chiny, publicystyka, 13 Grudnia 2007

Korwin Mikke: o kapitalistycznych Chinach

Janusz Korwin Mikke

Za tzw. “komuny” władzuchna wbijała mi w łepetynę, że istnieją “nasze” związki zawodowe, zrzeszone w Centralnej Radzie Związków Zawodowych (CRZZ). Natomiast istniały jeszcze ohydne “żółte” związki zawodowe, zrzeszone w Międzynarodową Federację Wolnych Związków Zawodowych (ICFTU).

Ponieważ byłem wytrenowany, że jeśli “TRYBUNA LUDU” coś zaleca, to znaczy, że to jacyś złodzieje lub bandyci, a jeśli potępia, to przyzwoicie ludzie - na jakiś czas polubiłem tę ICFTU. Dopiero po ukończeniu 16 lat zrozumiałem, że jedynie słusznym jest hasło “Wszystkie Związki na Powązki”, z użyciem w razie konieczności najważniejszego sowieckiego wynalazku zwanego “kałasznikow”.

Jakiś czas temu przeczytałem w PAP-ie komunikat, który podaje po niewielkich skrótach: “Przed spotkaniem ministerialnym Światowej Organizacji Handlu w Hongkongu, Międzynarodowa Konfederacja Wolnych Związków Zawodowych z siedzibą w Brukseli, rozesłała raport, w którym “dokumentuje, jak mając za nic naród, władze Chiny osiągnęły postęp gospodarczy”. Zdaniem związkowców, większość Chińczyków “ma się teraz nawet gorzej”. Z raportu wynika, że 700 mln obywateli Państwa Środka żyje za mniej niż dwa dolary dziennie, a ponad 15 tys. osób ginie rocznie w wypadkach przy pracy. Miliony osób pracować mają po 60-70 godzin tygodniowo, nie otrzymując nawet krajowej płacy minimalnej. Raport obnaża źródła chińskiego sukcesu, wskazuje, że jest on wynikiem “represji i wyzysku wielkiej armii robotników”.

Omal mnie szlag na miejscu nie trafił!!!

Ludzie! Przecież dwa dolary dziennie, to 720 dolców rocznie. Tymczasem ćwierć wieku temu średnie dochody obywateli ChRL wynosiły 120$ rocznie. Oznacza to, że ChRL być może ma “obywateli” za nic - ale zapewniła im dynamiczne bogacenie się.

Ale ChRL ma miliard obywateli; nie zapominajmy o pozostałych 300 milionach!! Ich dochody są średnio wielokrotnie wyższe! Porównywalne z amerykańskimi. Stany Zjednoczone też liczą około 300 milionów obywateli, którzy nie mają wielu rzeczy, które są dostępne tym 300 milionom Chińczyków. Przede wszystkim: tanich towarów i usług. Te 300 milionów mają w odległości rzutu kamieniem usłużnego krawca, który uszyje im piękny strój, za który Amerykanin musiałby zapłacić 10 razy tyle!

Te 300 milionów zarabia obiektywnie mniej od Amerykanów - i dlatego nie kupuje towarów wyrabianych przez drogiego amerykańskiego robotnika - ale już żyje na wyższym od nich poziomie!! Dlaczego tak rośnie cena benzyny? Bo te 300 milionów - druga Ameryka - na gwałt się motoryzuje… A za kolejne ćwierć wieku z tych 700 milionów wyłoni się kolejne 300 milionów…

Z tym, że ChRl ma za nic potrzeby “obywateli” - np. potrzebę obcowania ze sztuką - więc nie dopłaca im do np. zakupu VanGoghów - w wyniku czego Chińczycy raczej inwestują w przemysł, niż w dzieła sztuki, I dlatego Chiny rozwijają się w tempie 9% rocznie - zaś USA 4%.

Co do wypadków przy pracy… Amerykanów jest też 300 milionów - ale w wypadkach drogowych ginie tam co roku ponad 40.000 ludzi… Czy to oznacza, że ludzie masowo uciekają z Ameryki do np. brazylijskiego interioru, gdzie nie da się wpaść pod samochód? Nie. Ludzie jak głupi uciekają z np. Meksyku do USA narażając się na śmierć i kalectwo na granicy po to, by narazić się na śmierć i kalectwo na ulicach amerykańskich miast.

A w miliardowych Chinach ginie 15.000 ludzi… Strrraszne!

W Polsce rocznie ginie na drogach ok.6000 ludzi - ale przez pierwsze 3 miesiące stanu wojennego w 1982.gim ruch samochodowy był zakazany. Co oznacza, że dzięki juncie ocalało ok. 1500 ludzi!! Mimo to nie dziękujemy twórcom stanu wojennego - a przynajmniej: nie dziękujemy akurat za to!!!

Te łajdaki z “Wolnych” ZZ wypisują te bzdury, bo chcą, by biedny Francuz, Niemiec czy Polak płacił za godzinę pracy $10 - zamiast pozwolić Chińczykowi zarobić 50 centów. I swoim egoizmem niszczą gospodarkę swoich krajów. Gdzie nikt im nie powie: “Trącał Was, świnie, pies - jazda na Pčre-Lachaise!”

To taki cmentarz, gdzie szczęśliwie udało się pochować bandytów zwanych “komunardami”.

Oczywiście: wychwalanych za “komuny” jako bohaterzy…

47 komentarzy do artykułu “Korwin Mikke: o kapitalistycznych Chinach”

  1. onkolog:

    HIPOTEZA: JKM ma raka.

    JKM doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że jego dni są policzone, więc dwoi się i troi w produkowaniu (niestety) coraz niższej jakości felietonów. Sprzedał “Najwyższy Czas” i próbuje nabić sobie jak najwięcej plusów, aby nie stanąć przed św. Piotrem całkiem gołym.

  2. były UPR-owiec:

    ” W Polsce rocznie ginie na drogach ok. 6000 ludzi - ale przez pierwsze 3 miesiące stanu wojennego w 1982.gim ruch samochodowy był zakazany. Co oznacza, że dzięki juncie ocalało ok. 1500 ludzi!! ”

    Panie Mikke, proszę mniej pisać, więcej myśleć i zwracać uwagę na szczegóły. To zdanie definitywnie świadczy o tym, że ostatnimi czasy coś z Panem nie tak. Przecież ruch samochodowy ćwierć wieku temu był nieporównywalnie mniejszy (zwłaszcza w obozie socjalistycznym) niż obecnie.

  3. ao:

    @ były UPR-owiec
    a jakie to ma znaczenie dla treści wypowiedzi. Przykład pokazuje tylko bezsens posługiwania się takimi stwierdzeniami.

  4. TRAUN:

    były UPR-owiec–> a jakie to ma znaczenie dla textu (marginalne) ale masz oczywiście rację ruch z 82 roku do obecnego ma się jak mysz do słonia.
    Ale proszę nie czepiać się przekoloryzowanych faktów które nie psują merytorycznie głównej myśli i wymowy textu a jedynie mają unaocznić i podkreślić różne debilizmy socjalu. Inna sprawa że interesowało by mnie jak JKM widzi temat BHP w pracy. Jako wolnorynkowiec rozumiem że jest zdecydowanie przeciw odgórnym urzędniczym przepisom ale czy pracodawca powinien w jakikolwiek sposób zabewnić bezpieczeństwo swoich pracowników??
    Czy nawet po wystąpieniu wypadku z powodu złej maszyny pracownik mógłby pozwać pracodawcę o odszkodowanie (ale na jakiej podstawie– podpisał umowę z pacodawcą stan maszyn był mu znany — jeśli coś mu się nie podobało mógł odejść do innej pracy). Czy rynek wymusiłby troskę pracodawców o pracowników w imię ich własnego interesu (zdrowy, zadowolony i bezpieczny pracownik– to pracownik wydajniejszy i związany “uczuciowo” z firmą. ęśli JKM przypadkiem czyta te wpisy to proszę o odpowiedź.

  5. łosiu:

    W USA bardziej oblatani w tematach Polacy, pracując na budowie często ubezpieczają się. Znam przypadek gościa, który miał do wyboru np. przynieść własne młotki, śrubokręty i takie tam, albo było mu potrącane z pensji. Z ubezpieczeniem pewnie jest tak, że albo się ubezpieczasz, albo nie.

  6. virago535:

    Bardziej mnie martwi to, że w tej własnie chwili WCzc. pp. Tuskus oraz Lechus popełniają w Lizbonie mord na żywym organiźmie, narodzie! ChRL sobie poradzi jest ich 3000 razy więcej, natomiast Polska? Boże Chroń Polskę!

  7. Ramzes:

    Super artykul.

    Oczywiscie lepiej mi zarabiac polowe tego co zarabiam, jezeli wszystko jest 4 razy tansze. W sumie nic mnie nie obchodza “prawa” chinczykow tak samo jak chinczykow nie powinny obchodzic “prawa” polskich pracownikow. Albo oplaca mi sie handlowac, albo nie oplaca mi sie handlowac. Natomiast nie kupowanie jakiegos towaru bo “firma w chinach zatrudnia chinczykow za 2 dolary dziennie” jest bezsensem.

  8. virago535:

    EDIT: oczywiście miało być: Donus&Lechus…
    Aaaaaaa… jeden ch… Wszak kiedyś już było 13.XII !!! a potem nie było Teleranka!

  9. Relf:

    Mała poprawka Panie Januszu: przyrost PKB w 2006 roku w Chinach wynosił 19,2%, a nie 9%. Taki przyrost to wbrew logice socjalistów, zus-u nie płacą wcale, podatku dochodowego też nie, o podatku VAT nie mają (Chińczycy) pojęcia, o prawach pracowniczych nie słyszeli… Natomiast na jedzenie i inną konsumpcję wydają w postępie geometrycznym (A jak myślicie: dlaczego tak drożeje żywność??? - no to wykarmcie ponad miliard ludzi), niestety i jakość chińskich towarów się poprawia. Na pocieszenie: Nadchodzi bardzo głęboki kryzys gospodarczy na całym świecie, a główną przyczyną tego kryzysu nie jest spadek wartości dolara, a potężna biurokracja na całym świecie. Biurokracja, która rozrasta się w bardzo szybkim tempie niczego nie wytwarza, natomiast ma coraz większy apetyt na pieniądze z podatków, a to są WASZE pieniądze. Natomiast coraz mniej na świecie przedsiębiorców i pracowników. Ale proszę nie martwcie się o biurokratów, oni zwalą wszystko na emerytów…

  10. były UPR-owiec:

    Nie wierzę w te 19,2%. No, może to było jakieś krótkofalowe maximum, wcale nie w skali roku.

  11. r27:

    “Tymczasem ćwierć wieku temu średnie dochody obywateli ChRL wynosiły 120$ rocznie. Oznacza to, że ChRL być może ma “obywateli” za nic - ale zapewniła im dynamiczne bogacenie się.”

    …akurat coś takiego nic nikomu nie powie na temat poziomu życia bez podania siły nabywczej pieniądza
    ..ile 25 lat temu ksoztowało życie w CHRL? ile kosztował obiad? ile czynsz itd

    być może 25 lat temu za 1$ Chińczyk mógł w knajpie najeść sie do woli, napić i jeszcze na taksówkę starczało!

    25 lat temu w Polsce 1 dolar miał siłe nabywczą w granicach dzisiejszych 50 zł
    tak więc 120$ to wtedy była siła nabywcza równa 6000 zł
    10.000 $ kosztowało kupno dziłaki i budowa porządnego domu

    dziś 50 zł to 22 $!

    nie twierdzę że w CHRL ludzie nie staja się bogatsi bo się stają! ale te gadki o dolarach sprzed ćwierć wieku NIC NAM NIE MÓWIĄ

  12. Relf:

    Poniżej przedruk z http://www.bankier.pl
    Natomiast liczba PKB 19,2 została oficjalnie podana przez rząd Chin, a ja powtórzyłem za agencją prasową. Być może jest zawyżona, ale na początku 2007 r. nikt tego nie kwestionował, jak też nie można wykluczyć, że wzrost 10,7 jest zaniżony przez podającego taką informację. Wiadomo, że jest dużo manipulacji, dla osiągnięcia różnych celów. Faktem jest, że pomimo niesprzyjających warunków Chiny rozwijają się najszybciej na świecie.
    1. Chiny to kraj, który już od przeszło dwóch dekad skutecznie realizuje swoją strategię rozwoju gospodarczego. Najnowsze dane informują, że chińska gospodarka w 2006 roku wzrosła o 10,7% r/r (w 2005 było to 10,5% r/r) i jest to najlepszy wynik od 11 lat. Jest ona dziś napędzana boomem inwestycyjnym oraz dużą nadwyżką handlową. Zastanawiające jest, gdzie znajduje się granica chińskiego rozwoju, bo jak dotąd nie sprawdziły się wielokrotnie powtarzane prognozy o zbliżającym się przegrzaniu gospodarki i jej kłopotach. Jakby tego było mało, Państwowe Biuro Statystyczne Chin przewiduje także w tym roku “porówny­walny i stabilny wzrost gospodarczy”.

    Chiński roz­wój gospodarczy postępuje w tempie dziś nieosiągalnym dla światowych potęg gospodarczych mimo, że zagrożeń dla niej należy upatrywać w istniejącej dysproporcji między inwestycjami a konsumpcją, oraz w konsekwencjach związanych z nie­ustannie rosnącą nadwyżką handlową. Gospodarka chińska i chińskie towary już na całym świecie są i mają coraz lepszą markę. Nie jest też przesadą opinia, że Chińczycy mogą wszystko wyprodukować, w każdej ilości i praktycznie za każdą cenę, a ze swo­imi wyrobami potrafią dotrzeć do każdego zakątka świata i potrafią też wygrać z każdym rynkowym konkurentem.

    Prognozy prestiżowych firm mówią, że jeśli utrzyma się obecne tempo wzrostu gospodarczego Chin, to już w 2008 roku kraj ten będzie trzecią gospodarką świata (po USA i Japonii) wyprzedzając w tym rankingu Niemcy. Warunki wyjściowe dla tego kroku są bardzo dobre, bo w ubiegłym roku wg danych Chińskiego Państwowego Biura Statystycznego nadwyżka handlowa Chin wzrosła o 74 %, produkcja przemysłowa o 16,6 %, a konsumpcja o 13,7 %.

  13. Obserwatyk:

    ch-lewiecki, nie przedstawiaj się tu jako były uprowiec.. nie przystoi tak kłamać.

  14. facanacas:

    Jaśnie Kopnięty Mosiek sam nadaja jak Trybuna Ludu. Chińskie biuro statystyczne podało, że inflacja w Chinach wynosi 6,9%. Najwyższy poziom od 11 lat. Ceny żywności eksplodowały. W ciągu roku o prawie 20%. Przeciętny Chiniol wydaje tylko na jedzenie 2/3 swojej kasy. Już się w niektórych miastach zabijają w kolejkach. Z Chongqing meldowano o pierwszych rozruchach i pierwszych ofiarach śmiertelnych. Fajny mi bum, skoro Ci, którzy wytwarzają dochód narodowy, nie mają co żreć.

    Przy czym obiad dla partnera biznesowego uchodzi za przyzwoity, kiedy w przeliczeniu kosztuje na łeb minimum 15000 EUR. Flaszka przyzwoitego, ale nie wybitnego koniaku, kosztuje 3000 EUR. Takie wschodnie obyczaje. Janusz Mikke i jego mocodawcy chcieliby zapewne również móc tak poszaleć.

  15. Obserwatyk:

    Ch-lewicki (14),
    na pewno nie jest tak jak piszesz… z drugiej strony pewnie widzisz Chiny tylko na podstawie artykułów prasowych w jakichś głupawych gazetach. To mniej więcej tak jak byś budował sobie obraz polski patrząc tylko na program Uwaga (TVN).

  16. prawi co wiec:

    Jeśli Chiny od kilkunastu lat rozwijają się w tempie 10% rocznie(+-2) to jasne jest że sytuacja ekonomiczna Chińczyków poprawiła się bardziej , niż nasza od 89-tego.W Chinach jest zapewne większe rozwarstwienie społeczne i to boli socjalistów w Europie, bo oni kochaja urawniłowkę. Jeżeli nędzarz w chinach ma tyle samo co nędzarz w Polsce (zero) to już nasi miliarderzy liczeni na palcach ręki mogliby chińskim multimiliarderom buty czyścić .

  17. facanacas:

    Jaki ch-lewacki, hehehe

    Obserwyk! Ty ćmolu spotykasz się prywatnie co czwartek z Hu Jintao, ktory składa ci raport, po czym uzupełniasz swą wiedzę o Chinach, czytając przemądre artykuły Mikkeulskiego, który informacje wydłubuje sobie z nosa.

    “Napewno nie jest tak jak piszesz”. Bardzo przekonywują. Skoro ty tak chcesz… hehehe
    Co nie jest faktem w tym, co napisałem, pederasto? NO!

    PS
    Obserwyk, ja Cię obserwuję. Jestem pewien, że jesteś gołodupcem. Ten rodzaj pożytecznych idiotów krzyczy najgłośniej w obronie turbokapitalizmu, libertarianizmu itp. spłacając całe życie pożyczki na dom albo auto. Potem zawał i cześć. hehehe

  18. mamut:

    Głupotki wypisywane przez Januszka nt. porównywania dolarów dziesiejszych i tych sprzed ćwierćwiecza już inni wyśmiali dostatecznie.
    Chciałem więc zwrócić uwagę na to, że Janusz Mikke namawia nas do takiego systemu, w którym większość ludzi żyje poniżej 7 złotych dziennie (210 złotych miesięcznie) - skoro “z raportu wynika, że 700 mln obywateli Państwa Środka żyje za mniej niż dwa dolary dziennie”.
    Nie dziwota, że uszczęśliwieni taką perspektywą wyborcy mówią panu Januszowi “wyp… dziadu”

  19. Ramzes:

    @ Mamut:

    Mamuty na szczescie wyginely wiec i na ciebie lewaku przyjdzie pora.

    Ale chyba system gdzie w 25 lat 300 mln ludzi wyszlo z biedy i za kilkanascie lat system ten stworzy 3 najwieksza gospodarke swiata jest lepszy od systemu skostnialego, gdzie nic sie nie dzieje, a jedyne o czym sie mowi to ciepelko socjalne.

    Zreszta jak mawial moj kolega “common-sense is not common”….. Na wszystkie prawie choroby jest lekarstwo, ale na glupote niestety nie ma.

  20. Relf:

    Nie mam pojęcia, czy facanacas jest gołodupcem, czy majętny, natomiast wiem, że często chodził na wagary, może nawet nadal wagaruje. Jego “intelekt” szwankuje, choć raczej nadałbym mu przydomek flak-lewacki, lub bezjajowiec-lewacki, do tego jest wulgarny… o innych “zaletach” nia wspomnę.
    Nie wiem, czy osobniki tego typu są w stanie zrozumieć, że każdy wolny człowiek powinien mieć możliwość wyboru drogi życiowej… Jeżeli chce mieć zawał, to powinien mieć taką możliwość, jeżeli stać go na pożyczki, to niech je spłaca, bo człowiek nie powinien być własnością państwa socjalistycznego!

  21. facanacas:

    Relf, to że nie masz pojęcia się zgadza. Dotyczy wszystkiego. Następny z mocnymi argumentami typu: chodziłeś na wagary i intelekt ci szwankuje. Banda idiotów, powtarzająca bełkot debila o kwalifikacjach Kwaśniewskiego.

    Ty też masz wybór: możesz wybrać i zostać własnością żydowskiego bankiera!. To jeszcze zabawniejsze od wegetacji w socjolandzie. Zobaczysz jeż niedługo.

    Już dzisiaj się zaczyna. Żydzi świętują dokonaną 13. grudnia zagładę swoich wrogów: Święto Estery. To nie przypadek. Herr Tuske podpisał punktualnie na Purim cyrograf, a tutaj Herr Mikke już od dawna przygotowuje grunt na wolny wjazd Icków. Jak przyjadą będziesz miał taki dobrobyt jak Chińczycy. To murowane.

  22. Dawid Ciężarkieicz:

    Moja koleżanka z LO właśnie siedzi w Chinach na zadupiu i uczy się Chińskiego. Jest zadowlona bo ceny są w porównaniu do naszych minimalne, tak że studiowanie tam opłaca się nawet bardziej niż jakby miała studiować w Polsce. A i świata kawał pozwiedza.

    http://czebe.eblog.pl/comment.php?id_notki=1116453 - o tutaj notka jak na festiwalu rokowym w Chinach popija piwo za 1.70zł (przeliczone) / 0.7 l.

    Blog lekki i młodzieżowy - można poczytać. I co? Wygląda jak wyzysk? Wygląda jakby tam ludzi mordowali? Guzik.

  23. grzeslawek8:

    te wrzaski nic nie dadzą-chiny rozwijają się a my się integrujemy

  24. dominik108:

    Ja sobie pracuje spokojnie w USA juz od latek paru, jako szary imigrant, ale przyszlosci nie zaniedbuje i Chinskiego (Kantonskiego) sie ucze - serio!
    Bo to nie wiadomo czy juz niedlugo takiemu bialemu murzynowi (16$ na godzine, straszne-bez emerytury, ubezpieczenia i innych takich) jak ja nie bedzie bardziej sie oplacalo pracowac w Pekinie niz na Long Island.

  25. Grzegorz Lewicki:

    Pan Janusz Bez Żadnego Herbu Mikke wykazuje się tępotą, jakich mało.
    Tłumaczyć można Mikkemu, jak krowie na miedzy - pogapi się, jęknie, stęknie, chwostem od much się ogoni - i znów mucząc po staremu w szkodę lezie.

    A nawet krowa od Mikkego mądrzejsza - bo wszystkie muchy ogonem przepędza, a Januszkowi przyczepił sie pod grdyką insekt z gatunku Musca antieuropeica celnerica Moscviciana generis porypiensis vulgaris, w nomenklaturze skróconej Servus Putini.

    =======

    Przyznam, że wyżej trochę przesadziłem, nie było to zbyt kulturalne z mojej strony i niniejszym solennie przepraszam, że w tak krzywdzący sposób, przez porównywanie do tępej żywiny obraziłem wszystkie poczciwe krasule, chłe, chłe, chłe :-)

    ========

    Ale do rzeczy. Nie dorastający nie tylko europejskiej graniastej, ale nawet wychudzonej krowie Masajów w wiedzy ekonomicznej Janusz Mikke znów bredzi. Tłumaczyłem poprzednio picusiowi, że zarówno Unia Europejska, jak i Ameryka odnotowuje większy roczny przyrost bogactwa od Chin?
    Tłumaczyłem.

    Tłumaczyłem, że z powodu KATASTROFALNIE niskiego chińskiego PKB per capita (88 miejsce na świecie, za takimi “potęgami” gospodarczymi, jak Malediwy, Tonga, Namibia, Turkmenistan, Libia, Botswana - nawet taka Gwinea Równikowa ma ponad 2x większy PKB per capita od Chin!!!) nie tylko przeciętny Amerykanin czy Brytyjczyk szybciej się bogaci od przeciętnego Chińczyka, ale nawet Polak czy wielu obywateli państw afrykańskich?
    Tłumaczyłem.

    I nic, ten gapi się jak cielę na malowane wrota i dalej swoje - i chyba nawet nie zna pojęcia inflacji, skoro na podstawie, że ćwierć wieku wcześniej ktoś zarabiał nominalnie nieco więcej dolarów, wysuwa wniosek, że ten ktoś dziś jest boagatszy - choć wartość dolara mierzona siła nabywczą była 25 lat temu przynajmniej kilkadziesiąt razy wyższa.

    Nie Mikke, tym razem nie wyślę cię do szkoły.
    Ani nawet do przedszkola.
    Koniec, kropka - MIKKE DO ŻŁOBKA!!!!!!

    ================

  26. Grzegorz Lewicki:

    errata, powinno być:

    “chyba nawet nie zna pojęcia inflacji, skoro na podstawie, że ćwierć wieku wcześniej ktoś zarabiał nominalnie nieco mniej dolarów, wysuwa wniosek, że ten ktoś dziś jest bogatszy - choć wartość dolara mierzona siłą nabywczą była 25 lat temu przynajmniej kilkadziesiąt razy wyższa.”

  27. Obserwatyk:

    śmieciu (25),
    nie masz racji.
    Może masz przelicznik na koszyk rzeczy np. ile za dane pieniadze mozna kupić czego w danym kraju… np. za $2 da się kupić w USA całe nic a w chinach np. przeżyć tydzień. Liczyłeś tak śmieciu? jak nie - to nic nie zrozumiałeś…

    Skoro wysyłasz JKM’a do żłobka… wczęśniej do przedszkola i szkoły… to ciebie analogicznie trzeba teraz wysłać…

    Chlewicki idź w pizdu.

  28. facanacas:

    Obserwatyk, tylko do Chin! Tam przeżyjesz w dostatku razem z JKMem za dwa dolary cały tydzień. I tego wam życzę. Myślę, że jak wyjedziecie, w Polsce się poprawi. Znacznie.

  29. Grzegorz Lewicki:

    naleśniki (1szt - 1Y)
    udka kurczaków po 3Y sztuka
    miska klusek kosztuje 2Y,

    Jeden USD to około 8 juanów

    Czyli za 16 juanów (2 USD) odpadkowe mikkolubne chamidło ma przeżyć tydzień
    Żywiąc się 1 miską klusek dziennie, w niedzielę będziemy mogli się pożywić jedynie Dobrym Słowem tow. Janusza Mikke, bo juanów już nie starczy :-)

  30. Grzegorz Lewicki:

    Nie, sorry!
    Vivat Mikke i jego chiński raj!
    W niedzielę nie tylko starczy na mischę klusek, ale jeszcze będziemy mogli się delektowac jednym udkiem kurczaka, chwaląc Pana i “turbokapitalistyczny chiński raj”!

    Przez grzeczność nie wyliczę, ile misek klusek może za swoją pensję kupić gnębiony przez eurożydomasonerię przymierający głodem pracownik z krajów UE :-)

  31. Grzegorz Lewicki:

    A teraz zobaczmy, czy da się podobną tygodniową dietę zrealizować w zgniłej, żydomasońskiej Holandii za 2 dolary:

    W holenderskim supermarkecie najtańsza paczka makaronu ( z której 3 -4 miski ugotujemy) kosztuje 0,19 Euro.
    Problem kluch na tydzień mamy rozwiązany za 0, 38 Euro.
    I tu zmartwienie dla sinochwalczych mikkolubów - za pozostałą kwotę kupimy więcej, niz jedno udko kurczaka….

    Owocnej emigracji do Chin życzę wszystkim porypom, idiotom, psychopatom i mikkolubom.

  32. Obserwatyk:

    Ch-lewicki,

    policz śmieciu to zrozumiesz…

    ch-lewidzki idź w pizdu.

  33. hstawiarski krynica zdrój:

    Onkolog sorry ale gadasz pierdoły! WCz. Janusz Korwin Mikke jest od początku niereformowalny i mówi co myśli chwała mu za to!!!. A tak przy okazji Chcesz wolności to wiedz że - masz Jej tyle ile wyrwiesz Jej sobie sam!!! tak jak to robi od lat JKM

    Ps. Niejako przy okazji UPR-zejmie Pozdrawiam WCz. JKM i życzę Zdrowia i Wielu Lat Życia.

  34. Obserwatyk:

    Śmierć ch-lewikowi bo to śmieć.

  35. Emigrant:

    Chiny rzeczywiście odnotowują stały wysoki wzrost gospodarczy - w liczbach względnych.

    Choć istnieją programy rządowe, które wyciągały i wyciągają ze skrajnej nędzy (czyli głodu i chłodu) kolejne miliony obywateli, to biorąc środkowe 80% (tzn. obcinając 10% najbogatszych i 10% najbiedniejszych w obydwu krajach)…
    …można zaryzykować stwierdzenie, że przeciętny obywatel ChRL żyje jak przeciętny obywatel Albanii.

    Do Albanii nie tak daleko - można się wybrać i zobaczyć, jak się tam ‘wspaniale’ żyje szaremu człowiekowi.

    To tak a propos “ChRL (…) zapewniła im dynamiczne bogacenie się”.

    Natomiast co do chińskiego kapitalizmu ‘w czystej formie’ - jak chyba to sobie wyobraża J(K?)M - proponuję trochę poczytać o rządowych programach rozwoju regionów Chin, które pozostają daleko w tyle za nadmorskimi centrami boomu gospodarczego.
    Coś w stylu unijnego ‘Programu Operacyjnego Infrastruktura i Środowisko’…

    Nie wspomnę o etycznej stronie ‘rodzenia się’ kapitalizmu (zgodnie z ostrzeżeniami Trockiego), czyli nomenklaturowej sekty nowobogackich.

  36. Grzegorz Lewicki:

    @Emigrant:

    Porównywanie przeciętnego poziomu życia w Chinach i Albanii nie jest właściwe. Najbliższy Chinom jest gospodarcze mocarstwo (chłe, chłe, chłe)Gabon (niżej podaję wyniku PKB per capita sąsiadujących na liście Chin i Gabonu, z uwzględnieniem parytetu siły nabywczej):

    88 (miejsce świecie) - Chińska Republika Ludowa: 7 598 USD
    89 - Gabon: 7 403 USD

    Dla porównanie kraj z Unii Europejskiej:
    2 - Irlandia: 44 087 USD

    ===========

    “Chiny rzeczywiście odnotowują stały wysoki wzrost gospodarczy - w liczbach względnych”.

    Czy za pralkę, ser, samochód, skarpetki czy dom płacisz w liczbach względnych, czy bezwzględnych?
    Europa stale uciela Chinom w bogactwie nie tylko jako całość. Jeszcze bardziej ucieka przeciętnemu Chińczykowi przeciętny Europejczyk z Unii Europejskiej.

    PKB per capita dla UE ok. 29 000 USD (rzeczywisty, czyli nominalny)
    PKB per capita dla Chin ok. 2 220 USD (nominalny)

    Jak Chiny odnotują wzrost gospodarczy 10.7%, to przeciętny Chińczyk wzbogaci się o 238 USD.
    Jak UE odnotuje 2,9% wzrost gospodarczy, to przeciętny Europejczyk z UE wzbogaci się o 841 USD.

    Czyli rzeczywisty, liczony w realnym pieniądzu przyrost zamożności przeciętnego Europejczyka jest 3,5 razy większy od przyrostu zamożności przeciętnego Chińczyka.

    Cieszę się, że żyję w coraz bogatszej Europie, a nie w biednych, nie mogących dogonić Europy Chinach
    Mikke niech tam wyrywa, jak mu tu nie pasi.
    Droga wolna!
    Nikt go tu przemocą nie trzyma.
    Ale widocznie mu pasi, skoro do Chin nie wyrywa, pisze te swoje kłamstwa i półprawdy cynicznie, dobrze się samemu w UE czując.

  37. prawi co wiec:

    Oj Lewicki..przecież nie jestes taki głupi, na jakiego się zgrywasz.Liczy się tendencja, a nie aktualne bogactwo. Jeżeli ktoś bogaci się w tempie 10 % to jest relatywnie bogatszy (liczy sie poprawa sytuacji materialnej)od kogoś komu przyrasta w tempie 2%. Jeżeli taki trend potrwa dostatecznie długo to w końcu w liczbach bezwzględnych też będzie bogatszy.

  38. Grzegorz Lewicki:

    @prawi co wiec:

    “Oj Lewicki..przecież nie jestes taki głupi”

    Tak głupi jak mikkoluby nie jestem

    “Liczy się tendencja, a nie aktualne bogactwo.”

    Dla kogo? Dla każdego kontrahenta biznesowego ważniejszy jest ten, kto ma dziś więcej pieniędzy, a nie ten, kto być może stanie się bogatszym (lub nie) w przyszłości.

    “Jeżeli ktoś bogaci się w tempie 10 % to jest relatywnie bogatszy (liczy sie poprawa sytuacji materialnej)od kogoś komu przyrasta w tempie 2%.”

    No to zobaczmy na przykładzie, w którym relacje zarobków 2 ludzi są podobne, jak relacje między zarobkami Europejczyka i Chińczyka:

    “Prawiący Co Wiec” mikkolub zarabia 1000 zł. Dostaje podwyżkę 10%, czyli ma o 100 zł więcej. Za te 100 zł może sobie kupić koło od roweru.

    Żydomason Wielkiego Wschodu Polski Lewicki zarabia 15 000 zł. Dostaje podwyżkę 2%, czyli ma o 300 złotych więcej. Za te 300 złotych moze sobie kupić rower.

    ” Jeżeli taki trend potrwa dostatecznie długo to w końcu w liczbach bezwzględnych też będzie bogatszy.”

    A jeżeli dziś na moją działke spadnie diamentowy meteor o wadze dwóch ton, to będę bogatszy od Billa Gatesa.
    Mikkolubstwo od ekonomii woli wróżdżbiarstwo, chłe, chłe,m chłe :-)

  39. prawi co wiec:

    człowieku to nie proroctwa tylko fakty. 10% rozwój Chin to nie jednorazowy wyskok tylko wieloletnia tendencja i chyba zdajesz sobie sprawę jak będzie się przedstawiał dochód prawiącego co wiec za dziesięc lat, jeżeli co roku dopisuje do kapitału 10% a jak lewickiego dopisującego co roku 2%. Aktualna sytuacja gosp.to fakt i jedynym sposobem jej poprawienia jest szybki rozwój. Co byś mędrku poradził w takim razie władzom Chin, żeby dogoniły gosp. UE? (pod względem pkb per capita?). Może przyjęcie standardów UE i rozwój 2%owy?

  40. prawi co wiec:

    a dla kontrahentów biznesowych oczywiście liczy się tendencja czyli spodziewane zyski w przyszłości, a nie w tej chwili. Inaczej wielki biznes omijąłby kraje rozwijające się , gdyż przecież dochodzi ryzyko niestabilności politycznej. Jednak większe zyski niż w gosp. rozwiniętych często są bardziej kuszące niz ew. ryzyko. Napływ inwestycji zagr. do krajów rozwijających się a w szczególności takich ogromnych rynków jak Chiny i Indie ciągle rośnie ….więc kto się myli : właściciele ogromnego kapitału , czy mędrek Lewicki?

  41. Grzegorz Lewicki:

    Nadal nie rozumiesz, że ciąg procentowy nie może trwać w nieskończoność?

    Na początku łatwo osiągać wyniki ogromnego przyrostu procentowego.
    Pełzający bobas, gdy nauczy się raczkować porusza się o 2000% szybciej, niż wcześniej. Gdy nauczy się chodzić, przemieszcza się o 1000% szybciej. Gdy nauczy sie biegać - o 500%. Gdy podrośnie i poćwiczy intensywnie sprint w klubie lekkoatletycznym,, poprawi swój poprzedni wynik tylko o 50%.
    Lecz by naprawdę coś osiągnąć (np. medal olimpijski), musi włożyć mnóstwo pracy, by poprawić wynik tylko o 5%.

    Chińczycy w czasie eksperymentu maoistowskiego byli na etapie pełzajacego bobasa. Dziś im rośnie w procencikach szybko, bo przechodzą przez etap raczkowania i nauki chodu. Może jeszcze nauczą sie biegać, ale tempo procentowego wzrostu będzie musiało im spadać.

    I zauważ jeszcze jedno - wzrost gospodarczy Chin nie bierze się z wyjatkowego talentu i madrości Chińczyków. Bierze się z wyzysku tępych mas przez niewiele mniej tępych komunistycznych kacyków, którzy swą uprzywilejowaną pozycję zawdzięczają utworzeniu sitwy.
    Ta głupia sitwa w konfrontacji z inteligencją Europejczyków przegra - odbierzemy im bogactwo w manipulacjach giełdowych, spekulacjach na rynkach terminowych, odbierając im kasę przy manipulacjach walutami itp.

  42. prawi co wiec:

    być może masz jakąś podstawę(wątpliwą dla mnie) do tego aby uważać sie za lepszego od “tępego komunistycznego kacyka” ale w momencie, gdy ci zacofani azjaci przyjadą do europejskiej Polski uczyć nas budowania dróg i stadionów zapewne zmienisz zdanie. pamiętaj,że to nie są jakieś dzikusy , ich cywilizacja też liczy kilka tysięcy lat. ..Sprytni Chińczycy kiwają chińskich leszczy, tak jak sprytni europejczycy kiwaja naszych leszczy giełdowych…na poziomie wyższym zwycięży wielkość kapitału, a ta będzie po stronie Chińczyków.

  43. prawi co wiec:

    aha , i nie odpowiedzialeś na pytanie: co radzisz biedniejszym , rozwijającym się krajom aby dogoniły gospodarczo czołówkę światową?

  44. Grzegorz Lewicki:

    @prawi co wiec:

    “gdy ci zacofani azjaci przyjadą do europejskiej Polski uczyć nas budowania dróg i stadionów”

    Stadiony są mi potrzebne, jak świni siodło.
    Niech żółtki sobie je budują, by na tych stadionach dokonywać publicznych egzekucji mądrych ludzi spoza komunistycznej sitwy.
    Im mniej mądrych Chińczyków, tym lepiej dla nas.
    A drogi?
    Nie wiedziałem, że żółtki mają najlepsze autostrady na świecie (chyba dla rowerów, chłe, chłe, chłe:-)

    ===========

    “pamiętaj,że to nie są jakieś dzikusy , ich cywilizacja też liczy kilka tysięcy lat.”

    No i co się takiego stało, że my, Europejczycy, niegdyś za Chinami, dziś ich dystansujemy kilkunastokrotnie?
    Jak nie wiesz, to ci udzielę lekcji, mikkolubny niedouczku:
    Chiny wybrały na całe tysiąclecia model ukochanej przez Janusza Mikke absolutnej monarchii.
    W Europie Zachodniej monarchie były coraz słabsze, aż stały się atrapami jak w Szwecji lub znikły całkowicie jak we Francji.

    Monarchia sprzyja konserwowaniu służalstwa, bezmyślności, uległości, przeciętniactwa, zamyka ludziom spoza sitwy możliwości rozwoju.
    Zachodnie niepokorne ludy wolały republikę i demokrację, gdzie są premiowane aktywność, równe szanse dla każdego, własne zdanie, pomysłowość, zaradność.
    I centrum ludzkości przeniosło się do dynamicznej republikańskiej i demokratycznej Europy (a potem do ich potomków w USA), a monarchistyczne Chiny kostniały i biedniały.

    Dlatego prawdziwą konkurencję będą dla nas stanowić może za kilkaset lat, bo na razie w wyniku wielowiekowej negatywnej monarchistyczno - zamordystycznej selekcji dominują u nich ludzie genetycznie tępi, bezwolni, bezmyślni i ślepo posłuszni. To dobre do mozolnego tyrania na polu ryżu lub w szwalni, ale nie do przewodzenia światu w innowacyjności..

    ================

    “Sprytni Chińczycy kiwają chińskich leszczy, tak jak sprytni europejczycy kiwaja naszych leszczy giełdowych…na poziomie wyższym zwycięży wielkość kapitału, a ta będzie po stronie Chińczyków.”

    G… będzie. Nie wielkość kapitału decyduje o ostatecznym zwycięstwie na giełdzie, lecz inteligencja. Żółtki mają jej przynajmniej na tyle, że nie odważają się rywalizować z Amerykanami w grze giełdowej, mając świadomość, że jak spróbują, dostaną sromotne bęcki.

    “aha , i nie odpowiedzialeś na pytanie: co radzisz biedniejszym , rozwijającym się krajom aby dogoniły gospodarczo czołówkę światową?”

    Nic nie radzę.
    Im biedniejszy Chińczyk czy Hindus, tym lepiej dla mnie, bo ubywa konkurencji do złóż paliw czy innych surowców.
    A Polsce radzę, by postępowały tak, jak niegdyś biedna Irlandia, gdzie ludzie masowo umierali z głodu - dziś zajmujaca drugie miejsce na świecie w bogactwie na głowę mieszkańca.
    Jedno Polska już zrobiła - weszła tak jak Irlandia do Unii Europejskiej.

  45. may:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Trolling
    pozdrowienia dla facanacasa i wujastryjach-lewickich

  46. Najwyższy CZAS! - tygodnik konserwatywno - liberalny » Artykuł » Opera pekińska, czyli igrzyska niezrozumienia:

    [...] Chiny walczą z golizną i cenzurują Internet ● Chiny przed olimpiadą a dziki kapitalizm ● Korwin Mikke: o kapitalistycznych Chinach ● Europejski socjalizm a chiński turbokapitalizm ● Chiny walczą z rozwarstwieniem społecznym [...]

  47. Najwyższy CZAS! - tygodnik konserwatywno - liberalny » Artykuł » Chiny wygrały igrzyska. Polityczna klęska Zachodu?:

    [...] Chiny walczą z golizną i cenzurują Internet ● Chiny przed olimpiadą a dziki kapitalizm ● Korwin Mikke: o kapitalistycznych Chinach ● Europejski socjalizm a chiński turbokapitalizm ● Chiny walczą z rozwarstwieniem społecznym [...]

Skomentuj (nie musisz być zalogowany aby komentować artykuły)

Dozwolone tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

TWÓJ KOSZYK

Twój koszyk jest pusty.
Zajrzyj do sklepu

REKLAMA

nowa ksiazka na nczas.com - Mitologia globalnego ocieplenia!
europa, oblicza postępu, 20 Listopada 2008

Zamknęli ojca za klapsa w pupę syna

Zabrali ojca do aresztu pod zarzutem “fizycznego znęcania się nad dzieckiem” 4 komentarzy

europa, oblicza socjalizmu, 20 Listopada 2008

KE: plan gospodarczy za 130 mld euro

Pakiet działań “wspierających koniunkturę gospodarczą” za 130 mld. 3 komentarzy

europa, oblicza postępu, 19 Listopada 2008

PE: niech Irlandia wiosną ratyfikuje traktat

“Demokracja” aż do skutku: wiosną 2009 Irlandczycy zagłosują ponownie!? 26 komentarzy

europa, oblicza socjalizmu, 18 Listopada 2008

PE: 500 mln euro na owoce

Urzędnicy uznali, że nadszedł wiekopomny czas aby za pieniądze podatników promować pozytywne nawyki jedzenia! 12 komentarzy

oblicza postępu, 18 Listopada 2008

Pierwsza morska misja wojskowa UE

UE zaangażuje “europejską flotę powietrzno-morską” do walki u wybrzeży Somalii. 14 komentarzy

europa, oblicza postępu, polska, 18 Listopada 2008

Homo-pingiwny nadchodzą

Homo bajkę dla dzieci pilotażowo wprowadził do szkół rząd Wielkiej Brytanii. Oby nasz nie był następny. 22 komentarzy



KOMENTARZ SATYRYKA

Wasiukiewicz Komentarz Satyryka nr 47


  • WolnośćVolenti non fit iniuria
  • WłasnośćMy home is my castle
  • SprawiedliwośćLex retro non agit