
Jakiś czas temu zgłosił się do nas ochotnik na profesora. Po karierze rządowej pracował
w sektorze prywatnym, teraz przechodzi na emeryturę i chciałby powykładać. Ma dość barwne curriculum vitae. W pewnych firmach specjalizował się w conflict management and resolution (zarządzaniu konfliktem i jego rozwiązywaniu). Gdzie indziej wpisał personnel retrieval oraz hostage negotiations. Gdy spytałem, o co chodzi, odparł, że pracując w Trzecim Świecie, brał udział w tłamszeniu rewolucji i buntów. Łamał strajki. Oprócz tego odbijał porwanych zakładników, negocjował uwolnienie takowych, tropił porywaczy oraz uprzedzał ich zamiary.
Ewakuował też personel z zagrożonych stref. Podkreślił wagę znajomości spraw kontrwywiadowczych w bezpieczeństwie firm, które chronił. Świat staje się coraz bardziej niebezpiecznym miejscem. Przedsiębiorstwa prywatne, które operują w Trzecim Świecie, zwracają się często do sektora prywatnego o ochronę. Jest to naturalne. Gdy państwo nie
potrafi zapewnić utrzymania prawa i porządku, obywatele automatycznie organizują
samoobronę. Co więcej – jest także naturalne, aby państwo nie wtrącało się do spraw prywatnych i właściwie każdy powinien mieć wybór ochrony. Na policję państwową i wojsko płacimy podatki. Ale nie zawsze trzeba te instytucje w nasze sprawy mieszać.
Dlatego zwracamy się do najemników. Wielu z nich – zarówno w polskim, jak i ogólnoświatowym kontekście – to po prostu ciecie. Strzegą parkingów, kin czy centrów handlowych. Ich poziom jest rozmaity. Jeden z moich przyjaciół w Kalifornii, który ochraniał miejscowy sąd w Santa Monica, wystawiał sobie fotel sędziowski na dach i opalał się. Gdy go złapali i przenieśli na nocną zmianę, odkręcał zegarowe czujniki do podbicia rozmieszczone na terenie całego sądu i kładł je przy swoim łóżku w kanciapie. Włączał budzik, szedł spać, budził się co półtorej godziny i podbijał zegary. Żartował, że za to, jak mu płacą, nic innego odeń się nie należy.
Z drugiej strony emerytowany brytyjski podpułkownik Tim Spicer dostał kontrakt na 36 milionów dolarów, z czego 18 milionów zainkasował z góry. Rząd Papui-Nowej Gwinei zapłacił kierowanej przez niego firmie Sandline International za stłamszenie separatystycznej rebelii na Wyspie Bougainville’a w 1997 r. Chodziło głownie o kopalnię miedzi. Sprawa się wydała i zbuntowały się oddziały tubylczego regularnego wojska, które przedtem nie potrafiły sobie poradzić z separatystami. Po rebelii wojska upadł rząd, Spicer wraz ze swymi najemnikami został aresztowany, a potem długo procesował się o swoje pieniądze. Separatyści prawie natychmiast podpisali układ z nowym rządem, czyli cel osiągnięto bez jednego wystrzału. Ale zadrażnienia pozostały. W 2006 r. na Wyspie Bougainville’a operowali najemnicy z Fidżi. Niektórzy trenowali separatystów, a inni popierali rząd. Nota bene ludzie Spicera zostali zrekrutowani przez podnajemcę – południowoafrykańską fi rmę Executive Outcomes. Firmę założyli Sir Mark Thatcher i Simon Mann w 1993 r. Ich najgłośniejszą awanturą była wyprawa do Gwinei Równikowej, gdzie usiłowali obalić rząd. Władze Zimbabwe pokrzyżowały ich plany, a władze
RPA zdelegalizowały działalność wszelkich „psów wojny”. Thatcherowi groziło 15 lat więzienia. Mann ma nową fi rmę – Logo Logistics, której baza mieści się na Wyspach Dziewiczych. I Mann, i Spicer pozostają w grze. Ten ostatni związany jest teraz z Aegis Defence Services, które ostatnio dostało kontrakt z Pentagonu na ponad 200 milionów dolarów – na operacje w Iraku. Lekcja jest prosta – zabawy z małymi rządami i na własną rękę nie opłacają się. Opłaca się operować w ramach amerykańskiego imperium. Najemnictwo to coraz bardziej czysty business. Jasne, dzisiejsi kondotierzy nie lubią terrorystów islamskich i innych czy też rozmaitych rewolucjonistów. Ale przede wszystkim liczy się kasa. Czasy takich jak niedawno zmarły Bob Denard się skończyły. Dla niego – szczególnie na początku – głównym motorem działania był antykomunizm. Tak samo dla Rafała Gan-Ganowicza. Jeden z moich przyszywanych wujów (dokładniej: mego wicerodzica Zdzicha Zakrzewskiego siostry mąż, Plater zresztą) zginął w Afryce jako pilot. Walczył z czerwonym. Przedtem walczył przeciwko socjalistom narodowym. Naturalnie cynik powie, że polscy najemnicy brali pieniądze. Ale z czego mieli żyć? Przez Sowietów i rodzimą komunę stracili Polskę. I to najbardziej się liczyło. No bo jak Che Guevara zaproponował Rafałowi G-G awanturę rewolucyjną, ten natychmiast poinformował o tym CIA. A przecież Guevara oferował mu kupę pieniędzy.
Najlepiej jest być dobrze opłacanym kondotierem w sprawie, w którą się wierzy. Ale dobrze jest też mieć profesjonalistów po swojej stronie. Na przykład Blackwater International straciło w Iraku 35 pracowników, ale nie został ranny ani zabity żaden dyplomata, którego firma ta chroni. Jak państwo czegoś nie potrafi czy nie może, powinien to robić sektor prywatny. Oprócz eksubeków w Polsce. Ci powinni wyjechać na Syberię
– do raju, który w Polsce utrwalali. W każdym razie resumé ochotnika na profesora powędrowało na kupkę wraz z wnioskami innych osób oczekujących na posadę w The Institute of World Politics. Profesorem to on nie będzie, chociaż pewnie zaprosimy go na wykład gościnny. Jego historyjki to niezła gratka. I tak poza specjalistami nikt by nie uwierzył.
Zabrali ojca do aresztu pod zarzutem “fizycznego znęcania się nad dzieckiem” 8 komentarzy
Pakiet działań “wspierających koniunkturę gospodarczą” za 130 mld. 4 komentarzy
“Demokracja” aż do skutku: wiosną 2009 Irlandczycy zagłosują ponownie!? 26 komentarzy
Urzędnicy uznali, że nadszedł wiekopomny czas aby za pieniądze podatników promować pozytywne nawyki jedzenia! 12 komentarzy
UE zaangażuje “europejską flotę powietrzno-morską” do walki u wybrzeży Somalii. 14 komentarzy
Homo bajkę dla dzieci pilotażowo wprowadził do szkół rząd Wielkiej Brytanii. Oby nasz nie był następny. 22 komentarzy
30 Listopada 2007 o 19:09
Popieram. Rzady krajow okupujacych powinny robic rozeznanie ilu zabitych niewinnych w danym konflikcie/regionie jest iloscia akceptowalna. Potem moglyby sprzedawac zezwolenia na odstrzal “tubylcow” firmom ochraniajacym. Mniej lub bardziej przypadkowe (bo czasami trzeba kogos niewinnego zabic publicznie dla postrachu- profilaktycznie bo zapobiega to pochopnym zachowaniom jego ziomkow) ofiary musialyby byc wyceniane, a pieniadze od firm najemniczych zasiliby budzet i ewentualne odszkodowania, gdyby jakis strajkujacy albo niepismienny nedzarz mial rodzine, ktora stac na prawnika. Najemnicy by nie szaleli, bo przy zbyt duzej ilosci ofiar postronnych (na przyklad w przypadku ostrzalu bronia automatyczna tlumu gapiow) interes nie bylby oplacalny. Tak to wolny rynek moglby doprowadzic do cywilizowania zapadlych rejonow swiata zaprzeczajac twierdzeniu, ze zycie ludzkie nie jest tam w cenie.
1 Grudnia 2007 o 02:54
nawet by mi nie przyszło do głowy
że komandos to zwykły myśliwy
wcale nie złośliwy
tyle ze zamiast zajęcy ludzi odłowy :p
5 Grudnia 2007 o 15:21
Hmmm…. Najemnicy i RPA. Może się wypowiadam trochę nie na temat, ale “najemnik” jest wspólnym mianownikiem dla mojego słowotoku i powyższego tematu;).
Jedną z legendarnych jednostek specjalnych był 32nd battalion “The buffels”. Powstał on w 1976r, podczas wojny w Angoli i składał się z rozbitków po FNLPA- antysowieckiej partyzantki, konkurentki (nie nieprzyjaciółki!!!) UNITY. Rząd w Pretorii zatrudnił tych Czarnych i ochotniczo rekrutował białych oficerów wśród swoich SF (special forces). Po czasie “the Buffels” zostali przekształceni w standartowy pułk piechoty,itd.
I tu sedno sprawy- lata 70/80 w RPA to rozkwit “syndromu oblężonej twierdzy”, którą charakteryzował (excuse me, Ladies ‘n’ Gentlemen) chamski i bezpardonowy support gospodarki przez państwo (a la UE) oraz inne “moody” czasu wojny i apartheidu (który skądinąd potępiam ze względu na ten cały socjalny white-support). Wracając, śmiem twierdzić, że nie w 100% można łączyć pojęcie “dzikich gęsi” z czystym kapitalizmem. Proszę też zauważyć, że rząd RPA, który właśnie zdelegalizował firmy najemne, wywodzi się z TERRORYSTÓW WYSZKOLONYCH W ZSRR I WYROSŁYCH W NIENAWIŚCI DO BIAŁYCH I BOGATYCH (Mandelowski “one bullet-one farmer) i czuje wydumane poczucie obowiązku wzgl. innych krajów afro-marxistowskich, przy których Oświęcim to kurort wypoczynkowy.
STEED WENNER!
====
Proszę mi wybaczyć demagogię nt. obecnego rządu RPA, ale mnie szlag trafia na samą myśl. O, i jeszcze jedna złota myśl- “ostatnie dzieje RPA to świadectwo kraju upadającego kapitalizmu”. Co tym sądzicie? Piszcie: krzewski_jr@o2.pl
3 Stycznia 2008 o 22:59
[...] Karta Praw Podstawowych - w stronę socjalizmu - TOMASZ MYSŁEK Jak wyjść z UE? - TOMASZ SOMMER M. J. Chodakiewicz: Najemnicy - psy wojny Stanisław Michalkiewicz: Cuda, przypadki, konieczność Adam Wielomski: Wielka Partia Prawicy UPR [...]
7 Stycznia 2008 o 23:00
Panie Profesorze,
Moze pan dac znac kiedy ten facet bedzie mial u pana wyklad w USA?
Mozna tego wykladu posluchac?
Z gory dziekuje.
Pozdrawiam
JG