniec - lewuchy rządzą - i Lewackie - też — bRR

  27. Linker:

    Mason - rób coś ~!!

  28. Żydomason Lewicki:

    Mikkuś wydał z siebie:

    “jak najpoważniej podejrzewam Go o to, że w 2007 roku specjalnie urządził i specjalnie przegrał wybory, by na PO zwalić nadchodzący, nieunikniony krach gospodarczy…”

    Nieuchronny - to jest postęp miażdzycy i starczej paranoi u Ozjaszka Mikke.
    Pamiętacie, jak Januszek Mikke wieszczył krach ZUS w ciągu kilku lat już na początku lat 90-tych?
    –PAMIĘTAMY!!!!

    A pamiętacie, jak Ozjaszek Mikke opowiadał, jak to Unia Europejska padnie gospodarczo lada dzień już ok. dekadę temu?
    –PAMIĘTAMY!!!!

    A pamiętacie, jak JM prorokował upadek gospodarczy Polski tuż po wstąpieniu do UE?
    –PAMIĘTAMY!!!!

    ———

    Kiepsko idzie Januszkowi to lobbowanie przeciwko UE i za Rosją, kiepsko…
    Tylko 1% garstkę sklerotycznych półgłówków zdołal przekonać :-)

  29. Żydomason Lewicki:

    Przeczytajta durne mikkoluby Konstytucję USA:

    http://konstytucja.e-studio.biz.pl/konstytucja_USA.html

    A następnie wykażta, że nie jest ona Demokratyczna.
    USA to wzór Demokracji, stanowiony na najlepszych wzorcach wolnomularskich, zresztą Ojcowie Założyciele (Jerzy Waszyngton, Thomas Jefferson, Benjamin Franklin, John Hancock, Ethan Allen, Paul Revere) byli masonami.
    Przyjrzyjta się mikkoluby jednodolarówce - ile tam jest symboli masońskich?

  30. POLAK MALY:

    A ja tak sobie patrze z daleka od 14 lat i mnie sie wydaje ze to wszystko to tylko zaslona dymna ktora ma przykryc to czego niewidac z bliska.Poco zmieniac ordynacje na wiekszosciowa jak i bez niej beda 2 partie ktore co 4 lata wymienia sie wladza a ze pochodza z tego samego pnia to juz inna sprawa.Ale nic nietrwa wiecznie i co bedzie jak sie wyda otym to juz chyba zaslepieni checia wladzy pseudo POL-itycy nie mysla.A co zrobicie Panowie jak ludziom obrzydniecie i nikt niezechce zaglosowac na zadna partie?Niemozliwe?Wyjscie wojsk radzieckich z Polski tez sie wydawalo kiedys niemozliwe.Panie Januszu czasy monarchi dawno minely ale rzad powolany w wyniku konkursu przez prezydenta wybranego w wyborach jest calkiem mozliwy .Jasne wazne bedzie kto zostanie tym prezydentem ale to sie nie stanie jutro wiec mozna spac spokojnie .Z pozdrowieniami S.M.D . U.S.A.

  31. mrns:

    dobry artykul. szkoda ze jeden debil naskrobal tyle komentow pod roznymi nickami ;/

  32. gier:

    ad.21 Nikt tu przecież nie powiedzał że USA mają konstytuję niedemokratyczną. Wręcz przeciwnie, Stany są coraz bardziej demokratyczne. Ale mają ten swój sąd najwyższy który ” uwala” różne demokratyczne (no niech będzie populistyczne ustawy), a to jest zasada republikanizmu. Zresztą po co mają wprowadzać różne socjalistyczne przepisy, zmieniać cokolwiek, skoro są najbogatsi, najlepiej im się żyje.
    Poza tym w praktyce dwie partie które niewiele się różnią co do wizji polityki i gospodarki. Już chyba większe różnice były między frakcjami w PZPR.
    Zresztą wszystko zależy co rozumiemy przez poszczególne pojęcia. Porozmawialibyśmy z Latynosami to dowiedzielibysmy się że w Stanach w ogóle nie ma demokracji ” bo co to za demokracja jeśli nie pozwalali dojść do władzy komunistom i ich zwalczali”. No właśnie, co to za demokracja?!

  33. Żydomason Lewicki:

    @mrns:

    “szkoda ze jeden debil naskrobal tyle komentow pod roznymi nickami”

    Chyba twoje podejrzenia nie są słuszne - pan Mikke chyba tu nie komentuje pod różnymi nickami :-)

  34. Klaudiusz:

    Spostrzeżenia JKM może potwierdzać majsterszty Kaczyńskiego przy ustawie lustracyjnej. Pod preteksetm poprawienia ustawy zupełnie ją zablokował. I cisza.

  35. paleoliber:

    Kilka krótkich odniesień do niektórych uwag Komentujących.
    1. A. Hitler, jak to socjalista, doskonale rozumiał mechanizm demokracji i skutecznie go wykorzystał. Ustrój III Rzeszy był wprawdzie oparty na tzw. trójjedynej zasadzie i decyzjonizmie, ale esencja władztwa pozostała bez zmian. Doświadczenie uczy, iż największym tyranem jest lud/naród/społeczeństwo, które - jak nam wmawiają rozmaitej maści socjaliści (narodowi, naukowi czy demokratyczni - to bez znaczenia) ma swoją podmiotowośc, która - w myśl bełkotu kolektywistycznego- posiada własny rozum (sic!) i wolę. Oczywisty fakt, iż “społeczeństwo to wszyscy oprócz ciebie” (M.N. Rothbard) jest tu negowany: liczy się ogół występujący pod różnymi nazwami: rasa, naród, klasa, społeczeństwo (”By żyło się lepiej. Wszystkim”) itd. W zalecenia tego “rozumu” i realizujący “wolę” tej masy są wsłuchane prostytutki zwane dla niepoznaki politykami (demokracja; klient burdelu powinien miec wybór: z prawa, z lewa, od tyłu, żółta, biała, bez cycka itd. - czyli jak w demokracji ) lub też apodyktyczne burdel - mamy (taki narodowy socjalizm). A jak celnie zauważył de Tocqueville: “kiedy czuję na ramieniu ciężką rękę władzy, mało mnie obchodzi, kto mnie gnębi i wcale nie bardziej kwapię się włożyc głowę w jarzmo, które podaje mi milion rąk”.
    2. Jeśli demokracja to rządy większości, wówczas w sytuacji, gdy większośc ludzi na Ziemi jest np. antysemitami, to demokrata MUSI uznac, że nie tylko”coś w tym jest”, ale rzetelnie implementowac nakazy “rozumu” i “woli” “ludzkości” (tak to sobie wyobrażał oswiecony Wolter, który za najwyższy cel etyczny uznawał właśnie “ludzkośc”).
    3.I wcale nie jest paradoksem demokracji, że pomimo jej wiądącej zasady (rządy “większości”) , nieraz więcej do powiedzenia mają ci w mniejszości; oczywiście, nie każdej mniejszości, ale tej wybranej (czekam, Panie Lewicki) czy słusznej (vide np. homosie, którzych już nie tylko jest się ZMUSZONYM oglądac na billboard’ach wykupowanych za np. pieniadze słuchaczy Radia Maryja, ale odpowiednio nazywac, przestac “dyskryminowac” odmawiając np. prawa do zawarcia “MAŁŻEŃSTWA”); demokracja, w chwili obecnej oparta na kulturowym marksizmie (polit. poprawności) urzeczywistnia rady A. Gramsciego (włoski marksista) nawołującego do zawładnięcia kulturą (włączając definiacje pojęc, na których wzrosła nasza filozoficzno - ideowa tożsamośc), czyli “zoperacjonalizwac umysły bydła, jak fachowo ująłby to Żydomason Lewicki.
    4. Hitler był przynajmniej wyrazisty i wmiarę przewidywalny, co o jego koledze po fachu (ksywka Stalin) już tak łatwo powiedziec się nie da. Lud też jest przewidywalny: jego intelektualna impotencja jest stałą cechą, zaś nieprzewidywalnośc idiotów (synonim ludu) nakazuje uznac rzeczony lud jest idealnym połączeniem dwóch wspomnianych wielkich miłośników socjalizmu.
    5. Tak a propos niektórych głosów ws. innego tekstu niegdysiejszego przewodniczącego UPR (zielone strzałki, służba zdrowia). Na czym polego urok władzy, która, już nie z łaski Bożej, ale z woli i rozumu ludu, opiekuje się nami. I znowu Tocqueville podróżujący po XIX - wiecznej Ameryce dostrzega, iż taka władza “wolną wolę ludzką czyni z każdym dniem nieużyteczną i sprawia, że przestaje się ona objawiac. Ogranicza teren jej działania, stopniowo pozbawiając człowieka nawet samego siebie”. Taka władza oplątuje społeczeństwo “siecią małych, zawiłych, drobiazgowych i jednolitych reguł, której zerwac nie potrafią nawet najoeyginalniejsze umsyły i najżywotniejsze duchy, chcące wznieśc się ponad tłum. Nie łamie woli, lecz ją osłabia, nagina i opanowuje. Rzadko zmusza do działania, lecz zawsze stoi na przeszkodzie wszelkiemu działaniu. Nie niszczy, lecz dba, by nic się nie rodziło. Nie tyranizuje - krępuje, ogranicza, osłabia, gasi, ogłupia i zmienia w końcu cały naród w stado onieśmielonych i i pracowitych zwierząt, których pasterzem jest rząd”. Wypisz, wymaluj - marzenie każdego demokraty, również z pejsami.

    Niech rządzi Prawda i Zdrwoy Rozsądek! Na pohybel tym, co widzą w człowieku nierozumne bydlę i chcą, byśmy zlali się z mitycznym twoerem zwanym ludem!

  36. paleoliber:

    A-ha (nie chodzi o zespół muzyczny, ale o moje roztargnienie). Ktoś, kto uważa, iż takiego tworu, jak konserwatywny liberalizm nie ma jest po prostu nieukiem; nie jestem zwolennikiem kon-liberu (zbyt lewicowy w treściach politycznych i gospodarczych), ale także nie neguję istnienia np. demokratycznie (niektórzy piszą: “normalnie”) nastawionych żydów/Żydów (po jakiego ch, przepraszam, diabła/licho chcieliście w swoim czasie króla), skoro potem staracie się budowac kulturę i cywilizację na “zdobyczach” rewolucji francusko-masońskiej?

  37. paleoliber:

    No, nie wierzę własnym oczom, monitorowi i klawiaturze nawet…Przecież święty dzień to sobota, a dziś niedziela (święta tylko dla bydła), a tu Pan Lewiński stracił jakby odpłatną czujnośc rewolucyjną. A fe, chyba do jakiegoś Wschodu trazeba napisac donos, że ktoś zaniedbuje swe obywatel… pardon: masońskie obowiązki

  38. paleoliber:

    A-ha (znów roztragnienie, przepraszam), mówicie, żeby nie karmic trolla, a ja to do Niego jakieś aluzje.Ale proszę zauważyc: gdybym w takim tonie i - co gorsza - na tak mizernym poziomie, dawał odpór ideom michnikowo-geremkowsko-żydowsko-masońskim (chyba jeszcze nie ująłem sedna doktryny, bom bydlęciem przecie) na jakimś portalu michnikowo-geremkowsko-żydowsko-masońskim był z miejsca potraktowany jako persona non grata, czy nawet goj jakiś i zbanowany. To jest, z mej perspektywy przejaw wyższości (ten nasz polski genetyczny GroSSowski antysemityzm) tych od lacha nad tymi od Abrahama (świętej pamięci zresztą). Ale, naturalnie, zawsze są grqnice, których nie wolno przekraczac….

  39. romek:

    po co tu aż tyle razy słowo “demokracja”.Słowo to jest dzisiaj tak dobrze “przeżute”, że i tak nic nie znaczy.
    Dzisiaj mamy dobre i złe formy rządzenia a nie demokratyczne i niedemokratyczne.

  40. paleoliber:

    Romku; masz racje…demokracja to zawsze szajs…I tyle

  41. paleoliber:

    I oto podsumowanie dyskusji!

  42. libeRabe:

    Romku - JKM - już 200 lat temu mówił ze “demokracja - to “szajs”" :)

  43. libeRabe:

    demos - lud (a nie lód), a kratos (kradzież)- czyli “okratos ludos” = okradanie “ludu tubylczego” - a kto jest okradającym? => to lewuchy “internacjonaluchy” — to jest takie lewactwo-robactwo!!

  44. reshark:

    Czy ktos z piszacych tutaj “wyksztalciuchow” wie co to jest logica rozmyta ktorej elementy uzywa ale nie wyciagajac wnioskow.
    hehehe! to trudne byc “fuzzylogic thinking constractive man”

  45. Bolesław Paszkowski:

    Do Antyd…kraty. Nie każde machanie, Szanowny Panie, szabelką jest obroną. Piłsudski ciął szablą krzaki w parku w Sulejówku w przekonaniu o niszczeniu stanowisk prześladowców.
    Pan natomiast w swoim “expose” tnie “po wsiech” i, ku memu zdumieniu, z ogromną dozą realizmu i uczciwości publicystycznej. Dlatego też kilka zdań uzupełnienia:
    1. Jeszcze w czasie wojny, rozkazem gen. Okulickiego z dnia 19 stycznia 1945 Armia Krajowa została rozwiązana. Żołnierze AK zasilili II Armię LWP i walnie przyczynili się do przyśpieszenia zakończenia wojny, walcząc z Korpusem Schoernera, idącego na odsiecz Berlinowi. Prawdopodobnie pomieszali mocno szyki Kominternowi, najbardziej zaciętemu wrogowi Stalina, gdyż o tej bitwie w PRL panowała grobowa cisza. Rozkaz Stalina nakazywał: Odziały AK rozbrajać i żołnierzy kierować do LWP. Stawiających zbrojny opór rozstrzeliwać. Natomiast już w 1944 roku NKWD aresztował i wysyłał za Koło Polarne do specjalnych obozów resocjalizacyjnych, wracających z niemieckich obozów polskich inteligentów. Sowieckich oficerów frontowych także. Np. tysiące sowieckich lotników w 1945 roku wylądowało w obozach w okolicach Workuty.
    Rozstrzeliwani byli ci byli AK-owcy, którzy broni nie złożyli i spłynęli do lasu w oczekiwaniu na zwycięski marsz “Andersa na białym koniu” z Aliantami zachodnimi, maszerującymi na Wschód ze “zdemokratyzowaną” armią hitlerowską na czele. Torturowano tych, których pojmano z bronią w ręku, bądź prowadzących działalność dywersyjną po 1947 roku (po amnestii).
    2. We wszystkich Krajach Demokracji Ludowej w roku 1947 władzę rzeczywistą przejął Kominform (kontynuator Kominternu) z siedzibą w Szklarskiej Porębie i na Grzybowskiej w Warszawie. Główną rolę w Polsce odgrywał Berman jako sekretarz Kominformu. Według szeregu przesłanek Bierut z 1948 roku nie był Bierutem z roku 1947. Został wprowadzony system totalnej dyktatury “proletariatu” na wzór ZSRR lat 30. Z inspiracji i pod osobistym nadzorem Allana Dullesa (OSS-CIA) prowadzono na szeroką skalę mordowanie inteligencji przywódczej. Zamordowano w latach 1948-55 tysiące odchylonych nacjonalistycznie (prawicy i lewicy). PZPR nie miała nic do powiedzenia. Gomułkę i Skę też uwięziono.
    3. Gwoli ścisłości, w 1956 roku już miałem 14″ telewizor polskiej produkcji. Zapamiętałem: W wystąpieniu przed kamerami TVP z okazji 8 rocznicy proklamowania ChRL, ambasador ChRL stwierdził: Pragnę zapewnić naród polski, że ma w chińskim narodzie wielkiego przyjaciela, który w każdej chwili skuteczną pomoc nieść jest gotowy.
    4. Wszelkie konfabulacje na temat działalności polskich służb specjalnych po 1956 roku, jak też na temat obecnej działalności lustracyjnej są zupełnie pozbawione jakiegokolwiek sensu. Są wręcz wysoce szkodliwe dla Polski i narodu polskiego. Prawie wszystko jest dosłownie odwrotnością stanu wirtualnego, obecnie serwowanego na wszystkich szczeblach machiny propagandowej, z rzeczywistością niemajacego nic wspólnego. Lista poległych na polu walki z
    totalitaryzmem zwanym komunistycznym, zaczynając od Lenina jest długa. Można tylko stwiedzić: Już w roku 1975 ruszyli w Polskę (Związku Sowieckiego też) pracownicy wyższego szczebla MSW z prelekcjami uświadamiającymi dla kadr przedsiębiorstw i instytucji. Prelegent płk. dr MSW w Gdańsku stwierdził: “…Proszę państwa. Komunizm schodzi nieodwołalnie z planety Ziemia. Jestem przekonany, że jeszcze za życia naszego pokolenia, historycy badający przyczyny zniknięcia komunizmu, główne zasługi przypisza Chruszczowowi. Nam przypadł w udziale zaszczyt pilotowego przeprowadzenia tego procesu w taki sposób, aby komunizm odszedł, zaś cywilizacja ziemska przetrwała. Zagrożenia są niebotyczne. Apeluję o wszechstronną współpracę, pomoc i roztropność”.
    Reszta była kabaretem! Walczący z SB, właściwie przeciw komu i z kim walczyli?
    Jeżeli zaś chodzi o demokrację, to ginie niestety w zacietrzewienu oportunizmu, zakłamania i socjotechniki powszechnego dyskretnego sterowania. Mimo wszystko jestem za walką o demokrację racjonalną! Nic lepszego nie potrafię dostrzec.

  46. klip:

    Jesliby zalozyc, ze Kaczynski zrobil wybory by zwalic krach na PO, to trzeba zalozyc, ze ten krach przewiduje lub jest jego pewien. Tylko na jakiej podstawie skoro to gospodarczy analfabeta zatroskany o los robotnikow ? Z punktu widzenia socjalisty wystarczy podniesc podatki i po problemie.

  47. Bolesław Paszkowski:

    Re ~paleoliber. Wszystko co zostało przez Pana napisane zasługuje na wyrazy uznania zarówno w odniesieniu do stylu, swobody cytatologicznej jak też logiki formalnej. Gorzej jest natomiast z „logiką realną”. Istota demokracji tkwi w poziomie etyczno moralnym jednostek zbiorowość demokratyczną tworzących i strukturach dyskretnie wymuszających samorzutne dokonywanie wyborów optymalnych (ich postępowanie) zgodnie z oczekiwaniem tej wyróżnionej zbiorowości. Najgorsze zaś tkwi w zróżnicowaniu oczekiwań różnych wyróżnionych zbiorowości, pozostających w związkach przyczynowo skutkowych zarówno w relacjach pionowych jak też poziomych (międzynarodowych). Formy ustrojowe zcentralizowane we współczesnym świecie są bardziej podatne na dyskretne wymuszanie aniżeli demokratyczne. Postęp cywilizacyjny dezawuuje przydatność wskazań geniuszy przeszłości w czasach współczesnych. Np. „Hitler i Stalin już od wiosny 1938 roku żadnego wpływu na bieg wydarzeń nie mieli” – Gładkowski, PIN Toronto. Inni tu byli szatani czynni…

  48. paleoliber:

    Ad Pan Bolesław Paszkowski.
    Przede wszystkim przepraszam za spóźnioną odpowiedź, ale, niestety, nie włączyłem RSS; mam nadzieję, iż mi On wybaczy. Zajmując się tym i owym, wiem, iż istnieje kilka wariantów logiki (ale, sądząc po Pana adnotacji, nie muszę niczego klarować). Konstatacje, które łaskawie raczył Pan do mnie skierować (”Istota demokracji tkwi w poziomie etyczno moralnym jednostek zbiorowość demokratyczną tworzących i strukturach dyskretnie wymuszających samorzutne dokonywanie wyborów optymalnych (ich postępowanie) zgodnie z oczekiwaniem tej wyróżnionej zbiorowości.Najgorsze zaś tkwi w zróżnicowaniu oczekiwań różnych wyróżnionych zbiorowości, pozostających w związkach przyczynowo skutkowych zarówno w relacjach pionowych jak też poziomych (międzynarodowych). Formy ustrojowe zcentralizowane we współczesnym świecie są bardziej podatne na dyskretne wymuszanie aniżeli demokratyczne “) brzmią jak żywcem wyjęte z pisanego w postmodernistycznym stylu podręcznika z zakresu nauk społecznych / politycznych, czy tzw. culture studies. Brzmią chwytliwie, ale niewiele mówią i mogą u mniej obytego czytelnika / adresata wywołać wrażenie, iż ich nadawca jest tak błyskotlwiy (naprawdę, nie piszę ironicznie, proszę mi wierzyć), że podejmowanie z nim dyskusji jest z góry skazane na niepowodzenie. Jedenakże Pana uwaga, iż “Formy ustrojowe zcentralizowane we współczesnym świecie są bardziej podatne na dyskretne wymuszanie aniżeli demokratyczne.” są słuszne jak najbardziej, pod warunkiem wszakże, iż dostrzeżemy następującą prawidłowość: demokracja to zawsze wymuszanie (dyskretne w systemach niekomunistycznych, zwulgaryzowane w “demokracjach ludowych”). Zgoda tez do tego, iż analiza przeszłości (Hitler, Stalin) nie powinna być snuta przy pomocy teraźniejszych kategorii, acz doświadczenia, o których mowa, z pewnością są pouczające. Logika formalna i - jak Pan to określa: “rzeczywista” muszą iść w parze; Pan wie, o co chodzi: “jeśli gawron jest smokiem, a a smok jest ssakiem, to gawron jest także ssakiem”; rzeczywista logika każe nam wziąć pod uwagę realny kontekst, czy zdrow rozsądek: gawron to nie smok, a tym bardziej ssak, i z tego względu wiem, że demokracja to nie bajka, a ludu de facto nie ma: jeśli niue ma ludu, to nie ma też jego rządów, tylko mniej lub bardziej dyskretne wymuszanie.
    Dziękuję za Pański komentarz do mego wpisu i pozdrawiam.

Skomentuj (nie musisz być zalogowany aby komentować artykuły)

Dozwolone tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

TWÓJ KOSZYK

Twój koszyk jest pusty.
Zajrzyj do sklepu

REKLAMA

nowa ksiazka na nczas.com - Mitologia globalnego ocieplenia!
oblicza postępu, oblicza socjalizmu, 20 Listopada 2008

Renesans “Kapitału” Marksa (komiks, film, książka)

N. Sarkozy został sfotografowany z “Kapitałem”. Niemiecki minister finansów P. Steinbrück stwierdził, że “niektóre poglądy myśliciela nie są nawet takie złe”. 2 komentarzy

oblicza postępu, polska, 20 Listopada 2008

Teatr o królewiczach gejach będzie pokazany w szkołach?

Chcą wystawiać w szkołach spektakl o królewiczu, który zamiast wybranki znalazł wybranka 4 komentarzy

kosciol, polska, 20 Listopada 2008

Polski ksiądz powinien być ekologiem?

Kryzys finansowy i ekologiczny jako główne tematy obrad Rady ds. Społecznych Episkopatu Polski. 1 komentarz

europa, oblicza postępu, 20 Listopada 2008

Zamknęli ojca za klapsa w pupę syna

Zabrali ojca do aresztu pod zarzutem “fizycznego znęcania się nad dzieckiem” 9 komentarzy

europa, oblicza socjalizmu, 20 Listopada 2008

KE: plan gospodarczy za 130 mld euro

Pakiet działań “wspierających koniunkturę gospodarczą” za 130 mld. 5 komentarzy

europa, oblicza postępu, 19 Listopada 2008

PE: niech Irlandia wiosną ratyfikuje traktat

“Demokracja” aż do skutku: wiosną 2009 Irlandczycy zagłosują ponownie!? 26 komentarzy



KOMENTARZ SATYRYKA

Wasiukiewicz Komentarz Satyryka nr 47


  • WolnośćVolenti non fit iniuria
  • WłasnośćMy home is my castle
  • SprawiedliwośćLex retro non agit