numer biezacy, 16 Czerwca 2008

Przestępstwo traktatowe? Czy zwolennicy Traktatu pójdą siedzieć?

Rafal Pazio

Na nczas.com rozpoczęliśmy przed kilkoma tygodniami akcję polegającą na zgłaszaniu
do prokuratora generalnego przestępstwa popełnionego przez 458 posłów i senatorów, którzy głosowali
za traktatem lizbońskim. Minister Sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski w odpowiedzi poinformował
o rozpoczynającym się postępowaniu przygotowawczym w tej sprawie.

Postępowanie prowadzone w ministerstwie sprawiedliwości zbiegło się z referendum w Irlandii,
jak wiadomo wygranym przez przeciwników traktatu. Niepokojące wydają się komentarze polskich polityków dotyczące wyników tego referendum. Anita Błochowiak z SLD powiedziała, że los Europy nie może leżeć w rękach kilkuset tys. ludzi (o tyle głosów wygrali uniosceptycy).

Konsekwencje tych słów wypowiadanych w imieniu tzw. europejskiej lewicy mogą być naprawdę poważne. Jeżeli los Europy nie może zależeć od kilkuset tysięcy głosujących, tzn. że tych głosujących
należałoby na zawsze „wyeliminować”, czyli uniemożliwić im decydowanie. Z Irlandii płynie jednak optymistyczny przekaz: 400 tys. osób zablokowało eurokonstytucję, przynajmniej na jakiś czas.
Przypomnijmy, że Donald Tusk zapowiadał w kampanii wyborczej, że w Polsce będzie druga Irlandia.

Tymczasem nad Wisłą również znalazła się grupa osób – na razie kilkudziesięciu – które zdecydowały się złożyć doniesienie do prokuratury na posła i senatora popierającego swoim głosem traktat lizboński.
458 listów O zdradę oskarżył parlamentarzystów m.in. doktor Wacław Hennel, mieszkaniec Puław, który w okresie stanu wojennego zaangażował sie w prowadzenie podziemnej radiostacji. Otrzymał Złoty Krzyż Zasługi za działalność wolnościową w okresie komunistycznym. Radiostację trzymał na działce teściowej Włodzimierza Karpińskiego, obecnego posła PO. Hennel zarzuca dziś Karpińskiemu działanie na
niekorzyść Polski w związku z głosowaniem za traktatem lizbońskim.

Doktor Hennel swoje doniesienie na posłów uzupełnił przesłaniem 458 listów do każdego z parlamentarzystów popierających traktat. W listach zostali oni poinformowani o wystąpieniu do prokuratora i użytej w nim argumentacji.

W klubach sejmowych odbyła się podobno dyskusja na ten temat. Jeden z posłów, Jan Widacki z Demokratycznego Koła Poselskiego, udzielił pisemnej odpowiedzi. Oświadczył, że „wybacza” Wacławowi
Hennelowi wystąpienie do prokuratury. Napisał także, że nadawca listu „nie rozumie norm Konstytucji RP, istoty Unii Europejskiej ani treści Traktatu z Lizbony”. Widacki podsumował, że doktor Hennel
„nie wie, co czyni”. Tymczasem Wacław Hennel oskarżył parlamentarzystów o działanie na niekorzyść
Polski i dążenie do utraty przez nasz kraj niepodległości.

Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa złożyło w kwietniu 2008 roku 55 osób. Pod koniec maja Biuro Postępowania Przygotowawczego w Ministerstwie Sprawiedliwości wysłało do ich wiadomości stosowne odpowiedzi. Obawiano się, że akcja zainicjowana przez redakcję „Najwyższego CZASU!” nie spotka się z
zainteresowaniem prokuratury. Na dokumentach przesyłanych z prokuratury pojawiło się 29 linijek wypełnionych nazwiskami osób, które złożyły zawiadomienie. Zaskakujący jest tu jednak pewien
nieład – nazwiska nie są uporządkowane alfabetycznie ani według daty, co może oznaczać
niechlujne podejście do problemu.

Biuro prokuratora generalnego zapowiada przeprowadzenie postępowania przygotowawczego
in rem, czyli w sprawie. Jego przeprowadzenie jest obowiązkowe i zmierza przede wszystkim do ustalenia, czy został popełniony czyn zabroniony, a więc czy wypełnia on znamiona określonego
typu przestępstwa, a następnie czy stanowi on przestępstwo – a więc czy czyn jest bezprawny,
zawiniony i społecznie szkodliwy. Dopiero po tych ustaleniach może toczyć się postępowanie przeciwko konkretnej osobie (in personam).

Elity rezygnują z demokracji Czy zawiadomienia przyniosą pożądany skutek? Jak wiadomo, nasze tak zwane elity dla stworzenia europejskiego państwa są w stanie machnąć ręką na demokrację. Demokratyczne referendum w Irlandii to w oczach tych elit zagrożenie dla Europy. W Polsce parlamentarzyści najpierw odrzucili referendum jako formę wypowiedzi o traktacie lizbońskim, a później sami podjęli decyzję o poparciu dla traktatu. W wystąpieniu posła Widackiego do Wacława Hennela czytamy, że puławianin nie rozumie Konstytucji. A przecież koledzy posła w art. 4 ustawy zasadniczej wpisali, że to Naród jest suwerenem.

Wypowiedzi polityków, którzy zostali poinformowani przez redaktora nczas.com o zgłoszeniu do prokuratora generalnego przestępstwa w związku z głosowaniem za Traktatem Lizbońskim.

Joachim Brudziński – Prawo i Sprawiedliwość:

Głosując za traktatem, głosowałem z pełnym przekonaniem, w poczuciu odpowiedzialności za dalsze losy naszego kraju. Gdybym miał powtórzyć to głosowanie, głosowałbym po raz kolejny za traktatem, bo uważam, że to sukces Lecha Kaczyńskiego oraz sukces Polski, dlatego nie zgadzam się z opinią wyrażoną w doniesieniu do prokuratury. Ale takie jest obywatelskie prawo. Nas [posłów
PiS] do głosowania „za” przekonało przypomnienie sobie, że przez 50 lat byliśmy państwem niesuwerennym w objęciach Rosji. Dziś, oddając nawet część kompetencji w ramach wspólnoty, zyskujemy bardzo mocnego sojusznika w kontaktach z Rosją, a to właśnie Rosja jest dziś dla Polski
państwem bardziej niebezpiecznym niż Francja, Niemcy i inne państwa unijne.

Zbigniew Chlebowski – Platforma Obywatelska:

Nie chciałbym komentować takich śmiesznych i niepoważnych inicjatyw. Tak absurdalne pomysły rodzą się w głowach tych, których się nie da przekonać (warto tu dodać, że słowa posła Chlebowskiego zostały zarejestrowane tuż po tym, jak szef klubu parlamentarnego PO znalazł czas na dużo obszerniejszą wypowiedź dla jednej ze stacji telewizyjnych o mistrzostwach Europy w piłce nożnej, meczu Polska - Austria i decyzji sędziego Webba - red. nczas.com).

Wojciech Olejniczak – Sojusz Lewicy Demokratycznej:

Dla mnie jest oczywiste, że Polska słusznie postąpiła, wchodząc do Unii Europejskiej. Dobrym rozwiązaniem jest również traktat, który daje wspólną politykę zagraniczną czy energetyczną.
Im silniejsza wspólna polityka zagraniczna, na przykład wobec Rosji, tym lepiej dla Polski. Takie oskarżenia jak to pojawiały się już przed wejściem do Unii Europejskiej. Też słyszałem wiele dziwnych opinii, ale skończyło się, jak się skończyło.

Michał Kamiński – sekretarz stanu w kancelarii prezydenta RP:

Nie można tego głosowania nazywać zdradą. Mówienie, że traktat lizboński likwiduje niepodległość, jest mówieniem nieprawdy. Traktat nie zmienia nic w stosunku do zaakceptowanego przez naród w referendum wejścia Polski do Unii Europejskiej. Jest korektą przepisów obowiązujących w Unii. Wszystkie atrybuty państwa pozostają przy polskim parlamencie, rządzie, prezydencie i rządach Rzeczypospolitej. Delegowaliśmy część swojej suwerenności w ramach akcesji.

Stanisław Żelichowski – Polskie Stronnictwo Ludowe:

Jest 38 milionów Polaków, są bardzo różni i różnie patrzą na rzeczywistość. W moim przekonaniu nie możemy żyć w XVIII, XIX wieku tylko w XXI. Dziś, przy procesach globalizacji, co widać przy cenach paliw, może wygrać tylko ten organizm gospodarczy, który jest duży i liczy się na globalnym rynku. Polska weszła do struktur europejskich. Jeżeli Unia będzie silna, to i polska pozycja w Unii będzie silna. Wszystko, co daje siłę Unii, warto popierać. Ja mogę podać pana do sądu za to, że występując przeciw traktatowi, osłabia pan Polskę i działa na szkodę interesu państwa. Można to uzasadnić.

Artykuł pochodzi z bieżącego ewydania “Najwyższego Czasu!”. Zachęcamy do wykupienia e-prenumeraty.

W sklepie nczas.com pojawiło się 15-ście książek zaliczanych do absolutnej klasyki. Polecamy również pakiety publikacji Janusz Korwin Mikkego, Stanisława Michalkiewicza, zbiór książek o Żydach itd.:

UWAGA: Przedruk artykułów (w całości lub części) z działu “numer bieżący” oraz “ważne”, jest możliwy jedynie: a) za podaniem klikalnego źródła b) tylko w niezmienionej formie: artykuł + informacje poniżej artykułu np. o ewydaniu, nowych publikacjach w sklepie itp.

35 komentarzy do artykułu “Przestępstwo traktatowe? Czy zwolennicy Traktatu pójdą siedzieć?”

  1. Werukt:

    “Anita Błochowiak z SLD powiedziała, że los Europy nie może leżeć w rękach kilkuset tys. ludzi (o tyle głosów wygrali uniosceptycy)”. W rękach kilkuset tysięcy nie może, a w rękach kilku tysięcy (parlamentarzystów i prezydentów państw członkowskich) to już nie ma problemu. Oj wybiorczość, rzekomych “zasad” demokratycznych, oj wybiorczość…

  2. prawdziwek:

    Kilkaset tysięcy… to betka(koloquialnie), 458 sztuk Targowiczan Novych jest wporzo. … Ojczyznę wolną racz nam wrócić Panie.

  3. Żydomason Janusz Mikke:

    Miejmy nadzieję, że prokuratura się zajmie - ale tymi porypami, którzy zajmują czas prokuraturze, rzucając nieprawdziwe oskarżenia:

    Art. 238. Kto zawiadamia o przestępstwie organ powołany do ścigania wiedząc, że przestępstwa nie popełniono,
    podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

  4. grucha:

    panie żydomason przestępstwo nie popełnione według art 238 to takie ktorego znamion oczywistycgh nie ma a zawiadamiajacy o tym wiedział np. nie było pozaru a on zawiadamia o pożarze. a tu znamiona czynu zabronionego są nalezy tylko sprawdzić czy można posłom i senatorom przypisać winę. A pani Błachowiak nalezy odpowiedzieć , że w innych krajach też było od 30 do 60 % przeciwników a więc o nie przyjeciu traktatu zdecydowało duzo wiecej i jak zrobicie krzywdę Irlandczykom to ta większość wkońcu sie do was dobierze.

  5. Jacek Sierpiński:

    Przecież posłów i senatorów chroni immunitet materialny - nie mogą być pociągani do odpowiedzialności karnej za to, jak głosowali.
    Również nie mogą być pociągnięci za to do odpowiedzialności politycznej przed Trybunałem Stanu.
    Więc jaki sens ma ta inicjatywa?

  6. Żydomason Janusz Mikke:

    @grucha: Nikt, kto działa w ramach uprawnień, nie może ponosić odpowiedzialności za złamanie przepisu karnego.
    A skoro domniemywa się, że zgłaszający o tym wiedzą, więc tym samym muszą wiedzieć o tym, że zgłaszają przestępstwo, o którym wiedzą, że nie istnieje (i nie pozostają w usprawiedliwionym błędnym przekonaniu - tu na pewno nie pozostają).

    Tu bez wątpienia nie było zdrady stanu (pożaru) a mikkoluby zawiadomiły o zdradzie stanu (pożarze). Tym samym popełniły przestępstwo i miejmy nadzieję, że prokuratura wyciągnie konsekwencje.

  7. belona:

    Mój Wielce Szanowny ignorancie Ż.J.M.
    Zmartwić muszę Szanownego Pana ale nie jest to tak oczywiste jak na pozór wygląda .
    Są bowiem dwa sposoby zawiadomienia Prokuratury o popełnionym przestępstwie.
    1.Stwierdzenie że przestępstwo zostało popełnione i wniosek o jego ściganie.
    (w tym przypadku w razie stwierdzenia że strona która kategorycznie twierdziła że miał miejsce czyn który jako przestępstwo zakwalifikować można a posiadała wiedzę że przestępstwo nie miało miejsca może zostać pociągnięta do odpowiedzialności z mocy art.238 kk.)
    2.Wniosek o sprawdzenie czy nie zostało popełnione przestępstwo
    (uzasadnienie wniosku tożsame jak w przypadku pk.1 te same tezy dowodowe.Jednak w przypadku nie stwierdzenia znamion czynu zabronionego z racji zastosowania we wniosku słów “wnoszę o sprawdzenie”, nie zaistnieją podstawy do zastosowania przesłanek art238 kk. Podstawą bowiem zastosowania tegoż art. kk. jest podejrzenie że wnoszący wiedział że nie ma podstaw do wniosku. Jeżeli obywatel podejrzewa, zatem pewności nie ma a na prokuraturze spoczywa obowiązek sprawdzenia wszystkich okoliczności.W takim razie konsekwencji w stosunku do obywatela, wynikających z art.238 kk. wyciągnąć nie sposób.)
    Z praktyki wynika że większość wniosków formułowana jest w sposób opisany w pk. 2
    (przynajmniej w podobnych sprawach)
    Powstaje jednak wątpliwość dotycząca działania urzędników państwowych. Otóż niejednokrotnie mamy do czynienia z działaniem które kwalifikowane jest nie jako łamanie prawa istniejącego wprost ale jako omijanie przepisów. W tym przypadku według mojej oceny mamy do czynienia z próbą ominięcia prawa. Nie chce mi się robić Szanownemu Panu wykładu ale zapewniam że w ocenie rzeczywistości prawnej nie wystarczy znajomość dwóch lub trzech przepisów lub nawet umiejętność czytania ze zrozumieniem KK czy KPK etc.Naruszenie prawa bowiem wynikać może również z naruszenia ogólnych norm społecznych czy też zasad współżycia społecznego.Jak będę miał więcej czasu służę rozszerzonym wyjaśnieniem , zapewniam że przy całej życzliwości do zjednoczenia Europy z punktu widzenia norm określonych w przepisach prawa wolta jaką wykonują eurokraci z naszymi politykami na czele nie zdaje się być prosta do obrony przy zastosowaniu o krok zaledwie mniej liberalnej interpretacji norm prawa polskiego i międzynarodowego.Krótko pisząc struna została naciągnięta do granic jej wytrzymałości. pozdrawiam

  8. Żydomason Janusz Mikke:

    Wielce Szanowny Absolwencie Szkoły Duracza!

    Wykładów nie trzeba mi robić, raczej Panu parę by się przydało, gdyż zajmuje się Pan dziedziną prawa, na której się Pan - jak widać - nie zna, prawem konstytucyjnym, w którym np. zasady współżycia społecznego nie występują, gdyż państwo jest związane ścisłą zasadą legalizmu i dlatego zasadniczym naruszeniem urzędniczym jest szeroko ujęte przekroczenie uprawnień na szkodę interesu publicznego lub prywatnego. Gdyby Pan znał tę dziedzinę, znałby Pan również artykuł 90. Konstytucji RP oraz orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności Traktatu Akcesyjnego z Konstytucją i z wrodzonej każdemu elementarnej uczciwości nie mógłby Pan rozpowszechniać lub sugerować treści, które świadczą o bezprawności działania parlamentu w przypadku ratyfikacji Traktatu z Lizbony.

    Co do popełnienia przestępstwa w przypadku drugim moglibyśmy się spierać, ale:
    http://nczas.com/wp-content/uploads/2008/04/doniesienie.pdf
    mikkolubstwo jasno zawiadamia, powołując się nawet na art. 304 § 1. kpk.

    Ciekawy czy ktoś z tu obecnych, spełni swój obywatelski obowiązek z tego samego art. 304 i powiadomi odpowiednie organy o popełnieniu przestępstwa przez mikkistów? Czy też poczekacie na działania prokuratury?

  9. belona:

    Hi Hi ależ Pan jesteś frant.
    Co do orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego to z całym szacunkiem ich uzasadnienia bywają radosne.Zły przykład.
    Niestety muszę lecieć wiec na dłuższą odpowiedź dotyczącą mojej domniemanej ignorancji będziesz Pan musiał poczekać( niedługo, wracam z dyżuru jutro po południu).
    Na koniec nie twierdziłem że wniosek o którym Pan wspomina został skonstruowany według opisanej w pk.2 zasady. Twierdziłem jedynie że taka możliwość istnieje i jest często wykorzystywana .Do widzenia już boki zrywam na myśl o jutrzejszym spotkaniu na forum.
    PS. Konstytucje znam w przeciwieństwie do wielu głosujących ,głosowałem za jej nie przyjmowaniem po uprzednim przeczytaniu(ze zrozumieniem).Ukłony

  10. Żydomason Ozjasz Goldberg-Balski:

    “Argumentacja” mikkolubstwa jak zwykle idiotyczna.
    Podpisanie jakiegokolwiek traktatu międzynarodowego (zawsze ograniczającego część suwerennosci państwa) - np. o powołaniu międzynarodowego arbitrażu - musiało by w takim razie zawsze skutkować postawieniem ludzi głosujacych “za” przed plutonem egzekucyjnym, czy dożywociem :-)

    Co za porypy te mikkoluby :-) :-)

  11. Terefere:

    Żydowasionie, czy wszystko z toba w porzadku? Szczerze powiedziawszy fajnie sie ciebie czyta, pol argumenty, klamstwa i tak dalej. Ale jak masz zamiar tutaj pisac to O.K. ja sobie ciebie poczytam, a nastepnie wydam “Encyklopedię Balskiego - dziecka Neostrady”

    Pozdrawiam

  12. Żydomason Ozjasz Goldberg-Balski:

    A wydawaj, wydawaj - a nie zapomnij umieścić, jak w tym tygodniu wyśmiałem podstawy porypanej doktryny mikkizmu - czyli bredzenie Janusza Mikke o podatkach, który to Mikke durniasty podatki i parapodatki związane z pracą policzył dwa razy, choć do kiesy fiskusa wędrują tylko raz :-)

  13. grucha:

    gdyby parlament wydał ustawę pozwalającą na zabicie np prezydenta to też popełnili by przestępstwo.Poczytaj sobie komentarzy o imunitecie parlamentarnym.

  14. Agent Razwiedki rzucony na odcinek UPR:

    I co, może jeszcze, porypie, powiesz, że będzie to przestępstwo z artykułu o zakazie zabijania prezydentów? :-) :-) :-)

    Ustawodawca nie może popełnić przestępstwa uchwalając ustawę, bo przestępstwo wynikać może tylko z ustawy - czyli według mikkolubstwa musiałby uchwalić samoukaranie :-) :-) :-).

  15. Najwyższy CZAS! - tygodnik konserwatywno - liberalny » Artykuł » Numer 25 (944) z 21 czerwca 2008:

    [...] ● Tomasz Mysłek: Uniokonstytucja znów obalona. Co dalej? ● Tomasz Sommer: Znieść podatki dochodowe ● Marek Jan Chodakiewicz: Żydzi na Sybir! ● Rafał Pazio: Przestępstwo traktatowe? Czy zwolennicy Traktatu pójdą siedzieć? [...]

  16. mamert:

    @ Buce (zydomasonskie i inne):

    “Ustawodawca nie może popełnić przestępstwa uchwalając ustawę, bo przestępstwo wynikać może tylko z ustawy - czyli według mikkolubstwa musiałby uchwalić samoukaranie :-) :-) :-).”

    Moze, gdyz ustawa moze byc w sprzecznosci z istniejacym juz prawem (na przyklad) -innymi slowy wcielanie jej w zycie moze powodowac skutki majace znamiona przestepstwa w mysl ustawy lub ustaw juz istniejacych.

    A poza tym Durne Buce (zydomasonskie i inne) - skoroscie tacy akuratni i prawomyslni poprosz o jakas “logiczna” (i z prawniczym uzasadnieniem) obrone wypowiedzi rozmaitych politykow (miedzy innymi Pani Blochowiak) na temat wyniku referendum w Irlandii.
    Napiszcie cos prosze - zawszec to bedzie mozne troche sie posmiac widzac do jakich wygibasow umyslowych i moralnych zdolne jest antymikkolubstwo :-))

  17. Żydomason Ozjasz Goldberg-Balski:

    Do durnego buca mikkolubnego:

    Powiedz mi bucu spod znaku postkomunisty Janusza Mikke, czemu mam bronić bredzenia jakiejś Błochowiak czy innej lewicowej porypki?
    Do niej mi równie daleko, jak do mikkolubstwa - gdyż jestem Normalnym, a nie komunistą czy innym mikkistą.

  18. abaraba:

    Czy ustawodawcy nie popelniaja przestepstwa uchwalajac ustawe swiadomie sprzeczna z Konstytucja? Przeciez wszystko wskazuje na to ze dzialali swiadomie,w porozumieniu w celu pozbawienia suwerennosci panstwa polskiego.A to zgodnie z Kontytucja jest prawem narodu.

  19. Agent Razwiedki rzucony na odcinek UPR:

    “Moze, gdyz ustawa moze byc w sprzecznosci z istniejacym juz prawem (na przyklad) -innymi slowy wcielanie jej w zycie moze powodowac skutki majace znamiona przestepstwa w mysl ustawy lub ustaw juz istniejacych.”

    No porypstwo, porypstwo. “Lex specialis derogat legi generali” i “lex posterior derogat legi priori”.

    Znamiona przestępstwa to sobie może mieć, ale ustawa jest równa kodeksowi karnemu i to wyłącza bezprawność jej wykonania.

    “Czy ustawodawcy nie popelniaja przestepstwa uchwalajac ustawe swiadomie sprzeczna z Konstytucja? Przeciez wszystko wskazuje na to ze dzialali swiadomie,w porozumieniu w celu pozbawienia suwerennosci panstwa polskiego.A to zgodnie z Kontytucja jest prawem narodu.”

    Nie, mikkisto, nic nie wskazuje ani na sprzeczność z Konstytucją ani na pozbawienie suwerenności ani na wyłączne prawo narodu w przypadku Traktatu Lizbońskiego, ale na Twe niedouczenie:

    Art. 90 1. Rzeczpospolita Polska może na podstawie umowy międzynarodowej przekazać organizacji międzynarodowej lub organowi międzynarodowemu kompetencje organów władzy państwowej w niektórych sprawach.
    2. Ustawa, wyrażająca zgodę na ratyfikację umowy międzynarodowej, o której mowa w ust. 1, jest uchwalana przez Sejm większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów oraz przez Senat większością 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów.
    3. Wyrażenie zgody na ratyfikację takiej umowy może być uchwalone w referendum ogólnokrajowym zgodnie z przepisem art. 125.
    4. Uchwałę w sprawie wyboru trybu wyrażenia zgody na ratyfikację podejmuje Sejm bezwzględną większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów.

  20. mamert:

    @ Agent Razwiedki rzucony na odcinek UPR:

    1.
    “Lex specialis derogat legi generali
    Z Wikipedii
    Lex specialis derogat legi generali (łac.), zasada prawna oznaczająca: prawo o większym stopniu szczegółowości (pochodzące z aktów prawnych o tej samej mocy, np. z dwóch ustaw, obowiązujące w tym samym czasie) należy stosować przed prawem ogólniejszym.

    Pewien kłopot stanowić może sytuacja kolizji zasad lex specialis i lex posterior. Część doktryny wykazuje w takim wypadku pierwszeństwo tej pierwszej zasady, w myśl reguły lex posterior generalis non derogat legi priori speciali. Inne stanowisko postuluje zwrócenie uwagi przede wszystkim na względy celowościowe.”

    2.
    “Lex posterior derogat legi priori (łac. akt późniejszy uchyla moc obowiązującą aktu wcześniejszego), zasada prawna, jedna z reguł kolizyjnych, oznaczająca że: prawo ustanowione później (pochodzące z aktów prawnych o tej samej mocy, np. z dwóch ustaw i tym samym stopniu szczegółowości) należy stosować przed prawem ustanowionym wcześniej. Jeżeli jednak zdarzy się sprzeczność aktów o różnej wadze - zawszy należy stosować akt wyższy, co znaczy, że Konstytucja ma pierwszeństwo przed ustawą, a ustawa przed rozporządzeniem. Zasada lex posterior derogat legi priori nie ma jednak faktycznego umocowania prawnego, przez co w przepisach może wystąpić sprzeczność. Zasada ta jest kwestionowana i nie ma faktycznego umocowania w polskim prawie. Utrata mocy przepisu ma miejsce gdy zostanie zmieniony albo na podstawie wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Nie ma na tej liście wprowadzenia późniejszego, sprzecznego z wcześniejszym aktem i powodującym z mocy prawa jego wygaszenie.”

    Moze troche przydlugie cytaty, ale wystarczy przeczytac drogi Agencie zeby stwierdzic ze to co piszesz wcale nie jest takie oczywiste. Stosujac twoje rozumowanie mozna przy pomocy ustawy zrobic legalnie doslownie wszystko - wystarczy tylko wprowadzic stosowna ustawe. A ja tez moge sypnac kilkoma paremiami prawniczymi:

    - Summum ius summa iniuria. - najwyższe prawo może stać się najwyższym bezprawiem

    - Pacta sunt servanda. - umów należy dotrzymywać (to na okolicznosc “argumentow” ze nalezy ponownie przeprowadzic referedum w Irlandii)

    - Non omne quod licet honestum est. - Nie wszystko, co dozwolone jest uczciwe.

    Widzac cala afere wokol irlandzkiego referendum staje sie dosc oczywiste ze niedopuszczenie do referendum w pozostalych krajach bylo dzialaniem celowym - by nieduposcic do glosu przeciwnikow trajtatu.

  21. Agent Razwiedki rzucony na odcinek UPR:

    Jest oczywiste. Ja pisałem o każdej ustawie, której wykonanie wyłącza bezprawność karną na podstawie obu tych zasad, bo ustawa karna zawsze będzie lex generalis lub lex prior.

    Wszystkiego wprowadzić nie można, bo jest Konstytucja i Trybunał Konstytucyjny, a nawet przewidziane Konstytucją możliwe odszkodowania za wprowadzenie niekonstytucyjnej ustawy, ale parlament nie może popełnić przestępstwa.

    A jeśli chodzi o Traktat Lizboński to przecież ma on pierwszeństwo przed każdą polską ustawą.

    Zaś “niedopuszczenie do głosu”, nawet gdybyś to udowodnił i udowodnił, że było to działanie celowe, nikogo nie rusza, bo wg. wszystkich poza jedną konstytucji państw członkowskich UE parlament może uchwalić co chce i nie musi zwoływać referendum.

    Uczyć się, mikkoluby, a potem nauczać.

  22. mamert:

    @ Agent:

    “Zaś “niedopuszczenie do głosu”, nawet gdybyś to udowodnił i udowodnił, że było to działanie celowe, nikogo nie rusza, bo wg. wszystkich poza jedną konstytucji państw członkowskich UE parlament może uchwalić co chce i nie musi zwoływać referendum.”

    Nawet jesli nie jestem w stanie udowodnic tego na gruncie prawa, i nawet gdy odbywa sie to w jego majestacie intencje sa wlasciwie jednoznaczne - to wprawdzie zaden dowod, ale liczne komentarze na necie co do wypowiedzi politykow po irlandzkim referendum pokazuja ze ludzie w wiekszosci wlasnie tak to odbieraja.

    Znow:
    - Non omne quod licet honestum est. - Nie wszystko, co dozwolone jest uczciwe.

  23. Agent Razwiedki rzucony na odcinek UPR:

    Intencje są jednoznaczne, bo nawet zapisane w Traktacie z Lizbony - dalsza integracja europejska. Mikkolubstwu może się to nie podobać, mogą produkować setki komentatrzy “na necie” - ale, powiedzmy szczerze, czy kogoś to obchodzi?

  24. grucha:

    ale żeście zaszaleli z tymi prawniczymi sentencjami, tylko czy je zrozumieliście? ja pytam czy można ustawą skazać kogoś na śmierć za nic tylko za to np., że jego tata jest gwałcicielem? a co do traktatu to jest on sprzeczny z konstytucją i może wejść w życie tylko jeśli uchwali sie go większością konstytucyjną albo w drodze referendum.

  25. włodi:

    Sam sobie zaprzeczyłeś. Gdyby był sprzeczny z konstytucją, w ogóle nie mógłby wejść w życie, w żadnym przypadku.

  26. Agent Razwiedki rzucony na odcinek UPR:

    Niekonstytucyjny traktat (który jest uchwalany większością większą niż Konstytucja, odsyłam do art. 90 i 235.) obowiązywałby aż do czasu stwierdzenia przez Trybunał Konstytucyjny niezgodności z Konstytucją. Ale jako że Traktat z Lizbony jest zgodny z Konstytucją, to ten problem nie istnieje.

  27. abaraba:

    Nikt nie moze przeniesc wiecej praw na innych niz sam posiada.A poniewaz Konstytucja RP stanowi ze suwerenem jest Narod a nie Parlament ,nie moze Parlament zrzec sie suwerennosci w imieniu Narodu.A ratyfikowanie Traktatu Lizbonskiego pozbawia Narod suwerennosci.W zwiazku z tym Parlament pogwalcil Konstytucje,zrobil to swiadomie i w porozumieniu,a to jest przestepstwem,zas czyn przestepczy nie ma mocy prawnej.Uchwalenie ustawy okolotraktatowej jest wiec nielegalne.

  28. Agent Razwiedki rzucony na odcinek UPR:

    A skąd pomysł, że ratyfikowanie Traktatu Lizbońskiego pozbawia Naród suwerenności? Konstytucja w art. 90. przecież zezwala na przekazanie organizacji międzynarodowej kompetencji władzy państwowej w niektórych sprawach.

  29. mamert:

    No i tez o ile pamietam artykul ten byl rowniez krytykowany, ale to tak na marginesie.
    Drogi Agencie, powinienes, zamiast “a kogo obchodzi ze sie integracja mikkolubstwu nie podoba”, napisac raczej w tej sytuacji: a co obchodzi rzadzacych w poszczegolnych krajach, ze wiekszosc obywateli prawdopodobnie nie chce traktatu/konstytucji unijnej? Bo ze nie chca integracji w ogole nie jest prawda.

  30. Agent Razwiedki rzucony na odcinek UPR:

    Krytykować sobie można wszystko, nawet istnienie Pałacu Kultury, ale tu pisze się nieprawdę o pozbawieniu suwerenności w wyniku uchwalenia traktatu.

    Co do społeczeństwa - polskie badania wskazują jednoznacznie na poparcie Traktatu z Lizbony. Ale nawet brak poparcia dla Lizbony nie świadczyłby jeszcze o poparciu integracji w wersji rosyjsko-mikkolubnej czyli europejskiej NAFT-y. Gdyby jakieś społeczeństwo tego naprawdę chciało to wystąpiłoby z UE i wstąpiło do EFTA lub CEFTA czy też podpisało umowę z USA czy Rosją.

  31. mamert:

    @ Agent:

    Zalozmy na chwile ze masz racje piszac o “wersji rosyjsko-mikkolubnej”. Ale zalozmy tez na chwile, ze przynajmniej rownie prawdopodobne jest “mendzenie” Michalkiewicza o niemieckich remamentach powojennych. I co wtedy - jak wyglada ten caly traktat?

    Druga sprawa:
    “Gdyby jakieś społeczeństwo tego naprawdę chciało to wystąpiłoby z UE i wstąpiło do EFTA lub CEFTA czy też podpisało umowę z USA czy Rosją.”

    No i spoleczenstwo irlandzkie nie chce traktatu a juz kombinuja jak to obejsc. Takie same szanse ma “spoleczesnstwo” na wejscie do EFTA lub CEFTA. Wiec nie pitol tu takich bzdur o tym ze “jakby chcialo”.

  32. Agent Razwiedki rzucony na odcinek UPR:

    “Zalozmy na chwile ze masz racje piszac o “wersji rosyjsko-mikkolubnej”. Ale zalozmy tez na chwile, ze przynajmniej rownie prawdopodobne jest “mendzenie” Michalkiewicza o niemieckich remamentach powojennych. I co wtedy - jak wyglada ten caly traktat?”

    Wygląda, jak wygląda. Integracja europejska jest zarówno w interesie Polski jak i Niemiec, więc można mówić i o niemieckich i o polskich remanentach powojennych.

    A Stasiek chyba ostatnio zmienił Niemców na Żydów?

    “No i spoleczenstwo irlandzkie nie chce traktatu a juz kombinuja jak to obejsc. Takie same szanse ma “spoleczesnstwo” na wejscie do EFTA lub CEFTA. Wiec nie pitol tu takich bzdur o tym ze “jakby chcialo”.”

    Kto kombinuje? Nie rząd irlandzki, ale rządy krajów, które są za traktatem, wywierają wpływ - bo one nie reprezentują interesów wyborców Irlandii, ale swoich.

  33. 222:

    Będzie gites- manna poleci z nieba, miliardy euro rozmnożą się w jedną noc tysiąckrotnie…Referendum robi się wtedy, kiedy wynik jest pewny, wybory również. Pasożyty u koryta nie grają w ciemno. Jedno jest pewne, że każdy- niezależnie od urodzenia- kiedyś stąd zejdzie, a reszta niech będzie milczeniem…

  34. joy:

    nie będę się wdawał w jałowe dyskusje z żydomasonokomuną
    gdyby nawet formalnie nie dało się ukarać sądownie zdrajców za zdradę to istnieje przecież takie pojęcie jak “wyższa konieczność” które wg mnie mogło by mieć zastosowanie w tej sprawie
    co więcej, jeśli organy do tego powołane nie pochwycą i surowo nie ukarzą zdrajców za zdradę stanu to może się tak stać że ludzie “wezmą swoje sprawy w swoje ręce” i “na drzewach zamiast liści…..” ;-)

  35. mamert:

    “rządy krajów, które są za traktatem, wywierają wpływ - bo one nie reprezentują interesów wyborców Irlandii, ale swoich.”

    Jakies interesy na pewno reprezentuja, ale czy swoich wyborcow? :-))

Skomentuj (nie musisz być zalogowany aby komentować artykuły)

Dozwolone tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

TWÓJ KOSZYK

Twój koszyk jest pusty.
Zajrzyj do sklepu

REKLAMA

nowa ksiazka na nczas.com - Mitologia globalnego ocieplenia!
oblicza postępu, oblicza socjalizmu, 20 Listopada 2008

Renesans “Kapitału” Marksa (komiks, film, książka)

N. Sarkozy został sfotografowany z “Kapitałem”. Niemiecki minister finansów P. Steinbrück stwierdził, że “niektóre poglądy myśliciela nie są nawet takie złe”. 3 komentarzy

oblicza postępu, polska, 20 Listopada 2008

Teatr o królewiczach gejach będzie pokazany w szkołach?

Chcą wystawiać w szkołach spektakl o królewiczu, który zamiast wybranki znalazł wybranka 7 komentarzy

kosciol, polska, 20 Listopada 2008

Polski ksiądz powinien być ekologiem?

Kryzys finansowy i ekologiczny jako główne tematy obrad Rady ds. Społecznych Episkopatu Polski. 2 komentarzy

europa, oblicza postępu, 20 Listopada 2008

Zamknęli ojca za klapsa w pupę syna

Zabrali ojca do aresztu pod zarzutem “fizycznego znęcania się nad dzieckiem” 10 komentarzy

europa, oblicza socjalizmu, 20 Listopada 2008

KE: plan gospodarczy za 130 mld euro

Pakiet działań “wspierających koniunkturę gospodarczą” za 130 mld. 5 komentarzy

europa, oblicza postępu, 19 Listopada 2008

PE: niech Irlandia wiosną ratyfikuje traktat

“Demokracja” aż do skutku: wiosną 2009 Irlandczycy zagłosują ponownie!? 26 komentarzy



KOMENTARZ SATYRYKA

Wasiukiewicz Komentarz Satyryka nr 47


  • WolnośćVolenti non fit iniuria
  • WłasnośćMy home is my castle
  • SprawiedliwośćLex retro non agit