E-wydanie | Prenumerata | Księgarnia
Nowy dział w księgarni NCZ! Systematycznie uzupełniane recenzje prawicowych książek autorstwa Korwina Mikke, Zarzecznego, Sommera i innych (kliknij tutaj)!
Dawniej żeglarze mówili: „Navigare necesse est – vivere non est necesse!”… Jeszcze pół wieku temu sir Edmund Hillary pytany, po co lezie na Mt Everest odparł: „Bo on tam jest!”. Dziś p. Magdalena Salik (to nie krytyka p. Redaktorki – Ona tylko uczciwie relacjonuje krążące poglądy!) w tekście „Kupa złomu na orbicie” o Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) pisze: „Coraz liczniejsza grupa uczonych i inżynierów domaga sie odpowiedzi na pytania: Po co budujemy nad ziemią gigantyczny obiekt, skoro będziemy użytkować go tylko sześć lat i skoro już teraz, jeszcze przed zakończeniem konstrukcji, jest on technologicznie przestarzały? I dlaczego uparliśmy się, by wysłać w przestrzeń kosmiczną ludzi, skoro w podboju wszechświata (jeśli trzeba go podbijać) z powodzeniem mogą nas zastąpić roboty?”
Dalej p. Salik mówi o wydatkach idących w dziesiątki miliardów dolarów – nawet do 100 mld US$. I opisuje sytuację – nie podając wszakże komentarza.
Otóż ISS konstruują agencje kosmiczne. Nie prywatne – państwowe. A wiadomo, że jak coś robi firma państwowa, to jest to sześć razy droższe od tego, ile policzyłaby za to prywatna. Tak – ja wiem, że w warunkach rynkowych firmy reżymowe są tylko o 40% droższe – ale tu nie ma rynku, tylko monopol! A podatnik płaci – bo mu wmówiono, że to musi tyle kosztować – a inżynierowie, urzędnicy i politycy są płatni od każdego dolara: im droższy projekt, tym poważniej wygląda zajmujący się nim polityk i urzędnik. Nie mówiąc o tym, że więcej można zmalwersować.
Po drugie: jest to robione we współpracy międzynarodowej. Tu już w ogóle nikt nie jest w stanie niczego kontrolować. Komisje Kongresu mogą kontrolować projekty amerykańskie – ale „międzynarodowe”? P. Salik pisze o ISS: „ W jej budowę zaangażowały się największe światowe mocarstwa: Stany Zjednoczone, Rosja, Japonia, Kanada oraz kraje skupione w Europejskiej Agencji Kosmicznej ESA. Wszystkie utopiły w projekcie dziesiątki miliardów dolarów”. Pewnie, że utopiły. Najprawdopodobniej prywaciarze zamiast za 100 mld US$ zrobiliby to za 3 miliardy… Góra 7 mld US$
Po trzecie: wyłączono mechanizm konkurencji. Jeśli współzawodniczyli między sobą Amerykanie i Sowieci, – to musieli oszczędzać każdy grosz, by mieć jak najlepsze efekty, teraz nie muszą. Nikt nie powie Amerykanom: „Patrzcie: Rosjanie zrobili to dwa razy szybciej i trzy razy taniej!”. Można leżeć do góry brzuchem i wywalać pieniądze w błoto.
Nadzieja w Chińczykach…
Sir Hillary zdobył Mt. Everest jako osoba prywatna, wynająwszy Szerpę, Norgaya Tenzinga. Obydwa bieguny też zostały zdobyte prywatnie – a gdy jedno państwo socjalistyczne (Włochy za Mussoliniego) zorganizowało wyprawę reżymowa, to nad biegunem wprawdzie przeleciała, ale trzeba ją było potem ściągać z lodów. Koszt wyprawy gen. Huberta Nobilego był wyższy, niż wszystkich innych wypraw na zdobycie Bieguna Północnego razem wziętych!
Najzabawniejsze, że Amerykanie mają na zakończenie tej polki wydać jeszcze pół miliarda dolarów, by… bezpiecznie zniszczyć ISS – zamiast wsadzić trochę paliwa w silniki i wysłać ją hen w Kosmos!!! Albo po prostu trzymać na orbicie – może komuś by się w przyszłości przydała? A gdyby spadła nam na głowy? „Columbia” spadła, „Challenger” spadł, paręset samolotów i parę miliardów meteorów spadło – i jakoś żyjemy…
W sumie: jedno wielkie marnowanie pieniędzy podatników. Tłumaczenie o ”pośrednich korzyściach” brzmi jak bredzenie, że II Wojna Światowa była niesłychanie korzystna dla gospodarki (istotnie: rozwinęło się trochę technologii – np. radar – i powstała masa miejsc pracy przy odbudowywaniu zgliszcz…).
Dopiero zakończenie artykułu p. Salik budzi nieco nadziei:
„Wyszło też na jaw, że to, co nieopłacalne w przypadku przedsiębiorstw państwowych, może przynosić kokosy, gdy weźmie się za to prywatny biznes. Pierwszy kosmiczny turysta Dennis Tito zapłacił za dziesięciodniowy pobyt na ISS 20 mln dol.! W kosmosie działa już kilka spółek budujących hotele i oferujących wycieczki dookoła Księżyca.
Może więc marzenia o lotach kosmicznych powinny być realizowane przez firmy prywatne? (…)”
Ano właśnie… Tylko: jaki polityk zlikwiduje tę potworną NASA?
________________________________________________________
zachęcam do odwiedzenia internetowej księgarni nczas.com
● szczególnie warto, jeśli się szuka prezentu na Święta!
● tylko wyselekcjonowane pozycje książkowe najlepszych Autorów! Stawiamy na jakość, nie na ilość!
● książki zamówione przed Bożym Narodzeniem wysyłamy dwa razy dziennie (tylko priorytetem)
________________________________________________________
zachęcamy do zamówienia e-prenumeraty Najwyższego Czasu!
● Kupując e-wydanie wspierasz rozwój portalu nczas.com – KAŻDA wpłacona złotówka przekłada się na ilość tekstów na stronie
● 10 kolejnych numerów kosztuje jedynie 30 zł
● To tylko 3 zł za numer – czyli niecałe 10 gr za artykuł!
● W e-prenumeracie numer pojedynczy kosztuje tyle samo co podwójny (zawsze płacisz 3 zł zamiast 5 / 7 zł, które musiałbyś wydać w kiosku!)
Kliknij tutaj aby zamówić e-prenumeratę
________________________________________________________
wcześniejsze teksty w kategorii “ważne!”:
Korwin Mkke: Dwie zasady Friedmana
Co po 13 grudnia? (WIDEO WYWIAD)
Korwin Mikke: absurdalne przepisy rujnują gospodarkę
Korwin Mikke: odpowiedzialność biznesmena
Korwin Mikke: o panowaniu kobiet
Korwin Mikke: Prawo jazdy nie jest potrzebne!
Korwin Mikke: Bezrobocie
Korwin Mikke: Chor Wujow (dobrych)
Korwin Mikke: o zarabianiu na kobietach
Korwin Mikke o alkoholu, podatkach i Jerzym Urbanie
Korwin Mikke: szkoła janczarów czyli jak postępować z hołotą
Kliknij tutaj aby wyświetlić więcej tekstów opublikowanych w kategorii “ważne!”