publicystyka, 16 Maja 2008

Adam Wielomski: Kiedy trafimy za kraty?

Adam Wielomski

Czy kontrrewolucjonista może trafić do więzienia z powodu „godzenia w ustrój” (demokratyczny) i „sojusze” (członkostwo w UE)?

Póki co, nie może, gdyż nie ma odpowiednich artykułów prawnych. Głoszenie podobnych poglądów na razie jedynie wyklucza „z głównego dyskursu politycznego”; grozi, że osoby poglądy takie głoszące nie zostaną zaproszone do „Teraz My” w TVN lub wyśmiane w „Szkle kontaktowym”.

Ale to się zmieni. Tomasz Hobbes w „Lewiatanie”, jeszcze w XVII wieku, napisał, że suweren ustala co jest prawdą, a co nie jest i co wolno głosić, a czego nie wolno; co wolno myśleć, a czego nie wolno, gdyż suweren ma prawo czynić wszystko „poza zmianą płci poddanych”. Biedny Hobbes! Wpisał zmianę płci, gdyż uważał, że w ten sposób pokazuje, że suwerenowi wolno wszystko co ludzkie, podczas gdy dziś różne dziwaczne osobniki zmieniają płeć jak popadnie! Ale faktycznie - ustalanie co wolno głosić, a czego nie wolno jest domeną suwerena.

Czy liberalne demokracje też to czynią? Oczywiście. W konstytucji RP mamy zapis, że nie wolno głosić poglądów totalitarnych, czyli faszystowskich i komunistycznych. Nie stoi to ponoć w sprzeczności z tym, że Ministerstwo Kultury od lat dotuje promującą Lenina „Krytykę Polityczną”. Kraje demokratyczne ganiają także, za pomocą prokuratorów, tzw. rewizjonistów holocaustu. Powiedzmy sobie szczerze: póki co, państwa demokratyczne ganiają faszystów lub dziwaków, których ganiać powinni profesorowie historii, a nie prokuratorzy. W sumie mamy do czynienia z marginesem, a więc państwo demokratyczne – za pomocą demokratycznych procedur – ustaliło, że poglądy pewnych mniejszościowych, a specyficznych grup powinny być zakazane. Co więcej, ja uważam, że liczbę tych grup należy zwiększać i dopisałbym tu komunistów, socjalistów, sekciarzy czy aktywistów homoseksualnych (mowa o aktywistach politycznych). Tak, państwo ma pełne prawo skasować grupy, które zagrażają czy to jego egzystencji, czy obrażają tzw. moralność publiczną.

Tymczasem wszystko wskazuje na to, że dążymy do tego, że państwo demokratyczne ma zamiar zakazać wolności wypowiedzi nie jakiejś mniejszościowej grupie, ale… większości. Wystarczy bowiem włączyć telewizor: Robert Biedroń; włączyć radio – Biedroń; wziąć gazetę – Biedroń. I bynajmniej nie są to relacje z procesu inkwizycyjnego czy wykonania wyroku na „sodomicie” (jak to kiedyś fajnie nazywano). To nie są relacje z tego, jak Robert Biedroń jest prześladowany; to są opowiastki Roberta Biedronia, w których w kułak naśmiewa się z tego, co przez tysiąclecia nazywano mianem „normalności”.

Pojawia się pytanie: do czego dąży on i jemu podobni aktywiści homoseksualni? Oczywiście, nie chce on tolerancji (czyli tolerowania jego obecności, mimo że uważany jest za chorego – to wszak ma i nie musi o to nikogo prosić). Żąda on równouprawnienia swojego światopoglądu, a więc akceptacji dla tego, co większość normalnych ludzi uważa za zboczenie.

Pojawia się pytanie: czy gdyby TVN i „GW” wywalczyły dla homosiów ową akceptację, to Kampania przeciwko Homofobii dokonałaby samorozwiązania? Oczywiście nie i udało się nam ostatnio dowiedzieć jakie są rzeczywiste cele homoseksualnego „aktywu”.

Przed paroma dniami w Wielkiej Brytanii przyjęto ustawę o zwalczaniu rasizmu, nietolerancji itd., gdzie różne formy rasizmu i ksenofobii mają być penalizowane. O mały włosek, a w ustawie zapisano by także, iż „homofobia” jest przestępstwem. Innymi słowy: za te akapity mojego tekstu, które Państwo przeczytaliście, mógłbym trafić do więzienia. Przecież pojawiły się tu słowa: „zboczenie”, „leczyć”, „homosie” – toż to przejawy homofobii jak cholera!

Na szczęście, w ostatniej chwili z ustawy wykreślono penalizację „homofobii”. Ale to ciekawy przypadek: każde badanie ankietowe wykaże, że przeciętny Polak, Anglik, Niemiec, Rosjanin czy Amerykanin powie, że normalność kojarzy mu się z tym, że facet patrzy na nogi koleżanek, a nie kolegów. Tymczasem, wedle tego prawa, już samo spytanie się co jest „normalne”, a co jest „nienormalne” byłoby zagrożone karą więzienia (o ile mnie pamięć nie myli: do lat 7). Ale przynajmniej już wiemy jakie są rzeczywiste cele organizacji homoseksualnych: chcą wpakować do więzień 98% obywateli narodów pośród których homosie mieszkają; czyli, albo wsadzić nas wszystkich do pierdla, albo tak sterroryzować, abyśmy się bali powiedzieć głośno, co uważamy za normalność!

Janusz Korwin-Mikke napisał kiedyś, że jego zdaniem homosie konsekwentnie dążą do tego, aby wywołać pogromy. Cóż, jeśli 2% próbuje siłą sterroryzować 98%, to może się to skończyć krwawo. I okaże się, że ks. Trytek wypowiedział niedawno… prorocze słowa.

(źródło: http://konserwatyzm.pl/content/view/3446/111/)

88 komentarzy do artykułu “Adam Wielomski: Kiedy trafimy za kraty?”

  1. J.Smith2:

    Witam,

    Najpierw odniose sie do grozby “pogromow”: ludzie sa zbyt wygodni i zbyt trwozliwi, aby prowadzic teraz jakies wojny z pederastami.

    Tak jak nie maja zamiaru walczyc z Panstwem o to, ze traktuje ich jak dojna krowe i prawie wszystko im zabiera - nizej przyklady z wykladow JKM:

    “podatki
    1903
    USA 3%
    UK 5%
    Rosja i Prusy 7%
    Austrowegry 12.5% najwyzsze na swiecie w tamtym okresie
    stad slynna nedza galicyjska, stad rozpad Austrowegier
    1926 Polska za Pilsudskiego - 25% znowu najwyzsze podatki na swiecie

    Niemcy hitlerowskie - 33%
    1990
    Niemcy po wojnie - 55%
    Szwecja - 75%

    Polska obecnie - 83%

    Starozytny Rzym - niewolnik oddaje panu 90% swoich zarobkow. Porownanie liczb wyraznie pokazuje gdzie jestesmy na skali pomiedzy wolnym czlowiekiem a niewolnikiem.

    Z tym, ze pan niewolnika za to mial obowiazek nakarmic, odziac i zapewnic mu dach nad glowa, podczas gdy my musimy sie sami zywic, ubierac itd.

    Takiego wyzysku nie bylo w histrorii ludzkosci.”

    ——

    Bez wzgledu na to, czy ktos sie z tym zgadza, czy nie - ludzie postepuja jak postepuja, bo chca normalnego zycia dla siebie o swych dzieci - i nie w glowie im wojny z homosiami czy UE.

    Ludziom mozna i 10x o tym trabic, ale niewiele z tego wyniknie.

    ——

    Ja kiedys zrobilem eksperyment: poswiecilem czas i wyrysowalem pewien rodzaj komiksu o podatkach z prostymi wykresami, ile sie zarabia, a ile z tego zabieraja ludziom rzady; podatki lokalny i federalny w USA, dochodowy w Polsce, ZUS, VAT, podatki w pradzie, wodce i benzynie (odpowiednio 75%, 90% i 70%) itd.

    Pokazywalem to roznym ludziom, Polakom, Kanadyjczykom, Francuzom.

    Efekt byl taki: wiekszosc patrzyla na to jak ciele na malowane wrota. Nieliczni studenci nie mogli zas uwierzyc, ze tyle oddaja obcym. I ze “to jest chyba niemozliwe”.

    Tak wiec poki ludzie nie gloduja i zyja - wiekszosc nie bedzie zmieniala tego co jest i/lub organizowala zamieszek, pogromow, zamachow.

    Ludzie chca miec spokoj, to jest oczywiste. I posuna sie nawet do spychania takich niewygodnych faktow do ciemnego kata swojej psychiki, byle tylko o tym nie myslec.

    Bo gdyby ludzie nagle obudzili sie z tysiacletniego letargu (bo teraz to raczej spia na jawie) i nagle dostali jakis zastrzyk madrosci, to mogliby dojsc do wniosku, ze zycie jest do d…

    Bo jak to wyglada: 90% majatku nalezy do 10% ludzi, ci z piramidki na dole musza pracowac na tych nielicznych, co sa na gorze.

    Pilkarz pobiega sobie za pilka i dostaje za to miliony USD, a gornik ciezko pracuje pod ziemia i ma z tego tyle, co kot naplakal.

    Zywnosc idzie w gore, podczas gdy w XXI w. w dobie tak doskonalych technologii, zywnosc moglaby byc spokojnie darmowa, podobnie jak mieszkania, czy srodki transportu.

    Ale ma razie to niemozliwe skoro np. UE placi rolnikom, aby nie pracowali. Jest to czysty absurd.

    Ludzie mogliby naprawde niezle sie urzadzic tu na swiecie, gdyby tak nie marnowali swojego zycia i swoich zasobow. Gdyby - mowiac po chlopsku - zamiast produkowac bomby atomowe - zajeli sie nauka, edukacja i cywilizacja; i mieli dla siebie wiecej zyczliwosci.

    Niestety z definicji - tlum jest glupi, bezrozumny i strachliwy - inaczej nigdy nie byloby wyzysku i terroru, bo tlum na kazdej wojnie - z racji chociazby przewagi ilosciowej po prostu nakrylby wroga czapkami, powywieszal a reszte przepedzil.

    Wiec na razie nie bedzie zadnych homo pogromow, a ludzie beda bezrefleksyjnie tyrali za grosze i scigali sie w dostepie do srodkow do zycia.

    ——

    I tylko czasem, w przerwie na tyranie, beda zastanawiac sie, dlaczego im tak sie ciezko zyje.

    Przeciez wszystko robia “dobrze”, sa dobrymi ludzmi, corka na studiach w MIT, ziec kupil nowy samochod, a Kowalski jedzie na urlop na Hawaje.

    A takie fakty jak te nizej (zaraz opisze) to nic takiego, ot normalna sprawa.

    ================================================

    Normalne?

    Oto co napisqlem kiedys na tym forum i jakie byly reakcje “ludu”:

    Witam,

    Co do wszelakiej kontroli, to od niedawna w USA przy wjezdzie pracownicy na lotnisku kopiuja ludziom dane z ich laptopow, komorek i innego hardware. Maja teraz do tego prawo. Dane sa nastepnie zbiorczo przesylane do lokalnych centrow bezpieczenstwa.

    Oczywiscie dyski mozna sobie przed podroza zaszyfrowac, ale chodzi o sam fakt ingerencji i naruszania prywatnosci.

    —-

    Celem mojej emigracji byly do niedawna Stany, jako kraj duzych mozliwosci i centrum techniki.

    Ale juz dawno zmienilem sobie moje cele i priorytety zyciowe. Nie z powodu tych laptopow. Ale z powodu tego co sie tam wyrabia.

    Stany Zjednoczone z panstwa demokratycznego i wolnego - jakimi byly jeszcze w latach 70 - zmieniaja sie powoli w panstwo policyjne, gorsze niz byly ZSRR, a byc moze gorsze nawet niz utopia opisana w powiesci 1984.

    Byc moze przesadzam, ale w tej chwili tak to widze.

    p.s.

    To nie jest prima aprilis. Bardzo prosze o uwagi osob, ktore mialy do czynienia z taka kontrola. Dziekuje.

    J. Smith II

    Cynik: 14 Maja 2008 o 22:26
    J.Smith2!

    Jeśli nie masz w laptopie gołych dwunastolatek, nielegalnych mp3 lub zdjęć satelitarnych Białego Domu, nie musisz się niczego obawiać przekraczając granicę.

    Jeśli tak nie było w ZSRS to znaczy, że KPZR to byli ciołki.

    J.Smith2: 15 Maja 2008 o 17:45
    Witam,

    Cynik: Szanowny Panie,

    alez mnie nie chodzi o to, czy sie mam czegos obawiac czy nie. Od tego jest szyfrowanie dyskow.

    Albo inny sposob: uprzednie skopiowanie danych i zaszyfrowane rozproszenie tego na setke prywatnych serwerow (oczywiscie redudantne) i podroz do USA z pustym komputerem, a po przyjezdzie wgranie tego z powrotem.

    Mnie chodzilo o to, ze nie pozwole obcym ludziom kopiowac moich danych, nawet listu do cioci, bo czuje sie wtedy jakby odwiedzil moja glowe zlodziej, jakby z butami wlazil do mojej psyche, do moich mysli.

    To jest wstretne.

    Wiem jak sie czuje taka osoba, bo niedawno okradziono wlasnie moja ciotke, ktora powiedziala mi, ze mysl, ze jacys faceci grzebali jej w szafkach, do dzis wywoluje u niej wstyd i poczucie bezradnosci.

    Zas o kradziezy danych biznesowych i pomyslow, szpiegostwie gospodarczym i know-how, ktore moze byc warte miliony juz rozpisywac sie nie bede, bo to jest oczywiste.

    Dla mnie wazniejsze w tym jest raczej prawo do prywatnosci.

    O “Patriot Act” - ostatnim wynalazku chorych ludzi z amerykanskiej bezpieki - ktory pozwala na wejscie bez nakazu do domu kazdego obywatela Stanow i zamkniecie go do pudla - tez rozpisywac sie nie bede.

    Podsumowujac: zaden paragraf nie zmusi mnie do zachowywania sie jak ciele na lancuchu, bo czuje sie wolnym czlowiekiem i taki, mam nadzieje, umre.

    Ponownie bardzo prosze o osoby, ktore niedawno odwiedzily USA i uczesniczyly w takich incydentach o wypowiedzenie sie na tym forum i/lub podanie linka do miejsc, gdzie mozna wiecej dowiedziec sie o tego typu “praktykach”.

    Nie tylko w sprawie tych laptopow, ale takze naruszania wolnosci w USA, aresztowaniach, ograniczania prywatnosci, instalowania kamer pracujacych w pasmie terahercowym itp.

    Dziekuje,

    J. Smith II

    cynik: 15 Maja 2008 o 21:07
    J.Smith2:

    Trzeba tak robić, aby terroryści nie mordowali. Szyfruj sobie imejle.

    Unioscepyk: 15 Maja 2008 o 22:15
    Do cynik:
    Właśnie tak nie wolno robić, wolność i zaufanie państwa do obywatela/człowieka przede wszystkim!

    ======================================================

    Na tej nielicznej probce Widac jak ludzie, skadinad wyksztalceni, odbieraja fakty i rzeczywistosc.

    Przeciez, dla przykladu, fakt zamontowania wszystkim obywatelom podsluchow w mieszkaniach tez moznaby uzasadnic walka z terroryzmem.

    Uwierzcie mi, ja rozmiawialem czesto z roznymi nacjami, z ludzmi o roznym kolorze skory i wyksztalceniu i moje wnioski sa takie: wiekszosc ludzi spi nawet o tym nie wiedzac.

    Ci nieliczni, ktorzy “cos tam rozumieja”, to jest za malo aby ten swiat zmienic. Troche ludzi z Mensy, jacys uzdolnieni dziennikarze podrozujacy po swiecie, nieliczni naukowcy i badacze o szerszym spojrzeniu na rzeczywistosc, wzglednie jacys Kowalscy 0.1 % calej populacji, ktorzy urodzili sie z ekstremalnie wysokim IQ (polecam przeczytac o pewnym chlopcu Sho Yano), i wielu innych, zyjacych w Australii, Polsce, w dzungli amazonskiej czy w Laponii.

    Pozdrawiam i zycze kazdemu szczescia.

    J. Smith II

    p.s.

    Specjalne podziekowania dla p. Waldemara Lysiaka za jego powiesci: “Dobry” oraz “Statek” i dla tworcow filmu “Zeitgest”.

  2. Żydomason Ozjasz Goldberg:

    Wielomski:

    “Póki co, nie może, gdyż nie ma odpowiednich artykułów prawnych. (…) Ale to się zmieni”

    Jednym słowem - po raz kolejny mikkoidalne eurofoby swoje pitolenie opierają nie na faktach, lecz na przypuszczeniach, wróżbach i wyssanych z palca spekulacjach.

    Czy mogę o Adasiu Wielomskim publicznie wyrażać się jako o złodzieju, bandycie i mordercy? Wprawdzie “póki co” jeszcze (chyba…) nikogo nie okradł, nie skatował i nie zabił - “ale to się zmieni” i Adaś będzie kradł, katował i mordował…
    Adaś, co ty na to?

  3. Żydomason Ozjasz Goldberg:

    @J.Smith2:

    “nizej przyklady z wykladow JKM”

    Nie z wykładów, tylko z seansów propagandowych, na których Mikke łgał obmierźle, licząc na tępotę słuchaczy.

    W Polsce nie ma podatków wynoszących 83 %, jak bredził Mikke, a ty za nim jak głuptas powtarzasz.
    Roczny PKB Polski - czyli ilość pieniędzy, które wypracowali Polacy przekracza rocznie bilion złotych. Gdyby podatki wynosiły 83% jak bredzi Mikke, to wpływy budżetu państwa z podatków by wynosiły ok. 850 miliardów złotych. A w 2007 roku wpływy do budżetu państwa ze wszystkich podatków wynosiły tylko 236 mld złotych, podatki lokalne w Polsce są mało znaczące..

    Mikkizm bazuje na łgarstwach twórców tej doktryny i bezkrytycznej głupocie jej zwolenników

  4. Korwin Ozjasz:

    ad.3
    Już wiadomo, dlaczego nie “lubisz” JKM i twierdzisz, ze wygaduje bzdury, po prostu nie lubisz konkurencji.

    Zarabiasz 100 netto, przy wypłacie oddajesz ~30%,
    kupujesz benzynę za 45, czyli ok. 70% podatków jest wliczonych w jej cenę - oddajesz znowu 30zł pośrednio do budżetu.
    Zostało 25zł, a do worka bez dna oddałeś 60% pensji, w pozostałych produktach również istnieją waty i inne sraty.
    Sprzedawca “zapłaci” podatki z pieniędzy konsumenta

  5. George:

    Niewątpliwie wdepnęliśmy w socjalistyczny, prawdziwie europejski syf. Lewactwo ma to do siebie, że nakazywanie co ktoś ma robić, a nawet myśleć uważa za swój święty obowiązek, zaś potrzebę sterowania wszystkim wokół ma chyba genetycznie uwarunkowaną. Żeby sterować i skutecznie nakazywać lewactwo potrzebuje trzech rzeczy: władzy, pieniędzy i niewolników. Wolny obywatel jest dla lewactwa nie do zaakceptowania. Ba, jest nawet niebezpieczny i dlatego z surowością prawa musi być ganiony za wszelkie przejawy nieposłuszeństwa. Ustala więc lewactwo rozmaite podatki, przepisami nakazuje, zakazuje, zabrania szerzenia niewygodnych dla lewactwa poglądów. Pozbawiając ludzi dochodów pozbawia ich też możliwości decydowania o swoim losie, pozbawiając ich swobody głoszenia własnych poglądów tworzy prawdziwego współczesnego niewolnika uzależnionego od państwa. Lewactwo to gorszy syf niż dżuma, cholera i AIDS razem wzięte. Dlatego obowiązkiem każdego z nas jest przciwstawiać się lewactwu na każdym możliwym kroku. Jedną z form jest odwaga głoszenia własnych poglądów, a także ostantacyjne przeciwstawianie się rozmaitym głupkowatym nakazom i przepisom, którymi lewactwo chce zmusić ludzi do posłuszeństwa. Ja np. uważałem, uważam i będę uważał pedałów za zboczeńców. Taką postawę wszczepiam też moim dzieciom. Wszczepiam im również moje poglądy na lewactwo, lewackie krętactwo, pokazuję jak w środkach masowego przekazu ogłusza się ludzi nachalną i prymitywną, lewacką propagandą. Idealnym przykładem jest tu wspominane przez p. Wielomskiego “Szkło kontaktowe”, z którego można zrywać boki. Swoim poziomem chyba dorównuje show Majewskiego czy Wojwódzkiego. Mówię otwarcie co myślę Gazecie Wyborczej, o ludziach takich jak Michnik, Geremek, Kuroń, Lityński i wieeelu innych “patriotach” z korzeniami.
    Jednym słowem opór wobec lewactwa należy budować od podstaw, w domu i rodzinie przekazując własnym dzieciom swój obraz świata. Tego nie można pozostawić szkole i środkom masowego rażenia.

  6. luganese:

    K***a, czytam ten Najwyższy Czas ze względu na mądre poglądy gospodarcze i polityczne, ale jak widzę taki zamordystyczny bełkot, to mam ochotę wrócić do Wyborczej. Panie! Jeżeli masz Pan jakieś obsesje, to idź Pan do doktora, może Panu pomoże.
    Skoro p. Korwin-Mikke może nawoływać do obalenia ustroju i ustanowienia monarchii, to tym bardziej p. Biedroń może wzywać do ustanowienia małżeństw homosiów. I nic Panu do tego, nie musi go Pan oglądać, jeżeli się Panu nie podoba.

    Choć w sumie ja też nie muszę Pana czytać.

  7. shadow dancer:

    @6
    równie dobrze można mieć obsesje, nie czytać, albo nie tolerować(to chyba nie można), albo mieć swoje zdanie (najlepiej nie mieć). W sumie, to ja nie musze nic pisać.

  8. Wielki Cybernetyk:

    @Korwin Ozjasz

    Dlaczego liczysz tylko koszty, a nie uwzględniasz tego co się żydomasonowi zwróci w postaci darmowej służby zdrowia, emerytury czy dopłat do rolnictwa? Typowa kłamliwa propaganda.

  9. żydomason Ozjasz Goldberg:

    @Korwin Ozjasz:

    “Zarabiasz 100 netto, przy wypłacie oddajesz ~30%,
    kupujesz benzynę za 45, czyli ok. 70% podatków jest wliczonych w jej cenę - oddajesz znowu 30zł pośrednio do budżetu.
    Zostało 25zł, a do worka bez dna oddałeś 60% pensji, w pozostałych produktach również istnieją waty i inne sraty.”

    Mikkolub manipuluje. Kto kupuje benzynę za 45% swych dochodów?
    Takimi porypanymi przykładami mógę dowieść, że mikkowej Porypii podatek będzie wynosił 1000%.
    Zarobiłeś 100 złotych w ciągu roku, podatku pogłównego Mikke każe ci płacić 1000 złotych - ile % podatku zapłaciłeś????

    Lecz że nie jestem oszustem i manipulatorem jak mikkoluby - proponuję mikkolubom, by obliczyli prawdziwe, średnie obciążenie podatkowe, biorąc łączne roczne dochody wszystkich Polaków brutto i roczne wpływy budżetu państwa z podatków. Nijak nie wyjdzie 83% jak bredzi Mikke.

    =====

    Wielki Cybernetyk ma rację - w Demokracji większość zapłaconych podatków wraca do płatnika w postaci usług świadczonych przez państwo z podatków. Płacisz np. podatek na utrzymanie drogi - i już nie musisz płacić właścicielowi drogi myta na każdym skrzyżowaniu. Gdybyś musiał płacić myto i nie miał podatku na drogi - to byś musiał płacić jeszcze więcej, gdyż koszty poborów myta przez armię prywatnych właścicieli dróg muszą być większe od kosztów utrzymania niewielkiej liczby zarządców dróg publicznych.

    Dlatego wbrew pitoleniu mikkolubstwa - państwa z dużą redystrybucją osiągnęły większy dobrobyt, niż z redystrybucją bardzo niską - bo redystrybucja per saldo nie jest droga.

  10. ptoki:

    @9
    “w Demokracji większość zapłaconych podatków wraca do płatnika w postaci usług świadczonych przez państwo z podatków. ”
    Tja. Jakies 51%. A reszta przejumana…

    Lecz sie pan…

  11. Hooh:

    Panie Żydocośtam, chyba nie umiesz pan liczyć miernoto. To pan tu kłamiesz celowo czy nie, nieważne, a raczej śpisz i wydaje ci się że żyjesz, w czym się zgadzam z J.Smith’em.

    Oczywiście, że nikt nie wydaje połowy swojej pensji na benzynę, więc przykład kolegi Korwin Ozjasz nie był tak dokładny żeby pana zadowolić.

    Czy naprawdę jesteś pan taki głupi, czy głupca udajesz?

    Więc podam dokładniejsze wyliczenia:

    1. Mam firmę i wypracowuję 1000 zł dochodu. Z tego rząd odbiera mi 49% podatku na tak zwany ZUS.

    O tym jak ten ZUS funkcjonuje i czym w istocie jest, lepiej nie mówić. Najlepiej na ten temat wypowie się mój stary ojciec, który po latach płacenia ogromnych składek dostaje na rękę 945 zł poniżającej zapomogi. Mógłby też powiedzieć ile się stoi w kolejkach do “szpitalnych usług”, o wątpliwej zresztą jakości.

    2. Zostało mi 510 zł. Od tego płacę następny podatek: dochodowy. Przypuśmy, że jestem w najniższym progu, to znaczy jestem dziadem i płacę 19%.

    3. Zostało mi 413 zł. Teraz idę do sklepu i kupuję sobie lodówkę, komóreczkę dla dziecka i trochę jedzenia: z 9 produktów na 10 rząd kradnie mi 22%, następne pieniądze pod postacią podatku nazwanego VAT. To somo dotyczy usług.

    4. Zostało mi 322 zł.

    Ale to nie wszystko. Co prawda lodówki nie kupuję codziennie, ale w jej cenie oprócz VAT jest też opłata za utylizację. To samo dotyczy innych sprzętów jak pralka, TV. Wysokości tego podatku nie pamiętam, niech ktoś sobie poszuka. I nieważne czy to idzie na środowisko, przyrodę czy do kieszeni Pipcimskiego. Podatek to podatek więc liczmy wszystko.

    5. Powiedzmy, że zostało 300 zł. Ale to nie wszystko. Mam ochotę czasem wybrać się z dziećmi poza miasto. No i dojeżdżam do pracy. Trzeba więc zatankować. Do wyboru mam: ropę, gaz i benzynkę. Ja jeżdżę na benzynce i wydaję na miesiąc 150 zł.

    W cenie benzyny 70% to podatki (akcyza, opłaty paliwowe, drogowe i inne bzdety). 0.7 x 150 zł = 105 zł. Te 105 zł to kolejne pieniądze, które zostają mi ukradzione przez rząd.

    6. Zostało mi 150 zł.

    Na razie jeszcze nic nie kupiłem. To co zostało mi zabrane to tylko same podatki. Spóbujmy policzyć ile to będzie w liczbach względnych: 150 / 1000 x 100% = 85% !

    Tyle na razie mi zabrano. Osiemdziesiąt pięć procent moich ciężko zapracowanych pieniędzy idzie do tych nierobów.

    ++++++++++++++++++++++++++++++++

    Ale może pobawimy się dalej i policzymy jeszcze ile mi zabierają, gdy sobie tę pralkę włączę do kontaktu aby coś uprać? Podatek w cenie prądu to 75%. Ale są i inne podatki. Jest tego cała kupa. W tym najciekawszy to podatek inflacyjny. Mój znajomy księgowy zna je wszystkie. Ja nie muszę.

    To tyle jeśli chodzi o mnie i moje dochody. A przecież są tacy, co przekraczają drugi próg podatkowy i płacą jeszcze więcej. O redystrybucji pieniądza gadać tu nie będę, bo poziom usług otrzymywanych w zamian za pobierane (pod karą więzienia) podatki - jest żenujący.

    No i na koniec życia zostaję emerytem.

    Swoje własne pieniądze, które dostaję (a raczej jałmużna) są po raz drugi opodatkowywane, bo ja jako emeryt także muszę co roku się rozliczać i płacić. A oprócz tego muszę kupować produkty, jeździć, żyć.

    No dobra wystarczy tego, czy już pan zrozumiałeś, że śpisz i bredzisz przez sen, panie Żydocośtam? Wątpię.

  12. Żydomason Ozjasz Goldberg:

    @Hooh:

    Daruję już sobie wstępne, kurtuazyjne nazywanie cię mikkolubnym durniem i głupkiem - przejdźmy do konkretów:

    “1. Mam firmę i wypracowuję 1000 zł dochodu. Z tego rząd odbiera mi 49% podatku na tak zwany ZUS.”

    Chyba cię porypało mikkolubie - składka ZUS nie jest podatkiem, tak samo, jak nie jest podatkiem rachunek za prund, gaz, czynsz w mieszkaniu komunalnym, składka ubezpieczenia OC na samochód w PZU - mimo, że wszystkie te opłaty wnosisz do kasy państwa.

    ——–

    “2. Zostało mi 510 zł. Od tego płacę następny podatek: dochodowy. Przypuśmy, że jestem w najniższym progu, to znaczy jestem dziadem i płacę 19%.”

    Nie płacisz 19% ofermo mikkoidalna.
    Osiągnąłeś dochód w wysokości 510 x 12 miesięcy = 6120 zł. Aby obliczyć podatek, należy od kwoty stanowiącej 19% dochodu odjąć kwotę zmniejszającą (w 2008 r. jest to kwota 586,85 zł)
    6120 zł x 19% = 1162,80 zł
    Po odjęciu od kwoty 1162,80 zł kwoty zmniejszającej (586,85 zł) otrzymamy należny podatek w wysokości 576 zł.
    Czyli naprawdę od kwoty 510 zł miesięcznie płacisz gamoniu nie 19% podatku jak głupio pieprzyłeś, a niewiele ponad 9%

    =========.

    “Zostało mi 413 zł. Teraz idę do sklepu i kupuję sobie lodówkę, komóreczkę dla dziecka i trochę jedzenia: z 9 produktów na 10 rząd kradnie mi 22%, następne pieniądze pod postacią podatku nazwanego VAT.”

    Kupiłeś trzy rodzaje produktów, a ten trzeci (jedzenie), najczęściej przy tak niskich dochodach kupowany ma niższą stawkę VAT - 7%.

    ——–

    “Ale to nie wszystko. Co prawda lodówki nie kupuję codziennie, ale w jej cenie oprócz VAT jest też opłata za utylizację.”

    Opłata za utylizację nie jest podatkiem - tak samo, jak nie jest podatkiem opłata za utylizację pozostałych twoich śmieci - butelek, toreb plastikowych, resztek jedzenia, starych egzemplarzy Nczasu, dzieł Marksa i Zielonego Sztandaru itp..

    ———

    “5. Powiedzmy, że zostało 300 zł. Ale to nie wszystko. Mam ochotę czasem wybrać się z dziećmi poza miasto. No i dojeżdżam do pracy. Trzeba więc zatankować. Do wyboru mam: ropę, gaz i benzynkę. Ja jeżdżę na benzynce i wydaję na miesiąc 150 zł.”

    Gdy zarabiasz 510 zł brutto - nie stać cię na utrzymanie samochodu, mikkolubny bęcwałku. Może jeszcze policzysz przy takich dochodach koszty utrzymania helikoptera i jachtu pełnomorskiego?

    ———-

    Spóbujmy policzyć ile to będzie w liczbach względnych”

    No to wreszcie policz - lecz tym razem bez mikkolubnych kłamstw i bredni!!!

    ———-

    “Ale może pobawimy się dalej i policzymy jeszcze ile mi zabierają, gdy sobie tę pralkę włączę do kontaktu aby coś uprać? Podatek w cenie prądu to 75%.”

    Znów bredzisz mikkolubny niedouku lub kłamco.
    Nałożone przez państwo podatki podwyższają cenę prądu prawie o jedną trzecią, a nie o 75%. Na przykład w 2007 r. cena kilowatogodziny prądu dla klienta indywidualnego, zużywającego rocznie średnio 3500 kWh, wynosiła w Polsce 11,84 eurocentów, podczas gdy bez podatków byłoby to 9,19 eurocentów.

    ======

    Kolejny raz powtarzam - teoria mikkizmu-porypizmu bazuje na kłamstwach Guru Wielka Muszka i głupocie wyznawców tej porypanej doktryny.

  13. Damian:

    Co za zalosny artykol. Facet zaprzecza sam sobie w tym samym akapicie.
    Najpierw twierdzi ,ze za ludzmi gloszacymi dziwne poglady powinni ganiac profesorowie , a nie prokuratorzy, a potem daje aparatowi panstwowemu prawo do skasowania nastepnych (sobie niewygodnych) grup.
    Amerykanie zapomnieli kiedys o tym i wbrew konstytucyjnym prawom zaczeli kasowac komunistow. Strzelili sobie samoboja ,bo komuna ma sie teraz tutaj w najlepsze.

  14. Damian:

    “Tak, państwo ma pełne prawo skasować grupy, które zagrażają czy to jego egzystencji, czy obrażają tzw. moralność publiczną”

    Przeczytalem to jeszcze raz i sie zaczynam bac jezeli tacy ludzie prowadza ruch wolnosciowy.

  15. Żydomason Ozjasz Goldberg:

    A teraz drodzy Normalni pośmiejcie się z niekonsekwencji tego mikkoporypa Hooh:

    Najpierw nieszczęśnik bredzi, że składka ZUS została mu zabrana jako podatek:
    “Mam firmę i wypracowuję 1000 zł dochodu. Z tego rząd odbiera mi 49% podatku na tak zwany ZUS”

    No cóż, skoro mikkolub twierdzi, że mu te pieniadze zabrał rząd w formie podatku - to przy tym założeniu już nie są jego, prawda?

    —–

    Lecz za chwilę:

    “No i na koniec życia zostaję emerytem.
    Swoje własne pieniądze, które dostaję (a raczej jałmużna) są po raz drugi opodatkowywane”

    No jak to “SWOJE WŁASNE”???
    Przecież przed chwilunią mikkolub przynudzał, że zostały mu odebrane w formie podatku - czyli przestały być “swoje własne”!!!

    ======

    Mikkoluby to naprawdę niekonsekwentne i nielogiczne porypy…

  16. WujekIWujenka:

    Hooh nie daj się!

    A ty żydomiernoto bądź łaskaw pisać tu więcej, naprawdę szczerze powiem, że twoje teksty dostarczają nam niezłej rozrywki. Takie ryki jakie wydawała dzisiaj ma wybranka, to by się nadały do nagrania, żałuję, że nie miałem przy sobie dyktafonu.

    Ho, ho, ale się dziś wkurzył ten, jak to było…. a Żydocośtam. No to jest kapitalne.

    Tak się wkurzył, że maznął aż dwa razy swoje mądrości, wynajdując jakieś nieistotne nieścisłości w texcie Hooha i zaczął bredzić. Bo to jest bredzenie rybki przyduszonej celnymi argumentami.

    Bardzo proszę aby Żydocośtam możliwie dużo tu pisało, bo te popisy bezsilnej złości są lepsze od niejednego kabaretu.

    Rybka.

  17. Żydomason Ozjasz Goldberg:

    Wuju, jak dla ciebie wykazanie, że już przy pierwszym przykładzie mikkolub Hooh rypnął się na 49% (”udowodnił” w sumie 85%) jest wykazaniem “jakiś nieistotnych nieścisłości” - to tylko potwierdzasz moją tezę, że mikkoluby to durnie i niereformowalne porypy.

    P.S. Twoja baba nie potrafi osiagnąć orgazmu z tobą - i musi sobie radzić szukaniem satysfakcjonującego szczytowania przy czytaniu tekstów żydomasonów? :-)

  18. Orbi:

    Cześć wszystkim,

    Ja te wyliczenia o tym, jak Polaków się rabuje znam już od paru lat. Być może Hooh zrobił jakieś błędy w kalkulacjach, co ze złośliwością wychwycił niejaki Żydomason, ale te same dane podaje Centrum im. Adama Smitha.

    “Jak obliczyło w roku 1995 Centrum Adama Smitha, rodzinie pracowników najemnych zatrudnionych poza rolnictwem rząd konfiskuje w ten sposób 83 proc. rocznego dochodu, z czego większość - poprzez podatki i haracze nałożone na wynagrodzenia.”

    Nie znam szczegółowych wyliczeń, ale myślę, że ci ludzie, którzy zęby zjedli na biznesie mają lepszych ekonomów i rachmistrzów, a także lepszy dostep do informacji niż pan podpisujacy się Żydomason.

    Myślę też, że w konfrontacji na żywo ze specjalistami z tego Centrum, pan ten by poległ.

    Tak więc skłaniam się raczej ku argumentom Hooha. A człowiek o pseudonimie Żydomason chyba rzeczywiście bredzi i pisze coś, byle coś napisać.

    I to niech zakończy tę dyskusję. Bo to jest żenujące.

  19. Żydomason Ozjasz Goldberg:

    @Orbi:

    Żenujace jest to, co tu wypisałeś, mikkolubie nierozumny.
    Nie potrafiłeś wykazać błędu w moich wyliczeniach. Nie potrafisz przedstawić swoich wyliczeń. Stosujesz niedopuszczalny w logice “dowód z autorytetu”.
    I zamiast podkulić ogon i skorzystać z szansy na milczenie - durnowato pyszczysz.

  20. Mitch_Buchannon:

    lewicki, kiepszczaku:

    “…Chyba cię porypało mikkolubie - składka ZUS nie jest podatkiem, tak samo, jak nie jest podatkiem rachunek za prund, gaz, czynsz w mieszkaniu komunalnym, składka ubezpieczenia OC na samochód w PZU - mimo, że wszystkie te opłaty wnosisz do kasy państwa…”

    Nie ma najmniejszego znaczenia jak to nazwiesz. Najprościej - haracz. Jak słusznie zauważyłeś wszystko “idzie” do jednego wora. Porównanie ZUS-u do rachunków za prąd - idiotyczne.

    “…Nie płacisz 19% ofermo mikkoidalna.
    Osiągnąłeś dochód w wysokości 510 x 12 miesięcy…bla bla bla…”

    Oczywiście nie zauważyłeś, że te 1000 PLN na początku było kwotą “pokazową” - żeby się łatwiej liczyło. Nie mieszaj w to kwoty wolnej od podatku - nie rób z siebie głupszego niż jesteś.

    “…Kupiłeś trzy rodzaje produktów, a ten trzeci (jedzenie), najczęściej przy tak niskich dochodach kupowany ma niższą stawkę VAT - 7%…”

    Przecież kolega napisał wyraźnie : “…z 9 produktów na 10 rząd kradnie mi 22%…”.
    Debilu.

    “…Gdy zarabiasz 510 zł brutto - nie stać cię na utrzymanie samochodu…”

    To już było poniżej jakiegokolwiek poziomu….

    I tak można w nieskończoność… Debilu.

  21. cynik:

    Pan doktor stosuje terminy ciut nieprecyzyjne. Ja rozumiem “kontrrewolucjonista”, jako kogoś kto stawia opór rewolucji. Czyli czemuś co wywraca do góry nogami zastany porządek. A Pan chce monarchii. Zatem jest rewolucjonistą.

  22. cynik:

    J.Smith2:

    Odróżniaj miejsca publiczne od prywatnych. Jak świat światem straż graniczna sprawdzała osoby przekraczające. Czy czegoś okropne nie wywożą lub wwożą. A super tajnych danych biznesowych na pewno nie przesyłasz w ten sposób. Tak musi być.

  23. J.Smith2:

    Witam,

    Szanuje panskie zdanie, panie Cynik, ale zostane przy swoim.

    Grzebanie w cudzych kompach to tylko przyklad. Bezpieka amerykanska robi juz gorsze rzeczy. To jest tylko wierzcholek gory lodowej.

    A “Patriot Act” dajacy wladzy mozliwosc wejscia do prywatnego domu bez nakazu, a takze bez nakazu zamkniecie delikwenta w wiezieniu to tez tylko przygrywka.

    Ja sie po prostu obawiam, ze na tym sie nie skonczy. Zobaczymy co bedzie po wyborach.

    Zreszta dwie z osob, ktore znam, juz z USA wyjechalo. Jedna dziewczyna do Australii, a drugi kolega do Norwegii. Co prawda nie teraz, ale wczesniej; ale powiedzieli mi (jedno nie zna drugiego), ze w Stanach przestaje im sie podobac. Cos sie tu psuje.

    Pozdrawiam,
    J. Smith II

  24. Żydomason Ozjasz Goldberg:

    @mikkolubny idiota i cham Mitch_Buchannon:

    “Nie ma najmniejszego znaczenia jak to nazwiesz. Najprościej - haracz. ”

    Haracz, przygłupie, to są pieniądze tracone bezpowrotnie. Tymczasem sam mikkolub Hooh przynudzał, że emerytura to są “jego własne pieniądze”, co wyśmiałem w punkcie 15.
    Składka ZUS nie jest podatkiem, lecz składką ubezpieczeniową.

    ———-

    “Oczywiście nie zauważyłeś, że te 1000 PLN na początku było kwotą “pokazową” - żeby się łatwiej liczyło. Nie mieszaj w to kwoty wolnej od podatku - nie rób z siebie głupszego niż jesteś. ”

    Głupszego niż jesteś to ty usiłujesz z siebie robić - lecz ci nie wychodzi, bo głupszym być już nie można. Czemu mam kretynie nie mieszać kwoty wolnej od podatku, gdy mikkoluby usiłują wyliczyć RZECZYWISTY podatek zapłacony państwu?
    Dał mikkolub Hooh przykład - ja ten przykład skorygowałem - a ty dalej głupio szczekasz pokazując, jaki z ciebie idiota.

    ———-

    “…Kupiłeś trzy rodzaje produktów, a ten trzeci (jedzenie), najczęściej przy tak niskich dochodach kupowany ma niższą stawkę VAT - 7%…”
    Przecież kolega napisał wyraźnie : “…z 9 produktów na 10 rząd kradnie mi 22%…”.
    Debilu.”

    Sam jesteś mikkolubny debil - skoro nie widzisz różnicy między liczbami 9/10 oraz 2/3. Dał mikkolub Hooh przykład, w którym nie 9 na 10 produktów miało stawkę VAT 22%, lecz 2 na3

    ————

    “…Gdy zarabiasz 510 zł brutto - nie stać cię na utrzymanie samochodu…”
    To już było poniżej jakiegokolwiek poziomu….”

    A co, może stać? Mikkolub Hooh dał przykład idiotyczny - nierealny w prawdziwym życiu, bowiem człowieka, ktory zarabia 510 zł bruto i jeszcze ma dzieci na utrzymaniu - nie stać na utzrymanie samochodu, zatem VAT i akcyza w paliwie do samochodu zostały wliczone bezpodstawnie.

    Jak już pisałem poprzednio - równie dobrze ja mogę wybrać nierealny przypadek krańcowo niskich zarobków w mikkowej Porypii i “udowadniać”, że podatki za rządów Janusza Skandalisty-Mikke będą wynosiły 1000% - lecz tego nie uczynię, bo w przeciwieństwie do mikkolubstwa nie jestem manipulatorem, naciągaczem i oszustem.

    ———-

    “I tak można w nieskończoność… Debilu.”

    To już wiem - mikkoluby potrafią pieprzyć od rzeczy w nieskończonośc i w nireskończoność nazywać Normalnych debilami.
    Chamstwo i głupota - wizytówką mikkoluba!

  25. SaXoN:

    TLewicki:

    Opłaty na ZUS podatkiem celowym. Trybunał Konstytucyjny uznał, że Emerytura nie jest należnością obywatela, tylko przywilejem, a jako taki może być dowolnie regulowany a nawet odebrany przez władzę http://tiny.pl/nkmc . Żyjemy w państwie totalitarnym i musisz się z tym pogodzić. Część ludzi nigdy się z tym nie pogodni (w tym i ja) i będziemy walczyć o zmianę tego systemu.

  26. Mitch_Buchannon:

    debil i kiepszczak grzesio:

    “…Haracz, przygłupie, to są pieniądze tracone bezpowrotnie. Tymczasem sam mikkolub Hooh przynudzał, że emerytura to są “jego własne pieniądze”, co wyśmiałem w punkcie 15.
    Składka ZUS nie jest podatkiem, lecz składką ubezpieczeniową…”

    Patrz wpis nr 25 pana SaXoN-a. Debilu.

    “…Czemu mam kretynie nie mieszać kwoty wolnej od podatku, gdy mikkoluby usiłują wyliczyć RZECZYWISTY podatek zapłacony państwu?
    Dał mikkolub Hooh przykład - ja ten przykład skorygowałem - a ty dalej głupio szczekasz pokazując, jaki z ciebie idiota…”

    To może tak lewicki - w przykładzie chodzi o ilość zabieranych pieniędzy z KAŻDEGO tysiąca złotych. W miarę zwiększania się ilości zarabianych tysięcy złotych kwota wolna od podatku przestaje mieć znaczenie w obliczeniach. Poza tym gówno mnie obchodzi to że ta kwota jest za rok oddawana - w chwili gdy zarobiłem mój tysiąc nie mogę zarz ądzać tymi pieniążkami. Debilu. Chamie.

    “…skoro nie widzisz różnicy między liczbami 9/10 oraz 2/3. Dał mikkolub Hooh przykład, w którym nie 9 na 10 produktów miało stawkę VAT 22%, lecz 2 na3…”

    Jeśli jeszcze nie załapałeś - przykład nie był konkretny tylko ogólny.

    Jak znajdę chwilkę to policzymy podatki od średniego wynagrodzenia brutto pracownika najemnego. Ale nie trzeba się długo zastanawiać - i tak wyjdzie 75 - 85 %.

    Nie dajcie się temu manipulatorowi.

  27. SaXoN:

    A tu aktualna wypowiedź guru Lewickiego i podobnych mu lewaków:
    http://emerytury.wp.pl/kat,72636,wid,9964833,raportwiadomosc.html?ticaid=15e75

    O jej, okazuje się, że system jednak bankrutuje i P. Gwiazdowski razem z JKM mieli rację, a nie oszuści tacy jak Żydomason i jemu podoni (swoją drogą, pamiętam, jak Balcerowicz i reszta bandy taż zaprzeczał temu, że system emerytalny w niedługim czasie upadnie - ale wtedy trzeba było kraść, a nie martwić się co będzie potem) ;/
    Najgorsze, że te s******y zadłużają nas u finansjery dalej .

  28. Mitch_Buchannon:

    Jeszcze jedna sprawa - kolega Hooh w swoich wyliczeniach zapomniał uwzględnić podatek od posiadania telewizora.

  29. kolarz:

    Nie wiem, dlaczego „wszyscy” się tak namiętnie czepiają Ameryki za “Patriot Act”. Dla mnie jest to niezrozumiałe i śmierdzi mi z lekka obłąkaną antyamerykańską propagandą z takim smakiem uprawianą przez sierotki po Związuniu.
    Oczywiście zdaję sobie sprawę, że najogólniej mówiąc, ograniczenie praw obywatelskich nikomu normalnemu nie może się podobać i że musi być szczególnie źle odbierane w kraju, w którym ich przestrzeganie, a nawet maksymalizowanie ma długą tradycję. Ale przecież tego sobie nikt nie wymyślił! Co najmniej trzy ekipy rządzące poniosły duże straty polityczne i propagandowe, żeby taką właśnie politykę realizować! Więc co: wszyscy oni są głupcami, jak twierdzi co drugi szczylek w podartych dżinsach, uważający się za specjalistę od światowej polityki?
    To nie jest normalna sytuacja. To jest wojna i nie wolno dać się zmylić tym, że nie są prowadzone działania wojenne z udziałem milionowych armii i z przestawieniem gospodarki na tryb priorytetu zaopatrzenia wojska. A w czasie wojny różne rzeczy dzieją się z prawami obywatelskimi, ale na ogół nie są one wówczas pod szczególną ochroną.
    Po zamachu w czasie olimpiady w Monachium prawa obywatelskie w Niemczech zostały w dużo bardziej dotkliwy sposób ograniczone, niż dzisiaj w USA. I nie tylko obywatelskie. Jako ciekawostkę (pewnie mało kto o sprawie pamięta, a jeszcze mniej osób o tym kiedykolwiek wiedziało) przypomnę fakt, że pewne restrykcje spotkały wówczas również Polaków, zarówno mieszkających w Niemczech, jak i podróżujących do Niemiec. Łajdacka komusza propaganda miała wówczas używanie, że hej! Podobnie jak propaganda dzisiejszych sierotek po Związuniu, tylko była robiona przez fachowców. A chodziło o prostą sprawę: niektórzy zamachowcy mieli powiązania z obozami dla tzw. “palestyńczyków” w Polsce. Tu byli sprowadzeni i przeszkoleni. Kiedy śledztwo wykazało, że spora część tej akcji przez przypadek nie wypaliła (ofiar miało być dużo więcej) to, niejako na marginesie i w trakcie poszukiwania reszty zamachowców, którzy się nie ujawnili, Niemieckie służby specjalne wykryły, że polska bezpieka aktywnie przygotowywała ten zamach, działając na terenie NRF. Szkoda, że sprawa się jakoś rozmyła w czasie. Za Kohla dziennikarze próbowali to odgrzebać, ale zostali wyciszeni.
    No to teraz pytam: za co niemiecka razwiedka miała kochać Polaków? Obostrzenia wizowe, deportacje całych rodzin, sprawdzanie ewentualnej fikcyjności małżeństw mieszanych, zatrzymania, rewizje, wezwania do wyjaśnienia. Sam widziałem jak na granicy, kobieta (Polka) musiała się tłumaczyć przed niskiego stopnia oficerem niemieckim, wyjaśniając, że daty, które on znalazł w przeglądanym przez siebie jej kalendarzyku może i wyglądają dziwnie, ale tak się składa, że ma ona nieregularny okres. Dzisiaj to jest nie do wiary, ale, mówiąc szczerze, wtedy były takie czasy, że jakoś mniej to raziło. No i powody były dla wszystkich normalnych ludzi, nie otumanionych propagandą, widoczne i zrozumiałe.
    Był taki film (w gruncie rzeczy propaganda) “Utracona cześć Katarzyny Blum”. Zrobiony jako prokomunistyczna agitka pokazywał faktyczne problemy Niemców spowodowane przez konieczność ograniczenia praw obywatelskich. M. in. pokazywał obrzydliwą otoczkę walki z terroryzmem, pokazywał, że zachodzące procesy, jak gdyby w tle uaktywniają wszelką kanalię, skorumpowanych urzędasów, usiłujących coś dla siebie z tego wszystkiego wykręcić, popaprańców zachłystujących się władzą, do której nie dorośli, “niezależnych” żurnalistów bredzących na potęgę pod dyktando dysponentów itp. I to wszystko było prawdą, skrupulatnie i ze smakiem wykorzystaną w komuszej propagandzie. Ale jednocześnie był to margines działań koniecznych i prowadzonych (jak się okazało) z dużymi sukcesami.
    Ale najobrzydliwsze w tym filmie było to, że patronowali jego stworzeniu ludzie, którzy swoją postawą a często konkretnymi działaniami przyczynili się do zaistnienia terroryzmu, a więc pośrednio do walki z nim i opisanych jej skutków ubocznych.
    Piszę o Niemczech, nie o USA, bo sprawa jest mi lepiej znana, ale przecież teraz również terroryści zrobili postępy w technice działania, nieprawdaż?
    Dobrze by było, gdyby restrykcje przeciwko terroryzmowi były stopniowane, w zależności od stanu zagrożenia i możliwych skutków ubocznych. Na końcu takiej skali stopniowania zawsze było zabicie terrorysty, albo w akcji, albo na skutek wymierzonej kary śmierci. To miało wpływać na postępowanie terrorystów, na ich ocenę ryzyka i możliwości osiągnięcia celów oraz hamować ich zapędy.
    Ale jak wpływać groźbami kar na kogoś, kto chce umrzeć? Jak uniemożliwiać mu zagrożenie ludzi poprzez ochronę najbardziej narażonych, jeżeli jemu jest wszystko jedno, kogo zabija, aby dużo i spektakularnie?
    Warto zauważyć, że w tej sytuacji nawet to, co było głównym powodem przewagi sił antyterrorystycznych nad terrorystami, czyli dysproporcja możliwości pomiędzy atakowanym państwem (z jego organizacją, łącznością, logistyką, wyszkoleniem, możliwościami finansowymi) a organizacjami terrorystycznymi, obecnie często nie istnieje. Dzieje się tak z powodu, że walka z terroryzmem jest często walką “per procura” z innym państwem, organizującym, finansującym i wykorzystującym terrorystów do osiągnięcia swoich celów politycznych.
    W każdym społeczeństwie narażonym na terroryzm znajdą się ludzie, czy grupy, które dadzą się sterroryzować. Jednak problem leży w proporcji, a ściślej w tym, czy metodami terrorystycznymi uda się zmienić podstawowe zasady rządzące terroryzowanym społeczeństwem, a przynajmniej te, na których zmianie zależy nie tyle terrorystom, co ich mocodawcom. W USA na razie terroryści nie odnieśli sukcesów pod tym względem, oczywiście kosztem pewnych ofiar i wyrzeczeń.
    A w Polsce od pokoleń policjant (milicjant) może wejść do mieszkania „w pościgu za groźnym przestępcą” i zażądać od obecnych wylegitymowania się. Przeszukania nie ma prawa zrobić bez nakazu rewizji, ale należy go wpuścić do wszystkich pomieszczeń.
    Kiedyś zrobiłem taki eksperyment wraz z grupą osób: rozsyłaliśmy do siebie na terenie kraju maile zawierające fragmenty znanych utworów poetyckich, głośnych w tym czasie powieści, fragmenty artykułów prasowych itp. Ważne było to, że zawierały one pewne słowa kluczowe z przyjętej przez nas listy. Dla sprawdzenia wysyłaliśmy również identyczne co do wielkości maile, ale nie zawierające tych słów.
    Badanie statystyczne czasów propagacji pomiędzy serwerami dało rezultaty ponad marginesem błędów. Maile w Polsce są kontrolowane poprzez wyszukiwanie słów kluczowych, a wysortowane w ten sposób są czytane i być może kopiowane, co chwilę trwa i dlatego statystycznie później dochodzą do adresata, albo nawet nie dochodzą. W odróżnieniu od tej koszmarnej Ameryki jest to działalność bezprawna. Nie będę pisał o liście słów kluczowych, ale była ona starannie przez nas dobrana, tak, żeby nie było tam nic mogącego się kojarzyć z terroryzmem, narkotykami, (nielegalnymi) operacjami finansowymi, pedofilią, przemytem i szpiegostwem.
    Co zostaje?

  30. Hooh:

    Aby było mniej powodów do kłótni potwierdzam (Mitch_Buchannon): z tym 1000 zł to był przykład teoretyczny, tak aby było łatwiej liczyć. Zrozumiał to w liot pan Mitch_Buchannon, a pustogłowe żydostworzenie nie może.

    Wszelkie nieścisłości się z tego biorące - nie mają większego znaczenia, a bezrozumne Żydocośtam czepia się jak zwykle, dla samego czepiania się. Na tym wszak polegają głównie zabawy troli na forach.

    A jeśli chodzi o tym, że rząd kłamie, względnie kręci w sprawie upadku ZUS, a także oczywiście w innych sprawach to robią to też inni. Nie trzeba daleko szukać, weżmy takie Węgry, z ostatniego roku.

    Tam, jak wiadomo rząd węgierski do ostatniej chwli zapierał się, że gospodarka jest w znakomitej formie, wszystko rośnie, dzieci i staruszki uśmiechmięte. Słowem raj na ziemi.

    I wszystko to zawaliło się jak domek z kart, gdy ktoś udostępnił publicznie taśmy z narad kilku członków tego tak zwanego “rządu”. Wyszło szydło z worka, że państwo jest potwornie zadłużone, a obywatele ledwo zipią.

    Dokładnych danych nie pamiętam, ale pamiętam, że zrobiła się hryja nie z tej ziemi.

    Tu jest fragment opisujący dość skrótowo tamte godziny, kiedy Węgrzy tak się za przeproszeniem “wkurwili”, że wyszli na ulicę i o mało co nie doszło do linczu. Dziwne, że tamtych bubków z rządu po prostu nie wzięli i nie powywieszali jak w dawnej komuno-Rumunii. No ale policja bohatersko broniła praw konstytucyjnych wladzuchny.

    “Organizowane drugi rok z rzędu demonstracje antyrządowe pokazują, w jak głębokim kryzysie politycznym tkwią Węgry. Sytuacja jeszcze bardziej się zaostrzyła, gdy premier został ostatnio przesłuchany jako świadek w sprawie defraudacji funduszy przyznawanych organizacjom młodzieżowym przez resort sportu. Ferenc Gyurcsany zeznawał m.in. na temat Janosa Zuschlaga, który jest podejrzany o utworzenie fikcyjnych fundacji w celu przejęcia państwowych dotacji w wysokości około 50 mln forintów (200 tys. euro). Niektóre z tych dotacji zostały przyznane przez ministerstwo sportu w 2004 roku, gdy na jego czele stał obecny premier.
    Wizerunku socjalistycznej ekipy nie poprawiła także ostatnia afera podsłuchowa. Węgierska telewizja Hir pokazała niedawno fragment nagranego potajemnie filmu wideo, na którym Laszlo Weiszenberger, młody działacz partii socjalistycznej z Kiskunhaza, składa propozycję korupcyjną lokalnemu przedsiębiorcy - w zamian za pewną sumę obiecuje, że załatwi mu unijne dotacje. Weiszenberger wyjaśnia, że tylko część sumy jest dla niego, reszta trafi do urzędników w ministerstwie. Sprawa jest tym bardziej pikantna, że Weiszenberger jest lokalnym przedstawicielem rządu odpowiedzialnym… za prawidłowe rozdzielanie środków unijnych.”

    Im dalej na południe tym ludzie mają bardziej gorącą krew. Co do Polaków, to jak napisał J.Smith2 oni chyba nigdy nie wyjdą na ulicę aby wieszać i karać, bo śpią na jawie i mają za mało tej gorącej krwi. No i wygodni i bojaźliwi za bardzo są.

    Prędzej taki Kowalski wyjedzie do Anglii, niż chwyci za karabin, albo i zwykłą sztachetę z płotu Malinowskiego.

    Popatrzmy chociażby na reakcję na przestępczość. Zamiast się zorganizować w kommanda i wytłuc bandziorów a potem ustanowić dyżury na osiedlach, jak to jest w Hameryce - Polacy organizują idiotyczne i nieefektywne marsze milczenia. To jest tak samo skuteczne jak świętey obrazek w oknie przeciwko piorunom.

    Tak, Polacy zamiast dobrego, ale niepewnego życia w przyszłości wolą pragmatyzm i święty spokój. Nawet, jeśliby mieli być grabieni i oszukiwani.

  31. Żydomason Ozjasz Goldberg:

    Mikkolubne durnie nie widzą różnicy między podatkiem celowym, a składką ubezpieczeniową. Już wam łaskawie tłumaczę, bęcwałki:

    1. Podatek clowy jest zbieraniem od obywateli pieniędzy na konkretny WSPÓLNY cel - np. budowę dróg.

    2. Składka ubezpieczeniowa jest pobieraniem pieniędzy od obywatela, by później temu JEDNEMU, KONKRETNEMU człowiekowi świadczyć usługę TYLKO DLA NIEGO (no. operację) lub wypłacać kasę (np. emeryturę).

    zatem składka ZUS NIE JEST PODATKIEM CELOWYM, LECZ SKŁADKĄ UBEZPIECZENIOWĄ.
    Gdyby mikkoluby miały rację, to podatkiem celowym będzie nie tylko ubezpieczenie samochodu OC, ale nawet zryczałtowana opłata za wywóz śmieci.

    ———

    Dalej pyskuje ten mikkolubny dupek Miś Buchanon:

    “To może tak lewicki - w przykładzie chodzi o ilość zabieranych pieniędzy z KAŻDEGO tysiąca złotych.”

    To juz zrobiłem wcześniej debilku, w poprzednich wpisach.
    Porównałem ilość wszystkich pieniędzy wypracowanych przez Polaków w ciągu roku (PKB Polski) z wysokością rocznych wpływów do budżetu państwa z tytułu wszystkich podatków. I wyszła prawdziwa średnia - średnie obciążenie podatkowe w Polsce wynosi niecałe 30%.

    —————–

    “Jeśli jeszcze nie załapałeś - przykład nie był konkretny tylko ogólny. ”

    To ty nie załapałeś - przykład był konkretny.

    ————-

    “Jak znajdę chwilkę to policzymy podatki od średniego wynagrodzenia brutto pracownika najemnego. ”

    A dlaczego tylko najemnego?
    Mikkoluby chcą tylko manipulować pokazując przypadki szczególne - jeszcze raz powtarzam, że jak dam przykład człowieka, który zarobi w Mikkoporypii 100 złotych, a podatku pogłównego ma zapłacić 1000 zł - dla niego podatki wynoszą 1000% zarobków.

    Prawdę o rzeczywistej średniej wysokości podatków pokazałem - niecałe 3o%

  32. Krzysztof Kalebasiak:

    J.Snith2 napisal:
    “O “Patriot Act” - ostatnim wynalazku chorych ludzi z amerykanskiej bezpieki - ktory pozwala na wejscie bez nakazu do domu kazdego obywatela Stanow i zamkniecie go do pudla - tez rozpisywac sie nie bede.”

    Od jakiegos czasu pisuje tu i owdzie, ze wedlug mnie, jak zwykle, winna jest żydokomuna.
    Gdy ZSRR zaczal sie walic, a Żydzi, jako rzadzacy tam wiedzieli wczesniej, ze sie wali, ci wlasnie ludzie opuscili ich ulubiony ustroj zamordystyczny i pojechali do drugiego panstwa, ktore trzeslo swiatem. Tam maja wieksze mozliwosci wplkywania na swiat niz dawniej z ZSRR, jak jeszcze geby sobie podetra “demokracja”, to juz w ogole nie napotykaja sprzeciwu. Pojechali i zsrobili tam drugi ZSRR. Pretekst w postaci 11 wrzesnia pozwolil im wlasciwie na wszystko. A gdy powolali Ministerstwo Bezpieczenstwa Publicznego (co za zbieznosc z nazwa odpowiednika w PRL), to jakos mi sie do konca skojarzylo.Niech sie ciesza, mam ich gdzies. Historia pookazuje, ze tam, gdzie rzadza dzieje sie zle, a konczy jeszcze gorzej. Moze w koncu zmadrzeja i przestana pchac sie do zlobow.

  33. Hooh:

    No proszę, to żydostworzenie znowu coś nabazgroliło i w dodatku głupio nabazgroliło.

    Tak se przejrzałem wcześniejsze bazgroły wymienionego stworzenia i ono ciągle bredzi o tym PKB, biedaczyna, jakby nie było innych źródeł weryfikacji w sprawie masowego okradania Polaków.

    Równie “rzetelne” są np. dane GUS, który twierdzi, że ceny wzrosły o:

    “Mylne wyliczenia GUS

    W stosunku do 2007 r. sery podrożały w Polsce o blisko 30 proc., masło o 25 proc. pieczywo o 15 proc., mleko o 18 proc., drób ok. 25 proc., cytryny o 87 proc., margaryna 25 proc., makaron ok. 18 proc., jajka (10 szt.) ok. 17 proc., schab ok. 15 proc., płyn do zmywania naczyń „Ludwik” ok. 16 proc., mydło ok. 10 proc. Podrożały też wizyty u lekarza, przejazdy, w tym bilety kolejowe, autobusowe, woda, opłaty kanalizacyjne o ok. 10–15 proc., wywóz śmieci do 40 proc.

    Nie można się więc dziwić, że widząc ile kosztują nas zakupy w sklepie, nie wierzymy w wyliczenia inflacji przez GUS (na poziomie 4,6 proc.).

    I to nie są spekulacje dziennikarzy z jakiegoś onetu, bo zbliżone opinie mają specjaliści z bankiera.pl, wymienionego centrum A.S. a także wielu innych. Zresztą po co ja to piszę, wystarczy pójść do sklepu.

    Ostrzegam żydopodobnych bliźniaków, aby nie sugerowali się wyliczeniami dostępnymi na stronach gov.pl, bo są one równie rzetelne, jak rzetelne były wyliczenia Węgrów, zanim lud nie posłał ich na drzewo.

  34. Żydomason Ozjasz Goldberg:

    Hooh, ty sieroto mikkolubna - przecież rozmawiamy o podatkach, a nie o inflacji!!!
    Nie potrafi mikkolub pisać na temat?

  35. Hooh:

    Panie żydocośtam, ty biedaczyno pustogłowa, napisałem na temat.

    Właśnie pokazałem ci, żeś się pan poślizgnął w pseudorozumowaniu swoim na temat PKB, przyjmując za pewnik to, co pewnikiem być nie musi, bo pochodzi ze źródeł zakłamanych.

    Ale tyś tak durny i zacietrzewiony w swojej racji, że nawet ci to nie przyszło do tej wymytej ze zdrowego rozsądku mózgownicy.

    Nie mówiąc już o tym, że może istnieć (oprócz celowego wprowadzania obywateli w błąd) i inny powód co do niezgodności PKB i tych 83% niedouku. I to nie jeden a i parę tysięcy powodów się znajdzie, a każdy z nich wyposażony w willę jeśli nie na Mazurach to w innym uroczym miejscu, jak Karaiby i kilka nabrzmiałych od naszych pieniędzy kont bankowych w podobnie uroczym miejscu.

    Gdyby głupotę twoją tępaczku lewostronny zamienić na nawóz, to pewnie można by z tego wyprodukować trochę żarcia, którego cena dzięki tobie podobnym śpiącym niedoukom, wciąż się podnosi, zamiast opadać.

  36. WujIWujenka:

    Hooh, ale mu dowaliłeś.

    Chylimy czoła przed intelektem, ja i ma kobieta. To po prostu widać. Nawet uklękniemy, jeśli trzeba.

    To było po prostu boooooooskie!!!!!! Nawet nam się żal tego żydomasona zrobiło.

    Masz jakiś email?

  37. Żydomason Ozjasz Goldberg:

    @Hooh:

    “Właśnie pokazałem ci, żeś się pan poślizgnął w pseudorozumowaniu swoim na temat PKB, przyjmując za pewnik to, co pewnikiem być nie musi, bo pochodzi ze źródeł zakłamanych.”

    Ludzie Normalni najpierw udowadniają, że dane są fałszywe. Mikkolub nie udowodnił fałszerstwa w podawaniu PKB, lecz z braku prawdziwych dowodów uczepił się jak tonący brzytwy nie potwierdzonego wykrętu o rzekomym fałszerstwie.

    Jak coś mikkolubom nie pasuje do ich porypanej doktryny, to będą nawet “udowadniać”, że Ziemia jest płaska, a wszystkie dowody na inny kształt Ziemi są fałszerstwem, chłe, chłe, chłe :-) :-)

    I nawet nie wie mikkolub, że dane o PKB poszczególnych państw, jako istotne dla gospodarki światowej są weryfikowane przez ośrodki w innych państwach. I tak, gdy Chiny usiłowały z powodów propagandowych podwyższyć swoje PKB - zostało to wyłapane.
    Danych o polskim PKB nie zakwestionował od czasu upadku komuny żaden ośrodek ekonomiczny leżący poza Polską.

    =======

    No i co mikkolubie?
    Tylko bezsilne wyzwiska ci zostały….
    Jak wiadomo - mikkolubstwo to tępota, niewiedza i chamstwo.

  38. WujIWujenka:

    Żydocośtam nabazgrało:

    “No i co mikkolubie?
    Tylko bezsilne wyzwiska ci zostały….”

    A oto wcześniejsze “wypowiedzi”:

    “mikkolubom nie pasuje do ich porypanej doktryny”

    “potrafią pieprzyć od rzeczy w nieskończonośc”

    “I zamiast podkulić ogon i skorzystać z szansy na milczenie - durnowato pyszczysz”

    “Takimi porypanymi przykładami mógę dowieść, że mikkowej Porypii”

    Bez komentarza.

  39. WujIWujenka:

    A zapomniałem poprzednio:

    Hooh od dziś jesteś idolem moim i mojej Beatki.

  40. WujIWujenka:

    I jeszcze jedna “kurtularna” wypowiedź osoby, która poucza innych co do kultury słowa:

    żydocośtam: “Twoja baba nie potrafi osiagnąć orgazmu z tobą - i musi sobie radzić szukaniem satysfakcjonującego szczytowania”.

    No to tyle, lecę bo mam imprę. Ciao.

    p.s.

    A ty żydobiedaku umysłowy poczytaj sobie o Karaibach, na co kol. Hooh delikatnie zwrócił ci uwagę, ufając, że resztką rozumu zdołasz pojąć jego aluzję, co do tego kto tu kogo kroi na grube miliony i związane z tym cuda z PKB.

    Ale nie załamuj się, takie ofiary jak ty też są potrzebne, chociażby do zabawiania gawiedzi, czyli mnie i mojej żoneczki.

  41. SaXoN:

    AD 31) Zydomason niedorozwoju; jak już coś tłumaczysz to chociaz nie kłam. Wszystko co napisałeś w tym pkt. to bzdury. Nie będę ci tłumaczył, bo odnosiłeś się do pkt 25 a tam wszystko już jest podane - nawet nie umiesz czytać ze zrozumieniem (zajrzyj na wzkazany link)

  42. cynik:

    J.Smith2:

    Niech Pan nie zapomina, że amerykańskie służby specjalne żyją pod wielką presją: Ich kraj jest bardziej zagrożony niż inne. Ponoć rosyjskie rakiety atomowe nie są już od lat wycelowane w amerykańskie dzieci. Ale ich ponowne ustawienie, to kwestia minut… W prywatnych komputerach własnych agentów jak choćby Hansena, były dowody na sprzedawanie Rosjanom tajnych danych…

    Coś się psuje? A czego się spodziewać po kraju, w którym obywatele mają problem ze wskazaniem na mapie nawet własnego? Taka Britney myślała, że Japonia jest w Afrycę. A dokumentem tożsamości prawo jazdy. Kredyty na gębę… Z dala od takich się trzymam.

  43. Żydomason Ozjasz Goldberg:

    i znów - mikkolubstwo nie potrafi dać żadnych argumentów - a ujada, ujada i ujada…
    Nawet usiłuje po kostkach gryźć.
    Jazgotliwe sobie Janusz Mikke sprawił kundelki, lecz tylko durny hałas robią, do niczego innego się nie nadając.

  44. Krzysztof Kalebasiak:

    ad.42
    cytat:
    “Coś się psuje? A czego się spodziewać po kraju, w którym obywatele mają problem ze wskazaniem na mapie nawet własnego? Taka Britney myślała, że Japonia jest w Afrycę. A dokumentem tożsamości prawo jazdy. Kredyty na gębę… Z dala od takich się trzymam.”

    I bardzo dobrze, ze sie Pan trzyma z daleka od USA. Dla Pana nawet w Polsce za duzo wolnosci.

  45. Hugo:

    A ja się zastosowałem do rad jednego z uczestnika tego forum i uruchomiłem sobie skrypcik, który nie wpuszcza mi wypocin “żydomasona - jakkolwek brzydko by sie nie nazywał, bo dostawiać można”. Tylko pierwszy tekst widzę i wiem, jak zmodyfikował opis. Nie widzę go - jestem przekonany, że ich - i “nie dokarmiam trolla”.
    Ale wywody p.t. panów Hooh’a i Mitcha Buchannona - palce lizać. I może to jedyny plus, że ktoś czyta tego debila - dać takiej klasy odpowiedzi.

  46. Z92R:

    @Grzesio aka Żydocośtam

    Jeśli ZUS jest składką, to dlaczego po śmierci beneficjenta nie jest dziedziczny, tylko przechodzi na własność państwa? I nie mów mi, że to nieprawda, bo po śmierci mojego ojca (pół roku na emeryturze) tak się właśnie wydarzyło. Państwo wypłaciło tylko dodatek do pogrzebu i matka mogła mieć przez pewien czas wyższą z dwóch emeryturę. Dlaczego państwo ma prawo wstrzymywać lub zawieszać emeryturę gdy emeryt dorabia? Przecież dostaje podobno “swoje” pieniądze w okresie życia ustalonym przez państwo. Dlaczego na emeryturę może iść wtedy, kiedy ustali to sejm a nie wtedy, gdy uzbiera dość pieniędzy na swoim funduszu emerytalnym? Jeśli nie mogę zarządzać jakimiś pieniędzmi, to oznacza, że NIE SĄ ONE MOJE - mogę mieć jedynie jakieś korzyści, mierne na ogół w porównaniu do kosztów. Jeśli jesteś taki biegły, to przerachuj sobie sam: ile miałbyś pieniędzy, gdybyś przez kilkadziesiąt lat wpłacał sobie zusowską składkę średnią nawet na konto na 3-4%. I nie opowiadaj banialuk, że pogłówne 1000 zł rocznie jest wysokie, bo ZUS zdziera w tym samym czasie z grubsza 9600 zł i nie interesuje ich, że nie masz z czego płacić. Chyba, że to wg Ciebie jest mniej niż 1000, w takim wypdku proponuję zapisać się do podstawówki. Może dostaniesz ocenę w stylu “nie umie, ale się stara”. Jesteśmy ofiarami tzw. “umowy społecznej”, która różni się tym od zwykłych umów, że jedna (wcale liczna) ze stron jej NIE PODPISAŁA.
    I jeszcze jedno: jak widzisz można napisać coś nie uciekając się do inwektyw i wyzwisk. Może Ci się to nie mieścić w głowie, ale tak jest.

  47. cynik:

    Krzysztof Kalebasiak!

    Jak kminkiem w oczy pojechał mi o wolności. Są wolni.

  48. longinus:

    J.Smith 2 ,masz 100% racji.W polityce rządów sprawdza się powiedzenie : od rzemyczka do koniczka. Nock napisał : Państwo-twój wróg. Jeśli nie ma pretekstu do zwiększania władzy, stwarza się je. Wielu dowodzi że tak było 11.IX .
    Do textu Hooha o Węgrzech dodałbym zdanie Oleksego (do Gudzowatego) : (prezydent/ rząd) oni w d…e mają interesy Polski. Oleksy wiedział co mówi. A teraz o Normalnych : najwięcej Normalnych jest w wariatkowie.Każdy z nich podkreśla swoją Normalność.Jest to jego obsesją. To zabawne czytać takie texty, choć trochę wstyd śmiać się z nieszczęścia upośledzonego , nawet gdy jest lewakiem.Czasem ma satysfakcję,kiedy uda mu się sprowokować dyskusję , ale to b.dobrze ,bo rozbawi nawet stypowicza.

  49. kkr:

    DRODZY PANSTWO MY TU GADU GADU,A”’ UNIESZKODLIWIONO ” http://WWW.WIRTUALNA POLONIE.COM.Nie przepadalem za excentrycznym blokowaniem niepoprawnych dyskutantow przez poprawnych moderatorow tej witryny,ale na bezrybiu i rak ryba.

  50. Sav:

    PKB nie jest miarą dochodów obywateli tylko miarą gospodarki. PKB opisuje łączną wartość dóbr i usług wytworzonych na terenie danego kraju w danej jednostce czasu. Powstało po to aby jedną miarą porównywać gospodarki różnych krajów. Wyciąganie z tego wniosku na temat wysokości obciążeń podatkowych i parapodatkowych jest zupełnym nieporozumieniem. Pozdrawiam.

  51. Żydomason Ozjasz Goldberg:

    @Z92R:

    “Jeśli ZUS jest składką, to dlaczego po śmierci beneficjenta nie jest dziedziczny, tylko przechodzi na własność państwa?”

    Z tego samego powodu, z jakiego prywatna firma ubezpieczeniowa, w której ubezpieczyłeś auto od kradzieży - nie zwraca ci składki ubezpieczeniowej, gdy ci jednak auta nie ukradną.

    Ile jeszcze razy mam tłumaczyć mikkolubstwu nierozgarniętemu różncę między ubezpieczeniem a lokatą?

    ——-

    ” Dlaczego państwo ma prawo wstrzymywać lub zawieszać emeryturę gdy emeryt dorabia?”

    Takie prawo ustanowiono.
    Spytaj się ustawodawców.

    ——-

    “Dlaczego na emeryturę może iść wtedy, kiedy ustali to sejm a nie wtedy, gdy uzbiera dość pieniędzy na swoim funduszu emerytalnym?”

    Ponieważ nie ma (jeszcze) wszystkich w pełni swoich kont emerytalnych, dominują albo w pełni państwowe (ZUS), albo mieszane (ZUS+OFE).
    Natomiast co do innych ubezpieczeń emerytalnych, tzw. III filar - tu państwo nie ingeruje.

    ——-

    “Jeśli nie mogę zarządzać jakimiś pieniędzmi, to oznacza, że NIE SĄ ONE MOJE”

    Nie są twoje. Składka ubezpieczeniowa (niezależnie od rodzaju ubezpieczenia) - jest własnością ubezpieczyciela.

    ——-

    “mogę mieć jedynie jakieś korzyści, mierne na ogół w porównaniu do kosztów. Jeśli jesteś taki biegły, to przerachuj sobie sam: ile miałbyś pieniędzy, gdybyś przez kilkadziesiąt lat wpłacał sobie zusowską składkę średnią nawet na konto na 3-4%.”

    Nie miał bym prawie nic.
    Zapomniałeś o inflacji, mikkolubie. W ciągu tych kilkudziesięciu lat były takie lata, gdy inflacja wynosiła kilkaset procent. A ty oprocentowałes lokatę na 3-4%……..
    Wielu frajerów, takich jak ty mikkolubie, którzy nie mają pojęcia o inflacji - złapali prywatni ubezpieczyciele. Pokazują takiemu frajerowi symulację, jaką dodatkowa emeryturę dostaną za 15 lat. Frajer patrzy i cieszy się - średnia pensja to 100 USD, a za piętnaście lat będę dostawał równowartość 50 USD, czyli połowę średniej pensji!!!
    Super!!! - myśli frajer, i przez 15 lat płaci składki. A po 15 latach za tę równowartość 50 USD może sobie skromne jednorazowe zakupy w osiedlowym sklepiku sprawić - bo pacan nie uwzględnił inflacji.

    ——–

    “I nie opowiadaj banialuk, że pogłówne 1000 zł rocznie jest wysokie”

    Jest nierealnie niskie, mikkolubie. Pomnóż przez ilość płatników, a potem porównaj z obecnymi wydatkami państwa np. tylko na policję i wojsko.
    Gdyby (nie daj Wielki Architekcie) mikkoluby objęły władzę i wprowadziły podupny jako najważniejszy podatek - to byś płacił o wiele więcej, niż 1000 obecnych złotych rocznie.

    ———–

    “ZUS zdziera w tym samym czasie z grubsza 9600 zł i nie interesuje ich, że nie masz z czego płacić.”

    Bredzisz, mikkolubie - gdy stracę pracę - nie płacę składek ZUS. W Porypii mikkoidalnej, gdy stracisz pracę - twój dług wobec państwa rośnie i zostajesz sprzedany w niewolę.

    ——-

  52. AnnaOrzechowska:

    @Żydomason Ozjasz Goldberg
    “ZUS zdziera w tym samym czasie z grubsza 9600 zł i nie interesuje ich, że nie masz z czego płacić.”

    Bredzisz, mikkolubie - gdy stracę pracę - nie płacę składek ZUS. W Porypii mikkoidalnej, gdy stracisz pracę - twój dług wobec państwa rośnie i zostajesz sprzedany w niewolę.”
    Nie bredzi. Akurat mówi z sensem. To, ze z podupnym ma Pan racje, to nie znaczy, ze z ZUSEM.

    Podam Panu przyklad.
    Szewc, zdun- obojetnie kto prowadzi dzialnosc gospodarcza i co miesiac np. zarabia (jego zysk) po odliczeniu kosztow wynosi 1200 zł. Rocznie daje to 14 400, 00zł.
    Jak zaplaci 9600 do ZUSu, to na zycie zostanie mu 4 800,00zł. Nikt za takie pieniadze nie utrzyma rodziny. Taki szewc bedzie wolal nie placic calej skladki do ZUSu, bo nie bedzie mogl inaczej oplacic mieszkania.

  53. Żydomason Ozjasz Goldberg:

    @Sav:

    “PKB nie jest miarą dochodów obywateli tylko miarą gospodarki. PKB opisuje łączną wartość dóbr i usług wytworzonych na terenie danego kraju w danej jednostce czasu”

    Czy mój szanowny dyskutant usiłuje zasugerować, że te dobra i usługi były wytworzone lub wyświadczone ZA DARMO????
    Czasy czynów społecznych minęły wraz ukochanym ustrojem Janusza Mikke, czyli realnym socjalizmem. Dziś każde wytworzone dobro = zarobek wytwórców, kazda wyświadczona usługa = zarobek usługodawców..

  54. Żydomason Ozjasz Goldberg:

    @Anna Orzechowska:

    Gdy szewc lub zdun jest marny, albo nie trafił ze swoją ofertą w zapotrzebowanie klientów (na co komu zdun w takim mieście, gdzie nie ma pieców?) - to zwija interes - i już nie musi płacic ZUSu.

    W mikkowej Porypii będzie musiał płacić pogłówny zawsze - chyba że ucieknie przez zieloną granicę do Normalii lub powiesi się.

  55. AnnaOrzechowska:

    @Żydomason Ozjasz Goldberg
    szewc ma 60 lat. Nie chce nigdzie wyjezdzac. Jest za stary na zmiane zawodu. Mieszka w malym miasteczku i ma zone, ktora jest chora, ale bez renty.
    Wcale nie jest marny jak to Pan sugeruje.
    “W mikkowej Porypii będzie musiał płacić pogłówny zawsze -”
    Tego juz Pan nie musi mi pisac. Z tym sie akurat zgadzam. A co wazniejsze byli uprowcy ekonomisci rownież patrza na ten podatek tak jak Pan.

  56. Żydomason Ozjasz Goldberg:

    @AnnaOrzechowska:

    “szewc ma 60 lat. Nie chce nigdzie wyjezdzac. Jest za stary na zmiane zawodu.”

    Za stary?
    Zawodowym futbolistą już nie będzie - ale tłuc na taśmie cokolwiek może.

  57. AnnaOrzechowska:

    @Żydomason Ozjasz Goldberg:
    “Za stary?”
    Tak.
    “ale tłuc na taśmie cokolwiek może”
    Mala miescina, nie ma zakladow i tasm. :-)
    Panie doktorze, lekarze nie maja problemow z placeniem ZUSu, bo chorych ci u nas dostatek, ale szewc moze miec.
    Prosze pogadac w wolnych chwilach z ludzmi, ktorzy prowadza dzialanosc gospodarcza. Z takimi drobnymi wytworcami.
    Zmieni Pan zdanie o ZUSie, tak jak zapewne o podupnym. Podejrzewam, ze wczesniej Pan popieral ten podatek. W koncu to Pan byl dlugoletnim sympatykiem wspanialej partii, ktora to do dzies jest zagadką.

  58. Z92R:

    @Żydo?mason? Ozjasz? Goldberg?

    “Jeśli ZUS jest składką, to dlaczego po śmierci beneficjenta nie jest dziedziczny, tylko przechodzi na własność państwa?”

    “Z tego samego powodu, z jakiego prywatna firma ubezpieczeniowa, w której ubezpieczyłeś auto od kradzieży - nie zwraca ci składki ubezpieczeniowej, gdy ci jednak auta nie ukradną.

    Ile jeszcze razy mam tłumaczyć mikkolubstwu nierozgarniętemu różncę między ubezpieczeniem a lokatą? ”

    Najsamprzód wytłumacz ją sobie. Jeśli zapłacisz ubezpieczenie od kradzieży samochodu a następnego dnia ukradną Ci go, to dostaniesz odszkodowanie, czy nie? Emeryturę zaś dostajesz dopiero po przepracowaniu iluś-tam lat. No chyba, że za samochód też wypłacają dopiero o czterdziestu (średnio) latach.

    ——-

    ” Dlaczego państwo ma prawo wstrzymywać lub zawieszać emeryturę gdy emeryt dorabia?”

    “Takie prawo ustanowiono.
    Spytaj się ustawodawców.”

    Patrz wyżej. Tego się właśnie można obawiać. Jeśli państwo wysyła 65-letnigo czlowieka na emeryturę, to ma obowiązek mu ją wypłacać, a nie uzależniać tej wypłaty od zarobkowania emeryta. I nie tylko: osatnio dotarł do mnie liścik z ZUS-u, że mam dostarczyć informację o moich zarobkach z wszystkich lat pracy. Dodam, bo pewnie nie wiesz, że ZUS ma obowiązek takie informacje archiwizować - dostaje je z zakładów pracy bądź od samego podatnika - ja mam obowiązek trzymać papiery z ostatnich 5-ciu lat. A w moim ZUS-ie tych papierów nie ma. Nie ma papierów - nie ma pieniędzy.
    ——-

    “Dlaczego na emeryturę może iść wtedy, kiedy ustali to sejm a nie wtedy, gdy uzbiera dość pieniędzy na swoim funduszu emerytalnym?”

    “Ponieważ nie ma (jeszcze) wszystkich w pełni swoich kont emerytalnych, dominują albo w pełni państwowe (ZUS), albo mieszane (ZUS+OFE).
    Natomiast co do innych ubezpieczeń emerytalnych, tzw. III filar - tu państwo nie ingeruje.”

    Coś polewasz… Tzn. jeśli mam III-ci filar to mogę iść na emeryturę w trzecim filarze a w dwóch pozostałych nie? Nawet jeśli, to i tak muszę płacić “składkę” na I-wszy i II-gi - czyli te pieniądze będą w pewnym (zależnie, ile zarabiam) stopniu przepływać do państwa.

    ——-

    “Jeśli nie mogę zarządzać jakimiś pieniędzmi, to oznacza, że NIE SĄ ONE MOJE”

    Nie są twoje. Składka ubezpieczeniowa (niezależnie od rodzaju ubezpieczenia) - jest własnością ubezpieczyciela.

    Ubezpieczenie, przypominam, może być wypłacone w dowolnym momencie okresu ubezpieczeniowego, emerytura - nie!!! To jest różnica, i jeśli jej nie widzisz, to niestety medycyna tu nie pomoże…

    A ZUS zarządza pieniędzmi w ten sposób: pożycza je państwu - nie przelewa do OFE - zadłuża się w OFE - dochodzą odsetki - jeśli dostanie pieniądze od państwa z powrotem, to - państwo płaci odsetki - które ściąga z podatników. Kto zatem w efekcie płaci??!!! I dlaczego MUSZĘ powierzać swoje (jeszcze) pieniądze takim NIEUDACZNIKOM??!!!

    ——-

    “mogę mieć jedynie jakieś korzyści, mierne na ogół w porównaniu do kosztów. Jeśli jesteś taki biegły, to przerachuj sobie sam: ile miałbyś pieniędzy, gdybyś przez kilkadziesiąt lat wpłacał sobie zusowską składkę średnią nawet na konto na 3-4%.”

    “Nie miał bym prawie nic.
    Zapomniałeś o inflacji, mikkolubie. W ciągu tych kilkudziesięciu lat były takie lata, gdy inflacja wynosiła kilkaset procent. A ty oprocentowałes lokatę na 3-4%……..
    Wielu frajerów, takich jak ty mikkolubie, którzy nie mają pojęcia o inflacji - złapali prywatni ubezpieczyciele. Pokazują takiemu frajerowi symulację, jaką dodatkowa emeryturę dostaną za 15 lat. Frajer patrzy i cieszy się - średnia pensja to 100 USD, a za piętnaście lat będę dostawał równowartość 50 USD, czyli połowę średniej pensji!!!
    Super!!! - myśli frajer, i przez 15 lat płaci składki. A po 15 latach za tę równowartość 50 USD może sobie skromne jednorazowe zakupy w osiedlowym sklepiku sprawić - bo pacan nie uwzględnił inflacji.”

    Acha, czyli (czasami hiper)inflacja lat 89-93 nie dotknęła pieniędzy na kontach emerytalnych??!!! Zapytaj kogoś starszego od Ciebie. Inflacja zżera wszystkie pieniądze, jeśli tego nie wiesz. Poza tym, przerośnięta administracja zżera więcej niż inflacja. Policz sobie.

    Może nie byłeś nigdy w banku, ale oprocentowanie kont jest z reguły powyżej inflacji. Nawe stopa redyskonta jest powyżej inflacji. To po pierwsze. Po drugie - jeśli inflacja rośnie - płacę więcej. 3-4% jest przy założeniu zerowej inflacji. Możesz to traktować, jeśli nie będzie to dla Ciebie zbyt trudne, jako 3-4 procent ponad inflację. A hiperinflacja jest efektem działania państwa - dodruku pieniędzy, jeśli tego nie wiesz.

    I jeszcze jedno: zawsze czytam to, co podpisuję a symulacje sprawdzam. Potrafię.

    ——–

    “I nie opowiadaj banialuk, że pogłówne 1000 zł rocznie jest wysokie”

    “Jest nierealnie niskie, mikkolubie. Pomnóż przez ilość płatników, a potem porównaj z obecnymi wydatkami państwa np. tylko na policję i wojsko.
    Gdyby (nie daj Wielki Architekcie) mikkoluby objęły władzę i wprowadziły podupny jako najważniejszy podatek - to byś płacił o wiele więcej, niż 1000 obecnych złotych rocznie.”

    Mamy jeszcze VAT, akcyzy, cła. Wg rocznika statystycznego z bodaj 98-go, średni płacony podatek dochodowy (suma zapłaconych podatków/suma zarobionych brutto pieniędzy) wynosił ok. 6.5%. A teraz zgadnij koteczku , dlaczego?
    Nawet, jeśli płaciłbym więcej, to przynajmniej wiedziałbym na co.
    ———–

    “ZUS zdziera w tym samym czasie z grubsza 9600 zł i nie interesuje ich, że nie masz z czego płacić.”

    “Bredzisz, mikkolubie - gdy stracę pracę - nie płacę składek ZUS. ”

    No to zajrzyj tutaj: http://www.zus.pl/default.asp?p=1&id=1100

    Ty proponujesz ustrój, w którym najlepiej być bezrobotnym albo wyłudzać tanie działki od staruszek…

    “W Porypii mikkoidalnej, gdy stracisz pracę - twój dług wobec państwa rośnie i zostajesz sprzedany w niewolę.”
    A w Polsce płacą na Ciebie inni i to oni są niewoleni. Tak jest dobrze? Ja np. mogę płacić, ale chcę robić to sam, bez udziału armii urzędników, którą można wyrolować. Bezrobotni to potrafią, znam takich (i im się nie dziwię).

    Na koniec sugestia: idź do swoich zleceniodawców, niech Ci dadzą na lekcje ekonomii. Byle nie na SGH, która z ekonomią newiele ma wspólnego.

  59. Z92R:

    @Żydomason Ozjasz Goldberg:
    <<>>

    W państwie A pracownikowi za wykonanie wyrobu X o wartości 100 USD płaci się równowartość 30 USD. W państwie B za wykonanie wyrobu Y o wartości 100 USD płaci się 50 USD. Obydwa państwa mają taki sam PKB. Na lekcje logiki Ozjasz też musi chodzić??

  60. Z92R:

    Sav:
    “PKB nie jest miarą dochodów obywateli tylko miarą gospodarki. PKB opisuje łączną wartość dóbr i usług wytworzonych na terenie danego kraju w danej jednostce czasu”

    @ Żydomason Ozjasz Goldberg:

    “Czy mój szanowny dyskutant usiłuje zasugerować, że te dobra i usługi były wytworzone lub wyświadczone ZA DARMO????”

    W państwie A pracownikowi za wykonanie wyrobu X o wartości 100 USD płaci się równowartość 30 USD. W państwie B za wykonanie wyrobu Y o wartości 100 USD płaci się 50 USD. Obydwa państwa mają taki sam PKB. Na lekcje logiki Ozjasz też musi chodzić??

  61. Żydomason Ozjasz Goldberg:

    @Z92R:

    “W państwie A pracownikowi za wykonanie wyrobu X o wartości 100 USD płaci się równowartość 30 USD. W państwie B za wykonanie wyrobu Y o wartości 100 USD płaci się 50 USD. Obydwa państwa mają taki sam PKB. Na lekcje logiki Ozjasz też musi chodzić??”

    Chłe, chłe - ty musisz chodzić, mikkolubie - lecz ci żadna lekcja nie pomoże, gdy ci pomyślunku brak. Zresztą gdybyś potrafił myśleć - to byś nie został mikkolubem.

    W obu przypadkach WYTWÓRCY zarobili tyle samo - 100 USD, z tym, że w pierwszym przypadku robol dostał 30 USD, a zarządzający 70 USD, w drugim przypadku dostali po 50 USD.
    Per saldo dochody łączne w obu gospodarkach są jednakowe.

  62. Sav:

    Twój szanowny dyskutant usiłuje powiedzieć, że z PKB nijak nie można wyliczyć obciążeń podatkowych czego się dopuściłeś. A jeżeli chodzi o to, czy praca jest za darmo, to oczywiście nie. Za wytworzenie tak hołubionego przez ciebie PKB w wysokości ponad biliona złotych, przeciętny pracujący w Polsce otrzymuje pensję w wysokości około 2700 BRUTTO. Jak dla mnie kiepski interes. Tym bardziej, że te 8 milionów pracujących ludzi zarabia na całą resztę czyli te pozostałe 30 milionów. Dane można sobie sprawdzić w GUSie jak kto chce. Polecam. Ciekawa lektura.

  63. Żydomason Ozjasz Goldberg:

    @Sav:

    “Twój szanowny dyskutant usiłuje powiedzieć, że z PKB nijak nie można wyliczyć obciążeń podatkowych czego się dopuściłeś. A jeżeli chodzi o to, czy praca jest za darmo, to oczywiście nie. Za wytworzenie tak hołubionego przez ciebie PKB w wysokości ponad biliona złotych, przeciętny pracujący w Polsce otrzymuje pensję w wysokości około 2700 BRUTTO. ”

    I mikkolub naiwnie uważa, że te średnie dochody z pracy najemnej (zresztą zaniżone, lecz już o to mniejsza) - to jedyne dochody Polaków?
    Czy hydraulik nie robi fuch? Babcia handlująca pietruszką rozlicza się z każdego korzonka? Rolnik po sprzedaniu na targu worka owsa czy prosiaka leci do skarbówki, by mu naliczyli VAT??? Producent guzików ani jednego nie sprzeda poza ewidencją? Złomiarz sprzedaż każdej puszki w punkcie skupu wpisuje w swój PIT?
    PKB - ile by się mikkolubstwo nie zapluwało - pokazuje CAŁOŚĆ dochodów Polaków. I z tej CAŁOŚCI, znając CAŁOŚĆ wpływów podatkowych - można ustalić rzeczywiste, średnie obciążenie podatkowe, które wynosi mniej, niz 30%.
    A nie 83%, jak bredzi skandalista Mikke, a durne mikkoluby za nim.

    A ze średnią - jak to ze średnią - jeden podatków płaci mniej, inny więcej.

  64. Z92R:

    @Ozjasz
    “Chłe, chłe - ty musisz chodzić, mikkolubie - lecz ci żadna lekcja nie pomoże, gdy ci pomyślunku brak. Zresztą gdybyś potrafił myśleć - to byś nie został mikkolubem.

    W obu przypadkach WYTWÓRCY zarobili tyle samo - 100 USD, z tym, że w pierwszym przypadku robol dostał 30 USD, a zarządzający 70 USD, w drugim przypadku dostali po 50 USD.
    Per saldo dochody łączne w obu gospodarkach są jednakowe.”

    A gdzie ja napisałem, że nie są??? Wręcz przeciwnie, napisałem: “Obydwa państwa mają taki sam PKB. ” Chłopino, Schopenhauer to nie wszystko. Dyskutujesz z własnymi urojeniami, miotając po drodze obelgi.
    Chodzi mi o to, czego ty nie jesteś w stanie pojąć. Z faktu, że PKB rośnie nie można wnioskować o rosnącej zamożności społeczeństwa ani o wysokości podatków. Podobnie jak z faktu (o którym pisałeś) średniego obciążenia podatkowego wynoszącego 30% nie można wnioskować , że wszyscy płacą 30%. Może nawet NIKT nie płacić tych 30%. Jeśli wyjdzie, że średnio Polak ma 1/4 samochodu, to pewnie będziesz twierdzić że każdy ma samochód, choć niekompletny?!

    A propos: doliczyłeś do tych 30% wpływy z VAT-u, akcyzy i ceł, które to obciążenia (pewnie tego nie wiesz) są również podatkami? Idź choć raz zrobić zakupy i popatrz na paragon fiskalny. Tam SĄ podatki. Nawet w Twojej ukochanej składce emerytalnej też są podatki. Gdybyś nie wiedział: idą one np. na utrzymanie administracji ZUS-owskiej.

    To, co do Ciebie kompletnie nie dociera, to fakt, że nadmierna ilość regulacji, a co za tym idzie także urzędników pilnujących przestrzegania tych regulacji, jest szkodliwa dla każdej gospodarki. I socjalizm, który proponujesz, jest dlatego do dupy, że produkuje tabuny urzędników. UE jest też do dupy, wazelinko, dlatego, że produkuje tabuny urzędników. U nas jest ich w stosunku do standardów UE jeszcze za mało. To teraz ubierz się na niebiesko (koniecznie z żółtymi akcentami), idź na piknik europejski powznosić okrzyki poparcia dla “światłych twórców ojropy”, a potem grzecznie wróć do pracy tyrać na tę całą urzędniczą tłuszczę i bluzgać przez internet na tych, którym się urzędnicza hałastra nie podoba. A o swoje ciężko zarobione pieniądze się nie martw. Sejm może zupełnie spokojnie uchwalić, że podatki dla Ozjaszy Goldbergów wynoszą 98%.

  65. Żydomason Ozjasz Goldberg:

    @Z92R:
    “Najsamprzód wytłumacz ją sobie. Jeśli zapłacisz ubezpieczenie od kradzieży samochodu a następnego dnia ukradną Ci go, to dostaniesz odszkodowanie, czy nie? Emeryturę zaś dostajesz dopiero po przepracowaniu iluś-tam lat.”

    Mikkolub nie kuma, że wypłatę z ubezpieczenia dostaje sie po spełnieniu warunków ubezpieczenia - w przypadku ubezpieczenia od kradzieży auta po jego kradzieży, w przypadku emerytury - od osiągnięcia pewnego wieku i stażu pracy.
    Nie zwrócą mikkolubowi składek od kradzieży auta, gdy mikkolubowi nikt go nie ukradnie - choćby mikkolub płacił te składki przez 50 lat.

    ——-

    “Coś polewasz… Tzn. jeśli mam III-ci filar to mogę iść na emeryturę w trzecim filarze a w dwóch pozostałych nie?”

    Tak właśnie jest.

    ——–

    .

    “Ubezpieczenie, przypominam, może być wypłacone w dowolnym momencie okresu ubezpieczeniowego, emerytura - nie!!! To jest różnica, i jeśli jej nie widzisz, to niestety medycyna tu nie pomoże… ”

    Tobie nie pomoże, mikkolubie - gdyż nie możesz sobie zażądać wypłaty odszkodowania z ubezpieczenia od kradziezy samochodu w dowolnym momencie - najpierw muszą ci gamonbiu to auto ukraść.

    ——-

    “I dlaczego MUSZĘ powierzać swoje (jeszcze) pieniądze takim NIEUDACZNIKOM??!!!”

    Nie musisz - możesz wyemigrować.

    ——-

    “Acha, czyli (czasami hiper)inflacja lat 89-93 nie dotknęła pieniędzy na kontach emerytalnych??!!!”

    Nie dotknęła, mikkolubny frajerze bezmyślny - przecież sam tuż wyżej podajesz, że ZUS pieniędzy emerytow nie posiada odłożonych, lecz wypłaca z bieżących składek, a nawet pożycza na wypłaty.

    ——-

    “Może nie byłeś nigdy w banku, ale oprocentowanie kont jest z reguły powyżej inflacji. Nawe stopa redyskonta jest powyżej inflacji.”

    A ty ofermo nie wiesz, że w czasach wysokiej inflacji oprocentowanie kont było od niej wielokrotnie niższe? Naiwnie uważasz, że przez 40 lat nie było żadnego wyrąbania ludzi na ich oszczędnościach?

    ——-

    “Po drugie - jeśli inflacja rośnie - płacę więcej.”

    No własnie o to chodzi - płacisz więcej od momentu X, lecz pieniądze odłożone do tego momentu realnie straciły na wartości. A te przed momentem X były dużo warte, po momencie X znaczą tyle co UPR - czyli prawie nic.

    ——-

    “3-4% jest przy założeniu zerowej inflacji. Możesz to traktować, jeśli nie będzie to dla Ciebie zbyt trudne, jako 3-4 procent ponad inflację.”

    No proszę - zatem podaj mi ofertę banku, który mi dziś zagwarantuje oprocentowanie lokaty 9%.

    ——

    “A hiperinflacja jest efektem działania państwa - dodruku pieniędzy, jeśli tego nie wiesz.”

    Wiem chłopczyku, wiem - jakie to ma znaczenie, jaki był powód zaniku twoich prywatnych składek?
    Tak czy owak - szlag je trafił i tyle.

    ——

    “Mamy jeszcze VAT, akcyzy, cła.”

    Ano mamy - gdyby ich nie było, to by się budżet państwa posypał.
    A durne mikkoluby idiotyczny podatek podupny, ktory jest zabójczy dla ludzi nieregularnie zarabiających (nie mówiąc już o ludziach bez dochodów) chcą uczyć głównym.

    ——-

    “A w Polsce płacą na Ciebie inni i to oni są niewoleni. Tak jest dobrze? Ja np. mogę płacić, ale chcę robić to sam, bez udziału armii urzędników, którą można wyrolować.”

    Chłe, chłe, chłe - juz widzę te tłumy chętnych, płacacych bez przymusu na bezrobotnych. Przestań bredzić.

    ——-

    “Byle nie na SGH, która z ekonomią newiele ma wspólnego.”

    Czyżby Mikke założył niedzielną szkółkę e-eee koooo koko ko - nomii na Księżycu?

  66. Z92R:

    @Ozjasz Goldberg Rezolutny
    “Czy hydraulik nie robi fuch? Babcia handlująca pietruszką rozlicza się z każdego korzonka? Rolnik po sprzedaniu na targu worka owsa czy prosiaka leci do skarbówki, by mu naliczyli VAT??? Producent guzików ani jednego nie sprzeda poza ewidencją? Złomiarz sprzedaż każdej puszki w punkcie skupu wpisuje w swój PIT?
    PKB - ile by się mikkolubstwo nie zapluwało - pokazuje CAŁOŚĆ dochodów Polaków. I z tej CAŁOŚCI, znając CAŁOŚĆ wpływów podatkowych - można ustalić rzeczywiste, średnie obciążenie podatkowe, które wynosi mniej, niz 30%.”

    Twoja ignorancja, drogi OGR sięgnęła zenitu. Teraz to już przeczysz sam sobie. Przecież szara strefa jest niczym innym, jak obroną przed zbyt wysokimi podatkami!! A wszystkie metody ekonomiczne służą li tylko oszacowaniom, nie zaś, jak masz nieszczęście wierzyć, obliczeniom. Brak w nich precyzji.

  67. Z92R:

    @OGR
    “Mikkolub nie kuma, że wypłatę z ubezpieczenia dostaje sie po spełnieniu warunków ubezpieczenia - w przypadku ubezpieczenia od kradzieży auta po jego kradzieży, w przypadku emerytury - od osiągnięcia pewnego wieku i stażu pracy.
    Nie zwrócą mikkolubowi składek od kradzieży auta, gdy mikkolubowi nikt go nie ukradnie - choćby mikkolub płacił te składki przez 50 lat.”

    Nie. To OGR nie kuma, że warunki ubezpieczenia emerytalnego są narzucone. Nie masz wyboru, np. pójść sobie do innej ubezpieczalni i załatwic za tę samą składkę (nawet niech będzie obowiązkowa) wyższą emeryturę. A jeśli państwo nie wpuszcza na ten rynek innych, to znaczy, że ma z tego duże profity.
    ——
    “Tobie nie pomoże, mikkolubie - gdyż nie możesz sobie zażądać wypłaty odszkodowania z ubezpieczenia od kradziezy samochodu w dowolnym momencie - najpierw muszą ci gamonbiu to auto ukraść.”

    Idąc ubezpieczyć samochód wybierasz tę ofertę, która Ci najbardziej odpowiada. Jeśli jakaś ubezpieczalnia zaproponuje Ci, że wypłaci ubezpieczenie, ale dopiero po np. 10-ciu latach płacenia składki, to ich wyśmiejesz, nawyzywasz (jak to masz w zwyczaju) i wyjdziesz. Nie kumasz kompletnie, że ktoś zmusza Cię do płacenia na innych, obiecując (bo gwarancji dać nie może), że później zmusi innych, żeby płacili na Ciebie. Taki system, poza tym, że odbierający prawo wyboru, jest niezwykle wrażliwy na demografię. Jeśli nie wierzysz, sprawdź na liczbach. To, w jaki sposób emerytury są naliczane, a składki emerytalne egzekwowane, świadczy o dużym kancie. Piszesz dalej o wyrąbaniu na oszczędnościach, a tu bronisz takiego przekrętu?

    ——

    “Nie dotknęła, mikkolubny frajerze bezmyślny - przecież sam tuż wyżej podajesz, że ZUS pieniędzy emerytow nie posiada odłożonych, lecz wypłaca z bieżących składek, a nawet pożycza na wypłaty.”

    ZUS pożycza DO budżetu. Jest taką zapchajdziurą. Inflacja natomiast dotknęła emerytów jak najbardziej. Na razie nie będę Ci tłumaczył dlaczego. Może sam wpadniesz. Choć przy Twoim podejściu, to raczej nierealne.

    ——

    “A ty ofermo nie wiesz, że w czasach wysokiej inflacji oprocentowanie kont było od niej wielokrotnie niższe? Naiwnie uważasz, że przez 40 lat nie było żadnego wyrąbania ludzi na ich oszczędnościach?”

    Wiem. Ależ właśnie wyrąbano nas i na oszczędnościach i na emeryturach. Generalnie: na kasie.

    ——

    “No własnie o to chodzi - płacisz więcej od momentu X, lecz pieniądze odłożone do tego momentu realnie straciły na wartości. A te przed momentem X były dużo warte, po momencie X znaczą tyle co UPR - czyli prawie nic.”

    No właśnie. Państwo zaś w takim przypadku ustala nowe wysokości emerytur, zwykle na głodowym poziomie (no chyba, że chodzi o UBeków). Przypomnij sobie stary portfel i kłopoty z rewaloryzacją.

    ——

    “No proszę - zatem podaj mi ofertę banku, który mi dziś zagwarantuje oprocentowanie lokaty 9%.”

    To już mamy 5-6% inflacji? Poza tym banki reagują z opóżnieniem - bo mogą.

    ——

    “Wiem chłopczyku, wiem - jakie to ma znaczenie, jaki był powód zaniku twoich prywatnych składek?
    Tak czy owak - szlag je trafił i tyle.”

    Myszko droga, jeśli wspólnik mi pod****li kasę, to więcej nie będę z nim robić interesów. Jeśli państwo mi pod***ło kasę, to też tego nie chcę, a nie mam wyboru. To ma znaczenie, bo wiem, czego się spodziewać. O ZUS-ie już dawno mówiło się, że się wysypie. W latach 80-ych składka była 17% teraz jest 49% (mówię o łącznej).

    ——

    “Ano mamy - gdyby ich nie było, to by się budżet państwa posypał.
    A durne mikkoluby idiotyczny podatek podupny, ktory jest zabójczy dla ludzi nieregularnie zarabiających (nie mówiąc już o ludziach bez dochodów) chcą uczyć głównym.”

    A dochodowy + tzw. składki jest zabójczy dla pracujących.
    Mam zlecenie na 20000 netto. Jeśli jest jak u nas, to po ozusowaniu wychodzi ok. 30000. Część sobie później odliczę od podatku lub dochodu. Jeśli zleceniodawca nie chce zapłacić za tę pracę 30000 zł, to albo 1: puszczamy jako umowę o dzieło, albo 2: dostaję ok 14000 na rękę, albo 3: w ogóle nie biorę zlecenia. Widzisz różnicę? OK, jeśli pogłówny jest tak bolesny, niech będzie dowolny, byle niski. Wolę progresję 2-3-4%, niż liniowy 20%.
    I naprawdę doliczaj do podatków VAT, akcyzę, cło, itp. To, że nie są one osobiste, nie znaczy, że ich nie płacimy.

    ——

    “Chłe, chłe, chłe - juz widzę te tłumy chętnych, płacacych bez przymusu na bezrobotnych.”

    Mówiłem o sobie, a nie o tłumach. A jeśli chcesz zmuszać do płacenia na bezrobotnych, to efekt bedzie taki: ilość bezrobotnych wzrośnie, ilość pracujących spadnie. I co wtedy, misiaczku ekonomiczny?

    ——

    “Czyżby Mikke założył niedzielną szkółkę e-eee koooo koko ko - nomii na Księżycu?”

    Nie wiem, czy założył, ale wiem jak to, czego uczą w SGH ma się np. do ostatnich nagród Nobla w dziedzinie ekonomii.

    P.S. Twój sposób dyskusji jest naturalny, czy narzucony??

  68. rewolkon:

    Firefoksowy dodatek GREASEMONKEY i skrypt do niego, który swego czasu zapodał jeden z komentatorów, a który usuwa komentarze wybranych użytkowników działa doskonale. Dopisałem już sobie do niego: “Żydomason Ozjasz Goldberg” i pięknie usuwa co śmierdzące. Co prawda kwieciste cytaty z jego radosnej twórczości mam możliwość poznawać w odpowiedziach polemicznych, ale tych i tak nadto…
    Kiedyś myślałem: “Dobrze, że mamy Lewickiego” Komentatorzy podejmujący obsikaną rękawicę mnożą argumenty contra , świetnie ripostują, ćwiczą słowną szermierkę, generują ruch - to się przyda na innych forach i w kontaktach z żywymi ludźmi.
    Z czasem jednak - i ten wątek jest tego przykładem - widać, że ten małpiszon psuje mi tu atmosferę.
    Drania zignoruję w klasycznym tego słowa znaczeniu (ignorancja czyli niewiedza) - zniewiem go od dziś na zawsze. A jeśli kiedyś zobaczę go żywcem - obiecuję i nie odstąpię - chyba że siwe włosy starca zobaczę - w ryj dam i basta.

  69. rewolkon:

    P. Wielomski napisał:
    “Czy kontrrewolucjonista może trafić do więzienia z powodu „godzenia w ustrój” (demokratyczny) i „sojusze” (członkostwo w UE)?
    Póki co, nie może, gdyż nie ma odpowiednich artykułów prawnych.”

    Nie wiem, czy jest taka działalność penalizowana wprost, ale jestem pewien, że jak to w Polsce, zależy wszystko od interpretacji litery prawa, mnogich kodeksów, konstytucyjnych niedomówień i sprzeczności. Jeśli nikt nie zajmuje się puszkowaniem monarchistów, czy przeciwników ZSRE to tylko dlatego, że jesteśmy dla nich płotkami i cienkimi Bolkami.

    Na stronie ABW w sekcji poświęconej misji ABW jest jak byk napisane:
    “Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego jest instytucją rządową odpowiedzialną - na mocy obowiązującego prawa - za wewnętrzne bezpieczeństwo RP. Swoją misję wypełnia poprzez realizację ustawowych zadań:
    1) rozpoznawania, zapobiegania i zwalczania zagrożeń godzących w bezpieczeństwo wewnętrzne państwa oraz jego porządek konstytucyjny, a w szczególności w suwerenność i międzynarodową pozycję, niepodległość i nienaruszalność jego terytorium, a także obronność państwa,
    2) rozpoznawania, zapobiegania i wykrywania przestępstw:
    (…)
    d) innych godzących w bezpieczeństwo państwa,
    e) godzących w podstawy ekonomiczne państwa,
    (…)
    4) uzyskiwania, analizowania, przetwarzania i przekazywania właściwym organom informacji mogących mieć istotne znaczenie dla ochrony bezpieczeństwa wewnętrznego państwa i jego porządku konstytucyjnego,
    (…)”

    Walczysz o Wolność i Normalność? (Wolny rynek, niskie podatki, niepaństwową służbę zdrowia, likwidację ZUS-u, nieprzymusowe ubezpieczenia komunikacyjne, brak przymusu szkolnego, likwidację państwowego szkolnictwa, wolność dla rewizjonistów historii, o możliwość budowania domów na swojej ziemi bez pozwoleń i planów zagospodarownia przestrzennego, o brak kamer na każdym skrzyżowaniu, z PESELEM 2, z nowymi dowodami osobistymi, o to żeby nikt nie czytał twoich maili i nie interesował się zawrtością twojego konta w banku, z promieniem zakrzywienia ogórka i banana, z narzuconą ilościa bakterii w centymetrze sześciennym mleka, z homo propagandą, z więzieniem dla rodzica, który nie szczepia przymusowo swojego dziecka, o to jak może mieć na imię twoje dziecko i czy przypadkiem nie jest to imię, którego nie ma w magicznej książeczce pani z Urzędu Stanu Cywilnego… etc. etc. tysiącami… do zarzygania) - ABW może się tym zająć ponieważ “godzisz w bezpieczeństwo wewnętrzne państwa oraz jego porządek konstytucyjny”.
    Koniec i kropka.
    Przy czym nikt nie przyjedzie do ciebie i nie powie:
    Chłopcze/Panie - weź Chłopcze/Panie przestań i zwiń tę zabawę, tylko w razie co - to ciebie zwiną. Nie śpijcie spokojnie - bo dopóki to się nie spełni będziecie myśleli, że to niemożliwe.

    CZY NIKT Z WAS NIE ROZUMIE, ŻE TO STANIE SIĘ PRĘDZEJ CZY POŹNIEJ? JEŻELI MY TEGO NIE ZATRZYMAMY TO NIE ZATRZYMA TEGO NIKT!!!

    ZASTANÓWCIE SIĘ, CZY GDYBYŚMY ŻYLI W NASZYM WYMARZONYM PAŃSTWIE, Z WYMARZONYM KAPITALIZMEM, KTÓRY DAJE CZŁOWIEKOWI WOLNOŚĆ ZA CENĘ ODPOWIEDZIALNOŚCI, Z WOLNOŚCIĄ SŁOWA, Z WŁADZĄ, KTÓRA NIE WPIERDZIELAŁABY SIĘ DO NASZEGO ŻYCIA Z BUCIORAMI NA CHAMA. GDYBY WOLNE PAŃSTWA KONKUROWAŁYBY ZE SOBĄ DAJĄC MOŻLIWOŚĆ SWOBODNEGO PRZEPŁYWU OSÓB, TOWARÓW, KAPITAŁU I USŁUG (Ale nie jak teraz regulowanego w najdrobniejszych aspektach przez 1634 dyrektywy i 602 rozporządzenia) ITD. ITP. I JAKAŚ GRUPA LUDZI PRZYSZŁABY, ALBO LENIWCE SAMORODNE POWSTAŁYBY Z POWIETRZA MÓWIĄC:

    “CHCEMY SOCJALISTYCZNEGO KOŁCHOZU Z UNIFIKACJĄ TOTALNĄ WSZYSTKICH PAŃSTW. A W OGÓLE TO BOGACI NA SZAFOT, A PROLETARYUSZE WSZYSTKICH KRAJÓW ŁĄCZCIE SIĘ!”

    TO CZY NATURALNĄ KOLEJĄ RZECZY NIE BYŁOBY WYSŁAĆ ICH GDZIEŚ NA KSIĘŻYC, ALBO CHOCIAŻ W GŁĘBINY OCEANU?

    TO SAMO ZROBIĄ Z NAMI KIEDY PODNIESIEMY KIEDYŚ GŁOWY ZAMIAST GLĘDZIĆ/MARUDZIĆ/GLĘDZIĆ/MARUDZIĆ/PISAĆ POSTY NA FORUM/OGLĄDAĆ CHWYTAJĄCE ZA SERCE FILMIKI O RONIE PAULU Z “GŁĘBOKĄ MUZYKĄ W TLE”/GLĘDZIĆ/MARUDZIĆ/GLĘDZIĆ/MARUDZIĆ

    NIKT NIE DA NAM WOLNOŚCI JEŚLI NIE WEŹMIEMY JEJ SAMI!
    ZWYCIĘSTWO PRZYCHODZI PRZEZ WALKĘ. I TO TYCZY SIĘ KAŻDEJ DZIEDZINY ŻYCIA.

    BYLIŚMY WYCHOWANI W KULCIE BABSKIEJ HISTERII NA PUNKCIE WOJNY I PRZEMOCY. ALE TO POSZŁO DALEJ! BOIMY SIĘ WYARTYKUOWAĆ COKOLWIEK NIE SKRYWAJĄC SIĘ ZA NIBY ANONIMOWYM INTERNETEM (patrz pkt.4 powyżej) ŻEBY CZASEM NIE DOSTAĆ W PYSK!

    ALE KTO DO CHOLERY MA WŁADZĘ? TEN KTO MA SIŁĘ!!!
    A MY ZGINAJMY KARKI DO KOŃCA ŻYCIA ZAWODOWEGO JAK NIEWOLNICY A POTEM PRZEZ 2 MIESIĄCE ODBIERAJMY EMERYTURĘ I KOSTNICA. ALBO WYJEDŹMY DO IRLANDII NA ZMYWAK I ZA ZAROBIONE PIENIĄDZE PO POWROCIE KUPMY SOBIE PRZECHODZONEGO VW GOLFA I LAPTOPA. JESTEŚMY USTAWIENI!!!

    CHCEMY WOLNOŚCI? TO JĄ WYWALCZMY SAMI!
    CHCEMY WPROWADZIĆ UPR DO SEJMU NASZYMI GŁOSAMI?
    UPR NIE KŁAMIE! NIGDY NIE PRZEKROCZY 5% BO NIE MOŻE TEGO ZROBIĆ MÓWIĄC LUDZIOM: DOSTANIECIE TYLKO TYLE ILE SAMI ZAPRACUJECIE, A GRATIS WOLNOŚĆ. KTO NA TO PÓJDZIE?
    A NAWET GDYBYŚMY PRZEKROCZYLI 5% TO DO NASTĘPNEJ KADENCJI WYNIEŚLIBY NAS NA WIDŁACH!

    NIE ISTNIAŁO STULECIE BEZ JAKIEJŚ WIĘKSZEJ WOJNY, BEZ KRWAWYCH POWSTAŃ. ONE NADEJDĄ CZY NAM, LEWACTWU, CZY KOMUKOLWIEK INNEMU SIĘ TO PODOBA CZY NIE.

    CHCĄ POKOJU? NIECH SIĘ SZYKUJĄ DO WOJNY!!

    CHCEMY NA STAROŚĆ MIEĆ CO OPOWIADAĆ WNUKOM? CHCEMY BYĆ BOHATERAMI WE WŁASNYCH OCZACH? NIE CHCEMY PRZESPAĆ ŻYCIA NIE ROBIĄC NIC?

    ODWAGI!!!!

    ZA WOLNOŚĆ!!! BO DO CHOLERY CHCEMY TEJ WOLNOŚCI CZY NIE!!!!!!

  70. wolf:

    …o tam, cwel-troll uwielbia inwigilację, przymus i systemy totalne.
    Wierzy, że zostanie kapo (he he he he).
    Kiedy jednak przypomnę sobie, ile razy na każdym kroku słyszałem “…unsere Zeit kommt noch…” to wiem, że jego los będzie inny :)

  71. Sav:

    @Ozjasz Goldberg Rezolut