Podręczniki do historii uwielbiają podkreślać nikczemność amerykańskich biznesmenów, którzy „wyzyskiwali” robotników, wykorzystywali społeczeństwo i posiadali ogromną władzę. Po drugiej stronie znajdują się urzędnicy państwowi. Pokazuje się ich jako szlachetnych bojowników, którzy z poświeceniem walczyli o sprawiedliwość. Gdyby nie oni, Amerykanie pracowaliby osiemdziesiąt godzin tygodniowo i kupowali tandetne wyroby po wygórowanych cenach. Wierzą w to wszyscy absolwenci szkół średnich czy college’ów. Trudno ich jednak za to winić. Tego w końcu przez lata ich uczono.” - pisze Thomas E. Woods w niedawno wydanej w Polsce „ Niepoprawnej politycznie historii Stanów Zjednoczonych”. Proceder wychwalania pod niebiosa socjalizmu, interwencjonizmu, centralizmu czy wreszcie nawet komunizmu na amerykańskich i europejskich wyższych uczelniach stał się ogólnie akceptowaną normą. Profesorowie wywodzący się z pokolenia 68 robią wszystko by wyplenić w młodych umysłach sympatię do kapitalizmu.
Bandytyzm „Hepburna”
Jak powszechnie wiadomo początkiem wielkiego kryzysu w USA był krach na giełdzie. PKB spadło wówczas o 30%, poziom inwestycji prywatnych stał się ujemny, bezrobocie sięgnęło 1/3 siły roboczej. Sytuacja ta była ( i jest) głównym argumentem socjalistów za szkodliwością wolnego rynku. Mało kto jednak zwraca uwagę na to jak szkodliwe było dofinansowywanie niektórych gałęzi gospodarki ( m.in. rolnictwo, kolej) przez państwo i jak bardzo wieloletnie subwencję zrujnowały amerykańską gospodarkę. Dotacje ( jak zwykle) zachęcały do nadużyć i cwaniactwa. Przykładem tego może być kolej. Firmy kolejowe dostawały ziemie i dotacje w zależności od ilości położonych torów. Oczywiście w takiej sytuacji, nikt nie przejmował się jakością torów a raczej szybkością ich położenia ( by szybciej dostać subwencje). Dzięki możliwości wyłudzenia większej ilości „zielonych” kładziono tory na jak najdłuższej trasie, wybierając szlaki górzyste i ciężko dostępne. W 1862 roku uchwalono ustawę o linii kolejowej Pacyfiku, która miała połączyć zachód ze wschodem Stanów Zjednoczonych. Gdy obie linie biegnące z Omahy do Sakramento miały się spotkać w Utah, firmy kolejowe wpadły na szatański plan. Wiedząc, że koniec dotacji jest bliski, kładły one tory równolegle do siebie, występując o przedłużenie subwencji. Sytuacja ta świadczy, że pomoc rządu jest najczęściej nieefektywna i szkodliwa. Po oddaniu feralnej linii kolejowej do użytku, usterki były tak wielkie, że naprawa ich zabrała wiele lat i wydanie wielkich sum pieniędzy podatnika. Gdy amerykańscy magnaci finansowi, idąc za przykładem swoich kolegów z Anglii ( gdzie cała kolej została zbudowana za pieniądze prywatne) zaczęli odnosić sukcesy w przemyśle kolejowym, rząd wydał ustawę Hepburna, która w bandycki sposób regulowała wysokość cen za transport kolejowy. Owa ustawa była przykładem socjalizmu w czystej, czerwonej postaci. Otóż wymagała ona by firmy kolejowe ustalały takie same ceny dla wszystkich przewozów! Drugim ważnym problemem amerykańskiej gospodarki było rolnictwo. W czasie I wojny światowej ( z wiadomych względów) sektor rolniczy był niezwykle rozrośnięty. Po wojnie nie dość, że farmerów było zbyt wielu, to na dodatek domagali się oni utrzymywania stałych cen. Prezydent USA Herbert Hoover ustanowił Federalny Zarząd Rolny, który udzielał pożyczek farmerom, żeby ci mogli trzymać swoje zbiory poza rynkiem, dopóki ceny nie będą wyższe. Oczywiście farmerzy postanowili wykorzystać głupotę rządu i co roku zwiększali nadwyżki produkcji. Następnie rząd zaczął skupować nadwyżki pszenicy po cenach wyższych niż rynkowe ( skąd my to znamy?). Rolnikom nie opłacało się więc sprzedawać swoich wyrobów na wolnym rynku. Amerykański eksport pszenicy się załamał i jego miejsce zagospodarowała Argentyna z Kanadą. Polityka interwencjonizmu doprowadziła w końcu do wprowadzenia limitów na produkty rolne. Przykłady te są tylko kroplą w wodzie powodów jaki doprowadziły do załamania się amerykańskiej gospodarki w latach 30-tych ubiegłego wieku. Pamiętajmy ,że rząd interweniował coraz śmielej w inne gałęzi przemysłu prywatnego. Przyczyną krachu na giełdzie był również bank centralny i jego polityka monetarna oraz deficyt budżetowy spowodowany zbyt wielkimi wydatkami. Co robiły władze amerykańskie by zmniejszyć skutki kryzysu? Otóż, zrobili to co niemal każdy socjalista w takich momentach robi: podnieśli wydatki budżetowe i …..podatki oczywiście.
Nowy Ład czyli niech żyje głupota!
Herbert Hoover wierzył, że recepta na zatrzymanie kryzysu jest utrzymywanie wysokich płac pracowników. Pomysł ten oczywiście spowodował masowe bezrobocie. Każdy kto chociaż trochę zna się na ekonomii ( no chyba ,że jest socjalistą) musi zauważyć jak absurdalne były decyzje Hoovera. Głupszym pomysłem byłby tylko dodruk pieniędzy. Kolejnym „wybitnym” pomysłem republikańskiego prezydenta było podwyższenie o 59% ceł na ponad 25 000 produktów. Oczywiście spowodowało to natychmiastowe podniesienie ceł na produkty amerykańskie w Europie, co dobiło jeszcze bardziej amerykański eksport. Na domiar złego gdy Ameryka potrzebowała inwestycji, rząd podniósł z 25 % do 63% podatki dla…najbogatszych. Propaganda znalazła jednak sobie bohatera, który wyprowadził USA z kryzysu. Bohaterem tym dla światowej opinii publicznej jest Franklin Delano Roosevelt. Co takiego ten demokrata zrobił, że USA „odbiło się od dna”? Otóż nic pożytecznego. Można nawet powiedzieć, że opóźnił prosperity o jakieś 15 lat. Szczytem absurdu i głupoty była polityka rolna 32-go prezydenta USA. Jego administracja zaproponowała, że jeśli rolnicy zaprzestaną produkcji, rząd wynagrodzi im to pieniężnie. Roosevelt wierzył, że poprzez zmniejszenie podaży można wymusić wzrost ich cen ( co oczywiście w dobie narodowego głodu jest wybiegiem genialnym). Pozostały jednak zapasy skupowane przez lata od rolników. Co Delano z nimi zrobił? Tak jest drogi czytelniku- zniszczył je! Zarżnięto 6 milionów świń i zniszczono 10 milionów akrów bawełny. Dzięki nowej polityce rolnej, konsumenci musieli płacić zawyżone ceny za żywność. A 6 milionów świń zamiast na patelnie w formie kotletów bądź bekonu trafiło do „kosza”. Decyzja godna jednego z najbardziej uwielbianych prezydentów USA. Jarzmo tej decyzji ciąży na amerykańskiej gospodarce do dzisiaj. Nawet w latach 80-tych ( czyli erze Reagana) Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych co roku zarządzał zniszczenie np. 50 milionów funtów cytryn czy 45 milionów funtów rodzynek. Jak podaje w swojej pracy Thomas E Woods: „ Wprowadzenie limitów na orzeszki ziemne przyniosło w rezultacie dwukrotny wzrost cen orzeszków i masła orzechowego. Dotacje do mleka są jeszcze większym absurdem, gdyż za każdą krowę mleczną dostaje się 700 dolarów rocznie. […] Przez prawie cały XX wiek cena cukru w Ameryce byłą sześć razy wyższa od ceny światowej, a to dzięki rządowej polityce podtrzymywania cen, jest to ogromne dobrodziejstwo dla producentów cukru, gdyż każdy z nich dostaje od rządu średnio 23 5000dolarów. Za politykę tę konsumenci płacą 3 miliardy dolarów rocznie.” Pozwoliłem sobie na wstawienie tego cytatu w celu uświadomienia jak jedna błędna decyzja może zaważyć na losach gospodarki na następne 50 lat. Wróćmy jednak do Nowego (nie) Ładu. Przez obciążenia związane z nowymi podatkami bezrobocie wzrosło do 1,2 miliona ludzi. Przedsiębiorcy przestali również inwestować z powodu wspierania przez rząd związków zawodowych, które zaczęły być głównym asem w rękach mafii ( pisałem o tym w tekście „Związek zawodowy- szczyt etycznych wartości czy szkodliwy bożek?”). Wielkie wydatki budżetowe na roboty publiczne oczywiście przyniosły nowe miejsca pracy. Jednak były one sztucznie podtrzymywane poprzez ograbiane zaradniejszych obywateli. Idiotyzm takiej polityki ośmieszył kiedyś noblista Milton Friedman twierdząc, że kierując się logiką socjalistów bardzo łatwo jest dać pracę wszystkim. Można przecież kazać pracownikom wykopywać i zakopywać dziury w ziemi, płacąc im 100 dolarów za godzinę. Czy jednak ta praca jest pożyteczna dla reszty społeczeństwa? Sens robót publicznych na które administracja Roosevelta przeznaczała miliardy dolarów sprowadzał się w końcu do takiego kopania dołów. Oczywiście jak to bywa z zamówieniami publicznymi- większość funduszy była rozkradzana. Korupcja zaś sięgała zenitu. Wielu obserwatorów sceny politycznej zwracało uwagę, że fundusze dziwnym trafem trafiały do stanów gdzie Roosevelt miał zawsze małe poparcie w wyborach. Południe, gdzie poparcie dla niego sięgało 67% dostawało najmniejszą pomoc od Rady Rozwoju Pracy ( WPA). W tej sprawie nastąpiło nawet dochodzenia komisji senackiej, która wykryła, że niektórzy pracownicy WPA byli zmuszani do zapisywania się do Partii Demokratycznej a nawet oddawanie części zarobków na partyjny fundusz. Wielu historyków przyznających, że Nowy Ład był klęską, przekonują, że Amerykę uratowała II Wojna Światowa. Nie jest do końca prawda jednak plusem ( jeśli tak można powiedzieć) wojny był spadek bezrobocia. Oczywiście nie był to żaden sukces rządu. Młodzi Amerykanie byli po prostu wcielani do wojska i tak jak Polacy wyjeżdżający dzisiaj do Wielkiej Brytanii, otwierali innym rynek pracy w swoim kraju. Prosperity nastąpiło dopiero po wojnie i mimo kosztownego planu Marshalla, Amerykanie poprzez powrót do idei wolnego rynku „wstali z kolan”. Kryzys mimo wszystko ciągnął się jeszcze latami. Dopiero lata 80-te były rozkwitem prawdziwego liberalizmu gospodarczego. Do tego jednak potrzebny był nie interwencjonizm Hoovera i Roosevelta a liberalizm Reagana.
(tekst ukazał się w “Opcji na prawo”)
UWAGA! Masz problem obsługą strony, e-wydania lub księgarni? Napisz do nas: pomoc.nczas@gmail.com
W internetowej księgarnii pojawiły się nowe pozycje. Osoby mieszkające w Warszawie zamówienie mogą odebrać osobiście:
● Dekadencja (Janusz Korwin-Mikke): Zmian kulturowych, które zachodza w Unii Europejskiej nie da sie ukryc. Nie da sie tez ukryc, ze zmiany te nie sa spontaniczne, a starannie planowane. Czy winic trzeba, tak jak JKM - dekadencje?
● Kosciol a wolny rynek (Thomas Woods): Katolicka obrona wolnego rynku. Czy bieda jest blogoslawiona, a bogactwo przeklete? Ksiazka o tym, ze liberalizm, jak niewiele innych pradow umyslowych, jest bliski nauczaniu Chrystusa, ktory w swoich naukach uwalnial czlowieka z wiezow opresyjnej wladzy i zakazow odbierajacych mu godnosc i wolna wole…
● Ekonomia Wolnego Rynku. Tom 1 i Tom 2 (Murray Rothbard): Wreszcie w Polsce! Pierwszy tom najwazniejszego dziela amerykanskiego profesora Murraya N. Rothbarda, najwybitniejszego ucznia samego Ludwiga von Misesa! Ksiazka lamie monopol przestarzalych, nieaktualnych i falszywych podreczników ekonomii obowiazujacych na polskich uczelniach.
________________________________________________________
zachęcam do odwiedzenia internetowej księgarni nczas.com
KSIĄŻKI JANUSZA KORWIN MIKKE W ATRAKCYJNYCH CENACH!
● tylko wyselekcjonowane pozycje książkowe najlepszych Autorów!
● stawiamy na jakość, nie na ilość!
● książki wysyłamy dwa razy dziennie (tylko priorytetem)
● już wkrótce nowe kanały płatności
________________________________________________________
zachęcamy do zamówienia e-prenumeraty Najwyższego Czasu!
● Kupując e-wydanie wspierasz rozwój portalu nczas.com - KAŻDA wpłacona złotówka przekłada się na ilość tekstów na stronie
● 10 kolejnych numerów kosztuje jedynie 30 zł
● To tylko 3 zł za numer - czyli niecałe 10 gr za artykuł!
● W e-prenumeracie numer pojedynczy kosztuje tyle samo co podwójny (zawsze płacisz 3 zł zamiast 5 / 7 zł, które musiałbyś wydać w kiosku!)
Kliknij tutaj aby zamówić e-prenumeratę
Gminy naruszają zasady konkurencji monopolistycznej. Przejawia się to m.in. w wywozie odpadów, odprowadzaniu ścieków, dostawie wody, a nawet w usługach pogrzebowych - poinformował w Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). [nice_download]UOKiK podał, że gminy występują w podwójnej roli: z jednej strony… 9 komentarzy
Nicolas Sarkozy planuje wprowadzić dodatkowy podatek na dochody z inwestycji, aby w ten sposób zdobyć fundusze na projekty, których celem jest przywrócenie bezrobotnych rynkowi pracy. [nice_link]1-procentowy podatek, który Sarkozy nazwał “aktywnym dochodem solidarnościowym”, ma zostać nałożony na dochody m.in. z… 30 komentarzy
Sekretarz ds. praw człowieka zapowiedziała, że przedstawi projekt deklaracji ONZ mający na celu legalizację sodomii – donosi portal LifeSiteNews.com. Wykorzystując swoją prezydencję w Unii Europejskiej Francja zamierza naciskać na państwa ONZ, by zajęły one stanowisko przychylne homoseksualistom. Yade będzie przemawiać w… 25 komentarzy
Satelity szpiegowskie będą mogły analizować ludzkie cienie rzucane na ziemię. Po co? W celu zidentyfikowania terrorystów - pisze “The Daily Telegraph”. Może to pomóc w wytropieniu, schwytaniu bądź zabiciu terrorystów, na przykład Osamy ibn Ladena. [nice_alert]Analizowany ma być pojedynczy ruch -… 10 komentarzy
Aministracja państwowa w Polsce “wyprodukowała” 400 strategii. Nieaktualnych jest 146 z nich, a 140 ocenia się jako nieprzydatne - pisze “Parkiet”. Takie dane podaje Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, które zebrało je na potrzeby usprawnienia procesu wydawania unijnych funduszy. Resort proponuje utworzenie komitetu… 14 komentarzy
Urzędnicy Ministerstwa Środowiska, byli pracownicy oraz ich dzieci mieszkają za darmo w 61 mieszkaniach należących do Skarbu Państwa – dowiedział się „Wprost”. [nice_info]Chodzi o mieszkania znajdujące się przy ul. Mikołaja Reja na warszawskiej Ochocie. W tym samym budynku mieści się siedziba… 19 komentarzy
Oprócz oficjalnych spotów internet zalała fala amatorskich produkcji oraz filmów tylko stylizowanych na amatorskie. Ich cechą wspólną jest to, że starają się ośmieszać kandydujących polityków. Prezentujemy kilka najpopularniejszych filmów “prezydenckich” dostępnych na YouTube’ie i przypominamy parodie z rodzimego podwórka. [nice_download]Złośliwy “hymn”… 2 komentarzy
MSWiA planuje wprowadzenie dowodów z zakodowanymi danymi biometrycznymi. Nowy dokument będzie mieć zakodowane dane biometryczne, umożliwiające niezawodną identyfikację, oraz nasz elektroniczny podpis, dzięki któremu tożsamość będzie można potwierdzić w sieci. Całość operacji ma kosztować 370 mln zł, w tym 85 proc.… 35 komentarzy
30 Stycznia 2008 o 19:53
Mnie z kolei uczyli na histiri że szlachta wyzyskiwała chłopów co musieli oni odrabiać pańszczyzne, a jak było naprawdę.
31 Stycznia 2008 o 05:03
Krach na gieldzie spowodowala Rezerwa Federalna manipulaujac stopami procentowym i sztucznie nadmuchujac boom lat 1920-tych. “Normalne” kryzysy zdarzaja sie w kapitalizmie periodycznie, ale od 1911 roku probuje sie je leczyc typowo etatystyczna metoda, czyli przez tworzenie nowych tworow regulacyjnych. Wczesniej jeszcze zaszkodzil Lincoln wprowadzajac 10 procentowy podatek na prywatnie emitowane dolary aby stworzyc monopol “zielonego” emitowanego przez panstwo i miec z czego finansowac wojne z Poludniem.
Po krachu w 1929 roku zaczeto “leczyc” gospodarke programami rzadowymi oplacanymi przez podatnikow przez co doprowadzono do wieloletniego Wielkiego Kryzysu. XIX wieczne kryzysy kapitalistyczne z reguly konczyly sie po roku i wracala koniunktura.
USA powinny wrocic do zasad wolnej bankowosci tak by kazdy mogl zalozyc bank i emitowac wlasna walute, ktora ludzie mogli by kupic (o ile by chcieli) pod odpowiednim dyskontem. To samo powinno byc w Polsce. Ten system dzialal bardzo dobrze w XiX-wiecznych Stanach i wielu innych miejscach. Oczywiscie nie przeczytacie o nim w Europodrecznikach.
31 Stycznia 2008 o 14:17
Godne polecenia sa ksiazki A. Schwartz i M. Friedmana o historii monetarnej USA i kilka publikacji o Wielkim Kryzysie, ksiazki i artykuly M. Rothbarda (miazdzaca logika).
Plus wypowiedz prezesa Fed sprzed kilu lat apropo Kryzysu: “Yes, we did it”(!!!).
31 Stycznia 2008 o 18:00
wolna bankowosc to :
- 100 % rezerwy
- standard zlota
a banki to niech lepiej zakldaja madrzy ludzie a nie “kazdy”