Usłyszałem dziś w jednym z programów radiowych głosy kilku wybitnych przedstawicieli „rynków finansowych”, że nie wprowadzenie planu Paulsona doprowadzi do jeszcze większego kryzysu! Ergo – nie zabranie amerykańskim podatnikom 800 miliardów dolarów ma doprowadzić świat na skraj zapaści!
Dlaczego? No bo domy potaniały! W skrócie tak wygląda pokrętna argumentacja „rynków finansowych” mająca uzasadniać dlaczego podatnicy mają te „rynki” ratować.
Na zdrowy rozum jak domy potaniały to ludzie, którzy chcą je kupić powinni się cieszyć! Nieprawdaż? Przedstawiciele „rynków finansowych” straszą, że ludzie nie będą mieć pieniędzy na te tańsze domy! A wcześniej to niby mięli „pieniądze”??? NIE! To ich podpis pod zobowiązaniem do spłaty kredytu stawał się „pieniądzem”, za który inni kupowali domy!
Czy z tego powodu, że banki przejęły własność domów, których właścicieli nie stać na spłatę rat kredytowych z powodu podwyższenia stóp procentowych, to miliony Amerykanów przeniosły się pod mosty nie mając dachu nad głową??? NIE!!! Zamiast płacić ratę kredytową, będą płacić czynsz. Czy to w czymkolwiek zmieni ich realną siłę nabywczą??? NIE!!! Owszem stracą przedsiębiorcy budowlani – mniej się buduje. Ale czy przedsiębiorstwa w sektorze rolniczym, artykułów spożywczych, naftowym, komputerowym zmniejszają zatrudnienie, albo obniżają pensje? NIE!!!
Na prawdziwym rynku dokonałaby się naturalna alokacja naszego popytu – WYNIKAJĄCEGO Z NASZEJ REALNEJ SIŁY NABYWCZEJ OKREŚLONEJ WARTOŚCIĄ NASZEJ PODAŻY – w kierunku realnych towarów i usług, a nie „produktów finansowych”.
Tymczasem zwolennicy i przeciwnicy planu Paulsona nie kłócą się wcale o takie „detale”. Oni się kłócą o to, kto położy łapę na pieniądzach odebranych podatnikom. Sama zasada nie wzbudza specjalnych emocji. Państwo ma przynieść ratunek rynkom finansowym! Ale co to jest „państwo”??? „Państwo” w tym przypadku to nic innego jak urzędnicy państwowi! A czy krytykowany dziś powszechnie Alan Greenspan nie był aby urzędnikiem państwowym??? Więc dokonajmy subsumpcji: w miejsce: „państwo” wstawmy: „urzędnik”. Jak będzie brzmiało takie oto zdanie: „Urzędnicy mają przynieść ratunek rynkom finansowym”! Prawda że ładnie?
Cały dowcip polega na tym, że urzędnicy państwowi doskonale się rozumieją z „rynkami finansowymi” – bo to także urzędnicy, tyle że korporacyjni. Takie „klony”. Różnica między nimi polega na tym, że pierwsi zarządzają pieniędzmi podatników, a drudzy akcjonariuszy. Podobieństw zaś jest o wiele więcej.
- Po pierwsze i ci, i ci zarządzają nie swoimi pieniędzmi.
- Po drugie, akcjonariusze są dziś tak samo anonimowi jak podatnicy.
- Po trzecie, wywalenie urzędnika korporacyjnego jest dla akcjonariusza tak samo trudne, jak dla podatnika wywalenie urzędnika państwowego. Trzeba zdobywać większość, zawiązywać koalicje i sporo się natrudzić.
- Po czwarte, urzędnicy korporacyjni zajmują się tym samym co urzędnicy państwowi: robieniem wody z mózgu podatnikom-wyborcom i podatnikom-akcjonariuszom.
Instrumenty są tylko inne. Urzędnik państwowy po pieniądze podatnika może wysłać policjanta. A urzędnik korporacyjny musi się bardziej natrudzić, żeby akcjonariusze sami mu tę kasę przynieśli. Ale jak już nie ma pomysłu – „formuła kredytów subprime uległa wyczerpaniu”, a próba pompowania kolejnej bańki surowcowej wzięła w łeb, to co się wtedy robi? Ano idzie się do kolegów urzędników (państwowych) i prosi, żeby wysłali do podatników policjantów.
Jeżeli już urzędnicy państwowi rąbną podatnikom tę kasę – to niech przynajmniej sami odpowiadają za to co z nią zrobią. Pomysł, żeby urzędnicy państwowi kasę od podatników wyciągnęli, i oddali ją „rynkom finansowym” jest kuriozalny. To tak samo jak z OFE: podatnicy muszą płacić, a zysk z operacji mają akcjonariusze OFE i ci, którzy biorą w OFE pensje.
Określenia „rynki finansowe” nadużywam z lubością, bo zaobserwowałem, że jeszcze nie tak dawno ciągle pytano przedstawicieli „rynków finansowych”, jak zareagują „rynki finansowe” na to, czy na tamto. A od kilku dni jest chyba cenzorski „zapis” na to określenie. W każdym razie przedstawiciele „rynków finansowych” nie są pytani jak zareagują „rynki finansowe” na sytuację na „rynkach finansowych”. I to jest w tym całym bajzlu pewna pociecha.
źródło: blog Roberta Gwiazdowskiego
Zabrali ojca do aresztu pod zarzutem “fizycznego znęcania się nad dzieckiem” Skomentuj
Pakiet działań “wspierających koniunkturę gospodarczą” za 130 mld. Skomentuj
“Demokracja” aż do skutku: wiosną 2009 Irlandczycy zagłosują ponownie!? 26 komentarzy
Urzędnicy uznali, że nadszedł wiekopomny czas aby za pieniądze podatników promować pozytywne nawyki jedzenia! 12 komentarzy
UE zaangażuje “europejską flotę powietrzno-morską” do walki u wybrzeży Somalii. 14 komentarzy
Homo bajkę dla dzieci pilotażowo wprowadził do szkół rząd Wielkiej Brytanii. Oby nasz nie był następny. 22 komentarzy
3 Października 2008 o 10:11
Zniknął mój wpis, ale go powtórzę:
Gwiazdowski pisze:
“Ale co to jest „państwo”??? „Państwo” w tym przypadku to nic innego jak urzędnicy państwowi! A czy krytykowany dziś powszechnie Alan Greenspan nie był aby urzędnikiem państwowym???”
A nie był.
Niech Robercik mikkolubny niedouczony sprawdzi, czy FED, któremu przez długie lata szefował rebe Grynszpan aby na pewno jest państwowy?
A może jednak prywatny???
Chłe, chłe :-)
3 Października 2008 o 10:20
nie bagatelizaował bym tak sprawy. “kryzys” ma wpływ na obywateli nawet w polsce. Podam przykład: Własciciel supermarketów Real, który rachunki ma w Amerykańskim banku AIG przestał wywiązywać się z płatności, przez co wiele polskich firm ma ogromne problemy a niektórym grozi bankrutcwo.
3 Października 2008 o 10:35
@1
A sprawdź że _t_y sobie kto tego Greenspana mianował….
Prosiłem już byś się nie wypowiadał na tematy na których się nie znasz. Ogranicz się do spraw kulturowo/społeczno/medycznych - tam się tak nie błaźnisz.
3 Października 2008 o 12:05
Jest podstawowa różnica - urząd to monopol.
3 Października 2008 o 12:19
Nie ważne, mikkolubny ignorancie (swoja drogą masz trafny nick), kto szefa FED mianował - sierotka Marysia, czy papież - ważne, czy szefował instytucji państwowej, czy prywatnej.
Rebe Grynszpan był szefem instytucji PRYWATNEJ (!!!!) - zatem nie mógł być urzędnikiem państwowym.
3 Października 2008 o 13:04
Zdaje sie, ze JKM i redaktorzy poszli tropem Platona i jego idei. Platon dyskutowal, kto jest ‘prawdziwym politykiem’ lub ‘prawdziwym poeta’, a JKM mowi o ‘prawdziwych kapitalistach’. Prawdziwy kapitalista to drobny dobroduszny biznesmen rozstawiajacy rano kram i zwijajacy go wieczorem, pracujacy na swoje dzieci. Problem w tym, ze taki kapitalista sie dorabia (a im mniej sie panstwo wtraca, tym szybciej sie dorabia) i zmienia w grubego finansiste, ktory przestaje byc ‘prawdziwym kapitalista’. Tylko w ktorym momencie? I czy przypadkiem nie wyrzuca sie poza definicje wszystkich nieprzyjemnosci i smrodkow biznesowania?
3 Października 2008 o 13:22
Wg mnie kapitalistą jest każdy człowiek, który gromadzi kapitały. I nie ważne czy robi to uczciwie czy nie. Ważne że gromadzi. Ten kto gromadzi uczciwie jest uczciwym kapitalistą, a ten kto gromadzi nieuczciwie jest nieuczciwym kapitalistą.
Kapitalistą jest więc każdy przedsiębiorca, pracownik firmy lub urzędu, parlamentarzysta, akcjonariusz, bankier, prezydent jak i złodziej czy rabuś. Każdy kto gromadzi kapitały - jest kapitalistą.
3 Października 2008 o 13:47
Uwaga, zwiedzający nasz ogród zoologiczny!!!
Przy klatce z napisem UPR można teraz zaobserwować ciekawe zjawisko behawioralne - samiec z gatunku mikkolubów zrównuje socjalizm z kapitalizmem:
@libacja:
“Kapitalistą jest więc każdy przedsiębiorca, pracownik firmy lub urzędu, parlamentarzysta, akcjonariusz, bankier, prezydent jak i złodziej czy rabuś. Każdy kto gromadzi kapitały - jest kapitalistą.”
Jak każdy - to każdy, państwo również.
Czyli nagromadzenie kapitału w rękach państwa, co Normalni nazywają socjalizmem - dla mikkolubstwa jest kapitalizmem.
Interesujące, chłe, chłe :-)
3 Października 2008 o 14:39
Po pierwsze nie jestem mikkolubem tylko zwolennikiem socjalnego kapitalizmu wolnorynkowego (Pan Mikke i jego fani odżegnują się od niego bo wolą minarchizm)
a po drugie państwo wg pańskich słów jest rzeczywiście kapitalistą, tylko że nieuczciwym. Tak na prawdę kapitalizm to po prostu system, w którym ludzie i instytucje gromadzą kapitały.
Można więc podzielić kapitalizm na dwa rodzaje: kapitalizm państwowo-oligarchiczny
(minarchizm, socjaldemokracja i socjalizm/komunizm) i kapitalizm wolnorynkowy (anarchokapitalizm).
W kapitalizmie wolnorynkowym każdy kto się dopuszcza nieuczciwego gromadzenia kapitałów jest ścigany przez prawo (zwyczajowe), natomiast w kapitalizmie p-o
pewna grupa ludzi, która dopuszcza się nieuczciwego gromadzenia kapitałów (władcy, politycy, oligarchowie) nierzadko “legalizują” to nieuczciwe gromadzenie poprzez tworzone przez siebie prawo (przykład: podatki, monopole, nacjonalizacje, inflacja w stanie inflatycji). Jeśli państwo zgromadzi wszystko, wtedy mamy socjalizm, czyli kapitalizm p-o wyższego rzędu, jeśli tylko większą cześć wtedy mamy interwencjonizm bądź socjaldemokrację, czyli kapitalizm p-o średniego rzędu a jeśli mniejszą cześć to wtedy mamy minarchizm, czyli kapitalizm p-o niższego rzędu. Gdy państwa i oligarchów nie ma w ogóle, wtedy mamy kapitalizm wolnorynkowy, pod warunkiem jednak, że mamy prawnie zagwarantowane przez prawo zwyczajowe poszanowanie własności prywatnej, wszelkich praw związanych z własnością prywatną, a także dobrowolnie zawieranych i wykonywanych umów cywilno-prawnych. Bo jeśli nie ma czegoś takiego, wtedy mamy zwykłą anarchię, czyli nierząd prawa.
Na wolnym rynku, tak samo jak w kapitalizmie p-o musi być prawo, tylko że w k. p-o prawo jest stanowione przez tych, którzy nieuczciwie gromadzą kapitały a na wolnym rynku prawo tworzy się w społeczeństwie, głównie przez sędziów, działających na wolnym rynku jako prywatni przedsiębiorcy sądowi (czyli uczciwych kapitalistów).
Tak Panie X - socjalizm też może być kapitalizmem. chłe, chłe, chłe ;-)
3 Października 2008 o 15:06
@libacja:
Facet, jak tworzysz swoje własne pojęcia, to nadawaj też im swoje własne nazwy. W naszym, polskim języku istnieją już definicje zarówno socjalizmu, jak i kapitalizmu, które nie pokrywają się z twoimi dywagacjami.
3 Października 2008 o 15:26
To nie są dywagacje, tylko efekt moich amatorskich ekonomicznych rozważań. :-P
Chciałbym żeby Pan je zrecenzował i wynalazł ewentualne błędy.
A jeśli chodzi o nazwy to cóż. Każdy inaczej interpretuje pojęcia. Dla mnie np. ekolog to osoba, która zajmuje się opisywaniem ekosystemów, a dla mediów i wielu ludzi są to osoby zajmujące się ochroną środowiska, podczas gdy dla mnie takimi osobami są sozolodzy. Tak samo jest z resztą pojęć i definicji.
3 Października 2008 o 15:35
Awantury i wybrykki skandalisty Fiki-Mikki napisał :
,,Uwaga, zwiedzający nasz ogród zoologiczny!!!
Przy klatce z napisem UPR można teraz zaobserwować ciekawe zjawisko behawioralne - samiec z gatunku mikkolubów zrównuje socjalizm z kapitalizmem:
@libacja:
“Kapitalistą jest więc każdy przedsiębiorca, pracownik firmy lub urzędu, parlamentarzysta, akcjonariusz, bankier, prezydent jak i złodziej czy rabuś. Każdy kto gromadzi kapitały - jest kapitalistą.”
Jak każdy - to każdy, państwo również.
Czyli nagromadzenie kapitału w rękach państwa, co Normalni nazywają socjalizmem - dla mikkolubstwa jest kapitalizmem.
Interesujące, chłe, chłe :-),,
Brak słów,może wróć się do gimnazjum??
Socjalizm=wspólnota, kapitał=kasa.
Jak masz kase, jestes kapitalista, proste, bo ta kase masz ( i jak myslisz inwestujesz ja albo w siebie albo w firme itp.).
Socjalizm masz wtedy, gdy ta kasa jest wspolna, dostepna dla wszystkich itd.
Socjalizm masz w innym systemie,ktory juz tu nie panuje (nigdy w pelni nie panowal). Wracajac do kasy panstwa to nalezy ona jednak do grup spolecznych (burzuazja,elita,rzadzacy jak kto woli ;p), ktore kontroluja ten system (przyklad : hmm… banki w USA [patrz:artykul-dosyc dobrze to opisuje,bo jesli banki padaja,to pada system kapitalistyczny i pada calosciowo system, bo nie ma 1 kola zebateko do silnika]), a jak one je kontroluja to maja ta kase, czyli NIE MA socjalizmu, bo to samo za siebie przeczy (no bo nie wszyscy, jak prof.s.Jonalista cytowany wyzej napisal, kase ,,panstwa,, posiadaja,rozporzadzaja nia itp.).
I drodzy panstwo, zyjemy w kapitalizmie a recesje i upadki bankow zdarzaja sie cylklicznie w naszym systemie. Nie chcemy tego systemu, nie odpowiada nam?, obalmy go i zastapmy innym. Teraz pytanie dla Wielkich i Madrych tego swiata na jaki??
(Tylko nie ,,socjalizm”,raz probowano, system szlachetny z hasel, lecz nie pasujacy do natury ludzkiej ;) ). Bo po co robic 1000 rewolucje by obalic ludzi, ktorych zastapia inni i system bedzie dalej trwal.
Civilisation is Over, Sky is Over - Serj Tankian
3 Października 2008 o 16:00
“Socjalizm masz wtedy, gdy ta kasa jest wspolna, dostepna dla wszystkich itd.”
Socjalizm to ustrój, w którym państwo jest właścicielem całości kapitału. Państwo, czyli pewna grupka nieuczciwych kapitalistów, która tym kapitałem rozporządza. Własność wspólna to domena anarchokomunizmu a nie socjalizmu. W socjalizmie mamy własność państwową, nie wspólną. W PRL-u np. nie mieliśmy socjalizmu tylko socjaldemokrację w skrajnej postaci (etatyzm, interwencjonizm, protekcjonizm, korporacjonizm, przewaga własności państwowej nad prywatną i demokracja - wszak w PRL-u odbywały się co jakiś czas wybory czy referendum).
W UE czy w Szwecji też nie mamy socjalizmu tylko socjaldemokrację, która ostatnio postępuje ku socjalizmowi.
“Jak masz kase, jestes kapitalista,”
Państwo socjalistyczne też ma kasę i firmy, więc jest kapitalistą. :-D
3 Października 2008 o 18:23
“Socjalizm to ustrój, w którym państwo jest właścicielem całości kapitału.”
Czy w okresie NEP-u Sowiety przestały być państwem socjalistycznym?
3 Października 2008 o 18:52
@libacja:
“To nie są dywagacje, tylko efekt moich amatorskich ekonomicznych rozważań. :-P
Chciałbym żeby Pan je zrecenzował i wynalazł ewentualne błędy.”
Podstawowym błędem jest wprowadzanie mylących pojęć. A język jest po to, by ujednolicać pojęcia - np. kapitalizm według pojęć ogólnie przyjętych - to system, w którym kapitał jest w rękach prywatnych. Pańska definicja zupełnie zbędnie rozszerza to pojęcie na wszelką własność kapitału (w tym państwową), wprowadzając niepotrzebny mętlik pojęciowy.
3 Października 2008 o 20:01
“…w socjalizmie bohatersko rozwiązuje się problemy których nie ma w innych systemach.” czyli z chwilą ratowania spadku cen nieruchomości i wyrównania strat bankom mamy prawie socjalizm (komunę bankową;-)
3 Października 2008 o 21:49
@Awantury i wybrykki żydomasona Mikki:
“Nie ważne, mikkolubny ignorancie (swoja drogą masz trafny nick), kto szefa FED mianował - sierotka Marysia, czy papież - ważne, czy szefował instytucji państwowej, czy prywatnej.
Rebe Grynszpan był szefem instytucji PRYWATNEJ (!!!!)”
Zabawne: wiesz, że był mianowany przez prezydenta państwai nie czujesz, że nie jest to prywatna instytucja? To tak jakby prezydent miasta decydował, kto będzie szefem PRYWATNEGO warzywniaka na osiedlu (!!!!)
4 Października 2008 o 00:26
@obserwator
Daj spokój - nie przetłumaczysz nic temu idiocie :)
4 Października 2008 o 02:37
Ach te porypy mikkolubne,one Cie nie rozumieja Wielki Myslicielu.A Ty jestes taki madry moj idolu Zydomasonie.
4 Października 2008 o 03:04
Widzicie jaki podwójny GESZEFT złodzeji żydowskich w USA ?!
Widzicie jak system finasowy „SIĘ sam ZEPSÓŁ” pod żydowskim nadzorem i znowóż ZGINEŁY BILONY dolary amerykanskiego podatnika … SIĆ …. a teraz ten Paulson co dozorował to złodzejstwo w USA bedzie reperować ten WYDOJONY do DNA system finansowy ameryki !
To jest istna GROTESKA jaka się tylko może wydażyć już teraz tylko pod ZA-ŻYDZONYMI rządami USA jak kiedyś w ZSRR zarzadzanym przez ŻYDO-bolszewie.
Tam gdzie jest forsa to nic sie SIĘ nie psuje, lecz KTOŚ KRADNIE te pieniadze do których preferowani ZŁODZEJE mają nie ograniczony dostep, zwłaszcza gdy nie jak kto inny jak żydzi stanowią większość zarzadzajacą . . . lub całkowicie sami też zarzadzają w drukukowaniu dolarów amerykanskich.
System finasowy nie był zły w USA, lecz ŻYDZI go WYDOILI do DNA, a teraz pod szntażem bezrobocia jeszcze tym zarzadcom żydoskiego MOBU Paulsona i innym żydom dano dotakowo $700 miliardów do kolejnego ZŁODZEJSKIEGO podziału ratunkowego!
To jest właśnie ten podwójny GESZEFT w zażydzonym rzadzie USA !
Ciekawe!
Podobni złodzeje jak Paulson, zamiast być wyrzuceni na zbity pysk i gnić w kryminale za dopuszczenie do takiego PRZEKRETU - WYDOJENIA do DNA systemu finasowego z cudzych pieniedzy w USA czyli ZŁODZEJSTWA, to teraz na dodatekm ci sami złodzeje będą naprawiaczami tego OBRABOWANEGO systemu.
To “naprawianie” systemu finasowego za pomoca następnego szmalu do rozkradniecia będzie następną żydowską złotą żyłą finasową, aby na dodatek zarabiać DODATKOWO właśnie na tym KRYZYSIE przez tych samych kryminalistów, którzy ten kryzys WYREŻYSEROWALI aby na nim PODWÓJNIE skożystać !
Właśnie tym żydowskim kryminalistom o to chodziło aby doszło do KRYZYSU i to jest ten podwójny GESZEFT żydów w USA, bo w Rosji czy Chinach tam żydom nie pozwolono robić takich PODWÓJNYCH GESZEFTÓW złodzejskich !
Oczywiście, najlepiej, kiedy te KRYZYSY jak ten, są dokładnie ZAPLANOWANE przez ZŁODZEJI i wykonane.
Abyście wy żydoscy ZŁODZIEJE wiedzieli, co kupować/sprzedawać PRZED kryzysem, a co kupować/sprzedawać PO kryzysie, zamiast gnić w kryminale jak ktoś ukradnie cukierki w sklepie amerykanskim za parę dolarów w tym zasranym ZDEMORALIZOWANYM przez rządy żydowskie USA !
SYSTEM finansowy w USA wcale się nie załamał, tylko został WYDOJONY ponizej samego DNA, czyli brutalnie OKRADZIANY na ludzkich oczach bez skrupułow przez klikę ZŁODZEJI, a Paulson udaje że nie wie którzy to złodzeje !!!!
Wy kłamco spekulancie Paulson o tym wiecie kto dokonał PRZEKRETU i WYDOIŁ poniżej DNA finanse ameryki !
Po prostu WYDOILISCIE oszuście Paulson razem ze swoja żydoska złodzejska bandą ten system ponizej DNA.
Kiedyś wy złodzeje WYDOILISCIE Polske w latach 1989-1995, potem ZSRR i kraje Europy Wschodniej, następnie Tajlandie i Koreje a potem Ameryke Południową z Argentyna na czele.
Tym razem nie było kogo już kogo WYDOJIĆ ponizej DNA to wy złodzeje żydowscy rzuciiscie się na Amerykę aby wypić bezbronnym innym amerykanom KREW z ciała !
To ci co niby mieli chronić ten system finansowy przed kradzieżą, to ci własnie ten system finansowym w USA postanowili OKRAŚĆ oraz wykołować politycznie Amerykę po przez ten też żydowskie “mainsreem media” bo jest przez was żydów opanowana na wszystkich szczeblach władza w USA i dlatego wy jesteście tacy BEZKARNI w Ameryce, wiedzac, że wam złodzejom nikt nic nie zrobi bo zapanowaliscie nad USA, po tym jak wygnanano was złodzeji z Rosji.
Polacy w Polsce ZAMKNIJCIE granice przed takimi Paulsonami, przed takimi Sorosami czy World Bankami i innymi SYSTEMAMI z żydowskiego śinskiego miotu jak Wall Streat czy tą żydowską “fundacją” Batorego tego spekulanta Sorasa !
Polacy pilnujcie sie i rządzicie SAMI u SIEBIE - swoimi siłami w swoich interesach.
NIE WPUSZCZAJCIE też tego niemieckiego gniota “Euro” do Polski i niech się nim uduszą szfaby z żabojadami !
Polacy NIE wpuszczajcie do Polski jakichkolwiek MIĘDZYNARODOWYCH ” WŁADZ FINANSOWYCH” bo to oni sa najwieksi złodzeje finasowymi na świecie !
Pamietacie jak Rosja i Chiny PRZEGNAŁY Sorosa i ten złodzejski żydowsk geszft nazywany i miedzynarodowym systemem finasowym ?
Rosja i Chiny wypieły sie dupą na “pomoc” miedzynarodowych fundacji finasowych ….. SIĆ … “fundacji” …. SIĆ . . . “fundacji” . . . . zarzadzanych przez żydów.
I proszę, co się stało: gospodarka SAMODZIELNA i planowa, nawet centralnie sterowana w INTERESIE Rosji i Chinach są silne !
Rosja i Chiny przetrwały i rozwiją się w tempie prawie 10% ROCZNIE tylko dlatego, że Chińczycy byli na tyle cwani, że NIE POPROSILIi o tzw. “pomoc” żydowskich finansów i tzw. “miedzynarodowego” SYSTEMU z USA !
Żydoskie instytucje finansowe z USA przez 10 lat sie śmiały z Chin i Rosji że nie chcą “miedzynarodowej” pomocy i CO TERAZ - TEN się śmieje kto się śmieje OSTANI z tych amerykanskich ZŁODZEJI !
Polacy wyrzucie z Polski te tzw. “fundacje” Batorego, te różne ZŁODZIEJSKIE o nazwach Kluby Europa i inne takie PSEŁDO-POMOCE czy geszefty żydowskich NAGANIACZY finasowych żerujacy w Polsce na serwaliźmie tego pachołka Dionalda Tuska !
Wy Polacy lepiej wyjdziecie za pomoca polskiego złotego i NIE dopuście do fałszywej pomocy jakoś tam złudnego szfabskiego “Euro” za pomoca którego chcą nas Polaków OSACZYĆ !
Polacy powiedzcie niemcom z ich “Euro” – ODWALCIE SIE OD NAS Polaków RAZ i NA ZAWSZE !!!.
4 Października 2008 o 03:22
W mikkolubnej Porypii podatki są niskie a w Normalii podatki są wysokie i umożliwiają interwencje państwa podczas takiego kryzysu jak teraz.
Dzięki temu w Normalii żyje się dostatnio i bezpiecznie a durnowaci mikkolubni Porypianie nie mogą spać spokojnie bo w każdej chwili może przyjść krach.
4 Października 2008 o 10:35
@obserwator:
“Zabawne: wiesz, że był mianowany przez prezydenta państwai nie czujesz, że nie jest to prywatna instytucja? To tak jakby prezydent miasta decydował, kto będzie szefem PRYWATNEGO warzywniaka na osiedlu (!!!!)”
No co za idioty mikkolubne - prywatne jest coś wtedy, gdy właścicielem jest nie jest państwo, a państwowe wtedy, gdy właścicielem jest państwo.
Jak prezydent miasta zdecyduje, że zarządzającym prywatnym warzywniakiem należącym do Nowaka ma zostać Kowalski (inaczej nie pozwoli funkcjonować warzywniakowi na terenie miasta) - to dalej warzywniak należy do Kowalskiego, a nie do państwa, wy durnoty mikkolubne.
4 Października 2008 o 11:31
Ad 21.
W Normalii podatki są wysokie i jakoś przeważnie Normalie są zadłużone (deficyty), więc ch… mają na interwencje. A powodem tego jest to, że w swojej Normalności ustawili podatki w tym miejscu, gdzie ich zwiększanie zmniejsza wpływy. Jak czasami, któraś Normalia obniży, to ku wielkiemu zdziwieniu Normalnych wpływy z podatków rosną. I zamiast jeszcze obniżyć stopy, boją się i raczej myślą o jakiejś podwyżce.
W Porypii się nie interweniuje, bo nie ma tam takiej potrzeby - interwencje z reguły przeciągają i pogłębiają kryzysy (vide: porównanie kryzysów z 1920 i 1929 roku).
4 Października 2008 o 11:33
Ad 22. - ciekawe, kto to pisał?
Jeżeli prezydent wybiera zarządzającego warzywniakiem, to realizuje prawa właścicielskie. Nowak, ze swoich praw korzysta jak właściciel mniejszościowy, ale, w razie czego, do pudła idzie całą gębą.
4 Października 2008 o 11:48
Ad socjalizm vs. kapitalizm.
Definicja wg własności podobna jest definicji samochodu, jako pojazdu z silnikiem spalinowym. W tym momencie Toyota Prius nie jest samochodem. A wg encyklopedycznej definicji socjalizmu, Sowiety w okresie NEP-u nie były państwem socjalistycznym.
Ekonomiczna istota socjalizmu polega na tym, że w kapitalizmie przedsiębiorcy starają się maksymalizować zysk. Jeżeli narysujemy sobie wykres podaży i popytu, to zysk maksymalny nie występuje w miejscu przecięcia obu krzywych. Oznacza to niepełne zaspokojenie potrzeb. Socjalizm miał ambicję temu zapobiec (wiem - jako mikkolub pewnie powinienem był napisać “zapobiedz”). Żeby to osiągnąć potrzebował kontrolować, czego ludzie potrzebują i ile ma być wyprodukowane. Próba przez nacjonalizację nie wyszła, gdyż wymaga to ścisłej kontroli wszystkiego (no i hamuje to postęp, bo każda nowość to zakłóca). Niemniej mrzonki tej idei ciągle kołaczą się w głowach Normalnych i jeżeli nie mogą zachować własności państwowej (bo interes narodowy, gałąź strategiczna, itp.), to starają się narzucać prywatnych właścicielom ile się da regulacji i kontroli.
Stąd się bierze nazywanie przez Mikkolubów krajami socjalistycznymi państw wtrącających się w zarządzanie przedsiębiorstwami prywatnymi.
4 Października 2008 o 16:06
Smeszny jestes “Awanturry i wybrykki skandalisty Fiki-Mikki: “.
Czepiasz sie czy FED jest prywatny czy panstwowy. Udajesz madrale.
Dowiedz sie jaka byla historia, motywy powstania FED.
Dla Twojej wiadomosci - banki w USA byly potezne i mogly lobbowac ustanawianie prawa oraz prezydentow. Wiec jesli w drodze uchwaly parlamentu USA powstal FED ktorego wlascicielami sa prywatne banki a ktory pelni role banku centralnego panstwa USA i jego przewodniczacy jest mianowany przez prezydenta tegoz panstwa to to jest cos takiego jak wynajecie przez panstwo firmy prywatnej do wykonywania pewnej pracy. ta firma prywatna czerpie z tego zyski (banki) i ta sama firma lobbuje wybor prezydenta ktory mianuje potem szefa ktorego oe chca (ostatnio przewaznie Zyda -Greenspan i Bernacke). Wiec jest to element manipulacji majacy sprawic ze lud to akceptuje (wyludzanie od nich pieniedzy w postaci odsetek od pieniadza oraz ostatnio pomocy bankom i bailout’ow).
Podsumowujac FED jest narzedziem wyzysku podatnikow. Narzedzie to jest wykorzystywane przez administracje i daje korzysci administracji oraz bankom prywatnym.
5 Października 2008 o 06:06
@UPRf:
“powstal FED ktorego wlascicielami sa prywatne banki a ktory pelni role banku centralnego panstwa USA i jego przewodniczacy jest mianowany przez prezydenta tegoz panstwa to to jest cos takiego jak wynajecie przez panstwo firmy prywatnej do wykonywania pewnej pracy”
Jednym zdaniem - mikkolub przyznaje, że FED jest prywatny, a nie państwowy, jak bredził mikkolub Gwiazdowski?
5 Października 2008 o 10:15
Jeżeli A. Greenspan był wyznaczony do szefowania prywatnej instytucji (w której, jak widać Państwo może realizować prawa właściciela większościowego) przez Prezydenta, to dlaczego nie można go nazwać “urzędnikiem państwowym”?
Czy ten dyskusyjny akapit “wywala” całą treść artykułu?
5 Października 2008 o 11:29
@Kozior:
“Jeżeli A. Greenspan był wyznaczony do szefowania prywatnej instytucji (w której, jak widać Państwo może realizować prawa właściciela większościowego) przez Prezydenta, to dlaczego nie można go nazwać “urzędnikiem państwowym”?”
Bo nie osoba mianująca ma znacznie dla stosunków własnościowych.
————
“Czy ten dyskusyjny akapit “wywala” całą treść artykułu?”
No to porozmawiajmy o innych bredniach zawartych w artykule:
“Na zdrowy rozum jak domy potaniały to ludzie, którzy chcą je kupić powinni się cieszyć! Nieprawdaż? Przedstawiciele „rynków finansowych” straszą, że ludzie nie będą mieć pieniędzy na te tańsze domy!
Gwiazdowski najwyraźniej nie rozumie, że nie chodzi o NOWYCH nabywców domów (którzy by mogli skorzystać), lecz o ludzi, którzy wpadli w spiralę długów, mając już zobowiązania z powodu podjęcia decyzji o zakupie domów po wysokiej cenie.
5 Października 2008 o 12:01
Jeżeli ktoś kupował dom do mieszkania, to sobie kalkulował - kosztuje tyle a tyle (drożej niż kiedyś), ale mnie stać, więc biorę. Co mu się teraz zmieniło, poza starciem sobie zębów od zgrzytania, że najpierw się spóźnił, a potem nie zaczekał?
Jeżeli zaś ktoś kupił dom na kredyt, bo myślał lub przedstawiciel “rynków finansowych” przekonał go, że będzie mógł za chwilę sprzedać 2x drożej, to jest spekulantem, któremu się nie powiodło. Nad kim tu płakać?
5 Października 2008 o 12:02
Jeżeli zaś Kolega ma firmę, a jakiś mikkolub przyjdzie i mu każe - “wywal tego dyrektora i zatrudnij tamtego”, to nadal będzie Kolega twierdził, że to jego firma?
5 Października 2008 o 13:17
@Kozior:
“Nad kim tu płakać?”
Mikkolubstwa jak wiadomo los ludzi nie obchodzi, doktrynka ma być respektowana “choćby ludzie umierali z głodu” (cytat z Janusza Mikke).
Zmieńmy temat - mikkolubstwo wychwalało Chiny i pluło na biurokrację oraz wysokie podatki.
No to zobaczmy podatki w Chinach:
1. Podatek od użytkowania gruntów inwestycyjnych
W dużych miastach podatek ten wynosiłod 1.5 do 30 juanów za metr kw. rocznie, w miastach średnich 1.2-24 juanów a w małych miejscowościach 0.6 – 12 juanów rocznie.
2. PIT:
Pracując w Chińskiej Republice Ludowej dochody z umów o pracę trzeba rozliczyć według progresywnych ośmiu (!!!!) stawek podatkowych, wynoszących od 5 do 45 proc.
Przy czym najwyższa - 45% - jest od dochodów już powyżej 100 000 juanów, czyli raptem ok. 34 000 zł rocznie - żadne kokosy.
3. Przesiębiorca w Chinach jest obłożony ok. 25 podatkami centralnymi i lokalnymi, z których najważniejszy CIT wynosi 33%.
Oczywiście jak to w dziczy - jest uznaniowość, rozmaite korupcjogenne ulgi dla znajomych komunistycznych kacyków.
4. Podatek katastralny. Podatek ten w Chinach jest podatkiem progresywnym i obejmujecztery stawki. Waha się on pomiędzy 30 a 60%, zaś jego wysokość zależy od wzrostu wartości nieruchomości w okresie roku. Podatek ten jest płacony od wzrostu wartości nieruchomości ziemskich.
5. Podatek od nieruchomości zabudowanych. Podatnikiem tego podatku jest właściciel nieruchomości, lub jej użytkownik. Dla przedsiębiorców zagranicznych podatek ten wynosi rocznie 1.2% i pobierany jest kwartalnie.
6. Tylko VAT jest nieco niższy, niż na Zachodzie - stawka podstawowa to 17%
7. Dochody, takie jak odszkodowania, wyrównania, dywidendy,bonusy, zyski ze sprzedaży są opodatkowane ryczałtem w wysokości 20%.
Jeszcze są podatki stemplowe, transportowe i wiele innych, mniej istotnych.
—————
Wnioski - fiskalizm chiński jest większy od zachodniego, a atrakcyjność tamtejszego rynku wynika WYŁĄCZNIE z tyrania biednych Chińczyków za groszowe zarobki
A te durne Mikke chce nam zaprowadzić system chiński z jego horrendalnym fiskalizmem i biedą wyrobników…
5 Października 2008 o 14:08
Brawo za te Chiny, chociaż nie da się zapomnieć o proweniencji dzisiejszych włodarzy Chin. Zresztą już dziś biznes zaczyna uciekać z Chin do Wietnamu, więc pazerność byłyc członków KPCh może im wyjść bokiem.
Z Chin należy rozpatrzeć zatem te Narodowe.
Co do wspomagania nieudolnych spekulantów, to już jednak porażka. Żeby chociaż te domy im tornado zniszczyło i Państwo, olewając interesy firm ubezpieczeniowych, chciało ich wspomóc. Wzrost w USA spadł do 2%, ziemi tam od licha, a ceny nieruchomości rosły z dnia na dzień. Gołym okiem było widać, że to nakręcane. Jak w piramidzie finansowej - pierwsi zarobili, ostatni nie znaleźli już frajerów.
I teraz ciekawie, bo plan Paulsona zakłada wspomożenie nie tych, którzy nie mogą tych kredytów spłacić, ale tych, którzy im ten piękny pomysł nastręczyli i teraz mają kichę, bo im nie spłacają. Banki dostaną szmal, odzyskają płynność i co - popuszczą tym biedakom?
Do niedawna jeszcze w Polsce giełda szła ostro w górę. Różne Arki zarabiały po kilkadziesiąt procent rocznie. A moja stara lokata była gwarantowana, więc zarobki miała niskie. Nie uważasz, że Państwo powinno było mi to jakoś wyrównać?
5 Października 2008 o 15:24
“Wnioski - fiskalizm chiński jest większy od zachodniego, a atrakcyjność tamtejszego rynku wynika WYŁĄCZNIE z tyrania biednych Chińczyków za groszowe zarobki”
Chiński kapitalizm to mit. Zupełnie nie rozumiem dlaczego Pan Mikke tak gardłuje za Chinami.
5 Października 2008 o 15:59
Jest tu obok artykuł, przy którym można się w tej sprawie wykazać. Tu o Chinach jest ni pricziom.
5 Października 2008 o 21:37
@Kozior:
“I teraz ciekawie, bo plan Paulsona zakłada wspomożenie nie tych, którzy nie mogą tych kredytów spłacić, ale tych, którzy im ten piękny pomysł nastręczyli i teraz mają kichę, bo im nie spłacają. ”
Mozliwości były trzy:
1. Brak interwencji i krach porównywalny z tym z 1929 roku
2. Interwencja w postaci wspomożenia niespłacających - ponieważ jest ich wielu - zdemoralizowano by miliony osób, tych niespłacających plus ich znajomych. USA nie są zainteresowane socjalistyczną demoralizacją milionów swych obywateli. Chcieli mieszkać w zbyt kosztownych domach - to te domy im się zabierze za długi, zamieszkają w lokalach wynajmowanych. Kosztowna dla nich nauka - ale długofalowo korzystna dla społeczeństwa.
3. Interwencja w postaci uratowania wierzycieli - przy konieczności interwencji po prostu mniejsze zło, niż demoralizacja milionów obywateli USA.
5 Października 2008 o 21:56
@libacja:
“Chiński kapitalizm to mit. Zupełnie nie rozumiem dlaczego Pan Mikke tak gardłuje za Chinami.”
To jeszcze nie wiesz czmu?
Bo Mikke jest nieuk, poryp i skandalista.
Na bredzeniu oparł swój medialny image, taki rodzaj zarobkowania.
Ale sollenie obiecuję teraz temat chińskiego horrendalnego fiskalizmu nie raz i nie dwa razy poruszać.
Np. już niedługo przedstawię wyliczenie, ile uczciwy, nie mający z chińskimi kacykami układów przedsiębiorca by musiał oddawać chińskim komunistom haraczu w podatkach - tak samo, jak Janusz Mikke obliczał podatki dla Polaka w Polsce - z taką różnicą, że nie będę kłamliwie zawyżał jak Mikke, licząc te same podatki dwa razy.
Już podpowiem, że będzie to ponad 100%, chłe, chłe, chłe :-) :-)
5 Października 2008 o 23:16
JKM wystawił się zaraz obok pięknym tytułem na ostrzał w sprawie Chin, że doprawdy, nie rozumiem czemu tutaj to się pojawiło - taki “offtop”.
Ad 1. R. Gwiazdowski akurat nie podziela tej opinii i ja też sądzę, że rozpowszechniają ją ci, którzy jeszcze wczoraj myśleli, że rządzą światowymi finansami.
Ad 2. Tośmy się nieoczekiwanie zgodzili i nagle nas obu połączyła “obojętność na los ludzi”.
Ad 3. Spłacenie zobowiązań grandziarzy pieniędzmi m.in. Warrena Buffeta, który do tego ręki nie przyłożył i zawsze starał się takich operacji unikać.
5 Października 2008 o 23:46
Tak, p. Gwiazdowski ma rację zwracając uwagę na bredzenia tzw. “analityków od rynków”, “specjalistów od finansów”, czy innych “głównych ekonomistów”, o tym, że ceny domów, a także paliw, energii, innych surowców muszą czy “powinny” w długim okresie rosnąć. A jak popyt na nie spadnie (co dzieje się obecnie), a podaż wzrośnie (np. w wyniku rozwoju technologii), to ich ceny nadal będą rosły? Przecież to głupota. W uzupełnieniu do artykułu, to bank centralny żydolandu, zwany FED-m sztucznie nakręcał koniunkturę na zakup domów , obniżając stopy procentowe do poziomu o kilka procent poniżej inflacji. Z jednej strony zniechęcało to obywateli żydolandu do zwykłego oszczędzania, z drugiej zaś zachęcało do szaleńczego wrecz zadłużania się. Miało to służyć sztucznemu kreowaniu popytu, a ten miał stymulować rozwój gospodarki. Czyli socjalistyczny keynesizm w czystej postaci. Teraz mieszkańcom żydolandu przychodzi za niego płacić. Szkoda, że p. Gwiazdowski w artykule nie zastanowił się, jakie podatki będą musiały zostać podniesione w żydolandzie w związku z “oczekiwanym” planem Poulsona. Bo przecież rząd żydolandu nie ma pieniędzy, drugi, czy trzeci rok z rzędu będzie miał deficyt w wysokości ponad 400 mld $. Jeden z “analityków” przyznał w telewizji TVN, że część z tych pieniędzy zostanie zwyczajnie dodrukowanych przez FED! Czyli sposób naprawy gospodarki trochę podobny do przećwiczonego w Zimbabwe. Radzę w najbliższych miesiącach przyglądać się wskaźnikom PKB, inflacji, bezrobocia w żydolandzie. Będą one bardzo “rozwojowe”.
6 Października 2008 o 01:26
@żydomason - któremu przyznaje rację
nie przypuszczałem że napisze coś podobnego, prawdą jest że FED jest prywatny. mało tego jest prywatny i zarządzany z GB przez rodzinę królewską. Organizacja czaszki i piszczele w USA bardzo skrupulatnie dobiera kandydatów na najważniejsze osoby w państwie i niemal wszystkie mają stosowne powiązania z rodziną Windsor.
Co więcej FED realizuje wyłącznie prywatne cele a naród amerykański jest jedynie krową do wydojenia - co akurat jest zgodne z tekstem Gwiazdowskiego.
USA jest demokracją fasadową i istotny w niej jest jedynie 1 czynnik - poziom nienawiści do Żydów.
6 Października 2008 o 01:27
@ dfsulla
Bardzo trafne. A różne żydo-głąbo-pachciarze będą się później czepiać wolnego rynku, gdy zawinił keynesizm w czystej formie i centralne planowanie.
6 Października 2008 o 09:40
Fed to spolka prywatna ale majaca prawa nadane przez ustawodawce. Podobny potworek jak Frannie and Freddie. Typowe krypto-socjalistyczne oszustwo. Albo cos jest prywatne albo nie jest. Fed doprowadza do spotegowanych kryzysow manipulujac stopami procentowymi i doprowadzajac do powstawania baniek aktywow.
Stany najlepiej rozwijaly sie przed powstaniem Fed, a jeszcze lepiej w okresie wolnej bankowosci kiedy kazdy mogl emitowac wlasna walute. Taka prywatna walute mozna przyjac (na ogol z odpowiednim dyskontem) albo i nie. To zalezy od naszego zaufania do emitenta. W celu sfinansowania Wojny Secesyjnej Lincoln wprowadzil 10% podatek od prywatnej waluty aby zniechecic banki do jej emitowania i w ten sposob wymusil monopol panstwowych “zielonych”. No i od tego czasu sa wystawieni na takie rzadowe oszustwa.
Obecny kryzys to kryzys rzadowej manipulacji rynkami finansowymi. Aby to zwalczyc nalezy wyprowadzic operacje finansowe spod kontroli rzadu. Trzeba stworzyc alternatywne obiegi finansowe i przestac placic podatki tym zlodziejom.
6 Października 2008 o 10:02
Przeczytałem komentarze wybitnego “Awanturry i wybrykki skandalisty Fiki-Mikki”.
Jest to przypadek okropnego natręta.
Muszą Go poprosić, żeby przeniósł swoją twórczość w inne rejony. Jest wiele stron odpowiednich dla poziomu tego Osobnika.
Może by była to jedyna konsekwencja jaką wykaże się Fiki Miki.
Nie podobają się mu teksty ale je czyta.
Idź, proszę tam gdzie teksty dla Ciebie są pomieszczone. Widzę, że nikt nie nauczył kindersztuby, nikt nie pokazał jak zachować się na poziomie. Ale może jednak prośba poskutkuje.
6 Października 2008 o 21:32
APEL DO WSZYSTKICH:
Przeczytajcie sobie kilka artykułów sprzed roku i rozmowy na forum do nich. Ja osobiście, z przykrością muszę stwierdzić, że osoby wówczas biorące udział w dyskusjach, zabierały głos ściśle związany z tematyką. Mniej było wulgaryzmów, docinek, a więcej rzeczowych argumentacji. Często te argumentacje bywały chybione, ale nikt nikogo nie wyzywał od idiotów, nieuków, tępaków, itp.
Potem pojawił się ŻYDOMASON (kiedyś Grześ Lewicki, następnie Żydomason Lewicki, a teraz… to już nie wiadomo za kogo się podaje).
Won z nim! Proszę z nim nie rozmawiać! Ta kanalia metodycznie rozwala forum.
Dawno nie pisałem, bo to nie ma sensu, jeśli rozmowy są na tak wulgarnym poziomie!
7 Października 2008 o 13:21
Jak już jakiś tępy ekonimczy ignorat - Pachciarz z ciemnej nory nazywa Pana dr Gwiazdowskiego “niedouczonym”, to ja wymiękam. Ja wiem, że chamuś bez bluzgów rozmawiać nie potrafi, ale jak taki kretyn wyzywa niepodważalny autorytet ekonomiczny od nieuków, to jest to poziom, poniżej którego zniżać się nie wolno. To kurwa poprostu dno i metr mułu.
7 Października 2008 o 22:09
@ Ringo
Nawet sobie greasemonkey zainstalowałem do Firefoksa, żeby mi jego komenty wywalał, ale okazało się, że nie ma żadnej dyskusji między forumowiczami - wszyscy ścierali się z Lewickim.
Nie było co czytać, więc przestałem odwiedzać.
Potem myślałem, że zamiast sobie przytakiwać i żartować - można na Żydomasonie i jego emanacjach ćwiczyć celne ripostowanie i argumentację, ale okazało się, że zmienia poglądy nawet w jednym temacie (np. w tym - pisząc, że Mikkofile w ramach doktryny i w przeciwieństwie do Normalnych nie chcą pomagać ludziom, a za chwilę pisząc, że sami sobie winni kredytobiorcy muszą otrzymać nauczkę) - zawsze na opak, zawsze odwrotnie i do tego bardzo niekulturalnie, czym powodował również niewybredne wycieczki w swoją stronę…
On niszczy to forum niestety.
8 Października 2008 o 13:38
“pisząc, że Mikkofile w ramach doktryny i w przeciwieństwie do Normalnych nie chcą pomagać ludziom, a za chwilę pisząc, że sami sobie winni kredytobiorcy muszą otrzymać nauczkę”
przeciez to się nie kłóci…
nauczka (gdybyś czytał uwazniej) była wybrana jako najmniejsze zło. Mniejsze od krachu na miarę lat 20 i mniejsze niz demoralizacja społeczeństwa.
“można na Żydomasonie i jego emanacjach ćwiczyć celne ripostowanie i argumentację”
Brawo- lepiej późno niż wcale, na takie . Tyle, że ŻM spostrzegł się, że nikt z tzw. mikkolubów nie ma odpowiednich kwalifikacji intelektualnych, by skutecznie z nim polemizować. to dlatego wyzywa Was od “durnych mikkolubów”. Natomiast gdyby ktoś taki sie pojawił- z pewnością dyskusje na forum byłby ciekawsze i bardziej wartościowe. Różne punkty widzenia ubogacaja dyskusję, chamstwo ją zubaża.
Inna sprawa, czy doktrynka miikkizmu da się w jakikolwiek sposób obronić.
8 Października 2008 o 13:38
… na takie wnioski…
8 Października 2008 o 15:27
Doktryna “Mikkizmu” głosi podstawową zasadę: każdy jest kowalem własnego losu, złe firmy mają za zadanie bankrutować, a wraz z nimi bezmyślni inwestorzy - selekcja naturalna. A rząd nie ma prawa, z pieniędzy podatników, dofinansowywać żadnych prywatnych instytucji.Państwo ma zapewniać bezpieczeństwo obywateli (Policja), nienaruszalność granic (Wojsko), niezawisłe sądownictwo, minimalną-niezbędną odministrację. Im mniej się rząd wtrąca w sprawy obywateli tym lepiej dla ludzi, głupi bankrutują (być może nawet umierają np. z głodu).Dzięki temu zostają mądrzy i silni, a chyba o takie społeczeństwo nam chodzi - nieprawdaż…??
9 Października 2008 o 14:12
@ miecio (49)
Nam o takie społeczeństwo - mądrych i silnych - chodzi, ale socjalistom w żadnym razie. Lewakom chodzi o społeczeństwo koślawe, słabowite, zidiociałe, nie radzące sobie w życiu. Toć to przecież najwdzięczniejszy konsument pomocy społecznej, w 100% od niej zależny, a więc idealny klient lewicowych inżynierów społecznych.
10 Października 2008 o 13:14
“Brawo- lepiej późno niż wcale, na takie . Tyle, że ŻM spostrzegł się, że nikt z tzw. mikkolubów nie ma odpowiednich kwalifikacji intelektualnych, by skutecznie z nim polemizować. to dlatego wyzywa Was od “durnych mikkolubów”. Natomiast gdyby ktoś taki sie pojawił- z pewnością dyskusje na forum byłby ciekawsze i bardziej wartościowe. Różne punkty widzenia ubogacaja dyskusję, chamstwo ją zubaża.”
W chamstwie fiki-miki-żydo-pachciarz - troll o wielu twarzach jest tutaj niekwestionowanym liderem. Co do kwalifikacji - przynajmniej w tematach ekonomicznych nieskromnie stwierdzę, że pachciarza kładę w każdej dyskusji na dechy :D Wytykanie mu błędów i ignorancji, które wywołują u niego wściekłość i bluzgi to czasem naprawdę niezła zabawa;) Nie można odmówić mu pewnych umiejętności retorycznych(całe szczęście nie jest wcale aż taki dobry), jednak zawsze retoryka<logika.
A może nie jestem “mikkolubem”? Szczerze mówiąc do dziś nie dostałem precyzyjnych kryteriów tej łatki, służy ona towarzyszowi ŻM raczej do ustalania kontekstu i tworzenia “słomianej kukły”…
10 Października 2008 o 15:07
“W chamstwie fiki-miki-żydo-pachciarz - troll o wielu twarzach jest tutaj niekwestionowanym liderem”
Nie przesadzajmy :) Nie mam zamiaru kogokolwiek bronić, ale daleko żydomasońskim lajtowym “porypom” i “durnym mikkolubom”, do mikkolubnych “kurw” “szmat” “wydymanych żygomatołów” i czego tam jeszcze.
“Co do kwalifikacji - przynajmniej w tematach ekonomicznych nieskromnie stwierdzę, że pachciarza kładę w każdej dyskusji na dechy :D”
Z pewnością, Matt, z pewnością. Tylko choć raz pokaż to na forum.
“A może nie jestem “mikkolubem”? Szczerze mówiąc do dziś nie dostałem precyzyjnych kryteriów tej łatki, służy ona towarzyszowi ŻM raczej do ustalania kontekstu i tworzenia “słomianej kukły”…”
No towarzyszem to on bynajmniej być nie może- zbyt często jest bardziej liberalny od interlokutorów. To mniej więcej tak gruba przesada, jak nazywanie Unii Europejskiej stalinowskim ZSRE. Natomiast mikkoluby? Mam wrażenie że chodzi o ludzi, którzy łykają bezmyslnie każdą głupotę zaserwowaną im przez mikke i kolesiów, a co gorsza polemikę z nią zbywają wyłacznie stekiem wyzwisk.
10 Października 2008 o 16:40
Za dużo czerwonych cweli tutaj, Korwin miał rację z tą moderatorką
10 Października 2008 o 20:35
@ Wymagany
“Nie przesadzajmy :) Nie mam zamiaru kogokolwiek bronić, ale daleko żydomasońskim lajtowym “porypom” i “durnym mikkolubom”, do mikkolubnych “kurw” “szmat” “wydymanych żygomatołów” i czego tam jeszcze.”
Używał też gorszych bluzgów niż “porypy” i “durne mikkoluby”. Poza tym jest różnica - ŻM “z urzędu” bluzga każdemu, z kim się nie zgadza.
Nazywa Pana Gwiazdowskiego, któremu nie dorasta do pięt, “niedouczonym mikkolubem” - jak dla mnie jest to poniżej dna.
Ja również nie zamierzam bronić “mikkolubów”, którzy mu wrzucają, tylko że to jest już dopiero reakcja na jego bluzg i wyjątkowo chamską i złośliwą “argumentację” - czasem można się dać ponieść emocjom.
“Z pewnością, Matt, z pewnością. Tylko choć raz pokaż to na forum.”
Przecież w każdym topicu to robię :D
“No towarzyszem to on bynajmniej być nie może- zbyt często jest bardziej liberalny od interlokutorów. ”
Doprawdy od których? Nie czytam tu wszystkich tematów i postów, więc może coś przegapiłem? ŻM jest fanem szeroko zakrojonego interwencjonizmu państwowego i regularnie krytykuje tutaj wolny rynek.
“Natomiast mikkoluby? Mam wrażenie że chodzi o ludzi, którzy łykają bezmyslnie każdą głupotę zaserwowaną im przez mikke i kolesiów, a co gorsza polemikę z nią zbywają wyłacznie stekiem wyzwisk.”
Ja nie łykam bezmyślnie gadek Janusza(z częścią się nie zgadzam), tylko każdą jego wypowiedź analizuję i oceniam, a łatę “mikkoluba” dostaję regularnie. Łatę “mikkoluba” dostaje R. Gwiazdowski, który nie ma z JKM wiele wspólnego. Niestety pozostaję przy swojej wersji, że “mikkolub” to tylko pachciarski trik retoryczny.