Premierzy. Morawiecki za Szydło?

Trzeba przyznać Jarosławowi Kaczyńskiemu, że gdy dobierał szefostwo obecnego rządu, tym razem instynkt go nie zawiódł. Premier Beata Szydło jest ewidentnie wierną kopią Angeli Merkel. Dlaczego kanclerz Merkel udaje się od tylu lat utrzymać przy władzy – tego nikt racjonalnie wytłumaczyć nie jest w stanie. Jeśli jednak decydują – jak stwierdził TW klasyk – „przymioty fizjologiczne i inne”, to zamiast się nad nimi zastanawiać, trzeba je kopiować.

I w ten sposób zapewne premierem została Beata Szydło, która posiada tę samą fryzurę i figurę, ten sam styl wypowiedzi, tę samą, bardzo nieuchwytną charyzmę powściągliwej dobrej uczennicy co niemiecka kanclerz. Choć więc piszemy w tym numerze o pogłoskach, że premier może zostać zastąpiona przez obecnego wicepremiera Mateusza Morawieckiego, to mam przeczucie, że dojdzie do tego tylko w sytuacji, gdy zostanie jej wyznaczone zadanie zastąpienia Andrzeja Dudy na stanowisku prezydenta. A to, o ile taka decyzja nie została już podjęta, zależy z kolei od jego zachowania.

Premier Morawiecki z kolei jest godnym następcą śp. Zyty Gilowskiej. Trzeba obiektywnie przyznać, że dwa lata jego urzędowania to nieustanne pasmo sukcesów. Niestety te sukcesy nie wychodzą poza socjalistyczny paradygmat, jednak nieoczekiwana nadwyżka budżetowa, lepsze rankingi – co przekłada się na niższe odsetki od kredytów, najniższe w historii bezrobocie itp., itd. – to są rzeczy, których nie można ani zanegować, ani zlekceważyć. Zwłaszcza że wyraźnie widać, iż inicjatywa podnoszenia podatków – co niestety ciągle powoli postępuje – nie wypływa z Ministerstwa Finansów, tylko zwykle z zewnątrz i tak jakoś dziwnie się dzieje, że większość tych inicjatyw szybko trafia do kosza (choćby podatek telewizyjny, podatek od supermarketów, podatek drogowy czy niesławny podatek jednolity). Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że wicepremier Morawiecki w odrzucaniu tych pomysłów ma duży udział. Przekonuje mnie do tego sondowana przez jego urzędników koncepcja zrobienia z Polski jednej wielkiej „strefy ekonomicznej”, czyli nadzwyczajne obniżenie podatków, bez wyczyszczenia tej wielkiej stajni Augiasza, jaką jest nasz system podatkowy. Przyznają Państwo, że pomysł sprytny.

Mam wrażenie, że wicepremier (premier?) Morawiecki będzie kluczową postacią w polskiej polityce jeszcze przez długie lata. Pytanie teraz, co zrobić, żeby jego własna racjonalność przekonała go do wyjścia z paradygmatu socjalistycznego i przejścia na stronę wolnego rynku?

PS. Przedłużamy naszą promocję cenową na książki do 1 stycznia 2018 roku (zobacz ofertę). W sierpniu nasze wydawnictwa szły jak świeże bułeczki, więc chyba przegięliśmy z cenami krzywą Laffera. Jednak po 1 stycznia nieodwołalnie wrócimy do poprzedniego poziomu. W każdym razie mają Państwo w tym roku możliwość zaopatrzenia się u nas w świąteczne prezenty w wyjątkowo przystępnych cenach. W przyszłym roku „Najwyższy CZAS!” będzie wychodził co dwa tygodnie – więc obniżamy ceny prenumeraty papierowej i elektronicznej. A tegorocznym prezentem dla prenumeratorów będzie książka „Europa wg Korwina” – oczywiście autorstwa JKM. Powoli przechodzimy w większej części do sieci – pod koniec sierpnia oprócz serwisu wolnosc24.pl zaczęliśmy intensywnie rozwijać portale nczas.com, czashistorii.pl i gigasport.pl. Serdecznie zapraszam do ich oglądania i dzielenia się naszymi informacjami.