E-wydanie | Prenumerata | Księgarnia
Nowy dział w księgarni NCZ! Systematycznie uzupełniane recenzje prawicowych książek autorstwa Korwina Mikke, Zarzecznego, Sommera i innych (kliknij tutaj)!
Po raz kolejny słyszę o przypadku chłopaka, który w wieku 11 lat dokonywał już włamań i rozbojów. Potem dom poprawczy – i znów to samo. Teraz grozi mu poprawczak do pełnoletności. A potem? Potem zapewne więzienie… Ręce się w pięści zaciskają, gdy o tym słyszę!
[youtube:http://www.youtube.com/watch?v=rs24KVZ1MFo 325 255]
Tak zwana opinia publiczna dzieli się w takim przypadku na dwa obozy: socjaliści i socjal-liberałowie z największą przyjemnością wzięliby się za resocjalizację tego chłopaka, otoczyli go Miłością Wszechstronną, daliby mu pieniądze i rozmaite gadżety, a wreszcie cierpliwie by znosili, gdy po raz kolejny kogoś by zgwałcił lub pobił. Natomiast prawica konserwatywna i narodowa uznałaby najchętniej, że z tego chwastu już nic nie wyrośnie – i proponowałaby albo dożywotni pobyt w kamieniołomach, albo od razu karę śmierci – bo po co wykonywać ją dopiero wtedy, gdy kogoś zamorduje.
Obydwa te stanowiska uważam za niewłaściwe.
W takich ludziach widzę ogromny potencjał. Bo z energicznego i zdecydowanego chłopaka może wyrosnąć wspaniały człowiek – a może i morderca zawodowy, oczywiście. Natomiast z ciapy nie wyrośnie nic. To ten agresywny chłopak jest diamentem – a nie łagodne i posłuszne cielę.
Jednak diament, by stał się brylantem, trzeba oszlifować. Czyli postąpić z nim dokładnie odwrotnie niż chce Lewica.
Widzieli Państwo zapewne film (sprzed 40 lat – ale często wznawiany, bo doskonały) „Parszywa dwunastka” (scenariusz: Nunnally Hunter Johnson, reżyseria: Robert Aldrich). Pokazuje on, jak grany przez śp.Lee Marvina major Jan Reisman przerabia 12 skazanych na śmierć więźniów na zgrane komando, które potrafi przeprowadzić straceńczą misję. Ludzie potrafiący zabić człowieka to bardzo często ludzie w pewnym sensie utalentowani, sprytni, energiczni…
..i tacy sami są, zanim zabiją człowieka!
Aby więc taki chłopak nie stał się mordercą, należy poddać go takiej samej tresurze jak w tym filmie! Dlatego najlepszym rozwiązaniem jest szkoła janczarów. Turcy co prawda kierowali do niej raczej sieroty oraz dzieci jeńców wojennych, ale ostatecznie nie musimy się niewolniczo trzymać tych wzorów – zwłaszcza z braku dzieci jeńców wojennych. Jak będziemy je mieli – to też się tam je wcieli…
Szkoła taka powinna z góry kształcić chłopaka na przyszłego komandosa, a przynajmniej żołnierza. Ponieważ chłopak z całą pewnością ma złe nawyki wyniesione z dotychczasowego życia, szkoła taka nie powinna zostawiać ani minuty wolnego czasu – nieustanny dryl powinien spowodować, by chłopiec zapomniał o dawnym życiu.
Z drugiej strony szkoła taka powinna oferować rozmaite nagrody – w postaci kierowania do ciekawych zajęć oraz pochwał za sprawnie realizowane zadania. szkoła taka nie powinna przy tym zajmować się nauczaniem tradycyjnych przedmiotów; jeśli wychowawcy stwierdzą, że chłopak jest zdolny i pojętny, powinni mu serwować indywidualne kształcenie. Zasadniczo jednak poziom powinien być dopasowany do zdolności ucznia – a te mogą być bardzo niskie… jeśli mierzyć je systemem licealnym. Jednak ludzie absolutnie nawet niezdolni do abstrakcyjnego myślenia, nie potrafiący nawet przeprowadzić elementarnego wnioskowania – czasem potrafią perfekcyjnie wyciągać wnioski ze złamanego źdźbła trawy czy wygasłego ogniska. To są cenne zdolności, które typowa szkoła na ogół starannie zabija.
Ponieważ janczarzy mają być wychowywani na elitę, na tych-co-umieją-to-czego-nie-umieją-inni, muszą mieć poczucie własnej ważności – bo oni w więzieniach gotowi są popełniać dalsze przestępstwa właśnie dlatego, by pokazać, że wyżej stoją w przestępczej hierarchii. Więc niech je mają.
Ich wychowawcy też muszą mieć wbite w głowę, że nie wychowują przestępców – tylko przyszłych komandosów. Majorów Reismanów nie znajduje się pod każdym grzybkiem – ale tacy na pewno są. Trzeba ich znaleźć! I muszą to być ludzie ofiarni – bo tylko tacy potrafią bez sadyzmu aplikować nieustanne zajęcia, by janczar nie miał czasu na rozmyślania o przeszłości, by miał każdą minutę tak zapełnioną, by wieczorem walił się na łóżko i spał jak zabity.
Na takich szkołach nie należy oszczędzać. To znaczy: one mają być oszczędne w tym sensie, że nie będzie w nich żadnego luksusu, lecz czyste spartańskie wychowanie. Nie można jednak oszczędzać na ćwiczeniach. Szlifujemy brylanty – a możemy otrzymać śmierdzące jajo. Ciapa zawsze pozostanie ciapą, cokolwiek byśmy z nią robili – a tu różnica jest przepastna: albo dzielny obrońca Ojczyzny, albo wykwalifikowany przestępca. Różnica między jednym a drugim to kilka milionów złotych straty społecznej…
Ci chłopcy w wieku kilkunastu lat (w Libanie widziano 12-latków z karabinami Michała Kałasznikowa..) powinni lecieć ćwiczyć np. do Afryki. Dziś na przykład w rejon Darfuru lub do Somali, Kongo… Dla takich chłopaków to jest frajda. Wszystko jedno, po której stronie by walczyli – już MSZ będzie wiedziało, która jest słuszna – ważne, by walczyli. Część zginie, oczywiście – to trudno!
Jeśli mamy w przyszłości (ja bym to zrobił od 1 stycznia 2008 r.) przejść na armię zawodową – to dobrze by było w niej już z góry mieć kilka takich Strafbatalionów. Do różnych celów. We wspomnianym Libanie 13-letni chłopcy… ochraniali holenderskich (a może szwedzkich – już nie pamiętam) żołnierzy ONZ – zapewne ojców tych, co schowali się w mysie dziury w Srebrenicy. Ci by czegoś takiego nie zrobili – z prawdziwą przyjemnością spróbowaliby urządzić rzeź Serbom, którzy by z taką propozycją przyszli.
Bo żołnierz to musi być człowiek, który może, chce, a może nawet lubi zabijać. Tacy są wśród nas – i zdecydowanie lepiej, by taki znalazł się w wojsku niż gdyby został przestępcą – nieprawdaż?
Oczywiście do szkoły janczarów brano by potencjalnych (nie wszystkich!) młodocianych przestępców – za zgodą ojców. Bardzo wielu ojców takich dzieci wyraziłoby na to zgodę, a nawet przyjęłoby to z entuzjazmem – zdając sobie sprawę, że nie radzą sobie z wychowaniem, a tu mają szansę, by ich syn wyszedł na prostą, a z drugiej strony… „Za szkody wyrządzone przez dzieci odpowiadają rodzice”…
DODATEK:
1. Profesor Wolniewicz o szkole z przeszłości: [youtube:http://www.youtube.com/watch?v=es70wtihMi4 325 255]
2. Janusz Korwin Mikke o prawach uczniów:
[youtube:http://www.youtube.com/watch?v=e2afQGoOuqc 325 255]
_____________________________________________________________
wcześniejsze teksty w kategorii “WAŻNE!”:
Piotr Żak: Zapiski ofiar Katyńskich
Fijor: cena ludzkiego życia
PO: Nie będzie cudu
Chińscy towarzysze kapitaliści
O Platformie: Liberalizm na opak
Korwin Mikke: Zlikwidować działalność gospodarczą!
Korwin Mikke: o likwidacji dzieci niepełnosprawnych.
Korwin Mikke dla nczas.com: Wspomnienia wyborcza…
Piotr Żak: Wnioski z rozmowy z Arturem Zawiszą oraz Szymonem Pawłowskim
Janusz Korwin Mikke: To są dziwne wybory!
Dariusz Kos: Czy prezydent sprzeda Polaka?