Adolf Hitler dobrze chciał!

Jak widać, Kościołowi katolickiemu żadne niebezpieczeństwo nie grozi, nawet gdyby pan Ehrlich przekonał do swoich tez samego papieża Franciszka. Nie znaczy to jednak, że nie ma już żadnego problemu. Przeciwnie – już na pierwszy rzut oka widać, że są co najmniej dwa. Po pierwsze – co zauważył kiedyś prezydent Ronald Reagan – wszyscy ci, co chcą zredukować liczbę rodzaju ludzkiego, ani przez chwilę nie dopuszczają myśli, by rozpocząć tę redukcję od siebie. Najwyraźniej własną egzystencję uważają dlaczegoś za niezbędną. W przeciwnym razie pan Paweł Ralf Ehrlich już dawno byłby starym nieboszczykiem, podobnie jak pani Wanda Nowicka, odważnie zmywając tłustą plamę na ludzkości. Z zagadkowych przyczyn uznając własną egzystencję za niezbędną, uważają zarazem, że dla ludzkości poświęcać powinni się inni, a właściwie nie tyle „się” poświęcać, co być poświęcanymi przez jakichś dobroczyńców rodzaju ludzkiego.

Skoro jednak tak, to znaczy, że – po drugie – od czegoś, a właściwie nie tyle od „czegoś”, co od kogoś, taki dobroczyńca ludzkości powinien przecież zacząć. Tak właśnie pomyślał sobie wybitny przywódca socjalistyczny Adolf Hitler, który ulepszanie sytuacji rodzaju ludzkiego i „środowiska”, postanowił rozpocząć od eksterminacji Żydów. Jeśli nawet nie przyświecał mu identyczny cel co panu Ehrlichowi, to trzeba przyznać, że zamiast tylko gadać po sympozjonach i produkować makulaturę, jednak coś w tym kierunku zrobił i gdyby zapoczątkowany przez niego eksperyment nie został przedwcześnie przerwany, to można by ocenić jego rezultaty w sposób bardziej zobiektywizowany, niż to się robi dotychczas. Wprawdzie Żydzi nie mogą Adolfowi Hitlerowi wybaczyć, że właśnie od nich rozpoczął redukowanie liczebności rodzaju ludzkiego, ale przecież nie wszyscy muszą podzielać ten partykularny i – co tu ukrywać – egoistyczny punkt widzenia, zwłaszcza w sytuacji gdy chodzi o szczęście Ludzkości.

Zatem ocena postępowania Adolfa Hitlera powinna zostać zrewidowana – i to nie tylko z powodów, które przedstawił Janusz Szpotański w nieśmiertelnym poemacie „Caryca i zwierciadło” („Wot Gitler, kakoj to durak! On się przechwalał zbrodnią swoją. A mudriec to by sdiełał tak: nu czto, że gdzieś koncłagry stoją? Nu czto, że dymią krematoria? Toż w nich przetapia się historia! Niewoli topią się okowy! Powstaje sprawiedliwszy świat! Rodzi się typ człowieka nowy!”) – ale przede wszystkim z powodów zasadniczych. Wszystko, co prowadzi do redukcji liczebności gatunku ludzkiego do optymalnego poziomu, ustalonego przez pana Pawła Ralfa Ehrlicha i pozostałych docentów, jest zasadniczo („obiektywnie”) słuszne i postępowe, nawet jeśli z takich czy innych powodów towarzyszą temu nie zawsze fortunne uzasadnienia. Skoro wszystkie drogi prowadzą na szczyt, to szczyt nie tylko legitymizuje, ale nawet nobilituje każdą drogę!

Tymczasem w naszym nieszczęśliwym kraju nie tylko „dziewuchy”, którym wydaje się, że wyjąc za zapłodnieniem w szklance, wskakują do pierwszego szeregu awangardy postępu, a tak naprawdę wloką się w ariergardzie maruderów – ale również żydowskie gestapo w postaci Stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita próbuje sypać piasek w szprychy rozpędzonego parowozu dziejów, piętnując nieubłaganym palcem wszelkie, nawet urojone, postawy antysemickie. Tymczasem antysemityzm – jak mawiał pewien zmarły niedawno mecenas – to „piękna idea”, zwłaszcza gdyby dzięki niej działania na rzecz „środowiska”, postulowane na watykańskim sympozjonie przez Pawła Ralfa Ehrlicha, wreszcie ruszyły z martwego punktu.

  • Tom Tom

    red. Michalkiewicz to mój faworyt.

  • Piotr Mijas

    Mój też Tom facet ma tak analityczny rozum jak prawie nikt w polsce polecam też gadowskiego cz brauna można się do końca nie zgadzać ale esencja wychodzi

  • Sergiusz Bulikowski

    Doskonała ilustracja hipokryzji ludzi domagających się redukowania populacji ludzi , w wykonaniu Pana Michalkiewicza:

    ” Skoro jednak tak, to znaczy, że – po drugie – od czegoś, a właściwie nie tyle od „czegoś”, co od kogoś, taki dobroczyńca ludzkości powinien przecież zacząć. Tak właśnie pomyślał sobie wybitny przywódca socjalistyczny Adolf Hitler, który ulepszanie sytuacji rodzaju ludzkiego i „środowiska”, postanowił rozpocząć od eksterminacji Żydów. Jeśli nawet nie przyświecał mu identyczny cel co panu Ehrlichowi, to trzeba przyznać, że zamiast tylko gadać po sympozjonach i produkować makulaturę, jednak coś w tym kierunku zrobił i gdyby zapoczątkowany przez niego eksperyment nie został przedwcześnie przerwany, to można by ocenić jego rezultaty w sposób bardziej zobiektywizowany, niż to się robi dotychczas. Wprawdzie Żydzi nie mogą Adolfowi Hitlerowi wybaczyć, że właśnie od nich rozpoczął redukowanie liczebności rodzaju ludzkiego, ale przecież nie wszyscy muszą podzielać ten partykularny i – co tu ukrywać – egoistyczny punkt widzenia, zwłaszcza w sytuacji gdy chodzi o szczęście Ludzkości. „

  • dzezik

    ja bym te całe „lemingowate” tałatajstwo zlikwidował jednym pstryknięciem (katolikow, muzulmanow, zydow i wszystkich wierzacych w tego zlosliwego boga), bez tych zaślepionych zawistników reszta świata swietnie sobie poradzi. to oczywiście propozycja taka prowokacyjna, mysle ze ktos kto chcialby wprowadzic w życie taki mechanizm eliminacji musial by wybrac jakies kryterium i moim skromnym zdaniem ludzkośc najlepiej wyszla by na wyeliminowaniu ludzi wyznających prymitywne preracjonane (czyli dziecinne) religie, gwarantuje to automatyczny skok poziomu świadomości całemu spoleczenstwu

    • Q8

      ha ha ha! To jest najlepszy komentarz jaki przeczytałem od bardzo dawna! NAJLEPSZY!
      Czyli Hitler jednak MIAŁ rację, i dobrze chciał! Powinien był tylko posłuchać Pana, szanowny Panie i kryterium doboru ofiar rozszerzyć do „katolikow, muzulmanow, zydow i wszystkich wierzacych w tego zlosliwego boga” i byłoby cacy!

    • widget

      Japończycy, Koreańczycy, Chińczycy i inni tacy są generalnie niewierzący i dobrze na tym wychodzą, a biała hołota, jakiegoś Adolfa sobie zawsze znajdzie… sama.

    • Pamiętaj, że ateizm to też religia – więc ich tez do wytępienia.

  • „Nawiasem mówiąc, ci nasi nosiciele nieubłaganego postępu to jakieś matoły, nie mające pojęcia, czym żyje postępowa awangarda.”

  • 47alex

    W naszym” nieszczęśliwym kraju” (to moje określenie ! ale niech tam).. są też obszary normalności- pod warunkiem że nie włącza się telewizora ani radia. Kiedy wyprowadzam rano moje kury żeby się wyszczały i idę do sklepu -a właściwie supermarketu- pozdrawiam serdecznie naszego jedynego wioskowego MURZYNA który też pije takie same tyskie co ja. Jestem pewien że wszystkie kolejne nie-rządy zrobią wszystko aby uchronić nas od zalewu kolorowych islamistów. No bo po co biednym imigrantom taki kraik jak Polska gdzie zasiłek dla „szukających pracę” to zaledwie 1/4 zasiłku otrzymywanego w takim „enerfiu” ? A poza tym Wiadomo na całym świecie że Polacy to paskudni xenofobi…

  • 47alex

    A wracając to meritum czyli do redukcji światowej populacji- to warto poszukać w necie-hasła- Fukushima. Nie wierzę w 100% procentach w teorie spiskowe , zwłaszcza na skalę globalną, ale można by powiedzieć ,że jest to akt sprawiedliwości za Hiroszimę i Nagasaki.Oceaniczne prądy przemieszczają nieustannie skażone radioaktywnie masy wody na zachodnie wybrzeże USA.Należy też wspomnieć o o wulkanicznym zagrożeniu wschodu- tereny Parku Narodowego Yellowstone. Średnia grubość skorupy ziemskiej wynoszącą ~ 100 km jest tam zredukowana do kilku kilometrów na długości około 50 mil. Jeżeli dojdzie do erupcji to będzie miała katastrofalne skutki nie tylko dla USA…W historii ziemi takie przypadki na mniejszą skalę się zdarzały-(Wezuwiusz,Etna,Krakatau) Podobno rządy Stanów prowadziły tajne rozmowy z rządem RPA na temat możliwości przesiedlenia całego społeczeństwa do Afryki…

    • widget

      …ale część do Polski, wiadomo którą :)))

  • Jestem oburzony już samym nagłówkiem owego artykułu, treść w obliczu niego nie ma najmniejszego znaczenia, przyznawanie jakich kolwiek racji, temu wynaturzonemu zbrodniarzowi który zdziesiątkował wiele populacji w Europie, jest oburzające i karygodne!!

    • Q8

      rotfl.
      A kogo tam obchodzi Pański stan oburzenia.

  • widget

    Pana Stanisława to się czasem boję… a przecież to tylko żarty, prawda?.