Reklama
Opublikowano: 26/11/2009, 14:34

Wielka księga siusiaków

Janusz Korwin Mikke

Feministki to, jak wiadomo, byłe kobiety, którym kompleks kastracji tak rzucił się na mózgi, że nic tylko myślą o TYM, co kobiety powinny mieć między nogami – a, niestety, nie mają. Więc, ich zdaniem, powinny być traktowane tak, jakby to COŚ miały. Wswoich marzeniach raczej widzą to COŚ takie duże – ale trafiają się między nimi i pedofilki. W tej roli objawiła się p. Kinga Dunin – osóbka, która domaga się od kobiet, „by nie były tylko lesbijkami”. Sama jest więc Czerwona, a nawet Zielona (należy do partii „Zieloni 2004” – nie mylić z Zielonymi 2003 lub 2005, bo obraza śmiertelna!). P. Dunin, która podobnie jak inne feministki myśli tylko o TYM, wysmarowała tekst „Karta praw siusiaka”, w którym domaga się zniewolenia Polaków poprzez przyjęcie faszystowskiego aktu zwanego „Kartą Praw Podstawowych” – a w zamian chce wolności, ale tylko od pasa w dół.

[nice_info]Konkretnie prawa do bawienia się siusiakiem. Ponieważ sama go nie ma (i zazdrości Żydom, którzy – podobno – przysięgając, kładą rękę nie na biodrze, a na jądrze), więc nocami myśli tylko o tym, by się pobawić siusiakiem jakiegoś dzieciaka. Ślini się na myśl, że mogłaby go pooglądać, pomiętosić w paluszkach, pocałować… Niestety – na tym nie kończy. Pedofilia w takim wykonaniu nie jest specjalnie niebezpieczna. Chłopiec tak molestowany przez kobietę (i dziewczynka tak „molestowana” przez mężczyznę) mogą wyrosnąć na zupełnie normalne. Więc p. Dunin domaga się czegoś znacznie, znacznie dla dzieci gorszego. Domaga się, by „jak w Szwecji” dzieci w przedszkolu uczyły się zbiorowego bawienia się swoimi siusiakami (dziewczynkom łaskawie pozwala bawić się swoimi cipkami – ale co siusiak, to siusiak; siusiak jest najważniejszy). Już w przedszkolach powinny uczyć się onanizowania. Należy też wydać książeczkę, niewątpliwie czytaną przez p. Dunin pod kołdrą, pt. „Wielka księga siusiaków” – a wtedy „polskie siusiaki będą miały skąd dowiedzieć się o swoich prawach – i bardzo dobrze”.[/nice_info]

W znakomitym filmie „Kabaret”, opisującym dość orgiastyczne życie w czasach, gdy Niemcy były okupowane przez tzw. Republikę Weimarską, jest scena, w której mocno wyczerpani tym życiem bohaterowie siedzą w wiejskim zajeździe – i wtedy pojawia się śpiewak, który w prostej a pięknej melodii domaga się powrotu do normalnego życia, do zerwania z tą chorą miejską korupcją i wyuzdaniem. Czyli: namawia Niemców, by przeszli pod okupację III Rzeszy. I to jawi się w filmie jak ozdrowienie. Jak p. Dunin zapewne wie, niemieckie kobiety uwielbiały Hitlera. Niektóre wręcz mdlały na Jego widok – co jest o tyle ciekawe, że sam Hitler idolem seksu bynajmniej nie był. Uwielbienie dla Hitlera brało się z czegoś zupełnie innego. Dla tych kobiet Hitler był, być może, zagrożeniem – w tym sensie, że mógł wziąć społeczeństwo w karby, mógł powsadzać ludzi do obozów koncentracyjnych, mógł Niemcy zrujnować gospodarczo, lub wciągnąć je we wojnę.

[nice_info]Jednak mogły być pewne, że Hitler nie pozwoliłby, by jakieś pedofilki bawiły się siusiakami ich chłopców w przedszkolach. Gdy kobieta ma czworo czy pięcioro dzieci (o czym kobiety – wbrew propagandzie feministek – marzą), to woli, by jej trzech synów poszło na wojnę (na której jeden zginie) – niżby obydwaj uczeni byli w przedszkolu bawienia się siusiakami i onanizmu. Bo w pierwszym przypadku ona jednak dochowa się wnuków – a w tym drugim: nie![/nice_info]

Po ulicach miast polskich już paradują ONRowcy. P. Dunin w swoim malutkim móżdżku nawet nie wyobraża sobie, jak bardzo przybliża ich zwycięstwo. Bo socjalizm narodowy mimo wszystko wydaje się ludziom lepszy od zdegenerowanego euro-socjalizmu.

Autor
Janusz Korwin Mikke

Reklama
Reklama

NCZAS.COM SPONSORUJĄ:

Najnowsze wpłaty (e-book w podzięce!):

Krzysztof P., Mińsk Maz. (150 zł)
Piotr P., Sieradz (7,5 zł)
Mirosław D., Bytom (10 zł)
Alicja A. S., Osielsko (20 zł)
Andrzej W., Miękinia (100 zł)
Janusz W., Warszawa (400 zł)
Grzegorz K., Szczecin (100 zł)
...
(pełna lista sponsorów)

Reklama

Na Facebooku