Warszawa, ulica Nowiniarska 1/12. Kancelaria prawna Romana Giertycha. To tu realnie
mieści się biuro krajowe Ligi Polskich Rodzin. Nominalnie znajduje się na ulicy Hożej, ale od końca maja – po nocnej zmianie zamków – pies z kulawą nogą tam nie zagląda, telefonu nikt nie odbiera,
nikt nie kwituje listonoszom przynoszonych niemal codziennie nie zapłaconych faktur za zeszłoroczną kampanię wyborczą. Za to życie polityczne LPG (Ligi Polskich Giertychów), zasadzające się na tzw. wycinaniu i obstrukcji, kwitnie.
Wycofuję się z polityki. Otworzę kancelarię w Warszawie, wracam do zawodu adwokata – stwierdził Roman Giertych od razu po ogłoszeniu wstępnych (fatalnych) wyników wyborów, za które nota bene w dużej mierze odpowiadał. Nic z tego. Mimo swych zapewnień nie wycofał się. Pełniącym obowiązki prezesa Ligi został europoseł Sylwester Chruszcz, ale Giertych dalej liczył na prowadzenie ligowego
pojazdu z tylniego siedzenia. Przeliczył się tylko w jednym – Chruszcz nie okazał się figurantem i marionetką dowodzoną z kancelarii prawnej pana Romana.
Pierwsze starcia
Senackie wybory uzupełniające w woj. podkarpackim. Zapada decyzja. Pojawiają się pierwsze informacje prasowe o kandydacie Ligi. Jest nim Mirosław Orzechowski, były wiceminister edukacji, zaufany Giertycha. Chruszcz dowiaduje się o tej kandydaturze z mediów. Przełyka jednak gorzką
pigułkę, zwołuje Zarząd, na którym takie zakulisowe działania nazywane są po imieniu. Jednak dla dobra sprawy kandydatura Orzechowskiego zostaje zaakceptowana. Tymczasem struktury terenowe LPR, widzące nadzieję na „odromanienie” Ligi, zachęcają Chruszcza i Janusza Dobrosza (ówczesnego przewodniczącego rady politycznej LPR i byłego wicemarszałka Sejmu) do napisania listu pt. „Osiągnięcia i spowiedź LPR – podsumowanie przed Radą Polityczną”. Padły tam słowa, które w domyśle
dotyczą Giertycha i jego ludzi: „na tonącym, ligowym okręcie to kapitanom nie wystarczyło odwagi, aby wziąć na siebie odpowiedzialność za klęskę i przyznać się do pomyłek”. Poruszono delikatny temat
braku transparentności w fi nansach LPR. Jasno stwierdzono, że działacze lokalni byli lekceważeni i „wycinani” z list wyborczych na rzecz nikomu nieznanych „wszechpolaków”. Zapowiedziano konieczność nowego otwarcia na środowiska ideowo pokrewne Lidze. Dla znających historię LPR było to
równoznaczne z otwarciem na środowiska ongiś „wycięte” przez Romana Giertycha.
Otwarta wojna
List Chruszcza i Dobrosza miał zmobilizować członków Rady Politycznej, mającej obradować 31 maja. Przez moment wydawało się, że do posiedzenia nie dojdzie. Niespełna tydzień przed nim lokal Ligi stał
się twierdzą, do której klucze posiadał już tylko Giertych i jego zaufani. W nocy z 20 na 21 maja wymieniono zamki. Obawiano się, że większość członków Rady poprze Chruszcza, a że zaproszenie na posiedzenie tego gremium kierowano do biura krajowego, inna lokalizacja mogłaby podważyć legalność
obrad. Jednak doszło do spotkania Giertych-Chruszcz. Klucze znalazły się… Lecz sytuacja, kiedy p.o. prezesa Ligi wraca z Brukseli do Warszawy i nie może wejść do biura kierowanej przez siebie partii, zakrawa na farsę. Dochodzi do kolejnego pisemnego apelu Chruszcza, w którym bez eufemizmów domaga się zmian w partii.
– O, Giertych pewnie się zdziwił, że Chruszcz chce być faktycznie prezesem i że ma poparcie w strukturach – lakonicznie skomentował to dr Adam Wielomski.
Rada Polityczna – rozłam
Podczas obrad Rady Chruszcz i Dobrosz ponownie apelowali o odwagę niezbędną do podjęcia decyzji o otwarciu na inne środowiska narodowe, konserwatywne, ludowe i katolickie. Okazało się, że większość
rady stanęła za reformą Ligi i otwarciem. W celu sformalizowania tej sytuacji miano podjąć uchwałę upoważniającą Chruszcza i Dobrosza do prowadzenia wiążących rozmów politycznych. Jednak kilkuosobowa grupa członków Rady (w domyśle pod dictum Romana Giertycha) opuściła posiedzenie,
zrywając tym samym kworum. Zastosowanie takiej obstrukcji spowodowało zrzeczenie się funkcji w zarządzie przez Chruszcza i Rafała Wiecheckiego (byłego ministra gospodarki morskiej) oraz rezygnację Dobrosza z przewodnictwa Radzie Politycznej. Stało się jasne, że pomimo klęski wyborczej Giertych będzie robił wszystko, nawet bez poparcia Rady Politycznej i struktur, żeby przeszkadzać w budowaniu nowej, narodowo-konserwatywnej LPR. Rozłam stał się faktem.
Nowa formacja
Przy okazji irlandzkiego referendum nad traktatem lizbońskim media donosiły, że „Sylwester Chruszcz, Janusz Dobrosz, Zdzisław Podkański oraz inni europosłowie, którzy przed kilkoma laty mandat w PE zdobyli z list LPR: Dariusz Grabowski, Bogdan Pęk, Bogusław Rogalski i Andrzej Zapałowski – podpisali w piątek wspólne oświadczenie, w którym dziękują Irlandii za odrzucenie w referendum traktatu lizbońskiego”. Nie to jednak przykuło atencję żurnalistów, lecz fakt, że „dotychczasowi liderzy Ligi Polskich Rodzin Sylwester Chruszcz i Janusz Dobrosz opuszczają tę partię. Planują utworzyć nową formację na prawej stronie sceny politycznej”. I faktem jest, że wiodącą osią szerokiego porozumienia politycznego mają być europosłowie (Grabowski, Pęk, Rogalski), politycy skupieni wokół PSL-Piast
(Podkański, Wojciechowski), środowiska Radia Maryja, z posłankami Krupą i Sobecką na czele, oraz grupa posłów na Sejm należących do sceptycznej wobec federalizacji UE części klubu PiS. Ofi cjalnie poinformowano o tym 27 czerwca w formie listu, pod którym podpisało się 18 liderów LPR. Wydaje się, że dla tej formacji po prawej stronie sceny politycznej (nie licząc pseudoprawicy spod znaku PiS) pozostaje jeszcze możliwość koalicyjna z Prawicą Rzeczypospolitej i Unią Polityki Realnej
Komentarz Dariusza Kosa: Socjologowie powinni dość głęboko zbadać to, co dzieje się z polskimi partiami i ich liderami, gdy nagle tracą swoje wcześniejsze, w miarę spore znaczenie na scenie politycznej. To nie pierwszy rozłam w partii polskiej prawicy. Podobnie było z Porozumieniem Centrum, Partią Konserwatywną czy Unią Polityki Realnej. Powstawały Ruchy dla Rzeczpospolitej, Ruchy Trzeciej Rzeczypospolitej, Koalicje Konserwatywne czy Stronnictwa Polityki Realnej. Gdy nagle partie te i ich liderzy stracili posady w Sejmie po wyborach w 1993 roku, rozpoczął się festiwal rozłamów. Był on opóźniony o dwa lata, bowiem cała prawa strona sceny politycznej
została „wysejmowana” i znalazła się poza parlamentem, a stał za nią w sumie znaczny procent wyborców. Powstały jednak dwa bloki: w jednym był ZChN i PC, w drugim UPR i Partia Konserwatywna
Aleksandra Halla. Jednak gdy nadeszły wybory prezydenckie, rozłamom nie było końca. Podobnie było z AW„S”, gdy zbliżał się koniec kadencji. Koalicyjny partner, czyli Unia Wolności, też się rozpadł. Pod koniec rządów SLD również mieliśmy festiwal frond na postkomunistycznej lewicy. Samoobrona rozpadła się od razu po ogłoszeniu wyników ostatnich wyborów. Teraz wirus dopadł Ligę Polskich Rodzin. Jakoś tak się dzieje, że nagła utrata politycznego znaczenia i udziału we współrządzeniu krajem powoduje tak wielką frustrację, iż dochodzi do walk wewnętrznych z byle powodu. Ludzie działający wcześniej razem nagle rozpoczynają wzajemne zwalczanie się z taką zaciekłością, jakby chodziło o władzę nad Polską czy jakimś ogromnym bogactwem zakopanym pod siedzibą ich formacji. Tymczasem nadchodzą szybkimi krokami wybory do Parlamentu Europejskiego, do których środowiska uniosceptyczne powinny iść wspólnie, by nie rozpraszać niechętnego europejskiemu superpaństwu elektoratu, ocenianego na ok. 20% aktywnych wyborców. Co prawda przed czterema laty ówczesny lider LPR Roman Giertych buńczucznie mówił prezesowi UPR, że jak chce wspólnego startu, to niech członkowie UPR zapiszą się do Ligi, lecz dziś jest w takiej sytuacji, że co najwyżej może proponować darmowe poprowadzenie kwestii prawnych związanych z organizacją wyborów. Unia Polityki Realnej, która jakoś w miarę otrząsnęła się po rozłamie z 2005 roku, może odegrać dziś rolę konsolidacyjną po prawej stronie. W końcu UPR ma być „pepinierą różnych ugrupowań politycznych mieszczących się w tradycyjnym kręgu konserwatystów, liberałów, ludowców, monarchistów i narodowców”
Polecamy również:
W sklepie nczas.com pojawiły się nowe książki dotyczące ekonomii wolnorynkowej! Polecamy również pakiety publikacji Janusz Korwin Mikkego, Stanisława Michalkiewicza, zbiór książek o Żydach itd.:
UWAGA: Przedruk artykułów (w całości lub części) z działu “numer bieżący” oraz “ważne”, jest możliwy jedynie: a) za podaniem klikalnego źródła b) tylko w niezmienionej formie: artykuł + informacje poniżej artykułu np. o ewydaniu, nowych publikacjach w sklepie, innych artykułach itp.
N. Sarkozy został sfotografowany z “Kapitałem”. Niemiecki minister finansów P. Steinbrück stwierdził, że “niektóre poglądy myśliciela nie są nawet takie złe”. 9 komentarzy
Chcą wystawiać w szkołach spektakl o królewiczu, który zamiast wybranki znalazł wybranka 19 komentarzy
Kryzys finansowy i ekologiczny jako główne tematy obrad Rady ds. Społecznych Episkopatu Polski. 7 komentarzy
Zabrali ojca do aresztu pod zarzutem “fizycznego znęcania się nad dzieckiem” 14 komentarzy
Pakiet działań “wspierających koniunkturę gospodarczą” za 130 mld. 5 komentarzy
“Demokracja” aż do skutku: wiosną 2009 Irlandczycy zagłosują ponownie!? 26 komentarzy
30 Czerwca 2008 o 17:57
To jak? Wszyscy szerokotorowi na pokład?
A i niezły żart o tym otrząśnięciu się UPRu.
30 Czerwca 2008 o 18:29
@Agent Razwiedki rzucony na odcinek UPR:
“A i niezły żart o tym otrząśnięciu się UPRu.”
W jakich latach Pan nalezal do UPR czy tez był sympatykiem tego ugrupowania?
30 Czerwca 2008 o 18:35
Zabawa w demokracje trwa nadal, do rozłamów, tworzenia nowych formacji wyborcy już się przyzwyczaili, czas na coś nowego. Może by tak politycy zaczeli żeczywiście dbać o dobro Polski.
30 Czerwca 2008 o 18:58
“W jakich latach Pan nalezal do UPR czy tez był sympatykiem tego ugrupowania?”
Ja? Nigdy. Od początku z ramienia razwiedki bruździłem i przeszkadzałem w rozwoju jedynie prawdziwie prawicowej formacji w tym kraju. Gdyby nie ja i kilkunastu innych podobnych lewaków-federastów, UPR miałaby dziś większość konstytucyjną.
30 Czerwca 2008 o 19:31
Agent Razwiedki rzucony na odcinek UPR: to zwykły idiota
30 Czerwca 2008 o 21:06
Trochę dziwne, że tygodnik/portal konserwatywno-liberalny poświęca tyle uwagi formacji narodowo-katolicko-socjalistycznej.
30 Czerwca 2008 o 21:12
Bardzo dobrze. Niech powstanie jeszcze 20 takich partyjek, każda po ćwierć procenta poparcia.
30 Czerwca 2008 o 21:26
Ja mam dużą sympatię i do MW i do LPR-u, mimo, że jestem w UPR
Szkoda, że partie prawiocowe ciągle się rozłamują i kłócą wewnątrz.
30 Czerwca 2008 o 22:48
te agent czubku! spadaj w podskokach na drzewo banany prostować albo do czubowni innym czubom zadki podcierać!
30 Czerwca 2008 o 23:42
Do tego nie trzeba żadnych socjologów, tylko odrobinę zdrowego rozsądku!!!
Te sztuczne twory zwane partiami są tylko tymczasowymi zgrupowaniami polityków, których jedynym celem jest dorwanie do koryta! Nie mają żadnych zasad, programu, nie opierają się na żadnych wartościach! W momencie, gdy nie udaje się osiągnąć celu w postaci posadek sejmowych czy rządowych, twory tracą sens…aż do następnych wyborów! Zresztą nazwa Akcja Wyboorcza Solidarność, mówi sama za siebie…
30 Czerwca 2008 o 23:46
Dado do Agenta: podoba mi się to, co mówisz. To ma sens wiekuisty. Jednocześnie żałuję, że nie moge ujawnić swoich prawdziwych danych. Krajowa scena polityczna jest zbyt wrażliwa …
1 Lipca 2008 o 10:47
Polska potrzebuje partii narodowo konserwatywnej (program jaki partia taka powinna mieć opisałem na swoich blogach
http://www.bodakowski.blog.propolonia.pl/
http://prawica.net/user/1968
I zapewne wielu z sympatyków UPR, LPR, NOP, ONR itp wsparło by taką inicjatywę.
Zapewne było by najlepiej gdyby w formacje taką nie angażowali się dotychczasowi liderzy.
1 Lipca 2008 o 20:54
@Jan Bodakowski
“I zapewne wielu z sympatyków UPR, LPR, NOP, ONR itp wsparło by taką inicjatywę”
Własnie było to widac w 2007 roku. :-) :-) :-)
Wyborcy maja inne zdanie na ten temat
_______
“Zapewne było by najlepiej gdyby w formacje taką nie angażowali się dotychczasowi liderzy.”
:-) :-) A kogo Janku proponujesz? Ja pytam poważnie.
2 Lipca 2008 o 20:01
Co po nowej twarzy? Nowa twarz będzie dopiero wtedy jak będzie klepał jak Tusk poprawną polityszczyzną i chciała startować w wyborach jako pajace od liberalnej gospodarki z przy okazji jeszcze konserwatyści, wole oddać głos w słusznej sprawie, chociażby nic nie zmienił i mieć czyste sumienie, że chciałem dobrze, niż wspierać “mniejsze zło”.
3 Lipca 2008 o 02:28
Szema again… Dziekuje za Te dwie kobitki w ZA - rzadzie. fh0
3 Lipca 2008 o 02:32
A propos ZMIENIC TWARZ - wystarczy zrobic stanie na rekach… ;] Gnom
3 Lipca 2008 o 02:48
Jest NOWY Ksiezyc, czy to czujecie - lunatycy?…
3 Lipca 2008 o 07:50
“Awantura w LPR. Powstaje nowa partia”
Tak, to formalnie bardzo interesujące.
3 Lipca 2008 o 17:33
UPR!!!!!
3 Lipca 2008 o 17:59
Cytam co napisali poprzednicy i myślę że może za wyjątkiem jednego “komentatora” reszta praktycznie nie ma nic ciekawego do powiedzenia . Same slogany w tzw. nowomowie nastolatków. A sprawa jest poważna. Bo chodzi o rozpad jedynej jak dotychczas partii prawicowejo orientacji narodowo katolickiej.
Wszystkie inne dotychzcas istniejące partie tylko udawały prawicę . Tymczasem Ruch Narodowy i idea narodowa na pewno nie zginie , chyba żeby Naród się sam unicestwil. Pytanie tylko, czy w sytuacji próżni politycznej , jaka się wytworzyła po zamarciu działąlności LPR kto będzie chciał zagospodarować elektorat narodowo
katolicki, bo udawanej prawicy w postaci PiS ludzie już mają dość. Więc patrzmy , obserwujmy i njie dajmy się nabrać już nikomu więcej.
3 Lipca 2008 o 18:36
Wyborcy prawicowi, są bardzo rozbici, no i co pokazują wybory strasznie naiwni.
3 Lipca 2008 o 18:44
Ludzie widzą, że szerokotorowcy bzdurzą - przede wszystkim bzdurzyli w sprawie najważniejszej czyli wejścia do Unii Europejskiej (i dzisiaj nadal próbują bełkotać i czepiać się, by nie wyjść na idiotów, jakimi się okazali) - no to odchodzą do partii normalnych - PiSu i PO.
4 Lipca 2008 o 07:11
Po pierwsze, kogo to obchodzi, Tadku? Po drugie, kto niby ma tworzyć tą całą “prawdziwą prawicę”? Giertch z Jurkiem i paroma kolegami? I jaki program będą mieć? Co będzie priorytetem? To co do tej pory, czyli zaostrzenie ustawy aborcyjnej pod dyktando ojca Dyrektora? Jest to wizja równie masakrująca do widok Janusza Korwina Mikke rzucającego się w objęcia Romana Giertych, polityka przegranego i z pieśnią na ustach idą sobie ci panowie razem do wyborów a wyborcy UPR………uciekają.
I jeszcze coś. Patrząc realnie (REALNIE) na prywatyzację, np. szpitali, pojawia się pytanie: jak ona będzie wyglądała w Polsce? Czy tak jak chce UPR? Nie. Patrząc realnie będzie to prywatyzacja a la Peło czyli a la Sawicka. I dlatego partię, która się temu sprzeciwia należy popierać a nie opluwać.
4 Lipca 2008 o 18:45
z jednej strony PIS, które niszczy wydźwięk konserwatyzmu i prawicy
z drugiej strony PO, które niszczy znaczenie liberalizmu gospodarczego
między młotem i kowadłem, niestety…
jednak Ron Paul przyłączył się do republikanów, chociaż większość z nich nie znosi, ale chce reformować partię od środka więc może należy się też na czymś takim skupić, zamienić się w białą krwinkę eliminującą zapędy socjalistyczne i biurokratyczne w jednej z tych dwu partii?
5 Lipca 2008 o 00:11
Zadna partia nie zaistnieje na powaznie w Polsce bez poparcia mediow,tzn.sluzb i ich agentow.Dopoki z jakichs powodow Oni nie uznaja ze mozna taka partie naglasniac,nie ma szans.Chyba ze jakis olsnienie wyborcow i zaglosuja na UPR,ale to raczej fantazja.
5 Lipca 2008 o 00:14
“Zadna partia nie zaistnieje na powaznie w Polsce bez poparcia mediow,tzn.sluzb i ich agentow.”
Żadna partia nie zaistnieje na poważnie, jeśli jej ikona i lider przez wiele lat będzie zachowywać się nie poważnie, ale jak cyrkowiec i satyryk.
6 Lipca 2008 o 01:16
No to dowiedzieliśmy się, że według Agenta Andrzej Lepper zachowuje się poważnie. Czyżby ukryty sympatyk Samoobrony? :-)
6 Lipca 2008 o 03:33
Niczego takiego nie napisałem. Moja wypowiedź dotyczyła tylko partii, w której ikona i lider zachowuje się jak cyrkowiec i satyryk, nie ma skąd wywnioskować jakiegokolwiek twierdzenia w stosunku do innych partii.
Mikkowiec wlodi jak zawsze stoi dzielnie na straży, no i żadna teza napisana tu przez “lewaków” i “federastów” nie może nie mieć swojego odpowiednika w postaci bełkotu, kłamstw, bredni i przeinaczeń mikkolubstwa.
6 Lipca 2008 o 07:22
@Agent etc.
“Żadna partia nie zaistnieje na poważnie, jeśli jej ikona i lider przez wiele lat będzie zachowywać się nie poważnie, ale jak cyrkowiec i satyryk.”
Oj coś mi się wydaje że oberwę za niniejszy komentarz.
W przeciwieństwie to Obywatela 007 który krytykuje wszystko jak leci ot dla zasady, mam zwyczaj zgadzać się z opiniami wypowiadanymi przez adwersarzy wtedy kiedy są logiczne i nie budzą wątpliwości. Zatem przyznać muszę że tym razem Agent nie bredzi .Zachowania JKM i jego wypowiedzi bywają komiczne.Może to mieć i zapewne ma przełożenie na wynik wyborczy partii której był liderem.
6 Lipca 2008 o 08:54
Cokolwiek by mówić, nie wydaję mnie się by zmiana twarzy dużo by załatwiła, bo w dzisiejszych czasach konserwatyzm to dziwactwo, tak więc czy będzie konserwatystą komik czy dystyngowany dżentelmen i tak będzie uważany za dziwaka, chore czasy. Alleluja i do przodu :)
6 Lipca 2008 o 12:47
Dziś w szkołach nie uczą logiki i efekty widać - Agent nie rozumie swoich własnych wpisów. Dla sympatyka Samoobrony to typowe.
6 Lipca 2008 o 14:42
“Dziś w szkołach nie uczą logiki i efekty widać - Agent nie rozumie swoich własnych wpisów. Dla sympatyka Samoobrony to typowe.”
Przestań bredzić, mikkisto. Z tego, że M nie będzie X, jeśli będzie Y nie wynika, że N (należący do nie-M) będzie nie-Y, jeśli będzie X.
6 Lipca 2008 o 17:39
Hahahahaha, ale żeś dowód przestawił! Człowieku, co Ty żeś nabazgrał, teraz widać, że w życiu nie rozwiązałeś żadnego zadania z logiki. Wypisałeś tylko jakieś litery, nawet nie podając, do których części zdania się odnoszą. Albo spróbuj to rozwiązać normalnie albo przyznaj, że jesteś matoł i sam Ci wszystko wyjaśnię punkt po punkcie, tak żebyś nawet Ty był w stanie zrozumieć.
Ale bezmyślne to lepperostwo.
6 Lipca 2008 o 17:59
Nie jestem przedszkolanką dla mikkolubów. Niech sami sobie podstawiają i tworzą zadania z logiki, ja nie mam tego w obowiązkach służbowych. I tak nic im to nie da, bo Janusz Mikke i tak będzie dla nich nieomylnym guru i jak powie, że czarne jest białe, że ma herb albo że lekka pedofilia nie jest szkodliwa, to ciemne mikkolubstwo to kupi.
To proste - Andrzej Lepper nie zachowuje się poważnie, ale też nie zachowuje się jak cyrkowiec i satyryk.
6 Lipca 2008 o 18:51
Agent, nie obrażaj się i nie bój logiki, bo ona jest prosta. Przynajmniej na takim poziomie, by udowodnić Twoje bredzenie w tym temacie. Jak kiedyś pójdziesz na studia, to być może trafi Ci się taki przedmiot i co wtedy? Lepiej zacznij naukę już teraz. A jak się nauczysz, to będziesz mógł się popisać przed kumplami z Samoobrony, jaką to wiedzę tajemną posiadłeś :-)
No i nie musisz teraz tłumaczyć, że co innego miałeś na myśli, niż napisałeś, bo nic to w tym wypadku nie zmienia. Nadal można logicznie dowieść, że Twoim zdaniem Lepper zachowuje się poważnie, cokolwiek byś teraz nie kręcił, bo wystarczy Twój wpis 26.
6 Lipca 2008 o 19:35
Wystarczy mój wpis 26, żeby stwierdzić, że mikkolub wlodi bredzi, jak to mikkolub. Ze wpisu 26 nic o Lepperze nie wynika, bo Lepper nie zachowywał się jak satyryk i cyrkowiec, w przeciwieństwie do myszki Mikke w wielkiej muszce.
6 Lipca 2008 o 19:54
nie wiem od kiedy twarde trwanie w swoich przekonaniach, godne prawdziwego konserwatysty, a nie jak chorągiewka na wietrze, zwracanie się raz w lewo raz w prawo, jest komiczne, na pewno nie jest “medialne” dlatego UPR przegrywa, ale dla mnie coraz bardziej UPR to jak dla Pana Bartyzela konserwatyzm, rodzaj spełnienia duchowego.
6 Lipca 2008 o 20:39
Matołku z Samoobrony, po co jeszcze bredzisz o czymś, czego nie potrafisz udowodnić. Że nie wynika, to Ci się tak wydaje, bo jesteś dyletantem i podstawy logiki są dla Ciebie czarną magią. A gdybyś umiał to policzyć, wyszłoby Ci co innego.
6 Lipca 2008 o 20:42
Niczego nie trzeba tu udowadniać, mikkowcze, clara non sunt interpretanda. A to, że mikkolubnemu nieukowi coś się wydaje, to normalne w tym środowisku, więc wcale nie jestem zdziwiony.
“ale dla mnie coraz bardziej UPR to jak dla Pana Bartyzela konserwatyzm, rodzaj spełnienia duchowego”
Dokładnie - Janusz Mikke, jak każdy guru, daje wam spełnienie duchowe przez łatwe wyjaśnienie świata.
6 Lipca 2008 o 20:57
Nie używaj łacińskich zwrotów, gdy nie znasz ich znaczenia. Masz przesłanki: 1.partia nie zaistnieje, jeśli jej lider zachowuje się niepoważnie (to stwierdziłeś) 2.partia (SO) zaistniała, wniosek: lider (AL) zachowuje się poważnie. Dla ułatwienia skróciłem, możesz sobie rozwinąć do pierwotnej wersji ale sens jest ten sam. Gdybyś nie bredził, mógłbyś udowodnić na tej podstawie, że między przesłankami, a wnioskiem nie zachodzi wynikanie logiczne. Niestety raz, że nie wiesz jak to zrobić, a dwa, że jest to i tak niemożliwe.
6 Lipca 2008 o 21:07
Nie, mikkolubie, pierwsza przesłanka nie brzmi: “partia nie zaistnieje, jeśli jej lider zachowuje się niepoważnie”, ale “partia nie zaistnieje, jeśli jej lider zachowuje się nie poważnie, a jak cyrkowiec i satyryk”.
Nie rozumiesz różnicy między “niepoważnie” a “nie poważnie, a jak cyrkowiec i satyryk”. To dam inny przykład: “wlodi jest niemądry” i “wlodi jest nie mądry, tylko bredzący i nudzący”. A są też inni niemądrzy niż bredzący i nudzący (np. idioci), podobnie jak są inni zachowujący się niepoważnie niż zachowujący się jak cyrkowcy i satyrycy (np. zachowujący się jak małe dzieci).
6 Lipca 2008 o 21:16
Znowu czepiasz się głupot, a chodzi o sens. Nie poważnie znaczy coś przeciwnego niż poważnie - tak czy nie? Bo tylko o to chodzi. A jak chcesz, proszę bardzo, możesz sobie zmienić na: partia nie zaistnieje, jeśli jej lider nie zachowuje się poważnie. Nadal nic to nie zmienia.
6 Lipca 2008 o 21:26
Mikkolubny dyletant nadal nie rozumie, że przecząc “poważności” odnosiłem się tylko do części zakresu “niepoważności”, którą konkretnie wymieniłem. Mikkolubowi tłumaczę, że mogłem równie dobrze napisać o tym, że “zachowuje się jak cyrkowiec i satyryk”, ale użyłem formy “nie poważnie, ale jak…” dla uzyskania kontrastu z “poważnością” partii obecną w wypowiedzi mikkisty, którego wypowiedź komentowałem i korzystając z zawierania się “zachowania się jak cyrkowiec i satyryk” w “zachowaniu się innym niż poważne”.
6 Lipca 2008 o 21:55
Koleś, kogo Ty chcesz przekonać? Przecież każdy widzi, co napisałeś. A teraz zacząłeś się miotać i pierdzielić o jakichś zakresach niepoważności, gdy się okazało, że bredzenie można Ci nawet matematycznie udowodnić. I teraz bredzisz, że nie to nie znaczy nie, tylko coś innego.
6 Lipca 2008 o 22:03
Nikogo nie chcę przekonać, chcę odeprzeć kłamliwe zarzuty ze strony niezrównoważonego mikkisty. “Nie (przysłówek), ale…” znaczy coś innego niż “nie(przysłówek)”, np. “wlodi pisze nie mądrze, ale bezsensownie” to coś innego niż “wlodi pisze niemądrze”.
Pojedz sobie piciaki jak twój guru lepiej.
6 Lipca 2008 o 23:08
Jakie kłamliwe? To Ty twierdzisz, że miałeś na myśli coś innego, niż napisałeś.
Jakbyś nie kręcił, to nie zmienisz tego, że nie oznacza negację. I nie poważnie znaczy coś przeciwnego, niż poważnie. I tylko o to chodzi, dalej sobie możesz bredzić co chcesz.
7 Lipca 2008 o 00:23
Może, ale ja nie pisałem “nie poważnie” (a jeśli już to “niepoważnie” jest przeciwieństwem “poważnie”, mikkolubny porypie) tylko “nie poważnie, ale”, co nie jest całością zakresu negacji. I twoje czepialstwo, wynikłe z niezrozumienia wypowiedzi, to jedna wielka mikkoidalna brednia.
7 Lipca 2008 o 10:26
“Dokładnie - Janusz Mikke, jak każdy guru, daje wam spełnienie duchowe przez łatwe wyjaśnienie świata.”
Nie wiem, dlaczego wszystko sprowadzasz do postaci Janusza Korwina-Mikke a np. nie do Ron Paul’a (jeżeli już mówimy o polityce). Nie Janusz Korwin-Mikke, tylko sposób myślenia, postrzegania Świata jaki stara się reprezentować, i nie ważne czy według ciebie robi to mniej czy bardziej komicznie. Konserwatyzm i liberalizm gospodarczy, to dzisiaj, niestety, “dziwaczne” poglądy, bo dzisiaj łatwiej jest obiecać gruszki na wierzbie, niż mówić prawdę, choćby jak bardzo komicznie brzmiała.
7 Lipca 2008 o 12:18
“Nie wiem, dlaczego wszystko sprowadzasz do postaci Janusza Korwina-Mikke a np. nie do Ron Paul’a (jeżeli już mówimy o polityce). Nie Janusz Korwin-Mikke, tylko sposób myślenia, postrzegania Świata jaki stara się reprezentować, i nie ważne czy według ciebie robi to mniej czy bardziej komicznie.”
To, że nie Janusz Korwin-Mikke to zgadzam się, bo Janusz Mikke. To o ten sposób myślenia (czyli mikkolubstwo) się tu rozchodzi. I nie chodzi o to, że ten system jest komicznie prezentowany - ale o to, że jest nielogiczny, nieżyciowy i sprzeczny z rozsądkiem i współczesnym życiem. Ale to, zdaje się, są jego największe zalety, bo tym samym nigdy nie będzie wprowadzony i można mamić nim naiwnych. O Ronie Paulu się nie wypowiadam, bo interesują mnie sprawy - jak to szerokotorowi mówią - polskojęzyczne.
Ron Paul odmienia się: Rona Paula - Ronowi Paulowi, itp.
“Konserwatyzm i liberalizm gospodarczy, to dzisiaj, niestety, “dziwaczne” poglądy, ”
Dwie największe partie - jedna konserwatywna, druga liberalna. Ale nie reprezentują ideologicznego porypizmu, dostosowują ideowe założenia do możliwości i rzeczywistości (no i popierają szkodliwą dla Matuszki i Łubianki a dobrą dla kraju integrację europejską), więc dla mikkolubstwa od razu są “lewactwem”.
“dzisiaj łatwiej jest obiecać gruszki na wierzbie, niż mówić prawdę, choćby jak bardzo komicznie brzmiała.”
Prawda broni się sama. Gdyby to była prawda to nie byłoby 0,5 % głosów w wyborach.
A takie bajki, że “nasza prawda jest jedynie prawdziwa” to mówi każda sekta. To ja już wolę Świadków Jehowy, przynajmniej rozdają swoje gazetki za darmo.
7 Lipca 2008 o 12:42
A zachowane inne niż poważne, to według Ciebie jaką ma nazwę? Lepperowiec Agent ma poważne problemy z językiem polskim ale w Samoobronie to norma.
7 Lipca 2008 o 12:43
*zachowanie
7 Lipca 2008 o 13:23
Idź czytać dzieła Janusza Mikke, ja już wszystko wyjaśniłem.
7 Lipca 2008 o 15:22
“To, że nie Janusz Korwin-Mikke to zgadzam się, bo Janusz Mikke. To o ten sposób myślenia (czyli mikkolubstwo) się tu rozchodzi. I nie chodzi o to, że ten system jest komicznie prezentowany - ale o to, że jest nielogiczny, nieżyciowy i sprzeczny z rozsądkiem i współczesnym życiem. Ale to, zdaje się, są jego największe zalety, bo tym samym nigdy nie będzie wprowadzony i można mamić nim naiwnych. O Ronie Paulu się nie wypowiadam, bo interesują mnie sprawy - jak to szerokotorowi mówią - polskojęzyczne.
Ron Paul odmienia się: Rona Paula - Ronowi Paulowi, itp.”
Dziękuje za zwrócenie uwagi, jednak jak zwykle brak ustosunkowania się do wypowiedzi? My tu nie rozmawiamy o jednym człowieku, my tu rozmawiamy o ponadczasowych ideologiach i o ludziach z nimi związanymi, czyli również z Ronem Poulem (czy dobrze?) , to, że nie potrafi się Pan ustosunkowac jest dla mnie zrozumiałe, po prostu umiesz Pan rozmawiac a raczej prowadzic monolog na temat jednego człowieka.
“Dwie największe partie - jedna konserwatywna, druga liberalna. Ale nie reprezentują ideologicznego porypizmu, dostosowują ideowe założenia do możliwości i rzeczywistości (no i popierają szkodliwą dla Matuszki i Łubianki a dobrą dla kraju integrację europejską), więc dla mikkolubstwa od razu są “lewactwem”.”
No i to jest właśnie to, ludzie Pana pokroju specjalizują się w zmianach znaczenia pojęc, mianowicie mamy nazywac PIS konserwatystami, gdyż są mniej postępowi, natomiast PO mamy nazywac liberałami bo chociaż mówią o obniżeniu podatków. Mnie to nie zadowala…
“Prawda broni się sama. Gdyby to była prawda to nie byłoby 0,5 % głosów w wyborach.
A takie bajki, że “nasza prawda jest jedynie prawdziwa” to mówi każda sekta. To ja już wolę Świadków Jehowy, przynajmniej rozdają swoje gazetki za darmo.”
Tak, prawda broni się co cztery lata, kiedy wygrywa coraz to nowsza partia. Na pewno związane jest to z zadowoleniem wyborców i tych obietnic.
7 Lipca 2008 o 23:18
“Dziękuje za zwrócenie uwagi, jednak jak zwykle brak ustosunkowania się do wypowiedzi? My tu nie rozmawiamy o jednym człowieku, my tu rozmawiamy o ponadczasowych ideologiach i o ludziach z nimi związanymi, czyli również z Ronem Poulem (czy dobrze?) , to, że nie potrafi się Pan ustosunkowac jest dla mnie zrozumiałe, po prostu umiesz Pan rozmawiac a raczej prowadzic monolog na temat jednego człowieka.”
Jakie te ideologie ponadczasowe? Przed wojną były inne ideologie, w XIX wieku jeszcze inne - a nawet “te same” ideologie zmieniały wielokrotnie znaczenie. A mnie (i dzisiejszych Normalnych) nie interesują nazwy i zaszufladowanie idei, ale realne działania w realnej polityce współczesnej i ich praktyczny wymiar.
Zresztą mikkizmu w takiej postaci nigdy nie było, bo mikkizm powstał w konkretnym celu - zaangażowania środowisk prawicowych w promocję różnych interesów i z tego wywodzi się jego program praktyczny i wypisany ze starych książek program teoretyczny (który służy tu jedynie jako atrapa argumentacji). I ja prawię o tym praktycznym działaniu i szokujących kabaretowych tezach, a księżycowy program pojmuję jako część procesu prostego i niby logicznego wyjaśniania świata dla co naiwniejszych złapanych na haczyk Janusza Mikkego.
A mnie nie wysłano na odcinek Rona Paula, podobnie jak nie zajmuje się też partiami mołdawskimi, portorykańskimi i uzbeckimi.
“No i to jest właśnie to, ludzie Pana pokroju specjalizują się w zmianach znaczenia pojęc, mianowicie mamy nazywac PIS konserwatystami, gdyż są mniej postępowi, natomiast PO mamy nazywac liberałami bo chociaż mówią o obniżeniu podatków. Mnie to nie zadowala…”
No to załóż nową partię czy gazetę i zdobądź zwolenników swojej tezy.
To nie nasza wina, że świat się zmienia i zmieniają się też znaczenia słów i treści ideologii. Jeśli jesteście tak staroświeccy, to używajcie sobie słowa “kiep” w starym znaczeniu, a nie w znaczeniu niedopałka albo odmieniajcie “partyj” - ale ze zmianami się pogódźcie, bo nic tu nie zrobicie samymi lamentami.
“Tak, prawda broni się co cztery lata, kiedy wygrywa coraz to nowsza partia. Na pewno związane jest to z zadowoleniem wyborców i tych obietnic.”
A to nie Janusz Mikke i jego klaka ciągle powtarzają, że w polityce ciągle ci sami ludzie, a PO i PiS istniały od dawna jako KLD i PC?
Ludzie mają wybór, mogą wybrać Leppera, Giertycha, Ikonowicza, Mikkego. Ale ja się nie dziwię, że w końcu wysłano ich w kosmos.
8 Lipca 2008 o 18:24
A ja mam takie pytanie do liberałów: czy waszym zdaniem energetyka powinna być działem gospodarki podporządkowanym państwu? A może kapitalista powinien wykupywać sobie kawał ziemii bez pytania państwa, grodzić, budować elektrownię jądrową bez pytania, spuszczać psy i ciągnąć hajs ?
8 Lipca 2008 o 23:26
Korwin RULEZZZ chłopaki, klękajcie przed nim.
9 Lipca 2008 o 00:39
[...] również: ● Wyrostkiewicz: Awantura w LPR. Powstaje nowa partia ● Korwin Mikke: Wałęsa, Opus Dei, B’nai B’rith… ● Michalkiewicz: Wałęsa nie był sam [...]
9 Lipca 2008 o 11:05
A na jakich hasłach doszła PO do władzy? Czym różnią się Tusk, Kaczyński od Leppera, Giertycha? Nic nierobieniem daleko nie zajadą. Gawiedż ciężko załapuje, ale kiedyś zaskoczy…Oj, będzie tłok na księżycu. Czy nie dlatego ukarano /oczywiście przez bardzo niezawisły sąd/ Leppera tylko symbolicznie po 6 latach od chwili popełnienia czynu- wysypywania zboża. Jeszcze się pasożytom przyda…?
11 Lipca 2008 o 19:11
[...] również: ● Korwin Mikke: Globalne ocieplenie i inne sezonowe afery ● Wyrostkiewicz: Awantura w LPR. Powstaje nowa partia ● Korwin Mikke: Wałęsa, Opus Dei, B’nai B’rith… ● Michalkiewicz: Wałęsa nie był sam [...]
17 Lipca 2008 o 03:49
[...] kogo ma tolerować? ● Korwin Mikke: Globalne ocieplenie i inne sezonowe afery ● Wyrostkiewicz: Awantura w LPR. Powstaje nowa partia ● Korwin Mikke: Wałęsa, Opus Dei, B’nai B’rith… ● Michalkiewicz: Wałęsa nie był sam [...]