Ile lat ma Polska

Najnowsze odkrycia są w zadziwiający sposób zbieżne z przekonaniami naszych przodków o ich sarmackim i starożytnym pochodzeniu.

Odkłamywanie polskiej historii najnowszej postępuje coraz szybciej i być może zbliża się do pewnego przełomu, w czym ma swój udział i środowisko naszego tygodnika. Zupełnie inaczej rzecz ma się z polską historią najstarszą. Ta, w zasadzie, w jej akademickim wydaniu, ewoluuje nadzwyczaj powoli i brak w niej skłonności do przełamania skostniałych paradygmatów. Tymczasem najnowsze odkrycia naukowe wskazują, że są one nie tylko skostniałe, ale w większości po prostu nieprawdziwe.

Już kilkanaście lat temu okazało się, że analiza genetyczna współczesnych populacji wskazuje, iż nasi przodkowie pojawili się w dorzeczu Odry, Wisły i Dniepru znacznie wcześniej, niż sądzono, i w sposób zwarty zamieszkują te regiony od co najmniej 3 tys. lat. Co więcej, nie dotarli do obecnej Polski z subkontynentu indyjskiego, tylko odwrotnie – jakaś ich część w pewnym momencie wywędrowała z obecnej Polski do obecnych Indii.

Sam zaś obszar naszego kraju wcale nie był wielką prapuszczą, lecz nieźle zagospodarowanym terenem. Dość powiedzieć, że tylko na obecnym terytorium Polski archeologowie doliczyli się już ponad 2,5 tys. grodzisk, czyli umocnionych siedlisk ludzkich. W samej Warszawie było ich kilka.

Padł też mit o braku w starożytnej Polsce budowli kamiennych. Niedawne odkrycia ze słynnej Góry Zyndrama w pobliżu Maszkowic, które też zresztą opisywaliśmy kilka miesięcy temu, wskazują, że takie budowle nie tylko istniały, ale w swoich czasach musiały robić wrażenie swoją skalą. W tym roku obchodziliśmy 1050 rocznicę chrztu Polski, czyli symbolicznej daty, od której oficjalnie liczy się jej państwowa ciągłość. Jednak jej historia tak naprawdę jest znacznie, znacznie dłuższa i wysiłki historyków powinny być skierowane na to, by tę białą plamę powoli zacząć wypełniać.

Zarówno poprzez badania genetyczne, archeologiczne jak i ponowną krytyczną analizę źródeł odrzuconych w XIX i XX wieku zgodnie z niepisaną, ale obowiązującą zasadą, że prawdę o Polakach archiwizowali tylko Niemcy. Bo przecież te najnowsze odkrycia są w zadziwiający sposób zbieżne z przekonaniami naszych przodków o ich sarmackim i starożytnym pochodzeniu. Jednak w pewnym momencie tę tradycję w całości uznano za legendę, a jej wytwory literackie za apokryfy.

Może czas by krytycznie przejrzeć powody, dla których tak się stało, i sprawdzić, na ile są one nadal racjonalne – zwłaszcza że współczesna humanistyka ma metody na sprawdzania, za którymi mitami ukryta jest prawda, a które zostały po prostu wymyślone. Ale zanim to się stanie, zachęcam do uważnej lektury tekstu dr. Mariusza Kowalskiego, który część tych nowych odkryć opisuje na str. VII e-wydania.

wesprzyj_wolne_media_artykul
  • Tomasz Trela

    Jednak należy mieć na względzie, że Polacy także w XIX wieku lubili koloryzować dokonania przodków, warto byłoby przeprowadzić śledztwo (współczesnych naukowców) i przedstawić ponownie historię.
    Problem w tym, że aby kompleksowo przeprowadzić takie badania należy mieć ludzi którzy potrafią czytać łacinę średniowieczną czy średniowieczne pismo arabskie. Gdzie można odkryć dokumenty opisujące działania polityczne na naszych ziemiach.

    • Szwejk

      „Jednak należy mieć na względzie, że Polacy także w XIX wieku lubili koloryzować dokonania przodków” – rozumiem,że powyższy tekst jest poparty poważnymi badaniami naukowymi ze szczególnym uwzględnieniem tekstów w języku łacińskim i średniowiecznym arabskim.

      • Reynevan

        A jakimi badaniami poparty jest tekst Pana Sommera?
        Mam bowiem nadzieję, że nie zawierzył jednemu naukowcowi, który może się srodze pomylić, zwłaszcza jeśli mocno wierzy w wymyśloną przez siebie teorię.

        • Szwejk

          Panie (?) Reynevan koloryzują wszystkie narody,tyle że jak mają forsę to używają farb lepszej jakości.Przykład z rękawa,taki A.Einstein…czego tak naprawdę dokonał ?,a jest intelektualną ikoną 20 wieku,drugi Pan to Nikola Tesla,człowiek,który „wymyślił 20 wiek”,król patentów,geniusz ale miał jedną wadę,był serbem,a cóż taka serbia…

          • dzezik

            To prawda, Nicola Tesla jest jednym z najbardziej niedocenianych geniuszy naukowych. Najciekawsze jest jednak to że Amerrykanie nie dokonali praktycznie żadnego wielkiego odkrycia naukowego – 99% nauki to Europa a jakoś większość technologii jest teraz w USA.

          • Tomasz Trela

            Dobre porównanie.

          • Reynevan

            1. Tesla był introwertykiem, więc mimo jego geniuszu nie miał najmniejszej szansy na zostanie ikoną nauki.
            2. Proszę nie odbiegać od tematu.

            • Szwejk

              1.Introwertyka też można „opakować” i dobrze „sprzedać.A.E. nie
              robił sobie klaki sam.
              2.Nie odbiegam.
              3.Proszę lepiej kojarzyć.

              • Reynevan

                Taaaa, a bracia Kaczyńscy mogli zostać światowej sławy koszykarzami. „Z piasku bicza nie ukręcisz”.

                • Szwejk

                  Nie widzę związku…

            • dzezik

              i Tesla i Einstein mieli zespół Aspergera, introwertyk, to lekko powiedziane, nie ujmując Einsteinowi, po prostu lepiej się sprzedał niż Tesla, myslę że pochodzenie miało tu znaczenie, ale czy było najwazniejsze.
              Kopernik urodzony w Toruniu jakoś nie miał problemów, przez setki lat był jednym z najbardziej znanych naukowców na całym świecie (Europa). No ale w tamtych czasach Polska była imperium a nie panstewkiem.

          • Adam Weishaupt

            „Jeżeli moja teoria względności okaże się słuszna, Niemcy powiedzą, że jestem Niemcem, a Francuzi, że obywatelem świata. Jeśliby jednak okaże się błędna, Francja oświadczy, że jestem Niemcem, a Niemcy, że jestem Żydem”. (przypisywane Einsteinowi).

            • Szwejk

              To tylko taka gadka szmatka celebryty,ale Pan,Panie Adamie opracował te sławne 10 punktów a to intelektualnie pierwszorzędna rzecz…

      • Tomasz Trela

        To inaczej. Gdyby ktoś odkopał Gazetę Wyborczą za 1000 lat z roku 2016 to jaki obraz miałby Polski?
        Prawdziwy czy fałszywy? Czy taki dokument historyczny byłby rzetelnym źródłem wiedzy na temat rządzących i jej opozycji?

    • Szwejk

      „Gdzie można odkryć dokumenty opisujące działania polityczne na naszych ziemiach.” – a skąd wiadomo,że akurat te opisy są rzetelne,że niby co łacińskie i arabskie to od razu prawdziwe ?

      • dzezik

        Stosujmy zasadę Brzytwy Ockhama. Co jest bardziej prawdopodobne, że wielu kronikarzy z roznych stron świata w rożnym czasie pisali wspaniałe pochwalne i zmyślone dzieła o wielkiej nieistniejącej cywilizacji śłowiańskiej w środku Europy czy to że raczej starali się w miare wiernie oddać co było i rzeczywiście istniała tam jakaś cywilizacja. No wszyscy mieli zmyślać akurat na naszą korzyść.

        • Szwejk

          Znasz Pan sposoby rekrutacji na naukowców (światowej sławy historyk itp.),jaką mamy pewność,że tzw. naukowcy nie skrzywdzą Polski,już się wzieli za Westerplatte i inne tematy,w jednej sprawie nie wolno odkopywać grobów,w innej kopać jak najbardziej,głęboko,szybko,dniem i nocą.Tak,że taka Panie kombinacja…

          • dzezik

            może niech będa to glównie Polscy naukowcy, wiem że w Polsce są głownie polskojęzyczni naukowcy urodzeni w Polsce, którzy nie są Polakami, co ciekawe więcej jest Polskich naukowców urodzonych za oceanem i nie koniecznie posługują się językiem polskim. problem naukowca jest taki, że jak opublikuje coś co inni naukowcy skrytykują to on traci renomę i mozę stanowisko i kasę, więc naukowcy starają się nie odkrywać nowych rzeczy, ponieważ historia polski została już napisana przez Watykan w XIX wieku to szkoda czasu na jej poprawianie, dla malutkich polaczków katolików ta wersja starczy. aby mieć swoją włąsną historię napisaną przez swoich historyków, to trzeba najpierw wyzwolić się spod okupacji. a my zamiast tego stawiamy okupantom pomniki z okazji 1050 rocznicy okupacji

    • Reynevan

      Badanie średniowiecznych pism nic nie powie o pochodzeniu Słowian. Prędzej już należałoby szukać u historyków rzymskich.

  • Lutogniew

    https://www.youtube.com/watch?v=9Itzv3HShSY
    Niską samoocenę w stosunku do Słowian, Niemcy, Anglicy itp. rekompensują sobie stworzeniem fałszywego obrazu, dotyczącego naszego pochodzenia i przeszłości, a raczej ich braku.

    • Adam Weishaupt

      Austriackie gadanie. O pochodzeniu Słowian niewiele wiadomo, bo na terenach słowiańskich prace archeologiczne leżą, głównie z przyczyn finansowych. Zwróćcie uwagę, że właściwie wszystko, co napisano w artykule doskonale wiadomo od dziesięcioleci. Nieznane są jednak szczegóły, ktorych odkrycie wymaga pracy i, co ważniejsze, pieniędzy, których tutaj często brakuje.

      Niebagatelnym problemem jest też to, że najprawdopodobniej ani Słowianie, ani ich sasiedzi nie używali pisma, stąd podczas odkrywania przeszłości sprzed chrystianizacji polegać można głównie na wykopaliskach, a do prowadzenia tychże potrzeba tych samych trzech rzeczy, co do prowadzenia wojny.

      • dzezik

        Słowianie nie używali pisma. Dobre sobie. To po co w języku który istnieje od tysięcy lata tyle okresleń na pisanie. Polacy najpierw ryli w kamieniach jak wszystkie stare cywilizacje, stad anglosasi uzywaja słowa „write” – wyryte. potem Polacy (w domysle Słowianie czy Wenedowie bo Narodowośc Polska się mogła jeszcze wtwdy nie wykrztałcić) skrobali – w glinie czy korze, stąd niemcy Shreiben – skrobią, ale my poszlismy dalej i teraz piszemy, a nasi sąsiedzi ponieważ nie znają żródła ani genezy słów których używaja do opisu czynności pisania nadal ryją i skrobią. Oczywiście potocznie to i my w idiomach nadal skrobiemy – czyli piszemy niewyraźnie albo ryjemy na pamięć czyli zapisujemy w głowie. Tak Słowianie nie pisali. ktoś dał im pismo 1050 lat temu. to sa jakieś katolickie zabobony. Słowianskie runy sąa bardzo proste, kazda litera to zapis ukłądu narządów mowy, stąd do dzisiaj u nas w nowym aalfabecie nadal pisze się dokłądnie tak jak się mówi a nie jak Angole czy Francuzi – czytanie ich słów to jakiś magiczny kod, ta sama zbitka liter w kazdym wyrazie brzmi inaczej, u nas tego nie ma bo tego nigdy nie było, zapis był fonetyczny. nie używali pisma. Napisał po polsku niejaki Adam który Polakiem raczej się nie czuje albo ma słabe pojęcie co to polskośc.

        • Reynevan

          A gdzie jakiekolwiek dowody na to, że Słowianie używali pisma? Jakiego rodzaju było to pismo? W jakim muzeum mogę obejrzeć owe „słowiańskie runy”? Dlaczego musiało upłynąć kilkaset lat od chrystianizacji (czytaj: wprowadzenia łaciny na teren Polski), zanim zaczęliśmy używać alfabetu łacińskiego do zapisu w języku polskim?

          • dzezik

            oczywiście, że wywodzenie słowa write bezpośrednio od polskiego rycia (wyryte) na podstawie pisowni albo brzmienia jest trochę naciągane i trudne do udowodnienia, ale nawet angielski slownik etymologiczny wywodzi to słowo od proto-indoeuropejskiego „rikh”, a to jest to samo ryć co u nas. nie oznacza więc to że pochodzi ono od polskiego wyryć, ale że oba mają zblizona etymologię, łącinskie scribe, skrobać, wszystkie nasze języki tzw. indoeuropejskie są powiązane, maja z jednej strony wspólne korzenie i podlegały podobnym wplywom innych języków, ale to nasz język jest jadnym z najmniej skreolizowanych (najmniej pomieszanych z innymi), jest znacznie starszy od języków takich jak Angielski czy Niemiecki. Świadczy o tym nasz gramatyka, tak twierdzą lingwiści, ja tylko powtarzam. Nasz język przez tysiące lat rozwijał się bez dużego wpływu innych języków, dlatego jest taki rozbudowany. Jego zanieczyszczenie zaczęło nastepowac dopiero w średniowieczu, to oznaczało również upraszczanie, gramatyka nadal jest trudna, ale przez ostatnie pareset lat uległa uproszczeniu. Co do zapisu. Nie rozumiem dlaczego trzeba udowadniać, że nasi przodkowie używali pisma pokazując słownik języka starosłowianskiego. nie trzeba przeciez udowadniać, że widzieli isłyszeli, mieli oczy i uszy tak ja my may teraz, więc zakłądamy że wiedzili i słyszeli, tak samo z językiem i zapisem. brak dowodu w ppostaci kompletnej listy dzieł literackich zapisamch staroslowiańskim nie jest dowodem nie posiadania pisma. w naszym kraju kilkadziesiąt pprocent ludzi bez żandego dowodu wieży w istnienie boga ale na istnienie pisma przed tysiącami lat potrzebują namacalnych dowodów. Runów słowiańskich zachowalo się sporo (przynajmniej do XIX wieku istniały), paradoksalnie większość z nich nie zostala sklasyfikowana jako słowiańskie, ciekawe, że nikt nie może ich odczytać, moze wlasnie dlatego że napisane sa w starożytnym polskim/słowiańskim a nie w starożytnym angielskim.
            Warto jednak skorygować ogólną tezę autora o 3000 latach Polski. To nie jest tak. Państwo Niemieckie ma jakieś 200 lat. Ale nikt nie odmawia Niemcom tego, że są spadkobiercą średniowiecznego Cesarstwa Rzymskiego. My zjednoczyliśmy nasze księstwa plemiona w jednolity organizm 800 lat wcześniej niż zrobili to Niemcy, Ale zarówno przed kongresem Wiedenskim mozna mówić o tym że istniało imperium „Germańskie” jak i przed chrztem Polski w 966 istniały rozne imperia Slowianskie, wiekszość z nich obejmowała tereny dzisiejszej Polski w całości albo w części (obejmowała też co najmniej połowę dzisjeszych Niemiec, do dziś ponad 25% Niemców to Słowianie, i Niemcy nie mają z tym problemu), często plemiona później włączone do Polski odgrrywały w tych „imperiach” kluczową rolę, ale nazywanie tych tworów Państwami albo wręcz Państwami Polskimi to nadużycie. My sami zaczęliśmy używać nazwy Polska i Polak tak naprawdę dopiero w XIV XV wieku. Nikt nie odmawia Grekom że są spadkobiercami cywilizacji starożytnej Grecji, ani Włochom że sa spadkobiercami Starożytnego Rzymu. to spore uproszczenie, ale tak jest. To samo u nas, nie zawłaszczajmy dla siebie tego co jest naszą i naszych sąsiadów (dzisiejszych Czechów, Słowaków, Węgrów, Ukraińców, Białorusinów i inych) wspólnym dziedzictwem, może nie nazywajmy tego co było 3000 lat temu Polską, ale uczmy nasze dzieci o tym, że tu była cywilizacja, że tu były wielotysięczne miasta nawet i 5000 tys lat temu, że we wczesnym średniowieczu było tu tysiące grodów i zamków. To wszystko jest wiadomo od wielu lat, ale jakoś w podręcznikach nadal jest to samo co wymyślono w Zaborze Pruskim w XIX wieku, jakoś mam wrażenie, że obecna wersja w podręcznikach wygląda raczej tak, że tu były małpy na drzewach, przyszli Niemcy (ci co powstali w XIX wieku?) ochrzcili te małpy i dzięki wodzie święconej odpadły nam ogony i po kilkuset latach nauczyliśmy sie mówić i pisać. Poczytajcie oryginalne kroniki, nasze i zachodnie. Saksończyk Otto gdy przybył do Kraju Bolesława to przybywał jak do starszego bardziej doświadczonego kuzyna aby wkraść się w jego łaski, był pełen podziwu dla naszego Kraju, to wszystko nie powstało w 30 lat.

        • Adam Weishaupt

          Wszystko to pięknie i ładnie (po stylu wnosząc węszę wpływy tekstu phoenixa ze „Wspaniałej Rzeczpospolitej”), ale to tylko i wyłącznie domysły wysnute z naiwnej interpretacji podobieństwa słów. Nauka opiera się jednak na dowodach, a tych, niestety, nie ma. Do dziś nie odkryto ani jednego, choćby najmniejszego artefaktu pozwalającego stwierdzić, że na ziemiach polskich stosowano pismo (mniejsza już o to, kto je stosował). Mamy kamienne budowle, mamy mnóstwo dobrze zachowanych przedmiotów z ceramiki i metalu, na których coś mogło się zachować. W wielu miejscach udało się znaleźć przedmioty nawet z drewna, zachowane na tyle dobrze, że można ustalić w jaki sposób je obrabiano. I nic? Ani jednej literki? Ideogramu? Mamy świadectwo Thietmara o podpisanych posągach na Rugii (i o bazyliszkach u Kadłubka) , ale jakoś na żadnym z odnalezionych posągów takich (czy jakichkolwiek innych) napisów nie znaleziono.

          O znacznym opóźnieniu pomiędzy przyjęciem alfabetu łacińskiego a powstaniem pierwszych polskich tekstów nie piszę, bo ubiegł mnie już Reynevan. Aczkolwiek dałoby się to wyjaśnić stosowaniem przez Słowian np.: ideogramów, przez co przystosowanie się do kompletnie obcej koncepcji alfabetu zajęłaby trochę czasu.

          Twierdzenie o tożsamości zapisu z fonetyką też są paradne, bo właśnie to Polacy muszą się łapać prawą ręką za lewe ucho zapisując dźwięk „ż” za pomocą zbitki „rz” albo właśnie „z” z diakrytykiem, albo używając nijak nie pasującego „cz” do zapisu powszechnie wystepującej głoski, podczas gdy wschodni Słowianie używający cyrylicy/grażdanki nie mają tego problemu. Nawiasem mówiąc, naukowych dowodów na podtwierdzenie tez Trechlebowa czy Łazarowa o przedchrześcijańskiej bukwicy i azbuce też brak.

          Tylko proszę bez wyciągania rzekomego niszczenia wszystkich śladów kultury przedchrześcijańskiej przez Kościół, bo jakoś w Skandynawii ten sam Kościół już tego nie robił, a chrystianizował Normanów nie mniej pilnie niż Słowian.

          I jeszcze jedna ważna, ale pomijana kwestia. Jest całkiem prawdopodobne, że prasłowianie żyjący na tych ziemiach znali pismo (w końcu kontaktowali się z wieloma różnymi ludami), ale to nie znaczy, że musiało ono przetrwać do czasów chrześcijańskich. Nie zdziwiłoby mnie np.: potwierdzenie tezy, że w X w. p.n.e. na terenie dzisiejszej Polski (albo, dajmy na to, w Małopolsce) znano pismo, ale w X wieku n.e. – już nie. Jednym z przykładów takiego zdarzenia może być historia pisma rongorongo.

  • dzezik

    Redaktor zapomniał napisać najważniejsze, kto zniszczył naszą historię dzieła kultury, kto ją zakłamywał i wpajała wielu pokoleniom ciemnotę. Kto dziś najbardziej by ucierpiał gdyby prawda wyszła na jaw. Nasz „ukochany” Kościół Katolicki. To oni są sprawcami tych zniszczeń w duszach Polaków. Dopóki nie wyrzucimy z naszego kraju tego nowotworu który przeżarł wszystkie instytucje publiczne kulturalne i administracyjne to nic się nie zmieni i bedziemy nadal karmieni kłamstwami. kościoł polski musiałby zerwać całkowicie więź z Watykanem. pwinniśmy mieć swój włąsny niezalezny Kościół Polski. To jedyny gwarant odzyskania historii. Ja czuję się narodowcem, prawdziwym i mój naród jest dla mnie najważniejszy, największym wrogiem naszego narodu jest wróg wewnętrzny, którego karmimy swojąa krwią od tysiąca lat. Dlatego każdy narodowiec powinien być zaciekłym wrogiem największego wroga Narodu Polskiego – Kościoła Katolickiego. tylko że ja jestem ateistą i sprawy kościelne mnie kompletnie nie interesują, nie czuje potrzeby walki z kościołem. ale praca u podstaw i uświadamianie ludziom co to jest za organizacja jest ważne. Nie chcę nikogo odwodzić od boga bo to nieskuteczne, ale dlaczego Polacy tak naiwnie przyjęli obrządek który narzucił nam okupant i teraz go jeszcze bronią. To kościół katolicki najbardziej zwalcza osoby które chcą odzyskania dziedzictwa narodowego. A zawłąszczenie najświętrzej góry Słowian Polaków Ślęży pod obchody 1050 rocznicy chrztu Mieszka I jest skrajnie bezczelne. To jakby ktoś stawiała meczet na Jasnej Górze, taki wysoki aby zasłonił katolicki kościół, albo co gorsza jakby po prostu zrzuciłz niego krzyże i umieścił swoje półksięzyce. W niektórych aspektach KK pozostał w średniowieczu, nadal używają siły aby krzewić swoją wizję świata, teraz jak u włądzy jest PIS czują się bezkarnie.

  • az

    Oczywiście przeczytałem artykuł pana Mariusza Kowalskiego. Jednak jest ciut zawiły. A pominięto w nim kwestię że np. kultury pól popielnicowych do do której należała Kultura Łużycka to rozciągały się aż od środkowej Francji . Inna sprawa , z tego co wiem nie ma najmniejszych znalezisk słynnego słowiańskiego bóstwa Światowida z czasów p.n.e. .A wystarczy zobaczyć hinduskie bóstwo Brahma żeby zobaczyć że jest to samo, różni się tylko w kwesti zdobnictwa i technologi wykonania. Kolejna sprawa , nazwy np. rzek Brda, Drwęca, Warta, Ner ,itp. mają zdaniem językoznawców wyrażny wpływ języków germańskich . Natomiast proszę zobaczyć w internecie wykonane przez pana Białczyńskiego porównanie języków słowiańskich i hinduskiego języka obrzędowego sanskryt – masa uderzających podobieństw, przy czym chyba jakby brakowało sylab typu er, rt. Oczywiście nie jest wcale pewne czy te lepiej zaawansowane plemiona to produkt germański. Bo są na terenach Polski odkrycia stosunkowo zaawansowanych kultur z epoki neolitycznej np. w okolicach Brześcia Kujawskiego. A wiadomo że nad M. Czarnym odkryto jeszcze ciut starsze ślady stosunkowo rozwinętych kultur. Z tego co wiadomo plemiona te rozpierzchły się na wszytkie strony po nagłym znaczym podniesieniu się poziomu M. Czarnego wywołanego długotrwałymi ulewnym seszczami tzw. małego potopu spwodowanego uderzeniem ogromnych komet w słońce i ożywieniem emisji promieniowania słonecznego i tym samym ogromnie zwiekszonego parowania i opadów. Z tego co widziałem w tv to te bardzo stare budowle kamienne i fundamenty pod spore budynki drewniane były typu tych czy to Góry Zyndrama, czy tych odkrytych pod Breściem Kujawskim. Póżniej była epoka brązu aż do upadku Kultury Łużyckiej z powodu najazdu wygnanych zmianami klimatycznymi tj.suszą i głodem plemion scytyjskich i sarmackich .A jakieś charakterystyczne dla plemion słowiańskich co tu dużo mówić biednawe mizerne półziemianki pojawiają się dopiero znacznie zancznie pózniej około VI w.n.e.. Przeważnie na miejsca osadnictwa wybierano te same miejsca wykorzystywane wcześniej przez plemiona Kultury Łużyckiej, być może były jednak jeszcze znaczne pozostałości ludnościowe. O ile jednak wykorzystywano starą technikę fortyfikacyjną to w poziomie budownictwa mieszkaniowego nastąpił znaczny regres i co tu dużo mówić rozprzestrzenienie się strasznego prymitywizmu typu znanego z Indii.

    • Admin bloga R.

      Za przeproszeniem klasyczna nazistowska propaganda, to co napisano powyżej.

      • Reynevan

        Za przeproszeniem, ale jesteś klasycznym idiotą, który neguje wszystko czego nie rozumie, a co nie jest po jego myśli.

      • az

        Otóż najśmiesniejsze jest to że archeologowie SS przejmując Biskupin (przemianowany na Urtsttat) trafili prawdopodobnie na klasyczne a kompromitujące odkrycia związane z plemionami germańskimi , czyli kości ludzkie przemieszane ze zwierzęcymi , ze śladami narzędzi. Nagle zaprzestano badań i zasypano odkrywkę archeologiczną (dzięki temu że trzeba było wozić piasek to wąskotorówka jest tak blisko Biskupina). Wiadomo że kanibalizm rytualny był popularny wśród plemion germańskich. Jeszcze przed wojną ślady zjadania człowieka odkrył pan Delekta w grodzisku łużyckim Kamieniec (obok Czarnowa k. Bydgoszczy). Po wojnie polscy archeologowie znajdywali podobne sprawy na grodziskach łużyckich (np. Gzin, Kruszwica). Co do nazw geograficznych to rzecz jasna sprawa jest tylko przypuszczeniem. Przed wojną w polskiej archeologii przyjmowało się że Kultura Łużycka jest pochodzenia Illiryjskiego, obecnie pozostałości Illirów mieszkają w Albanii. I są właśnie ku temu też potężne przesłanki językowe. W języku albańskim aż roi się od sylab z literą r, same większe miasta Tirana , Durres, itd. . I są dalsze przesłanki , Illirowie na Bałkanach zachowali się na terenach mocno górzystych najtrudniej dostępnych jak właśnie Albania. Bałkany w połowie VI w.n.e. zostały najmocniej dotknięte Dżumą Justyniana, kronikarz Justyniana Prokopiusz z Cezarei pisze o pojawieniu się mówiących okropnie barbarzyńskim językiem (czyli nie zrozumiałym)słowiańskich plemion nad Dunajem . Ale właśnie ten kanibalizm rytualny znany wśród Germanów wprowadza zamieszanie. A ciężko przypuszczać że kanibalizm był spowodowany głodem skoro niemal wszystkie grodziska były ulokowane nad żyżnymi polderami i bogatymi w ryby zbiornikami wodnymi.

  • Reynevan

    Marzy się Wam – narodowcom Wielka Polska. Chcecie (nie ukrywam, że ja także bym chciał) żeby Polska była potęgą gospodarczą, była poważana na arenie międzynarodowej i żeby każdy Polak był dumny ze swojej ojczyzny. Ale co robicie w tym kierunku? Jedno wielkie G. Zamiast zająć się tym, co konieczne, abyśmy byli bogatym narodem, żyjecie w jakiejś ułudzie, jakbyście byli wiecznie na niezłym haju. I jaki jest efekt? Lewusy śmieją Wam się w twarz. Mało tego! Rżą z waszych głupot. I tylko ciekawy jestem, kiedy ten wymysł zostanie obśmiany przed całym światem.

    • Admin bloga R.

      DNA… badania, załatwiły już dawno argumenty takie jak Twoje….. właśnie dokonałeś samozaorania, dysktutując bez znajomości faktów.

      • Reynevan

        Przeczytaj uważnie mój tekst.
        Już?
        No to przeczytaj jeszcze raz.
        Zrozumiałeś?
        Nie?
        No to przeczytaj jeszcze ze dwa razy.
        Czy dotarło do Ciebie, że nie napisałem ani słowa o tym, czy słowa Sommera są prawdą czy nie? Napisałem tylko o tym, że narodowcy wyskakują jak Filip z konopi z różnymi durnymi pomysłami i teoriami, które często się potem nie sprawdzają. A powinni się zająć budowaniem bogactwa Polski, czym się chyba żaden nie zajmuje (znasz może takich Polaków, których można by przyrównać do Trump’a?).

        • Admin bloga R.

          ty też coś przeczytaj:

          https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/2016/07/08/cywilizacja-slowianska-2/

          Czyli słów kilka o cywilizacji naszych przodków. Nazywanie Słowiańszczyzny jedynie „kulturą” jest błędem. Słowiańszczyzna była samodzielną cywilizacją, odmienną od współczesnych jej cywilizacji helleńskiej czy rzymskiej.

          • Reynevan

            Ty też coś przeczytaj:
            „Na słupie było napisane D**A. Facet pogłaskał i mu drzazga weszła”. Tak to już jest, jak się wierzy we wszystko, co ci jakiś „oświecony” napisze, ale nie używa rozumu do zweryfikowania tego „objawienia”.

            • Szwejk

              Reynevan,dobrze zrozumiałem (…czy przeczytać jeszcze raz ?),źródła z których ty korzystasz są wiarygodne,a te z których korzysta Admin bloga R. wiarygodne nie są )…oni kłamą my mówimy prawdę,tak ?

              • Reynevan

                Daj spokój. Jakie to źródła Admina bloga R. masz na myśli? Bo chyba nie te strony, które on linkuje, a gdzie są tylko wypociny jakiegoś anonimowego kolesia?
                Jeśli się podważa obecnie „obowiązujące” ustalenia archeologów, to na podstawie jakichś wiarygodnych badań, a nie stawia się tezy „z kapelusza”, prawda?

  • Admin bloga R.

    Generalnie prawdę o nas – Lechitach – zamazuje KK oraz wszystkie środowiska judeochrześcijańskie z jednego powodu

    kiedy oni jeszcze byli jakimiś prymitywnymi pasterzami, siedzieli na pustyni w namiotach przy ogniskach z kozich bobków, my budowaliśmy cywilizację

    przez kaprysy historii przyjęliśmy prymitywniejszą kulturę, niestety, ale oni zawsze zachowali lęk… a strach rodzi agresję

    • Reynevan

      A gdzie można przeczytać coś o tej lechickiej cywilizacji?

      • Admin bloga R.

        jest takie genialne narzędzie i nazywa się Google, pozdrawiam

        https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/2016/09/01/boski-programista-upomina-bladzacych-historykow/


        Współczesna nauka odsyła w bajeczną przeszłość, ukutą na potrzeby „Drang nach Osten” (niemiecki: „Parcie na Wschód”), propagandową teorię o prymitywnych Słowianach, którzy zajęli ziemie po cywilizowanych przodkach Niemców dopiero na przełomie Starożytności i Średniowiecza. Prawda ujawnia się po latach uprawiania propagandy przekonującej o tym, że przodkowie Polaków dopiero w VI wieku po Chrystusie zajęli ziemie między Odrą, a Bugiem – po odwiecznie obecnych tu Germanach, którzy poszli zdobywać Rzym.”

        • Reynevan

          Ale nie miałem na myśli wynaturzeń pseudo archeologa, tylko jakąś fachową lekturę. Bo przecież te badania prowadzili jacyś fachowcy, prawda?

        • az

          Tak badania DNA wykazują generalną ciągłość od neolitu. Ale wtedy wszyscy mieli wspólnych przodków. Natomiast badania antropologiczne wykazują w epoce brązu zamieszkiwał w Polsce typ północno – zachodni. Póżniej była już tak wędrówka ludów że nikt z tym nie może dojść do ładu. Dalej nie ma pewnośći czy Wandalowie to Wenedowie i czy oni przyszli z Jutlandi, czy udali się na Jutlandię. Jeszcze po drodze byli Hunowie z północnych Chin (przypadki osób o skośnookich były na terenie Niemiec jeszcze przed gwałtami żołnierzy radzieckich). Co do Słowian to są mocne przesłanki że to uciekinierzy z Indii, np. proszę się zapoznać jakie spustoszenia powoduje w Indiach 2 letnia susza . W dawnych czasach nie było innej alternatywy jak ucieczka i szukanie bardziej wilgotnych terenów. Z tego co można ustalić na podstawie samych tylko kronik z dawnych czasów to wygląda na to że Słowianie przedostali się przez M. Czarne i dalej posuwali się wzdłuż Dunaju zajmując tereny wyludnione przez dżumę. Dalej udali się aż pod Bałtyk. Co do ogólnego poziomu cywilizacji Słowian to był jaki był czyli bez szału. Już póżniej w XIII wieku Polska uratowała Europę bo Mongołowie porównując urobek 2 garnków złota po wymordowaniu Sandomierza że 100 wozami pozyskanymi w Bagdadzie, dali rozkaz odwrotu bo skórka nie była warta wyprawki.

  • Admin bloga R.

    „Katolicyzm rydzykowski”, taki ześwirowany, skrajny, moherowy… mówi, że przed chrztem (966 A.D. – data z resztą mityczna i wyssana z palca) Polski nie było. Byliśmy brudnymi małpami, mieszkaliśmy na drzewach i w szałasach, aż książę Mieszko I vel. Mieczysław (o dziwo – pierwszy zgrzyt – bezrozumne słowiańskie małpy mieszkające „na drzewach” miały swoje miasta i centralną władzę) doznał oświecenia, przyjął chrzest, przyjął władzę Watykanu i oto zaczęła się Polska. http://notatnikblogera.blogspot.com/2016/10/autor-polak-katolik.html