Najwyższy CZAS! Pismo konserwatywno - liberalne. Serwis internetowy.

E-wydanie | Prenumerata | Księgarnia

Nowy dział w księgarni NCZ! Systematycznie uzupełniane recenzje prawicowych książek autorstwa Korwina Mikke, Zarzecznego, Sommera i innych (kliknij tutaj)!

08/10/2008, 1:46. Kategorie: wazne

Pobór sześciolatków. Urzędnicza machina ruszyła

Rafal Pazio »

Minister edukacji Katarzyna Hall zaproponowała obniżenie tzw. wieku szkolnego i wprowadzenie sześciolatków do szkół podstawowych. Żona Aleksandra Halla chyba udowodniła tym samym swoje przywiązanie do socjalistycznych poglądów i lewicowych rozwiązań.

Za „pranie mózgu”, czyli zorganizowanie akcji propagandowej przekonującej rodziców do nowego pomysłu, podatnicy zapłacą prywatnej firmie wynajętej przez MEN.

Przez najbliższe dwa lata o tym, czy sześciolatki trafią do szkoły podstawowej, zdecydują jeszcze
rodzice. W oficjalnej propagandzie rządu sześciolatków w szkole nazywa się jednak „poważnymi
pierwszakami”, a sześciolatków w przedszkolu – „maluchami”. Czy takie określenia mają wywierać
presję na rodziców? Od 2011 roku pierwsza klasa dla sześciolatków będzie obowiązkowa.

Niepostępowi rodzice

Tzw. władze oświatowe w Polsce stosują tu pewien przebiegły chwyt. Przez pierwsze dwa lata rodzice mają decydować, czy dziecko pójdzie do szkoły w wieku sześciu lat, czy nie. Członkowie rządu na konferencji prasowej będą mogli powiedzieć, że rodzice mają tutaj pełną dowolność. Wszystko wskazuje jednak na to, że oficjalna propaganda rządu wspierana przez media będzie negatywnie oceniać postępowanie tych rodziców, którzy nie poślą dzieci do szkoły w wieku sześciu lat.

Trudno także odpowiedzieć na pytanie, skąd MEN weźmie pieniądze na obiecane podwyżki dla nauczycieli już pracujących i na wypłaty dla nauczycieli, którzy będą pracować z sześciolatkami w
szkole podstawowej.

Przygotowanie propagandowe

Jak się okazuje, to nie pracownicy Ministerstwa Edukacji Narodowej z Katarzyną Hall na czele będą w swoich gabinetach obmyślać strategię wprowadzenia reformy. 1 października br. ogłoszono w MEN przetarg na przygotowanie, ogłoszenie oraz realizację dwóch edycji konkursu dla szkół podstawowych, weryfikującego ich przygotowanie do przyjęcia dzieci sześcioletnich. Tym samym urzędnicy ogłosili kapitulację i przyznali, że nie są w stanie sami przygotować weryfikacji takiego przygotowania. Gdzie się podział rząd fachowców?

Ministerstwo zleci firmie, która wygra przetarg, przygotowanie specjalnej imprezy w marcu 2009 roku, na której zostaną zaprezentowane wyróżniające się szkoły, które przyjęły sześciolatków. To firma, a nie ministerstwo będzie takich szkół szukać.

Do oceny przygotowania szkół ministerstwo ma otrzymywać specjalne sprawozdania. Firma, która przystąpi do przetargu, musi mieć szczególną wprawę w prowadzeniu akcji promocyjnych, czyli propagandowych. Ministerstwo nakazuje opracowanie profesjonalnego logotypu reklamującego „pobór sześciolatków”.

Pani minister zapewniła sobie również – zapisem w istotnych warunkach zamówienia – miejsce na specjalnej konferencji prasowej, którą firma ma zorganizować w momencie, gdy wszystkie materiały propagandowe będą już przygotowane. Przetarg nie jest rozstrzygnięty, ale ze wstępnych obliczeń wynika, że podatnik zapłaci za zorganizowanie akcji propagandowej związanej z posyłaniem sześciolatków do szkół kilkaset tysięcy złotych. Kryterium rozstrzygnięcia przetargu nie będzie cena (50 proc.), ale również koncepcja imprezy kończącej konkurs, liczba mediów ogólnopolskich, w których będzie umieszczone ogłoszenie o konkursie, czy ocena projektu logotypu.

Zideologizowana podstawówka

Kontrowersje budzi zakres materiału, który malcy będą musieli sobie przyswoić w poszerzonej szkole podstawowej. Nauczyciele mają m.in. wyspecjalizować ucznia na okoliczność rozpoznawania flagi Unii Europejskiej i wpoić umiejętność segregacji śmieci.

Projekt reformy edukacji został zaakceptowany przez wszystkie liczące się siły polityczne w Polsce. Pozytywna reakcja na propozycję Katarzyny Hall pokazuje, że wszystkie czołowe partie w kraju są w gruncie rzeczy lewicowe i proponują socjalizm internacjonalistyczny lub narodowy. Warto zwrócić uwagę, że w tzw. debacie publicznej docierającej do masowego odbiorcy nie pojawia się krytyka idei przymusowego szkolnictwa.

Dodatkowo, jak wykazałem, MEN będzie się posługiwał profesjonalnymi środkami propagandy (manipulacji), aby przekonać Polaków do obniżenia wieku szkolnego. Obecnie w oficjalnej propagandzie państwa stwierdzenie: „każdy powinien zdobywać wykształcenie”, które nie podlega dyskusji, zmienia się w sformułowanie „każdy powinien zdobywać wykształcenie w państwowej szkole od szóstego roku życia”.

Żaden z celów klasycznego wychowania do panowania nad swymi popędami, podporządkowania celów egoistycznych wyższym, wyrobienia poczucia porządku i karności poprzez zaszczepianie religii, języka i wiedzy wyrobionej przez pokolenia – nie wymaga konieczności korzystania z państwowej szkoły, nie mówiąc już o obniżaniu wieku szkolnego. Skoro tak jest, to minister edukacji chce obecnie osiągnąć jakiś inny cel, różniący się od wymienionych. Dlaczego rządowi Donalda Tuska tak bardzo zależy na tym, aby zamanifestować państwowy przymus? Okazuje się, że według panującej doktryny, Polak powinien być wychowany tak, aby mimo umiejętności samodzielnego myślenia wybrał Unię Europejską.

Stąd chyba pomysł na uczenie od najmłodszych lat rozpoznawania flagi Unii Europejskiej. Pozostaje jedynie nadzieja, że nauczyciele nie nadążą za przymusem ideologicznym i będą nauczać w sposób tradycyjny. Chociaż tutaj też pojawiają się pewne problemy. Warto zadać jeszcze jedno pytanie. Czy rząd Platformy Obywatelskiej zauważył, zrozumiał, a może dostał nakaz wykształcenia pokolenia wygodnego do rządzenia?

Czy swoisty zakaz dyskusji o likwidacji lub ograniczeniu państwowego szkolnictwa nie wynika przypadkiem z przekonania, że nauczanie bez ideologicznego przymusu nie zaszkodzi obywatelom, ale zaszkodzi władzy?

Podobne artykuły:
● Magdalena Zuraw: Opiekuńcze państwo i ministerialni kidnaperzy
● Josep M. Barnils: Koedukacja jest źródłem agresji
● Rzeczpospolita: Czas pracuje dla pedofilów?
● Wiadomości: Lewica zmusi dzieci do nauki o seksie?
● Wiadomości: Za bicie dziecka utrata dachu nad głową?
● Piotrskarga.pl: Edukacyjny program homoseksualny dla 5-latków
● Tomasz Teluk: Europejska ekonomia rodziny

Inne artykuły z działu “ważne”:
● Janusz Korwin Mikke: Szkodliwa prewencja w walce z pedofilią
● Tomasz Sommer: Na czym polega obecny kryzys? Krótko i treściwie.
● Tomasz Sommer: Korwin Mikke – Nie jestem skandalistą!
● Janusz Korwin Mikke: Wierzysz w Globalne Ocieplenie? Inwestuj na Grenlandii!
● Robert Gwiazdowski: Wielki Krach oszustów! Profil prawdziwego kapitalisty
● Janusz Korwin Mikke: Kto zarobi na wprowadzeniu euro? Wielki krach za kilka lat?
● Dariusz Kos: Już wiadomo! I Ty dołożysz się do ITI
● Tomasz Teluk: Polska we władzy urzędników
● Janusz Korwin Mikke: Ubezpieczenia. O oszukiwaniu prywaciarzy
● Magdalena Żuraw: Opiekuńcze państwo i ministerialni kidnaperzy
● Nigel Farage: Polska i Wielka Brytania powinny opuścić Unię
● Radoslaw Pyffel: Chiny wygrały igrzyska. Polityczna klęska Zachodu?
● Tomasz Sommer: Socjohistoria. Kto stworzył Hitlera?
● Rafal Ziemkiewicz: Socjalizm jako wypaczenie chrześcijaństwa

Nowe książki w księgarnii NCZ!:

● “Fakty i Mity W Ekonomii” (Thomas Sowell): Autor udowadnia, ze ani bieda, ani bogactwo nie sa skutkiem wyzysku; pracodawcy rzadko kiedy dyskryminuja kobiety, a powodem wysokiego czesnego jest na wiekszosci uniwerkow zwykle marnotrawstwo. Czyta sie z wypiekami na twarzy!

● “Wykonczyc bogatych!” (Patrick Jake): Autor uczy ekonomii przez… zabawe! Ci, ktorzy na codzien nie zajmuja sie funkcjonowaniem bankow, akcjami, gielda, wskaznikami wzrostu i innymi “nudnymi” rzeczami nie beda sie mogli oderwac od tego barwnego wykladu….

● “Ortodoksja” (Gilbert Keith Chesterton): Ksiaza jest uznawana za kamien milowy w rozwoju mysli chrzescijanskiej, arcydzielo retoryki i jedna z najwazniejszych ksiazek XX w.!

● “Heretycy” (Gilbert Keith Chesterton): Ksiazka od dziesiatków lat jest wznawiana na Zachodzie i cieszy sie niezmienna popularnoscia. Autor poddaje krytycznej analizie rozmaite opinie, postawy i swiatopoglady, szeroko rozpowszechnione w literaturze literaturze prasie. Lektura dla ludzi inteligentnych, lekka, ale dajaca wiele do myslenia.

● “Wiekuisty czlowiek” (Gilbert Keith Chesterton): Ksiazka napisana przez Chestertona trzy lata po nawroceniu na katolicyzm. Pelna rozmachu, erudycji i slownej wirtuozerii proba ukazania chrzescijanskiej wizji dziejow od czasow prehistorycznych az po wspolczesnosc.

Zachęcamy do złożenia zamówienia!

UWAGA: Przedruk artykułów (w całości lub części), jest możliwy jedynie: a) za podaniem klikalnego źródła b) tylko w niezmienionej formie: artykuł + informacje poniżej artykułu np. o ewydaniu, nowych publikacjach w sklepie, itp.

Skomentuj

Użyteczne tagi:

<a href="adres strony www"> link </a>
<blockquote> "cytat" </blockquote>
<code> kod </code>
<i> italic </i>
<strong> pogrubienie </strong>