Niedawno wyczytałem w Internecie (przerobiony z dowcipu o śp. Macieju Rataju – a może jeszcze starszy) witz: Do palmy z kokosami podchodzi małpa i zaczyna trząść drzewem. Nagle słyszy głos: – Pomyśl! Pomyślała, rzuciła kijem, spadł kokos i małpa odeszła zadowolona. Podeszła druga małpa i też trzęsie drzewem. Nagle słyszy: – Pomyśl! Pomyślała, wdrapała się na drzewo i zerwała sobie orzech. Do palmy podchodzi Andrzej Lepper i też trzęsie. Nagle słyszy głos: – Pomyśl! – Co tu myśleć, trzeba trząść!
Teraz pora kolejny dowcip – tym razem żydowski (ze zbiorku “Przy szabasowych świecach” Horacego Safrina; zdumiewające, ale w internecie nie ma biografii tego słynnego człowieka!!)
Jedzie czterech Żydów furmanką – nagle bałaguła zatrzymuje konia. “Nu – co się stanęło?” – zapytuje jeden Żyd. Na co bałaguła: “Patrz Pan to poprzeczne drzewo!”
Istotnie, na drodze leży zwalone drzewo. Żydzi zaczynają się zastanawiać:
“Mojżesz, to un miał taka różdżkę. Jak un by jej poruszył, to tego drzewa by zabrał!” – mówi jeden.
“Co ty nie mówisz! Jakby Jozue zadął w trąbę, to by dopiero jego nie było!”
Rozważają dalej. Podjeżdża furmanka z czterema chłopami, Zatrzymują konia, podchodzą do drzewa, i z pewnym wysiłkiem udaje im się odsunąć je na bok. Odjeżdżają.
Żydzi patrzą z pogardą:
“Też mi sztuka – siłą!”
I teraz pora na inną wersję dowcipu o WCzc. Andrzeju Lepperze:
Do palmy z kokosami podchodzi małpa itd. Potem druga… Potem do palmy podchodzi Lepper i też trzęsie. Nagle słyszy głos: – Pomyśl! – Co tu myśleć, trzeba trząść!
Potrząsnął mocno – i z palmy posypało się czternaście orzechów.
Jest, oczywiście, prawdą, że najważniejsze rzeczy robi się głową – a nie rękami. Czym innym jest jednak umiejętność myślenia – czym innym wykształcenie. Gdy człowiek jest głupi, żadne wykształcenie mu nie pomoże. Przeciwnie: może zaszkodzić. Zamiast bowiem podejść do drzewa i potrząsnąć (lub odwalić drzewo na bok) staje sparaliżowany koniecznością “użycia szarych komórek’ – oraz, last but not least: pogardą dla pracy fizycznej.
Jest to typowe działanie wykształciucha: człowieka, któremu dano do ręki broń, jaką jest wiedza – jednak ta broń jest zbyt ciężka, by umiał ją on użyć, a może nawet: unieść.
A strona fizyczna liczy się zawsze. Oto kolejny dowcip. Tym razem o nocy poślubnej hrabiego. Wszystko było jak trzeba, szampan, kawior, łoże z baldachimem, i nawet wierny lokaj Jan, który stał z kandelabrem, by przyświecać. Hrabia, nie pierwszej już młodości, bardzo się starał – jednak jego doświadczenie podpowiedziało mu, że świeżo upieczona hrabina nie była zadowolona…
Hrabia odczekał więc półgodzinki, ponowił wysiłki – i znów nie odniósł wrażenia, by hrabina była kontenta. Odczekał więc godzinkę, spróbował po raz trzeci – ale i tym razem hrabina nie była zadowolona.
Rozeźlony hrabia wstał, wziął z rąk lokaja kandelabr, i rozkazującym tonem powiedział:
“Janie – teraz TY!”
I tym razem hrabina była zadowolona.
Nieco udobruchany hrabia zwrócił się pojednawczym tonem do lokaja:
“No, i widzisz teraz, ty chamie, jak należy trzymać świece!”
Otóż umiejętność trzymania świec, znajomość ogólnej teorii seksualności, “Raportu Kinseya” trzykrotne przeczytanie książki o “Życiu seksualnym dzikich w Północno–Zachodniej Melanezji”, Kirkegaarda, Nietschego, Owidiusza, a nawet Korwin–Mikkego – nie pomogą, jeśli nie ma się odrobiny zdrowego rozsądku i odrobiny zdrowia fizycznego. Jak mawiali Rzymianie: “Mens sana in corpore sano”.
Myślenie u wykształciucha wpędza go w pułapki. Myśli np. tak: “Ten Korwin–Mikke ma rację; jednak głos na niego – to głos zmarnowany; zagłosuję na mniejsze Zło”. Niewykształcony człowiek by zagłosował uczciwie. Tyle, że dla prostego człowieka jest to zbyt trudna Idea.
I dzięki temu Zło tryumfuje: obecna chorobliwa “klasa polityczna” nadal trzyma się na stołkach.
Nic dziwnego, że utrzymuje, iż najważniejsza jest “edukacja społeczeństwa”. Czyli: przymusowa indoktrynacja.
________________________________________________________
zachęcam do odwiedzenia internetowej księgarni nczas.com
● tylko wyselekcjonowane pozycje książkowe najlepszych Autorów!
● stawiamy na jakość, nie na ilość!
● książki wysyłamy dwa razy dziennie (tylko priorytetem)
● już wkrótce nowe kanały płatności
________________________________________________________
zachęcamy do zamówienia e-prenumeraty Najwyższego Czasu!
● Kupując e-wydanie wspierasz rozwój portalu nczas.com - KAŻDA wpłacona złotówka przekłada się na ilość tekstów na stronie
● 10 kolejnych numerów kosztuje jedynie 30 zł
● To tylko 3 zł za numer - czyli niecałe 10 gr za artykuł!
● W e-prenumeracie numer pojedynczy kosztuje tyle samo co podwójny (zawsze płacisz 3 zł zamiast 5 / 7 zł, które musiałbyś wydać w kiosku!)
Kliknij tutaj aby zamówić e-prenumeratę
________________________________________________________
wcześniejsze teksty w kategorii “ważne!”:
Korwin Mikke: dyskusje w stylu sumo
Wideo: Przyszłość prawicy. Adam Wielomski oraz Tomasz Sommer
Korwin Mikke: Nie nasza NASA
Korwin Mkke: Dwie zasady Friedmana
Co po 13 grudnia? (WIDEO WYWIAD)
Korwin Mikke: absurdalne przepisy rujnują gospodarkę
Korwin Mikke: odpowiedzialność biznesmena
Korwin Mikke: o panowaniu kobiet
Korwin Mikke: Prawo jazdy nie jest potrzebne!
Korwin Mikke: Bezrobocie
Korwin Mikke: Chor Wujow (dobrych)
Korwin Mikke: o zarabianiu na kobietach
Korwin Mikke o alkoholu, podatkach i Jerzym Urbanie
Korwin Mikke: szkoła janczarów czyli jak postępować z hołotą
Kliknij tutaj aby wyświetlić więcej tekstów opublikowanych w kategorii “ważne!”
Istnieje 116 wersji Biblii. Wersja dla homosiów wyjdzie w 2009. 28 komentarzy
Sąd skazał członków ONR-u na 6 miesięcy w zawieszeniu, 1000 zł. grzywny, dozór kuratorski oraz zakaz publicznego wykonywania gestu! 13 komentarzy
Pierwsze spotkanie grupy refleksji w sprawie przyszłości Unii Europejskiej. 11 komentarzy
Turecki rząd zastanawia się nad wprowadzeniem kilku nowych obniżek. 10 komentarzy
Nowej komórka policyjna w ramach Europolu. 44 komentarzy
Zalecenie znalazło się w najnowszym raporcie tej instytucji! 41 komentarzy
30 Grudnia 2007 o 02:23
Prawda Panie Januszu. Tylko ze Polak sam to geniusz a razem to kupa idiotow.
Przykladem ostatnie wybory
30 Grudnia 2007 o 13:46
Poprawka do kawału:
“Hrabia ma noc poślubną z hrabiną. Hrabina jednak nie jest zadowolona. Po paru próbach stwierdza, że będzie miała przyjemność, ale przy świetle świec. Wtedy hrabia kazał przyjść służącemu Janowi z kandelabrem. Dalej próbują, ale nadal nic. W końcu zdesperowany hrabia bierze od Jana kandelabr i każe Janowi zabawiać się z hrabiną. Hrabina jest wreszcie zadowolona, na co hrabia mówi do Jana:
widzisz, Janie, tak się trzyma kandelabr !”
(JKM nie wyjaśnił, DLACZEGO pojawił się Jan i nie ze “świecami”, lecz z kandelabrem - w końcu to państwo hrabiostwo !).
30 Grudnia 2007 o 15:35
Szkoda, że w Nczasie nie ma nic o protestantyźmie.
Ale już po kilka stron co tydzień o katolicyźmie…
30 Grudnia 2007 o 15:37
Podobnie p.prezes Wojciech Popiela ogłasza się na zebraniach wszem i wobec katolikiem a równocześnie na tych samych zebraniach wielokrotnie, przy dzieciach, używa słowa B…EL!
30 Grudnia 2007 o 16:13
Ciekawy byłby wynik przeprowadzonego anonimowo egzaminu z podstawowej wiedzy z zakresu ‘do matury’ z udziałem kilku np. 10-cio-latków i 40-sto-latków z maturą.
30 Grudnia 2007 o 16:46
Coz z tego, ze uzywa slowa burdel? Czy katolikowi nie wolno? Poza tym osobiscie robie/mowie bardziej lub mniej swiadomie rzeczy, ktorych katolikowi nie przystoi. Od tego jest spowiedz by dostrzec latwiej swoje bledy i umiec je naprawic.
30 Grudnia 2007 o 17:30
Pan Korwin próbuje ciągle pokazywać jaki to kardynalny błąd popełnia przeciętny zjadacz chleba nie głosując na niego - Korwina. Lecz p. Korwin nie dostrzega tego, jaki sam błąd popełnia - mając sensowny pomysł i program na politykę, nie potrafi dotrzeć i przekonać przeciętnego zjadacza, aby na niego głosował. Pan Korwin nie dostrzega, że ma wysoką zdolność do logicznego myślenia i dostrzegania absurdów w naszech rzeczywistości, lecz jednocześnie ma niską inteligencję emocjonalną - ma niską zdolność do wczuwania się w to, jak myśli przeciętny Kowalski. I popełnia największy błąd - myśląc, że każdy człowiek kieruje się lub powienien przynajmniej kierować się w życiu żelazną logiką. Pan Korwin nie dostrzega, że percepcja świata i podejmowane przez ludzi decyzje życiowe są bardzo zależne od sytuacji życiowej każdego człowieka, w jakiej dany człowiek znajduje się.
30 Grudnia 2007 o 17:40
Identycznie jak p. Korwin nie potrafi dostrzec prawdziwych przyczyn swojej małej skuteczności, tak samo wiele osób nie potrafi dostrzec sensu w poglądach przez niego głoszonych (wiele oczywiście sensownych). Czemu? Bo na nasze myślenie wpływają emocje, które nie zawsze są logiczne. A w tym pozornym braku logiki emocji przeważnie jest sens, którego niestesty nie dostrzega p. Korwin. i wielu z nas. Np. słowa we Wrześni na temat niepełnosprawności. Pan Korwin nie rozumie, że pewnych rzeczy nawet jak się ma rację, nie wypada w pewnych sytuacjach mówić. Dlaczego p. Korwin tego nie rozumie? Bo sam ma skłonności do ekscentryzmu (co samo w sobie nie jest oczywiście złe - bo ekscentryzm jest m.in. przyczynkiem do odkryć, wynalazków, postępu itd.) i nie może zaakceptować, że inni nie są aż tak ekscentryczni jak on. Więc jak nie chcą być tacy otwarci lub szczerzy w swych wypowiedziach lub myśleniu jak on, to znaczy, że są albo zakłamani lub głupi. Co jest w pewnych sytuacjach prawdą, lecz na ogół takie myślenie o innych prowadzi do takich porażek jakie pan Korwin od zawsze w polityce doświadcza i nie może pojąć czemu tak się dzieje. Jak Korwin jest ślepy na prawdziwe źródło swych porażek, tak inni ludzie nie są tacy ekcentryczni jak on i dlatego nie chcą przyjąć wiele z jego idei.
30 Grudnia 2007 o 17:46
Kolejna rzecz - pan Korwin często podkreśla ciemnotę i głupotę wyborców, ludzi go otaczających (w blogu, na portalu itd.) - takie postępowanie to jedna z największych głupot Korwina - udowadniaj światu wkoło jaki jest tępy, a potem zwracaj się do tego świata z zapytaniem “czemu na mnie nie głosujesz (nie głosujecie)” - to chyba oczywiste, że to droga do nikąd. Jak Korwinowi ktoś powie lub zarzuci w sporze (podając nawet lepsze argumenty), że jest ciemny - on zlewa to pewnie ciepłym moczem - bo wie, że głupi nie jest (nawet jak się w pewnych rzeczach myli), co dowiódł poprzez swoje dokonania życiowe (i pozycję społeczną), lecz Korwin nie rozumiem, że nie działa to w drugą stronę. To znaczy, jak Korwin obraża innych - wielu mu to pamięta - i olewa ciepłym moczem … ale Korwina … w wyborach….. Howgh…. :)
30 Grudnia 2007 o 18:02
“Jak Korwin jest ślepy na prawdziwe źródło swych porażek,…”
To raczej wy jesteście ślepi mikkolubne klakiery i nie zauważacie źródła waszych błędnych spostrzeżeń na temat osoby pana Janusza Mikke. :-D
“tak inni ludzie nie są tacy ekcentryczni jak on i dlatego nie chcą przyjąć wiele z jego idei.”
Jakich idei? Teorie głoszone przez pana Janusza Mikke to zwykłe popłuczyny po friedmianizmie odpowiednio zmodyfikowane przez jego “ekscentryczny” umysł.
Żadne rewelacje i żadne nowości.
Pozdrowienia dla Pana Sobalskiego.
Życzę Panu udanego sylwestra i nowych okazji do krytykowania “ekscentrycznych” idei pana Janusza Mikke w tym nadchodzącym 2008 roku. :-)
30 Grudnia 2007 o 19:44
A może nie chodzi o IQ, ani o wykształcenie tylko o g…..ne charakterki?
Bo kto miał te istoty wychować?
30 Grudnia 2007 o 20:45
Jakich idei? Teorie głoszone przez pana Janusza Mikke to zwykłe popłuczyny po friedmianizmie odpowiednio zmodyfikowane przez jego “ekscentryczny” umysł.
Żadne rewelacje i żadne nowości.
Dla mnie p.raid pinki to są nowości. ! W wigilie przeczytałem komentarz na blogu Korwina,który b.mi się podoba.Cytuję niedokładnie”jeden z największych cyników a jedocześnie wydaje się dobry człowiek”Co do samego Korwina.
On nie żąda ,żeby z nim się zgadzać on wymaga tego czego ja wymagam od moich bliskich M Y Ś L E N I A -dobranc
31 Grudnia 2007 o 01:28
@Icek1976
“Coz z tego, ze uzywa slowa burdel? Czy katolikowi nie wolno? Poza tym osobiscie robie/mowie bardziej lub mniej swiadomie rzeczy, ktorych katolikowi nie przystoi. Od tego jest spowiedz by dostrzec latwiej swoje bledy i umiec je naprawic.”
Przy dzieciach NIE WOLNO używać takich słów!
Równocześnie p.Popiela nie docenia protestantów.
Poza tym gratuluję Panu błogiego samopoczucia w katolicyźmie….
31 Grudnia 2007 o 07:06
Po dłuższym nieczytaniu bzdur Pana Janusza Mikke otwieram NCz i co czytam - Pan Mikke porównuje siebie do Kirkegaarda (chyba miało być Kierkegaarda), Nietschego i Owidiusza.
Dobrze, że obecnie wiadomo iż ekscentryczność Pana Mikke jest wynikiem brania do ust ołowianych żołnierzyków.
Ołowicą można tłumaczyć trudności Janusza Mikke z wpisaniem 26 cyfrowego numeru konta bankowego, nieumiejętność wyliczenia podatku i inne niedorzeczne jego teksty wykazujące ignorancję podstaw ekonomii.
31 Grudnia 2007 o 11:07
Cordero
W zasadzie sporo prawdy jest w tym co piszesz, mi i pewnie nie tylko także się wydaje, że podejście Korwina do przyszłego wyborcy nie jest najwyższej jakości, ale nie tylko w tym upatrywałbym bardzo słabe wyniki wyborcze. Jest to jeszcze kwestia przemilczenia lub skazania go na tzw. “oszołomstwo” itd. po prostu robienie z niego wariata. Jest to też kwestia autoprezentacji. Głupim ludziom najczęściej potrzebna jest dobra dykcja, drogi krawat i garnitur, słowa, których zupełnie nie rozumieją ( a bardzo mądrze brzmią ) wewnętrzny spokój, opanowanie i sztuczny biały uśmiech. Dodać do tego częste wizyty w TV. Korwin nie spełnia ani jednego z tych punktów. Natomiast gdyby nagle się taki stał, straciłby znacznie więcej - znikłyby ta jego spontaniczność, szczerość i ekscentryczność, które przysparzają mu zwolenników takich np. jak ja, a których z pewnością bardziej sobie ceni. Oczywiście nie jest to żaden sposób na duże szanse w życiu politycznym… a szkoda.
31 Grudnia 2007 o 15:33
@Bolek Llolek
Veto :) Pozwolisz, że nieco się nie zgodzę (wybaczysz taki łamaniec słowny)
Otóż tak to widzę: w bardzo wielu sprawach Korwin ma rację - jestem zdania, gdybyśmy je wdrożyli - na pewno jakoś naszego życia by szybko wzrosła!!! Lecz …
Korwin nie umie gadać z ludźmi… i ich skutecznie pozyskiwać do swoich tez. Nie TYLKO dlatego, że nie pojawia się w TV, nie dba o dykcję, garnitur czy krawat (co do ostatnich zarzutów nie mam wiedzy, czy są uzasadnione), lecz … Korwin za mało szanuje swoich rozmówców i potencjalnych wyborców w swoich wypowiedziach i prezentacji poglądów. Jako przykład …. wywiad w TVN24 z red. Marciniakiem (szukaj na youtube). Korwin atakuje i robi głupa z reportera … w sposób co najmniej niesmaczny. I mimo, że chyba miał rację co do treści, to forma jej prezentacji była absolutnie dyskredytująca dla Korwina - jestem pewien, że i red. Marciniak i szef programowy zachowaniem Korwina zostali skutecznie zniechęceni do jego częstego zapraszania. Korwinowi nierzadko BRAKUJE taktu. Jemu się wydaje, że jest szczery i ASERTYWNY, że obnaża głupotę ludzi (m.in. rozmówców), i właściwie częściowo jest to racja … lecz jednocześnie zraża on tym zachowaniem do siebie. Potem feruje sądy, że agenci w telewizji nie dopuszczają go do głosu lub głupi lud nie rozumie, co on do ludu mówi.
….. poza tym, ludzie nie są wcale tacy głupi, jak się Korwinowi zdaje. Wręcz odwrotnie, co inteligencji emocjonalnej, moim zdaniem, Korwin stoi poniżej średniej. Na pewno przewyższa średnią pod wzlędem ilorazu (jaki mierzą np. testy Wechslera) rozumianego klasycznie (akademickiego) - lecz to za mało, aby pociągnąc za sobą rzesze ….
Wcale nie trzeba być obłudnym, zakłamanym, konformistą, lizidupą, hipokrytą, aby mieć nieco dyplomacji w wypowiedziach publicznych i w zachowaniu wobec innych, tak aby zachęcić ludzi do swojej wizji polityki i świata. Ludzie lubią umiar i przede wszystkim SZACUNEK wobec nich samych.
Kiedyś w telewizji (10 lat temu lub i więcej) Korwin był w programie publicystycznym. Korwin siedział. W pewnym momencie kamera najechała na jego ręce - bawił się szklanką i w pewnej chwili wsunął sobie ją w krocze … (chyba obręcając ją) … trwało to ułamek sekundy… lecz było to chyba co najmniej nietaktowne. To symbol. Wypowiedzi Korwina niejednokrotnie sensowne, lecz forma ich prezentowania, to często właśnie ta szklanka w kroczu, o której Korwin zapomina.
Kolejna rzecz, że niektóre z poglądów Korwina są absurdalne, i wcale nie dziwię się, że ludzie mają go za wariata lub oszołoma.
Jego zdaniem, demokracja jest zła, monarchia oświecona jest czymś, co powinno ją zastąpić. Jest to pełen nonsens. Każdy człowiek ma genetycznie zaprogramowaną skłonność do dbania o własne interesy (i o własną rodzinę i potomstwo). Dlatego taka oświecona indoktrynacja takiego przyszłego monarchy od dziecka to taki pomysł jak pomysły Watsona - twórcy behawioryzmu (mówił, dajcie mi dziecko, to poprzez system odpowiednich wzmocnień uczynię z niego dowolnego człowieka (pod względem umiejętności i profesji)). Watson był zdania, że dziecko nie powinni wychowywać rodzice, lecz fachowcy od wychowania. Korwin myśli podobnie jak Watson (choć oczywiście nie identycznie). Nie rozumie, że nie da się wykorzenić wrodzonego egoizmu i skłonności do dbania głównie o własne interesy (obecnej u każdego człowieka). Właśnie z tego powodu, jego pomysł z monarchią oświeconą jest utopią. I wynikająca z tego, krytyka demokracji też jest błędna, bo oparta na błędnych przesłankach. Ludzie intuicyjnie lepiej rozumieją to od Korwina (bo ten ma niską inteligencję emocjonalną), dlatego przypisują mu łatkę oszołoma i wariat. Bo w pewnym sensie, Korwin forsując powyższe na takiego wychodzi.
pozdrawiam
31 Grudnia 2007 o 17:15
A to ciekawa rozmowa Cordero. Chętnie będę ją kontynuował, bo widzę, że mam do czynienia z bardzo grzecznym człowiekiem. Kontynuował oczywiście nie z tego powodu ale dlatego że należy się jeszcze coś dopowiedzieć i sprostować.
Widziałem tą rozmowę w TVN24 i beznadziejne wydało mi się nie to, że Korwin zachowywał się jak się zachowywał, ale fakt, że pan red. Marciniak kompletnie nie był do tej rozmowy przygotowany. Owszem był, że tak powiem “poprawny” i grzeczny, ale nie znał jak przypuszczam ani jednego poglądu Korwina, ( moim zdaniem to świadczy o red. i jego profesjonalizmie ) co chwilkę wpadał w zdumienie jak go Mikke mniej lub bardziej poprawiał lub przekrzykiwał :)
Troszkę źle mnie pan zrozumiał ja nie napisałem, że TYLKO dlatego iż wygląd i brak popularności w TV wpływają na brak elektoratu, ale ośmieliłem się stwierdzić, że są to jedne z wielu przyczyn itd. ( proszę dokładnie to przeczytać powyżej ) podobnie jak robienie z niego wariata czy oszołoma.
Co do agentury w TV to nie ma co się dziwić, że Korwin wytyka takie rzeczy redaktorom na antenie ( no bo gdzie ma to robić ? problem przecież istnieje, choćby ostatni przy okazji wyborów w programie FORUM co również można znaleźć w filmikach na youtube ) pomijam oczywiście formę tych wynurzeń, bo zgadzam się z panem, że Korwinowi przydałoby się kilka wizyt u logopedy, a także intensywnych ćwiczeń cierpliwości.
Ludzie nie są tacy głupi… no pewnie nieduży procent to kompletni idioci, ale generalnie większość społeczeństw jako “stado” procentowo są głupie o czym świadczą przeróżne badania socjologiczne, ale nie szukając daleko wystarczy przypomnieć, że niedawno ktoś taki jak Andrzej Lepper był się w parlamencie (!!!) a jego partia była jedną z większych w kraju (!!!!!!!)
Niektóre z poglądów Korwina są absurdalne… a jednak zdecydowana większość nie! Gdyby nasi dzisiejsi parlamentarzyści mieli tyle rozsądku co Korwin i popełniali tak mało absurdów co on opływalibyśmy w dobrobyt.
Co do reszty wywodu troszkę pana nie rozumiem, demokracja jest najgłupszym ustrojem bo rządzi w niej większość ( a większość jest głupia i to nie głupia w sensie ubliżającym człowiekowi tylko głupim politycznie i ekonomicznie na tym naprawdę trzeba się znać ! ) a co najgorsze ta większość podejmująca decyzje tylko raz na 4 lata, reszta jest podejmowana za nas przez wybrany rząd ( boje sie pomyśleć co by było gdyby większość decydowała o wszystkim ) trzymana jest z dala od decyzji, która jej się należy, choćby w sprawie zrzeknięcia się suwerenności państwowej ( eh długo by o tym gadać ale mam nadzieje, że pan wie o tym iż podpisanie traktatu reformującego było pewną formą zrzeknięcia się suwerenności ).
Korwin myśli podobnie jak Watson ? I tego nie potrafię najbardziej w pańskiej wypowiedzi zrozumieć. Przecież poza tym, że Korwin propaguje egoistyczne, agresywne postawy ( nie mylić z przemocą ) czyli prorynkowe i prorodzinne pan porównuje jego poglądy do kogoś kto chciałby dzieci wyrwać z rodziny. Otóż Korwin jest bardzo prorodzinny, na każdym kroku to powtarza, chce żeby to rodzina o sobie decydowała, żeby do rodziny nikt się nie wtrącał i nie podejmował za nią decyzji, co więcej w rodzinie upatruje krzewiciela postaw prorynkowych dbających o swoje interesy, a więc egoistycznych w znaczeniu pozytywnym.
Z pewnością nie jest to facet reprezentatywny, tu należy się zgodzić, mógłby wiele zmienić w swoich postawach, ale prawdą jest też, że media go zamilczają i robią z niego idiotę, a przecież nim nie jest.
Pozdrawiam
31 Grudnia 2007 o 17:31
@Bolek Ilolek
Nie jest ważne to czy JKM jest czy nie jest idiotą.
Ważne jest, że zachowuje się jak oszołom i odbierany jest przez wyborców jak idiota
31 Grudnia 2007 o 18:19
@ Bolek LLolek, Malgosia
niestety muszę się z zgodzić z przedmówczynią.
Nie chodzi o dosłowną identyczność poglądów Korwina i Watsona. Korwin proponuje monarchię oświeconą. Aby przyszły monarcha był od małego uczony na temat mechanizmów wolnorynkowych, aby się do tego nie wtrącać, itd. Korwin nie rozumie, że taki człowiek z dużym prawdopodobieństwem będzie skłonny do realizacji własnych interesów kosztem społeczeństwa, którym rządzi - dowód: SZYBKI rozwój cywilizacyjny, o ile wiem nie występował w krajach rządzonych przez jednego władcę - monarchę (ja rozumiem, że ci monarchowie nie mieli mądrej wiedzy o rynku), lecz “szybki” definiowany w porównaniu ze społeczeństwami demokratycznymi. Krytyka demokracji przez Korwina to po prostu samobój, jaki on sobie strzela od lat. Demokracja ma kopę wad, jest podatna na demagogów, na rozwój państwa socjalnego - lecz krytycy demokracji zapominają o jednym - ludzka istota ma pamięć i rozmum i nawet jak się raz, drugi, trzeci przejedzie, z czasem zaczyna wyciągać wnioski. Czy to co oferuje nam obecna cywilizacja, stworzona przez społeczeństwa demokratyczne to mało? To że niektórzy z nas nie doceniają zasług demokracji wynika z innego mechanizmu obecnego w naszych umysłach - rywalizacji , popychającej nas do ciągłego podążania, aby więcej, lepiej, łatwiej. Stąd do rywalizacji potrzebny jest krytycyzm, który nas napędza, który każe nam negować, to co mamy, abyśmy budowali sobie lepszą przyszłość. I to jest dobre. Lecz efektem ubocznym jest to, że niektórzy posuwają się do totalnej krytyki demokracji, co jest oczywiście błędem - zbyt daleko posuniętą krytyką. Niektórzy zapominają, że długość życia, współczynnik zgonów w wyniku chorób i wojen, jakość życia, możliwość rozwoju i podróżowania to w porównaniu do życia ludzi sprzed 100 lat lub życia ludzi w społeczeństwach niedemokratycznych kosmos. Kosmos, który niektórym z nas wydaje się jakimś piekiełkiem.
Chyba to, że nasi przodkowie radzili sobie z dzikimi zwierzętami, chorobami, wojnami, brakiem żywności, dziką przyrodą dowodzi tylko ich mądrości, skoro my jako ich spadkobiercy jesteśmy na tym padole. Wbrew pozorom większość ma więcej rozumu niż się wydaje niektórym intelektualistom, jak np. Korwin. To, że grupa popełnia błędy z ekonomicznego punktu widzenia, nie dowodzi głupoty. Bo gdyby intelektualiści analizowali decyzje ludzi z punktu widzenia ich sytuacji życiowej, ich wiedzy, doświadczeń, a nie z punktu widzenia priorytetów ekonomicznych (z punktu widzenia ogólnego,a nie konkretnego), to by zrozumieli, że tłum, większość, lud nie jest wcale taki głupi. Ja rozumiem, że ludzie błędnie wybierają polityków z naszego punktu widzenia. Lecz, aby ludzie mądrzej wybierali (mądrzej naszym zdaniem), musimy ludzi UCZYć jak działa rynek, na czym polega paradoks świadczeń socjalnych, itd. a nie ludzi obrażać, że są motłochem, który nie dostrzega jedynego oświeconego pośród polityków - KORWINA. De facto, najpierw powinniśmy nauczyć Korwina jak ma postępować z ludzmi. Ale on chyba na to jest za mało elastyczny. Wbrew pozorom jest nadmiernie dogmatyczny.
31 Grudnia 2007 o 18:27
1 0 M I L I O N Ó W O D W I E D Z I N na blogu Korwin - Mikkego !!!
Potęga korwinizmu jest nieokiełznana.
31 Grudnia 2007 o 19:33
To, że blog JKM odwiedziło 10 mln niewiele znaczy
1. 20 tys dziennych wejść i to bezpłatnych jest niczym przy nakładach płatnych dzienników i milionowej oglądalności TV
2. jest grupa osób, tzw. mikolubów, która odwiedza blog po kilka razy dziennie a zatem grono osób czytających jest niewielkie, takie jak wyborców UPR
3. zawsze ekscentrycy cieszyli się publiką, która patrzyła na nich z boku. Np w zoo lepiej oglądać małpę ale w domu lepiej mieć żółwia
Wszystkiego Najlepszego w 2008 r., żona się wreszcie wyrychtowała i mażemy iść na Sylwestra. Pa. Pozdrawiam mikkolóbów
31 Grudnia 2007 o 20:00
OK. Ciekawie Cordero. Jednak na dzisiaj kłaniam się, życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, mądrzejszej demokracji i więcej wolności w 2008 C.D.N.
Pozdrawiam i serdecznie życzę dobrej zabawy NOWOROCZNEJ !
Tobie i wszystkim forumowiczom NCz
31 Grudnia 2007 o 20:11
Dziękuję i nawzajem - Wszystkiego Najlepszego, Zdrowia, Szczęścia, Pomyślności … Wszystkim Forumowiczom
1 Stycznia 2008 o 03:37
Pan Mikke i jego mikoluby głupi są i basta. Wielokrotnie powtarzają głupotę, że “demokracja dlatego jest zła, bo większość ludzi jest głupia”.
Większość nie może być głupia, większość może być tylko i wyłącznie przeciętna.
Przeciętni stanowią dominujący środek krzywej Gaussa, głupi i mądrzy to marginalne ekstrema tej krzywej.
Teraz należy sobie zadać pytanie, do której mniejszości - mądrych czy głupich należą wyborcy UPR, ewidentna mniejszość. Odpowiedź jest prosta - skoro akceptują taką głupotę o demokracji, do mądrej mniejszości nie mogą być zaliczeni.
1 Stycznia 2008 o 12:48
Witajta w tzw. “nowym roku” Wy, Roztropni Normalni i Wy, Mikkoluby nieszczęsne!!!
Cudzysłów stąd, że skoro wczoraj skończył się miesiąc dziesiąty (z łaciny “december”), a cały rok ma przecież miesięcy 12, to stary rok skończy się za dwa miesiące, a nie dziś. A to, że antycznym biurokratom kiedyś bardzo śpieszyło się z wyborem konsula czy innego urzędaska i nadejście nowego roku raz przyspieszyli - i tak już z rozpędu zostało, to nie powód by do dziś nadejście nowego roku świętować nie wśród rodzącej się wiosennej przyrody, tylko na początku martwej zimy.
=======
Ale mniejsza o starożytnych Rzymian, mądre chłopaki były, umiejące myśleć i dostosowywać postępowanie do zmieniających się okoliczności przyrody i nie tylko przyrody, czego o głupio doktrynalnym mikkolubstwie powiedzieć się nie da, zatem mimo lekkiego kaca po szampańskiej zabawie, z prawdziwym szampanem Mum, Krug i Dom Perignon - trudno by Lewicki, żydomason Grand Orient de France pił ruskie siki Igristoje (to niech chleją rusofile i biedota, czyli mikkoluby), a nie francuski autentyk - czas zająć się styczniowym nabijaniem z Janusza Mikke i jego klaki:
—————
Do palmy z kokosami podchodzi Murzyn i zaczyna trząść drzewem. Drzewo ani drgnie, bo palma kokosowa z orzechami jest wielka i człowiek nie jest w stanie nią tak potrząsnąć, by orzechy spadły. Nagle słyszy głos: – Pomyśl! Pomyślał, rzucił kijem, spadł kokos i Murzyn odeszedł zadowolony. Podszedł drugi Murzyn i też trzęsie drzewem. Nagle słyszy: – Pomyśl! Pomyślał, wdrapał się na drzewo i zerwał sobie orzech. Do palmy podchodzi Janusz Ryszard Mikke i też trzęsie.
Wcześniej obiecał siedmiu mikkolubom, że przyniesie im po dwa orzechy, bo ma doskonały plan, jak uzyskać 14 orzechów z tej palmy. Jedynie wcześniej każdy z siedmiu mikkolubów ma mu dać za fatygę po jednym orzechu z własnych zapasów.
Nagle Mikke słyszy głos: – Pomyśl! – Chłe, chłe, chłe, ja już pomyślałem, trzeba trząść! Trzęsie, nic nie spadło. Mikke odchodzi zadowolony.
Bowiem dobrze wiedział, że podczas próby trzęsienia nic nie spadnie, jego zyskiem z tej operacji było 7 orzechów wyłudzonych od durnych mikkolubów.
I wie, że durne mikkoluby za krótki czas znów dadzą się nabrać na ten sam myk z kokosami, skoro nabierają się na ten prosty manewr już od kilkunastu lat :-) :-) :-)
==========
I tak to wygląda drogie mikkoluby - frajerstwo wpłaca na UPR i na prywatne konta Janusza, Januszek Mikke jest coraz bogatszy, a dla mikkolubstwa jak zwykle efektu nie ma, bo wybory kolejny raz przerżnięte. Przerznięte dla mikkolubstwa, bo Janusz Mikke obrasta w piórka….
=============
Z boku plaży przygląda się palmom kokosowym żydomason Lewicki. Jemu głos nie musi podpowiadać “pomyśl”, bo żydomasoni z założenia zawsze myślą przed działaniem - a działają nie metodą drobnych oszustw, lecz wielkich, acz realnych planów. Zatem i Lewicki przed pójściem na plażę posłuchał prognozy pogody, obserwuje zbierające się czarne chmury, zachowanie ptaków, spadającą wskazówkę barometru - i pomyślawszy czeka, zamiast marnować siły na rzucanie kijami, łażenie po palmach i bezowocne trzęsienie palmami.
Po chwili zrywa się przewidziana burza, wielkie palmy trzęsą się od silnego wiatru, i setki wielki kokosów spadają na ziemię. Żydomason Lewicki ma już przygotowany wielki wózek z mułem lub mikkolubem (co na jedno wychodzi) do ciągnięcia i drugim mikkolubem do zbierania kokosów - zatrudnił ich w zamian za sześć kokosów.
I po godzince kosztem sześciu kokosów jako zapłaty dla durnego mikkolubstwa żydomason GL ma kilkaset wielkich kokosów bez fizycznej pracy.
==========
Oto drogie durne mikkoluby potęga myślenia. Najbogatsi to nie ci, którzy tyrają w chińskiej szwalni po 16 godzin na dobę, lecz ci, co myślą, fizyczną robotę głupiego zlecajac innym, durniejszym
Morał pierwszy - myśl, a nie bezmyslnie słuchaj bredni Janusza Mikke.
Morał drugi - chcesz zaistnieć w polityce, musisz podczepić się nie pod drobnego skandalizującego naciągacza co obiecuje gruszki na palmie kokosowej; lecz mądrego człowieka, który za wypełnienie jego mądrych i realnych wizji da nie wiecznie niesprawdzalne, z założenia oszukańcze obietnice, lecz realne trzy kokosy.
Zrozumieli to dawni UPR-wcy, później parlamentarzyści PO - Samborski, Misiołek i Pitera.
1 Stycznia 2008 o 17:23
wszystko dobrze p. lewicki, ale niektórzy ludzie nie chcą dorwać się do władzy, tylko chcą zmian(NAWET RĘKOMA INNYCH) ci, którzy odeszli z UPR do PO takich zmian nie gwarantują, więc głos oddany na nich jest głosem straconym. Żadna frajda mieć swego”przedstawiciela” w parlamencie, skoro on niczego nie gwarantuje, poza osiąganiem własnych korzyści.
1 Stycznia 2008 o 19:33
@bubu:
“niektórzy ludzie nie chcą dorwać się do władzy, tylko chcą zmian(NAWET RĘKOMA INNYCH)”
Jak nie chcą dorwać sie do władzy - to po ch** startują w wyborach?
Schizofrenicy?
A może po prostu nie chcący się dorwać do władzy skandalizujący ekstremista Janusz Mikke chce tylko wykorzystywać wybory do reklamy swego prywatnego interesiku na krzywy ryj, czyli na koszt podatników + zyski z wpłat liczących naiwnie na wyborczy sukces mikkolubów?
========
“ci, którzy odeszli z UPR do PO takich zmian nie gwarantują”
Jakich zmian? A jakie zmiany ci zagwarantował Janusz Mikke, gdy był w Sejmie? Zamiast działaniem na rzecz obniżania podatków zajmował się rozwalaniem antykomunistycznych rządów, również pod pretekstem “lustracji”.
Każdy był pretekst dobry, by działać na rzecz interesów postkomuny…
To, że “lustracja” była tylko pretekstem do niszczenia antykomunistów - świadczy fakt, że niedawno ujawniony przez IPN esbecki konfident Jan TW “Bereta” Fijor publikuje nadal w ęczasiku, z czego jasno wynika, że dla samego Mikke kapuś jest osobą miłą sercu, chłe, chłe, chłe :-)
===========
“więc głos oddany na nich jest głosem straconym”
Na Janusza Mikke???
Z pewnością!
1 Stycznia 2008 o 20:43
Szanowni Komentatorzy! Życzę Wam, aby Nowy Rok stał się dla wszystkich rokiem wolnym od Rubika, żałosnych „retorów” pokroju Janusza Mikkego, małp potrząsających Szkło Powiększające, Dody, wiekowych dyplomatołków, telewizji, polityków i wszelkich szczurów wyścigowych… właściwie, wystarczy spełnienie jednego z tych życzeń, aby ten rok się udał.
2 Stycznia 2008 o 00:39
Jak nie chcą dorwać sie do władzy - to po ch** startują w wyborach?
Schizofrenicy?
A może po prostu nie chcący się dorwać do władzy skandalizujący ekstremista Janusz Mikke chce tylko wykorzystywać wybory do reklamy swego prywatnego interesiku na krzywy ryj, czyli na koszt podatników + zyski z wpłat liczących naiwnie na wyborczy sukces mikkolubów?
————————————————————————–
chodziło mi o wyborców, a nie o polityków. Niektórym nie zależy na takiej satysfakcji, że zagłosowali na zwycięzką partię, skoro ona i tak zachowa status quo.Panie , nie wiedziałem ,że tak bardzo żałujesz rządu Olszewskiego, popieranego przez Kaczyńskich, których z kolei popiera Rydzyk, który z kolei jest wg. p. ruskim szpiegiem. Ciekawe…
2 Stycznia 2008 o 21:55
Facetowi należ uniemożliwć samobójstwo, bo pójdzie do piekła. Natępnie należy go osądzić i powiesić jeśli trzeba - może będzie miał szanse na czyściec, jak się wcześniej wyspowiada. Być może facet został zaatakowany, zabił w obronie własnej a teraz jest w szoku i w ogóle trzeba go uniewinnić. Policjant nie jest w stanie tego rozstrzygnąć sekundowo.
2 Stycznia 2008 o 21:56
o cholera- to miał być komentarz do innego artykułu
5 Stycznia 2008 o 15:57
[...] JKM (02.01.08): o prywatyzacji armii Wideo komentarz JKM (01.01.08): Korwin Mikke kontra TV Korwin Mikke: dowcipy o wykształceniu Korwin Mikke: dyskusje w stylu sumo Wideo: Przyszłość prawicy. Adam Wielomski oraz Tomasz Sommer [...]
6 Stycznia 2008 o 02:20
Panie JKM - daj mi znak, że nie jesteś “przydupasem” Lewusów !! Bo mimo wszystko co mówisz - nie wierzę - chyba jestem “niewierny Tomasz” i wszędzie wietrzę “zdradę” :(
6 Stycznia 2008 o 17:44
[...] JKM (02.01.08): o prywatyzacji armii Wideo komentarz JKM (01.01.08): Korwin Mikke kontra TV Korwin Mikke: dowcipy o wykształceniu Korwin Mikke: dyskusje w stylu sumo Wideo: Przyszłość prawicy. Adam Wielomski oraz Tomasz Sommer [...]