Tomasz Sommer: Najpierw Brexit teraz Trump. Establishment chwieje się w posadach. Ta zmiana dotrze do Polski. Zróbmy znowu Polskę wielką!

Trzeba zrobić wszystko, aby ta nadchodząca prawdziwa dobra zmiana miała jak najbardziej wolnościowe oblicze.

43

Bez względu na to jak się teraz zachowa nowy prezydent USA Donald Trump, jego wybór potwierdza ogólny trend: ludzie mają dość zakłamanego demoliberalizmu o lewackim obliczu. Przecież amerykańskie wybory to niemal dokładna powtórka z Brexitu, który zresztą już teraz lewackie elity chcą zablokować.

Powstaje pytanie kiedy te zmiany dotrą do Polski. Myślę, że już podczas kolejnego okresu wyborczego. Dwa lata temu kandydaci niezależni w pierwszej turze dostali prawie 25 proc. głosów. Ostatecznie skonsumował je Andrzej Duda. Następnym razem będzie już zupełnie inaczej. O ile oczywiście antysystemowcy sami się nie zniszczą poprzez nadużywanie obecnego symbolicznego udział we władzy, nepotyzm, karierowiczostwo i samozakłamanie pomieszane z intryganctwem.

Trzeba też zrobić, by ta nadchodząca prawdziwa dobra zmiana miała jak najbardziej wolnościowe oblicze. Oto między innymi będzie walczył portal wolnosc24.pl, oto walczy nczas.com. Tak więc bądźcie Państwo z nami. Tuż przed swą tragiczną śmiercią, lider austriackich wolnościowców Joerg Haider powiedział mi, że dziwi się, że w Polsce reprezentacja sił wolności jest taka słaba, skoro jest taka ogromna wolnościowa potencja. Zmieńmy to. Wyzwolmy się z wewnętrznych samoograniczeń i zróbmy znowu Polskę wielką!

wesprzyj_wolne_media_artykul
  • Krzysztof Kałębasiak

    >O ile oczywiście antysystemowcy sami się nie zniszczą poprzez nadużywanie obecnego symbolicznego udział we władzy, nepotyzm, karierowiczostwo i samozakłamanie pomieszane z intryganctwem.<
    Prorok.

  • Sergiusz Bulikowski

    Świetna wiadomość z samego rana :) Wygrał Trump ! A jednak! Wbrew zmasowanemu atakowi światowego lewactwa , wbrew elitom. Zwyciężył zdrowy rozsądek w społeczeństwie amerykańskim. Groźba kolejnego światowego konfliktu została oddalona. Idzie ku lepszemu!

  • Szwejk

    Nie pompujmy balona,zobaczmy co się wydarzy.Pomimo wielu „zwycięstw” i świat i Polska i KK są coraz niżej na równi pochyłej,czyżby starannie przygotowane alternatywy ?

    • Ultima Thule

      To prawda. Od czasu Bastiata, który krytykował to, że państwo jest zbyt drogie, zmieniło się tyle, że teraz jest tysiąc razy droższe.

      Ale mimo wszystko nie da się wszystkiego ustawić i sądzę, że zwycięstwo Trumpa to nie ustawka … to początek wielkiego ruchu społecznego.

      • Q8

        no, taki Jamerykański Kukiz!

        • Q8

          oh wait! chyba strzeliłem gafę! :<

  • Ultima Thule

    Zwycięstwo Trumpa to jedynie czubek góry lodowej procesów społecznych dziejących się na całym świecie. Oto w skrócie opis mechanizmu, jego przyczyny i przyszłość:

    1. Akceleratorem zmian jest INTERNET, a konkretnie portale społecznościowe.

    2. Internet to WYKRYWACZ KŁAMSTW.

    3. Zwiększanie cenzury i używanie propagandy przeciwko przeciwnikom establishmentu daje dokładnie odwrotne wyniki i ludzie jeszcze bardziej nienawidzą establishmentu. Wynika to z tego, że internet jest POTĘŻNYM WYKRYWACZEM KŁAMSTW.

    4. Ludzie mają dość ingerencji państwa w ich prywatne życie, w edukację ich dzieci itp.
    Mają dość politycznej poprawności, gender, feminizmu, islamu, imigracji, multi-kulti etc.

    5. A przede wszystkim ludzie mają dość CWELEBRYTÓW !!!
    Każde wystąpienie jakiegoś cwelebryty w USA oznaczało wzrost poparcia dla dla Trumpa i coraz większą nienawiść do świata cwelebrytów. Mechanizm dokładnie taki sam, jaki działał w Polsce i spowodował, że cwelebryci z PRZERAŻENIEM zauważyli, że ludzie ICH NIE KOCHAJĄ !!! NIE UWIELBIAJĄ !!! NIE PADAJĄ PRZED NIMI NA KOLANA !!!

    „Ale jak to !!!???” dało się słyszeć ze wszystkich cwelebryckich gęb.

    6. Wyobraźmy sobie grupę 100 ludzi. Wśród nich 95 to zwykli normalni ludzie, pracują, mają rodziny itp. I jest 5 osób świrów, które wymyśliły sobie, że należy chodzić na głowie, a nie na nogach. I zaczynają to robić, publikują informację, umieszczają w internecie zdjęcia, a w miejscu, gdzie wszyscy ci ludzie mieszkają, pojawiają się reklamy chodzenia na głowie.

    Czy wyobrażacie sobie, że nagle ktoś z tych 95 osób zacząłby reklamować chodzenie na nogach ??? Z jakiego powodu ktoś, kto uważa, że 2+2=4 miałby o tym krzyczeć na lewo i prawo?

    Otóż jest taka zasada, że zawsze głupota jest głośniejsza, niż normalność.

    Ktoś, kto by przybył do takiego miejsca, pomyślałby że wszyscy ludzie w tym miejscu chcą chodzić na głowie.

    I tak właśnie na lewactwo MYLNIE pomyślało, że ma ogromne poparcie w społeczeństwie, że wszyscy chcą ubierać chłopców w przedszkolu w sukienki, że wszyscy chcą wprowadzać w szkołach gender, że wszyscy nienawidzą narodu, historii, swoich przodków, że wszyscy chcą imigrantów, że wszyscy chcą socjalu itp itd.

    Okazało się, że normalni ludzie nie reagują, ale tylko DO CZASU. A jak już zareagują, to lewactwo będzie zbierało zęby z podłogi.

    No i właśnie obserwujemy PIERWSZE, NIEPORADNE próby przebudzenia się społeczeństwa NORMALNYCH ludzi. Ludzi, którzy uważają, że każdy ma tyle, ile wypracuje, że ludzie odpowiadają sami za siebie, że rodzina to świętość, że dzieci są pod opieką rodziców, a nie państwa itd itp.

    Te próby są nieporadne, czego dowodem jest to, że w Polsce wspólnie maszerują wolnorynkowcy z narodowymi socjalistami.

    Ale jeżeli lewactwo myśli, że te ostatnie porażki to coś przejściowego, to są w OGROMNYM błędzie. Otóż raz przebudzone społeczeństwo już nie zaśnie. Ludzie, którzy zrozumieli, że podczas ich snu omal ich ze wszystkiego nie okradziono (włącznie z historią ich narodów) już więcej nie zasną. Co najwyżej będą czuwać.

    Gdyby teraz odbyły się wybory prezydenckie w Polsce, to Komorowski przegrałby JESZCZE BARDZIEJ. Teraz tylko musimy jeszcze odzyskać Niemcy i Francję oraz rozwalić JĄDRO CIEMNOŚCI, GWIAZDĘ ŚMIERCI – czyli brukselską biurwokrację.

    WAŻNE: podziały społeczne zaczynają biec wzdłuż nowych linii:
    – religia
    – narodowość
    – rasa
    – pozycja społeczna (urzędnicy, politycy, korporacje, cwelebryci – przeciwko ZWYKŁYM LUDZIOM)

    Nienawiść Murzynów w USA do Białych będzie tylko rosła, skutecznie podsycana (i opłacana) rzez takich ludzi, jak Soros. Trumpa nie czeka łatwy okres. Będą zamieszki, bunty, nawet bierny opór urzędników i pracowników różnych istotnych instytucji w USA. Nawet armia będzie polem bitwy.

    Ważne jest jedno: aby zwycięstwo się dokonało, musimy wygrać we wszystkich kluczowych państwach, potem zmienić prawo usuwając z niego polityczną poprawność i „myślo-zbrodnię”.

    Facebook za usunięcie znaku falangi w normalnym świecie powinien zostać ukarany wielomiliardowymi karami, a jego zarząd powinien znaleźć się w więzieniu. I mam nadzieję, że tak się kiedyś stanie.

    • Błazen Stańczyk

      ” Ludzie mają dość ingerencji państwa w ich prywatne życie ….”
      To dlaczego wygrał kandydat, który chce, żeby państwo dyktowało, co ‚ludziom” wolno kupować w sklepach, a czego nie? Który chce dyktować, kogo „ludziom” wolno zatrudnić w swoich firmach czy nawet przy sprzątaniu swoich domów. Który wreszcie chce decydować jaką religię wolno wyznawać a jakiej nie.

      „Facebook za usunięcie znaku falangi w normalnym świecie powinien zostać ukarany wielomiliardowymi karami, a jego zarząd powinien znaleźć się w więzieniu.”
      Czyli w „normalnym świecie” państwo ma mieć prawo ingerować w działalność prywatnych firm – w tym wypadku portali internetowych i dyktować co mają zamieszczać na własnych serwerach. A jak nie – do więzienia.

      • Ultima Thule

        1. To przecież lewacy chcą ludziom mówić, co mają myśleć, co im wolno mówić (polityczna poprawność) itp. Coś Ci się chyba bardzo pomyliło …

        2. Oczywiście, że prywatne firmy mogą robić, co chcą. Ale państwa mogą się też nie zgadzać na działanie firm, których działalność jest szkodliwa dla ich Racji Stanu. Jeżeli np istniałaby gazeta szerząca wrogą propagandę, to mamy jej pozwolić działać, bo „przecież Wolny Rynek” itp? Otóż NIE !!! Ważniejszy jest interes narodu i państwa, niż interesiki gazeciarskich geszeftów sponsorowanych przez międzynarodówkę, która żeruje na takich krajach, jak Polska.

        • Błazen Stańczyk

          Ad 1. Tak. Lewacy chcą ludziom mówić co mają myśleć i robić. Np. taki lewak jak Trump, który chce kontrolować jaką ludzie maja wyznawać religię, z jakiego kraju kupować towary, kogo zatrudniać przy sprzątaniu swojego domu itd.
          Ad 2. Z ciebie też niezły „wolnościowiec”. Czyli każdego można oskarżyć, że jego działalność „jest sprzeczna z Racją Stanu i szerzy wrogą propagandę” i wsadzić do pierdla, albo rozstrzelać, bo nie chce zamieścić jakiegoś loga na swoim prywatnym portalu.

          • Sergiusz Bulikowski

            1. Trump to nie żaden lewak. Lewactwo go właśnie atakuje za to ,że jest prawdziwym prawicowym republikaninem, do tego niezależnym finansowo, przez co trudno go kontrolować różnym lobby.
            Wcale nie chce on narzucać ludziom religii, czy z jakiego kraju mają kupować towary. Chce ludziom dać wybór, zamiast „jedynie słusznej” drogi politycznej poprawności i tolerancji – jak demokraci.

            • Q8

              Trooooochu Pan przesadza chyba… Proszę nie być bipolarnym.

              • Sergiusz Bulikowski

                To przecież Clinton była zwolennniczką przerywania ciąży do 9 miesiąca włącznie.

                • Q8

                  eee… Nie wiem co ma aborcja do wiatraka…

                  Napisałem Panu, że Pan przesadza, bo Pan przesadza.
                  Trump nie jest żadnym „prawdziwym prawicowym republikaninem”. Trumpowi bliżej do demokratów, niż do republikanów. Ba(1)! Przez większość swojego życia był demokratą. Ba(2)! lobbował przez partię demokratyczną!

                  Trump jest na prawo od Clinton, bezsprzecznie, ale to go jeszcze „prawdziwym prawicowcem” nie czyni.

                  • Sergiusz Bulikowski

                    Ale proszę popatrzeć jak zachowują się protestujący wyborcy Clinton. Najpierw pewna kobieta zrobiła publicznie kupę na chodniki i wysmarowała nią zdjęcie Trumpa. A teraz w Filadelfii protestujący zatłukli na śmierć weterana z zatoki perskiej i Afganistanu, bo zwrócił im uwagę by nie palili amerykańskiej flagi. Takie objawy są zawsze gdy establishment się boi. Co więcej są dowody,że to Soros opłaca te demonstracje.

                    • Q8

                      ale co to ma do rzeczy?

                    • Błazen Stańczyk

                      To, że „pewna kobieta zrobiła publicznie kupę na chodniki i wysmarowała nią zdjęcie Trumpa” oznacza, że Trump jest politykiem prawicowym. Czy słyszał Pan, żeby ktoś wysmarował kupą zdjęcie lewaka?

                    • Q8

                      rotfl

                      no niby nie…

                    • Sergiusz Bulikowski

                      Brakuje tylko,żeby KODziarze w Polsce wpadli na podobny pomysł…
                      To dopiero byłby kabaret jakby tak zrobili ze zdjęciem prezesa…

                    • Sergiusz Bulikowski

                      Ano to ,że to wyborcy lewicy, demokratów ( czyli Clinton ) mają problem z psychiką i zachowują się gorzej jak zwierzęta.

                    • Q8

                      Panie Bulikowski, z całym szacunkiem, ale głupoty Pan wygaduje.
                      Napisał Pan, że Trump jest „prawdziwym prawicowym republikaninem”, a to jest zwyczajna nieprawda. I Clinton nie ma z tym nic do rzeczy.
                      Jakoś tak się na świecie porobiło(z różnych powodów) że cały wykres lewo-prawo przesunął się w lewo. Jeszcze 50lat temu, Milton Friedman nazwał sam siebie Liberałem. Dzisiaj jednak nikt by go tak już nie nazwał. Dzisiaj nazywa się go Libertarianinem. Ba! Wykres przesuwa się dalej. Obecny w tych wyborach Gary Johnson, podający się za rzekomego libertarianina, nie ma problemu do obecnych podatków w USA, a nawet chciałby wprowadzić podatek od emisji CO2. Jest za przyjmowaniem emigrantów, oraz co ciekawe, jest nawet za cenzorowaniem języka. Partia Libertariańska przesunęła się w lewo. Gdyby Friedman to zobaczył, to uciekałby od tego gdzie pieprz rośnie.
                      Obiecuję Panu, że w najbliższych latach powstanie nowa nazwa, nowe słowo, którym będzie się nazywać wczorajszych Libertarian i przedwczorajszych Liberałów.

                      Odnośnie Trumpa.
                      Trump nie jest żadnym prawicowcem. Trump jest na prawo od Clinton, ale to go jeszcze „prawicowcem” nie czyni. Tak prosto nie jest.
                      To jest to samo co z PiS w Polsce. PiS jest na prawo od PO, ale przecież PiS to zwyczajni socjaliści, więc tylko idiota nazwałby ich prawicą.
                      Trump podobnie. Trump jest za aborcją. Nie ma problemu z gejami. Jest za interwencjonizmem państwa w gospodarkę, w infrastrukturę. Ma za to ogromny problem do NAFTY. Wie Pan co to znaczy NAFTA? (north american FREE TRADE agreement) i wiele innych.
                      Trump jest centrowcem w NAJLEPSZYM wypadku. Ja osobiście uznałbym go za drobnego lewicowca, jako że nie ufam mu w te jego planowaną reformę podatkową.

                    • Sergiusz Bulikowski

                      Tak Pan krytykuje Trumpa, ale pewnie nie chciałby na jego miejscu Clinton? Na pewno nie jest idealny, ale jest to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Dobrze to wróży dla Ameryki i świata. Ponadto nie pamiętam drugiego takiego prezydenta USA , który by tak ciepło mówił o Polakach.
                      Trump jest za aborcją? Gdzie i kiedy się wypowiedział za? Z gejami to gra pod publikę. Wiadomo jakie mamy czasy w polityce.

                      Natomiast zapowiedź polityki zagranicznej Trumpa wygląda tak,że przedstawiciele nowej administracji rządowej Donalda Trumpa w USA zapowiadają wybudowanie tarczy antyrakietowej nie tylko w Polsce, ale również w Czechach. „[…] Znów wprowadzimy tarczę antyrakietową do Polski i Czech. Zwiększymy liczbę zatrudnionych w wojsku o 550 tys., w przeciwieństwie do planów Obamy zmniejszenia ich do 420 tys. Rozmieścimy więcej jednostek NATO i poślemy je na granice. Będziemy negocjować z Putinem tak, jak Reagan, z pozycji siły, nie zaś głupio, jak robił to Obama z Hillary. Oni poddali się w dniu, w którym zresetowali stosunki z Rosją – to słowa Rudiego Giulianiego, byłego burmistrza Nowego Jorku i najbliższego współpracownika Donalda Trumpa, namaszczonego przez media na jedną z kluczowych postaci w nowej administracji

                    • Q8

                      Nie!
                      Pan udaje, że Pan nie rozumie pisanej Polszczyzny po to, by się Panu łatwiej „kontratakowało” moje punkty. Całe życie ludzie odprawiają przede mną takie cyrki, to bardzo irytujące, proszę tego nie robić.
                      -W żadnym miejscu w tym temacie nie napisałem niczego krytycznego o Trumpie. Ba! W żadnym miejscu nie napisałem żadnej swojej o nim opinii.(za wyjątkiem jednego zdania na samym końcu ostatniego postu i to po wcześniejszym zaznaczeniu, że to jedno zdanie właśnie, to moja opinia) To co pisałem natomiast, to suche fakty które szufladkują Trumpa na osi na bliżej lewej krawędzi, lub prawej.

                      Proszę też nie robić uników i nie przeskakiwać na inne tematy. Najpierw próbował Pan przeskoczyć na aborcję, potem na Clinton, teraz próbuje Pan przeskoczyć na politykę zagraniczną. Nie uda się to Panu, bo ja nie jestem ani kompletnym cymbałem, ani nie jestem kompletnie pijany.
                      -Sprawa która się między nami dwoma otwarła, to sprawa poglądów Trumpa. Nie aborcji, nie Clinton, nie polityki Jameryki w Europie, czy na bliskim wschodzie, ani nic innego.
                      I to Pan, Panie Bulikowski, nie kto inny, zaczął ten temat poglądów Trumpa nazywając go „prawdziwym prawicowym republikaninem”, na co ja napisałem Panu zwięźle, że nieco Pan przesadza.

                      I oczywiście, że Trump nie należał do partii demokratycznej w takim sensie jak za PRLu się należało do partii i dostawało się legitymację i takie tam. To nie zmienia jednak faktu, że Trump przez większość życia był demokratą. Dokładnie trzydzieści jeden lat należał do partii demokratycznej i przez nią lobbował. Ja nie wiem czy 31lat to jest dużo czy mało.(Nie będę ryzykować postawienia tezy odnośnie obiektywnych wielkości liczbowych na tym forum. Ostatnio jak napisałem, że ’35’ to nie jest ‚około 30’, to zostałem zwyzywany od idiotów i zakładów psychiatrycznych. Proszę sobie samemu odpowiedzieć na pytanie, czy to dużo czy mało.)

                      Co do Aborcji. Ja nie nazywam się „Gapliński”, ja nie kłamię. Czasami mi się przytrafi się pomylić, lub źle się „wysłowić”. Tak też było tutaj. Kilka dni temu było 60minut z Trumpem. W tym wywiadzie Trump określił się jako „pro life”.
                      (Na swoją obronę mam to, że to jego bycie „pro life” ma polegać na tym, że odda decyzje poszczególnym stanom, niech se robią co chcą. Takie coś łatwo interpretować na różne sposoby.)

                      Koniec końców jednak, żeby być prawicowcem, trzeba być kapitalistą, a Trump żadnym kapitalistą nie jest.
                      Już wiadomo, że będzie odgrzewać Affordable care act.
                      Ponadto welfare mu nie przeszkadza.
                      Najbardziej boli jednak pomysł obalenia Offshoring Act i ustalenie taryf. Choć to jeszcze jest zależne od wielkości tych taryf.

                      Trump obiecał lemurom PRACĘ! I ma zamiar tę obietnicę spełnić używając interwencjonizmu. To nie ma NICZEGO WSPÓLNEGO z byciem prawicowcem.

                    • Sergiusz Bulikowski

                      Dobrze, już dobrze. Różnie oceniamy Trumpa, ale to nie powód ,żeby się Pan aż tak unosił :) Przecież nadal rozmawiamy. I nie udaję ,że nie rozumiem.
                      Co do polityki zagranicznej , to przytoczyłem ją jako przykład poglądów Trumpa akurat na politykę zagraniczną.
                      Jeżeli Trump mając taką smykałkę do interesów nie jest wg. Pana kapitalistą, to jaka wg. pana jest definicja kapitalisty?

                    • Q8

                      Rofl. Znowu Pan to robi. Tym razem Pan twierdzi, z jakiegoś powodu, że się „unoszę”. Na jakiej podstawie? pojęcia nie mam.

                      Owszem. Przytoczył Pan przykład polityki zagranicznej, jako przykład polityki agrani… eee… wait, wat?

                      Z resztą nieważne. To co Trump robi w polityce zagranicznej, nie ma niczego wspólnego z jego poglądami. Gdyby! Podkreślam, gdyby Pan jeszcze pisał o ekonomicznej polityce zagranicznej, to może, może, może… ale Pan tu wypisuje coś o tarczach antyrakietowych i żołnierzach.

                      aaahhh, no tak, Pan jest jednym z TYCH ludzi. Powinienem był się domyślić. mój błąd.
                      Otóż proszę Pana. Pan kompletnie mija się z prawdą. „Kapitalizm” to nie jest to samo, co „posiadanie kapitału”.
                      Dla przykładu ja jestem kapitalistą, mimo, że w porównaniu do wielkich tego świata, nie mam przy sobie złamanego grosza. Kulczyk nie jest kapitalistą, mimo, że ma duuuuźo doubloon’sów.

                      Kapitalista to ktoś, kto na pierwszym miejscu stawia interes kapitału(nie ludzi mających kapitał, a KAPITAŁU.)
                      Kapitalista to ktoś, kto uważa, że interes konsumenta jest ważniejszy niż interes producenta.
                      I wreszcie, kapitalista to ktoś, kto wierzy w prywatę, a ucieka od interwencjonizmu jakby go psy goniły.

                      Trump nie może się praktycznie podpisać pod ŻADNYM z powyższych:
                      -Interwencjonizm mu nie przeszkadza, bo cały socjalizm jaki mu zostawił Obama w spadku mu wcale i w ogóle nie przeszkadza. Nie mam tutaj już nawet na myśli ustawy o służbie zdrowia, ale całego socjalu jaki w stanach jest dzień w dzień wypłacany. Gdyby Trump był kapitalistą, to co najmniej chciałby to ciąć z góry na dół jak leci. Ale nie chce. Słowa na ten temat nie mówi. Nie mówi nawet, że mu się to nie podoba. Ba! Zaczął nawet ostatnio twierdzić, że niektóre kawałki Obmacare są super.
                      -Interesu konsumenta nie stawia przed interesem producenta, bo chce rozwalić NAFTĘ, wprowadzić taryfy i wywalić połowę taniej siły roboczej jaka mu wjeżdża przez południową granicę. Murem się będzie odgradzać. A to wszystko tylko po to, żeby mu przybyło miejsc pracy. Ale to nie jest sposób na tworzenie miejsc pracy. To jest sposób sztuczny, który działa tylko na krótką metę.
                      (proszę sobie wyobrazić, że otaczamy całą Warszawę płotem. I teraz, walimy cło na na przykład banany. Każdy banan przekraczający ten płot musi zapłacić pincet złotych monet. Proszę teraz się zastanowić, co się dzieje.
                      Ponieważ cena bananów w wawie podskoczyła do „X+pincet złotych monet” to nagle, zaczyna być opłacalne postawienie cieplarni pod pałacem kultury i hodowanie bananów. HA! Nowe miejsca pracy się pojawią przy tych bananach! cała nowa gałąź gospodarki w wawie się okoci! Czyż to nie jest piękne? … otóż DU*A! wcale nie piękne. Ale na krótką metę by spowodowało pojawienie się nowych miejsc pracy. I to jest dokładnie to co Trump chce zrobić. Dlatego, że obiecał lemurom miejsca pracy, a nie podniesienie standardu życia)
                      Dosłownie JEDYNĄ gospodarczą rzeczą, jaką Trump obiecał i która jest kapitalistyczna, jest ta obniżka podatkowa i zlikwidowanie progów podatkowych z 7 do 3. Jeżeli wprowadzi tę reformę w 100% tego co zapowiadał w kampanii, to może, może, może zasłuży na miano czegoś w rodzaju „lekko na prawo od centrum” ale póki co, to nie… Póki co, Trump to centrowiec. Ponadto, z zasady są dużo większe szanse, że człowiek/instytucja się przechyli w lewo niż w prawo. (żeby bronić tego punktu, wypadałoby na tym miejscu napisać jeszcze raz Road To Serfdom)

                    • Sergiusz Bulikowski

                      ” aaahhh, no tak, Pan jest jednym z TYCH ludzi. Powinienem był się domyślić. mój błąd.”

                      Zupełnie nie rozumiem o co panu chodzi.

                    • Q8

                      no przecież napisałem jasno, zaraz pod tym, że Pan wydaje się nie rozumieć czym jest kapitalizm. Że myli Pan Kapitalizm, z posiadaniem kapitału.

            • mak

              @sergiuszbulikowski:disqus
              Dobry wieczór!
              Napiszę tutaj, bo nie wiem jak inaczej się z Panem skontaktować. Mechanizm Disqusa zablokował moje dwa komentarze i oznaczył je jako spam, co jest nieprawdą. Czy mógłby Pan przyjrzeć się tym wpisom i je odblokować?

        • Maciej Pilichowski

          ad.2) alez to juz bylo — w Zwiazku Sowieckim hurtem rozstrzeliwano za dzialalnosc szkodliwa dla ich racji stanu (nazywalo sie to walka z kontrrewolucja), w hiterowskich Niemczech takze to bylo (szkoda, ze do tej „miedzynarodowki” nie dopisal Pan „zydowskiej”, to nawet hasla mozna byloby skopiowac)

  • Ultima Thule

    Teraz czas na opracowanie strategii „odlewicowywania” kuli ziemskiej ze wszystkich idiotyzmów typu globalnego ocieplenia, równościonizmu, genderyzmu itp.

    Przywróćmy władzę nad światem NORMALNYM LUDZIOM.
    Należy przede wszystkim zaproponować POZYTYWNĄ ALTERNATYWĘ rozwoju społeczeństw.

    Strategia ta powinna zawierać sposób, w jaki przekonać do wolnorynkowych zmian dużą część elektoratu socjalnego: w szczególności emerytów. Trzeba będzie też umiejętnie dotrzeć przynajmniej do części pracowników budżetówki. Nie mogą się czuć zbytnio zagrożeni. Trzeba im coś obiecać. Np emerytom gwarancję emerytur i opieki zdrowotnej. Bez tego nigdy nie wygramy tej walki. Pamiętajmy, że amerykański przemysł został zniszczony przez związki zawodowe. To też duży problem.

    Dopiero mając większe poparcie i współdziałając z partiami socjalnymi, ale patriotycznymi możemy planować realnie Wolny Rynek.

    Jednym z rozwiązań było pozostawienie gminom decyzji, czy chcą być socjalne czy wolnorynkowe. Taki oddolny mechanizm spowodowałby lawinowe wprowadzenie Wolnego Rynku „na obszarze całego kraju” …

    • Chris

      Nie wierz w przebudzenie. Socjalizm (albo jakaś jego forma) jest chyba nie do uniknięcia, bo wydaje się że każda społeczność (czyli Państwo) dochodzi do takiego momentu kiedy zaczyna ‚dbać’ o potrzebujących (np. o samotne matki lub nędznie-zarabiających pracowników), zmuszając do tego nawet tych którzy nie chcą się dokładać.

      • Q8

        nie nie nie. Droga do socjalizmu nie wiedzie przez żadną empatię. Ba, w praktyce wychodzi, że wiedzie przez znieczulicę, czyli coś kompletnie odwrotnego.

  • Szwejk

    Kto nie widział, zapraszam…
    https://www.youtube.com/watch?v=BfgYrx1hUog

  • Chris

    Zobaczymy co tak naprawdę zmieni Pan Trump w tych wielkich USA.

    Długo nie żyję, ale bazując na swoich doświadczeniach to wydaje mi się, że ta cała demokracja to jeden wielki teatr gdzie zmieniają się aktorzy, ale reżyser pozostaje ten sam. Takie wielkie partie jak republikanie i demokraci to olbrzymie twory i jako takie napewno są częscią spektaklu.

  • mak

    Z całym szacunkiem:

    link

    Według tych danych jedynie 26 procent uprawnionych do głosowania wybrało Trumpa. Reszta – to jest 74% – NIE GŁOSOWAŁA na Trumpa. W dodatku Trump przegrałby, gdyby w Stanach obowiązywał system większościowy, a należy jeszcze dodać, że ci, którzy głosowali na Trumpa, robili to też z powodu olbrzymiej niechęci do Clinton (bardzo zresztą zasłużonej), a nie z powodu miłości do Trumpa.
    I co to znaczy establishment? Czy National Review, Thomas Sowell, Instytut Katoński, Forbes to też establishment? Bo wyżej wymienione osoby i instytucje są raczej prawicowe, a zwycięstwo Trumpa przyjęły raczej z „kwaśnymi minami”. W ogóle wydaje się, że republikanie nie za bardzo wiedzą co zrobić z nieoczekiwanym zwycięstwem Trumpa. O amerykańskim instytucie Misesa nawet nie wspominam. Widocznie to też element establishmentu.

    I skąd nagle takie pianie nad antyestablishmentowymi politykami? To może teraz cieszmy się ze zwycięstwa Syrizy w Grecji? Tak przy okazji: mimo olbrzymiej przewagi w sondażach Islandzka Partia Piratów nie zdobyła większości. Co to oznacza? Że w Islandii ten cały „establishment” jest mocniejszy niż w USA? Czy może, że całe te pianie z zachwytu nad Trumpem i wzrostem tzw. partii antyestablishmentowych jest po prostu oparte na subiektywnych i nieracjonalnych przesłankach?

  • az

    Trochę pan redaktor Sommer chyba dokonuje nadinterpretacji wyborów demokratycznych. Ta nadinterpretacja polega na doszukiwaniu się wątków wolnościowych w oczekiwaniach wyborców w różnych krajach . A sprawy prawdobodobnie są tego typu że ludzie głosują nie tyle że jakimiś wyimaginowanymi wątkami wolnościowymi , a po prostu cytując pana narodowca Kowalskiego „kto za nimi stoi , wk****ni ludzie za nami stoją”. Ludzie w wielu krajach mają dosyć urabiania rosnącymi słupkami wskażników gospodarczych (chociaż ostatnio i to przestaje zarządcom w różnych krajach wychodzić). A realia są takie że wszędzie jest żle, trudno o zarobek, spadają czy conajmniej stoją w miejscu płace, rosną różne koszty stałe dla ludnośći. I potem po złości ludzie głosują na siły antyestablishmentowe. Choć akurat Trump nie jest dokumentnym demagogiem bo jakieś konkretne swoje propozycje ma i się ich zasadniczo trzyma. Ale czy uda mu się je przepchnąć ?, ciężko powiedzieć bo już zaczyna się zmiękczanie przewidywanych reform, już obamacare nie będzie likwidowane natychmiastowo lecz po trochu czyli realnie wcale. Jak jeszcze odpuści z cłami importowymi to już wcale nie będzie o czym mówić żeby zacząć podnosić amerykańską gospodarkę z otchłani likwidacji produkcji i ogromnego bezrobocia.

  • Błazen Stańczyk

    Swoją drogą, to się cieszycie wszyscy z wyboru Trampka, jak nie przymierzając cieszyliście się z wyboru Du*y i PiSu. A teraz płacz i wielkie zdziwienie „że PiS nie obniża podatków”.
    Cóż. Chcieliście PiS, to macie. Chcieliście Trampka, to będziecie mieli. Chcieliście Brexitu, to teraz Angole na was polują pod pubami i dają po … twarzach.

    • Q8

      No już proszę nie przesadzać Panie Stańczyk.
      Duda i PiS to było mniejsze zło.
      Brexit jeszcze się nie odbył, ba, nawet odbywać nie zaczął.
      A Trump… Well. Trump to było coś naprawdę wielkiego. Już pal licho nawet politykę czy ekonomię. Trump wygrał wybory z powodów kulturowych i światopoglądowych. Wsadził brudny pysk w tryby ‚marksistowskiej degeneracji’. Jeśli okaże się prezydentem beznadziejnym, to kupił zachodowi jeszcze cztery lata życia w spokoju. A jeśli się okaże prezydentem co najmniej powyżej średniej, to może się mu udać nawet odbić tendencje w drugą stronę!
      Kto jak kto, ale my Polacy, z Panem włącznie, Panie Stańczyk powinniśmy wiedzieć, że nie ma gorszego polityka, jak sprzedajny polityk. My powinniśmy wiedzieć, bo u nas wszyscy są sprzedajni.

    • Sergiusz Bulikowski

      A co ma wspólnego Brexit z angielskimi szowinistami? Byli są i będą. I bynajmniej UE nie chroniła Polaków przed takimi zdarzeniami.
      Kto wierzy,że UE cokolwiek lub kogokolwiek może ochronić jest bardzo naiwnym człowiekiem.
      Jedynie NATO ( teoretycznie ) może Polskę ochronić. A i to zależy od bieżących układów politycznych.

      • Q8

        Towarzysz Stańczyk trolluje przecież. Jakby była Clinton, to by narzekał na Clinton. Jakby było PO, to by narzekał na PO. Jakby nie było brexitu, to by narzekał na brak brexitu. Stańczyk jest dekadent.

        nato nikogo już przed nikim i nigdy nie ochroni również, bo nato, tak się śmiesznie składa, broni przed imperializmem, a nie ma już na świecie imperialistycznych państw.

      • Błazen Stańczyk

        To ma wspólnego Brexit z angielskimi szowinistami, że został przegłosowany ich głosami, gdyż twierdzą, że Polaczkowie „zabierają im pracę” i wypijają piwo. Gdy po referendum okazało się, że Polaczkowie zastali, zaczęli im dawać po mordzie.

  • Jacek zarazek

    Nie wdając się w szczegóły można powiedzieć, że komentarz pana Sommera jest na poziomie doktora z biurokracji sowieckiej. Zagadka: w czym doktorat z biurokracji sowieckiej jest lepszy od doktoratu z centralizmu socjalistycznego?

  • Jan Kowalski

    Zamiast kalkować niepoprawne stylistycznie „zróbmy”, mógłby się Pan wysilić i wpaść na „uczyńmy” czy „sprawmy, by Polska…”.