Ludzie nieorientujący się w kierunku, w jakim zmierza Europa, musieli przeżyć szok, czytając zdanie: “Powstaje zbyt duża przepaść między tymi, którzy zarabiają bardzo wiele, a tymi, którzy o wiele, wiele mniej” - nie z ust p. Ryszarda Bugaja, p. Piotra Ikonowicza, JE Aleksandra Łukaszenki - lecz tow. Michała Platiniego, prezesa UEFA, czyli europejskiego związku futbolistów.
Towarzysz Platini postanowił z tym walczyć - ograniczając klubom pieniądze, jakie wolno im będzie wydać na piłkarzy. Konsekwencje będą dokładnie takie jak w PRL: kluby będą miały lewe kasy - aby dopłacać gwiazdorom futbolu. Co uczciwsi przeniosą się do Ameryki Łacińskiej, Azji - i niedługo kluby z Kataru i Dubaju będą zdobywały międzynarodowe trofea.
Czerwoni nie rozumieją, że gigantyczne zarobki gwiazd nie są po to, by taki Dawid Beckham się zdemoralizował - lecz po to, by miliony 11-letnich chłopców kopały piłkę - mając przed oczyma miraż tych wielkich zarobków. Dzięki temu trenują o wiele pilniej.
Czerwoni nie potrafią zrozumieć, że energia kryje się w wodospadzie - bo tam jest różnica poziomów - a nie w jeziorze! Gdy wszyscy zarabiają mniej więcej tyle samo, ludzie pracują mniej więcej dobrze - czyli źle.
Dla dobra eurofutbolu istotne będzie nie tylko to, by powstały lewe kasy; istotne będzie też, by wszyscy wiedzieli, że te lewe kasy istnieją - bo tylko wtedy chłopcy w Europie będą chcieli trenować, dając z siebie ile się da! Ta “korupcja” (a w rzeczywistości normalne omijanie absurdalnych przepisów) stanie się powszechnie akceptowana - dokładnie tak, jak to było w PRL-u.
Jest zdumiewające, jak eurosocjaliści nie chcą przyjąć do wiadomości, że myśmy to przecież już przerabiali! My dokładnie wiemy, jak to się musi skończyć! Tymczasem Francuzi, Niemcy, Belgowie, których do tej pory socjalizm oszczędzał, mają świeżość spojrzenia Lenina: wierzą, że dekretami można wprowadzić Powszechną Równość i Szczęśliwość.
Miejmy nadzieję, że futboliści poczęstują tow. Platiniego kilkoma kopniakami - i w ten sposób wybiją mu z głowy te komunistyczne mrzonki.
Urzędnicy Ministerstwa Środowiska, byli pracownicy oraz ich dzieci mieszkają za darmo w 61 mieszkaniach należących do Skarbu Państwa – dowiedział się „Wprost”. [nice_info]Chodzi o mieszkania znajdujące się przy ul. Mikołaja Reja na warszawskiej Ochocie. W tym samym budynku mieści się siedziba… 14 komentarzy
Oprócz oficjalnych spotów internet zalała fala amatorskich produkcji oraz filmów tylko stylizowanych na amatorskie. Ich cechą wspólną jest to, że starają się ośmieszać kandydujących polityków. Prezentujemy kilka najpopularniejszych filmów “prezydenckich” dostępnych na YouTube’ie i przypominamy parodie z rodzimego podwórka. [nice_download]Złośliwy “hymn”… 2 komentarzy
MSWiA planuje wprowadzenie dowodów z zakodowanymi danymi biometrycznymi. Nowy dokument będzie mieć zakodowane dane biometryczne, umożliwiające niezawodną identyfikację, oraz nasz elektroniczny podpis, dzięki któremu tożsamość będzie można potwierdzić w sieci. Całość operacji ma kosztować 370 mln zł, w tym 85 proc.… 20 komentarzy
Być może od 2009 bez świadectwa energetycznego nie będzie można sprzedać ani wynająć mieszkania. Na stronie internetowej Ministerstwa Infrastruktury pojawił się wstępny projekt nowelizacji Prawa budowlanego, w którym resort proponuje zamknięcie furtki umożliwiającej właścicielom mieszkań i domów zignorowanie tego wymogu. [nice_info]W… 48 komentarzy
Przewodnicy, którzy pokazują turystom Nową Hutę z okien trabanta, nie podobają się krakowskim korporacjom. Tzw. Crazy Guides (Szaleni Przewodnicy), zapraszają na zwiedzanie mieszkania urządzonego w klimacie PRL i wykwintny obiad w barze mlecznym znaleźli się na celowniku firm turystycznych, które… 36 komentarzy
60 tys. euro za zbyt głośne i częste bicie dzwonów musi zapłacić parafia z okolic Genui na północy Włoch nauczycielce, która 23 lata prowadziła sądową batalię. O wyroku sądu pisze dziennik “La Repubblica”. Sąd podkreślił, że kobiecie, mieszkającej w pobliżu parafii… 30 komentarzy
Google zaprezentował dziś nową, zbudowaną w oparciu o otwarte oprogramowanie, przeglądarkę mającą ułatwić użytkownikom na całym świecie korzystanie z sieci. Dostępny w wersji beta w 43 językach, Google Chrome odzwierciedla nowe podejście do przeglądarek, oparte na prostych i skutecznych rozwiązaniach, do… 9 komentarzy
Ministerstwo Gospodarki chce, aby koszty pomocy społecznej odbiorcom energii wzięły na siebie firmy energetyczne. Projekt nowelizacji prawa energetycznego przygotowany przez resort gospodarki przewiduje, że dystrybutorzy energii we współpracy z jej sprzedawcami będą musieli przygotowywać programy pomocowe dla słabych ekonomicznie odbiorców energii.… 21 komentarzy
25 Lipca 2008 o 15:35
Menedżerowie klubów dadzą radę obejśc takie glupie przepisy…
25 Lipca 2008 o 16:09
“Menedżerowie klubów dadzą radę obejśc takie glupie przepisy…”
Lubisz obchodzenie przepisów?
Poczekamy, aż ktoś na twoim osiedlu będzie chciał “obejść” przepisy o własności portfeli i samochodów, nietykalności osobistej i prawie do dobrego wyglądu twarzy. A są tacy, co obchodzą. :-)
I wtedy się wypowiesz.
25 Lipca 2008 o 16:10
nie trawie bechama ale ch.j mnie obchodzi ,ze ktos mu placi 123 mln dolcow czy nawet quitow.jak glupek chce niech placi.a platini?
dobre wolne strzelal…
25 Lipca 2008 o 16:44
“Lubisz obchodzenie przepisów?
Poczekamy, aż ktoś na twoim osiedlu będzie chciał “obejść” przepisy o własności portfeli i samochodów, nietykalności osobistej i prawie do dobrego wyglądu twarzy. A są tacy, co obchodzą. :-)
I wtedy się wypowiesz.”
Nic nie powiem, będe miał tylko pretensję do tych którzy prawo stanowili, że nie przewidzieli kruczka, którym posłużyli sie moi oprawcy.
25 Lipca 2008 o 16:49
Proponuje doczytac Panie JKM. Platini chce zrownac zarobki ograniczajac fundusze na pensje. Owszem, bedzie lewa kasa, ale i tez bedzie mniej rezerwowych.
25 Lipca 2008 o 19:27
Platini oczywiście bredzi, choć go skądinąd lubię. Należy pamiętać, że sportowy interes rządzi się swoimi prawami. Socjalizm socjalizmem, ale mało kto wie, że najbogatszą ligą sportową świata jest “socjalistyczna” NFL (National Football League) ze Stanów Zjednoczonych. Każdy z 32 klubów pod żadnym pozorem nie może przekroczyć limitu płac dla zawodników. Prowadzi to wyrównywania poziomu ligi, gdzie np. drużyna z Nashville może rywalizować z drużyną z Nowego Jorku. Socjalizm jak cholera, prawda! Ale jaki to przynosi skutek! Liga jest cholernie ciekawa, wyrównana, zacięta i emocjonująca. W przeciągu 10 lat wartość całej ligi wzrosła kilkukrotnie, co także przekłada się na potężny wzrost (choć ograniczany limitami) apanaży zawodników. Gdyby nie ten socjalizm, to w lidze liczyłyby się cztery drużyny, stadiony świeciłyby pustkami (teraz średnia każdego oglądanego meczu to 68 tysięcy!), a ogólny interes byłby marny.
Wniosek: Sport kieruje się swoimi prawami, na pewno innymi niż pozostałe segmenty ludzkiej aktywności.
25 Lipca 2008 o 20:09
@Kali - myślę, że sport rządzi się jednak tymi samymi prawami. Jeśli górna granica zarobków na całym świecie byłaby taka sama, to piłkarze uzdolnieni, którzy łatwo osiągaliby poziom wymagany do najwyższych możliwych zarobków, składaliby popyt na większe zarobki. Większe zarobki byłyby nielegalne, więc pojawiłyby się lewe kasy. Im więc bardziej zmniejszać poziom maksymalnych zarobków, tym lewe kasy działałyby prężniej!
Sytuacja dokładnie taka sama, jak z narkotykami i prostytucją - są wszędzie tam, gdzie są zakazane - i zawsze będą!
pzdr.
25 Lipca 2008 o 20:24
@Znajomy Janusza z SD
Są przepisy i przepisy - jeśli idiota uchwali, że należy przechodzić na czerwonym świetle, bo np. czerwony jest lepszy (lepszy po prostu, lepszy, by żyło się lepiej!), to gratuluję Ci nie obchodzenia przepisów!
Przepisy uchwalane przez polityków itp. to nie dekalog. Napadający Cię złodziej wprowadza przepis, że powinieneś mu oddać pieniądze i dać się pobić!
25 Lipca 2008 o 20:42
@Kali
@Czech
ciekawe…
25 Lipca 2008 o 21:31
Kali!
Spróbuj kupić bilet na mecz ligowy FC Barcelona…
W futbolu nie ma mozliwości sprawdzenia, który system jest lepszy (”socjalistyczny” a’la różne ligi amerykańskie, czy obecny w Europie), gdyż jest tylko jeden (nie wiem, jak funkcjonuje futbol a USA, ale to nie jest tradycyjna dla nich dyscyplina, żeby można było porównać). Nie prezentuje się źle chyba, że ktoś ogląda ligę polską. W odróżnieniu od systemu amerykańskiego, nie ma tu ograniczeń jeśli chodzi o liczbę drużyn (system awansów i spadków). Są tacy, jak Roman A., którzy za pieniądze chcą kupić wszystko - piłkarzy i sukcesy, ale to taka dziwna gra, że sami najlepsi piłkarze nie gwarantują wygranej. Ostatecznie Liga Mistrzów znów nie dla niego. Zagrożenie polegało na tym, że mógł on kupić ze 30 najlepszych graczy i większość z nich trzymać tylko po to, żeby nie grali u konkurencji. Niektórym, jak Jerzy Dudek, może i by się to spodobało, ale ambitniejsi zrobili się ostrożni i zaczęli wybierać kluby, gdzie nie tylko kasa, ale i szansa na grę. Atmosfera w takiej drużynie też nie byłaby najlepsza, a to jeden z ważniejszych składników sukcesu. Ponadto, te przeprowadzki z klubu do klubu nie są tak częste, jak w innych dyscyplinach. Niektórzy zawodnicy stają się legendami swoich klubów (np. Totti w AS Roma).
Nie wiem po co Platini z tym pomysłem wyskoczył. A co do systemu NFL - chyba chcielibyśmy, żeby Wisła albo inna polska drużyna awansowała do Ligi Mistrzów?
25 Lipca 2008 o 21:44
@Kali i @Czech maja racje. Otoz istnieje limit plac dla zawodnikow w klubie ale nie dla zawodnika. Gwiazdy moga zarabaic duzo, ale nikt nie moze zatrudnic wszyskich gwiazd. Tak wiec im ktos lepszy tym wiecej zarabia, ale jak placisz duzo gwiezdzie to innym musisz placic mniej. Dlatego w NFL czy NBA nie ma takich glupot jak kupienie Dudka, tylko po to zeby siedzial na lawce i nie gral u przeciwnika. Ale NFL i NBA to prywatne firmy i ich wlasciciele maja prawo wprowadzac wewnetrzne przepisy, aby uczynic lige bardziej widowiskowa i emocjonujaca…. ale UEFA to chyba nie jest prywatna firma Platiniego?
26 Lipca 2008 o 00:32
“Nic nie powiem, będe miał tylko pretensję do tych którzy prawo stanowili, że nie przewidzieli kruczka, którym posłużyli sie moi oprawcy.”
Tacy wybitni osiedlowi prawnicy nie przewidują “kruczków” tylko działają w terenie, omijając cały system prawa.
“Są przepisy i przepisy - jeśli idiota uchwali, że należy przechodzić na czerwonym świetle, bo np. czerwony jest lepszy (lepszy po prostu, lepszy, by żyło się lepiej!), to gratuluję Ci nie obchodzenia przepisów!”
Jeśli “obchodzę” (tj. łamię - nie wprowadzajcie mikkolubnej nowomowy) - to godzę się na to, żeby zapłacić odpowiednią grzywnę. Przepisów zagrożonych karą więzienia nie popełniam.
“Przepisy uchwalane przez polityków itp. to nie dekalog. Napadający Cię złodziej wprowadza przepis, że powinieneś mu oddać pieniądze i dać się pobić!”
W Demokracji nie ma takich przepisów, co najwyżej w mikkowej Porypii czy innej m**archii.
26 Lipca 2008 o 00:34
“Przestępstw nie popełniam” rzecz jasna.
26 Lipca 2008 o 03:35
Kali lubić kopać piłka.
26 Lipca 2008 o 09:01
“Kali lubić kopać piłka”
Jaką? Jajowatą?
26 Lipca 2008 o 09:13
Ale to Mikke bredzi - zajączki już mu się w jajowatej semickiej czaszce lęgną. Przegrzał główkę na słoneczku w Sarbinowie?
Mikkuś, ty niemoto intelektualna - socjalizm czy komunizm to są ustroje oparte na PRZYMUSIE - gdy przynależność do UEFA nie jest obowiązkowa!!!!
Gdy klubom piłkarskim nie będą odpowiadały przepisy UEFA - nie muszą do UEFA należeć!!!! Mogą sobie założyć Futbolową Europejską Organizację Mikkistyczną, gdzie przepisy UEFA nie będą obowiązywały. Podobnie piłkarze - gdy nie będą kopaczom odpowiadać reguły obowiązujące w klubach zrzeszonych w UEFA - mogą założyć własne kluby.
Dokładnie to samo obowiązuje zakony - w wielu zakonach katolickich obowiązują nie tylko ograniczenia zarobków zakonników (analogicznie do ograniczeń zarobków piłkarzy) - ale nawet i całkowity zakaz osiągania jakichkolwiek dochodów osobistych - zakonnik ma żyć w “komunistycznej ” zakonnej wspólnocie. Napiszta teraz Mikke o komunizmie w kościele rzymskokatolickim, chłe, chłe, chłe :-) :-)
Ja, jako Normalny tego nie napiszę, bo wiem, że bycie zakonnikiem NIE JEST OBOWIĄZKOWE. Jak zakonnikom nie odpowiada reguła zakonu - mogą założyć własną sektę, a piłkarzom jak nie odpowiadają wewnętrzne przepisy UEFA - mogą założyć własny związek futbolowy.
======
Czy ujrzę kiedyś jakiś felieton Janusza Mikke?
Jak na razie to Januszek płodzi same bredniotony :-) :-)
26 Lipca 2008 o 10:00
Rękopis z VI wieku, znaleziony w opactwie Benedyktynów w Monte Cassino:
Ianus Corwinus Mikkus: Komunistyczne mrzonki w zakonie
Ludzie nieorientujący się w kierunku, w jakim zmierza Europa, musieli przeżyć szok, czytając regułę pierwszego zakonu, założonego przez towarzysza Benedykta z Nursji:
“33. Czy mnisi powinni posiadać coś na własność
1Tę zwłaszcza wadę należy w klasztorze wykorzenić: 2Niech się nikt nie ośmiela cokolwiek dawać lub przyjmować bez pozwolenia opata, 3ani czegokolwiek posiadać na własność, choćby najmniejszej rzeczy, ani książki, ani tabliczek do pisania, ani rylca, niczego w ogóle. 4Mnisi nie mają przecież prawa rozporządzać samodzielnie nawet własnym ciałem i własną wolą, 5a wszystkiego, co niezbędne, oczekują od ojca klasztoru. Każdemu tylko to posiadać wolno, co mu opat sam dał lub na co mu pozwolił.
6Wszystko dla wszystkich powinno być wspólne* i niechaj nikt niczego nie nazywa swoim ani za swoje nie uważa. 7Gdyby się okazało, że ktoś przywiązał się do tej szkaradnej wady, należy takiego brata raz i drugi upomnieć. 8Jeśli się zaś nie poprawi, podlega karze.”
Towarzysz Benedykt z Nursji postanowił walczyć z Własnością, fundamentem mikkizmu-porypizmu.
Czerwoni tacy jak Benedykt z Nursji nie rozumieją, że zarobki zakoników nie są po to, by taki zakonnik się zdemoralizował - lecz po to, by miliony 11-letnich chłopców chciały wstąpić do zakonu - mając przed oczyma miraż tych wielkich zarobków.
Czerwoni tacy jak Benedykt z Nursji nie potrafią zrozumieć, że energia kryje się w wodospadzie - bo tam jest różnica poziomów - a nie w jeziorze! Gdy wszyscy zarabiają mniej więcej tyle samo lub nie zarabiają dla siebie nic, lub ludzie pracują mniej więcej dobrze - czyli źle.
Ja, Corvinus Mikkus mam zawsze rację - wspomnicie Państwo moje słowa - niedługo “benedyktyńska praca” będzie oznaczała fuszerkę, bylejakość, robotę odwalaną na chybcika, byle jak.
Dla dobra eurochrześcijaństwa istotne będzie nie tylko to, by powstały lewe kasy; istotne będzie też, by wszyscy wiedzieli, że te lewe kasy istnieją - bo tylko wtedy chłopcy w Europie będą chcieli wstępować do zakonów, dając z siebie ile się da! Ta “korupcja” (a w rzeczywistości normalne omijanie absurdalnej Reguły Benedyktyńskiej) stanie się powszechnie akceptowana.
Jest zdumiewające, jak klasztorni socjaliści nie chcą przyjąć do wiadomości, że myśmy to przecież już przerabiali! My dokładnie wiemy, jak to się musi skończyć! Tymczasem Francuzi, Niemcy, Belgowie, których do tej pory socjalizm oszczędzał wierzą, że dekretami można wprowadzić Powszechną Równość i Szczęśliwość.
Miejmy nadzieję, że zakonnicy zamiast modlić sie i pracować dla komunistów benedyktyńskich (ora et labora) poczęstują tow. Benedykta z Nursji kilkoma kopniakami - i w ten sposób wybiją mu z głowy te komunistyczne mrzonki.
26 Lipca 2008 o 10:47
@Znajomy Janusza z SD:
“Jeśli “obchodzę” (tj. łamię - nie wprowadzajcie mikkolubnej nowomowy) - to godzę się na to, żeby zapłacić odpowiednią grzywnę.”
Nie godzisz się na zapłatę grzywny, tylko na ryzyko zapłacenia tej grzywny.
“W Demokracji nie ma takich przepisów, co najwyżej w mikkowej Porypii czy innej m**archii.”
Może wyraziłem się nieco niejasno, bo widzę, ze zupełnie nie zrozumiałeś. Fakt, że ktoś wprowadza przepisy nie oznacza, że ślepo trzeba się im podporządkowywać, bo za to co robisz odpowiedzialność przede wszystkim ponosisz Ty. Jeśli zrobisz coś głupiego, ale zgodnego z przepisami, Ty będziesz temu winien i nie będziesz mógł mieć pretensji, że właśnie Ciebie, a nie przepisy ktoś chce za to skrzywdzić.
Skutki stosowania się do przepisów są różne, często niekorzystne, pozbawiające godności, zarobionych pieniędzy, zdrowia. Człowiek jednak ma na szczęście własny rozum i może decydować o tym, co jest dla niego najlepsze Jeśli przepis jest głupi, to się go z czystym sumieniem łamie i nie trzeba bać się jakiś ogni piekielnych itp.
26 Lipca 2008 o 10:49
@Kretyn
“(…) socjalizm czy komunizm to są ustroje oparte na PRZYMUSIE - gdy przynależność do UEFA nie jest obowiązkowa!!!!”
Ustrój oparty na przymusie a przynależność do danego ustroju to dwie różne kwestie. Jeśli chcesz przynależeć do UEFA, to musisz się godzić na istniejący w niej przymus - podobnie jak w socjalizmie; z tą różnicą, że z socjalizmu wystąpić jest dużo trudniej.
26 Lipca 2008 o 11:26
@Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:
“Czy ujrzę kiedyś jakiś felieton Janusza Mikke?
Jak na razie to Januszek płodzi same bredniotony :-) :-)”
Pan nie, ale inni na pewno ujrzą. :-) :-)
_____
Z Sarbinowa wyszła w sumie totalna klapa. Magazynier z Szamotuł nawet nie przemawial, bo i nie miał do kogo mówić. :-) :-)
Ja się nie zdziwię, jak za pół roku będzie na forum NCz wiecej Ozjaszów niż mikkistów. :-) :-)
_____
“Rękopis z VI wieku, znaleziony w opactwie Benedyktynów w Monte Cassino:”
Juz dmucham na gorące. Ten tekst to panski tekst?
26 Lipca 2008 o 12:16
Taaa.
Straszne głupoty gadacie na tym forum… jak na onecie.
26 Lipca 2008 o 16:20
“Tacy wybitni osiedlowi prawnicy nie przewidują “kruczków” tylko działają w terenie, omijając cały system prawa.”
Jeżeli byli w stanie go ominąć musieli znaleźć odpowiednią drogę ergo prawo niedopracowane.
26 Lipca 2008 o 22:40
@Kretyn Czechosław:
“Ustrój oparty na przymusie a przynależność do danego ustroju to dwie różne kwestie. Jeśli chcesz przynależeć do UEFA, to musisz się godzić na istniejący w niej przymus”
Co za przygłupy te mikkoluby - skoro przynależność do UEFA nie jest obowiązkowa - to nie można mówić o żadnym przymusie!
Przymus (według Słownika Języka Polskiego PWM) to “środki prawne zmuszające do zastosowania się do przepisu prawa lub wyroku sądowego”
Nie ma żadnej możliwości zmuszenia kogokolwiek, by należał do UEFA. Żaden przepis prawa lub wyrok sądowy nie może nakazać komukolwiek wstąpienia do UEFA. Gdy jednak kretynie mikkolubny do UEFA wstąpisz (z własnej, nieprzymuszonej woli), znając przed wstąpieniem wszystkie zasady w tej organizacji obowiązujące - to masz ich przestrzegać (jak chcesz w niej być), lub nie wstępować. Twoja wolna wola. mikkolubny idioto, a nie żaden “przymus”.
=========
@A.O.:
“Z Sarbinowa wyszła w sumie totalna klapa.”
Ta klapa to wśród mikkolubstwa zjawisko tak powszechne, że Janusz Mikke powinien sobie do nazwiska dodać herb “Klapa”.
Już blazonuję ten herb:
Na tarczy w polu czerwonym (jak przeszłość Janusza Mikke) na postumencie ze złotym sierpem i młotem rycerz w zbroi na sedesie z klapą, pod nim ekskrement brunatny. W klejnocie nad spłuczką w koronie na sześciu piórach strusich ręka zbrojna z rolką szarego papieru.
========
“Rękopis z VI wieku, znaleziony w opactwie Benedyktynów w Monte Cassino:”
Juz dmucham na gorące. Ten tekst to panski tekst?”
Nie mój, lecz Janusza Mikke - ja tylko wprowadziłem realia z VI wieku - zamiast Platiniego - Benedykt z Nursji, zamiast UEFA - zakon benedyktynów, zamiast futbolistów - zakonnicy :-) :-)
27 Lipca 2008 o 02:12
wpis 17 robercika najsłabsze-ojsrasza-ogniwo-żydopopierdoleńca lewackiego
To musi być albo maniakalna choroba psychiczna “mikkofobia” albo naprawdę jego oficer prowadzący i partner życiowy Ozjasz Szechter płacą mu za to.
27 Lipca 2008 o 04:55
“Jeżeli byli w stanie go ominąć musieli znaleźć odpowiednią drogę ergo prawo niedopracowane.”
No tak - ta droga to zlekceważenie całego prawa. Za mało policji na osiedlu i karki nie boją się popełniać przestępstw. Za mało kadr, za niskie płace, za mało paliwa do samochodów - za mało pieniędzy w budżecie. A wszystko przez propagandę mikkistyczną i podobną, która zapomina o tym, że bez pieniędzy nie ma usług publicznych.
Polska ma wspaniały wzrost (6,5 procent) - ale to zwiększa poziom tylko towarów i usług prywatnych. A publiczne (np. drogi, policja, zdrowie) polepszają się w niewielkim stopniu - przez niedostateczne finansowanie. Niedawno były obniżane podatki (też te samorządowe) - nic dziwnego, że np. ceny usług komunalnych musiały pójść w górę.
27 Lipca 2008 o 09:03
@Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg
Może za drugim razem zrozumiesz jeleniu:
Ustrój oparty na przymusie a przynależność do danego ustroju to dwie różne kwestie. Jeśli chcesz przynależeć do UEFA, to musisz się godzić na istniejący w niej przymus - podobnie jak w socjalizmie; z tą różnicą, że z socjalizmu wystąpić jest dużo trudniej.
27 Lipca 2008 o 11:14
@mikkolubny łoś Czechosław:
“Jeśli chcesz przynależeć do UEFA, to musisz się godzić na istniejący w niej przymus”
Nie ma przymusu (lecz dobrowolna zgoda), jeżeli z własnej woli podejmujesz decyzje (w tym przypadku dobrowolną decyzję uczestniczenia w strukturach UEFA, po rozważeniu wszystkich “za” i “przeciw” wynikających z zasad panujących w tej organizacji).
Czy uczestnictwo w “wolnościowej” partii UPR też wiąże się z przymusem? W końcu uczestnictwo w UPR podobnie jak w UEFA jest dobrowolne, a w jednej i drugiej organizacji obowiązują pewne zasady. To, że Janusz Mikke te zasady olewa gdy to mu jest wygodne (bezprawne wyrzucenie Dzierżawskiego czy Wojtery), nie zmienia faktu, że zasady są.
Zatem musisz przyznać mikkolubie (by być konsekwentnym), że UPR to organizacja oparta na przymusie :-) :-)
Niedługo mikkolubne przygłupy nawet kupowanie chleba w prywatnej piekarni będą uznawały za proces oparty na przymusie - w końcu podczas kupowania chleba piekarz nie pozwoli ci oddawać moczu na podłogę w piekarni :-) :-)
Ale mam z wami mikkolubne niedorozwoje ubaw :-) :-)
27 Lipca 2008 o 11:17
“bastek:
wpis 17 robercika najsłabsze-ojsrasza-ogniwo-żydopopierdoleńca lewackiego
To musi być albo maniakalna choroba psychicznaę
wiete sowa + tekst Janusa Mikke
27 Lipca 2008 o 11:30
@bastek:
“wpis 17 robercika najsłabsze-ojsrasza-ogniwo-żydopopierdoleńca lewackiego
To musi być albo maniakalna choroba psychiczna”
Chyba masz rację. Wkleiłem tekst Janusza Mikke, z drobną tylko zmianą - by uwypuklić jego bredzenie zamieniłem UEFA na zakon benedyktynów.
Skoro uważasz, że porypany tok “myślenia” Janusza Mikke dowodzi maniakalnej choroby psychicznej - nie będę zaprzeczał :-)
27 Lipca 2008 o 12:29
Z brakiem przymusu przynależności do UEFA (i FIFA) jest tak, jak w ruskiej jadłodalni - można nie jeść. Przynajmniej na razie, bo już były pierwsze próby wyodrębnienia się kliku najlepszych (ew. najbogatszych) klubów i założenia własnej ligi - pewnie w stylu amerykańskim, z zamkniętą grupą uczestników. Na razie UEFA jest zbyt silna - vide niemożność rozgonienia leśnych dziadków z PZPN-u. Jak się za bardzo będzie wtrącała różnym Menczesterom i Czelsom, to może się zdarzyć, że będzie nadzorować rozgrywki między Izolaterem Boguchwała a Geomaszem Kańczuga.
Co do pomysłów Platiniego, to przyszła mi do głowy myśl, że może on działać po myśli lub wręcz na zlecenie wielkich klubów. Można więc dyskutować, czy chodzi o jego socjalistyczne odruchy, czy o wtrącenie się nadzoru w sytuacji “dylematu więźnia”. W tym drugim przypadku, JKM nie mógłby się czepiać Platiniego osobiście, gdyż sam takie interwencje pochwalał.
Pytanie o konsekwencje. Motywacji młodym graczom, jeżeli będą mogli zarabiać “tylko” jeden , a nie pięć milionów funtów rocznie, raczej nie zabraknie. A dochodzą jeszcze sława i kontrakty reklamowe.
Utrudnione zostanie pozyskiwanie graczy, bo czym ich skusić, jak pensję będą musieli mieć taką samą. Graczom najlepszym na swojej pozycji w swoim klubie może zabraknąć motywacji do bycia najlepszym wogóle. Niby mogłyby to rekompensować kontrakty reklamowe, ale który z graczy byłby najlepszy, gdy wszyscy zarabiają tyle samo.
Jeżeli ograniczy się pulę wypłat bez ograniczania poszczególnym graczom, to oszczędności będą na rezerwowych. Wtedy gwiazda haruje przez cały sezon w lidze, pucharach, itd. a potem na złom.
Innymi słowy - klubom to może być na rękę - zawodnikom mniej.
Na marginesie - też chciałbym coś kiedyś tu zobaczyć - że jeden koleś nie objeżdża autora inwektywami i nie czepia się szczegółów, a reszta temu kolesiowi nie ubliża.
27 Lipca 2008 o 12:39
Bardzo dobre to porównanie rozgrywek futbolowych z klasztorem. Pasują, jak pięść do nosa. Zakonnicy szli do klasztoru, żeby zbliżyć się do Boga, piłkarze grają dla większych pieniędzy. Zabranie własności zakonnikom nie zmienia ich właściwego celu. Pasowałoby, gdyby futboliści grali tylko dla sławy albo zakonnicy chcieli się modlitwami wzbogacić.
Podziwiać tyle wysiłku intelektualnego, żeby stworzyć ten “rękopis”.
27 Lipca 2008 o 13:16
ojsraszu ty doskonale wiesz że to było do ciebie
pozdrowienia dla michnika jak będzie cię z wdzięczności za ten tekst z 17 wpisu, w dupę ładował
27 Lipca 2008 o 13:53
@Kozior:
“Bardzo dobre to porównanie rozgrywek futbolowych z klasztorem. Pasują, jak pięść do nosa. Zakonnicy szli do klasztoru, żeby zbliżyć się do Boga, piłkarze grają dla większych pieniędzy.”
Bredzisz zupełnie jak mikkolub, choc się nie wiem czemu za mikkoluba nie podajesz..
Chłopcy uganiający się za piłka na podwórku nie robią tego dla pieniędzy. Jest znikoma szansa, że rozpoczynajacy trenowanie futbolu kilkulatek będzie w wieku dorosłym żył z grania w piłkę. To osiagaja jedynie niliczni.
Lecz zdarzaja sie i tacy, którzy zaczynają trenować marząc o pieniądzach - podobnie jak zdarzali się zakonnicy - nieudacznicy, którzy wstępowali do zakonów, by nie umrzeć z głodu, a nawet tacy, by się w klasztorze obłowić, paść brzuchy delikatesami (gdy okoliczna ludność głodowała), żłopac wińsko i nalewki i rządzić chłopami podległymi klasztorom i rypać wsiowe dziewki.
——
“Z brakiem przymusu przynależności do UEFA (i FIFA) jest tak, jak w ruskiej jadłodalni - można nie jeść”
Zgadza się - można zjeść w knajpce oferującej kuchnię włoską lub francuską.
Jednak gdy w danej mieścinie nie będzie zapotrzebowania konsumentów na pastę z pesto czy chateaubriandy, a jedynie na bliny i soliankę - to ostaną się jedynie knajpki z kuchnią rosyjską.
Podobnie z europejskim futbolem - kibice chcą ogladać rozgrywki organizowane prze UEFA, a nie przez inne organizacje futbolowe. Wybór klienta jest sprawą podstawową - jednak jak widać antyrynkowe, postkomunistyczne mikkolubstwo ma zdanie klientów kupujacych bilety na mecze i płacacych za transmisje w płatnych telewizjach za nic.
Kiedy w końcu z mikkolubstwa wypleni się te komusze nawyki?
27 Lipca 2008 o 14:42
Przepraszam - rozmawiamy o futbolu podwórkowym, czy zawodowym? Nie przypominam sobie, żeby UEFA wtrącało się do tego, czy gramy na spalone i za nic miało regułę “trzy korki - karne”, o “prawie Pascala” i “bramkarz broni - bramkarz goni”.
Nie graliśmy jednak dla pieniędzy, a nawet o “złote kalesony”. Gabriel Sisse i Michał Ballack już tak i to w ich sprawy chce się wtrącać. A może, bo ma dość trudny do przełamania monopol. Sugerowałem też, że może tworzyć sitwę z największymi klubami, które jedyne mają siłę monopol ten przełamać. Zostaje wtedy ostatnia nadzieja - kibice.
Uparcie będę twierdził, że u mnicha i Ballacka inne znaczenie mają pieniądze.
Nie podaję się za mikkoluba, no bo jak? Nie mówię też nikomu, że bredzi, pieprzy, itd. tylko staram się dać mu możliwość, żeby sam doszedł do takich wniosków (jeśli uzasadnione).
27 Lipca 2008 o 16:56
„Czerwoni nie rozumieją, że gigantyczne zarobki gwiazd nie są po to, by taki Dawid Beckham się zdemoralizował - lecz po to, by miliony 11-letnich chłopców kopały piłkę - mając przed oczyma miraż tych wielkich zarobków. Dzięki temu trenują o wiele pilniej”.
TU MAMY JAK NA DŁONI CO TO JEST LIBERALIZM: Wielkie nierówności, miraże złotego cielca, a w efekcie wielkie marnotrawstwo.
Dzięki MIRAŻOM (bardzo trafne określenie) miliony chłopców trenują piłkę. Samo założenie, że 11-letnich chłopców do gry w piłkę motywuje głównie kasa jest oczywiście śmieszne, prędzej sława i chęć zostania bohaterem, ale niech tam. Przyjmijmy, że mirażowi pieniądza ulegają ich tatusiowie, niedoszli bohaterowie stadionów i do trenowania zachęcają swoje pociechy. Z tych milionów 11-latków tylko jakiś ułamek procenta będzie w przyszłości żył z futbolu jako piłkarz albo „działacz”, a tylko jednostki zostaną gwiazdami z gigantycznymi zarobkami, bo dla reszty 99% po prostu nie będzie już miejsca.
Spora część z tej reszty będzie w przyszłości uprawiać sport przed telewizorem w czasie transmisji meczów, wlewając w siebie piwo i oddając się niespełnionym marzeniom, że to oni tam biegają i strzelają gole. Z kolei części gwiazd, które dotarły na szczyt nadmiar pieniędzy uderzy do głowy i będą je wydawać na ostentacyjne luksusy, narkotyki i prezenty dla coraz to nowych żon i partnerek dając nieciekawy przykład swoim kibicom i fanom.
Tymczasem gdyby nie owe MIRAŻE, miliony tych piwoszów przed telewizorem, jeszcze jako chłopcy nie tracili by tyle czasu na trenowanie piłki tylko rozwijali inne zdolności, i hobby. Po jakimś czasie mielibyśmy więcej ludzi spełnionych i wyspecjalizowanych w różnych dziedzinach robiących pożyteczne rzeczy: inżynierów, lekarzy, wszelkich fachowców, ludzi interesujących się czynnie sprawami publicznymi. Mielibyśmy większy dobrobyt i więcej szczęśliwych ludzi naokoło.
27 Lipca 2008 o 17:55
http://www.mises.pl/265
27 Lipca 2008 o 18:09
“TU MAMY JAK NA DŁONI CO TO JEST LIBERALIZM: Wielkie nierówności, miraże złotego cielca, a w efekcie wielkie marnotrawstwo.”
xD LOL
27 Lipca 2008 o 19:11
TU MAMY JAK NA DŁONI CO TO JEST LIBERALIZM: Wielkie nierówności, miraże złotego cielca, a w efekcie wielkie marnotrawstwo.
O ile wiem to liberalizm gospodarczy nic nikomu nie obiecuje, każdemu pozostawia wolną rękę…
27 Lipca 2008 o 21:38
Marnotrawstwo było jednym argumentów za socjalizmem. Państwo miało określać potrzeby i wyznaczać zadania, by nic się nie marnowało. Wyszło, jak wyszło…
28 Lipca 2008 o 03:19
“Marnotrawstwo było jednym argumentów za socjalizmem. Państwo miało określać potrzeby i wyznaczać zadania, by nic się nie marnowało. Wyszło, jak wyszło…”
Nadal jest też jednym z argumentów za Społeczną Gospodarką Rynkową, w odróżnieniu od skrajności typu mikkizmu-leninizmu w wersji SD czy mikkizmu-kononowiczowizmu w wersji UPR.
Pewne potrzeby mogą być realizowane tylko w ramach państwa albo mogą być efektywnie realizowane tylko w ramach państwa. Same przedsiębiorstwa państwowe są nieefektywne - ale państwowy system koordynacji i planowania (poprzez środki administracyjne, podatki i zamówienia publiczne) wręcz przeciwnie.
Kraje, które zastosowały Społeczną Gospodarkę Rynkową ostatecznie są bogatsze i lepsza jest jakość życia niż w demoludach czy Porypiach. Już było tu wielokrotnie udowadniane. I nie ma żadnej “wszechwładzy państwa”, na to w Demokracji nie pozwolą rządzący - czyli wyborcy. Co innego w zamordyzmach, eufemistycznie zwanych monarchiami.
28 Lipca 2008 o 07:41
Znaczy Platini jest jakimś tam “czerwonym” debilem robiącym skok na kasę “wielkiego” Beckhama i paru jemu podobnych buców - wynagradzanych chorymi kwotami za tzw. “damski chuj”? Wolne żarty. Platini już tam wie co robi, proszę nie uczyć ojca dzieci robić!
Przypomniała mi się sytuacja z Milanem za Berlusconiego. Cwaniak kupił chyba wszystkich najlepszych piłkarzy, 11 grało, a resztę trzymał na ławce rezerwowych i płacił im ciężką kasę tylko po to, żeby nie grali w innych klubach. Jeśli taka sytuacja jest dla kogoś “normalna” to winszuję.
28 Lipca 2008 o 09:05
“Pewne potrzeby mogą być realizowane tylko w ramach państwa albo mogą być efektywnie realizowane tylko w ramach państwa. Same przedsiębiorstwa państwowe są nieefektywne - ale państwowy system koordynacji i planowania (poprzez środki administracyjne, podatki i zamówienia publiczne) wręcz przeciwnie.
Kraje, które zastosowały Społeczną Gospodarkę Rynkową ostatecznie są bogatsze i lepsza jest jakość życia niż w demoludach czy Porypiach. Już było tu wielokrotnie udowadniane. I nie ma żadnej “wszechwładzy państwa”, na to w Demokracji nie pozwolą rządzący - czyli wyborcy. Co innego w zamordyzmach, eufemistycznie zwanych monarchiami.”
O ile się orientuje Mikke nie jest anarchistą i również docenia rolę państwa w pewnych punktach.
Z drugiej części wypowiedzi, to ja już nie wiem kto jest bardziej radykalny w swoich poglądach monarchiści pokroju Mikkego czy demokraci twojego pokroju, zakładając, że każdy obywatel interesuje się życiem publicznym i politycznym, krystalizując swoje poglądy na własnych przemyśleniach a nie na badaniach opinii publicznej czy przekazach medialnych…
Społeczną Gospodarkę Rynkowa żyje na kredyt zaciągnięty na hipotece swoich obywateli, dla mnie jest to nie do zaakceptowania, bo nie znoszę odpowiedzialności grupowej, a ubóstwiam wolnośc…
28 Lipca 2008 o 13:59
“O ile się orientuje Mikke nie jest anarchistą i również docenia rolę państwa w pewnych punktach.”
W strzelaniu do demonstrantów i prowadzeniu wojen. Podziękujmy odmownie.
“zakładając, że każdy obywatel interesuje się życiem publicznym i politycznym, krystalizując swoje poglądy na własnych przemyśleniach a nie na badaniach opinii publicznej czy przekazach medialnych…”
Każdy ma prawo myśleć co chce, może nawet nie głosować w żadnych wyborach i referendach. Ma jednak taką możliwość - volenti non fit iniuria, powtarzam za Januszem, który sam tego chyba nie zrozumiał.
“Społeczną Gospodarkę Rynkowa żyje na kredyt zaciągnięty na hipotece swoich obywateli, dla mnie jest to nie do zaakceptowania, bo nie znoszę odpowiedzialności grupowej, a ubóstwiam wolnośc…”
Wolność dla siebie, tak? Każdy chce wolności dla siebie - a wypadkową tego jest właśnie taki system. Mikkizm byłby wolnością tylko dla monarchy i części klasy właścicielskiej skupionej wokół dworu. Dlatego go nie będzie, bo ludzie nie są na tyle głupi, żeby nie rozumieć własnych podstawowych interesów.
28 Lipca 2008 o 14:56
Ad. 16 Do “Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg”
“Dokładnie to samo obowiązuje zakony - w wielu zakonach katolickich obowiązują nie tylko ograniczenia zarobków zakonników (analogicznie do ograniczeń zarobków piłkarzy) - ale nawet i całkowity zakaz osiągania jakichkolwiek dochodów osobistych - zakonnik ma żyć w “komunistycznej ” zakonnej wspólnocie. Napiszta teraz Mikke o komunizmie w kościele rzymskokatolickim, chłe, chłe, chłe :-) :-)
Ja, jako Normalny tego nie napiszę, bo wiem, że bycie zakonnikiem NIE JEST OBOWIĄZKOWE. Jak zakonnikom nie odpowiada reguła zakonu - mogą założyć własną sektę, a piłkarzom jak nie odpowiadają wewnętrzne przepisy UEFA - mogą założyć własny związek futbolowy.”
Tylko ze Demokracja jest obowiazkowa.
28 Lipca 2008 o 18:10
Ad 41. Mateo
O wykupywaniu zawodników, żeby nie grali u konkurencji pisałem tu wcześniej (@10.). Osobiście mam wrażenie, że zjawisko to specjalnie się nie nasila i raczej te pozostałe “jedenastki” można sobie skompletować z emerytów, typu Dudek. Kto chce się rozwijać kalkuluje, czy jeszcze pokaże się na boisku. Jeżeli mam rację, to sprawa rozwiązała się bez Platiniego.
W Polsce, podobnie działał p.Cupiał w Wiśle. Chciał stworzyć wunderteam na miarę Ligi Mistrzów i wykupywał najlepszych piłkarzy w Polsce. W efekcie, przez cały sezon Wisła grała sparingi zamiast meczów ligowych (z wyjątkiem meczów z Legią - bęcki, zwłaszcza przy Łazienkowskiej i Odrą Wodzisław - ostra kopanina po kościach). Nie zahartowana w trudnych walkach drużyna potrafiła przegrać z pół-amatorami z Norwegii i Gruzji. W tym sezonie Wisła zaczęła odpuszczać z transferami…
28 Lipca 2008 o 22:20
Ad.40 Znajomy Janusza z SD “I nie ma żadnej wszechwładzy państwa,na to w demokracji nie pozwolą rządzący-czyli wyborcy”. DOWCIP ROKU!!!!
29 Lipca 2008 o 00:30
@przemo
“Ad.40 Znajomy Janusza z SD “I nie ma żadnej wszechwładzy państwa,na to w demokracji nie pozwolą rządzący-czyli wyborcy”. DOWCIP ROKU!!!!”
Stary, takie “dowcipy roku” są tu codziennie.
29 Lipca 2008 o 14:41
Jeżeli jedna drużyna seryjnie zdobywa laury, publika po pewnym czasie nudzi się. Gawiedż potrzebuje zmian, podniet, dramatycznych wydarzeń./prawa kręcenia seriali/ Polska piłka jest totalnie nudna, dziwię się, że Canal Plus chce płacić miliony, ale to ich sprawa. Liga Mistrzów również przeżywa się- wyniki meczów są przewidywalne i nudne /trudno o identyfikowanie się z internacjonalistycznymi grajkami/. Platini szuka pomysłu na nowy scenariusz, aby gawiedż miała się czym ekscytować. Czy duża firma prywatna nie jest zarządzana podobnie jak firmy państwowe?
29 Lipca 2008 o 20:39
@przemo:
“Ad.40 Znajomy Janusza z SD “I nie ma żadnej wszechwładzy państwa,na to w demokracji nie pozwolą rządzący-czyli wyborcy”. DOWCIP ROKU!!!!”
A z czego właściwe mikkolub durnowaty rży?
Z tego, że w przeciwieństwie do totalitarnych Porypii mikkistycznych wyborcy decydują o tym, kto jest reprezentantem ich interesów - a gdy są niezadowloni z jego pracy - to w następnych wyborach spuszczają go w kanał, dokładnie tak samo, jak zarząd firmy wywala pracownika, który źle ich firmę reprezentuje?
Lecz domyślam się, czemu mikkoluby bezmózgie tak nie lubią rządów społeczeństwa (demokracji) - no bo aż 99% wyborców uważa, że porypane mikkolubstwo nie jest godne, by ich interesy reprezentować.
Po smutnych doświadczeniach z III Rzeszą już mądre społeczeństwa Europy nie dadzą się nabrać na Fuhrera, czy innego Xięcia Regenta, które to bydlęta startują tylko po to w demokratycznych wyborach, by Demokrację zniszczyć, a społeczeństwo wykrwawić w wojnach i zrobić biedakami.
30 Lipca 2008 o 00:37
Żydomasonek jest nadal tępy.Wyborców porównuje do zarządu firmy[!!!!!],a wybieranych do pracowników!!!!!KOLEJNY DOWCIP ROKU!!!!!!!!!!!!!!!! Pokaż głupcze firmę,w której pracownik ustala prawo a zarząd musi się temu podporządkować.W normalnych firmach jest na odwrót,no ale o tym wiedza tylko normalni ludzie.I jeszcze jedno kapuściana głowo, w naszej “cudnej” demokracji,żadna partia nie wygrywa z rzędu dwa razy.Czyli według Twojej filozofii jest spuszczana w kanał.Wygląda na to,że już wszyscy nasi demokratyczni politycy zostali tam spuszczeni,a jakoś dzięki inteligentnym inaczej naszym wyborcom[Żydomason,Znajomy Janusza z SD i innym ćwierćinteligentom]są po jakimś czasie ponownie wybierani.To jak to jest?Raz są dobrzy,a raz żli?I ile lat ta karuzela będzie trwała za moje i innych ciężko pracujących podatników pieniądze???!!! PS Pojeżdził sobie Żydomasonku po Polsce i Europie.Fuhrer już dawno nie żyje a bieda jednak żyje,podobnie jak demokracja.
30 Lipca 2008 o 09:13
“do pracowników!!!!!KOLEJNY DOWCIP ROKU!!!!!!!!!!!!!!!! Pokaż głupcze firmę,w której pracownik ustala prawo a zarząd musi się temu podporządkować.W normalnych firmach jest na odwrót,no ale o tym wiedza tylko normalni ludzie.”
W paraleli żydomasona zarządem są wyborcy a pracownikiem rząd, mikkistyczny ignorancie o obniżonej sprawności intelektualnej.
Jeśli nie rozumiesz, to zrobię inne porównanie (do S.A.): akcjonariuszami są wyborcy, radą nadzorczą Sejm, zarządem rząd a pracownikami urzędnicy.
A w mikkowej Porypii jest tylko właściciel folwarku i reszta, nie mająca żadnego wpływu na rządy.
30 Lipca 2008 o 20:39
Znajomy Janusza z SD już mnie częściowo ubiegł, ja dokończę wysmiewanie bredzenia mikkoluba “przemo”:
“po jakimś czasie ponownie wybierani.To jak to jest?Raz są dobrzy,a raz żli?”
Mikkolubny bęcwałek nie jest sobie w stanie wyobrazić, że osoba, która coś lub kogoś wybiera, nie musi jak krowa herbu Krowin zawsze wybierać to samo. Gdy Jan Kowalski chce kupic kiełbasę - nie musi zawsze kupować w Oszołomie, może się dla odmiany kopnąć do Kerfurka czy innego Tesko. A potem znów kupić w Oszołomie.
Mikkoluby to postkomuniści, lecz są bardziej socjalistyczni nawet od tyranów rządzących w PRLu - tamci przynajmniej dawali pozory wyboru między MHD a PSS Społem.
———
Pojeżdził sobie Żydomasonku po Polsce i Europie.Fuhrer już dawno nie żyje a bieda jednak żyje”
Wzruszyłeś mnie tą wizją obecnej biedy w Europie. Miliony przymierających głodem Norwegów, Irlandczyków, Hiszpanów itp. w tasiemcowych kolejkach stoją po chińską wizę, marząc o pracy w chińskiej szwalni 16 godzin na dobę za kilka dolców dziennie :-) :-)
30 Lipca 2008 o 21:36
Żydomasonek napisał w końcu prawdę.Wychwala demokrację,a teraz porównuje wybieranie posłów do wyboru kupna kiełbasy w sklepie.Bo dokładnie tak jest.Kupujemy gdzie akurat taniej,bliżej czy przy okazji.Podobnie elektorat wybiera tego który jest przystojny,więcej obieca,ma ładną żonę,lepiej prezentuje się w mediach.Za cztery lata jak pisał Żydomason zostanie spuszczony w kanał,a za kolejne cztery lata znowu go wybiorą,bo znowu będzie dobry.I tak w kółko Macieju.Zabawa trwa w najlepsze i z jakie pieniądze!!!Żydomasonek i Znajomy Janusza z SD oraz cały ten szurnięty elektorat traktują te wybory jak święto.A najlepsze jest to,że siebie uważają za zarząd[!!!!!!],a rząd za pracowników[!!!!!].Ta praca jest tak atrakcyjna,że pcha się do niej co cztery lata tysiące chętnych.W normalnych firmach jest odwrotnie kapuściane łby!!!To zarząd ma finansowo atrakcyjniejszą pracę!!!No ale piszemy o durnym sejmie i o durnej demokracji,a tu wszystko jest do góry nogami!!!
30 Lipca 2008 o 21:47
Jeszcze jedno.Znajomy Janusza z SD napisał [UWAGA],że pracownikami są urzędnicy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!To znaczy,że cały dochód narodowy,cały wzrost gospodarczy jest dzięki nim.Recepta na dobrobyt jest prosta wszystkich dorosłych Polaków na urzędników i wszystkie potęgi gospodarcze świata mogą nam nagwizdać.Zgłaszam Znajomego Janusz z SD do ekonomicznej nagrody Nobla!!!Oczywiście jak już go wypuszczą z zakładu dla psychicznie chorych.
30 Lipca 2008 o 22:32
Od wczoraj, po południu już ani słowa o futbolu. I jak tu nie wierzyć w czyjeś trollowanie?
31 Lipca 2008 o 00:05
“Jeszcze jedno.Znajomy Janusza z SD napisał [UWAGA],że pracownikami są urzędnicy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!To znaczy,że cały dochód narodowy,cały wzrost gospodarczy jest dzięki nim.”
Taki wniosek, że z paraleli między pracownikami w firmie a urzędnikami w rządzie wynika, że urzędnicy powodują całość dochodu gospodarczego - mógł wysnuć tylko fanatyczny zwolennik skandalisty, kabareciarza i 20-letniego członka partii komunistycznej.
Ale przyznam, że za część muszą być pośrednio odpowiedzialni - za tą, która wynika z różnicy między gospodarką Polski i Somalii, gdzie nie ma urzędników.
Za to, że w liberalnym państwie socjaldemokratycznym jest najlepszy wzrost gospodarczy Nobla nie dostanę - bo to od dawna oczywiste. A zwłaszcza w Banku Szwecji.
“Od wczoraj, po południu już ani słowa o futbolu. I jak tu nie wierzyć w czyjeś trollowanie?”
A trollowanie to dla mikkoida każde podważanie autorytetu Janusza Ryszarda Mikke i prostowanie bredni zawartych w jego satyrze?
31 Lipca 2008 o 00:48
Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:
29 Lipca 2008 o 20:39
@przemo:
“Ad.40 Znajomy Janusza z SD “I nie ma żadnej wszechwładzy państwa,na to w demokracji nie pozwolą rządzący-czyli wyborcy”. DOWCIP ROKU!!!!”
A z czego właściwe mikkolub durnowaty rży?
Z tego, że w przeciwieństwie do totalitarnych Porypii mikkistycznych wyborcy decydują o tym, kto jest reprezentantem ich interesów - a gdy są niezadowloni z jego pracy - to w następnych wyborach spuszczają go w kanał, dokładnie tak samo, jak zarząd firmy wywala pracownika, który źle ich firmę reprezentuje?
———————–
———————–
Ahaaa to dlatego ze to my, wyborcy mamy wladze nie mamy prawa wypowiedziec sie o np. traktatach jakie chca u nas wprowadzac? Ja dziekuje za taka “wladze” ktora daje mi mozliwosc wyrazenia swojej opinni raz na 4 lata (jesli nie wydarzy sie nic nieoczekiwanego) wybierajac ludzi ktorzy maja za mnie decydowac i nie sa nawet w stanie sprobowac wypelnic swoich obietnic.
31 Lipca 2008 o 12:23
Niby poważni, inteligentni ludzie, a spierają się o wyższości świąt Bożego Narodzenia od świąt Wielkiej Nocy…Jak zwał, tak zwał, a zawsze rządzi jakaś cwana, wpływowa banda. W Ubeklandzie różne mafie z nadania razwiedki, w USA chyba też ichnie specsłużby. Wybory? Kabaret dla gawiedzi.W jednych krajach klasa próżniacza już wie, że robolom trzeba chlebek posmarować, w innych jeszcze nie, lub nie ma czym smarować. W jeszcze innych krainach trwają walki o koryto lub inne przetasowania. Polska od Kambodży tak daleko, a jakby tuż za miedzą. Transformacja ustrojowa jakże podobna. Wszystko przez ten internet…? ha, ha, hi…