Książka Sławomira Cenckiewicza i Piotra Gontarczyka (nota bene: mój kolega ze studiów) na temat Lecha Wałęsy jeszcze się nie ukazała, a już wywołała zachowania histeryczne; po obydwu stronach, o czym świadczy pojawianie się list sprzeciwu i poparcia dla książki, której nikt jeszcze nie miał w ręku. Czy to nie jest idiotyczne?
Najpierw fakty. W artykule Jerzego Jachowicza („Dziennik”, 18.06.2008.) czytamy, że praca skupia się na dwóch elementach: rzekomej współpracy Lecha Wałęsy z SB w l. 70-tych oraz procedury niszczenia tych akt przez Wałęsę jako Prezydenta RP. Czy Lech Wałęsa rzeczywiście był agentem „Bolkiem” tego nigdy się nie dowiemy. Zdaniem Jachowicza, książkę napisano na podstawie notatek esbeckich. Wartość dowodowa (w znaczeniu procesowym) takiego materiału jest oczywiście nikła i dlatego sąd lustracyjny musiał byłego prezydenta uniewinnić. Jeśli jakieś dokumenty były, to „wyczesał” jest sam zainteresowany, mając zakulisowy dostęp do swojej teczki i usuwając z niej 280 stron. Fakt jest więc oczywisty: nie ma dowodu, że Wałęsa był TW i śledztwo ma charakter poszlakowy. Czy Lech Wałęsa był agentem? Jeśli coś mnie do tego przekonuje to zachowanie samego zainteresowanego, który na plotki takie od zawsze reagował wyjątkowo emocjonalnie, a w jego oczach czaił się STRACH.
Nie miałem w ręku książki Gontarczyka i Cenckiewicza, więc trudno mi wypowiadać się o jej zawartości merytorycznej i zgromadzonym tam materiale. To co mnie interesuje, to cele wydania tej książki. Nie zaprzeczam, z punktu widzenia poznawczego historyka jest to bez wątpienia dzieło niezwykle interesujące. Ale gdy rzuca się hasło „były prezydent był agentem”, to jest to przede wszystkim hasło polityczne i trzeba sprawę tę traktować z punktu widzenia politycznego.
Lech Wałęsa miał 3 fazy życia: młodość, okres „Solidarności”, działania polityczne po 1989 roku. Fazę nr 3 – a szczególnie jego prezydenturę – oceniam bardzo krytycznie. Wielkie hasła „przyśpieszenia”, reform – z których nic nie wyszło. Wałęsa jest osobiście odpowiedzialny za utrzymywanie się i przejściową dominację SLD. Innymi słowy: według mnie Wałęsa jako przywódca polityczny (instytucjonalny) zupełnie się nie sprawdził. Jego horyzonty myślowe były zbyt wąskie aby pełnić tak wysoki urząd. Zdecydowanie lepiej czuł się jako przywódca ruchu robotniczego. Z tego co czytałem o kierownictwie „S” z l. 1980-81 wnoszę, że był dobrym, pragmatycznym i racjonalnym szefem związku zawodowego, który skutecznie tonował lewackich ekstremistów, którzy stanowią dziś środowisko PD i skupieni są wokół „GW”. Z okresu tego zapamiętaliśmy go jako przywódcę wielkiego narodowego zrywu, który stał się częścią polskiego mitu politycznego.
W ten właśnie mit uderza książka Cenckiewicza i Gontarczyka. Jeśli zrobimy z Lecha Wałęsę szmacianego TW „Bolek”, który w l. 70-tych donosił na kolegów, to uderzamy w samo centrum tej narodowej mitologii. Jest rzeczą oczywistą, że Lech Wałęsa nie był agentem SB, który na polecenie służb kierował „S”. Pogląd taki jest absurdem: gdyby rzeczywiście był wtyką, to by nie było nigdy żadnego Stanu Wojennego, gdyż agent-przewodniczący po prostu rozłożyłby od środka organizację. Jeśli więc nawet Wałęsa był „Bolkiem”, to w l. 1980-81 zatarł swoje winy i rzucić w niego kamieniem może tylko ten, kto sam jest bez winy.
Nigdy nie byłem fascynatem tradycji solidarnościowej. W sporze PRL-„S” nie czuje się związany z żadną ze stron. Reakcjonista stoi ponad sporem proletariackiego państwa z proletariackim ruchem syndykalistycznym. Mam jednak świadomość, że mit „Solidarności” jest częścią narodowej tożsamości powojennej dla której nie ma dziś realnej alternatywy. Demoliberałowie chcieliby widzieć w „S” ruch demokratyczny i walczący o prawa człowieka; ja wolałbym widzieć w nim ruch walczący o katolicką Polskę – w tej postaci tradycja „S” jest dla mnie zjadalna. Problem w tym, że koledzy Cenckiewicz i Gontarczyk swoją książką postanowili wysadzić w powietrze całą tradycję solidarnościową. Co bowiem ostanie się z tej tradycji, jeśli powiemy, że legendarny przywódca „Solidarności” był agentem SB i wziął od niej 13.100 złotych?
Pytanie jest proste: czy w polityce chodzi o czystą i nieskażoną prawdę będącą wartością samą w sobie, czy jest to narzędzie dla realizacji dobra wspólnego? Konserwatywna filozofia polityczna zawsze była sceptyczna co do „gołej prawdy”. Prawda czasami jest bolesna i nieprawdopodobnie destrukcyjna. Tożsamość narodowa opiera się na mitach, które w znacznej części nie są prawdziwe, ale są KONIECZNE. Czy warto więc zmiażdżyć mit narodowy dla osobistej radości dwóch braci Kaczyńskich i rozgłosu dwóch historyków? Ja mam bardzo poważne wątpliwości…
(źródło: http://konserwatyzm.pl/content/view/3593/111/)
“W związku z powtarzającymi się wciąż nieszczęśliwymi wypadkami samochodowymi władze administracyjne stolicy zarządziły zaostrzenie kontroli nad ruchem kołowym w mieście. Przeprowadzona kontrola szybkości wykazała, że wielu kierowców pojazdów mechanicznych nie przestrzega przepisowej szybkości 40 km na godz., rozwijając niejednokrotnie szybkość ponad… 22 komentarzy
Parlamentarzyści z Austrii zafundowali swojej stolicy popiersie najsłynniejszego rewolucjonisty świata - Ernesto Guevary. Mityczny Che był też zbrodniarzem, dlatego ich decyzja wzbudziła protesty. Ale dość słabe. Jak podaje PAP w depeszy opublikowanej przez portal Onet.pl, 70-centymetrowe popiersie z brązu, ufundowane przez… 7 komentarzy
Dyrektor zarządu szkół publicznych w Chicago zapowiedział utworzenie szkoły średniej ze “środowiskiem przyjaznym dla bohaterów ruchu gejowskiego” i promującą tychże ‘bohaterów’ w specjalnym programie nauczania. [nice_alert]Duncan zaznacza, że co prawda do szkoły będą chodzili “w większości normalni uczniowie” [bo tylko tak… 14 komentarzy
Władze Madrytu zakazały reklamy w postaci “żywych sandwiczy” na ulicach miasta. Noszenie wielkich tablic, dla których człowiek jest chodzącym rusztowaniem, uznały za urągające ludzkiej godności. [nice_alert]“Wykorzystanie osób jako podpór dla nośników reklamy” zostało uznane za “bardzo poważne wykroczenie” ze strony pracodawcy,… 29 komentarzy
Stopa inflacji w Zimbabwe osiągnęła kolejny rekord: wzrosła w lipcu do 231 milionów procent - podaje czwartkowa prasa w Harare. Dane te oznaczają nowy gwałtowny wzrost już i tak najwyższej na świecie inflacji w tym zrujnowanym kraju. W czerwcu w… 26 komentarzy
Na słynnym cyfrowym liczniku w Nowym Jorku, pokazującym zadłużenie rządu, skończyła się skala - informuje w czwartek CNN. [nice_alert]Wart 700 miliardów USD pakiet ratowania banków sprawił, że zadłużenie rządu federalnego przekroczyło 10 bilionów dolarów, osiągając 10,2 biliona. To już 14-cyfrowa liczba,… 31 komentarzy
Firmy handlujące złotem przeżywają oblężenie. Schodzą sztaby, złote monety, wszystko, co może zostać substytutem pieniądza. Według rozeznania DZIENNIKA, w całej Polsce jest boom na złoto. “To jedna z konsekwencji utraty zaufania do części walut” - mówią rozmówcy gazety. [nice_alert]Raiffeisen Bank… 37 komentarzy
Zabił jednego ze swych partnerów, wykroił kawałki jego ciała i usmażył je wraz ze świeżymi ziołami na oliwie z oliwek.
[nice_alert]Anthony Morley z Leeds do tej pory znany był jako najpiękniejszy gej Wielkiej Brytanii. Jednak maska opadła. Morley pokazał swą prawdziwą… 83 komentarzy
19 Czerwca 2008 o 17:36
Z pewnym zaskoczeniem przeczytałem tutaj ten tekst. Ogółem - BYĆ MOŻE jest trochę racji w stwierdzeniu, że mity bywają pożyteczne. Problem w tym, że akurat ten mit o Wałęsie ratującym Polskę od komunizmu jest o tyle szkodliwy, że wraz z nim wierzymy, że wszystko się zmieniło, dawne układy poszły w niepamięć i w ogóle - Wałęsa “sam jeden” obalił komunizm, przegonił wszystkich czerwonych itd. Tymczasem - jak z resztą twierdzi wielu panów publikujących tutaj - jest wręcz przeciwnie, nadal rządzą owe układy tudzież ich kolejne wcielenia, a Wałęsa nikogo nie obalił, tylko się dogadali.
Co do samego Wałęsy i jego ewentualnej agenturalnej przeszłości, a przewodnictwa w S. - być może trafił Pan na fragmenty książki, które są wskazane również na stronach NCzas-u. O ile to rzeczywiście TA publikacja, to jasno z niej wynika, że owszem drogi Wałęsy jakby rozeszły się z SB w połowie lat 70. Natomiast czy zatarł swoje winy? Nie nam to oceniać. A przede wszystkim - nikt nie rzuca w nikogo kamieniem, tylko po prostu stara się dojść prawdy. Z tego co Pan pisze, odnoszę wrażenie że jest Pan zwolennikiem postawy “zapomnijmy o dawnych winach, lustracja to zło i mieszanie ludzi z błotem”. Z całym szacunkiem, ale to ludzie donoszący na kolegów sami siebie zmieszali z błotem, reszta jest konsekwencją ich decyzji.
A czy nie byłoby stanu wojennego i czy organizacja zostałaby rozłożona od środka? Nie wydaje mi się to takie proste. Sądzę że przy panujących wtedy “nastrojach społecznych” pewne zmiany były nieuniknione i ludzie będący u władzy napewno zdawali sobie z tego sprawę. W takiej sytuacji zdecydowanie lepiej przeprowadzić “kontrolowany przewrót”, innymi słowy pozorne zmiany, niż próbować rozwalić organizację społeczną od środka - bo za chwile może powstać inna.
Podsumowując - czy Pan mając dostęp do materiałów wskazujących na to, że ważny polityk był agentem SB - schowałby tą informację jak najgłębiej i słowa nie pisnął? Taką postawę uważałby Pan za słuszną? A już naprawdę nieładną manipulacją jest przedostatnie zdanie, jakoby dążenie do prawdy miało być tylko i wyłącznie dla radości Kaczyńskich i historyków. Proszę sobie wyobrazić, że choćby ja jestem piątą osobą, która się cieszy z dążenia do prawdy, podejrzewam, że może być w Polsce jeszcze kilka takich. Żyjemy chyba w wystarczającym zakłamaniu, nie musimy sami z własnej woli rezygnować z prawdy. Dla kogo? Dla radości Wałęsy i jego wyznawców? Naprawdę uważa Pan, że ów “mit” jest dla ludzi ważniejszy od prawdy o naszej niedawnej historii? Czemu ten mit ma niby służyć? Wmawianiu sobie, że jest super, żyjemy w wolnym i szczęśliwym kraju, gdzie są sami uczciwi obywatele i politycy? “Jest super, jest super, więc o co Ci chodzi…”
19 Czerwca 2008 o 18:03
Popieram wypowiedź. Historia już udowodniła, że budowanie na kłamstwie prowadzi do opłakanych skutków. Jeżeli więc zaprzepaścimy szansę na jej wyniesienie spod histerycznych prób ujadania i bagatelizowania, nie dziwmy się, że nie wyjdzie nam po raz kolejny. Ludzie już dawno powinni nauczyć się, że nie ten jest autorytetem co ładnie mówi i często go pokazują w TV. Czas zmieżyć się z przeszłością panowie z SB, TW itd..
19 Czerwca 2008 o 18:16
Lech Wałęsa - kupa mięsa.
Mikkolubne gady to z zasady
padlinożercy i ścierwojady
19 Czerwca 2008 o 18:37
Z czlym szcunkiem do Autora.
Mit narodowy nie istnieje w moim pokoleniu (ur po 81r) niewiem jak w innych grupach.
Dla mnie i jak sadze dla wielu moich rowiesnikow, Solidarnosc nie ma wiekszego znaczenia, tak samo jak niema znaczenia cala historia ostatnich 50 lat w polsce. Te tematy jakos nas omijaja, w szkolach uczyli nas tego na ostatnich zajeciach na ostatnich rocznikach, czyli w czasie gdy juz stopnie wystawione i nikt tak naprawde (wlaczajac nauczycieli) tego porzadnie nieprzerabia. A to co czlowiek zlapie z kultury masowej to ciagle oskarzenia o szpiegostwo i lustracje. Niewiem czy to mozre sposob w jaki sie naucza histri w Polsce czy moze za wysokie wymagania, ale ten okres w polsce jest jak bardzo zle napisana ksiazka i to taka na 2 strony tylko.
WAlesa mitem narodowym? Chyab takim samym jak smok wawelski. A gdzie Gwiazdowie? I reszta ?
a propo samej ksiazki:
Co mnie to obchodzi ze bylego prezydenta ktos oskarza o cokolwiek? Przeciez nawet jesli by mu udowodnili ze byl Bolkiem to nic nie zmieni. (moze tylko zmnieni dla samego zainteresowanego, ale to juz jego problem)
Autorytety albo spadly na pysk przez ostatnie 100 lat albo ich nidgy niebylo.
19 Czerwca 2008 o 19:44
Prawda jest do dupy. My napiszemy nową lepszą prawdę.
19 Czerwca 2008 o 20:17
Pan WIelomski chyba nie slyszal Wałęsy w poczatkach strajkow i “SOlidarnosci”. Gosc, ktory nie potrafil zlozyc jednego prawidlowego zdania, nie mogl yc przypadkowym przywodca strajkow i z.z.
Trzeba miec wiele dobrej woli, zeby uwazac tego pana za bohatera.
Wszyscy, ktorych wtedy znalem uwazali, ze wsrtawiono go na to stanowisko, zeby “przywoidca” byl robotnik, i to sprawdzony robotnik, nie jakis przypadkowy!
W KCPZPR tez byl jeden robotnik, A. Siwak.
Wałęsa przyznal sie w 1992 do wspolpracy z SB. Podano nawet komunikat PAP z ta informacja. Jednak tego samego dnia Wałęsa(prawdopodobnie ktos z jego nadzoru) wycofal te informacje. A “pokrzywdzonym” zostal, poniewaz ustalono wtedy, ze nawet jesli ktos wspolpracowal, ale poznie przestal, a nawet dzialal przeciwko, to mogl uzyskac status pokrzywdzonego.
A w ogole, to o co Panu chodzi panie Iwelomski.
Redakcjo, kiedy bede mogl korzystac z oplaconego e-wydania???
19 Czerwca 2008 o 20:34
@Krzysztof Kalebasiak:
“Gosc, ktory nie potrafil zlozyc jednego prawidlowego zdania, nie mogl yc przypadkowym przywodca strajkow i z.z.”
Ma rację mikkolub - robole jako klasa społeczna filozofów, zamiłowani w retoryce mędrcy nad mędrcami nic tak sobie nie cenią wśród swych kolegów, jak popisy krasomówcze, chłe, chłe, chle :-) :-)
——–
“Wszyscy, ktorych wtedy znalem uwazali, ze wsrtawiono go na to stanowisko, zeby “przywoidca” byl robotnik, i to sprawdzony robotnik, nie jakis przypadkowy!”
W Stoczni Szczecińskiej też próbowano wstawić pewnego podejrzanego pana - lecz strajkujący stoczniowcy pogonili go. Chyba słusznie, skoro dziś ten pan pokazuje robotniczym związkom do których się wtedy przymilał swe prawdziwe oblicze - plując na związki zawodowe, Solidarność, a robotników nazywając “ciemnym motłochem” i “l*dem”
——-
“Redakcjo, kiedy bede mogl korzystac z oplaconego e-wydania???”
Wpłacił mikkolub?
Wpłacił.
Czyli mikkolub zrobił swoje, więc mikkolub może odejść - z kwitkiem :-) :-)
19 Czerwca 2008 o 20:39
o ile pamietam pare lat temu niejaki Jachowicz byl umoczony w przekupstwa pomiedzy bodajze Gudzowatym synem Millera i jeszcze kims wiec jaka moze byc jego wiarygodnosc jako publicysty der zeitung ?pewnie taka jak michnikowera etc
19 Czerwca 2008 o 20:48
popieram wypowiedz msciwuja. ja tez jestem zainteresowana ujawnieniem prawdy.
19 Czerwca 2008 o 22:11
@Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:
Na temat art. Wielomskiego nie ma co pisac. Zenada. Az dziwne, ze ten tekst napisał konserwatysta.
______
““Redakcjo, kiedy bede mogl korzystac z oplaconego e-wydania???”
Wpłacił mikkolub?
Wpłacił.
Czyli mikkolub zrobił swoje, więc mikkolub może odejść - z kwitkiem :-) :-)”
Ja może inaczej to napisze. W redakcji NCzasu panuje zasada.
NIE OTWIERANIA MAILI.
Ja, jak wysylalam mail do redakcji, to przechodzilam z sekretariatu UPR do pokoju redakcyjnego i mowilam. “Przeslalam mail, czy mozecie panstwo sprawdzic co napisalam?”
Po 10 minutach ponownie robiłam piesze wycieczki z sekretariatu do REDAKCJI dopóki nie uzyskałam odpowiedzi typu “Idz już”. To piekne stwierdzenie “Idź juz” oznaczało, że zapoznano się z treścią maila. :-) :-) :-)
_____
Napisał Pan komentarz nr 89 do “Zabili dziecko. Gratulujemy dziennikarzom z „Wyborczej””, z którym ku mojemu zdziwieniu zgadzam sie w 90% :-)
Mam w związku z tym pytanie do Pana. Czy partia polityczna powinna sie tym tematem zajmowac? I czy nie lepiej byłoby, aby tym zajmowalo sie stowarzyszenie, do ktorego nalezeliby czlonkowie partii?
19 Czerwca 2008 o 22:17
Zgadzam sie z wiekszoscia przedmowcow. Prawda powinna byc ujawniona. Zreszta w duzej czesci jest ona juz znana. Ksiazka historykow IPN-u jest jednak potrzebna, chocby po to aby dostarczyc odpowiednio mocnych dowodow na poparcie tego co mowi sie o Walesie od wielu przeciez lat. Nie sadze, zeby az tylu jego bylych kolegow z opozycji bruzdzilo bylemu prezydentowi tylko z powodu zawisci czy posiadania odmiennej wizji politycznej. Jesli zebrane w niej materialy sa solidne (choc podobno sam zanteresowany bardzo gorliwie staral sie usunac wszystkie obciazajace go papiery z archiwow) publikacja ta bedzie miala dla oceny Walesy duzo wieksze znaczenie niz np. wyroki sadow lustracyjnych (wynikajace glownie z politycznego zapotrzebowania a nie). Zreszta obawiam sie, ze rzeczywistosc jest duzo czarniejsza. Z perspektywy czasu cale to “obalanie komuny” wyglada na operacje dobrze wyrezyserowana i wlasnie przez komune sterowana (oczywiscie z pewna doza spontanicznosci spolecznej, ale glownie w nieistotnych szczegolach). Okragly stol byl przeciez na pokaz. Wyglada na to, ze Walesa odegral w calym tym spektaklu (swiadomie lub nie) role figuranta. Teraz struga superbohatera ktory sam pokonal komunizm. Warto bylo by go wiec rozliczyc z dzialanosci po 89 roku, ktora w efekcie okazala sie duzo bardziej szkodliwa niz wspolpraca z SB w latach 70-tych.
Nie widze zadnych korzysci plynacych z tego aby sztucznie podtrzymywac jego mit.
19 Czerwca 2008 o 23:02
Aparat siłowy zawsze rywalizował z aparatem partyjnym (PZPR) o wpływy.
Właśnie z tej rywalizacji aby obalić E. Gierka powstała Solidarność ,która jako
ogromy twór nie dawała się już sterować jak pierwotnie zakładano.Wałęse najpierw wykorzystano ,potem to jemu wydawało się że gra pierwsze skrzypce.
A problemem są tu jego cechy charakteru. Naturalne cechy przywódcze,jak i nabyta mania wielkości.
Bajki są piękne,ale tylko prawda jest ciekawa.
20 Czerwca 2008 o 00:02
Jeśli Wałęsa obalił komunizm na całym świecie, to Franek Dolas wywołał II wojnę światową. Wierzącym w to polecam prace Renate Riemeck i tzw. TRUTH-KARTE.
W wikipedii nic się nie znajdzie, w google też :)
Pewnie ktoś z GODF by wiedział, ale… He he nie konfabulant.
20 Czerwca 2008 o 00:03
Od chwili, od kiedy zetknąłem się z “prawica.net”(to nic ze ten tekst A.Wielomskiego ukazał się gdzie indziej), twierdziłem iż jest to lewacki w gruncie rzeczy portal (potwierdzało sie to później wielokrotnie, forum ich zaś - jak było do przewidzenia - jest już klasycznym forum zdychającym) a Adaś Wielomski, jeśli nawet towarzyszem nie był (chociaż.. gdyby miał ku temu okazję…
tooo??), to mentalność i tak ma lewaka i socjalisty.
- Ten dualizm światopoglądowy, kiedy to z jednej strony wrzeszczy się iż jest się prawicowcem, gdyż “jestem “oczywiście” antykomunistą” i podpiera się tenże obowiązkowy antykomunizm katolicyzmem, - a z drugiej strony siedzi się mentalnie w socjalizmie i stosuje socjalistyczne metody w rządzeniu i postępowaniu i myśleniu, owocuje czasami (świadomym lub mniej świadomym..) - nazwałbym - “uchyleniem maseczki” która tak ciasno przylega do twarzy delikwenta, iż taki “prawicowiec” sam wierzyć zaczyna iz to jego prawdziwa twarz..
- Poza tym.. zbyt często A.Wielomski z lekceważeniem i pogardą odnosi się do prawicowców - owszem, najczęściej dobrze kamuflowaną, ale jednak.. - bym łatwo dał się “uwieść” takim “prawicowcom”..
Ad rem..
Dopiero na casusie “Bolka” można zaobserwować i wyodrębnić pewne znamienne cechy, oraz reguły charakterystyczne dla tej gry w “Bolka”-Wałęsę i
Wałęsę-Zbawcę Narodu..
1/ - Symptomatyczne iż z przeogromną częścią swoich dawnych współtowarzyszy z początków “Solidarności” i sprzed “Solidarności” - Wałęsa jest we wrogich stosunkach..
2/ - Nie dotyczy to dziwnym trafem tych, którzy okazali się być.. lewicowcami!!
3/ - Wałęsa walczył z UMOWNA komuną, gdyż byli to w gruncie rzeczy ZAWSZE jacyś socjaliści i LEWICOWCY - do komunizmu im było tak daleko, jak Wałęsie do uczciwości..
- Do czego potrzebna ta semantyczna sztuczka? - O tym za chwile..
4/ - Wściekle i BEZPARDONOWO - wszystkimi dostępnymi środkami - jako “symbolu” broni Wałęsę głownie i przede wszystkim LEWICA i lewactwo wszelakiej maści!! - I to SOCJALISTYCZNA lewica jakby nie patrzył.. - Ze stalinówką Szymborską czy Jackiem Zakowskim na czele.. (a ze A.Wielomski wśród “obrońców”?? - przynajmniej wiadomo z kim ma się do czynienia. Dmie w końcu w te same dudy..)
5/ - Wałęsa MUSIAL obalać “system komunistyczny” a nie SOCJALIZM w Polsce, gdyż jakby to wyglądało?
- Obalił socjalizm, a socjaliści i lewica mają sie nie tylko dobrze, ale tez zajadle bronią swego “wroga”.. “niszczyciela” i “prześladowcę” - i wspierają go jak mogą??? - Jak to może być.. i jak to jest możliwe!!
- Plebs natychmiast zacząłby snuc głupie rozważania, szukał by powiązań i tlumaczyłby “po swojemu”, czyli prawidłowo taki curiozalny stan - chyba ze jakis “Wielomski” podsunąłby na swoim “prawicowym” portaliku, “jedyną słusznąOd chwili, od kiedy zetknąłem się z “prawica.net”(to nic ze ten tekst A.Wielomskiego ukazal się gdzie indziej), twierdziłem iz jest to lewacki w gruncie rzeczy portal (potwierdzało sie to pozniej wielkorotnie, forum ich zas - jak było do przewidzenia - jest juz klasycznym forum zdychającym) a Adas Wielomski, jesli nawet towarzyszem nie był (chociaz.. gdyby mial ku temu okazję…
tooo??), to mentalnosc i tak ma lewaka i socjalisty.
- Ten dualizm swiatopoglądowy, kiedy to z jednej strony wrzeszczy się iz jest się prawicowcem, gdyz “jestem “oczywiscie” antykomunistą” i podpiera się tenze obowiązkowy antykomunizm katolicyzmem, - a z drugiej strony siedzi się mentalnie w socjalizmie i stosuje socjalistyczne metody w rzadzeniu i postepowaniu i mysleniu, owocuje czasami (swiadomym lub mniej swiadomym..) - nazwałbym - “uchyleniem maseczki” ktora tak ciasno przylega do twarzy delikwenta, iz taki “prawicowiec” sam wierzyc zaczyna iz to jego prawdziwa twarz..
- Poza tym.. zbyt czesto A.Wielomski z lekcewazeniem i pogardą odnosi się do prawicowcow - owszem, najczesciej dobrze kamuflowaną, ale jednak.. - bym łatwo dał się “uwiesc” takim “prawicowcom”..
Ad rem..
Dopiero na casusie “Bolka” mozna zaobserwowac i wyodrębnic pewne znamienne cechy, oraz reguły charakterystyczne dla tej gry w “Bolka”-Wałęsę i
Wałęsę-Zbawcę Narodu..
1/ - Symptomatyczne iz z przeogromną czescią swoich dawnych wspoltowarzyszy z poczatkow “Solidarnosci” i sprzed “Solidarnosci” - Wałęsa jest we wrogich stosunkach..
2/ - Nie dotyczy to dziwnym trafem tych, ktorzy okazali się byc.. lewicowcami!!
3/ - Wałęsa walczyl z UMOWNA komuną, gdyz byli to w gruncie rzeczy ZAWSZE jacys socjalisci i LEWICOWCY - do komunizmu im bylo tak daleko, jak Wałęsie do uczciwosci..
- Do czego potrzebna ta semantyczna sztuczka? - O tym za chwile..
4/ - Wsciekle i BEZPARDONOWO - wszystkimi dostępnymi srodkami - jako “symbolu” broni Walęse głownie i przede wszystkim LEWICA i lewactwo wszelakiej masci!! - I to SOCJALISTYCZNA lewica jakby nie patrzył.. - Ze stalinowką Szymborską czy Jackiem Zakowskim na czele.. (a ze A.Wielomski wsrod “obroncow”?? - przynajmniej wiadomo z kim ma się do czynienia. Dmie w koncu w te same dudy..)
5/ - Wałęsa MUSIAL obalac “system komunistyczny” a nie SOCJALIZM w Polsce, gdyz jakby to wyglądało?
- Obalił socjalizm, a socjalisci i lewica mają sie nie tylko dobrze, ale tez zajadle bronią swego “wroga”.. “niszczyciela” i “przesladowcę” - i wspierają go jak mogą??? - Jak to moze byc.. i jak to jest mozliwe!!
- Plebs natychmiast zacząłby snuc głupie rozwazania, szukał by powiazan i tlumaczyłby “po swojemu”, czyli prawidłowo taki curiozalny stan - chyba ze jakis “Wielomski” podsunąłby na swoim “prawicowym” portaliku, “jedyną sluszną” i “prawidlową” interpretację..
- Stąd tez semantyczna sztuczka z “obalaniem komunizmu” ale bron Boze nie socjalizmu..
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
cz. I-sza
20 Czerwca 2008 o 00:26
Witam, kilka tygodni wczesniej w TVN 24 byla rozmowa na temat “Solidarnosci” uczestniczyl w niej miedzyinnymi p. Lech Walesa i 2-3 “Solidarnosciowcow” jeden z tych ludzi powiedzial “… w 1988 r. w dzialalnosc opozycyjna zaangazowanych bylo najwyzej 5% pracujacych i wtedy owczesne wladze zlozyly propozycje rozmow”. Zacytuje p. Zydomasona ” Co za cwany sukinkot to wymyslil”. pozdrawiam
20 Czerwca 2008 o 00:31
Zgadzam sie z przedmowcami ze prawde o przeszlosci Walesy ujawnic.Teza autora ze gdyby Walesa byl agentem w 80 latach to nie trzeba by wprowadzac stanu wojennego jest co najmniej smieszna i niepowazna.Trzeba wyraznie powiedziec ze Solidarnosc jako ruch spoleczny przetrwala tak dlugo Mimo agentow SB w samym Zwiazku z wladzami szczegolnie,a to dzieki ogromnemy parciu oddolnemu na zniszczenie komunizmu i calego tego systemu.Walese niosla wlasnie ta fala i mimo woli zostal ” antykomunista “,jak zwykl mowic “nie chcem ale muszem”.Pan Wielomski skompromitowal sie tym tekstem ostatecznie jako autor prawicowy,uczciwy i obiektywny.
20 Czerwca 2008 o 02:51
Jak odkłamać historię najnowszą?
Komentatorzy z Wałęsą na czele popełniają zasadniczy błąd uważając, że CENTRUM DECYZYJNE KOMUNIZMU znajdowało się w Związku Sowieckim. W rzeczywistości wszystkie kraje Europy Wschodniej z Rosją na czele były ofiarami totalitaryzmu kosmopolitycznego, zwanego “komunizmem”. Właśnie Rosja w pierwszej kolejności stała się ofiarą terrorystycznego jarzma, narzuconego 1917 roku przez międzynarodowe układy kosmopolityczne (z Trockim na czele), przy bezpośrednim zaangażowaniu Stanów Zjednoczonych i osobistym prezydenta T. W. Wilsona (w rywalizacji z Anglią i Niemcami).
Realnie istniejąca ideologia komunistyczna w opcji hasłowo propagandowej, spreparowana w oparciu o humanistyczne ideały socjalistyczne, została wykorzystana instrumentalnie w walce o podporządkowanie Europy Wschodniej i całej Rosji koncernom międzynarodowym, głównie amerykańskim. Już w 1918 roku Lenin podjął próbę zawrócenia biegu dziejów, zakończoną zamachem na jego życie (31.08.1918), po którym do zdrowia już nie powrócił. Następnie Stalin w styczniu 1953 z wiadomym skutkiem. Podobnie Chruszczow z Kennedym w 1962 roku. Chruszczow już w 1956 roku wystąpił do Ameryki z propozycją utworzenia jednego systemu europejskiego bezpieczeństwa i współpracy z udziałem Ameryki. Bez odpowiedzi.
Problem podjął L. Breżniew z R. Nixonem na przełomie lat 60/70 z racji widma atomowej zagłady cywilizacji. Właśnie to porozumienie zapoczątkowało wielce złożony i niebezpieczny proces pokojowego demontażu “komunistycznego” terroryzmu międzynarodowego o głębokich i wszechstronnych powiązaniach globalnych. Według niektórych opinii, terroryzmu wywodzącego się z gangsterskich układów okresu prohibicji.
Przełomowym momentem była KBWE w Helsinkach w 1975 roku, zakończona zawarciem porozumienia przez wszystkich uczestników Europy, Stanów Zjednoczonych, Kanady i Związku Radzieckiego.
Polsce przypadła rola kraju przeobrażeń pilotowych transformacji pokojowej w kierunku gospodarki rynkowej i demokratyzacji systemu realnego socjalizmu. Proces transformacji i komercjalizacji został zainicjowany w Polsce odgórnie na początku drugiej połowy lat 70.. Wielce pozytywną rolę w tym procesie odegrały wydzielone zespoły POLSKICH SŁUŻB SPECJALNYCH. Zarówno w organizacji strajków “wielkoprzemysłowej klasy robotniczej”, obezwładnianiu struktur CRZZ jako “pasa transmisyjnego komunistycznej ideologii do mas” i ostoi struktur “Kominternu” wraz policją ideologiczną oraz w tworzeniu Wolnych Związków Zawodowych “Solidarność”. Jak również zapewnianiu bezpieczeństwa dostojnikom Kościoła oraz „opozycjonistom i dysydentom”. Współpracując jednocześnie z podobnymi służbami zarówno Wschodu jak też Zachodu. Poważną rolę spełniał także Kościół katolicki. W procesie tym uczestniczyły i nadal uczestniczą potężne układy wewnątrz państwowe jak też międzynarodowe, kierujące się rozbieżnymi interesami i celami strategicznymi. Etos Solidarności, jako “Otuchę Świata” na pokojową koegzystencję i Polskę od zagłady w pierwszej kolejności uratował Stan Wojenny.
Przypisywanie jednostkom mocy sprawczej “obalenia systemu komunistycznego” jest żałosną tragifarsą w polskim wydaniu. Tym bardziej potępianie ludzi z TYMI SŁUŻBAMI współdziałającymi.
PS Istotą pracy naukowej jest ukazywanie zdarzeń historycznych w kontekście istniejących uwarunkowań, umożliwiających ocenę poprawności wyborów optymalnych. Wielką barierą jest także totalne manipulacyjne zakłamanie, jak też szczególnie wielka bolesność zrzucania fałszywych aureoli.
20 Czerwca 2008 o 06:22
Dziwny głos. A gdzie podejście, że “tylko prawda jest ciekawa”? Już nie obowiązuje? Jednak historia jest pisaniem mitów? Nie rozumiem…
20 Czerwca 2008 o 09:38
@Bolesław Paszkowski
Blisko blisko…
O ile wiem, to Erich Ludendorff był inicjatorem przewiezienia do Rosji Lenina, zaopatrzonego w złoto, broń i wsparcie logistyczne.
Zaprezentowana przez Riemeck TRUTH-KARTE (z 1888r. !) zawierała plan stworzenia lepszego świata, z granicami, które znamy z lekcji historii. Nawet Niemcy są na tej mapie podzielone…
20 Czerwca 2008 o 09:45
“Tylko prawda jest ciekawa”. “Prawda was wyzwoli”.
Koniec.
20 Czerwca 2008 o 11:35
No i wyszło szydło z worka!
‘Prawicowiec’ okazał się pobożnym socjalistą.
Papierek lakmusowy, jakim jest kwestia podejścia do zasad (u pana W. podobna jak u Kalego) przybiera obrzydliwy, różowy kolor.
20 Czerwca 2008 o 13:08
@Anna Trąby Orzechowska:
“Czy partia polityczna powinna sie tym tematem zajmowac?”
Aborcją?
Zależy jaka.
Porypy, które nie mają innej możliwości zaistnienia łapią się aborcji jako ostatniej deski ratunku. Tonący brzydko się chwyta :-) Czyli odstawiony na bocznicę Miller, Mikke czy inne równie “polsko” brzmiące nazwiska :-) :-)
Partie poważne tego tematu unikają szerokim łukiem
20 Czerwca 2008 o 14:51
@ Zydomason:
Gwoli scislosci powinno byc albo:
Partie poważne tego tematu unikają jak ognia
albo
Partie poważne ten temat omijaja szerokim łukiem
:-))
20 Czerwca 2008 o 14:53
@ zydomason:
wedlug tej definicji nie ma w Polsce partii powaznej
20 Czerwca 2008 o 15:07
“Czy Lech Wałęsa był agentem? Jeśli coś mnie do tego przekonuje to zachowanie samego zainteresowanego, który na plotki takie od zawsze reagował wyjątkowo emocjonalnie, a w jego oczach czaił się STRACH.”
O i takich ludzi nam trzeba! Popatrzy i odczyta to w oczach!
20 Czerwca 2008 o 19:14
Jest szansa na koniec totalitaryzmu w Polsce i na poważną klęskę b. KGB w Polsce. Wymaga to jednak zdecydowanej obrony IPN, Cenckiewicza i Gontarczyka, wolności badań i wogóle wolności. Wpisz się na http://www.petycje.pl pod numerem Petycji: 3182
20 Czerwca 2008 o 20:13
@żydomason O. Wczele-Goldberg:
“Partie poważne tego tematu unikają szerokim łukiem”
UPR to partia, ktora popelnia wszystkie mozliwe bledy w zarzadzaniu organizacją.
To cud, że jeszcze istnieje.
Istniec bedzie pewnie jeszcze dlugo, ale tylko chyba w KRS.
Gdyby nowy twor powstał, to partia powinna byl bardziej konserwatywna czy liberalna?
Prosze mi tylko nie odpowiadac, ze Pan nie jest wrozką.
Prosze napisac mi, jaką partie Pan chciałby zalozyc, a jesli juz nie zalozyc, to jaka partia wg Pana jest normalna.
Jaka ma byc, a nie jaka ma nie byc. Jaka ma nie byc to ja wiem. Wystarczy mi przyklad zarzadzania UPR.
20 Czerwca 2008 o 23:43
@Anna Orzechowska:
“Prosze napisac mi, jaką partie Pan chciałby zalozyc”
Z kim?
Przecież nie z karierowiczami (ci poszli do PO, SLD czy PSL) - i nie z porypami typu Mikke czy Ikonowicz - zresztą ci to też karierowicze, tylko drobniejszego sortu.
Nie ma z kim, szanowna pani - w Polsce nie ma zapotrzebowania społecznego na uczciwa partię oddolną - zdemoralizowane komunizmem ludziska mają albo politykę w dupie, albo podczepiają się pod zafałszowane oferty skonstruowane jeszcze za czasów komuny.
20 Czerwca 2008 o 23:59
@Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:
“Z kim?”
Jesli tylko wyrazi Pan chęc, moze pan ich poznać
_____
“Przecież nie z karierowiczami (ci poszli do PO, SLD czy PSL) - i nie z porypami typu Mikke czy Ikonowicz - zresztą ci to też karierowicze, tylko drobniejszego sortu.
Nie
____
“Nie ma z kim, szanowna pani ”
Szanowny Panie juz wole, byc nazwana owadem, niz tak. :-) :-) :-)
____
“w Polsce nie ma zapotrzebowania społecznego na uczciwa partię oddolną - zdemoralizowane komunizmem ludziska mają albo politykę w dupie, albo podczepiają się pod zafałszowane oferty skonstruowane jeszcze za czasów komuny.”
Mysli Pan, ze tylko Pan posiada wiedze i jest wykształcony. Nie, proszę Pana istnieja jeszcze jednostki podobne do Pana.
Ja nie byłabym taka pewna czy nie ma zapotrzebowania spolecznego na uczciwa partie oddolną.
21 Czerwca 2008 o 00:35
@Anna Orzechowska:
“Jesli tylko wyrazi Pan chęc, moze pan ich poznać”
Aj waj, to nie będą się bali, że jestem agentem Średniego Srula, wysłannikiem San Hend Urynu, Światowego Kongresu Filatelistów i Wielkiego Zachodu Belgii ? :-)
——–
“wole byc nazwana owadem, niz tak. :-) :-) :-)”
Nie ma sprawy, motylku:-)
——
“Ja nie byłabym taka pewna czy nie ma zapotrzebowania spolecznego na uczciwa partie oddolną.”
Gdyby takie zapotrzebowanie było jasno sprecyzowane - to byśmy je zauważyli w postaci wypowiedzi “nie poszedłem na głosowanie, bo nie było partii, która mi gwarantuje to, to, tamto i owo”. Ponieważ były tylko masowe wypowiedzi typu “nie było na kogo głosować” - lecz bez sprecyzowania, czego by oczekiwali od tych, na kogo by ewentualnie chcieli głosować - ten potencjalny elektorat trzeba dopiero urobić. Urobienie kosztuje mnóstwo kasy (nawet najlepszy nowy produkt nie będzie się masowo sprzedawał bez bardzo kosztownej ogólnopolskiej kampanii reklamowej w masowych - czyli najdroższych - mediach), której nikt nie wyłoży. Wyłoży kasę dopiero lobbysta, który chce kręcić swoje lody - a to wyklucza uczciwość i oddolność.
I koło się zamyka.
21 Czerwca 2008 o 00:57
@Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:
“Aj waj, to nie będą się bali, że jestem agentem Średniego Srula, wysłannikiem San Hend Urynu, Światowego Kongresu Filatelistów i Wielkiego Zachodu Belgii ? :-)”
Nie, prosze Pana, Pana nikt się nie boi (z tych normalnych), bo Pan nie sprawia wrazenia niebezpiecznego czlego. :-) :-) :-)
_____
“Nie ma sprawy, motylku:-)”
No, moze nie o to, mi chodziło. Po prostu nie lubie jak ktos zwraca sie do mnie “szanowna pani”.
_____
“ten potencjalny elektorat trzeba dopiero urobić.”
Owszem, ale z tą kasą to przesada. Nie wszystko zalatwia sie dzieki kasie. Czasem charyzma pomaga.
_____
“Wyłoży kasę dopiero lobbysta, który chce kręcić swoje lody - a to wyklucza uczciwość i oddolność.”
To odpada calkowicie.
_____
Leć juz Pan na te wyspy, moze optymizmem sie Pan tam zarazi. :-) :-) :-)
Wazne, aby pan nie stracił humoru. :-) :-) :-)
21 Czerwca 2008 o 03:00
“Jeśli zrobimy z Lecha Wałęsę szmacianego TW „Bolek”, który w l. 70-tych donosił na kolegów, to uderzamy w samo centrum tej narodowej mitologii.” To przechodzi ludzkie pojęcie! Jeśli ktokolwiek zrobił z Wałęsy “szmacianego TW Bolka” to wyłącznie bezpieka za jego zgodą! Wałęsa NIGDY nie był dla mnie ŻADNYM symbolem Solidarności! Po tym co wyprawia od roku 1979 stał się wręcz symbolem anarchizacji Polski i zbydlęcenia sceny politycznej! Bardzo proszę o podanie przykładu co ten człowiek zbudował. Zawsze stawiany był na czele czegoś, co już było, a do budowania przyłożył się jedynie podczas okrągłego stołu! Skończcie wreszcie to ględzenie o Wałęsie-symbolu! Jeśli jest dla kogoś święty niechże się do niego modli, ale nie opowiada, że to narodowy interes! Dobrze powiedział ostatnio Romaszewski, że komunizm w Niemczech obalili Niemcy, w Czechosłowacji Czesi i Słowacy, na Wegrzech Węgrzy, a w Polsce Wałęsa!
21 Czerwca 2008 o 09:26
czy już nigdy nasz biedny kraj nie będzie mógł żyć i rozwijać się normalnie bez mitów i legend ?
21 Czerwca 2008 o 09:33
@Anna Orzechowska
To ja poczekam na pierwszy meeting żydowskiej partii dla durniów-autochtonów.
Dam szansę wykazania się protetykowi Ozjasza/Izajasza :) Zobaczymy, co mu NFZ zaproponuje…