Najwyższy CZAS! Pismo konserwatywno - liberalne. Serwis internetowy.

E-wydanie | Prenumerata | Księgarnia

Nowy dział w księgarni NCZ! Systematycznie uzupełniane recenzje prawicowych książek autorstwa Korwina Mikke, Zarzecznego, Sommera i innych (kliknij tutaj)!

03/09/2008, 10:51. Kategorie: publicystyka

Dyrektywy Komisji Europejskiej

Janusz Korwin Mikke »

Rosjanie porównują niektóre sytuacje do „zaliczania” tygrysicy: i śmieszno i straszno. To samo odnosi się do poczynań Komisji Europejskiej – w porównaniu z poczynaniami Rady Wzajemnej Pomocy Gospodarczej.

RWPG nie była śmieszna – o, nie! Czy była straszna? Potencjalnie: tak. RWPG została założona w najgorszym okresie stalinizmu, czyli w 1949 r. Mimo to do końca jej istnienia (cytuję za Wikipedią): „nie udało się osiągnąć integracji ekonomicznej krajów członkowskich”.

Młody człowiek wychowany na ideologii szerzonej przez PiS nie jest w stanie tego zrozumieć: jak to w totalitarnym państwie, gdzie Związek Sowiecki brutalnie ingerował (ipr. itd.) – „nie udało się”? Otóż „nie udało się” do tego stopnia, że nie zniesiono żadnej granicy między rzekomo jednolitymi krajami, a kontrole na granicy polsko-NRD-owskiej (a już szczególnie: polsko-sowieckiej!) były niesłychanie szczegółowe. Dość powiedzieć, że po sowieckiej stronie granicy z Polską zasieki szły na siedem kilometrów w głąb Białorusi i Ukrainy!

Taka to ufność panowała między tymi państwami. Rządzone były przez Czerwonych Dyktatorów, a Sowieci doskonale pamiętali, jak bratnia socjalistyczna III Rzesza nieoczekiwanie przysłała im z bratnią pomocą Wehrmacht i Waffen-SS. Kraje RWPG nie ujednoliciły niczego, bo po prostu nikt tego nie chciał!

Tyle o zgasłej w 1991 r. RWPG. Co by jednak nie powiedzieć o tamtym tworze, nie posuwał się do dyktowania państwom należącym do RWPG, jak się u nich mają nazywać produkty spożywcze!! Jak już napisałem: RWPG nie chciała być śmieszna.

Federaści nie mają poczucia śmieszności. „Parlament Europejski” półtorej dnia dyskutował nad optymalną zawartością tłuszczu w jogurtach… przy czym nie miał żadnych uprawnień, by o tym (lub o czymkolwiek…) decydować. To było śmieszne, a straszne jest to, że jeśliby „Traktat Reformujący” został ratyfikowany, to PE takie uprawnienia otrzyma!!!

Na razie Komisja Europejska działa poprzez „dyrektywy” i jedna z nich dotyczy tego, co może nazywać się „winem”. Przypominam, że nie jest to najgłupsza sprawa z tej dziedziny, np. w ramach szerzenia liberalizmu KE nakazała sprzedawać wódkę nie w „ćwiartkach”, lecz w „kwintkach”. Gdyby KE zakazała nazywać „wino owocowe” „winem”, to nazwie się je „winkiem”, „wińskiem”, „wińciem”, i po problemie. W Japonii nasze „wina owocowe” sprzedawane były w aptekach jako środek przeczyszczający i nikt nie sprawdzał, czy nazywają się tam Matsumu Hikanaru czy może Tatamiku Kukumare?

Co więcej: to, co w Warszawie nazywa się „glazura”, w Krakowie zwie się „flizy” i jakoś nikomu to nie przeszkadza. Spokojnie: jak powstanie UE to odpowiedni eksperci (płatni €500 za godzinę) ustalą, co może nazywać się glazurą i gdzie!

I właśnie o to chodzi! Politykom Wspólnoty (przypominam, że Polska od prawie trzech lat jest członkinią Wspólnoty Europejskiej i mówienie o stosunkach Polski z Unią, to jak mówienie o stosunkach mojej nogi z resztą ciała!) nisko zwisa i powiewa, jak się nazywa wino i glazura. Im chodzi o jedno: by doprowadzić do jeszcze jednego „tematu”, nad którego roztrząsaniem kilkuset ekspertów mogłoby (€500 za godzinę) podyskutować, by „problem rozwiązać”.

Jak rozwiązać? A jakie to ma znaczenie?

Dział ekonomia w księgarnii NCZ!:

“Czy mozna usprawiedliwic podatki?” (Tomasz Sommer): Pierwsza w Polsce ksiazka prezentujaca funkcjonujace w naszej rzeczywistosci usprawiedliwienia wymuszania podatkow. Oczywiscie wszystkie sa falszywe! Sam sprawdz dlaczego! Osadz czy Naczelny NCZ! ma racje!

“Ludzkie dzialanie – traktat o ekonomii” (Ludwig von Mises): Opus magnum papieza wolnosciowej ekonomii. Jesli chcesz dowiedziec sie jak naprawde dziala gospodarka i jak moglaby dzialac, gdyby nie socjalistyczne absurdy, musisz sie przeczytac te ksiazke!

“Ekonomia dla normalnych ludzi (Gene Callahan)”: Czy istnieje cos takiego jak naukowa ekonomia? Jesli przyznamy, ze takie naukowe ekonomie jak marksizm czy keynsizm okazaly sie nic nie warte to pozostala tylko szkola austriacka.

“Ekonomia Wolnego Rynku. Tom 1, 2, 3″ (Murray Rothbard): Wreszcie w Polsce! Trzy tomy najwazniejszego dziela amerykanskiego profesora Murraya N. Rothbarda, najwybitniejszego ucznia samego Ludwiga von Misesa! Ksiazka lamie monopol przestarzalych, nieaktualnych i falszywych podreczników ekonomii obowiazujacych na polskich uczelniach. Moze dzieki tej pozycji, w 100 lat od obalenia paradygmatu Marksa o wyzysku kapitalistycznym i podejrzanym pochodzeniu kapitalu, a w 80 lat od obalenia paradygmatu Keynesa o korzysciach plynacych z interwencjonizmu panstwa w gospodarce, polscy nauczyciele akademiccy zaczna wreszcie uczyc rzesze mlodych polskich ekonomistow prawdy!?

“Kosciol a wolny rynek” (Thomas Woods): Katolicka obrona wolnego rynku. Czy bieda jest blogoslawiona, a bogactwo przeklete? Ksiazka o tym, ze liberalizm, jak niewiele innych pradow umyslowych, jest bliski nauczaniu Chrystusa, ktory w swoich naukach uwalnial czlowieka z wiezow opresyjnej wladzy i zakazow odbierajacych mu godnosc i wolna wole…

“Dobry “zly” liberalizm” (Stanislaw Michalkiewicz): Klasyczna ksiazka znanego publicysty. Bardzo przystepny wyklad podstaw liberalizmu – zarowno dla nieprzekonanych jak i zagorzalych zwolennikow. Lektura obowiazkowa!

“O szkodliwosci podatku dochodowego” (Frank Chodorov): Jedna z najlepszych ksiazek (nareszcie po polsku!) krytykujaca podatek dochodowy. Bardzo przystepnie i blyskotliwie napisana pozycja!

“Ekonomia stosowana” (Thomas Sowell): “Ekonomia stosowana” czyli co robic, zeby nie psuc gospodarki. Swietny podrecznik ekonomii dla nie-ekonomistow. Prozno tu szukac skomplikowanych wykresow, rownan matematycznych itd. Doskonala pozycja dla tych, ktorzy szukaja argumentow “za” wolnym rynkiem!

Zachęcamy do złożenia zamówienia!

UWAGA: Przedruk artykułów (w całości lub części), jest możliwy jedynie: a) za podaniem klikalnego źródła b) tylko w niezmienionej formie: artykuł + informacje poniżej artykułu np. o ewydaniu, nowych publikacjach w sklepie, itp.

Skomentuj

Użyteczne tagi:

<a href="adres strony www"> link </a>
<blockquote> "cytat" </blockquote>
<code> kod </code>
<i> italic </i>
<strong> pogrubienie </strong>