75. rocznica „operacji polskiej” i Grodzkie

Jak słusznie zgadła większość z Państwa, krajem, który opisywałem w poprzednim wstępniaku (tutaj – kliknij) był Liechtenstein. Temat zagadki nasunął mi się po kolejnej dyskusji, w trakcie której pewien należący obecnie do PiS konserwatywny-liberał przekonywał mnie, że marzenie o większej wolności to kompletna utopia, bo po prostu musimy żyć w ideologicznej i podatkowej niewoli na wieki wieki wieków amen. Podałem mu przykład wolnościowego państwa na L. i od razu spotkałem się z zarzutem, że tam to jest możliwe, bo to państwo „małe”. Oczywiście na próżno starałem się mu wytłumaczyć, że o ile gdzieś socjalistyczne centralne sterowanie powinno się jakoś sprawdzać to tylko w państwach małych właśnie, więc to one przede wszystkim powinny być socjalistyczne, a nie kapitalistyczne. I że to w gruncie rzeczy nie problem wielkości – tylko tego czy i jaka banda dorwała się do władzy. Człowiek reagował na takie argumenty rechotem myśląc już zapewne jak to wspaniale będzie, gdy PiS dojdzie do władzy i to on wejdzie w spodnie Śmietanki z PSL-u czy Grada z PO by doić podatnika na setki tysięcy miesięcznie – bo tak już po prostu musi być i basta.

Problem takiej zamkniętej świadomości opisywał już Platon w swojej słynnej przypowieści o jaskini. Przypomnijmy więc, że najlepszy uczeń Sokratesa przekonywał, że tymi łańcuchami, które wiążą człowieka do ścian jaskini, przez co nigdy nie może on wyjść do prawdziwego świata, który jednak w karykaturalnej formie widzi odbity na jej ścianach – są sprawy doczesne, których nie potrafi zarzucić mimo że są one obiektywnie szkodliwe a ich stałość jest jedynie pozorem. I dopiero anamnesis, czyli przypomnienie, jest w stanie człowiekowi umożliwić dojrzenie prawdy. My jednak, żyjemy w świecie amnesis czyli zapominania a nie anamnesis, przez co sami pętamy się coraz mocniejszymi łańcuchami.

„Najwyższy CZAS!” za to przekornie od lat zajmuje się przypominaniem i zrywaniem łańcuchów. W bieżącym numerze przypominamy więc po pierwsze, że to Polacy, a nie Żydzi padli ofiarą pierwszego w dziejach totalitarnego Holokaustu. Prawda to nieprzyjemna, ale z różnych powodów powinna być szeroko znana i drobiazgowo przeanalizowana. Bo nie o co innego tylko o życie narodu w niej chodzi. Przypominamy też kim jest naprawdę człowiek każący się nazywać Anna Grocka. Bo jak tak dalej pójdzie to obudzimy się w świcie, w którym za nazwanie po imieniu choroby psychicznej będzie się trafiać do więzienia. Dewiza jaka nam od zawsze przyświeca brzmi: gdy chodzi o prawdę, nie wolno liczyć się ze słowami.

wesprzyj_wolne_media_artykul