Najwyższy CZAS! Pismo konserwatywno - liberalne. Serwis internetowy.

E-wydanie | Prenumerata | Księgarnia

Nowy dział w księgarni NCZ! Systematycznie uzupełniane recenzje prawicowych książek autorstwa Korwina Mikke, Zarzecznego, Sommera i innych (kliknij tutaj)!

30/11/2007, 7:08. Kategorie: wazne

Korwin Mikke: o panowaniu kobiet

Janusz Korwin Mikke »

Mężczyźni pasjonują się sytuacją gospodarczą i polityczną. Znają wskaźniki wzrostu i spadku, zwoju i rozwoju – znają siły polityczne i wiedzą, który król lub prezydent wygrał wojnę z innym – ze znawstwem opisując przebieg bitwy. Trwa między mężczyznami ostry spór o to, czy o wszystkim decyduje “rozwój sił wytwórczych”, a “konieczność historyczna toruje sobie drogę przez przypadki” (w co wierzą materialiści, zwłaszcza marksiści) – czy też, w co wierzą idealiści, jednostka potrafi całkowicie zmienić bieg historii.

[youtube:http://www.youtube.com/watch?v=nUDIoN-_Hxs 355 225]

Tymczasem jest to tylko męski punkt widzenia.

Mężczyźni, być może, decydują o tym, co będzie jutro; o tym, co będzie pojutrze, decydują kobiety. To one wychowują przyszłych mężów stanu, to one wychowują tych, którzy na sejmach wołają “Do broni!” – oraz tych, co tchórzliwie milczą lub dają się przekupić. To one na ojców swych dzieci wybierają prawdziwych mężczyzn – albo zniewieściałych lalusiów – decydując tym samym o losie państw… ale jeszcze bardziej o losie narodów.

Dawniej kobiety dbały o swój interes: o zachowanie swojej dominacji. Panowanie kobiet było ukryte pod pozorami uległości. Jednak (w naszej cywilizacji przynajmniej) wszystko było nakierunkowane na to, by mężczyzna służył kobiecie. Chłopczyk jeszcze roku nie ukończył, a już słyszał, że ma ustąpić dziewczynce, podać dziewczynce, opiekować się dziewczynką; dziewczynki oczywiście nie wolno mu uderzyć, bo to hańba i wstyd.

[youtube:http://www.youtube.com/watch?v=vEc4YWICeXk 355 225]

Później dowiadywał się, że jego – mężczyzny – zadaniem jest podrywać dziewczyny. To zresztą idealnie zgodne z naturą mężczyzny – jednak wiele kultur stara się ograniczać męskie zapędy – właśnie niedawno w Arabii Saudyjskiej znów 142 mężczyzn skazano na chłostę za to, co dziś u nas nazywa się “molestowaniem seksualnym”, ale jeszcze 10 lat temu było normalnym i popieranym społecznie zachowaniem. Mężczyzna miał niemal obowiązek być Don Juanem – i próbować zdobyć każdą dziewczynę, która go seksualnie zainteresowała.

To rzecz oczywista – i tylko wysiłki kobiet, by to ukryć, powodują, że nie powszechnie znana – iż taki układ jest korzystny dla kobiet. Gdy każdy mężczyzna czuje moralną powinność poderwać kobietę, może ona w absztyfikantach przebierać jak w ulęgałkach!

Dzięki temu kobieta wie również, kim nie warto zawracać sobie głowy. Jeśli bowiem jakiś mężczyzna nią się nie interesuje – no, to znaczy, że nic z tego nie będzie; albo nie został przez ojca i matkę wychowany na mężczyznę, albo… cóż: kobieta przy odrobinie wysiłku potrafi współżyć z każdym – mężczyzna, jak wiadomo, nie (i nic na to nie można poradzić; Stefan Batory nawet nie próbował, mimo nacisków otoczenia, zbliżyć się do łoża Anny Jagiellonki – po co, skoro z góry wiedział, że może z tego powodu wyłącznie nabawić się kompleksów?).

Kobiety jednocześnie świetnie wiedzą, że główną potrzebą mężczyzny jest dominacja – więc znakomicie grają ciche, uległe idiotki (oczywiście większość nie musi udawać – mają łatwe życie, bo wychodzi im to spontanicznie; ja piszę tu o tych kobietach, które nadają ton życiu) – dzięki czemu mężczyźni czują się wielcy, silni, mądrzy, odpowiedzialni i dowartościowani… i jak głupi harują na swoje niewiasty, na ich zachcianki, błyskotki, kremy, pudry, suknie…

I wszystko działało świetnie, dopóki dominacja kobiet nie stała się zbyt silna.

Nastąpiły tu dwa przełomy: pierwszym było obalenie zasady, że chłopca w wieku 7 lat oddawano pod opiekę ojca. Jak wiadomo z psychologii, dziecko odbiera zasady moralne do 5 lat – góra do 7; potem jest już ukształtowane psychicznie – i spokojnie można je oddać pod opiekę mężczyzny, który nauczy je szablą walić, komputer obsługiwać, samochód prowadzić… jakąkolwiek piekielną machinę obsługiwałby syn, nie zrobi nią krzywdy kobiecie…

Drugim przełomem było wprowadzenie powszechnej obowiązkowej oświaty. Nastąpił (o czym wiele razy pisałem) tragiczny spadek poziomu nauki. A co najgorsze, dziewczynki (które nie wiadomo po co też objęto tym obowiązkiem) wiedzę o ludziach i społeczeństwie zaczęły czerpać nie od mam i babć, lecz od idiotów takich jak Marks, Dewey czy Zygmunt Freud. Czyli zamiast wiedzy o tym, jacy ludzie są, otrzymywały wiedzę o tym, jacy powinni być…

Jednocześnie kobiety “poszły do pracy poza domem”. W efekcie cała ogromna wiedza – od instrukcji, jak udając uległą, skłonić mężczyznę do posłuszeństwa, po przepisy kuchenne – zaczęła znikać. Dziś w Polsce tylko nieliczne kobiety potrafią być kobietami – czyli kierować życiem rodziny tak, by mężczyzna cały czas myślał, że to on o wszystkim decyduje, był więc dumny i szczęśliwy.

Duża część kobiecej elity, kształconej, niestety, w d***kratycznych szkołach, wyrasta na feministki. Feministki są to – między nami mówiąc – wyjątkowe idiotki; idiotki w tym sensie, w jakim o Bertrandzie Russellu mawiano: “Najmądrzejszy dureń w Anglii”. Znają masę trudnych słów i nic nie rozumieją. Co jest efektem pobytu w szkole – zamiast w naturalnym środowisku kobiety, jakim jest dom.

Dziś kobieta “kształcona” w tej kuźni głupoty, jaką jest reżymowa szkoła, wierzy, że trzeba z mężczyzną dyskutować, wywalczać swoje racje, przeciwstawiać się mu…, na co mężczyzna, nauczony w tej samej szkole, że nie jest to “puch marny”, lecz “równouprawniona istota”, używa w stosunku do niej tych samych argumentów, których używa przeciwko mężczyźnie, czyli logiki albo pięści – na co kobieta jest bezsilna.

Człowiek wielokrotnie słabszy od np. byka potrafi go skłonić do podporządkowania się; jeśli jednak zacznie mu tupać i wygrażać przed nosem – cóż: szpitale i zakłady pogrzebowe też muszą z czegoś żyć… A byk bez pana albo marnie wegetuje, albo trafia do rzeźni.

XX wiek – to pobojowisko nie tyle “wielkich budów socjalizmu” (od Biełomorkanału i Magnitogorska, przez COP i Gdynię, aż po Tennessee Valley Authority i projekt “Concorde” – do dziś deficytowy…), nie tylko popioły Oświęcimia i Katynia – ale przede wszystkim pobojowisko w postaci setek miliardów “dzielnych samotnych kobiet” (w nocy samotnie płaczących w poduszki) – i mężczyzn, którzy swoją męskość potrafią realizować tylko w jeden sposób – a i ten próbuje im się odebrać poprzez karanie “molestowania seksualnego”.

I to – a nie gospodarka i polityka – jest przyczyną kryzysu naszej cywilizacji!

_____________________________________________________________
w ramach relaksu proponujemy kolejną układankę (internetowe puzzle). Tym razem z kobietą pracującą w tle:

Kobieta pracująca143716

_____________________________________________________________
wcześniejsze teksty w kategorii “WAŻNE!”:
Korwin Mikke: Prawo jazdy nie jest potrzebne!
Korwin Mikke: Bezrobocie
Korwin Mikke: Chor Wujow (dobrych)
Korwin Mikke: o zarabianiu na kobietach
Korwin Mikke o alkoholu, podatkach i Jerzym Urbanie
Korwin Mikke: szkoła janczarów czyli jak postępować z hołotą
Piotr Żak: Zapiski ofiar Katyńskich
Fijor: cena ludzkiego życia
PO: Nie będzie cudu
Chińscy towarzysze kapitaliści
O Platformie: Liberalizm na opak
Korwin Mikke: Zlikwidować działalność gospodarczą!
Korwin Mikke: o likwidacji dzieci niepełnosprawnych.
Korwin Mikke dla nczas.com: Wspomnienia wyborcza…
Piotr Żak: Wnioski z rozmowy z Arturem Zawiszą oraz Szymonem Pawłowskim
Janusz Korwin Mikke: To są dziwne wybory!
Dariusz Kos: Czy prezydent sprzeda Polaka?

Skomentuj

Użyteczne tagi:

<a href="adres strony www"> link </a>
<blockquote> "cytat" </blockquote>
<code> kod </code>
<i> italic </i>
<strong> pogrubienie </strong>