
Ponieważ większość mediów dosłownie nic nie rozumie z zaistniałej sytuacji, poniżej przedstawię proste wyjaśnienie, jak w praktyce działa system bankowy i dlaczego jest w zasadzie jedną wielką grą hazardową.
1. Otóż załóżmy, że ktoś chce kupić sobie mieszkanie za 100 złotych. Oczywiście nie ma tej kwoty, więc idzie do banku.
2. Bank pożycza mu pieniądze na 20 lat i zakłada hipotekę na mieszkaniu na 100 złotych, po czym wpisuje do swojego bilansu 200 zł – tyle ma spłacić klient w tym czasie.
3. Prezes banku czuje, że zarobił, bo ma hipotekę na 100 złotych oraz 100 złotych zysku, który przyjdzie z czasem. Wypłaca sobie od razu z niego stosowną premię.
4. Zwala się kolejny klient chętny na mieszkanie. Bank musi już teraz pożyczyć 200 złotych, bo ceny nieruchomości zwiększone przez popyt skoczyły. Gazety piszą o boomie w nieruchomościach.
5. Prezes banku zaciera łapki, bo ma kolejne 200 zł w hipotece oraz 200 zł zysku. Wypłaca sobie stosowną premię.
6. Klienci mieszkają w swych lokalach, ale nagle zarzucają spłatę kredytu, bo nie są w stanie na przykład ponosić obciążeń podatkowych liczonych od coraz większej wartości mieszkania. Albo chcieli pospekulować i liczyli, że po jakimś czasie mieszkanie sprzedadzą, z czego pokryją koszty kredytu i jeszcze będą do przodu!
7. Prezes orientuje się, że 300 złotych zysku, od których już wziął prowizję, po prostu nie istnieje. Zmienia więc pracę.
8. Jego następca chce odzyskać przynajmniej 300 zł z hipoteki obu mieszkań, żeby wyjść na zero. Ale nie ma jak tego zrobić, bo wie, że rzucając mieszkania na rynek, automatycznie obniży ich cenę. Jednak ponieważ czas może zwiększyć stratę, ostatecznie decyduje się na takie działanie.
9. Wyrzuca nie płacących lokatorów z mieszkań i próbuje je sprzedać. Okazuje się jednak, że w skutek dużej podaży gazety piszą o mieszkaniowym kryzysie i z hipoteki da się uratować tylko 200 złotych!
10. Bank na całej operacji, włożywszy 300 złotych, traci więc 100 złotych plus koszty. Powinien zbankrutować.
11. Pojawia się prezydent Bush, który przejmuje bank i z kieszeni podatników wyrównuje straty. I teraz rozpatrzmy, kto w tym procederze jest graczem.
Otóż:
1. Graczami są aktuariusze, który cały ten system ustawiają. Oni są wymówką dla prezesa banku, który jakby co powie, że zyski były pewne, bo dobrze wyliczone. Aktuariusze oczywiście wiedzą, że ich schematy mogą sprawdzić się tylko z pewnym prawdopodobieństwem, bo nie ma czegoś takiego jak pewny zysk, ale liczą, że jeśli dojdzie do załamania, to i tak pracować będą już gdzie indziej.
2. Graczem jest prezes, który liczy, że zdąży zarobić, zanim schemat się zawali. I on jest niemal zawsze wygrany, bo w przypadku krachu piramidy zawsze może zwalić winę na aktuariuszy czy po prostu… na kryzys, który jest, jak wiadomo, cykliczny.
3. Graczem jest też kupujący mieszkanie na kredyt. Liczy on na to, że po pierwsze – uda mu się spłacić mieszkanie, a po drugie – że jego cena wzrośnie, więc jeszcze dodatkowo zarobi. On często na całym interesie wychodzi najgorzej, bo zostaje bez mieszkania, za to z długiem.
Generalnie cała ta sytuacja to gra hazardowa o zmiennej (dodatniej, zerowej lub ujemnej) wygranej. Przedmioty kredytowania to tylko fanty w tej grze. Tak jak w pokerze, najwięcej z gry wyłowią ci, którzy ustawiają jej scenariusz, a najgorzej wyjdą na niej drobni gracze. Ingerencję państwa w tę sytuację można by więc porównać do próby bilansowania sytuacji w kasynie. Rozumiem, że prezydentowi Bushowi i innym dygnitarzom chodzi tu tak naprawdę o zachowanie monopolu loteryjnego.
W temacie: Publicystyka o kryzysie
W temacie: Wiadomości o kryzysie
Inne artykuły z działu “ważne”:
Nowe książki w księgarnii NCZ!:
● “Fakty i Mity W Ekonomii” (Thomas Sowell): Autor udowadnia, ze ani bieda, ani bogactwo nie sa skutkiem wyzysku; pracodawcy rzadko kiedy dyskryminuja kobiety, a powodem wysokiego czesnego jest na wiekszosci uniwerkow zwykle marnotrawstwo. Czyta sie z wypiekami na twarzy!
● “Wykonczyc bogatych!” (Patrick Jake): Autor uczy ekonomii przez… zabawe! Ci, ktorzy na codzien nie zajmuja sie funkcjonowaniem bankow, akcjami, gielda, wskaznikami wzrostu i innymi “nudnymi” rzeczami nie beda sie mogli oderwac od tego barwnego wykladu….
● “Ortodoksja” (Gilbert Keith Chesterton): Ksiaza jest uznawana za kamien milowy w rozwoju mysli chrzescijanskiej, arcydzielo retoryki i jedna z najwazniejszych ksiazek XX w.!
● “Heretycy” (Gilbert Keith Chesterton): Ksiazka od dziesiatków lat jest wznawiana na Zachodzie i cieszy sie niezmienna popularnoscia. Autor poddaje krytycznej analizie rozmaite opinie, postawy i swiatopoglady, szeroko rozpowszechnione w literaturze literaturze prasie. Lektura dla ludzi inteligentnych, lekka, ale dajaca wiele do myslenia.
● “Wiekuisty czlowiek” (Gilbert Keith Chesterton): Ksiazka napisana przez Chestertona trzy lata po nawroceniu na katolicyzm. Pelna rozmachu, erudycji i slownej wirtuozerii proba ukazania chrzescijanskiej wizji dziejow od czasow prehistorycznych az po wspolczesnosc.
Zachęcamy do złożenia zamówienia!
UWAGA: Przedruk artykułów (w całości lub części), jest możliwy jedynie: a) za podaniem klikalnego źródła b) tylko w niezmienionej formie: artykuł + informacje poniżej artykułu np. o ewydaniu, nowych publikacjach w sklepie, itp.
Istnieje 116 wersji Biblii. Wersja dla homosiów wyjdzie w 2009. 18 komentarzy
Sąd skazał członków ONR-u na 6 miesięcy w zawieszeniu, 1000 zł. grzywny, dozór kuratorski oraz zakaz publicznego wykonywania gestu! 12 komentarzy
Pierwsze spotkanie grupy refleksji w sprawie przyszłości Unii Europejskiej. 11 komentarzy
Turecki rząd zastanawia się nad wprowadzeniem kilku nowych obniżek. 9 komentarzy
Nowej komórka policyjna w ramach Europolu. 44 komentarzy
Zalecenie znalazło się w najnowszym raporcie tej instytucji! 38 komentarzy
2 Października 2008 o 20:03
Ten pan co napisal ten artykol na pewno nie jest ksiegowym…
“Bank pożycza mu pieniądze na 20 lat i zakłada hipotekę na mieszkaniu na 100 złotych, po czym wpisuje do swojego bilansu 200 zł – tyle ma spłacić klient w tym czasie.”
Nie. Revenue recognition principal zostala bardzo zaostrzna w USA po upadku Enronu i rozpoznawanie przyszlych zyskow w terazniejszym okresie rozliczeniowym jest bardzo trudne- prawie ze niemozliwe. Oczywiscie, moga sobie wpisac w ksiazki 200 ZL, ale zaden audytor (na pewno nie z “Big 4″)po tym co stalo sie z Arthur Andersen sie pod tym nie podpisze.
To nie sztuczki ksiegowych zawalily tym razem, tylko bankierzy nie chcieli przyznac ze ich investycje (tym razem w kredyty hipoteczne) sa bezwrtosciowa kupa papieru. Kazdy odwlekal ze spisaniem ich na straty tak dlugo jak sie tylko dalo, poupychali te kredyty w roznego rodzaju “obligacje zabezpieczone nieruchomosciami” aby rozlozyc ryzyko rownomiernie na rynku kapitalowym, ale nikt nie przeiwdzial ze jak to sie sypnie, to ze sypnie sie na calego. Nikt z wyjatkiem “The Economist”- jak ktos moze dostac archiwalne numery to polecam tez z wrzesnia albo pazdziernika 2006 roku.
2 Października 2008 o 20:10
Niezupelnie nikt, Karol Marks przewidzial to juz dawno temu, a na dobra sprawe co drugi internetowy dyskutant. “The Economist” marksistowska gazeta?
2 Października 2008 o 20:17
nie jestem ani ekonomistą, ani księgowym. Nic więc dziwnego, że doszukiwałem się przyczyn kryzysu:
1. w obłędnej polityce “społecznej” prowadzonej przez Busha;
2. w kosztownych dla podatnika amerykańskiego żydowskich wojnach (prowadzonych przez żydów rękami jankesów); zarabiają prywatni akcjonariusze przemysłu zbrojeniowego (w tym Bush senior i Osama bin Laden między innymi), tracą podatnicy;
3. w szachrajstwie na Wall Street mającym na celu “dołożenie” innym, głównie Ruskim.
Widzę, że się myliłem.
2 Października 2008 o 20:32
to, że się wszystko zaczyna walić to jest skutek a nie przyczyna kryzysu
przyczyną zaś jest jak zwykle socjalizm…
pan JKM powiedział, że systemy upadają nie dlatego że są nieludzkie tylko z powodu bankructwa
jest to bardzo pocieszające dla konserwatysty i liberała bo oznacza to tylko tyle że prędzej czy później nasze będzie górą
2 Października 2008 o 20:53
Mizeria.
2 Października 2008 o 21:16
@joy71:
“przyczyną zaś jest jak zwykle socjalizm…”
Mikkoluby widzą socjalizm jako winowajcę nawet gradobiciu, trzęsieniu ziemi i deszczu meteorytów :-)
A jak mikkolubowi żona zrobi za słoną zupę lub odmówi wypełnienia obowiązku małżeńskiego z powodu smrodu dobywającego od strony mikkoluba - to też jest winien socjalizm :-) :-)
Gdy nie ma tu żadnego socjalizmu (bo być nie może) - to wyłączna sprawka wolnego rynku:
1. Smith czy Jones chcieli żyć ponad stan - wolnorynkowe, suwerenne decyzje konsumentów.
Chcieli mieszkać w lepszym domu, niż ich było na to stać.
Podjęli jako konsumenci błędną decyzję o wzięciu zbyt wielkiego kredytu.
2. Część prywatnych banków chciała zarobić na ryzykownych operacjach kredytowych - udzielając tym Jonesom i Smithsom ryzykownych kredytu. Prywatne banki przeliczyły się - wolnorynkowe, suwerenne decyzje usługodawców.
I mamy co mamy - a teraz jak bida, to do… państwa - państwo wolnorynkowych durniów wyciąga za uszy, jeszcze dostając zamiast słów uznania i wdzięczności opieprz od populistycznych i durnych mikkolubów.
2 Października 2008 o 21:38
Jest to zbyt uproszczone i na podstawie tego tekstu nie można zrozumieć stanu faktycznego.
Używane przez bankierów inwestycyjnych instrumenty i księgowe czary są tak zagmatwane, że trudno to wszystko sprowadzić do jakiegoś sensownego streszczenia. Confused
Tu jest audycja na temat tego co banki robią z udzielonymi kredytami.
WIZARDS OF MONEY - odcinek 15 “Homeland Securitizations & Overseas Vacations”
http://www.wom15.patrz.pl
Transkrypt: http://www.altruists.org/f298
Więcej audycji: http://www.wom.patrz.pl
Polecam artykuły o obecnej sytuacji:
The Worsening Debt Crisis
An Interview with Economist Michael Hudson
by Mike Whitney
http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=10129
Grand Theft America
Financial Crime of the Century
by Stephen Lendman
http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=10364
Financial Tsunami: The End of the World as We Knew It
by F. William Engdahl
http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=10392
Black Monday Galore: A Speculator’s Seesaw Paradise
by Michel Chossudovsky
http://www.globalresearch.ca/index.php?context=va&aid=10397
Polecam też:
wywiad z Michaelem Hudsonem i Nomi Prins w radiu Democracynow
http://www.michael-hudson.com/audio/080917AIGbailout_democracynow.mp3
(wywiad od ok 11 minuty)
Transkrypt: http://www.michael-hudson.com/interviews/080917AIGbailout.html
Więcej na
http://www.infowars.parz.pl
2 Października 2008 o 22:53
“państwo wolnorynkowych durniów wyciąga za uszy, jeszcze dostając zamiast słów uznania i wdzięczności opieprz od populistycznych i durnych mikkolubów.”
bankructwo to normalna rzecz na wolnym rynku
państwo nie powinno pomagać bankrutom, ani po stronie kredytodawców, ani po stronie kredytobiorców
jak durni to niech upadają
2 Października 2008 o 23:10
“bankructwo to normalna rzecz na wolnym rynku”
Na mikkistycznym wolnym rynku może i normalna.
W naszej, normalnej, niedoktrynerskiej gospodarce, bankructwo też jest normalne, ale nie jest pozytywne - powoduje zamieszanie, spadek zaufania, bezrobocie, upadek marki, itp. - dlatego staramy się nie dopuszczać do bankructw najważniejszych przedsiębiorstw lub łagodzić ich skutki.
Negatywne skutki upadku całego systemu bankowego USA byłyby poważniejsze niż obecne koszty ratowania.
“jak durni to niech upadają”
Jak durne mikkoluby to niech upadają - ale sami, niech nie ciągną społeczeństwa w dół.
2 Października 2008 o 23:19
“W naszej, normalnej, niedoktrynerskiej gospodarce, bankructwo też jest normalne, ale nie jest pozytywne - powoduje zamieszanie, spadek zaufania, bezrobocie, upadek marki, itp. - dlatego staramy się nie dopuszczać do bankructw najważniejszych przedsiębiorstw lub łagodzić ich skutki.”
Czy to oznacza że w waszej niedoktrynerskiej gospodarce ratowalibyście wszystkie ważniejsze firmy z kieszeni podatników? Moją firmę też byście uratowali jak bym was ładnie poprosił? W końcu upadek mojej firmy też mógłby zaszkodzić gospodarce, co prawda tylko lokalnie ale zawsze to szkoda jest.
Wg mnie każdy kto podejmuje złe decyzje, a zwłaszcza świadomie powinien ponosić za to odpowiedzialność. Nie powinno być tak że ja zbiję szybę a burę dostanie mój kolega, który jest niewinny.
Amerykańscy podatnicy nie powinni ponosić odpowiedzialności za głupie decyzje kliki finansowej USA, bo to niemoralne i nieuczciwe.
2 Października 2008 o 23:59
libacja: to wiem Ja, Ty i reszta myslacych. Niestety (czy tez moze ’stety’ - wszak roznorodnosc to bogactwo) z niektorymi tu osobami nie warto dyskutowac poniewaz sa zaslepieni kolorem czerwonym.
Ci ‘lewoskretni’ beda odczytywac na swoj specyficzny sposob nawet prognoze pogody.
Serio, nie ma sensu tracic na nich czasu.
Pozdrawiam niesformatowanych
3 Października 2008 o 03:00
Paradoksalnie,niektore komentarze krytykujace artykol za uproszczenie zgadzaja sie z jego tezami.Mechanizm jest taki jak Somer opisal,a kwestia techniczna to gra ksiegowych.Ale,jest jedna rzecz o ktorej nie napisal autor,a ktora moim zdaniem jest najistotniejsza dla tego kryzysu finansowego.To jest funkcjonowanie pieniadza fiducjarnego,ktory w odroznieniu od pieniadza prawdziwego nie ma praktycznie wartosci(brak parytetu w jakimkolwiek kruszcu).To pozwala na produkowanie i wypuszczanie w obieg papieru zwanego pieniadzem,i udzielaniu nisko oprocentowanych kredytow.Bo co to wlasciwie kosztuje?
3 Października 2008 o 08:05
Generalnie nie zgadzam sie, system jest bardziej skomplikowany i to nawet z pozyscji Panstwa. Ale pewnie i tak autor nie czyta komentarzy, a szkoda.
Dlatego ogranicze sie do jednego. Zastanowcie sie co rzad teraz robi. Kupuje firmy z dlugami. AIG dostalo kredyt ale pod zastaw udzialow (80% prawie) wynika wiec panstwo w czasie kryzysu kupuje firmy prywatne. I teraz pytanie: Czy rzad majac dlugi bedzie je sciagal?
No ma aparat wladzy, sady, policje, obozy pracy cokolwiek. Bedzie bardzo skuteczny w zalatwianiu windykacji. Pomyslcie o tym.
Szkoda, ze autor piszac w skrocie o kryzysie tak skrocil, ze pominal najistotniejsze. Kto Ma pieniadze. I kto je miał wcześniej.
3 Października 2008 o 08:42
Panie Sommer kryzys polega na tym, że DURNI naiwni goje kolejny raz tolerują zwykłe ZŁODZIEJSTWO ŻYDÓW, którzy zawłaszczyli system obrotu pieniędzmi przecietnych ludzi i bezkarnie powielają identyczny schemat KRADZIEŻY.
Aby ta ŻYDOSKA KRADZIEŻ nie mogła być rozliczona to żydzi zoorganizowali sie i zdominowali władze w USA, która z premedytacją NIE SPRAWDZA oraz NIE ROZLICZA. który ŻYD NAKRADŁ najwiecej w kazdym kolejnym “kryzysie” czy KRADZIEŻY ŻYDOWSKIEJ !
Albowiem karanie ŻYDA za jego bandytyzm lub oczywiste złodzejstwo w mediach też OPANOWANYCH przez ŻYDÓW nazywane jest kłamliwie “anysemityzmem” które jest ścigane przez “władze” ustanowioną przez tych żydów przy władzy.
Wprowadzenie prawa ZAKAZUJACEGO żydom uczestnictwa tylko chociaż w jednym z tych organów tz. uczestnictwa żydów we:
1. władzy,
2. obrocie pieniedzy lub
3. mediach
przecina natychmist to zamkniete koło czyli ŻYDOSKIE ZŁODZEJSTWO cudzych peniedzy.
3 Października 2008 o 10:08
@libacja:
“Czy to oznacza że w waszej niedoktrynerskiej gospodarce ratowalibyście wszystkie ważniejsze firmy z kieszeni podatników? Moją firmę też byście uratowali jak bym was ładnie poprosił?”
Nie.
Ponieważ upadek twojej firmy nie spowoduje groźby ogólnokrajowego załamania gospodarki.
My, Normalni tym się różnimy od mikkolubstwa z Unii Polityki Nierealnej, że jesteśmy plastyczni i działania dostosowujemy nie do wydumanej doktrynki, lecz do REALIÓW.
I dlatego Normalie dominują gospodarczo na świecie, a doktrynerzy (typu Janusz Mikke, który twierdzi, że jego doktryna musi byc przestrzegana nawet wtedy, gdy ludzie będa umierać z głodu) - znikają, zostawiając po sobie trupy i zgliszcza.
3 Października 2008 o 10:13
te Zydomason, piszesz:
I mamy co mamy - a teraz jak bida, to do… państwa - państwo wolnorynkowych durniów wyciąga za uszy, jeszcze dostając zamiast słów uznania i wdzięczności opieprz od populistycznych i durnych mikkolubów.
Co to za wolny rynek czy kapitalizm gdzie panstwo kogos chce ratowac? bredzisz jak zwykle
3 Października 2008 o 10:45
@Żydomason
3 Października 2008 o 10:51
@abaraba:
“Ale,jest jedna rzecz o ktorej nie napisal autor,a ktora moim zdaniem jest najistotniejsza dla tego kryzysu finansowego.To jest funkcjonowanie pieniadza fiducjarnego,ktory w odroznieniu od pieniadza prawdziwego nie ma praktycznie wartosci(brak parytetu w jakimkolwiek kruszcu).To pozwala na produkowanie i wypuszczanie w obieg papieru zwanego pieniadzem,i udzielaniu nisko oprocentowanych kredytow”
Oczywiście bredzisz, mikkolubie.
Gdy Smith weźmie kredyt w deflacyjnym pieniądzu kruszcowym - to kolejne raty ma coraz wyższe (realnie), a gdy weźmie w inflacyjnym pieniądzu bez sztywnego pokrycia - to jego raty wraz z utratą wartości pieniądza realnie maleją.
Zatem ta sama pożyczka w pieniądzu kruszcowym daje wyższe prawdopodobieństwo niespłacenia.
Stąd obecny kryzys jest malutki w porównaniu w megakrachem z 1929 roku, gdy dominował pieniądz z obowiązkowym pokryciem w złocie.
UCZYĆ SIĘ MIKKOLUBY!!!
A jak już się nauczyta - to przestanieta być mikkolubami, chłe, chłe :-)
3 Października 2008 o 10:57
@Żydomason
Kolejny przykład _t_wojej ignorancji. Jeżeli to co się dzieje/działo w stanach nazywasz wolnym rynkiem - to ja nie widzę pola do dyskusji. Właśnie poprzez ciągłą ingerencję w wolny rynek państwo (manipulowanie stopami procentowymi i politykę Fannie i Freddie tak by “każdy Amerykanin mógł sobie kupić dom” w tym konkretnym przypadku - ratowanie koncernów motoryzacyjnych i inne przykłady “too big to fail”) zachęciło do działań nierozsądnych a jak się sprawa rypie to płacić za to ma podatnik. Takie prywatyzowanie zysków i uspołecznianie strat jest dla _c_iebie wolnym rynkiem!!! Weź zajmij się czymś na czym się znasz (mam nadzieję, że coś takiego jest) i powstrzymaj się z komentowaniem w działkach w których się błaźnisz.
3 Października 2008 o 11:03
@15
Czyli wychodzi na to, ze libacja musialby ‘nadmuchac’ swoja firme do rozmiarow takich, zeby jego upadek zabolal krajowa gospodarke? Pozyczyc kasy na miliardy, wciagnac w to tysiace kontrahentow, zatrudnic 500 tysiecy osob do kopania rowow i 500 tysiecy do zakopywania, i wtedy jesli jego biznes (bezsensowny nota bene ale tak ogromny, ze jego upadek odczuja wszycy) bedzie przez ‘Was’ ratowany z pieniedzy podatnikow?
Po raz kolejny wychodzi wiec nauka - jak kradniesz malo jestes zlodziejem, jak kradniesz na duza skale - jestes biznesmenem (jak widac wspieranym przez panstwo)
3 Października 2008 o 11:26
Nie ma powrotu do pieniądza “krytego” kruszcem.
Jesteśmy skazani na pieniądz, który jest długiem (przy takiej ilości towarów i usług oraz ograniczeniach jakie niesie parytet złota). Być może obok niego, powinny istnieć inne systemy monetarne, ale pieniądza kreowanego przez udzielenie kredytu nie wyeliminujemy.
Ważne natomiast jest by pomyśleć o kontroli banków (to one generują z 95% pieniędzy znajdujących się na rynku); relacja wielkości depozytów do sumy udzielonych kredytów musi się zmienić itd.
Pytanie też o politykę banków centralnych. Jeżeli obok utrzymania wartości pieniądza (co przy pieniądzu “dłużnym” nie jest łatwe) stawia się przed nimi takie zadania jak tzw. wzrost gospodarczy, to pasztet mamy gotowy (Fed psuje pieniądz-bezkarnie; trzeba pamiętać, że dolar nie służy jedynie Amerykanom, więc wszyscy mający w nim rezerwy powinni właściwie wypowiedzieć USA wojnę).
No i deficyt: czas chyba skończyć z “bezpiecznymi” proporcjami mierzenia deficytu do PKB danego kraju. Obywatel ma prawo do kredytu (i powinien ponieść konsekwencje jego niespłacenia), a państwo (samorząd też) nie.
Augustyn
P.S. Myślę, że czas UPR-u nadchodzi. Recesja na Zachodzie zmasakruje naszych eksporterów i zmusi do powrotu emigrantów. 25% bezrobocie już wkrótce. Jeżeli UPR chce sięgnąć po władzę musi przygotować realny (sic!) program rozruszania gospodarki dotkniętej kryzysem. Czyli sprywatyzować, co się da (bez przegięć!) i uwłaszczyć kogo się da (np. w mojej Łodzi 83 tysiące mieszkań komunalnych!!!!trzeba oddać ich mieszkańcom). Itd. Powodzenia…
3 Października 2008 o 12:07
@ignorant:
“Kolejny przykład _t_wojej ignorancji. Jeżeli to co się dzieje/działo w stanach nazywasz wolnym rynkiem - to ja nie widzę pola do dyskusji. Właśnie poprzez ciągłą ingerencję w wolny rynek państwo (manipulowanie stopami procentowymi i politykę Fannie i Freddie tak by “każdy Amerykanin mógł sobie kupić dom””
Sam się błaźnisz, mikkolubie.
Państwo nie manipulowało stopami procentowymi - lecz to robił FED, który (gdybyś tego nie wiedział, błaźniący się ignorancie mikkolubny) - NIE JEST INSTYTUCJĄ PAŃSTWOWĄ!!!!
Państwo nie dopłacało do kredytów hipotecznych (a tylko dawało gwarancje) - zatem był wolny rynek, tyle fakty. A że mikkolubstwo jest bezkrytycznym fanem wolnego rynku, i krach wolnego rynku mikkolubstwu nie pasi z powodów ideolo - to się teraz mikolubstwo błaźni bredzeniem od rzeczy.
3 Października 2008 o 12:22
@Mulla_Komar:
3 Października 2008 o 11:03
@Mulla_Komar
“Czyli wychodzi na to, ze libacja musialby ‘nadmuchac’ swoja firme do rozmiarow takich, zeby jego upadek zabolal krajowa gospodarke? Pozyczyc kasy na miliardy, wciagnac w to tysiace kontrahentow, zatrudnic 500 tysiecy osob do kopania rowow i 500 tysiecy do zakopywania, i wtedy jesli jego biznes (bezsensowny nota bene ale tak ogromny, ze jego upadek odczuja wszycy) bedzie przez ‘Was’ ratowany z pieniedzy podatnikow?”
Nie da rady - nikt mu nie udzieli miliardów kredytu na kopanie bezsensownych rowów przez milion osób - bo te rowy, w przeciwieństwie do domów - są bez sensu. Nie stwarzaj sztucznych, nierealnych problemów.
3 Października 2008 o 12:28
To, że Fed nie jest instytucja państwową nie ma (w tym kontekście) znaczenia.
Fed prowadzi politykę narzuconą prawem. To państwowe prawo pozwoliło bankowi centralnemu na politykę słabnącego dolara, który zdaniem fanów Keynesa ma pobudzić popyt, który z kolei… itd. Fed działa więc na zlecenie Wuja Sama.
Jeżeli państwo “daje gwarancje”, to znaczy, że jest gotowe dopłacić. Ryzyko zostaje przeniesione na podatnika (tak jest w przypadku każdej interwencji).
Nie usprawiedliwiam tu bankierów produkujących pieniądz nie gorzej niż Edward Gierek, ale rząd USA też swoje zrobił, żeby doprowadzić do takiego właśnie stanu rzeczy.
Najgorszą z możliwych byłaby teraz opcja odwrócenia się od wolnego rynku. Jeżeli ktoś ma posprzątać ten cały syf, to tylko “Kowalski” ciężko pracując w ramach wolnego rynku.
3 Października 2008 o 12:38
Żydomason
“Państwo nie dopłacało do kredytów hipotecznych (a tylko dawało gwarancje) - zatem był wolny rynek”
TO oczywiście błąd logiczny. I to taki oczywisty, że aż szokujący. Wolny rynek polega właśnie na zasadniczej NIEOBECNOŚCI państwa w procesie zawierania i realizacji transakcji gospodarczych. Sytuacja, w której państwo choćby “tylko dawało gwarancje” na kredyty hipoteczne nie może zaistnieć w systemie, który rzeczywiście miałby być systemem wolnorynkowym. I tyle.
Po drugie, FED może rzeczywiście nie jest “instytucją państwową” w dosłownym znaczeniu tego słowa, natomiast z całą pewnością jest elementem mechanizmu regulacji szeroko rozumianego amerykańskiego rynku finansowego, jest instytucją posiadającą bardzo silne umocowanie prawne (działa na podstawie aktów prawnych przyjętych przez Kongres i zaakceptowanych przez Prezydenta), o strukturze państwowo-prywatnej( niech Pan sobie sprawdzi choćby to, KTO mianuje część Rady Dyrektorów FED.), a więc NIE jest jakimś dobrowolnym, “wolnorynkowym” stowarzyszeniem prywatnych bankierów, które podejmuje sobie jakieś niewiążące prawnie decyzje, jak Pan to sobie wymyślił.
Kto tu się błaźni? Obawiam, się że Pan Żydomason.
3 Października 2008 o 12:45
@Augustyn
“Myślę, że czas UPR-u nadchodzi.”
Chyba sobie kpisz - UPR jest zbłaźniony na zawsze błazenadą tego bezherbowca w muszce. Szanse ma co najwyżej nowa partia, która by się od wygłupów Januszka i Stasiulka odcięła - a na to mikkoluby nie tylko są za głupie, ale też im jaj brakuje.
3 Października 2008 o 12:50
“Gdy Smith weźmie kredyt w deflacyjnym pieniądzu kruszcowym - to kolejne raty ma coraz wyższe (realnie), a gdy weźmie w inflacyjnym pieniądzu bez sztywnego pokrycia - to jego raty wraz z utratą wartości pieniądza realnie maleją.”
inflacja - przyrost ilości pieniądza większy niż przyrost wielkości produkcji
(spadek siły nabywczej - wzrost ogólnego poziomu cen)
deflacja - przyrost ilości pieniądza mniejszy niż przyrost wielkości produkcji
(wzrost siły nabywczej - spadek ogólnego poziomu cen)
stabilacja - przyrost ilości pieniądza proporcjonalny do przyrostu wielkości produkcji
(stabilna siła nabywcza - ani wzrost, ani spadek ogólnego poziom cen).
inflatycja - ilość pieniądza większa niż wielkość produkcji
(mała siła nabywcza - wysoki ogólny poziom cen)
deflatycja - ilość pieniądza mniejsza niż wielkość produkcji
(duża siła nabywcza - niski ogólny poziom cen)
stabilatycja - ilość pieniądza proporcjonalna do wielkości produkcji
(stała siła nabywcza - stały ogólny poziom cen)
I możemy mieć taką sytuację na wolnym rynku, że mamy inflatycję i jednocześnie deflację, która ciągnie wysokość cen do poziomu równowagi, tylko że w dół.
I odwrotnie, możemy mieć deflatycję i inflację, która również ciągnie wysokość cen do poziomu równowagi, tylko że w górę.
Ale możemy mieć też taką sytuację, którą mamy obecnie, że mamy inflatycję i jednocześnie inflację, która ciągnie wysokość cen w górę w nieskończoność.
Jak się taka sytuacja kończy wystarczy popatrzeć na Zimbabwe. To jest klasyczny przypadek inflatycji i inflacji.
Wierzę że na wolnym rynku (na tym prawdziwym) panuje równowaga i w związku z tym mielibyśmy na nim raczej w pewnym przybliżeniu stabilatycję, która minimalnie wahałaby się raz w kierunki inflatycji a raz w kierunku deflatycji, oczywiście dzięki deflacji i inflacji.
A jeśli chodzi o pieniądze kruszcowe to nie ma z nimi problemu. Kruszców i metali szlachetnych mamy wiele, oprócz złota i srebra są platyna, diament, szafir, opal, brąz, rubin, szmaragd, topaz, perła, bursztyn.
To wszystko może być wykorzystywane jako pieniądz, nie rozumiem więc czemu zwolennicy kruszcowego pieniądza (i przeciwnicy) widzą tylko złoto i srebro.
A jeśli chodzi o raty kredytu to w przypadku deflatycji i inflacji, raty szłyby w dół a nie w górę. Taka sytuacja, o której Pan pisze może się wydarzyć tylko w przypadku inflatycji i deflacji. (większa ilość pieniądza i mniejszy przyrost ilości pieniądza
niż przyrost wielkości produkcji).
Taka sytuacja nie jest sytuacją złą tylko dobrą, bo umożliwia rynkowi przywrócenie równowagi cenowej.
3 Października 2008 o 12:53
“Szanse ma co najwyżej nowa partia, która by się od wygłupów Januszka i Stasiulka odcięła - a na to mikkoluby nie tylko są za głupie, ale też im jaj brakuje.”
Czy z Januszkiem czy bez i tak nie miałaby szans na sukces. W tym kraju za dużo jest przeciwników wolnego rynku.
3 Października 2008 o 14:50
Kto wyciął moją odpowiedź?
Drogie mikkoluby, ja wiem, że to co napisałem jest sprzeczne z podstawami waszych doktrynek - lecz polemizujcie argumentami, a nie cenzorskimi nożycami!!!
Do rzeczy:
Mikkoluby powyżej popiskują:
“To, że Fed nie jest instytucja państwową nie ma (w tym kontekście) znaczenia.
Fed prowadzi politykę narzuconą prawem. ”
“Wolny rynek polega właśnie na zasadniczej NIEOBECNOŚCI państwa w procesie zawierania i realizacji transakcji gospodarczych. Sytuacja, w której państwo choćby “tylko dawało gwarancje” na kredyty hipoteczne nie może zaistnieć w systemie, który rzeczywiście miałby być systemem wolnorynkowym”
——-
A ponieważ państwo ZAWSZE, ale to ZAWSZE jest obecne “w procesie zawierania i realizacji transakcji gospodarczych.” i ZAWSZE, ale to ZAWSZE państwo daje jakieś PRAWNE gwarancje (np. państwową, prawną ochronę przed oszustwem) - to według mikkolubów wolny rynek w obrębie państwa nie może istnieć.
Ponieważ praktyka też pokazuje, że tam, gdzie państwa nie ma wcale - tam nie ma handlu, lecz rabunki, rzezie i grabieże - to i bez państwa nie może być wolnego rynku.
ZATEM WEDŁUG MIKKOLUBSTWA WOLNY RYNEK NIE MOŻE ISTNIEĆ NIGDZIE. :-) :-)
——-
“Kto tu się błaźni?”
No jak to kto?
Odpowiedź oczywista - mikkoluby.
3 Października 2008 o 15:01
@libacja:
“Czy z Januszkiem czy bez i tak nie miałaby szans na sukces. W tym kraju za dużo jest przeciwników wolnego rynku.”
Przeciwników takiego “wolnego rynku” który według założeń mikkolubów nigdzie nie może realnie istnieć rzeczywiście jest wielu - bo Polacy to nie idioci.
Należy dostosować się do realiów, a nie do porypanych doktryn skandalistów - to i sukces będzie. Producent samochodów z siedmioma kołami (bo mu tak z doktryny wynika) też nie odniesie sukcesu rynkowego. By odnieść sukces rynkowy - należy właściwie zdiagnozować potrzeby klienta (również wyborcy).
Jest to abecadło ekonomii - lecz mikkolubstwu jak widać nieznane :-) :-)
3 Października 2008 o 15:08
“to według mikkolubów wolny rynek w obrębie państwa nie może istnieć.”
To zależy co rozumiemy pod tym pojęciem, bo może być wolny rynek produkcji i sprzedaży skarpetek ale już niewolny rynek produkcji i sprzedaży papierosów,
i to wszystko w obrębie gospodarki jednego kraju.
Wolny rynek można rozpatrywać w dwóch kategoriach: jako lokalny wolny rynek bądź jako całościowy wolny rynek obejmujący całą krajową bądź światową gospodarkę.
W pierwszym przypadku wolny rynek istnieje pomimo istnienia państwa (przykład skarpetek) w drugim przypadku już nie. Chodzi więc o to, żeby wolny rynek obejmował wszystkie działy produkcji (towarów i usług) oraz sprzedaży, a nie tylko te wybrane przez państwo jako te, w które państwo nie będzie ingerowało.
“Ponieważ praktyka też pokazuje, że tam, gdzie państwa nie ma wcale - tam nie ma handlu, lecz rabunki, rzezie i grabieże - to i bez państwa nie może być wolnego rynku.
ZATEM WEDŁUG MIKKOLUBSTWA WOLNY RYNEK NIE MOŻE ISTNIEĆ NIGDZIE. :-) :-)”
Może, ale tylko tam gdzie są zgromadzeni w jednym miejscu wszyscy uczciwi kapitaliści będący zwolennikami kapitalizmu wolnorynkowego, czyli praktycznie nigdzie. :-/
I tutaj ma Pan trochę racji, niestety. :-(
3 Października 2008 o 15:15
“Bank pożycza mu pieniądze na 20 lat i zakłada hipotekę na mieszkaniu na 100 złotych, po czym wpisuje do swojego bilansu 200 zł – tyle ma spłacić klient w tym czasie”
Bardzo ładnie tylko brakuje wyjaśnienia skąd bank bierze pieniądze, które pożycza klientowi?
Otóż pieniądze te nie pochodzą z depozytów wpłaconych przez innych klientów ponieważ bank musi za mieszkanie zapłacić natychmiast a nikt nie powierzy mu depozytu na 20 lat.
Pieniądze, którymi bank płaci sprzedającemu za mieszkanie nabywane przez swojego klienta są wpisywane w komputerze i od tej chwili istnieją (funkcja kreacyjna banków).
Pokrycie w depozytach, którym bank musi się wykazać wynosi tylko 1/10 pożyczanej, wirtualnie stworzonej kwoty.
Bank nie pożycza więc “swoich” pieniędzy nigdy nie może więc na takiej transakcji realnie stracić.
Nie ma więc żadnego realnego kryzysu.
3 Października 2008 o 18:15
Artykuł wydaje się uproszczeniem, ale tak naprawdę komplikuje sprawę. Sytuacja jest po prostu taka, ze banki dawały pieniądze ludziom, którzy nie byli w stanie ich spłacać, co było przewidywalne już w momencie przydzielania kredytu. Jeżeli ci klienci mieli by porządne prace i źródła dochodu, to by po prostu kredyty spłacali. Nie było by problemu.
Krótko mówiąc, banki ryzykowały zbytnio.
Tak ja to widzę, nie jest winny żaden system. Po prostu zbiorowa euforia rosnącymi cenami nieruchomości. To samo bylo z dotcomami, tulipanami holenderskimi i setkami innych sytuacji. Co jest w tym dobre, bćdzie mozna kupić mieszkanie tanio.
3 Października 2008 o 18:37
@libacja:
Ale nawet producenci skarpetek według założeń wyżej wpisujacego się mikkolubstwa nie mogą utworzyć wolnego rynku:
1. Ani w państwie - bo państwo daje gwarancje choćby w postaci zapewnienia ochrony prawnej przez oszustwem - a według tych mikkolubów udzielenie gwaracji powoduje że rynek nie może być (według tych porypów) uznany za wolny
2. Ani w zupełnej anarchii bez państwa - bo co producent skarpetek wyprodukuje - to wpadnie kolejna banda jakiś dzikich i mu wszystko zabierze, porządnie poturbowawszy.
Jednym słowem - mikkoluby to takie porypy, które domagają sie wprowadzenia czegoś, co według ich własnych kryteriów nie może realnie istnieć.
Zatem proszę się nie dziwić, P.T. Mikkoluby, że nazywam Was porypami.
To i tak łagodnie - zasługujecie na miano popierdolonych i pojebanych
3 Października 2008 o 19:35
No i wyszło z Ciebie “kulturalne’bydlę.
3 Października 2008 o 19:48
“Kto wyciął moją odpowiedź?”
Ja wyciłaem, bo bredzisz ponad normę, jak potłuczony. Jak chcesz, wyświetlę
twój IP i SSID.
3 Października 2008 o 19:58
Co ze mnie, jakiegoś anonimowego internauty wyszło - to nie jest ważne.
Ważne, czy możesz się dowalić drogi mikkolubie do moich argumentów - bo jak widzę - nie możesz…
3 Października 2008 o 20:01
“1. Ani w państwie - bo państwo daje gwarancje choćby w postaci zapewnienia ochrony prawnej przez oszustwem - a według tych mikkolubów udzielenie gwaracji powoduje że rynek nie może być (według tych porypów) uznany za wolny”
Jeśli producent skarpetek ma wybór co do tego jakie skarpetki produkować, gdzie je produkować, z jakich materiałów, w jakiej ilości i formie i za jaką cenę je sprzedawać a także wybór co do tego jakich zatrudnić pracowników, na jakich warunkach i jakie wypłacać im wynagrodzenia a także możliwość pełnego decydowania o swoich zyskach
a konsumenci mają wybór czy kupić te skarpetki czy nie to wtedy mamy do czynienia z wolnym rynkiem lokalnym i nie są tutaj konieczne żadne gwarancje państwa o ile producenci i konsumenci są uczciwymi ludźmi i przestrzegają naturalnego prawa do własności prywatnej i wywiązują się z umów. Przykładem takiego wolnego rynku lokalnego może być szara strefa w danym sektorze gospodarki.
“2. Ani w zupełnej anarchii bez państwa - bo co producent skarpetek wyprodukuje - to wpadnie kolejna banda jakiś dzikich i mu wszystko zabierze, porządnie poturbowawszy.”
Zupełna anarchia to nierząd prawa. Anarchia wolnorynkowa to rządy prawa zwyczajowego opartego na poszanowaniu własności prywatnej i wszystkich uprawnień z nią związanych oraz umów.
“Jednym słowem - mikkoluby to takie porypy, które domagają sie wprowadzenia czegoś, co według ich własnych kryteriów nie może realnie istnieć.”
Anarchia wolnorynkowa może zaistnieć ale tylko we wspólnocie, w której mamy uczciwych i porządnych kapitalistów oraz poszanowanie prawa zwyczajowego opartego na … (patrz wyżej).
Minarchizm popierany przez mikkolubów też może może zaistnieć, wystarczy tylko ograniczyć państwo do sfery wojskowej, sądowej, prokuratorskiej, policyjnej, parlamentarnej i ochrony środowiska.
Poza tym mikkoluby nie są przeciwne ochronie własności prywatnej i wolności przez państwowe prawo i państwowe sądy i policję. Mikkolubom pewnie chodzi o to, żeby państwo zapewniało prawną ochronę własności i wolności poprzez państwową policję, sądy i prokuraturę i żeby nie mieszało się do gospodarki jako władza wykonawcza (decyzje adm. urzędników, rozporządzenia ministrów, zarządzenia burmistrzów).
3 Października 2008 o 20:02
Nie zwracam uwagi na brednie, tylko ich charakter inwektywny.
3 Października 2008 o 20:08
@Admin:
“Jak chcesz, wyświetlę
twój IP i SSID”
A wyświetlaj, mikkolubny cenzorze, nie mam nic przeciwko temu…
Tylko nie wycinaj mądrych spostrzeżeń Normalnych tylko dlatego, że nie są zgodne z doktrynką Guru i nie potrafisz doktrynki obronić przed konstruktywną krytyką.
3 Października 2008 o 20:09
… oraz jako władza ustawodawcza uchwalająca różne bzdurne przepisy ewidentnie naruszające prawo własności bądź wolność.
3 Października 2008 o 20:15
“A wyświetlaj, mikkolubny cenzorze, nie mam nic przeciwko temu…
Tylko nie wycinaj mądrych spostrzeżeń Normalnych tylko dlatego, że nie są zgodne z doktrynką Guru i nie potrafisz doktrynki obronić przed konstruktywną krytyką.”
To wysil swoje 386DX40 i powiedz coś mądrego
3 Października 2008 o 20:21
“A wyświetlaj, mikkolubny cenzorze, nie mam nic przeciwko temu…
Tylko nie wycinaj mądrych spostrzeżeń Normalnych tylko dlatego, że nie są zgodne z doktrynką Guru i nie potrafisz doktrynki obronić przed konstruktywną krytyką.”
Weż kurs posługiwania się komputerem. Jak będziesz pyskował, postawię ci ban na IP. Wtedy z kafejek bedziesz pisał.
3 Października 2008 o 20:41
@libacja:
“Jeśli producent skarpetek ma wybór co do tego jakie skarpetki produkować, gdzie je produkować, z jakich materiałów, w jakiej ilości i formie i za jaką cenę je sprzedawać a także wybór co do tego jakich zatrudnić pracowników, na jakich warunkach i jakie wypłacać im wynagrodzenia a także możliwość pełnego decydowania o swoich zyskach
a konsumenci mają wybór czy kupić te skarpetki czy nie to wtedy mamy do czynienia z wolnym rynkiem”
No to racz zauważyć, że udzielanie gwarancji przez państwo dla pożyczkobiorcy nie łamie żadnego z podanych przez ciebie warunków.
Czyli przyznajesz, że mikkolubstwo bredziło, że winne kryzysu jest państwo, a nie prywatne banki i prywatni pożyczkobiorcy - czyli właśnie WOLNY RYNEK.
——–
“Anarchia wolnorynkowa to rządy prawa zwyczajowego opartego na poszanowaniu własności prywatnej i wszystkich uprawnień z nią związanych oraz umów.”
Ale takiego poszanowania nie ma nigdzie, gdzie nie ma gwarancji bezpieczeństwa ze strony państwa.
Opisujesz jakieś nierealne utopie.
———–
“Poza tym mikkoluby nie są przeciwne ochronie własności prywatnej i wolności przez państwowe prawo i państwowe sądy i policję. Mikkolubom pewnie chodzi o to, żeby państwo zapewniało prawną ochronę własności i wolności poprzez państwową policję, sądy i prokuraturę i żeby nie mieszało się do gospodarki jako władza wykonawcza (decyzje adm. urzędników, rozporządzenia ministrów, zarządzenia burmistrzów).”
Ale zawsze władza wykonawcza będzie się wpieprzała, bez tego byś nie mógł mieszkać spokojnie, bo by ci jeden sąsiad urządził nieekologiczną spalarnię śmieci pod oknem, drugi przetwórnię padliny, trzeci składowisko odpadów radioaktywnych, czwarty hutę ołowiu.
Mikkizm - to utopijne bredzenie, które nigdzie nie istnieje, bo istnieć nie może z powodu niedostosowania do natury ludzkiej..
3 Października 2008 o 20:55
@Admin
“Weż kurs posługiwania się komputerem. Jak będziesz pyskował, postawię ci ban na IP. Wtedy z kafejek bedziesz pisał.”
O widze, ze podszywacze z forum Mikke przyszły. Nie wystarcza Wam tamto forum?
3 Października 2008 o 20:56
No i niestety w Ameryce przyjęli projekt ratowania banków.
3 Października 2008 o 21:25
“Ale zawsze władza wykonawcza będzie się wpieprzała, bez tego byś nie mógł mieszkać spokojnie, bo by ci jeden sąsiad urządził nieekologiczną spalarnię śmieci pod oknem, drugi przetwórnię padliny, trzeci składowisko odpadów radioaktywnych, czwarty hutę ołowiu.”
Tam, gdzie zachodzi paradoks więźnia. Janusz KORWIN Mikke wielokrotnie to
powtarzał. Czym innym jest “ratowanie” padającego banku. A w sumie kiedy instytucja jest “warta ratowania” ? Kiedy obsługuje 1000 osób, czy 600.ooo,
czy zaczynając od milionów ?
4 Października 2008 o 00:23
Stawiam tezę: w rzeczywistości władze UPR (skupione wokół Korwina) nie chcą rządzić. I robią wiele, aby do tego nie doszło. Potem można zrzucić wszystko na “twardy kręgosłup”. To jednak nie wytrzymuje krytyki, moim zdaniem. Partia obecna w życiu publicznym przez x-lat nie wypracowała żadnej strategii? Mówi się, że pracują dla Rosjan. Przeglądając niektóre teksty z N.Cz. można w to uwierzyć. Gdyby zaczęli rządzić - nie byliby już tak użyteczni. Skończyłby się czas deklaracji, a nadszedł moment “sprawdzam”, jak w pokerze. Rusowdu*y.
4 Października 2008 o 02:28
Zydomason,ales ty madry.Jestes moim idolem.
4 Października 2008 o 03:30
Jestem mądry jak sowa.
4 Października 2008 o 03:48
Widzicie jaki PODWÓJNY GESZEFT złodzeji żydowskich w USA ?!
Widzicie jak system finasowy „SIĘ sam ZEPSÓŁ” pod żydowskim nadzorem i znowóż ZGINEŁY BILONY dolarów amerykanskiego podatnika … SIĆ …. a teraz ten Paulson co dozorował to złodzejstwo w USA bedzie reperować ten WYDOJONY ponizej DNA system finansowy ameryki !
To jest istna GROTESKA jaka się tylko może wydażyć już teraz tylko pod ZA-ŻYDZONYMI rządami USA jak kiedyś w ZSRR zarzadzanym przez ŻYDO-bolszewie.
Tam gdzie jest forsa to nic sie SIĘ nie psuje, ani nic nie ginie lecz KTOŚ KRADNIE te pieniadze do których preferowani ZŁODZEJE mają nie ograniczony dostep, zwłaszcza gdy nie jak kto inny jak żydzi stanowią większość zarzadzajacą . . . lub całkowicie sami też zarzadzają w drukukowaniu dolarów amerykanskich.
System finasowy nie był zły w USA, lecz ŻYDZI go WYDOILI poniżej DNA, a teraz pod szntażem bezrobocia jeszcze tym spekulantom z żydoskiego MOBU Paulsona i innym żydom dano dotakowo $700 miliardów do kolejnego ZŁODZEJSKIEGO podziału ratunkowego na otarcie łez bo jeszcze za mało ukradli do tej pory !
Na networkach Yaahu lub Google jak ktoś pisze o ŻYDOWSKIM ZŁODZEJSTWIE pieniedzy to żydowscy administratorzy nazywają to pisanie że to “antysemityzm” …. SIĆ !
A przecież wszyscy wiedzą że finasami w USA “zarzadzają” przede wszystkim żydzi, którzy zrobili POSWÓJNY GESZEFT w zażydzonym rzadzie pajaców USA !
Ciekawe!
Podobni złodzeje jak Paulson, zamiast być wyrzuceni na zbity pysk i gnić w kryminale za dopuszczenie do takiego PRZEKRETU - WYDOJENIA ponizej DNA systemu finansowego z cudzych pieniedzy w USA czyli ZŁODZEJSTWA, to teraz na dodatek ci SAMI złodzeje będą naprawiaczami tego OBRABOWANEGO systemu . . . SIĆ !
Teraz bedą zacierać ślady swojego ZŁODZEJSTWA bo dalej są na urzedach zamiast GNIĆ w więżieniach za pospolitą kradzież !
To “naprawianie” systemu finasowego za pomoca następnego szmalu do rozkradniecia będzie następną żydowską złotą żyłą finansową, aby na dodatek DODATKOWO się znowóż NAKRAŚĆ właśnie na tym KRYZYSIE przez tych samych kryminalistów, którzy ten kryzys WYREŻYSEROWALI aby na nim PODWÓJNIE skożystać !
Właśnie tym żydowskim kryminalistom o to chodziło, aby doszło do KRYZYSU i to jest ten podwójny GESZEFT żydów w USA, bo w Rosji czy Chinach tam żydom nie pozwolono robić takich PODWÓJNYCH GESZEFTÓW złodzejskich !
Oczywiście, najlepiej, kiedy te KRYZYSY jak ten, są dokładnie ZAPLANOWANE przez ZŁODZEJI a teraz wykonane.
Abyście wy żydoscy ZŁODZIEJE wiedzieli, co kupować/sprzedawać PRZED kryzysem, a co kupować/sprzedawać PO kryzysie, zamiast gnić w kryminale jak ktoś kto ukradnie cukierki w sklepie spozywczym za parę dolarów w tym zasranym ZDEMORALIZOWANYM przez żydowskie skorumpowane rzady USA !
SYSTEM finansowy w USA wcale się nie załamał, tylko został WYDOJONY poniżej samego DNA, czyli brutalnie OKRADZIANY na ludzkich oczach bez skrupułow przez klikę ZŁODZEJI, a Paulson z Bushem udają że nie wiedzą którzy to złodzeje kradną w biały dzień w USA !!!!
Wy kłamco spekulancie Paulson i Bush o tym doskonale wiecie kto dokonał PRZEKRETU i WYDOIŁ poniżej DNA finanse Ameryki !
Po prostu WYDOILISCIE oszuście Paulson razem z Bushem oraz razem ze swoja żydoska złodzejska bandą ten system finansowy ponizej DNA, a część z tego przetransferoawaliscie do izraela !
Kiedyś wy złodzeje WYDOILISCIE Polske w latach 1989-1995, potem ZSRR i kraje Europy Wschodniej, następnie Tajlandie i Koreje a potem Ameryke Południową z Argentyna na czele.
Tym razem nie było kogo już WYDOJIĆ ponizej DNA to wy złodzeje żydowscy rzuciiscie się na Amerykę aby wypić bezbronnym innym amerykanom KREW z ciała !
To ci co niby mieli chronić ten system finansowy przed kradzieżą, to ci własnie ten system finansowym w USA postanowili OKRAŚĆ oraz wykołować politycznie Amerykę za pomoca tych żydowskich KŁAMSTW “mainsreem media” bo jest przez was żydów opanowana na wszystkich szczeblach i władza w USA , dlatego wy jesteście tacy BEZKARNI w Ameryce, wiedzac, że wam złodzejom nikt nic nie zrobi bo zapanowaliscie nad USA, po tym jak Putin wygonił was złodzeji bolszewików żydowskich z Rosji.
Polacy w Polsce ZAMKNIJCIE granice przed takimi złodzejami Paulsonami, przed takimi spekulatami Sorosami czy World Bankami i innymi SYSTEMAMI z żydowskiego świnskiego miotu jak Wall Streat z żydowskiego New Yorku czy tą żydowską “fundacją” Batorego tego spekulanta oszusta Sorosa !
Polacy pilnujcie sie i rządzicie SAMI u SIEBIE - swoimi siłami w SWOICH interesach.
NIE WPUSZCZAJCIE też tego niemieckiego gniota “Euro” do Polski i niech się nim uduszą szfaby z żabojadami !
Polacy NIE wpuszczajcie do Polski jakichkolwiek tzw. MIĘDZYNARODOWYCH ” WŁADZ FINANSOWYCH” bo to oni sa najwieksi złodzeje finasowymi na świecie !
Pamietacie jak Rosja i Chiny PRZEGNAŁY Sorosa i ten złodzejski żydowsk geszeft nazywany i miedzynarodowym systemem finasowym ?
Rosja i Chiny wypieły sie dupą na “pomoc” miedzynarodowych fundacji finasowych ….. SIĆ … “fundacji” …. SIĆ . . . “fundacji” . . . . zarzadzanych przez żydów.
I proszę, co się stało: gospodarka SAMODZIELNA i planowa, nawet centralnie sterowana w INTERESIE Rosji i Chinach są silne !
Rosja i Chiny przetrwały i rozwiją się w tempie prawie 10% ROCZNIE tylko dlatego, że Chińczycy Rosjanie byli na tyle cwani, że NIE POPROSILIi o tzw. “pomoc” żydowskich finansów i tzw. “miedzynarodowego” SYSTEMU z USA !
Żydoskie instytucje finansowe z USA przez 10 lat sie śmiały z Chin i Rosji że nie chcą “miedzynarodowej” współpracy finasowej i CO TERAZ - TEN się śmieje kto się śmieje OSTANI z tych amerykanskich ZŁODZEJI !
Polacy wyrzucie z Polski te tzw. “fundacje” Batorego, te różne ZŁODZIEJSKIE mafie nazwach Kluby Europa i inne takie PSEŁDO-POMOCE czy geszefty żydowskich NAGANIACZY finasowych żerujacy w Polsce na serwaliźmie tego pachołka Dionalda Tuska czy tych antypolskich popaparanców z PO czy PiS !
Wy Polacy lepiej wyjdziecie za pomoca polskiego złotego i NIE dopuście do fałszywej pomocy jakoś tam złudnego szfabskiego “Euro” za pomoca którego chcą nas Polaków OSACZYĆ i zbankrutować !
Polacy powiedzcie niemcom z ich “Euro” – ODWALCIE sie OD NAS Polaków RAZ i NA ZAWSZE !!!
4 Października 2008 o 04:52
Ludzie wytykają, że w samym 2006 roku, Paulson pobrał premie w wysokości 18 MILIONÓW DOLARÓW od żydowskiego banku Goldman Sachs oraz, że jego premie w czasie wcześniejszych lat wynosiły DIZESIATKI MILIONÓW dolarów rocznie, co samo w sobie jest pogwałceniem umowy społecznej, w ramach publicznie sprzedawanych i prawnie zabezpieczanych udziałów właścicieli korporacji.
Łamanie umowy społecznej polega na tym, że dyrektorzy korporacji sami sobie wyznaczają kolosalne gratyfikacje pieniężne w wysokości dziesiątków a nawet setek milionów dolarów bez zgody akcjonariuszy.
Tego rodzaju nadużycia w USA nazywają się m. in. „złotymi spadochronami,” które są wypłacane bez względu na kondycję ekonomiczna przedsiębiorstwa, nieraz chylącego się ku upadłości.
http://www.pogonowski.com/main_pl.php?page=home_pl
4 Października 2008 o 07:23
@bastek:
“No i niestety w Ameryce przyjęli projekt ratowania banków.”
Dziękuję za opinię (”niestety”) prosto z Kremla :-)
Na nic były wasze oczekiwania i nadzieje, tawariszczi polskojęzyczni - Zachód nie pogrąży się w ogromnym kryzysie…
4 Października 2008 o 11:54
@żydomason
““Anarchia wolnorynkowa to rządy prawa zwyczajowego opartego na poszanowaniu własności prywatnej i wszystkich uprawnień z nią związanych oraz umów.”
Ale takiego poszanowania nie ma nigdzie, gdzie nie ma gwarancji bezpieczeństwa ze strony państwa.
Opisujesz jakieś nierealne utopie.”
> Jest rok 1750. Nie ma jeszcze Stanów Zjednoczonych Ameryki; jest 13 kolonii na kontynencie amerykańskim, tworzących „Nową Anglię”, własność macierzy – Anglii. Benjamin Franklin napisał o populacji tego okresu: „Nie sposób znaleźć szczęśliwszej i lepiej prosperującej populacji na całej powierzchni kuli ziemskiej”. Kiedy pojechał do Anglii jako reprezentant interesów kolonii, został zapytany, jak może wyjaśnić rozwój warunków dobrobytu w koloniach, podczas gdy w kraju macierzystym szerzy się nędza.
„To proste”, odpowiedział Franklin. „W koloniach emitujemy własne pieniądze. Nazywa się je Świadectwem Kolonialnym. Emitujemy je w odpowiedniej proporcji, żeby produkty mogły łatwo trafić od producentów do konsumentów. W ten sposób emitując dla nas nasze własne pieniądze, kontrolujemy ich siłę nabywczą i nikomu nie musimy płacić procentu.”
Gdy tylko bankierzy angielscy dowiedzieli się o tym, wprowadzili prawo zatwierdzone przez Parlament Brytyjski, zabraniające koloniom emitowania własnego pieniądza i nakazali im użycie jedynie pieniądza ze złota i srebra pożyczonego na procent przez nich – bankierów angielskich, w ograniczonej ilości. Obieg tego pieniądza został w ten sposób zredukowany o połowę.
„W ciągu jednego roku”, stwierdził Franklin „warunki życia tak się pogorszyły, iż era prosperity się skończyła i rozpoczęła się depresja do tego stopnia, że ulice kolonii pełne były bezrobotnych.”
Po czym nastąpił zryw rewolucyjny przeciw Anglii, po którym wydano Deklarację Niepodległości w 1776 roku. Podręczniki do historii natomiast błędnie uczą, że to wprowadzenie podatku na herbatę, spowodowało Rewolucję Amerykańską. Ale Franklin jasno stwierdził:
„Kolonie chętnie zaakceptowałyby nałożenie pewnego podatku na herbatę i inne rzeczy, żeby nie bieda spowodowana złym wpływem angielskich bankierów na Parlament, co spowodowało nienawiść kolonii do Anglii i zryw rewolucyjny”.
Założyciele Stanów Zjednoczonych, mając te fakty na uwadze i żeby zabezpieczyć kraj przed wyzyskiem Bankierów Międzynarodowych, z wielką mocą podkreślili w Amerykańskiej Konstytucji, podpisanej w Filadelfii w roku 1787, Artykuł 1, część 8, paragraf 5:
„Kongres jest upoważniony do emisji pieniądza i do regulacji jego wartości”.
> i na tym zakończyła sie wolność gospodarcza kolonii. póżniejsze działania bankierów europejskich doprowadziły do tego co mamy dziś w USA. nie ma to nic wspólnego z wolnością w gospodarce.
Takowa utopia istniała przez 150 lat jeszcze w innym miejscu na świecie - w ameryce łacińskiej i zwane było krajem jezuickim. na obecnym pograniczu argentyny i brazyli powstała wspólnota WIARY - co jest podstawą wolnego rynku - która zbudowała RAJ NA ZIEMI. Do tego stopnia było tam dobrze że królestwa Hiszpanii i Portugalii domagały się od Papierza jego likwidaacji i oczywiście przejęcia jego dóbr.
Zydomason jak zwykle występuje w roli tępego doktrynerskiego prawnika o poględach faszystowsko-socjalistycznych. Nie potrafi pojąć że homo sowieticus zbankrutował i obecny socjalizm budowany jest na homo religious. Bez religii niema żadnych zasad życia w państwie, choćby nie wiem jak silna była władza i prawo. Tak więc wspominana utopia BYŁA I JEST MOŻLIWA.
4 Października 2008 o 12:23
@żydomason i inni
Chciałbym się odnieść do jeszcze jednego tematu: “czy czas UPR nadchodzi?”
Otóż jest to oczywista oczywistość. Ludzie są z reguły bierni i idą za zwycięzcą. Korwin i Michalkiewicz są zwycięzcami bo mieli odwagę przeciwstawić się UBEKISTANOWI i walczyć samotnie używając internetu i zaangażowania. Człowiek słaby dawno by sobie odpuścił, oni istnieją w świadomości publicznej nadal, a zabójstwo któregoś z nich może uczynić z nich legendę. Pozostaje ośmieszanie - i to właśnie czynią oddelegowani pseudo-żydomasoni.
Dlaczego nadchodzi czas UPR? - bo to jedyna znana alternatywa obecnego porządku społecznego, która daje szanse na prosperitę.
Z zachodu, o ile się nie otrząśnie ze śpiączki sojuza, zostanie TURKMENISTAN i KALIFAT a polska jak to zwykle bywało pójdzie swoją drogą - drogą UPR, choćby ta przestała nawet istnieć.
4 Października 2008 o 13:04
Cały ten kryzys to kolejny dowód na błędność doktryny gospodarczej oraz idei wolności UPR. Bo to właśnie przez nadmierną wolność doszło do tego kryzysu. Ale dzięki “socjalistycznym” posunięciom rządu USA został on już zażegnany i gospodarka USA na tym nie ucierpi. Należy się też spodziewać sankcji wobec tych, którzy do niego doprowadzili. Natomiast, w przypadku ładu na modłę UPR, byłoby to niemożliwe i pozostałoby bezkarne. Łatwo też udowodnić, że w ładzie proponowanym przez UPR bardzo szybko pojawi się niewolnictwo.
4 Października 2008 o 13:18
“Opisujesz jakieś nierealne utopie.”
Wiem że to nierealne, ale jakie piękne. :-)
Z anarchokapitalizmem jest jak z świętością. Nigdy się tego nie osiągnie, ale warto do tego dążyć. ;-)
“Takowa utopia istniała przez 150 lat jeszcze w innym miejscu na świecie - w ameryce łacińskiej i zwane było krajem jezuickim. na obecnym pograniczu argentyny i brazyli powstała wspólnota WIARY - co jest podstawą wolnego rynku - która zbudowała RAJ NA ZIEMI. Do tego stopnia było tam dobrze że królestwa Hiszpanii i Portugalii domagały się od Papierza jego likwidaacji i oczywiście przejęcia jego dóbr.”
Anarchia wolnorynkowa z tego co wiem opiera się na własności prywatnej a w Redukcjach Paragwajskich, o których Pan pisze obowiązywała raczej własność wspólna.
Tak na prawdę to anarchii wolnorynkowej nie było nigdzie. Jest to jedyna utopia jeszcze nie zrealizowana.
4 Października 2008 o 13:25
Żydomason
“A ponieważ państwo ZAWSZE, ale to ZAWSZE jest obecne “w procesie zawierania i realizacji transakcji gospodarczych.” i ZAWSZE, ale to ZAWSZE państwo daje jakieś PRAWNE gwarancje (np. państwową, prawną ochronę przed oszustwem) - to według mikkolubów wolny rynek w obrębie państwa nie może istnieć.”
Niestety, wciąż się Pan błaźni. Nie pojmuje pan różnicy między gwarantowaniem przez państwo praw nabytych w wyniku legalnego przeprowadzenia określonej transakcji a motywowanym pozaprawnymi względami wpływaniem państwa na treść tej transakcji. Udzielanie jakichś gwarancji przez państwo, że w wypadku niewypłacalności jednego z kontrahentów przejmie ono całość lub część jego zobowiązań, bo np. prowadzi akurat “politykę pobudzania rozwoju sektora mieszkaniowego” jest dobrym przykładem interwencjonizmu, który jest sprzeczny z zasadą wolnego rynku. Nie rozróżniając tych dwóch rzecz sprowadza Pan całą dyskusję do absurdu. W formułowaniu definicji trzeba być bardzo precyzyjnym, nawet jeśli jest się przeciwnikiem “wolnego rynku” czy “interwencjonizmu”.
Nie oczekuję, że Pan zmieni zdanie. Zresztą ciężko “mieć zdanie” wobec czegoś, co jest logicznie oczywiste. Albo się to przyjmuje do wiadomości albo nie. Nawet taki żydomason jak Pan nie jest w stanie zawiesić działanie zasady tożsamości A=A. Z Pańskich wypowiedzi wynika, że nie ma Pan wykształcenia ekonomicznego, prawniczego lub jakiegokolwiek związanego z naukami społecznymi. Proponuję Panu, żeby pozostał Pan więc w ramach swojej bardzo wąskiej specjalności medycznej. Myślę, że na jakimś forum ortopedycznym (to chyba Pańska specjalizacja, proszę mnie poprawć, jeśli się mylę) mógłby spotkać się Pan z cieplejszym przyjęciem.
4 Października 2008 o 13:45
Hmmm. Skoro juz pomagac to czemu nie ludziom dotknietym upadkiem bankow? Zamiast pompowac kase w banki, trzeba bylo dac kase ludziom nie mogacym splacic kredytow. W ten sposob zle kredyty zamienione bylyby na dobre i banki odzyskalyby pieniadze. Efekt ten sam - dolar bedzie drukowany jak w Zimbabwe i takaz bedzie jego wartosc, ale ludzie przynajmniej nie staraca domow. Obecnie banki zostaja uratowane w ten sposob, ze ludzie z hipoteka zaplaca za ratowanie bankow i straca domy.
4 Października 2008 o 16:37
@Trocki:
“Korwin i Michalkiewicz są zwycięzcami ”
Szczera prawda.
Bilans dokonań mikkego:
1. BRAWA! ujarzmiony słoń- ujarzmiający zyskał ksywę “trąbalski”
2. BRAWA! manewry majace na celu wygranie z niepełnosprawną małą dziewcynką. Gdyby nie wraże media- zwycięstwo nad tym przeciwnikiem byłoby pełne.
3. BRAWA! Pochwała “lekkiej pedofilii”. Czyli zwycięstwo za pomocą najsilniejszej broni: miłości. Fizycznej z dziećmi.
4. BRAWA! Wietrzenie pachy podczas rozmowy o m.in. euro, wraz z jakże pełnymi terści slowami “Ein Reich…” itd. Rozmówcy omal nie padli z wrażenia. Januszek w odbiorze społecznym powinien zapuscic sobie pod nosem mały wąsik.
Bilans dokonań Michałka krótszy, ale przeciez liczy sie jakość:
1. BRAWA! Liczne ataki na profesora Bronisława Geremka za pomocą jakże ostrej i potoczystej frazy “Drogi Bronisław”. Efekt: Profesor opuscił w tempie przyspieszonym (Dailmlerem) ten padół. Raczej pewne, że z p. Michałkiem w życiu pozagrobowym nie spotkają się.
4 Października 2008 o 19:52
“Zachód nie pogrąży się w kryzysie” he, he, dobre bajki… On siedzi w nim od dawna i tylko odsuwa tąpnięcie w czasie. Im póżniej, tym będzie “weselej”. Prawdopodobnie wasze wnuki przeklną wspomnienie o was…
4 Października 2008 o 20:36
A ja widzę taki oto wniosek wynikający z faktów.
Fakt 1 - wszelkie dobra produkują ludzie, używając kapitału, know how, surowców ( w skrócie).
Fakt 2 - przez krach bankowy ludzie nie pomarli, know how nikt nie wymazał, kapitał (fabryki itd) i surowce istnieją jak istniały.
Fakt 3 cała gospodarka stoi pod znakiem zapytania bo nastąpił krach w systemie spekulacji, manipulacji jakimiś fikcyjnymi liczbami opisującymi nic nie znaczące zielone świście papieru, w sektorze który SAM Z SIEBIE NIC NIE BUDUJE ANI NIE TWORZY.
Fakt 4 Zasady, prawa, regulujące gospodarkę i finanse tworzą niby ludzie którzy sa wybitnymi specjalistamia przynajmniej się na tym znają.
Wniosek: Ci ludzie doprowadzili do takiej nienormalnej zależności (patrz fakt 4), a ponieważ raczej się na tym znają (gdyby sie nie znali to pewnie w ogle by ten cyrk na kółkach nie działał) to znaczy, że zbudowali ŚWIADOMIE taką chorą gospodarkę, w której wykrozystanie wszystkich trwałych dóbr, które rzeczywiście coś tworzą i produkują zależy od kilku losowych przypadków. A jeśli zbudowali ją świadomie to już na pewno w jakimś celu, w jakim - na pewno w swoim prywatnym.
5 Października 2008 o 00:49
Bilans dokonań mikkego:
1. BRAWA! ujarzmiony słoń- ujarzmiający zyskał ksywę “trąbalski”
> ale jakże medialna informacja!
2. BRAWA! manewry majace na celu wygranie z niepełnosprawną małą dziewcynką. Gdyby nie wraże media- zwycięstwo nad tym przeciwnikiem byłoby pełne.
> zdecydowanie było pełne podobnie jak w niemieckiej kampanii propagandowej przeciw polsce 08.1939, efekty obu kampanii znamy wszyscy.
3. BRAWA! Pochwała “lekkiej pedofilii”. Czyli zwycięstwo za pomocą najsilniejszej broni: miłości. Fizycznej z dziećmi.
> cygani, hindusi do dziś uznają ową lekką pedofilę za NORMĘ tj ok miliarda ludzi. “polska to wielka kraj” jak mawiają czarnoskórzy.
4. BRAWA! Wietrzenie pachy podczas rozmowy o m.in. euro, wraz z jakże pełnymi terści slowami “Ein Reich…” itd. Rozmówcy omal nie padli z wrażenia. Januszek w odbiorze społecznym powinien zapuscic sobie pod nosem mały wąsik.
> to jedynie udowadnia że korwin jest INSTYNKTOWNYM politykiem a nie burakiem jak kalisz czy niesioł. wielka sztuka z 1 występu w WSI24 zrobić wydarzenie dnia następnego i robiąc z pseudodziennikarzy skończonych matołów słuchających wytycznych w słuchawce i reagujących po paru minutach.
Bilans dokonań Michałka krótszy, ale przeciez liczy sie jakość:
1. BRAWA! Liczne ataki na profesora Bronisława Geremka za pomocą jakże ostrej i potoczystej frazy “Drogi Bronisław”. Efekt: Profesor opuscił w tempie przyspieszonym (Dailmlerem) ten padół. Raczej pewne, że z p. Michałkiem w życiu pozagrobowym nie spotkają się.
> oczywiście Michał źle mówi o jednych a dobrze o innych, taka jego wola. Jeśli więc środowiska żydowskie zwracają na niego uwagę tym bardziej powinni robić to Polacy.
co do pośpiesznego odejścia drogiego Bronisława to prawdopodobnie za dużo mówił “u swoich” że nie było polskich obozów zagłady. teraz nikt nie będzie im przeszkadzał od środka w swoich planach. Skoro premier Szaron - bohater narodowy w dziwnych okolicznościach utracił możliwość blokowania planów syjonistów,a nawet mówienia czegokolwiek, to kimże jest Bronisław czy ktokolwiek inny?
5 Października 2008 o 01:29
Cały ten kryzys to kolejny dowód na błędność doktryny gospodarczej oraz idei wolności UPR. Bo to właśnie przez nadmierną wolność doszło do tego kryzysu. Ale dzięki “socjalistycznym” posunięciom rządu USA został on już zażegnany i gospodarka USA na tym nie ucierpi. Należy się też spodziewać sankcji wobec tych, którzy do niego doprowadzili. Natomiast, w przypadku ładu na modłę UPR, byłoby to niemożliwe i pozostałoby bezkarne. Łatwo też udowodnić, że w ładzie proponowanym przez UPR bardzo szybko pojawi się niewolnictwo.
> poczytaj co działo się z próbami wyzwolenia USA z pod władzy Rotszyldów, znajdziesz w bibula.
Korwin ma racje w tym co stale powtarza. “JESTEŚCIE PAŃSTWO STALE OKŁAMYWANI” nie rozumiem jak ludzie nie będący heleńskimi idiotami mogą się tak dawać otumaniać.
Przykład:
niedawno w medziach chyba przez tydzień rynki finansowe namawiały na zakup pakietów paliwowych - jako dobra lokata kapitału. potem można było przeczytać że cena paliw spadła o ponad 30%.
Wniosek1 - jeśli mówią o czymś w tv do kowalskiego to można śmiało stwierdzić że jest to podpucha.
wniosek2 - cały kryzys w usa to nadymany balon nic wiecej. na niepewności rynku kapitał zbijają zawodowi gracze. Można go również uznać za wentyl bezpieczeństwa w coraz trudniejszej sytuacji ekonomicznej usa względem KAPITALISTYCZNEGO dalekiego wschodu.
wniosek3 - badania eurostatu z przed kilku lat podały że ludność 25 krajów WE za największe zagrożenie pokoju uznało IZRAEL. JEst to kluczowa informacja dla diaspory która modyfikuje obecną politykę usa. próba ratowania waluty międzynarodowej o tym świadczy - jeszcze nie czas na zmiane stolicy. W tych planach ewidentnie przeszkadzają tubylcy w osobie korwina czy michalkiewicza. śmiało do nich można dokoptować rydzyka.
5 Października 2008 o 01:48
@marek
“Wniosek: Ci ludzie doprowadzili do takiej nienormalnej zależności (patrz fakt 4), a ponieważ raczej się na tym znają (gdyby sie nie znali to pewnie w ogle by ten cyrk na kółkach nie działał) to znaczy, że zbudowali ŚWIADOMIE taką chorą gospodarkę, w której wykorzystanie wszystkich trwałych dóbr, które rzeczywiście coś tworzą i produkują zależy od kilku losowych przypadków. A jeśli zbudowali ją świadomie to już na pewno w jakimś celu, w jakim - na pewno w swoim prywatnym.”
> w tej gospodarce niema przypadków.
> BINGO - “na pewno w swoim prywatnym” - czyli mamy do czynienia z demokracją FASADOWĄ - i korwin znowu ma racje. Kto ma władze nad pieniądzem ma władze nad wszystkim. w tym wszystkim iluzja pieniądza jest jak chiński “doskonały wojownik który zwycięża bez walki”.
5 Października 2008 o 02:17
@libacja
“Anarchia wolnorynkowa z tego co wiem opiera się na własności prywatnej a w Redukcjach Paragwajskich, o których Pan pisze obowiązywała raczej własność wspólna.
Tak na prawdę to anarchii wolnorynkowej nie było nigdzie. Jest to jedyna utopia jeszcze nie zrealizowana.
““Anarchia wolnorynkowa to rządy prawa zwyczajowego opartego na poszanowaniu własności prywatnej i wszystkich uprawnień z nią związanych oraz umów.”
> zgodnie z tezą - rządy prawa zwyczajowego opartego na poszanowaniu własności prywatnej i wszystkich uprawnień z nią związanych - zarówno purytanie nowej anglii jak i indianie jezuiccy wypełniają powyższe założenia. inną sprawą jest że indianie uczyli się cywilizacji białego człowieka. Śmiało można uznać że forma kolonializmu katolickiego była bardziej humanitarna niż protestancka.
9 Października 2008 o 16:38
[...] ruszyła ● Janusz Korwin Mikke: Szkodliwa prewencja w walce z pedofilią ● Tomasz Sommer: Na czym polega obecny kryzys? Krótko i treściwie. ● Tomasz Sommer: Korwin Mikke - Nie jestem skandalistą! ● Janusz Korwin Mikke: Wierzysz w [...]
10 Października 2008 o 13:58
[...] ruszyła ● Janusz Korwin Mikke: Szkodliwa prewencja w walce z pedofilią ● Tomasz Sommer: Na czym polega obecny kryzys? Krótko i treściwie. ● Tomasz Sommer: Korwin Mikke - Nie jestem skandalistą! ● Janusz Korwin Mikke: Wierzysz w [...]
13 Października 2008 o 14:26
[...] ruszyła ● Janusz Korwin Mikke: Szkodliwa prewencja w walce z pedofilią ● Tomasz Sommer: Na czym polega obecny kryzys? Krótko i treściwie. ● Tomasz Sommer: Korwin Mikke - Nie jestem skandalistą! ● Janusz Korwin Mikke: Wierzysz w [...]
16 Października 2008 o 20:57
[...] ruszyła ● Janusz Korwin Mikke: Szkodliwa prewencja w walce z pedofilią ● Tomasz Sommer: Na czym polega obecny kryzys? Krótko i treściwie. ● Tomasz Sommer: Korwin Mikke - Nie jestem skandalistą! ● Janusz Korwin Mikke: Wierzysz w [...]