Pod koniec 2007 roku XVII Kongres KPCh potwierdził, iż Chiny zmierzać będą w kierunku „społeczeństwa harmonijnego” (hexie shehui). Oznacza to, że pierwszy etap chińskiej modernizacji, w trakcie którego najważniejszy był wzrost gospodarczy za wszelką cenę, nieodwołalnie dobiegł już końca.
Od dłuższego czasu priorytetem rządu jest tak zwany harmonijny wzrost. Oprócz gospodarki liczy się ochrona środowiska i dziedzictwa kulturalnego, bliżej nie zdefiniowana (ukryta pod chińskim pojęciem hexie – harmonia) pomyślność i zadowolenie mieszkańców.
Rząd obiecał nie tylko walkę o dalszy cywilizacyjny awans 1,3 miliarda Chińczyków, ale także walkę z różnicami w dochodach między najbogatszymi i najbiedniejszymi grupami społecznymi, a także między wschodem i zachodem Chin.
Siłą rozpędu chińska gospodarka ma zapewnione jeszcze kilka lat rozwoju przy nieosiągalnym dla Polski 8-procentowym rocznym wzroście PKB. Wszystko wskazuję na to, iż władze świadomie starają się wykorzystać tę sytuacje do spowolnienia. Stąd też następuje powolna restytucja socjalizmu i renegocjacja układu pod tytułem „siedzicie cicho i robicie pieniądze”, który stworzył w ostatnich 30 latach chiński dziki kapitalizm, nazywany socjalizmem z chińską specyfiką. Bardzo istotnym posunięciem było wprowadzenie od 1 stycznia 2008 roku nowego kodeksu pracy. W Chinach wiele przepisów pozostaje jedynie na papierze.
Tak jest na przykład w przypadku ochrony patentowej i praw autorskich.Za każdym razem rząd rozkłada ręce, mówiąc że Chiny to wielki kraj i trudno mieć nad wszystkim kontrolę. Jednak kodeks pracowniczy to co innego. Gniew ludu domagającego się nowych przywilejów i większego udziału w owocach chińskiego wzrostu gospodarczego to sprawa, która nie może zostać zlekceważona.
Nowy kodeks zakłada minimalną płacę i nie daje przedsiębiorcom prawa swobodnego zwalniania pracowników. Od 1 stycznia pracownik za każdy rok przepracowany w danej firmie czy instytucji otrzymuje przy zwolnieniu odprawę w wysokości miesięcznego wynagrodzenia.
Coraz gorzej z biznesem – przyznaje Wang, producent uszczelek z Zhejiangu – rząd nam nie pomaga, inflacja szaleje (w marcu wyniosła ponad 8 procent), chiński juan jest coraz mocniejszy, cena transportu morskiego wzrosła, a do tego ci pracownicy… Jak tylko czegoś się nauczą, zaraz żądają więcej, a gdy nie dostają, idą do konkurencji. A rząd? Nęka nas podatkami i podnosząc ceny ziemi tutaj na miejscu, zachęca do inwestycji… na zachodzie kraju. Ale kto tam będzie jechał? Ja całe życie spędziłem w mojej fabryce. Teraz mam się przenosić? A przecież transport towaru często kosztuje tyle samo co sama produkcja. To bez sensu.
Kłopoty Wanga z pracownikami to obecnie chleb powszedni chińskich przedsiębiorców. Zaczyna się też mścić polityka jednego dziecka. Pokolenie jedynaków dobiega dzisiaj trzydziestki, a to oznacza, że źródło młodej i chętnej do pracy siły roboczej wysycha. Międzynarodowy kapitał – ze względu na inflację i drożyznę – już ucieka do Wietnamu, na Sri Lankę i na Filipiny.
Na szczęście ja już się zabezpieczyłem parę lat wcześniej. Uważam, że z ludźmi są kłopoty. Są nieregularni i zawodni. Dlatego już dawno temu wprowadzałem mechanizację! I zobaczysz, że dobrze na tym wyjdę! – cieszy się Wang.
Ale to nie koniec. Rząd ugiął się także pod żądaniem utworzenia związków zawodowych. Domagali się ich chłoporobotnicy, którzy od lat 80. napływali do miast i są w nich pozbawieni prawa do osiedlania się, a także opieki medycznej i edukacji dla dzieci. Ming gong (ludowi robotnicy) to ogromna siła – około 200 milionów ludzi. Aby nie dopuścić do utworzenia autentycznych związków zawodowych, rząd zaktywizował organizacje robotnicze koncesjonowane przez władzę. Te nieoczekiwanie, by zyskać uznanie robotników, zaczęły agresywnie i ostro zwalczać pracodawców, chyba nawet brutalniej niż zakładał to sam rząd.
– W takim wypadku ja wysiadam – mówi znajomy tajwański producent narzędzi przemysłowych. – Do zobaczenia w Wietnamie!
By zobaczyć, jak zmieniają się Chiny, warto przyjrzeć się sloganom, których obecnie, tuż przed igrzyskami w Pekinie jest więcej niż zazwyczaj. Kiedyś na ulicach chińskich miast dominowało słowo fazhan, czyli wzrost. Dziś odnoszę wrażenie, że odeszło do lamusa historii, a karierę robi wenmin, czyli cywilizacja, nowe słowo-klucz tłumaczące rzeczywistość współczesnych Chin.
Stojąc za pisuarem w pięciogwiazdkowej toalecie (ocena władz miejskich Pekinu), mam okazję poczuć się jak zdobywca Księżyca. A wszystko za sprawą chińskiego sloganu – jeden krok w kierunku pisuaru wielkim krokiem w stronę cywilizacji!
Igrzyska mają być piękne. Żeby tak było, musi świecić słońce, a niebo musi być błękitne. Przecież przyjedzie ponad pół miliona obcokrajowców i muszą mieć ładne tło do pamiątkowych zdjęć, które potem pokażą milionom swoich znajomych na całym świecie. W przedolimpijskim Pekinie, jak wiadomo, słoneczne dni nie zdarzały się zbyt często. Ale przecież Chiny to nie Polska gdzie nie zdążymy z autostradami i metrem
na Euro 2012, a budowa stadionu na 60 tysięcy miejsc stała się narodowym wydarzeniem. Tu, zgodnie z olimpijskim hasłem (impossible is nothing – nic nie jest niemożliwe), nawet słońce da się załatwić. Już w marcu władze osiągnęły upragnione siedem na siedem, czyli siedem dni słonecznych w tygodniu. I choć nikt nie wie, jak to się stało (zamknięto zakłady przemysłowe na zachodnich przedmieściach Północnej Stolicy, jednak zachodnia prasa i wielu Chińczyków podejrzewa że prawdopodobne było wystrzelenie substancji chemicznych czyszczących smog towarzyszący miastu od wielu lat), Słońce w każdym razie miało być i jest.
Zdjęcia zatem wyjdą dobrze. Okazało się, że ochrona środowiska (huanjin baohu), wymuszana trochę przez Zachód, spodobała się Chińczykom. Tutaj, w Pekinie, już nie będzie powrotu do smogu, bo mieszkańcom po prostu spodobało się czyste niebo. W dodatku Pekin daje przykład i inne miasta będą podążały jego śladem. A zatem biznes ekologiczny ma teraz w Chinach wielką przyszłość – lokalne władze na potęgę będą kupowały technologie służące do ochrony środowiska, budowały oczyszczalnie ścieków.
Na to jest teraz zielone światło – mówi Michael z Singapuru, współwłaściciel fabryki akcesoriów ekologicznych koło Hangzhou – dlatego wielu ludzi w mojej okolicy zrobiło na olimpiadzie kokosy, wysyłając do Pekinu na przykład zielone drzewka.
Yin Lang (Żelazny Wilk), taksówkarz z Hangzhou, jednak się z igrzysk nie cieszy. – Ja tam na pewno nie pojadę, bo za co? – macha z rezygnacją ręką. Gdy pytam go o wydarzenia w Tybecie i czy chciałby „wyzwalać Tajwan”, Wilk jest autentycznie rozbawiony. Daj Pan spokój! Ja tu zapier… po kilkanaście godzin, co mnie to obchodzi! Mam inne zmartwienia. Widzisz te budynki tam? – wskazuje palcem na nowe apartamenty. Nawet tutaj, na obrzeżach miasta kosztują. 20-30 tys. juanów za metr (6-8 tysięcy złotych). Jestem z Anhui i siedzę tu już kilka lat. Przez rok gdybym nie jadł, to zarobię na metr kwadratowy.
To chore ceny nawet dla miejscowych. Dawniej takie deklaracje w Chinach były rzadkością. Dziś świadczą o tym, że pod Niebiosami z harmonią jest rzeczywiście coś nie tak. Zheng Wei, menadżer z fabryki produkującej hulajnogi, zarabia sporo.
– Lubię wydawać pieniądze. Wzięliśmy z dziewczyną kredyt na mieszkanie, ale od czasu do czasu lubię gdzieś pojechać. Za granicą jeszcze nie byłem – Chińczykom być może łatwo dostać paszport, ale z wizą jest dużo gorzej. Jeździmy więc na Hajnan, do Yunanu i do Tybetu. Ten ostatni niestety teraz jest zamknięty.
Nadchodzące lata w Chinach upłyną na harmonizowaniu Wilka z Zheng Weiem. Ale jak rząd to zrobi? I co będzie, jeśli jeden uzna, że dali mu za mało, a drugi, że zabrali za dużo? W małym mieście w Zhejiangu obcokrajowiec samotnie przechadzający się po mieście wciąż jeszcze może wzbudzić zainteresowanie. Dlatego zaczepia mnie młody grafik komputerowy i przekrzykując warkot silnika swojego skutera, pyta, czy gdzieś mnie nie podwieźć. Pytam, ile będzie to kosztować, bo jeszcze niedawno od obcokrajowca za podobne życzliwe wydawałoby się przysługi oczekiwano sporej i często zupełnie nieadekwatnej zapłaty.
Daj spokój. Zawiozę Cię, gdzie będziesz chciał. Nie chcę pieniędzy! – I tak już się nie dorobię, żebym nie wiem jak ciężko pracowała – mówi pani Li z Wenzhou.Przyjechałam do fabryki produkującej zapalniczki kilkanaście lat temu z prowincji Jiangxi. Wiem już, że głową muru nie przebiję. A pieniądze to nie wszystko. Dlatego zaczęłam praktykować buddyzm. Coś jednak musi być po śmierci… A ty w co wierzysz ? – zaskakuje mnie.
Odpowiedzi na takie pytania kilka lat temu szukało niewielu ludzi. Zmiana stosunku do pieniędzy i „dorabiania się”, które stało się chińską religią w ostatnim 30-leciu, jest aż nadto widoczna.
Dziś około 300 milionów Chińczyków deklaruje się jako osoby wierzące i wyznające religię (chrześcijaństwo, islam, buddyzm). To aż 30 procent ludzi w wieku powyżej 16 lat. W ramach polityki harmonizacji władze uznały ateizację społeczeństwa za szkodliwą. Zależy im na promowaniu moralności i etyki. To ma być balsam łagodzący ból transformacji. Jednak kilkaset milionów religijnych ludzi to ogromna siła pozostająca poza kontrolą rządu. Dlatego rząd promuję religię, ale jednocześnie chce ją kontrolować. To jest przyczyną prześladowania chińskich katolików i mianowania ponad 30 procent biskupów w tak zwanym chińskim Kościele Patriotycznym, bez akceptacji Rzymu.
Mimo to w przyfabrycznych dzielnicach chłoporobotników wyrastają kościoły… W hotelu, przeglądając
ulotki i albumy, przekonuję się, że Zhejiang może się jednak kojarzyć z czymś innym niż fabryka świata
i globalne centrum produkcyjne, którym stało się przecież dopiero w ostatnich 30 latach. A historia tego miejsca jest znacznie dłuższa…
Oglądam więc sławnych poetów, mandarynów i generałów z różnych epok, którzy żyli na tych ziemiach i pewnie nie przypuszczali, że kiedyś wyrosną tu fabryki wysyłające towary w najdalsze zakątki świata, daleko poza Wielki Mur. A jakie wydarzenia rozegrają się na tych terenach w XXI wieku ? Tego jeszcze nie wiemy i dlatego żyjemy w ciekawych czasach…
Więcej w książce Autora, dostępnej tutaj.
Jedyna na polskim rynku książka prezentująca współczesne Chiny okiem dziennikarza Najwyższego Czasu, sinologa, który spędził w Państwie Środka wiele lat i biegle posługuje się językiem chińskim! W dodatku została napisana z wolnościowej perspektywy. Dowiedź się jak naprawdę funkcjonują współczesne Chiny tuz przed Olimpiadą w Pekinie! Kliknij tutaj.
Nczas.com o Chinach:
Inne artykuły z działu “ważne”:
● Korwin Mikke: Mniejszości mniejsze i większe. Kto kogo ma tolerować?
● Korwin Mikke: Globalne ocieplenie i inne sezonowe afery
● Wyrostkiewicz: Awantura w LPR. Powstaje nowa partia
● Korwin Mikke: Wałęsa, Opus Dei, B’nai B’rith…
● Michalkiewicz: Wałęsa nie był sam
Nowości w księgarni:
UWAGA: Przedruk artykułów (w całości lub części) z działu “numer bieżący” oraz “ważne”, jest możliwy jedynie: a) za podaniem klikalnego źródła b) tylko w niezmienionej formie: artykuł + informacje poniżej artykułu np. o ewydaniu, nowych publikacjach w sklepie, itp.
21 Lipca 2008 o 01:34
normalka, jak wladza widzi, ze wszystko sie uklada bez jej swiatlego przwodnictwa, to zaczyna sobie wymyslac dziedziny, w ktorym musi sie wykazac,bo a nuz ludzie pomysla, ze jej nie potrzeba? madrej wladzy nie widac (i nie mysle tu o bezpiece!), a glupia wynajduje sobie chwytliwe haselka walki z naturalnymi zjawiskami typu - globalne ocieplenie, rozwarstwienie spoleczne, brak wolnego rynku (tak, liberaly jada na tym) etc. to ewidentny brak wiary w Boga i doskonalosc jego planu
21 Lipca 2008 o 01:38
i po cudzie. mieli swoje 5 minut i wystarczy.
21 Lipca 2008 o 01:52
Autor może pisać co chce, oceniać co chce i jak chce - jego subiektywne prawo, w końcu nikt nie pojedzie do Chin, bo są lepsze miejsca do spędzania czasu. Dziennikarze zachodni w latach 20. też zachwycali się Sowietami.
Ale sprawdźmy jedyny konkret:
“Siłą rozpędu chińska gospodarka ma zapewnione jeszcze kilka lat rozwoju przy nieosiągalnym dla Polski 8-procentowym rocznym wzroście PKB.”
Wzrost PKB Polski 2007 - 6,5%
PKB PSN per capita Polski 2006 14.884 $
14.884 x 0,065= 967,46 $
Wzrost PKB Chin 2007 - 11,4%
PKB PSN per capita Chin 2006 4.650 $
4.650 x 0,114= 530,1 $
Dane o PKB stąd: http://tiny.pl/2979
dane o wzroście z wikipedii.
W tym tempie Chiny nigdy nie dogonią Polski. Uciekamy im, aż się kurzy. W końcu to Chińczycy pracują w zakładanych przez chińską SB obozach w Polsce a nie Polacy w zakładanych przez naszą razwiedkę w Chinach.
Już nie mówiąc o Tybecie, nierównym rozdziale dochodu, braku wolności słowa i wolności politycznych, braku niezależnych sądów, o tym: “są w nich pozbawieni prawa do osiedlania się, a także opieki medycznej i edukacji dla dzieci.”.
Niech żyje polski wzrost gospodarczy! Niech żyje najlepsze na świecie miejsce do życia - demokratyczna Unia Europejska!
21 Lipca 2008 o 08:31
do 3.
Ostatnio byli moi znajomi z Australii i Nowej Zelandii. Sa zachwyceni zyciem tam. BMW jedynka kosztuje u nich tykle co u nas Opel corsa 1,2.
No cóz od razu widać, ze jesteś urzędasem.
A swoja drogą ciekawe, że w partiach komunistycznych przed 1989 rokiem byli tacy “demokratycznie myslący” działacze… Powiem jedno: Spadaj!
W nastepnych wyborach zagłosuje na UPR!! Pozdrawiam obudzonych! Ciebie stary działaczu komunistyczny nie pozdrawiam!
21 Lipca 2008 o 08:43
Witam, kazda wladza a wlasciwie kazdy czlowiek lubi byc potrzebny a najlatwiej wytworzyc zapotrzebowanie na siebie gdy jest sie czlowiekiem wladzy i dlatego kazdy ustroj po pewnym czasie staje sie wynaturzeniem i nastepuje upadek panstwa. pozdrawiam
21 Lipca 2008 o 09:34
“Ostatnio byli moi znajomi z Australii i Nowej Zelandii. Sa zachwyceni zyciem tam. BMW jedynka kosztuje u nich tykle co u nas Opel corsa 1,2.
No cóz od razu widać, ze jesteś urzędasem.”
Ojej, wiedziałem że ktoś wyjedzie tu z Australią, Kanadą czy Stanami.
No tak, tam też jest fajnie, bo jest zachodnia, europejska, demokracja, trochę mniej solidarna od europejskiej, ale trzeba przestrzec, że bardzo daleka od mikkowej Porypii.
A propos tego BMW - za to transport publiczny w tych krajach nie umywa się do tego w Europie zachodniej i o ile tylko część społeczeństwa (bez dzieci, bez emerytów, bez niepełnosprawnych) tam może wygodnie podróżować, to w UE taką możliwość mają praktycznie wszyscy. Polska to oczywiście biedny kuzyn - ale budujemy transport zrównoważony miast wielkich betonowych estakad i zakorkowanych jezdni.
“A swoja drogą ciekawe, że w partiach komunistycznych przed 1989 rokiem byli tacy “demokratycznie myslący” działacze… Powiem jedno: Spadaj!”
Powiem jedno: śmieszny jesteś, jeśli myślisz, że odmówię sobie przyjemności pisania tutaj. No gdzie indziej znajdę taką zabawną zgraję?
W nastepnych wyborach zagłosuje na UPR!! Pozdrawiam obudzonych! Ciebie stary działaczu komunistyczny nie pozdrawiam!”"
Nie pozdrawiasz Janusza Mikke a głosujesz na jego zaplecze? Myślisz czasem zanim napiszesz?
21 Lipca 2008 o 09:49
Dlaczego Polska nie miała komuchów chińskiego kalibru? Prawdziwych patriotów, którzy zamiast oddać władzę bandzie skurwiałych kapusiów wzięli odpowiedzialność za kraj i jakoś tam wyprowadzili go na prostą.
21 Lipca 2008 o 11:53
Prawda jest taka, że reguła procentu składanego będzie stosowała się do chińskiej gospodarki przez kolejne kilkanaście lat. Można spokojnie założyć, że 10 lat.
(1+p) ^ 10 = ?
p=0,09 (9%)
21 Lipca 2008 o 13:53
@Znajomy Janusza z SD:
“W tym tempie Chiny nigdy nie dogonią Polski.”
Chłopie puknij się w ten pusty łeb. Co za matolistko. Ten koleś NIC nie quma. Kompletne tłuczyko.
Razem z tym drugim głupkiem ŻM. Jeden mądrzejszy od drugiego.
Ja bym się bał zrobić ich sołtysami.
Talleyrand i Metternich polskiej polityki
Co za czasu nastały??? Motłoch dorwał sie do głosu.
21 Lipca 2008 o 14:53
“A propos tego BMW - za to transport publiczny w tych krajach nie umywa się do tego w Europie zachodniej i o ile tylko część społeczeństwa (bez dzieci, bez emerytów, bez niepełnosprawnych) tam może wygodnie podróżować, to w UE taką możliwość mają praktycznie wszyscy. Polska to oczywiście biedny kuzyn - ale budujemy transport zrównoważony miast wielkich betonowych estakad i zakorkowanych jezdni.”
Poslki transport samochodowy jest znacznie lepszy i wielokrotnie tańszy od Francuskiego (ten akurat znam) dzieki dużej liczbie prywatnych firm transportowych.
Także transport międzynarodowy. Gdybym chciał koleją przejechać bezpośrednio z Genewy do Frankfurtu zapłaciłbym mniej więcej tyle co z Genewy do Wrocławia i z Wrocławia do Frankfurtu polskimi firmami transportowymi.
W Polsce a jeszcze bardziej w Czechach i na Słowacji można spokojnie uprawiać turystykę nie posiadając samochodu. Na zachodzie Europy posiadanie samochodu jest wybitnie wskazane. Przejazd Kraków - Zakopane w dwie strony (2* 100 km) to 3 lata temu 24 PLN (nie wiem jak teraz). Przejazd Genewa - Chamonix (2* 80 km) to 73 CHF czyli 6 razy tyle.
21 Lipca 2008 o 16:27
Niejaki Żydmason w 1990 r. za pomocą swojej logiki wyliczał że Irlandia nigdy nie dogoni Francji. Tak samo Korea Pd.Dzisiaj mamy dokładną analogię dot. Chin .
21 Lipca 2008 o 16:34
Jak działa ten “procent składany” w przypadku startujących niemal od zera gołodupców typu Chiny pisałem już wiele miesięcy temu.
I ten artykuł potwierdza moje tezy, które przypomnę:
Wraz z rozwojem gospodarczym i wzrostem zamożności nieuchronnie rosną płace pracowników. W końcu taki zapylający po mikkowemu 16 godzin na dobę za miskę ryżu chiński kulis też chce mieć coś z życia, gdy patrzy na bogacącego się na jego tyraniu właściciela firmy z komunistycznej sitwy.
Komunistyczny kacyk chcąc nie chcąc musi podnieść zarobki swym dawnym półniewolnikom, rosną koszty pracy, spada konkurencyjność - i procentowy wzrost ulega zahamowaniu.
Ponieważ dzicy Chińczycy nie mają Demokracji, lecz rządy komunistycznej sitwy - ten ich rozwój nieuchronnie zatrzyma sie na niższym poziomie licząc PKB per capita, niż rozwój gospodarek demokratycznych i socjaldemokratycznych państw Unii Europejskiej.
21 Lipca 2008 o 16:38
@robol:
“Niejaki Żydmason w 1990 r. za pomocą swojej logiki wyliczał że Irlandia nigdy nie dogoni Francji. Tak samo Korea Pd.Dzisiaj mamy dokładną analogię dot. Chin .”
Nie ma analogii, mikkolubie sporypiały, gdyż Chiny w przeciwieństwie do Irlandii nie wstąpiły do Unii Europejskiej i nie mają Demokracji.
Demokracja - to gdy nie ma się miliardów ton ropy pod ziemią, czy państweka marionetkowo malutkiego, który można zrobić piorącym cudze pieniądze rajem podatkowym - warunek niezbędny dla osiągnięcia takich szczytów dobrobytu, jaki osiągnęła Irlandia.
21 Lipca 2008 o 19:11
Żydomason ty pusty łbie. Ostatni raz ci mowie:
UE to dno, biurokracja, socjalizm i tonący statek.
Chiny to tygrys, kapitalizm, szybki rozwój, PRZYSZŁOŚĆ.
Kiedy ty to skumasz w końcu?
Czytasz wszystko co pisze Korwin i nic z tego nie rozumiesz. Łopatą trzeba nakładać te wiedze do łba? Umiesz “czytać ze zrozumieniem?” Jak nie potrafisz zrozumieć to chociaz naucz sie na pamieć:
“Socjalizm, UE - źle, Korwin, kapitalizm - dobrze!”
NIECH ŻYJE KAPITALIZM!!!!
21 Lipca 2008 o 21:01
@robol:
“Niejaki Żydmason w 1990 r. za pomocą swojej logiki wyliczał że Irlandia nigdy nie dogoni Francji. Tak samo Korea Pd.Dzisiaj mamy dokładną analogię dot. Chin .”
- widzisz robol - poniewaz to byla jego ‘logika’ rozniaca sie od logiki zwyczajnej tym czym ‘prawdziwa wolnosc’ komunistyczna od wolnosci zwyczajnej.
Pozdrawiam
PS: Ignorowac, nie nakrecac niezdrowego poniecenia zainteresowaniem to wyjdzie mu - Zydomasonowi - na dobre.
21 Lipca 2008 o 21:13
“W Polsce a jeszcze bardziej w Czechach i na Słowacji można spokojnie uprawiać turystykę nie posiadając samochodu. Na zachodzie Europy posiadanie samochodu jest wybitnie wskazane. Przejazd Kraków - Zakopane w dwie strony (2* 100 km) to 3 lata temu 24 PLN (nie wiem jak teraz). Przejazd Genewa - Chamonix (2* 80 km) to 73 CHF czyli 6 razy tyle.”
Na Zachodzie są za to lepiej rozbudowane systemy ofert sieciowych i grupowych.
W każdym razie - Unia Europejska bije na głowę swoje dawne kolonie.
“Prawda jest taka, że reguła procentu składanego będzie stosowała się do chińskiej gospodarki przez kolejne kilkanaście lat. Można spokojnie założyć, że 10 lat.”
No to obliczmy - dla przykładu 10 lat:
14.884 x (1,065)^10= 14.884 x 1,88 = 27.981,92
4.650 x (1,114)^10= 4.650 x 2,94 = 13.671
Niech żyje Polska i jej rozwój gospodarczy w Unii Europejskiej!
“Żydomason ty pusty łbie. Ostatni raz ci mowie:
UE to dno, biurokracja, socjalizm i tonący statek.
Chiny to tygrys, kapitalizm, szybki rozwój, PRZYSZŁOŚĆ.
Kiedy ty to skumasz w końcu?
Czytasz wszystko co pisze Korwin i nic z tego nie rozumiesz. Łopatą trzeba nakładać te wiedze do łba? Umiesz “czytać ze zrozumieniem?” Jak nie potrafisz zrozumieć to chociaz naucz sie na pamieć:
“Socjalizm, UE - źle, Korwin, kapitalizm - dobrze!”
NIECH ŻYJE KAPITALIZM!!!!”
Janusz, Janusz, hare, hare, Mikke, Mikke, hare hare, Mikke Mikke, Mikke Mikke, hare Janusz, hare, hare.
21 Lipca 2008 o 21:24
Autor kończy wpis słowami:
“Tego jeszcze nie wiemy i dlatego żyjemy w ciekawych czasach…”
A starochińskie przekleństwo brzmi:
“Obyś żył w ciekawych czasach!”
Taka ciekawostka na marginesie…
21 Lipca 2008 o 21:42
@el Pupa:
“UE to dno, biurokracja, socjalizm i tonący statek.”
Jak coś tonie, mikkolubny przygłupie - to idzie na dno.
Żaden kraj UE nie ma ujemnego wzrostu gospodarczego.
Przyrost majątku UE jest rok w rok większy, niż przyrost majątku Chin - i liczony w liczbach bezwzględnych dla całości gospodarki, i w majątku liczonym na głowę mieszkańca (PKB per capita)
Zatem twoje pitolenie o “tonącej” UE jest tylko życzeniową modlitwą porypanego mikkoluba.
21 Lipca 2008 o 21:59
Chiny to konfucjanizm, a konfucjanizm to Chiny. Po komunizmie pozostanie jedynie mgliste wspomnienie, a konfucjanizm trwać będzie. Takie są Chiny i zawsze takie będą. Obecny pseudo-komunizm to jedynie przelotna kometa na niebie.
22 Lipca 2008 o 00:47
Bardzo dobry artykul,jak wiekszosc tego autora.Zeby zrozumiec co sie dzieje w Chinach,trzeba poznac ich cywilizacje.Konfucjonizm zgoda,ale wlasnie komunizm bardzo dorze wpisuje sie w ten system filozoficzny i spoleczny! Tam po prostu jednostka nie istnieje,znaczenie ma Wladca i jemu sa podporzadkowani wszyscy.I tak od setek,wlasciwie tysiecy lat.Dlatego ,gdy Wladca podejmuje decyzje o zmianie kierunku rozwoju,to spoleczenstwo poslusznie bedzie je wykonywac.Chyba ze nastapia zmiany cywilizacyjne,czego zycze Chinczykom.
22 Lipca 2008 o 00:55
@abaraba:
“Chyba ze nastapia zmiany cywilizacyjne,czego zycze Chinczykom.”
Nie podzielam tych życzeń.
Ja bym wolal, by żółtki zatrzymały się na etapie mikkistycznego tyrania za miskę ryżu u komunistycznego kacyka.
Gdy się Chińczycy naprawdę wzbogacą - będą stanowić jeszcze wiekszą konkurencję dla surowców, przez co one jeszcze bardziej zdrożeją.
W moim prywatnym interesie jest mikkizm i bieda w Chinach i Indiach, a socjaldemokratyczne bogactwo u mnie.
22 Lipca 2008 o 02:39
Żydomasonie, przestań zajmować się polityką, od tego są mądrzejsi od ciebie.
Jesteś małym człowiekiem o mentalności fryzjera z Otwocka o wygórowanych ambicjach.
Polityka to jest dość trudna dziedzina (wbrew pozorom!) Tu trzeba myslec LOGICZNIE.
Ja bym sie wstydził gadać takie głupoty, nie wstyd ci? czy ty w ogóle ROZUMIESZ cokolwiek?
i pamietaj co Ci mowilem: “Korwin - dobrze, UE - Źle”
Tym hasłem możesz robić od dzisiaj FURORĘ w towarzystwie kolegów-fryzjerów.
NIECH ŻYJE KAPITALIZM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
22 Lipca 2008 o 07:36
Cała prawda o “żydomasonie” da sie streścić w kilku zdaniach: wy “ludziska” pracujcie jak najwiecej i jak najciężej (także na czarno), ja zabiorę wam 70-80% wynagrodzenia za pomocą róznych ukrytych podatków i będę za to żył jak pączek w maśle. Za te wysokie podatki dam wam złudę świadczeń socjalnych. I tak 95% z was nigdy nie skorzysta z tych świadczeń, bo nie bedziecie mieli okazji. A te pozostałe 5%, które będzie zmuszone z nich skotrzystać bedzie miało po prostu przechlapane… Ale kto bedzie sie przejmował tymi marnymi 5% nieszczęśnikami i pechowcami, kto ich wysłucha - karawana pojedzie dalej.
I tak to sie kręci ten proceder od mniej wiecej zakończenia I wojny światowej. Powstaje pytanie kto jest temu winny. Na pewno nie “żydomason”, bo on tylko cynicznie wykorzystuje ludzką naiwność i głupotę. Winni takiego masowego okradania w “majestacie prawa” są miliony wyborców, którzy naiwnie wierzą w bajkę o “państwie opiekuńczym/socjalnym”. Tak długo jak przeciętni wyborcy bedą wierzyć w socjalizm nic nie może sie zmienić. Póki co wciąż pozostaje aktualne powiedzenie: czemus biedny, boś głupi. Czemus głupi, boś biedny.
22 Lipca 2008 o 07:55
“Gdy się Chińczycy naprawdę wzbogacą - będą stanowić jeszcze wiekszą konkurencję dla surowców, przez co one jeszcze bardziej zdrożeją.”
O, qrrrrwa!!!! o_O
22 Lipca 2008 o 10:29
@Znajomy Ojsrasza z UD
Licz sobie PKB, licz, porównuj :) Kiedyś może uwzględnisz zadłużenie i koszt obsługi tegoż (porównując właśnie do PKB i tego “wzrostu”). Będą inne cyferki…
22 Lipca 2008 o 16:49
@el Pupa:
” “Korwin - dobrze, UE - Źle”
Tym hasłem możesz robić od dzisiaj FURORĘ w towarzystwie kolegów-fryzjerów”
Fryzjerów - kolegów Janusza Mikke? :-) :-)
22 Lipca 2008 o 16:55
@wnuk niemca o żydowskim nazwisku:
“Póki co wciąż pozostaje aktualne powiedzenie: czemus biedny, boś głupi. Czemus głupi, boś biedny.”
Pasuje jek ulał do mikkistów.
Gdyż mikkolubne biedne jak mysz meczetowa głuptaki i petrele nie są w stanie zrozumieć, że najbogatsze społeczeństwa, po odliczeniu naftowych emiratów czy mikroskopijnych państwek-miasteczek żyjących z pieniędzy zarobionych w Normaliach jako “raje podatkowe” - to państwa Demokratyczne z dość wysokim fiskalizmem, redystrybucją i socjalem.
Ta wasza śmiszna doktrynka, wygłup skandalisty Janusza Mikke ma jedną zasadniczą wadę - nie potwierdza jej rzeczywistość.
22 Lipca 2008 o 18:30
@27
Doktryna jak każda inna potrzebuje wprowadzenia jej w życie .Bez tego będzie tylko teorią ,co do której można prowadzić akademickie spory.
Co do Chin w 1978 r. po bankructwie maoizmu ,nowa ekipa postanowiła przywrócić Chinom należne miejsce w świecie, sformułowala projekt działania nie na cztery lata, z myślą o kolejnych wyborach lecz na najbliższe 50 lat. konsekwentnie go realizując. Dziś problemem rządzących jest powolne schładzanie gospodarki, bo niewówność terytorialna w dochodach może w przyszłości zrodzić nie lada problemy miedzy bogatym Chińskim wschodem a zachodnimi krańcami państwa które przypominają Chiny z przed stu lat.
Pytanie na które dziś nie ma jeszcze odpowiedzi brzmi ,czy Chiny dostosują się do demokratycznego świata ,czy tzw.cywilizowany Świat zrezygnuje ze swych przywilejów socjalnych i będzie musiał dostosować się do Chin.
Świat się zmienia i technika też, ale zasada ,że bogatym jest ten który panuje nad najwiekszą liczbą niewolników, nie zmienia się od wieków .
22 Lipca 2008 o 18:47
@sandokan:
“Doktryna jak każda inna potrzebuje wprowadzenia jej w życie .Bez tego będzie tylko teorią ,co do której można prowadzić akademickie spory.”
Lecz elementy mikkizmu były już wprowadzane w życie:
1. Monarchia była w rzeczywistości - lecz dostała w pupę od ustroju zwycięskiego (czyli po prostu lepszego) - Demokracji.
2. Niskie podatki też już były - i państwa z niskimi podatkami dostały w pupę od państw lepiej zorganizowanych, z podatkami wyższymi.
3. Homofobie, atysemityzmy itp. też już były stosowane - lecz państwa antysemickie i homofobiczne dostały w pupę od państw lepej zorganizowanych, bez homofobii czy antysemityzmu.
Itp., itd….
Mikkizm to porypana ideologia dla idiotów, którzy nie są w stanie zauważyć , że wszystko to, o czym bajdurzy Mikke już było - lecz przegrało z rozwiązaniami bardziej efektywnymi.
22 Lipca 2008 o 19:46
Ad1.
Należałoby zauważyc, że wcześniej demokracja czyli twoim zdaniem lepszy ustrój dostał w dupę od monarchii… Co do wyższości jednego systemu nad drugim nie mam zamiaru się wypowiadac, dzisiaj demokracja jest na czele, za parę lat może powrócic monarchia, jedno jest pewne silną monarchię jest trudniej obalic niż silną demokrację… na co daje dowody historia…
Ad2.
Naprawdę ciekawe jest to co piszesz. Ciekawe czym to twierdzenie uzasadniasz, jakie to państwa dostały “w dupę”? Dzisiejsza Rosja? Wczorajsze USA? Czy jutrzejsze Chiny?
Ad3.
No i tu pies pogrzebany, stosujesz odpowiedzialnośc zbiorową więc nie ma co z tobą rozmawiac, dla ciebie wszyscy są jednakowi, dla mnie nie, dla mnie zdrowe państwo to takie państwo gdzie jest trochę homofobów, trochę antysemitów i nikt im nie zabrania prawa do własnych przekonań póki nie naruszają praw drugiej osoby? tylko czy posiadanie przekonań to już naruszanie praw drugiej osoby? dla mnie nie, bo ja lubię różnorodnośc, dla ciebie tak, bo ty lubisz równośc i idącą za tym słowem nijakośc.
A język jak zwykle rynsztokowy.
22 Lipca 2008 o 20:45
Ej, ej, ej. Człowieku o imieniu Żydo…
Puknij się w głowę, Korwin ma zawsze rację. Jak śmiesz w to wątpić?
Zagalopowałeś się trochę.
22 Lipca 2008 o 22:29
@siNister:
“Należałoby zauważyc, że wcześniej demokracja czyli twoim zdaniem lepszy ustrój dostał w dupę od monarchii… ”
Na podobnej zasadzie kiedyś kusza i łuk były lepsze od broni palnej.
Lecz w miarę doskonalenia łukow, kusz, armat, strzelb, pistoletów - ludy stosujące łuki i kusze dostały w pupę - lub musiały sie przerzucic na broń palną.
Podobnie z m***rchia i Demokracją - Demokracje ostatecznie zwyciężyły, bo po prostu są lepiej dostosowane do realiów współczesnego świata.
———–
“dzisiaj demokracja jest na czele, za parę lat może powrócic monarchia”
Równie prawdopodobne, że armie zarzucą karabiny, przerzucając się na łuki :-)
——————
“jedno jest pewne silną monarchię jest trudniej obalic niż silną demokrację… na co daje dowody historia…”
Historia dała dowody na twierdzenie przeciwne - Demokracje dominują, m***rchie obalono.
—————-
Ciekawe czym to twierdzenie uzasadniasz, jakie to państwa dostały “w dupę”? Dzisiejsza Rosja? Wczorajsze USA? Czy jutrzejsze Chiny? ”
Rosja to bida z nędzą. Mimo ogromnych złóż poszukiwanych surowców ten ogromny kraj ma dziś PKB mniejsze od malutkiej Hiszpanii (w której są wyższe podatki)
USA były zadupiem i prowincją świata, gdy mały niskie podatki.
Gdy podatki stały sie wyzsze - stały się światowym mocarstwem militarnym i ekonomicznym. Obecnie mają podatki za małe (stąd ogromny deficyt budżetowy), ale i tak wyższe, niż w utopijnej Porypii Janusza Mikke.
————
“dla mnie zdrowe państwo to takie państwo gdzie jest trochę homofobów, trochę antysemitów i nikt im nie zabrania prawa do własnych przekonań póki nie naruszają praw drugiej osoby?”
Sęk w tym, że historia pokazuje, że homofoby i antysemici naruszają prawa innych osób. Lecz nie to miałem na myśli - państwa, które np. pozbyły sie Żydów wpadały w kłopoty finansowe (Niemcy, Hiszpania, Rosja), a państwa które tych wypędzonych przez głupków Żydów przyjmowały wkrótce notowały niesamowity rozwój gospodarczy (np. USA)
22 Lipca 2008 o 23:48
Weźcie tego idiote żydo-masona, co za debil, nie moge go już słuchać.
Oglądałeś ty przygłupi matole Rambo III? Jak Rambo strzelał z łuku do helikoptera??
Debilu jeden - to jest broń przyszłości, zakuty łbie.
Po co taki człowiek żyje jak ten matoł ŻM?
23 Lipca 2008 o 10:36
@ Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg
“Sęk w tym, że historia pokazuje, że homofoby i antysemici naruszają prawa innych osób. Lecz nie to miałem na myśli - państwa, które np. pozbyły sie Żydów wpadały w kłopoty finansowe (Niemcy, Hiszpania, Rosja), a państwa które tych wypędzonych przez głupków Żydów przyjmowały wkrótce notowały niesamowity rozwój gospodarczy (np. USA)”
Zawsze tam gdzie ideologia lub fanatyzm religijny dochodził do głosu odbijało się to prędzej czy później negatywnie na ekonomii, nie trzeba do tego twoich Żydów. Z drugiej strony narodowość ta była w o wiele większym stopniu nosicielem marksizmu we wschodniej Europie, np. w Rosji - czy uważasz ZSRR za przykład rozkwitu ekonomicznego??!! Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że twoja wypowiedź jako wskazująca na wyjątkowość Żydów jest rasistowska? Być może nie lubisz antysemitów ale de facto wpisujesz się w szerszy nurt, który on reprezentuje - w rasizm.
23 Lipca 2008 o 11:57
“Na podobnej zasadzie kiedyś kusza i łuk były lepsze od broni palnej.
Lecz w miarę doskonalenia łukow, kusz, armat, strzelb, pistoletów - ludy stosujące łuki i kusze dostały w pupę - lub musiały sie przerzucic na broń palną.
Podobnie z m***rchia i Demokracją - Demokracje ostatecznie zwyciężyły, bo po prostu są lepiej dostosowane do realiów współczesnego świata.”
Trochę pokrętne spostrzeżenie, bo jeżeli Demokracja się doskonali, doskonali się również i Monarchia. Jak to ostatecznie zwyciężyła? Czyżby Pan przewidywał koniec Świata? Jest zwycięska na dzień dzisiejszy, a co będzie jutro tego nawet JKM i Żydomason nie wiedzą.
“Równie prawdopodobne, że armie zarzucą karabiny, przerzucając się na łuki :-)”
I tutaj ten pokrętny styl pisania się uwypukla. No bo jak to, łuki swego czasu pokonały broń palną? No to odpowiesz, że demokracja ewoluowała, a ja odpowiem, a czy równolegle nie może ewoluowac monarchia?
“Historia dała dowody na twierdzenie przeciwne - Demokracje dominują, m***rchie obalono.”
Historia zatacza koło, jak długo trwa wiodąca passa demokracji? jak daleko jej do monarchii? czy będzie trwała dłużej, moim zdaniem nie…
“Rosja to bida z nędzą. Mimo ogromnych złóż poszukiwanych surowców ten ogromny kraj ma dziś PKB mniejsze od malutkiej Hiszpanii (w której są wyższe podatki)
USA były zadupiem i prowincją świata, gdy mały niskie podatki.
Gdy podatki stały sie wyzsze - stały się światowym mocarstwem militarnym i ekonomicznym. Obecnie mają podatki za małe (stąd ogromny deficyt budżetowy), ale i tak wyższe, niż w utopijnej Porypii Janusza Mikke.”
Oczywiście w Rosji jest ogromne zróżnicowanie społeczne, jednak jeżeli już tak przyrównujesz do Hiszpanii wypadałoby się odnieśc do zadłużenia Rosji i Hiszpanii, do deficytów budżetowych itp. oraz do historii obu krajów, PKB dziwny bóg.
USA były zadupiem, dziwne bo zawsze mnie się wydawało, że ludzie z zadupia uciekają a nie się do niego udają, chyba, że na wakacje, ale emigracja do USA raczej nie była tym spowodowana. Kolejną sprawą jest to, że USA były mocarstwem już na I WŚ o II nie wypada nawet wspominac, a podatki i tak były małe…
Następnie ty upatrujesz przyczynę dzisiejszej sytuacji USA w zbyt niskich podatkach, ja natomiast, w nadmiernym wydawaniu tychże funduszy z podatków na niepotrzebne wojny i administracje oraz coraz to nowsze instytucje, oczywiście można zwiększyc podatki i zwiększyc ilośc pieniędzy w budżecie, tylko jeżeli budżet ma dziurę wywołaną niegospodarnością, to napór nowych środków jedynie tą dziurę powiększy.
23 Lipca 2008 o 16:53
@Kinia:
“Oglądałeś ty przygłupi matole Rambo III? Jak Rambo strzelał z łuku do helikoptera??”
Oto esencja zdziecinniałego mikkolubstwa. Komiks lub komiksowe w treści filmidło dla pryszczatych nastolatków mikkolub bierze za rzeczywistość. Podaj jeszcze przykład Spidrmana i Batmana, dzieciaczku :-) :-)
23 Lipca 2008 o 17:06
@brade:
“czy uważasz ZSRR za przykład rozkwitu ekonomicznego??!! ”
A czy w ZSRR Żydzi mogli otwierać swoje banki i inne instytucje finansowe, fabryki itp.? Nie? To po co ten głupawy przykład dajesz? Żydzi w ZSRR byli takimi samymi ofiarami komunistycznych m***rchów (takich jak Stalin), jak Rosjanie, Jakuci czy Tadżycy.
————
“Czy zdajesz sobie sprawę z tego, że twoja wypowiedź jako wskazująca na wyjątkowość Żydów jest rasistowska?”
Z twojego toku “rozumowania” wynika, że historia jest rasistowska :-) :-)
Bowiem historycy (rasistowscy, chłe, chłe) bez ogródek, jak to rasiści, piszą, że tam, gdzie swoje instytucje finansowe zakładali Żydzi, tam był rozkwit transakcji finansowych, a tam, gdzie na roli osiadali koloniści z Holandii, tam był rozkwit rolnictwa. Rasistowscy historycy piszą, że polska konnica była lepsza od niemieckiej, greccy hoplici byli lepsi od piechoty perskiej, japońscy płatnerze wytwarzali najlepszą stal na miecze, a żydowscy szlifierze diamentów byli najlepsi w swym fachu na świecie.
23 Lipca 2008 o 17:17
“USA były zadupiem, dziwne bo zawsze mnie się wydawało, że ludzie z zadupia uciekają a nie się do niego udają, chyba, że na wakacje, ale emigracja do USA raczej nie była tym spowodowana. ”
Emigracja do zadupia, jakim było USA, była spowodowana przeludnieniem w Europie. Gdy chłop z Europy podzielił swoje sześć morgów między sześciu synów, to kilku z nich gdy ich rodziny przymierały głodem mogło sobie powiedzieć “dość” i szukać nie morgów, lecz kilometrów kwadratowych w Ameryce.
————-
“Kolejną sprawą jest to, że USA były mocarstwem już na I WŚ o II nie wypada nawet wspominac, a podatki i tak były małe…”
Właśnie wtedy podatki przestały być śmiesznie małe.
————-
“Następnie ty upatrujesz przyczynę dzisiejszej sytuacji USA w zbyt niskich podatkach, ja natomiast, w nadmiernym wydawaniu tychże funduszy z podatków na niepotrzebne wojny i administracje oraz coraz to nowsze instytucje”
Tak czy owak - wpływy do budżetu USA ma zbyt małe względem wydatków. A czy należy zmniejszyć wydatki (przez co USA przestana być mocarstwem militarnym), czy zwiększyć podatki - kwestia do dyskusji.
Dla mnie wzorem są kraje skandynawskie - metodą prób i błędów ustaliły poziom podatków w takiej wysokości, że wystarcza im na finansowanie zadań wyznaczonych przez społeczeństwo, nie hamują te podatki gospodarki, która ma się całkiem dobrze - i w budżecie jeszcze maja nadwyżki finansowe, a nie deficyty.
23 Lipca 2008 o 17:56
@ŻM:
Nie zgadzam sie z Tobą, przekonaj mnie do swych tez.
23 Lipca 2008 o 18:27
@Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:
“najbogatsze społeczeństwa, po odliczeniu naftowych emiratów czy mikroskopijnych państwek-miasteczek żyjących z pieniędzy zarobionych w Normaliach jako “raje podatkowe” - to państwa Demokratyczne z dość wysokim fiskalizmem, redystrybucją i socjalem.”
Chwila, tzn. chcesz powiedziec ze NAJBOGATSZE panstwo na swiecie czyli USA ma redystrybucje i socjlal porownywalny z SOCJALISTYCZNYMI gospodarkami Niemiec czy Francji?
Moja rada dla Masona:
Kupic smarowidla i smarowac, czasami przeplukac i irygacje zalecam, pod prad rychu jelit. Powinno pomoc.
Pozdrawiam
23 Lipca 2008 o 21:35
Żydomason, czy ty naprawdę jesteś taki głupi, że nie rozumiesz , co się do ciebie mówi ?pisząc o Irlandii i Korei pisałem że twoja prognoza : ” wyższy dochód procentowy jest wskaźnikiem fałszywym, dla idiotów ” jest twierdzeniem fałszywym!!!!!! Czemu wplątujesz w to demokrację ?Czyżby15% w demokracji miało inną siłę niż gdzie indziej?????
24 Lipca 2008 o 01:44
Ameryka schodzi na psy to osobny rozdział
Bill Clinton palił trawkę ale się nie zaciągał
24 Lipca 2008 o 11:07
@Konował:
“Nie zgadzam sie z Tobą, przekonaj mnie do swych tez.”
To nie tezy, lecz fakty.
Ucz się - gdy się nauczysz, to przestaniesz być mikkolubem.
=======
@Rael:
“Chwila, tzn. chcesz powiedziec ze NAJBOGATSZE panstwo na swiecie czyli USA ma redystrybucje i socjlal porownywalny z SOCJALISTYCZNYMI gospodarkami Niemiec czy Francji?”
Po pierwsze USA nie jest najbogatszym państwem na świecie (licząc PKB per capita).
Po drugie w Niemczech i Francji nie ma gospodarek socjalistycznych, bo tam nie dominuje państwowa własnośc środków produkcji (czyli nie ma tam socjalizmu).
Czyli - najpierw naucz sie podstaw, durny mikkolubie, a dopiero później próbuj zabierać głos, nieuku i bezrozumcze.
=======
@robol:
“prognoza : ” wyższy dochód procentowy jest wskaźnikiem fałszywym, dla idiotów ” jest twierdzeniem fałszywym!!!!!!”
Kto się staje coraz bogatszy, mikkolubny kretynku - człowiek A, którego zarobki zwiększyły sie ze 100 000 zł na 110 000 zł (czyli zarabia o 10 000 zł więcej), czy człowiek B, który zarabiał 1000 zł, po czym jego zarobki zwiększyły się do 1150 zł (czyli zarabia o 150 zł więcej?)
Różnica w bogactwie człowieka A jest coraz większa od człowieka B, mimo. że człowiek B ma wyższy procentowy wzrost swoich zarobków. (bogaczowi A przyrosło 10%, a biedakowi B 15%)
Jak dalej nie rozumiesz, krańcowa mikkolubna tępoto - to stul dziób i wracaj do przedszkola dla mikkolubnych niedorozwojów umysłowych.
24 Lipca 2008 o 21:43
“Różnica w bogactwie człowieka A jest coraz większa od człowieka B, mimo. że człowiek B ma wyższy procentowy wzrost swoich zarobków. (bogaczowi A przyrosło 10%, a biedakowi B 15%)”
O Jezu kierowniku, przecież to oczywiste, po co piszesz takie banały. Chyba każdy na tym forum skończył podstawówkę. Czekamy jak zaczniesz nas gorąco przekonywać, że 2+2=4.
Wyciągnij z tego lepiej jakieś wnioski. Państwo, które jest biedne musi postawić na rozwój czyli musi mieć LIBERALIZM. Nie wiem kiedy do tego pustego łba to w końcu dotrze.
Zmądrzejesz w końcu kiedyś?? Liczymy na to wszyscy na tym forum i trzymamy kciuki ale ja szczerze w to wątpie..
24 Lipca 2008 o 21:56
A! jeszcze cd poprz. wpisu.
Większa jest po roku ale po 30 latach poprzedni biedak już jest duzo bogatszy.
ZAWSZE jeśli ktoś rozwija się nawet ociupinkę szybciej od nawet 1000x bogatszego to i tak go przegoni kiedyś.
Kn = K(1+r)^n
gdzie:
r to stopa % w przypadku rozwoju 15% wpisujemy tam 0.15
n liczba lat
To jest ten wzór Ty przygłupie. Oblicz sobie to.
I tym ZAMYKAMY tę kwestię, mam nadzieje, że już nie będziemy do tego wracać? Zrozumiano???
Jak krowie na pastwisku to było, przepraszam wszystkich za takie banalne rzeczy ale niektórzy troche wolniej myślą od innych.
24 Lipca 2008 o 22:55
@steven:
” po co piszesz takie banały.”
Bo mikkoluby są tak tępe, że nie rozumieją nawet podstaw.
————-
“Państwo, które jest biedne musi postawić na rozwój czyli musi mieć LIBERALIZM. Nie wiem kiedy do tego pustego łba to w końcu dotrze.”
Wcale nie musi, tępy łbie mikkolubny. Kraje skandynawskie, Irlandia, Hiszpania i wiele innych krajów niesamowicie się rozwinęło, mając liberalizm w wykonaniu mikkistycznym głęboko w mikke.
————–
“ZAWSZE jeśli ktoś rozwija się nawet ociupinkę szybciej od nawet 1000x bogatszego to i tak go przegoni kiedyś.”
No ty durnoto dziwisz się, że piszę oczywistości, gdy sam innych oczywistości głupcze nie kumasz. Ile można tłumaczyć (jak krowie herbu Krowin na miedzy), że mikkoluby popełniają zasadniczy błąd - durnowato zakładają, że wzrost procentowy zostanie utrzymany zawsze. Gdy wysokie wzrosty procentowe wzrostu gospodarczego daje się osiągnąć tylko na początku
Słuchaj, debilku:
Zakładasz hurtownię skuterów. Pierwszego miesiąca sprzedajesz jeden skuter, drugiego dwa, trzeciego cztery, czwartego osiem…. Realne, prawda? Na razie…
Masz tempo procentowe wzrostu 100% miesięcznie..
Czy masz możliwość, kretynie, utrzymać takie tempo procentowego wzrostu sprzedaży przez 10 lat????? Zabraknie ci klientów i producentów, choćbyś miał monopol na skutery na całym świecie, kretynie mikkolubny…
——————
“I tym ZAMYKAMY tę kwestię, mam nadzieje, że już nie będziemy do tego wracać? Zrozumiano???”
Znając tępotę mikkolubów (nie jesteś w swej głupocie odosobniony) trzeba będzie mikkolubnym krowom nie raz jeszcze tłuc do łbów rogatych oczywistości - a i tak w szkodę wlezą, nic nie rozumiejąc.
Jak to Krowiny :-)
24 Lipca 2008 o 23:33
Próbujesz kombinować, cwaniaczku, to mi się podoba!
Ludzie wchłoną wszystko, np. mają teraz 1000x wiecej dóbr niz 300 lat temu.
Nigdy nie zaspokoisz ludzkich wymagań, nawet jakbyś mial 10 milion$ (co sie nigdy nie zdarzy bo jesteś za głupi na to, tracisz czas na pisanie pierdół zamiast w tym czasie zarabiać pieniądze) to i tak po pół roku bedziesz chciał mieć 2 mln potem 10 mln itp.
Nieskończona jest chęć posiadania dóbr przez ludzi. Nie ma tu górnego pułapu.
Szkoda, że nigdy tego nie pojmiesz, bo jesteśmy przez to skazani na tych twych “mądrości” 5-letniego dziecka..
24 Lipca 2008 o 23:40
CD..
Dobry z Ciebie chłopak ale na polityce się kompletnie nie znasz.
Dam Ci radę - znajdź sobie inne hobby. Przyniesie to ulgę i nam i tobie…
24 Lipca 2008 o 23:57
@Zydomason zyje jeszcze nieco w poprzednim ustroju…Co?Kapitalizm? Za co?
Jak juz jestem na to skazany to przynajmniej w wydaniu zachodnioeuropejskim (socjalistycznym)…
Czas takich ludzi jak ty mija Zydomasie - czy Ci sie to podoba czy nie, glupcze (skoro juz tak wszystkich obrazasz po kolei, nietaktem byloby Cie pominac).
Pozdrawiam myslacych
i Ciebie rowniez Masonku
PS: I nie spoufalaj sie tak. Do partii [z Toba] nie nalezalem.
25 Lipca 2008 o 00:49
@steven:
“Ludzie wchłoną wszystko, np. mają teraz 1000x wiecej dóbr niz 300 lat temu.”
No i co z tego, mikkolubny półmózgu?
Zadanie domowe:
Policz, jakie musi być średnie roczne procentowe tempo rozwoju gospodarczego, by w ciągu 300 lat przyrosło 1000x?
Wiem, wiem, za trudne to dla mikkoluba.
Musisz uwierzyć na słowo, że gdyby przez 300 lat zachowane było obecne tempo rozwoju takie, jakie ma Unia Europejska (CZYLI OK. 3% ROCZNIE), to przez 300 lat przyrośnie nie 1000x więcej dóbr jak napisałeś, lecz aż ponad 7000x.
Tobie, mikkolubny tepaczku 1000x przez 300 lat wtydaje si,ę wynikiem oszałamiającym, lecz jak to tępy mikkista, podpuszczony przez ruskiego lobbystę Janusza Mikke - nie czaisz, że Unia Europejska ma tempo rozwoju jeszcze wyższe.
Mikkolubstwo plwa na UE - bo durne i podatne na manipulację.
Ucz się mikkolubie, może kiedyś zmądrzejesz i przestaniesz być mikkolubem.
========
@Rael:
“Do partii [z Toba] nie nalezalem.”
No przecież wiadomo, że należałeś do partii komunistycznej nie ze mną, lecz z Januszem Mikke, który wiernie służył socjalistycznej Polsce Ludowej jako członek partii komunistycznej przez cale 20 lat.
25 Lipca 2008 o 01:57
@ŻM:
idioto to była przenośnia tylko. Co za koleś siedział godzine i liczył czy się liczby zgadzają :)
Ale idiota.
Nie wiem ile przyrosło, chodzi o idee a nie liczby konkretne.
Idź już spać bo nie uśniesz od tych wrażeń.
25 Lipca 2008 o 02:00
Wszyscy się śmieją z niego a ten siedzi po nocach, sprawdza jakieś liczby i pisze :)
Szkoda mi go trochę
25 Lipca 2008 o 07:34
“Zakładasz hurtownię skuterów. Pierwszego miesiąca sprzedajesz jeden skuter, drugiego dwa, trzeciego cztery, czwartego osiem…. Realne, prawda? Na razie…
Masz tempo procentowe wzrostu 100% miesięcznie..
Czy masz możliwość, kretynie, utrzymać takie tempo procentowego wzrostu sprzedaży przez 10 lat????? Zabraknie ci klientów i producentów, choćbyś miał monopol na skutery na całym świecie, kretynie mikkolubny…”
Hhahhahahahahah…
zajebisty rozweselacz poranny!
25 Lipca 2008 o 09:33
@Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:
Zmieniam temat.
Czy Pan wie na jakich zasadach działa Ratownictwo Medyczne (Państwowe Ratownictwo Medyczne)?
Chodzi mi o to, czy te same zasady nie powinny obowiązywac w Szpitalach.
25 Lipca 2008 o 10:21
@steven:
“idioto to była przenośnia tylko.”
Wiem, mikkolubny przygłupie. Cały ten mikkizm to jest jedna wielka “przenośnia”, w której przenosi się rzeczywistość do mikkoidalnego świata bajek.
———
“Co za koleś siedział godzine i liczył czy się liczby zgadzają”
Godzinę to liczą mikkoluby słupki w podstawówce - a i tak wychodzą im brednie. Dla Normalnych policzenie procentu składanego (podstawa w ekonomii) to chwilka.
========
@mateo:
“za****sty rozweselacz poranny!”
Głuptasek spod znaku mikkizmu-porypizmu nie zrozumiał, że wysokiego procentowego tempa rozwoju gospodarczego nie da się utrzymać w nieskończoność (mimo przykładu najprostszego z możliwych) - i rży jak koń pociągowy, któremu ktoś dla jaj tłumaczy fizykę kwantową :-)
=========
@A.O.:
“Czy Pan wie na jakich zasadach działa Ratownictwo Medyczne (Państwowe Ratownictwo Medyczne)?
Chodzi mi o to, czy te same zasady nie powinny obowiązywac w Szpitalach.”
W szpitalach się leczy (czynności wymagające rozległej wiedzy i dużych umiejętności)), a Ratownictwo Medyczne ma za zadanie tylko dowieźć żywego pacjenta do szpitala - tu aż rozległa wiedza nie jest wymagana.
Czy człowiek przywożący rozbity wrak auta do warsztatu samochodowego musi mieć takie same umiejętności, jak mechanik, który naprawia auta?
25 Lipca 2008 o 10:50
Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:
“Czy człowiek przywożący rozbity wrak auta do warsztatu samochodowego musi mieć takie same umiejętności, jak mechanik, który naprawia auta?”
Nie chodziło mi o ujmiejetnosci lekarzy.
Ratownictwo Medyczne zawiara kontrakt z NFZ na usługi medyczne, róznego rodzaju. Personel medyczny (lekarze, pielegniarki - działalnosc gospodarcza) jest zatrudniany na kontraktach, umowach zleceniach itp.
Ratownictwo Medyczne nie posiada majatku nieruchomego (budynki sa wlasnoscia np. gmin) - poza urzadzeniami medycznymi, wiec koszty utrzymania dotycza tylko uslug medycznych.
Chodzilo mi czy w szpitach nie powinno sie rowniez w ten sposob zatrudniac personelu medycznego. Nie umowa stała, a kontrakty. Budynki czyli szpitale nalezalyby do np. gminy. Lekarze zajmowaliby sie tylko leczeniem.
25 Lipca 2008 o 11:45
@A.O.
“Lekarze zajmowaliby sie tylko leczeniem.”
A czym się zajmują teraz wg Pani? Proszę iść do lekarza i zobaczyć czym się zajmują lekarze.
25 Lipca 2008 o 11:57
@Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:
““Lekarze zajmowaliby sie tylko leczeniem.”
A czym się zajmują teraz wg Pani? Proszę iść do lekarza i zobaczyć czym się zajmują lekarze.”
:-) :-)
Prosze Pana ja chciałam poznac panskie zdanie na temat innego sposobu zatrudniania personelu medycznego w szpitalach. Tylko tyle. Kontrakty uniemozliwiaja strajk lekarzy itp.
Czy teraz moze Pan mnie juz nie lecewazyc?
PS.
Cos tam archiwizowalam dot. uslug medycznych i stad te jakies pytania do Pana.
25 Lipca 2008 o 11:58
“Emigracja do zadupia, jakim było USA, była spowodowana przeludnieniem w Europie. Gdy chłop z Europy podzielił swoje sześć morgów między sześciu synów, to kilku z nich gdy ich rodziny przymierały głodem mogło sobie powiedzieć “dość” i szukać nie morgów, lecz kilometrów kwadratowych w Ameryce.”
Z zadupia w mocarstwo, jak by były wysokie podatki pewnie by mało osób przyjechało i wolałoby się gnieśc na hektarze z bratem i siostrą.
Co do podatków relatywnie nadal były śmiesznie małe.
“Tak czy owak - wpływy do budżetu USA ma zbyt małe względem wydatków. A czy należy zmniejszyć wydatki (przez co USA przestana być mocarstwem militarnym), czy zwiększyć podatki - kwestia do dyskusji.
Dla mnie wzorem są kraje skandynawskie - metodą prób i błędów ustaliły poziom podatków w takiej wysokości, że wystarcza im na finansowanie zadań wyznaczonych przez społeczeństwo, nie hamują te podatki gospodarki, która ma się całkiem dobrze - i w budżecie jeszcze maja nadwyżki finansowe, a nie deficyty.”
Kto powiedział, że należy zmniejszac wydatki na armię? Można zmniejszyc na inne mniej użyteczne formy państwa opiekuńczego…
“Dla mnie wzorem są kraje skandynawskie - metodą prób i błędów ustaliły poziom podatków w takiej wysokości, że wystarcza im na finansowanie zadań wyznaczonych przez społeczeństwo, nie hamują te podatki gospodarki, która ma się całkiem dobrze - i w budżecie jeszcze maja nadwyżki finansowe, a nie deficyty.”
Same podatki to nie wszystko, zgadzam się, że nie można upatrywac całego zła jedynie w ich wysokości, należy przede wszystkim zapewnic transparentnośc wydatków, przetargów, pracy polityków i urzędników, upraszczac zawiłe prawo i odsyłac z kwitkiem nadmierną ilośc biurokratów.
25 Lipca 2008 o 12:09
@A.O.
Jaki jest Pani największy autorytet?
25 Lipca 2008 o 12:17
@Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:
“Jaki jest Pani największy autorytet?”
Podejrzewam, że w tym pytaniu jest jakis “podstęp”, ale odpowiem.
W sprawach medycznych autorytetami dla są mnie lekarze.
Jak chce rozmawiac o filozofii to rozmawiam z filozofami, a nie z kucharzami lub z osobami, ktorzy maja odpowiednią wiedze.
Czy taka odpowiedz Pana satysfakcjonuje?
25 Lipca 2008 o 12:32
@A.O.
“Czy taka odpowiedz Pana satysfakcjonuje?”
Nie powiem Pani. Staram się po prostu wyrobić sobie o Pani zdanie.
25 Lipca 2008 o 12:53
@Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:
“Nie powiem Pani. Staram się po prostu wyrobić sobie o Pani zdanie.”
Mam nadzieje, ze nie wystapiło tu skrzywienie zawodowe. :-) :-)
Alez sobie z Panem pogadałam. A chciałam zweryfikowac te wszystkie dane, ktore wyczytałam. Tylko te mi znane oczywiscie. Zapewne wyrywkowe, bo i material, ktory przegladam był skapy.
____
mailne coś tam.
25 Lipca 2008 o 15:33
“Nie powiem Pani. Staram się po prostu wyrobić sobie o Pani zdanie.”
Proponuję wyjśc z domu i spotkac się przy kawie.
25 Lipca 2008 o 16:29
@siNister:
Chcesz się ze mną umówić na kawę? Z chęcią.
25 Lipca 2008 o 19:45
żydomason 43
Widzę że z jednej wypowiedzi na drugą twoja tępota rośnie!!!! ostatni raz ,o czym pisałem : że wg TWOICH wyliczeń Korea i Irlandia nigdy nie powinny nawet zbliżyć się do Francji!!! ale ją PRZEGONIŁY!!!!! w tym świetle broniąc swej hipotezy dowodzisz tylko swego skrajnego już kretynizmu!!!!!! to o takich jak ty pisał Tuwim :
oto jest człowiek
co idealnie
potrafi geniusz połączyć z głupotą
każdym swym zdaniem dowodząc genialnie
że jest wybitnym idiotą
26 Lipca 2008 o 08:42
@robol:
“wg TWOICH wyliczeń Korea i Irlandia nigdy nie powinny nawet zbliżyć się do Francji!!! ale ją PRZEGONIŁY”
Bredzisz mikkolubie - z moich wyliczeń to nie wynikało.
===========
@sinister:
“Z zadupia w mocarstwo, jak by były wysokie podatki pewnie by mało osób przyjechało i wolałoby się gnieśc na hektarze z bratem i siostrą.”
Według mikkolubów w Uniie Europejskiej podatki są wysokie. jednocześnie mnóestwo osób ma ochotę do UE imigrować (tylko nie wszystkim kraje UE pozwalają).
Mikkolubstwo nie jest w stanie pojąć, że Normalnego nie interesuje wysokość podatków, lecz po pierwsze ilość pieniędzy zarobionych “na rękę”, a po drugie koszty życia.
I mając do wyboru zero podatków w swojej rodzinnej Porypii i zarabiane tam grosze - a w Unii Europejskiej wysokie zarobki (po opodatkowaniu) wybierają wysoko opodatkowaną Normalię. Np. kraje skandynawskie.
============
@A.O:
Miło się Pani rozmawiało z podszywaczem? :-)
“Ratownictwo Medyczne zawiara kontrakt z NFZ na usługi medyczne, róznego rodzaju. Personel medyczny (lekarze, pielegniarki - działalnosc gospodarcza) jest zatrudniany na kontraktach, umowach zleceniach itp.”
Nie jest to prawda - są równiez etatowi pracownicy Ratownictwa Medyczngo. Kontrakty biorą sie stąd, że lekarze RM są często zatrudnieni również w innych miejscach.
“Ratownictwo Medyczne nie posiada majatku nieruchomego (budynki sa wlasnoscia np. gmin) - poza urzadzeniami medycznymi, wiec koszty utrzymania dotycza tylko uslug medycznych. ”
Budynki RM są najczęściej własnością powiatów, a nie gmin. Również budynki szpitali.
26 Lipca 2008 o 09:05
@Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg
“Miło się Pani rozmawiało z podszywaczem? :-)”
Ale dzieki temu mailnelam. :-) :-) :-)
_____
“Nie jest to prawda - są równiez etatowi pracownicy Ratownictwa Medyczngo. ”
kadrowa i ksiegowa. :-) :-)
_____
Ale nie odpowiedzial mi Pan na pytanie. Czy szpitale nie powinny tak samo funkcjonowac jak RM?
26 Lipca 2008 o 09:24
To nie ja się podszywałem - więc chyba jest tu więcej żydomasonerii i razwiedki niż by się wydawało. :-)
26 Lipca 2008 o 09:32
@Znajomy Janusza z SD:
“To nie ja się podszywałem - więc chyba jest tu więcej żydomasonerii i razwiedki niż by się wydawało. :-)”
:-) :-) tak jak w UPR. :-) :-)
26 Lipca 2008 o 11:35
W UPR jest razwiedka??
26 Lipca 2008 o 11:43
@Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:
“W UPR jest razwiedka??”
Raczej trzeba zadac pytanie: Czego nie ma w UPR? :-) :-)
____
Z kim ja teraz rozmawiam? Z podszywaczem czy nie podszywaczem. :-) :-)
26 Lipca 2008 o 11:51
Nie bądź taka ciekawska :)
26 Lipca 2008 o 13:49
Myślę, że to co mówi nasz forumowy kolega o imieniu Żydomason… to stek bzdur.
A Wy co sądzicie?
26 Lipca 2008 o 15:52
@Radziecki Uczony
Tak, Panie Dzieju, tak. Żydomason mógłby swoimi teoriami zrobić wielką furorę w podwórkowej piaskownicy. Tutaj natomiast wszyscy się z niego śmieją (oprócz pewnej pani, w której wzbudza emocje).
Ogólnie uważamy, że to nieszczęśliwy człowiek.
Zobacz Korwina - to jest szczęśliwy człowiek - On wierzy w to co mówi!
Idę czytać księgi mądrości.
26 Lipca 2008 o 16:01
@Radziecki Uczony
Żydomason Lewicki?
To wielki człowiek! Przyszły mąż stanu na miarę Churchilla i Metternicha. Jeszcze będziecie przed nim klękać!
26 Lipca 2008 o 16:04
Żydomaon? Uważam za skończonego idiotę ale szanuję za upór i konsekwencję w tępieniu swych przeciwników politycznych. Poza tym bez Niego to forum by było takie bardziej “smutne”.
26 Lipca 2008 o 16:07
NIECH ŻYJE KORWIN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
26 Lipca 2008 o 16:16
“Według mikkolubów w Uniie Europejskiej podatki są wysokie. jednocześnie mnóestwo osób ma ochotę do UE imigrować (tylko nie wszystkim kraje UE pozwalają).
Mikkolubstwo nie jest w stanie pojąć, że Normalnego nie interesuje wysokość podatków, lecz po pierwsze ilość pieniędzy zarobionych “na rękę”, a po drugie koszty życia.
I mając do wyboru zero podatków w swojej rodzinnej Porypii i zarabiane tam grosze - a w Unii Europejskiej wysokie zarobki (po opodatkowaniu) wybierają wysoko opodatkowaną Normalię. Np. kraje skandynawskie.”
Liczy się siła nabywcza pieniądza można jechać do Zimbabwe i być multimiliarderem a pieniądz może być nic nie wart. Można natomiast mieszkać w Porypii czy jak to tam nazywać zarabiać kilkaset złotych i mieć dużą siłę nabywczą. A teraz pytanie, gdzie Polacy częściej emigrują do Anglii i Irlandii czy do Francji? Dlaczego? I proszę nie sprowadzać wszystkiego do podatków, ale również do systemu ich rozprowadzania, jakości biurokracji, systemu socjalnego oraz siły związków zawodowych.
26 Lipca 2008 o 18:29
@siNister
No dlaczego, umieramy z ciekawości?????
26 Lipca 2008 o 18:45
@Rosyjska tirówka:
“Tutaj natomiast wszyscy się z niego śmieją (oprócz pewnej pani, w której wzbudza emocje).”
I to jeszcze jakie emocje.
Aby sprawdzic, czy Zydomason pisze prawde na temat herbu Janusza Mikke zaangazowałam 4 osoby, w celu zweryfikowania danych.
A później, gdy juz wiedziałam wszystko na temat herbów (kto je nadawał), nie mogłam uwierzyc, że ja, wczesniej nie domysliłam się, że Janusz Korwin Mikke herbu nie posiada.
Od tego momentu zaczęłam uwazniej czytać, co Zydomason pisze. A, gdy w dodatku dowiedziałam sie kim jest z zawodu, to i emocje moje wzrosły. :-)
Przez trzy dni smiałam sie z dialogów mikkolubow z Zydomasonem na temat medycyny. Uff ta rozrywka była lepsza niż ogladanie kabaretów.
26 Lipca 2008 o 19:55
@A.O.
No dobzie, mała, ale: co to ma za znaczenie?
99% ludzi, którzy widzi “Janusz Korwin Mikke” nie wie, że “Korwin” to herb.
Po prostu koleś miał taki kaprys i nazwał się Korwin. Ale pewnie ktoś z jego przodków miał herb Korwin - czyż nie?
Koleś lubi się wyróżniać - muszka, oryginalny sposób pisania itp. To jest też pewien zabieg myślę..
Natomiast co do naszego łobuziaka forumowego o ps. ŻM to jego ataki są personalne - czego nie lubie. Krytykuje wszystko co powie Korwin. Przez co jest niewiarygodny, wychodzi na jeszcze większego dziwaka niż JKM. Wygląda na to, że celem jego życia jest zniszczenie kariery JKM :) co jest o tyle dziwne, że JKM nie ma żadnego poparcia, nie zna go nikt oprócz paru promili Jego zagorzałych zwolenników. Jest kompletnie niegroźny (z punktu widzenia swych wrogów). Ja akurat JKM uwielbiam, z przyjemnością czytam jego felietony. Uważam Go za jednego z mądrzejszych ludzi w kraju.
Tako rzecze Rosyjska tirówka!
26 Lipca 2008 o 20:40
“Po prostu koleś miał taki kaprys i nazwał się Korwin. Ale pewnie ktoś z jego przodków miał herb Korwin - czyż nie?
@Rosyjska tirówka:
Koleś lubi się wyróżniać - muszka, oryginalny sposób pisania itp. To jest też pewien zabieg myślę..”
To prawda. Ale prosze pamietac, ze JRM troche przesadził, poniewaz zaczał na zaproszeniach wstawiac herb, a to juz jest wprowadzanie ludzi w bład. Samo nazwanie sie Korwin jest rzeczywiscie bardzo oryginalne i o to nie mozna miec pretensji. JRM bez tego tez by sie wrózniał.
“Wygląda na to, że celem jego życia jest zniszczenie kariery JKM :) ”
Nie wiemy jaka była relacja pomiedzy Zydomasonem a JKM.
“JKM nie ma żadnego poparcia, nie zna go nikt oprócz paru promili Jego zagorzałych zwolenników. ”
Ale JKM nic nie robi, aby miec to poparcie. To jest dziwne zachowanie. Mnie to zastanawia. Jesli zakłada sie partie, to dąży sie do zdobycia władzy. Inaczej takie działanie moze byc uwazane za dzialanie w celu infiltracji srodowiska konserwatywno-liberalnego.
“Ja akurat JKM uwielbiam, z przyjemnością czytam jego felietony.”
Owszem z przyjemnoscia czyta sie felietony JKM, ale zawsze w kazdym cos jest czego nie mozna zaakceptowac. Na poczatku lat 90 JKM pisał lepsze felietony. Nie wypowiadał sie o sprawach, na ktorych sie nie znał.
“Natomiast co do naszego łobuziaka forumowego o ps. ŻM to jego ataki są personalne - czego nie lubie. ”
???? Moze czasem. Ale i druga strona jest tez nie w porzadku.
Wie Pan, nie mozna ŻM odmowic braku wiedzy i poczucia humoru. A poza tym ŻM jest liberalem twardo stapającym po ziemi. Jego zawod nie pozwala na pomyłki. To uczy odpowiedzialnego podejscia do drugiego czlowieka. Prosze pamietac, że ja bardzo krytycznie na poczatku odnosilam sie do ŻM. Teraz jest troche inaczej, ale gdy widze, ze ŻM wysmiewa moja religie, reaguje.
26 Lipca 2008 o 21:55
@siNister:
“gdzie Polacy częściej emigrują do Anglii i Irlandii czy do Francji?”
Do Irlandii i Anglii, bo tam zarobią więcej.
Dałes zły przykład, gdyż podatki we Francji i Wielkiej Brytanii są dość podobne.
Weźmy inne kraje europejskie, z najwyższymi podatkami (kraje skandynawskie) i z najniższymi.
W 2006 r. najwyższe podatki były w Danii, gdzie wynosiły 49,1 proc. PKB. Kolejne miejsce zajęła Szwecja – 48,9 proc.
Najniższe podatki były natomiast w Rumunii – 28,6 proc., oraz Słowacji – 29,3 proc.
No i teraz zrozum wreszcie mikkolubie nierozgarnięty - gdybyś miał rację, to Duńczycy i Szwedzi milionowym strumieniem emigrowali by do Rumunii i Słowacji. Niestety, kierunek emigracji zarobkowej jest odwrotny - to Rumuni i Słowacy chcą emigrować do Danii i Szwecji, by zarobić.
26 Lipca 2008 o 22:05
“Do Irlandii i Anglii, bo tam zarobią więcej.
Dałes zły przykład, gdyż podatki we Francji i Wielkiej Brytanii są dość podobne.
Weźmy inne kraje europejskie, z najwyższymi podatkami (kraje skandynawskie) i z najniższymi.
W 2006 r. najwyższe podatki były w Danii, gdzie wynosiły 49,1 proc. PKB. Kolejne miejsce zajęła Szwecja – 48,9 proc.
Najniższe podatki były natomiast w Rumunii – 28,6 proc., oraz Słowacji – 29,3 proc.
No i teraz zrozum wreszcie mikkolubie nierozgarnięty - gdybyś miał rację, to Duńczycy i Szwedzi milionowym strumieniem emigrowali by do Rumunii i Słowacji. Niestety, kierunek emigracji zarobkowej jest odwrotny - to Rumuni i Słowacy chcą emigrować do Danii i Szwecji, by zarobić.”
Nie chodziło mi jedynie o podatki, ale o biurokrację i prawa pracy oraz siłę związków zawodowych. I cały czas wałkujesz jedno i to samo, jak zacząłem mówić, że podatki nie są najważniejsze, ale równi ważna jest przejrzystość finansów oraz ograniczona biurokracja to znowu zmieniasz temat na podatki.
A na starość emeryci ze Skandynawii uciekają do Rumunii…
26 Lipca 2008 o 22:30
http://tiny.pl/pkm4 <=== Elektorat UPR jest inteligentniejszy niż chołota głosująca na PO
26 Lipca 2008 o 23:33
@siNister:
“Nie chodziło mi jedynie o podatki, ale o biurokrację i prawa pracy oraz siłę związków zawodowych. ”
I znowu pudło, mikkolubie - biurokracja, prawa pracowników oraz siła związków zawodowych sa w Danii i Szwecji większe, niż w Rumunii i Słowacji.
Lecz nadal Rumuni i Słowacy jadą pracować do Skandynawii, nie odwrotnie…
——-
“A na starość emeryci ze Skandynawii uciekają do Rumunii…”
Jak sie dorobili bardzo wysokich emerytur w swoich krajach z wysokimi podatkami - to jadą zwiedzać kraje dzikie. Rumuński emeryt, choć wcześniej pracował w kraju z najniższymi w Europie podatkami - może sobie co najwyżej pojechać do Danii żebrać - aż go nie wyrzucą.
26 Lipca 2008 o 23:58
http://tiny.pl/2fqc <=== “Dlaczego nie jestem KONSERWATYSTĄ”
27 Lipca 2008 o 00:00
@Homo Popierdzielomo:
“Elektorat UPR jest inteligentniejszy niż chołota głosująca na PO”
A tyś to już yntelygent nad yntelygenty, nie jakaś “chołota”, która nawet nie wie, kiedy ma pisać “h”, a kiedy “ch” :-) :-)
27 Lipca 2008 o 00:14
“W ścisłym związku z powyższym pozostaje tradycyjna postawa konserwatysty względem demokracji. Już wcześniej wyraźnie zaznaczyłem, że nie uważam rządów większości za cel, ale jedynie środek, czy może nawet za najmniej szkodliwą z tych form rządzenia, z których musimy dokonać wyboru. Uważam jednak, że konserwatyści oszukują samych siebie, kiedy obciążają demokrację winą za złe zjawiska naszych czasów. A przecież największym złem jest nieograniczona władza rządu, i nie ma ludzi odpowiednich do dzierżenia nieograniczonej władzy [8]. Rządy, które dziś sprawuje demokracja byłyby jeszcze bardziej nie do zniesienia, gdyby znalazły się w rękach jakiejś niewielkiej elity”.
27 Lipca 2008 o 00:32
Hajek nie ma racji!
27 Lipca 2008 o 00:55
@Rosyjska tirówka:
“Hajek nie ma racji!”
Rację ma tylko Janusz Mikke, gdy twierdzi, że wielu Polaków płaci podatki w wysokości ponad 100%.
A z czego w takim razie ci ludzie żyją, skoro więcej oddają, niz zarabiają - Janusz Mikke też pewnie objawi maluczkim z wysokości, amen, Panie Mikke Wielki zapłać :-).
27 Lipca 2008 o 10:47
Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:
“…Rację ma tylko Janusz Korwin Mikke, gdy twierdzi, że wielu Polaków płaci podatki w wysokości ponad 100%….”
Dawaj link, kłamco. Gdzie tak powiedział??
27 Lipca 2008 o 10:54
żydokiepszczak:
“W 2006 r. najwyższe podatki były w Danii, gdzie wynosiły 49,1 proc. PKB. Kolejne miejsce zajęła Szwecja – 48,9 proc.
Najniższe podatki były natomiast w Rumunii – 28,6 proc., oraz Słowacji – 29,3 proc.
No i teraz zrozum wreszcie mikkolubie nierozgarnięty - gdybyś miał rację, to Duńczycy i Szwedzi milionowym strumieniem emigrowali by do Rumunii i Słowacji. Niestety, kierunek emigracji zarobkowej jest odwrotny - to Rumuni i Słowacy chcą emigrować do Danii i Szwecji, by zarobić.”
Szkoda, że wyciągasz wnioski TYLKO na podstawie obecnej sytuacji, pomijając szereg czynników które do obecnej sytuacji doprowadziły….
Wyobraź sobie co by się działo w Rumunii, gdyby bezpośrednio w jednej chwili przenieść tam system podatkowy ( i wysokość podatków) ze Szwecji. Ignorancie.
27 Lipca 2008 o 11:41
@Mitch_Buchannon:
“…Rację ma tylko Janusz Korwin Mikke, gdy twierdzi, że wielu Polaków płaci podatki w wysokości ponad 100%….”
Dawaj link, kłamco. Gdzie tak powiedział??”
Mikke wielokrotnie przynudzało (chyba w narkotykowym widzie), że dla Polaka będącego w 19% progu podatkowym podatki wynoszą 83%. Gdyby to była prawda, , to dla bardzo dobrze zarabiającego Polaka, który bardzo szybko wejdzie w 40% próg podatkowy podatki muszą przekroczyć 100%.
———
“Wyobraź sobie co by się działo w Rumunii, gdyby bezpośrednio w jednej chwili przenieść tam system podatkowy ( i wysokość podatków) ze Szwecji. ”
Co by się stało - nie wiem, nie jestem wróżką.
Lecz wiem mikkolubie, co się stało w Finlandii, która pół wieku temu była równie biedna, jak dzisiejsza Rumunia - i wprowadziła system skandynawski.
Rozwój gospodarczy, prowadzący do dobrobytu.
27 Lipca 2008 o 12:59
100 mikkolubów pojechała na piknik do Sarbinowa i pustka totalna. Mikkoluba nie uświadczysz nawet, jeśli bardzo byś tego chciał. Teraz widać jak na dłoni “potęgę” UPR. 100 fanatyków natłukło 16 mln wejść na blog Janusza (bez żadnego herbu) Mikke. Odkąd nie mają dostępu do internetu, odtąd dzienna liczba odwiedzin bloga Miszcza spadła drastycznie.
Chłe, chłe, chłe :-)
27 Lipca 2008 o 13:09
@A.O:
“Ale JKM nic nie robi, aby miec to poparcie. To jest dziwne zachowanie. Mnie to zastanawia. Jesli zakłada sie partie, to dąży sie do zdobycia władzy. Inaczej takie działanie moze byc uwazane za dzialanie w celu infiltracji srodowiska konserwatywno-liberalnego.”
Nie tyle samej infiltracji, co skanalizowania zapału kons-libów, wpuszczeniu ich w postkomunistyczne maliny, ośmieszenia, zmarginalizowania i wyautowania z życia politycznego.
Skutecznie - był taki czas na początku lat 90-tych, że poparcie dla UPR skoczyło do 7%, a stale wynosiło 3%. Jednak niestrudzony Janusz Mikke pracowicie i metodycznie ośmieszał UPRowców, a te porypy, zamiast dać postkomunistycznemu skandaliście kopa w mikke - ulegały jego manipulacjom.
No dobrze im tak - w końcu każdy powinien ponosić odpowiedzialność za swoje decyzje.
Mikkoluby straciły czas i kasę, Janusz Mikke zarobił.
Ciekawe, czy jego osobiste miliony są również efektem zapłaty za skuteczną eliminację koserwatywnych liberałów z życia publicznego - już nie tylko nie ma ich w parlamencie, ale nawet porypów do mediów nie chcą zapraszać - tu wyjątkiem jest postkomunistyczne “NIe” oraz postesbecka “Angora”, które dawały swoje łamy dla wypocin Januszka.
Ciekawe, komu Janusz Mikke meldował wykonanie zadania?
I w jakim języku?
27 Lipca 2008 o 13:37
@Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:
“Nie tyle samej infiltracji, co skanalizowania zapału kons-libów, wpuszczeniu ich w postkomunistyczne maliny, ośmieszenia, zmarginalizowania i wyautowania z życia politycznego.”
Z tym mozna sie zgodzic.
======
“Jednak niestrudzony Janusz Mikke pracowicie i metodycznie ośmieszał UPRowców, a te porypy, zamiast dać postkomunistycznemu skandaliście kopa w mikke - ulegały jego manipulacjom.”
Trudno uwierzyc normalnemu czlowiekowi, ze lider partii moze dzialac rowniez przeciwko sobie i robic wszystko, aby do parlamentu sie nie dostac.
Taka ciekawostke napisze.
JKM zawsze mowil, ze wybory samorzadowe go nie interesują i wtedy, gdy mogl zostac radnym nigdy nie startowal w wyborach, a jak juz poparcie spadlo i bylo wiadomo, ze radnym nie zostanie, zaczął interesowac sie wyborami samorzadowymi.
=======
“Mikkoluby straciły czas i kasę, Janusz Mikke zarobił.”
W zasadzie tez mozna sie z tym zgodzic. Nie stracili ci co przeszli do innych ugrupowan.
=======
“skuteczną eliminację koserwatywnych liberałów z życia publicznego - już nie tylko nie ma ich w parlamencie, ale nawet porypów do mediów nie chcą zapraszać - tu wyjątkiem jest postkomunistyczne “NIe” oraz postesbecka “Angora”, które dawały swoje łamy dla wypocin Januszka.”
Z tym tez mozna sie zgodzic.
=======
“Ciekawe, czy jego osobiste miliony są również efektem zapłaty za skuteczną eliminację koserwatywnych liberałów z życia publicznego”
Mity jesli chodzi o miliony. Ale prawda jest, ze skutecznie wyeliminował konserwatywnych liberałów z zycia publicznego.
=======
“Ciekawe, komu Janusz Mikke meldował wykonanie zadania?
I w jakim języku?”
Nie ma na to zadnych dowodow. Ale bede skonna uwierzyc, co nieco, w to, co Pan napisal, jesli okaze sie, ze o swoich przodkach JRM zwany JKM napisał nieprawde.
“Kiedy sprawdzamy te cmentarze?”.
=======
Prosze o odp na druga czesc maila. Musze miec fachowa wiedze na ten temat.
27 Lipca 2008 o 13:54
@AO i Żydek
Oj pierdolicie.
JKM jest zajebisty! To jedyny felietonista, którego mogę czytać (zapewne tak jak tysiące jego wielbicieli). Nie podchodzi mi nawet Michalkiewicz czy Ziemkiewicz. Tylko Korwin.
Jest NAJLEPSZY.
Idee liberalne są niepopularne w społeczeństwie wystarczy zobaczyć jak PO ucieka od nich gdy doszło do władzy.
Dzięki KORWINOWI tysiące ludzi dowiedziało sie co NAPRAWDĘ oznacza liberalizm i chwała mu za to!!!
GDYBY JKM został królem to w 5 lat wyprzedzamy Niemcy w dochodzie na łebka. A jakby jakieś głupki wychodziły na ulice protestować to by kazał napierdalać ich napalem.
I ZA TO GO LUBIE. TO JEST PRAWICOWIEC. CZŁOWIEK ZASAD.
27 Lipca 2008 o 14:10
@Rosyjska tirówka:
“TO JEST PRAWICOWIEC. CZŁOWIEK ZASAD.”
To samo dwa lata temu pisalam na forum kapitalizm.org, co pan teraz tu na forum NCzasu.
Wtedy Jarek Ogarek próbował mi tlumaczyc, że sie mylę. Nie wytlumaczył.
Ja Panu nie bede nic tlumaczyc, ale poradze Panu.
Prosze troche czasu poswiecic niekoniecznie partii, a JKM i robic tylko to, co sobie zyczy JKM (chodzi tylko o politykę) . Po dwoch latach gwarantuje, że Pan sie wyleczy i uzna, ze nie wszystko, co JKM robi jest takie prawicowe i z zasadami (zgodne z zasadami i prawem obowiązującym w Polsce). :-) :-)
27 Lipca 2008 o 14:36
Słuchaj maleńka, ja czytam Korwina od 15 lat i nie wiem kiedy ma nastąpić ten proces “wyleczenia”.
Przyzwyczaiłem się do myśli, ze JKM nigdy nie zdobędzie władzy i nie przeszkadza mi to wcale. Ja tylko poznaje idee prawicowe, to mi sprawia przyjemność.
Zobacz co gadają: Tuskowie, Kaczyńscy nie mówiąc o Kwaśniewskich itp. Przecież to są kompletne bzdury (jeśli chodzi o gospodarkę). Unikają rozmowy o prawdziwych problemach lub ich po prostu nie znają.
Potrzeba człowieka, który w 6 miesięcy przeprowadzi reformy:
- sprywatyzuje służbę zdrowia, szkolnictwo
- zniesie przymus ubezpieczeń
- zniesie niepotrzebne urzędy i zwolni urzędników
- zmniejszy podatki (zniesie dochodowy)
- zlikwiduje “kodex pracy”
- sprzeda Orleny, KGHM-y z licytacji
Jedynym słowiem wprowadzi LIBERALIZM.
Zresztą co ja Ci będę mówił, dobrze to wiesz.
To jest JEDYNY człowiek, który mógłby to zrobić, CAŁA reszta “politruków” to koniunkturaliści, oportuniści lub zwyczajni idioci.
TO JEST CZŁOWIEK PRYNCYPIÓW. Jedyny taki polityk w Polsce.
Aha - jeszcze co mi sie w nim podoba - nigdy nie jest uprzedzony do ludzi.
Z 2-giej strony: mlaska, charcze, wygląda jak nawiedzony idiota. Mi to nie przeszkadza ale wielu ludziom tak.
Także nie gadaj o Nim źle.
27 Lipca 2008 o 14:41
Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:
“…Mikke wielokrotnie przynudzało (chyba w narkotykowym widzie), że dla Polaka będącego w 19% progu podatkowym podatki wynoszą 83%. Gdyby to była prawda, , to dla bardzo dobrze zarabiającego Polaka, który bardzo szybko wejdzie w 40% próg podatkowy podatki muszą przekroczyć 100%…”
HAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!!!!!!!! Jeśli podatnik odda większy odsetek w jednym podatku to mniejszy odsetek odda z innego (np. w paliwie) DEBILU!!!!!!!!
Ja wiem że ty to wiesz. Ale robić z siebie pośmiewisko za pieniądze…..
27 Lipca 2008 o 14:44
“Angora” jest postesbecka? Czy ktoś wie, jaki jest rodowód “Angory”? O “Wprost”-cie wiemy, o “NIE” także. A “Angora”?
27 Lipca 2008 o 15:26
@Mitch_Buchannon:
“Jeśli podatnik odda większy odsetek w jednym podatku to mniejszy odsetek odda z innego (np. w paliwie) ”
Jeśli ma wiecej pieniędzy - to i jeździ więcej, kupując więcej paliwa, kretynie mikkolubny.
Biednego stać na pojechanie autem raz na tydzień do kościółka - bogatego stać na weekendowy wypad z Krakowa nad Bałtyk. Oraz na ciągłe jeżdżenie w interesach.
27 Lipca 2008 o 15:30
@A.O:
“Mity jesli chodzi o miliony”
Była Panie UPR? Była.
Pełniła tam Pani ęskarbnika (czyli osoby zajmujacej sie liczeniem kasiorki?
Pełniła.
To oświadczenia majątkowego Janusza Mikke, gdy startował w wyborach prezydenckich w 2005 roku Pani nie widziała?
Sam podawał, że jego majatek wynosi wiele milionów (nie pamiętam dokładnie, chyba 9 milionów), konkretną liczbę to już Pani powinna znać.
27 Lipca 2008 o 15:35
@Rosyjska tirówka:
“Potrzeba człowieka, który w 6 miesięcy przeprowadzi reformy:
- sprywatyzuje służbę zdrowia, szkolnictwo
- zniesie przymus ubezpieczeń
- zniesie niepotrzebne urzędy i zwolni urzędników
- zmniejszy podatki (zniesie dochodowy)
- zlikwiduje “kodex pracy”
- sprzeda Orleny, KGHM-y z licytacji
Jedynym słowiem”….
Jednym słowem rozwali wszystko, całą polska gospodarke i urządzenie państwa, wprowadzając w życie zasadę innego porypa, Kononowicza “żeby nie było nic” :-) :-)
I na te zgliszcza, wyjęte spod wpływów NATO i Unii Europejskiej wkroczy ruska armia, by ostatecznie przyłączyć krainę Lachów do matuszki Rossiji
27 Lipca 2008 o 16:16
@Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:
“To oświadczenia majątkowego Janusza Mikke, gdy startował w wyborach prezydenckich w 2005 roku Pani nie widziała?”
To dotyczyło PJKM prosze Pana, a nie UPR. Pomylił Pan ugrupowania. :-) :-) Nieuwaznie Pan czyta. :-) :-) Udało mi sie. :-) :-)
“Sam podawał, że jego majatek wynosi wiele milionów (nie pamiętam dokładnie, chyba 9 milionów), konkretną liczbę to już Pani powinna znać”
Panie doktorze, od kiedy to pacjent sam stawia sobie diagnoze. Chłe, chłe, chłe.
Napisał Pan, ze JRM “SAM PODAWAŁ”. Nie, że jego majatek jest wyceniony przez biegłego na dzień … na … .
Przeciez to jest ogromna różnica. W “mojej kamienicy” co druga osoba (chodzi o wlascicieli mieszkan) moze napisac, że jego majatek jest 2-3 milionowy.
Ech tam, od kiedy Pan wierzy we wszystko co JRM napisal?????
A poza tym domy, działki maja co roku inna wartosc w zaleznosci od koniunktury.
Dajmy spokój z tym majatkiem. On jest mało wazny. Wole sprawdzic, czy to co mowil (napisał) na temat swojej rodziny JKM jest prawdziwe. Kiedy??? To do Pana pytanie.
27 Lipca 2008 o 16:31
@A.O:
Nie PJKM uczestniczył w wyborach na prezydenta, lecz Janusz Mikke.
Pochrzaniły się Pani wybory parlamentarne z prezydenckimi.
Janusz Mikke musiał jako kandydat na prezydenta podać wartość swego majątku w oświadczeniu majątkowym. Podanie danych nieprawdziwych groziło konsekwencjami, zatem uznałem, że Mikke podał wartość przynajmniej zbliżoną do rzeczywistej rzędem wielkości. Lecz jednak posiada te miliony, gdyż wartość swego majątku raczej wtedy zaniżał, a nie zawyżał
Np. swój dom w Józefowie “wycenił” na 100 000 zł, co spotkało sie z szybką moją reakcją - natychmiast zaproponowałem Januszowi Mikke kupno tego domu na tej samej zasadzie, jaka on sam proponowl - by można było po wprowadzeniu mikkistycznego podatku majątkowego kupić za 40% wyższą cenę niż wycenił właściciel.
Lecz nie wiem czemu (chłe, chłe) Januszek nie chciał mi sprzedać tej chałupinki za 140 000 zł - i tak kolejny raz bajdurzenie Januszka rozminęło się z jego realnym postępowaniem :-) :-)
P.S. Za ile Januszek sprzedał Najwyższy Czas!?
27 Lipca 2008 o 16:45
Zazdrość? A z tą Danią to Pan przesadzasz według badań OECD podatki są wyższe w Polsce jedynie jeżeli chodzi o najbogatszych i o średnich w tym, że od średnich jedynie o 3%. a z tą Słowacją to zobaczymy za parę lat… teraz nie ma co porównywać. Należało by również zwrócić uwagę na kulturę, historię i może przede wszystkim religię tam panującą i konsekwencje z tego wynikające.
27 Lipca 2008 o 16:52
@Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:
“Nie PJKM uczestniczył w wyborach na prezydenta, lecz Janusz Mikke.
Pochrzaniły się Pani wybory parlamentarne z prezydenckimi.”
Na prezydenta Polski czy Wawy? O których wyborach na prezydenta Pan pisze?
Nie ma Pan dzis humoru? - “Pochrzaniły się Pani”
“Np. swój dom w Józefowie “wycenił” na 100 000 zł, co spotkało sie z szybką moją reakcją - natychmiast zaproponowałem Januszowi Mikke kupno tego domu na tej samej zasadzie”
Rzeczpospolita umiesciła dane o majatkach kandydatów? Date poprosze, to sprawdzę. Nie widzialam oswiadczenia JKM. Nie interesowalo mnie to.
“P.S. Za ile Januszek sprzedał Najwyższy Czas!?”
Prawdę mówiąc to mnie to jakos tak bardzo tez nie interesuje. JKM nie jest publiczna osobą i jego majatek nie powinien byc ujawniany. Co prawda z racji tej, ze chce zajmowac sie polityką, to jego finanse powinny byc jawne i przejrzyste. Ale, ze JKM i tak nigdy nic juz w polityce nie osiągnie to niech bedzie to co ma tajemnica.
======
Interesował sie Pan LPR? Chodzi mi tylko o ten okres, gdy Giertych rozpoczął “niszczenie” partii, ktora sam załozyl.
27 Lipca 2008 o 17:24
@A.O:
Oczywiście chodziło o wybory na prezydenta RP.
“Rzeczpospolita umiesciła dane o majatkach kandydatów”
Nie pamiętam kto - lecz pamiętam oświadczenie majątkowe Janusza Mikke.
————
“JKM nie jest publiczna osobą i jego majatek nie powinien byc ujawniany.”
Jest osobą publiczną, gdy startuje na prezydenta RP.
————
“Interesował sie Pan LPR? Chodzi mi tylko o ten okres, gdy Giertych rozpoczął “niszczenie” partii, ktora sam załozyl.”
Czy tak zupełnie sam - to nie jestem pewien. Za młody. Inni szatani byli tu czynni - jak jego tatuś, z bogatą przeszłością komunistyczną i szare eminencje, których nazwisk pewnie nigdy nie poznamy.
Giertychownia - to odłam mikkizmu - to i podobieństwa być muszą, jak np. lobbowanie na rzecz Rosji, dowalanie UE, czy rozwalanie własnej partii od środka.
27 Lipca 2008 o 17:50
Kto tu dowala UE? Mikke nigdy nie powiedział, że sama idea UE jest zbędna, natomiast cały czas pisze, że jest źle realizowana.
27 Lipca 2008 o 17:57
@Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:
“Jest osobą publiczną, gdy startuje na prezydenta RP.”
Teraz juz nie. W 2009 r. nie bedzie startowac, bo UPR podpisow nie zbierze. Magazynier z Szamotuł juz o to zadba. :-) :-)
“Oczywiście chodziło o wybory na prezydenta RP.”
Ja nie nalezalam wtedy jeszcze do UPR.
“Giertychownia - to odłam mikkizmu - to i podobieństwa być muszą, jak np. lobbowanie na rzecz Rosji, dowalanie UE, czy rozwalanie własnej partii od środka.”
I JKM i RG rozwalili wlasna partie od srodka.
I JKM i RG “nieumiejetnie krytykuja UE”.
Z tym lobbowaniem na rzecz Rosji??? Skrajna niechęć do Rosji reprezentowana przez PiS tez jest działaniem rozsadnym.
27 Lipca 2008 o 17:58
errata
Skrajna niechęć do Rosji reprezentowana przez PiS tez jest działaniem nierozsądnym.
27 Lipca 2008 o 18:02
@siNister:
“Mikke nigdy nie powiedział, że sama idea UE jest zbędna, natomiast cał