Traktat Reformujący, wazne, 6 Września 2008

Polska i Wielka Brytania powinny opuścić Unię

Nigel Farage
Obrazek

Jestem pewien, że Kościół rzymskokatolicki w Polsce w którymś momencie znajdzie się na kursie kolizyjnym z Unią Europejską – twierdzi Nigel Farage, europoseł i przewodniczący Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa. Eurosceptyczny Brytyjczyk odpowiada na pytanie o przyszłość Unii i powody siłowego forsowania Traktatu.

Nicolas Sarkozy nie tak dawno zbeształ prezydenta Lecha Kaczyńskiego za wyrażenie wątpliwości w sens dalszej ratyfikacji traktatu lizbońskiego. Co polski prezydent powinien mu odpowiedzieć?

Nigel Farage: Wypowiedź, o której pan mówi, miała miejsce w Parlamencie Europejskim. Akurat byłem na sali i doskonale pamiętam argumenty, jakich użył Sarkozy. Powiedział między innymi, że Lech Kaczyński zawarł w tej sprawie porozumienie i powinien teraz dotrzymać słowa. Okej. Jeżeli tak, to warto przypomnieć panu Sarkozy’emu, że według wcześniejszego porozumienia jeżeli choć jeden kraj członkowski odrzuci traktat, sprawa przepada. Takie są zasady funkcjonowania tego klubu. Francuski prezydent tymczasem stosuje politykę podwójnych standardów. Respektuje porozumienia, w momencie, gdy mu to pasuje, łamie je w momencie, gdy mu nie pasuje. Lech Kaczyński powinien wytknąć mu tę hipokryzję.

Dlaczego Sarkozy’emu i innym europejskim przywódcom tak bardzo zależy na tym traktacie?

Nigel Farage: Bo daje on im do ręki wszelkie mechanizmy niezbędne do budowy superpaństwa: Stanów Zjednoczonych Europy. Politycy wciskają opinii publicznej rozmaite kłamstwa: że traktat ma pomóc Unii sprawniej działać, że mamy teraz 27 członków, a więc musimy się dostosować do nowej sytuacji i tym podobne brednie. Prawda jest jednak zupełnie inna. W całym zamieszaniu wokół traktatu chodzi o władzę.

Władzę dla kogo?

Nigel Farage: Dla europejskich instytucji, które dzięki temu dokumentowi będą mogły podpisywać międzynarodowe traktaty i przyznawać sobie kolejne prerogatywy bez pytania o zgodę państw członkowskich. Unia po wprowadzeniu w życie traktatu lizbońskiego stanie się państwem i o to właśnie chodzi tym ludziom.

Przecież państwa narodowe nie znikną.

Nigel Farage: Oczywiście, że nie. Ale stracą część swojej suwerenności na rzecz unijnych instytucji. W Brukseli będą podejmowane decyzje dotyczące na przykład wymiaru sprawiedliwości czy spraw zagranicznych. Unia będzie dyktować nam, jak mamy używać naszej policji i jakie wydawać wyroki na naszych salach sądowych. Europejczycy tego nie chcą. Jasno dali temu wyraz w referendach Francuzi, Holendrzy, a teraz Irlandczycy.

To kto w takim razie tego chce?

Nigel Farage: Klasa polityczna w każdym państwie członkowskim Unii Europejskiej. To bardzo rzadka sytuacja, w której politycy i zwykli obywatele, których mają reprezentować, chcą czegoś zupełnie innego.

Jak pan tłumaczy ten rozdźwięk?

Nigel Farage: To proste: zawodowi politycy są zawodowymi politykami. Ludźmi, którzy prosto z uniwersytetów trafiają do polityki, cała ich kariera oparta jest na polityce, a Unia Europejska to z finansowego punktu widzenia najlepsza rzecz, jaka im się kiedykolwiek przydarzyła. Proszę spojrzeć na polskich urzędników, którzy dostali pracę w instytucjach europejskich. To teraz bardzo, bardzo bogaci ludzie. Dziwi się pan, że są za pogłębianiem europejskiej integracji?

Oskarża pan europejskich przywódców o brak patriotyzmu?

Nigel Farage: Ich patriotyzm został kupiony za grube miliony euro.

Jak chce pan temu zaradzić?

Nigel Farage: Mam nadzieję, że prezydent Lech Kaczyński, a także przywódcy Irlandii i Czech mocno zaprą się nogami o ziemię i powiedzą panu Sarkozy’emu głośno: nie!

Naprawdę wierzy pan, że proces głębszej integracji Europy da się powstrzymać? W 2005 roku Francuzi i Holendrzy odrzucili konstytucję UE i okazało się, że eurokraci mają plan B w postaci traktatu. Jeżeli i traktat polegnie, to pewnie szybko znajdzie się jakiś plan C.

Nigel Farage: Nic nie powstrzyma europejskich przywódców przed spełnieniem ich snu o Stanach Zjednoczonych Europy. Nic, oprócz demokratycznej woli narodów państw członkowskich. Politycy, o których mówimy, realizują fanatyczny projekt. Wyznają europejski nacjonalizm. To bardzo niebezpieczny polityczny fenomen, który jednak bardzo boi się demokracji.

Dlaczego niebezpieczny? Jeżeli Europa chce konkurować z Indiami, Chinami czy USA, to chyba musi się wzmocnić.

Nigel Farage: Centralnie sterowana, zbiurokratyzowana i niedemokratyczna Unia Europejska ma być konkurencją dla tych dynamicznie rozwijających się potęg? Niech pan nie żartuje.

Traktat ma zmienić tę sytuację.

Nigel Farage: Jak? Przecież to stos kolejnych regulacji. Unijna gospodarka jest dławiona przez tysiące bezsensownych przepisów. Jest droga i archaiczna. Lewica forsowała podobne rozwiązania w różnych częściach świata i wszędzie kończyło się to katastrofą. Niestety, nikt nie ma odwagi, żeby o tym głośno mówić. Unia jest zupełnie niegotowa na konkurowanie w nowoczesnym świecie globalizacji. To, czego nam potrzeba, to uwolnienie gospodarki, liberalizmu, a nie tysięcy kolejnych przepisów.

Ostro krytykuje pan Unię Europejską, ale czy ma pan jakiś program pozytywny?

Nigel Farage: Oczywiście. Chciałbym, żeby Europa była luźnym związkiem demokratycznie kontrolowanych, wolnych państw członkowskich, które współpracują ze sobą przy konkretnych projektach. Tak jak robimy to w NATO. Pakt północnoatlantycki to przykład doskonałej międzynarodowej kooperacji. Unia Europejska to przykład czegoś dokładnie odwrotnego. Nie kooperacji, ale asymilacji władzy w ośrodku centralnym.

Czyli Unię należy rozwiązać?

Nigel Farage: Opowiadam się za tym, żeby Wielka Brytania wycofała się z tej organizacji i podpisała jedynie porozumienie o wolnym handlu z krajami członkowskimi. Współpracowalibyśmy wtedy z naszymi europejskimi partnerami tylko nad konkretnymi projektami. Jestem pewien, że jak podejmiemy takie kroki, kolejne kraje bardzo szybko wezmą z nas przykład. Na czele z Polską.

Na razie Polska nie jest jednak tak bogata jak Wielka Brytania i nie stać jej na opuszczenie Unii. Może utrata części suwerenności to cena, jaką musimy zapłacić za bezpieczeństwo i dobrobyt?

Nigel Farage: Dokładnie takich argumentów używali wobec was Sowieci. Myślę, że Polacy doskonale wiedzą, że tego typu twierdzenia są na ogół nieprawdziwe. Zapewniam pana, że aby się rozwijać, Europie wystarczy bliska współpraca ekonomiczna. Polityczna integracja nie jest potrzebna do osiągnięcia dobrobytu. Gdy wyrzekniemy się demokracji i decyzję podejmować będą za nas eurokraci, na pewno nie będziemy realizować interesów naszych obywateli.

Wróćmy do traktatu. W Polsce sporo kontrowersji wywołuje Karta praw podstawowych. Istnieje obawa, że Unia Europejska po traktacie nie będzie strukturą ideologicznie neutralną.

Nigel Farage: Problem z Kartą polega na tym, że jest tak mętnie napisana, że właściwie nie wiadomo, o co w niej chodzi. Myślę jednak, że obawy Polaków są prawdopodobnie uzasadnione. Unia jest bowiem mocno zlaicyzowaną instytucją, która nie respektuje przekonań religijnych jednostek czy społeczeństw i próbuje im narzucać rozmaite liberalne rozwiązania. Jestem pewien, że w którymś momencie Kościół rzymskokatolicki w Polsce znajdzie się na kursie kolizyjnym z Unią Europejską.

Jak widzi pan przyszłość Europy?

Nigel Farage: Jestem optymistą. W ostatnich pięciu latach nastąpiła wielka zmiana w nastrojach opinii publicznej i w nastawieniu części europejskiej prasy. Ludzie zdecydowanie odrzucają tak zwany projekt europejski. Wbrew nadziejom elit nie wytworzył się również żaden europejski patriotyzm. Francuzi chcą być dalej Francuzami, Brytyjczycy chcą być dalej Brytyjczykami i – jestem o tym święcie przekonany – Polacy chcą być nadal Polakami. Pomysł, że pańscy rodacy powiedzą nagle „czujemy się przede wszystkim Europejczykami, a dopiero później Polakami”, jest śmiechu warty. Nawet jeżeli eurokraci postawią na swoim i zbudują superpaństwo, to długo ono nie pociągnie. Wola narodów zwycięży. Wierzę, że uda nam się odwrócić obecny trend.

Widzi pan w tym jakąś rolę dla Polski?

Nigel Farage: Oczywiście! Macie wielką szansę, żeby odegrać kluczową rolę w tym procesie. Jesteście jednym z najbardziej pokrzywdzonych przez historię narodów, który wiele wycierpiał pod jarzmem niedemokratycznych reżimów. Myślę, że Polacy widzą, jak bardzo część działań podejmowanych przez Unię Europejską przypomina ich tragiczne doświadczenia z przeszłości i możemy liczyć na wasze wsparcie. Dlatego w Wielkiej Brytanii trzymamy kciuki za Polaków i bardzo cieszymy się z tego, co mówi wasz prezydent. Gdybyśmy mogli stworzyć polsko-brytyjski sojusz wymierzony przeciwko chorym pomysłom budowy superpaństwa, byłbym wniebowzięty.

źródło: Rzeczpospolita

Nigel Farage jest europosłem, przewodniczącym Partii Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (United Kingdom Independence Party) i jednym z liderów europarlamentarnej grupy Niepodległość i Demokracja (w jej składzie są europosłowie Ligi Polskich Rodzin). Wcześniej był działaczem Partii Konserwatywnej, z której wystąpił w 1992 roku, gdy lider torysów John Major jako premier podpisał w imieniu Wielkiej Brytanii traktat europejski z Maastricht. Do europarlamentu Farage był dotąd wybierany dwukrotnie – w 1999 i 2004 roku.

Wideo i transkrypcja nagrania: Nicolas Sarkozy próbuje przepchnąć Traktat Lizboński mimo irlandzkiego “Nie”. Nigel Farage stanowczo protestuje. Uważa, że zgodnie z umową ten traktat jest już martwy.

Nigel Farage: Panie Sarkozy, jest Pan dobrym mówcą, ale mam wątpliwości czy dobrym słuchaczem. Program prezydencji, który przedstawił Pan rano pokazuje jakiej Unii Europejskiej chcecie. Unii, która szczegółowo kontroluje każdy drobny aspekt naszego życia, wszystko, zaczynając od wspólnej polityki imigracyjnej przez to jak zarządzać szpitalami i klubami piłkarskimi. Z pańskiej wypowiedzi wywnioskowałem, że chcecie nas odizolować od reszty świata, jeśli ludzie nie spełniają standardów takich jak nasze, nie będziemy z nimi handlować. Ale najgorsze ze wszystkiego jest, po prostu aroganckie twierdzenie, że Wy wiecie lepiej kiedy to wprowadzić do Europejskiego projektu.

Sarkozy: Jako Prezydent Francji jest to jeden z moich obowiązków. Francja głosowała “Nie” w 2005… Jeszcze przed elekcją powiedziałem, że nie będę wstrzymywał referendum we Francji… Jednakże wierzę, że kwestie instytucjonalne - zasady funkcjonowania Europy - powinny być sprawą parlamentarzystów, a nie referendum.

Nigel Farage: Wykazujecie pogardę, nie tylko dla Irlandczyków, ale także dla pojęcia demokracji, której jak sami twierdzicie jesteście orędownikami. Mówi Pan, że Prezydent Polski musi dotrzymywać słowa, musi ratyfikować Traktat bo takie były ustalenia. Irlandczycy również byli umówieni. Czy uszanuje Pan ich głos? Czy stanie po stronie mówiących: ten Traktat jest martwy?

Sarkozy: Mamy teraz problem irlandzkiego “Nie”. Nie, to nie dla Francuza oceniać irlandzkie “Nie”. Nie, mieliśmy już holenderskie ‘Nie” i francuskie “Nie”. Także, 21 lipca jadę z moją pierwszą oficjalną wizytą do Irlandii - by słuchać, prowadzić dialog, spróbować znaleźć rozwiązanie. Francuska prezydencja zasugeruje metodę i mam nadzieję na rozwiązanie w zgodzie z irlandzkim rządem między październikiem a grudniem. Problem jest w tym - by nie obrażać irlandzkich przyjaciół i jednocześnie musimy wiedzieć w jakim trybie i na podstawie jakiego traktatu zorganizujemy wybory europejskie w 2009 roku - Lizbony lub Nicei. Nie będzie już więcej instytucjonalnych konferencji i nie będzie innych traktatów - albo Lizbona albo Nicea. Mogę dodać, by była całkowita jasność, to moja opinia co nie czyni jej prawdziwą.

Nigel Farage: Nie jestem pewien czy Pan to zrozumiał. Europejczycy nie potrzebują pogłębionej integracji politycznej. To dlatego we Francji powiedzieli “Nie”, w Holandii powiedzieli “Nie”, w Irlandii powiedzieli “Nie” i w Wielkiej Brytanii, gdyby mogli głosować w przygniatającej większości powiedzieliby “Nie”. (…) Jedzie Pan do Dublinu 21 lipca. Proszę nie próbować tego co zrobił Pan we Francji, nie wymuszać drugiego referendum, ani próbować zmieniać reguły i ratyfikować Traktat tylnymi drzwiami. To by pokazało pogardę dla demokracji. Proszę tego nie robić!

Wideo i transkrypcja nagrania: Nigel Farage o euronacjonalizmie

“Jesteśmy właśnie świadkami początku nieuczciwej i otwarcie niebezpiecznej prezydencji Niemiec - ożywienia Eurokonstytucji, ale robienie tego w ten sposób by unikać referendów w kluczowych Państwach Członkowskich, jest nie tylko obelgą dla Francuzów i Holendrów, to klasyczny przykład nowego zjawiska, które widzę od dzisiaj rana: EURONACJONALIZMU, gdzie nie jesteście zdolni przyjąć “Nie” za odpowiedź. Być może tli się światełko w tunelu w dzisiejszym porannym przemówieniu Pani Merkel. Ponieważ mówiła Pani przez długi czas o wolności. Zgadzam się z Panią, to ważne. Dlatego pytam: czy pozwoli Pani Europejczykom na wolność decydowania o swojej przyszłości w niezależnych i uczciwych referendach, zamiast narzucać im Konstytucję za ich plecami? Jeśli Pani tego nie zrobi, dalej będzie ignorować Europejczyków, wychowacie i stworzycie bardzo nietolerancyjne, ekstremistyczne i rasistowskie społeczeństwo - któremu jak sama Pani twierdzi, się przeciwstawia. Na litość boską pozwólcie ludziom przemówić!”

Szokujące wideo: Irlandia mówi NIE! Eurofederaści nie dają za wygraną!

wszystkie tłumaczenie wykonał: odDymarkow - gorąco polecamy!

Inne artykuły z działu “ważne”:


● Radoslaw Pyffel: Chiny wygrały igrzyska. Polityczna klęska Zachodu?
● Tomasz Sommer: Socjohistoria. Kto stworzył Hitlera?
● Rafal Ziemkiewicz: Socjalizm jako wypaczenie chrześcijaństwa
● John Semmens: Pięć mitów ekologicznych
● Korwin Mikke: O co chodzi w Gruzji?
● Tomasz Sommer: Liberalizm w pigułce. Contra errores Majewski
● Pyffel: Koniec chińskiego turbokapitalizmu? Religijny głód Państwa Środka

Dział ekonomia w księgarnii NCZ!:

“Czy mozna usprawiedliwic podatki?” (Tomasz Sommer): Pierwsza w Polsce ksiazka prezentujaca funkcjonujace w naszej rzeczywistosci usprawiedliwienia wymuszania podatkow. Oczywiscie wszystkie sa falszywe! Sam sprawdz dlaczego! Osadz czy Naczelny NCZ! ma racje!

“Ludzkie dzialanie - traktat o ekonomii” (Ludwig von Mises): Opus magnum papieza wolnosciowej ekonomii. Jesli chcesz dowiedziec sie jak naprawde dziala gospodarka i jak moglaby dzialac, gdyby nie socjalistyczne absurdy, musisz sie przeczytac te ksiazke!

“Ekonomia dla normalnych ludzi (Gene Callahan)”: Czy istnieje cos takiego jak naukowa ekonomia? Jesli przyznamy, ze takie naukowe ekonomie jak marksizm czy keynsizm okazaly sie nic nie warte to pozostala tylko szkola austriacka.

“Ekonomia Wolnego Rynku. Tom 1, 2, 3″ (Murray Rothbard): Wreszcie w Polsce! Trzy tomy najwazniejszego dziela amerykanskiego profesora Murraya N. Rothbarda, najwybitniejszego ucznia samego Ludwiga von Misesa! Ksiazka lamie monopol przestarzalych, nieaktualnych i falszywych podreczników ekonomii obowiazujacych na polskich uczelniach. Moze dzieki tej pozycji, w 100 lat od obalenia paradygmatu Marksa o wyzysku kapitalistycznym i podejrzanym pochodzeniu kapitalu, a w 80 lat od obalenia paradygmatu Keynesa o korzysciach plynacych z interwencjonizmu panstwa w gospodarce, polscy nauczyciele akademiccy zaczna wreszcie uczyc rzesze mlodych polskich ekonomistow prawdy!?

“Kosciol a wolny rynek” (Thomas Woods): Katolicka obrona wolnego rynku. Czy bieda jest blogoslawiona, a bogactwo przeklete? Ksiazka o tym, ze liberalizm, jak niewiele innych pradow umyslowych, jest bliski nauczaniu Chrystusa, ktory w swoich naukach uwalnial czlowieka z wiezow opresyjnej wladzy i zakazow odbierajacych mu godnosc i wolna wole…

“Dobry “zly” liberalizm” (Stanislaw Michalkiewicz): Klasyczna ksiazka znanego publicysty. Bardzo przystepny wyklad podstaw liberalizmu - zarowno dla nieprzekonanych jak i zagorzalych zwolennikow. Lektura obowiazkowa!

“O szkodliwosci podatku dochodowego” (Frank Chodorov): Jedna z najlepszych ksiazek (nareszcie po polsku!) krytykujaca podatek dochodowy. Bardzo przystepnie i blyskotliwie napisana pozycja!

“Ekonomia stosowana” (Thomas Sowell): “Ekonomia stosowana” czyli co robic, zeby nie psuc gospodarki. Swietny podrecznik ekonomii dla nie-ekonomistow. Prozno tu szukac skomplikowanych wykresow, rownan matematycznych itd. Doskonala pozycja dla tych, ktorzy szukaja argumentow “za” wolnym rynkiem!

Zachęcamy do złożenia zamówienia!

116 komentarzy do artykułu “Polska i Wielka Brytania powinny opuścić Unię”

  1. V:

    Tak wiemy Żydomasonie, od braku Unii Polska rozpadłaby się na kawałki, zapanowałaby wojna, głód, pożoga i anarchia. Tylko dzięki Unii trzymamy się przy życiu !

  2. Kali:

    Bardzo rozsądny z niego człowiek, nie owija w bawełnę, mówi jak jest. Racjonalnie i bez ogródek wytknął prezydentowi Francji hipokryzję.

  3. Andrew Boryga:

    Zydostwo, doskonale zdaje sobie sprawe, ze Unia Europejska, to narzedzie do

    zniewolenia calych narodow. Mam nadzieje, ze ludziom wreszcie otworza

    sie oczy i zrozumieja o co tym giewrejom chodzi.

    Sieg Heil!

  4. Zenon Olszewski:

    Krolowa Anlii juz ten traktat lesbonski podpisala, wiec opinia pana Farage to juz herbatka po kisielu. W Polsce niektorzy politycy sa (niesmialo) przeciwni a narod w 70 % jest ZA, ludzie mysla (podejrzewaja, wiedza) ze brukselscy politycy nie beda dla nich gorsi niz polscy - po pierwsze sa dalej po drugie bardziej sprzedajni juz byc nie moga. Mozna (i trzeba) sie smiac - placz nie pomoze.
    PS przepraszam za znaki.

  5. Znajomy Janusza od Urbana:

    “Jeżeli tak, to warto przypomnieć panu Sarkozy’emu, że według wcześniejszego porozumienia jeżeli choć jeden kraj członkowski odrzuci traktat, sprawa przepada. Takie są zasady funkcjonowania tego klubu.”

    Warto panu Farage’owi przypomnieć, że nikt nie chce przyjmować traktatu wbrew stanowisku Irlandii. Chce się tylko zmienić to stanowisko, a tego nikt nie zabrania.

    “Dla europejskich instytucji, które dzięki temu dokumentowi będą mogły podpisywać międzynarodowe traktaty i przyznawać sobie kolejne prerogatywy bez pytania o zgodę państw członkowskich.”

    Nieprawda. Traktaty podpisuje już dzisiaj a kompetencje nie mogą być rozszerzane bez kolejnej zmiany traktatu.

    “Unia po wprowadzeniu w życie traktatu lizbońskiego stanie się państwem i o to właśnie chodzi tym ludziom.”

    Coś mu się pomyliło w definicji państwa. Przede wszystkim: państwo jest przymusowe, UE nie. UE będzie “państwowa” mniej niż dzisiaj, bo będzie można z niej wystąpić bez pytania o zgodę reszty.

    “Unia będzie dyktować nam, jak mamy używać naszej policji i jakie wydawać wyroki na naszych salach sądowych. Europejczycy tego nie chcą.”

    Bredzisz. Nawet parlamenty krajowe tego nie mogą podyktować (poza ustalaniem Prawa - bo to władza wykonawcza i sądownicza) - to jak ma to zrobić UE? Sąd UE nie zajmuje się wyrokami w sprawach krajowych, ale wykładnią prawa. To jak niby?

    “To bardzo rzadka sytuacja, w której politycy i zwykli obywatele, których mają reprezentować, chcą czegoś zupełnie innego.”

    Ciekawe. Akurat wtedy chcą czegoś innego, kiedy jemu się to podoba - a w pozostałych sprawach są takie dobre?

    “Unia Europejska to z finansowego punktu widzenia najlepsza rzecz, jaka im się kiedykolwiek przydarzyła”

    Unia Europejska to z finansowego punktu widzenia najlepsza rzecz, jaka się tobie przydarzyła. Nie musisz mieć programu, nie musisz niczego robić dla swojego społeczeństwa - wystarczy nacjonalistyczna demagogia skierowana przeciw UE.

    “Ich patriotyzm został kupiony za grube miliony euro.”

    Na tej samej zasadzie, twój rozsądek został kupiony za grube miliony rubli.

    “To bardzo niebezpieczny polityczny fenomen, który jednak bardzo boi się demokracji.”

    Boi się demokracji i dlatego najważniejszym organem staje się w UE pierwszy na świecie międzynarodowy parlament, w którym zasiadać mogą nawet przeciwnicy UE, jak ty, jeśli tego chcą wyborcy? Bredzisz, co najmniej jakbyś był Mikkem.

    “Centralnie sterowana, zbiurokratyzowana i niedemokratyczna Unia Europejska ma być konkurencją dla tych dynamicznie rozwijających się potęg? Niech pan nie żartuje.”

    A te potęgi nie są przypadkiem centralnie sterowanymi i zbiurokratyzowanymi państwami?

    Co do “dynamicznego rozwoju” - niech Chiny (4.000 dol. PKB PSN PC) rozwijają się nawet w tempie 15%, i tak średniej UE nie dogonią w okresie naszego życia, Polski też nie (czterokrotna różnica).

    “Dokładnie takich argumentów używali wobec was Sowieci.”

    Sowieci nie używali argumentów, Sowieci trzymali się wbrew stanowisku narodu. A teraz naród ma wolne wybory parlamentarne i prezydenckie, miał też referendum akcesyjne. Chyba bardzo nie lubisz demokracji.

    “Gdy wyrzekniemy się demokracji i decyzję podejmować będą za nas eurokraci, na pewno nie będziemy realizować interesów naszych obywateli.”

    A ty jesteś kim? Eurokratą? Czy nie jesteś przypadkiem wybranym do parlamentu UE posłem reprezentującym wszystkich wyborców Unii?
    Czy w Wielkiej Brytanii też nie macie tak, że za obywateli podejmuje decyzje Izba Gmin i rząd, czyli “brytokraci”?

    “Problem z Kartą polega na tym, że jest tak mętnie napisana, że właściwie nie wiadomo, o co w niej chodzi.”

    Bredzisz. Karta jest bardzo jasnym dokumentem opartym na konwencji europejskiej. Jak nie rozumiesz - naucz się czytać ze zrozumieniem.
    Zresztą bredzisz podwójnie - bo to twój kraj, czyli Wielka Brytania ma najmętniejszą konstytucję i najmętniejsze prawo cywilne i karne na świecie (bo niespisane do jednego dokumentu, tylko złożone z różnych dziwnych części).

    “Jestem pewien, że w którymś momencie Kościół rzymskokatolicki w Polsce znajdzie się na kursie kolizyjnym z Unią Europejską.”

    Równie dobrze możesz być “pewny”, że w 2012 r. będzie koniec świata.

    “Wbrew nadziejom elit nie wytworzył się również żaden europejski patriotyzm. Francuzi chcą być dalej Francuzami, Brytyjczycy chcą być dalej Brytyjczykami i – jestem o tym święcie przekonany – Polacy chcą być nadal Polakami.”

    Francuzi, Brytyjczycy, Polacy, itp. chcą być nadal Francuzami, Brytyjczykami, Polakami, itp. oraz Europejczykami. To się nie wyklucza. Na przykład Szkoci jak na razie chcą być Szkotami, Brytyjczykami i Europejczykami jednocześnie - i co ty na to?

    “Jesteście jednym z najbardziej pokrzywdzonych przez historię narodów, który wiele wycierpiał pod jarzmem niedemokratycznych reżimów.”

    A teraz demokratycznie wstąpił do demokratycznej UE. I nic tobie do tego.

  6. aron:

    jest tak jak napisał pan Olszewski - ludzie w Polsce kojarzą UE ze spadkiem bezrobocia i nie wierzą że polscy politycy będą dla nich lepsi niż unijni.

  7. add44:

    Aby rzeczywiście zapanowała demokracja, musi zaistnieć wszcześniej prawda, a nie propaganda elit która ogłupia ludy, jak to się stało w Polsce po roku 1945 i trwa do dzisiaj, gdzie żydoMafia bolszewicka( UB, J.Berman, SB, Okrągły stół i rządy żydopostUboli Wałęsy, Kwaśniewskiego, Tuska i Kaczyńskiego) sprawuje niepodzielnie władzę i rabuje naród pod każdym względem jego samostanowienia. Ten naód polski w swoim głosie dawno został obezwłasnowolniony. Całe szczęście, że w Europie nie wszystkie narody takie tortury i magiel móżgu przeszły jak Polska i mogą jeszcze powiedzieć nie. Niemniej w Polsce istnieją ludzie którzy chodzą w Prawdzie a tą Prawdą jest osoba, Jezus Chrystus. Kto w Nim chodzi zna Prawdę, niezależnie jak żydoPotwory i ich szabas goje wszystko zdeformowały i opluskwiły. Jestem mile zaskoczony, że istnieją tacy ludzie jak Nigel Farage i to w Wielkiej Brytanii, gdzie panowanie okultystycznej żydoPropagandy w parlamencie jest nawet większe niż w USA.
    Do Polski Kaczory bezmyślnie na dodatek wszystkiego zaprosiły B’nai B’rith kolejną najbardziej szatanistyczną lożę żydowską, aby czyniła dziabelskie cuda, których już w Polsce jest pod dostatkiem.

  8. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    @Znajomy Janusza od Urbana:

    Pięknie wypunktowałeś bredzenie tego klona Janusza Mikke (czemu oni bredzą tak podobnie? Kto to koordynuje, skażi pażausta???).
    Lecz i ja swoje uzupełnienie dorzucę:

    “Nigel Farage: Nic nie powstrzyma europejskich przywódców przed spełnieniem ich snu o Stanach Zjednoczonych Europy. Nic, oprócz demokratycznej woli narodów państw członkowskich.”
    “To bardzo rzadka sytuacja, w której politycy i zwykli obywatele, których mają reprezentować, chcą czegoś zupełnie innego.”

    Drogi anglojęzyczny bredniopisie kremlistyczny - w większości państw UE została wyrażona demokratyczna wola zwykłych obywateli, którzy ogromną przewagą głosów głosują na partie prounijne. Gdy jakis polityk lub jakaś partia chcą zaistnieć w polityce - musi działać zgodnie z oczekiwaniami wielu obywateli - dlatego w Europie planujacy coś osobiście osiągnąć polityk chcąc nie chcąc MUSI popierać Unię Europejską - bo gdy nie będzie popierał - nie zostanie wybrany przez wyborców. Nieliczne antyunijne porypy ulegają marginalizacji bo ich wyborcy nie chcą (jak w Polsce LPR-UPR).
    Zatem nie bredź, że oczekiwania obywateli i polityków są rozbieżne. W tej kwestii jak nigdy są zbieżne

    ——–

    “Jeżeli Europa chce konkurować z Indiami, Chinami czy USA, to chyba musi się wzmocnić.
    Nigel Farage: Centralnie sterowana, zbiurokratyzowana i niedemokratyczna Unia Europejska ma być konkurencją dla tych dynamicznie rozwijających się potęg?”

    Miło jest widzieć, jak się porypy błaźnią.
    “Niedemokratyczną” UE przeciwstawia Chinom. To ci dopiero wzór demokracji, chłe, chłe :-) :-)
    I zanim bredniopis zacznie znów pieprzyć o tym, że Chiny lub Indie są przy UE “potęgą” - niech sprawdzi PKB Chin, Indii oraz UE - a gdy sprawdzi i porówna, niech uważa, by nie stracił przytomności, gdy się walnie dłonią w łeb z okrzykiem: “shit!”

  9. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    @aron:

    “ludzie w Polsce kojarzą UE ze spadkiem bezrobocia”

    No i dobrze kojarzą - związek jest doskonale udokumentowany.
    A ponieważ ludzie mądrzy nie chcą żyć w kraju wysokiego bezrobocia - mądrze głosują na partie prounijne. A te antyunijne porypy chcą w nich widzieć głupków.

  10. Znajomy Janusza od Urbana:

    Mam pomysł - skoro Janusz Mikke i Nigel Farage tak bardzo są za opuszczeniem Unii, a społeczeństwa ich państw są przeciwko - to może tak dla przykładu jako pierwsi ją opuszczą?

    No ale gdzie tak fajnie się agituje przeciw “niedemokratycznej” UE, jak w Parlamencie Europejskim, prawda? Przypomnę, że Mikke też bardzo chciał się tam dostać.

  11. Rico:

    związek jest doskonale udokumentowany przez kogo , kto to udokumentował i w jakich dokumentach

  12. Rico:

    No ale gdzie tak fajnie się agituje przeciw “niedemokratycznej” UE, jak w Parlamencie Europejskim, prawda? Przypomnę, że Mikke też bardzo chciał się tam dostać. KIEDY SIĘ CHCIAŁ DOSTAĆ -KONKRETY

  13. V:

    Ja też bym chciał, zgodnie z zasadą - rozpieprzyć ten burdel od środka.

    w większości państw UE została wyrażona demokratyczna wola zwykłych obywateli, którzy ogromną przewagą głosów głosują na partie prounijne. Gdy jakis polityk lub jakaś partia chcą zaistnieć w polityce - musi działać zgodnie z oczekiwaniami wielu obywateli - dlatego w Europie planujacy coś osobiście osiągnąć polityk chcąc nie chcąc MUSI popierać Unię Europejską - bo gdy nie będzie popierał - nie zostanie wybrany przez wyborców. Nieliczne antyunijne porypy ulegają marginalizacji bo ich wyborcy nie chcą (jak w Polsce LPR-UPR).

    Drogi czerwony bredniopisie, to tylko demokracja - to że 70% czy nawet 99% polaków popiera UE nie znaczy, że UE jest cacy. Jakby każdy wiedział, jak UE działa, to poparcie zeszłoby do ~20-30%, tak sądze… albo w ogóle by nie zeszło, bo polacy są w gruncie rzeczy czerwoni. Wsadź sobie tą pieprzoną demokrację.

  14. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    Właśnie, jak 70% społeczeństwa powie, że 2+2=5 to też to przyjmiesz za pewnik?

    Tak jak Korwin powiedział (zajebiste!!!) w ostatnim stadium demokracji będzie referendum, czy funkcja tgx jest całkowalna na przedziale [0 2]

    Taki sens ma właśnie demokracja.

  15. Znajomy Janusza od Urbana:

    “KIEDY SIĘ CHCIAŁ DOSTAĆ -KONKRETY”

    Korwin-Mikke Janusz 62 lat zawód: wydawca, zam.: Józefów,
    Okręg wyborczy nr 12
    Komitet Wyborczy Unii Polityki Realnej

    pe2004.pkw.gov.pl -> zakładka Komitety Wyborcze, lista 5, okręg 12

    Swoją drogą biedny ten Wrocław, takie ładne miasto, a Januszek je ciągle nawiedza bez powodu. Pewnie zemsta losu za popieranie Hitlera w 1933 r.

    “Jakby każdy wiedział, jak UE działa, to poparcie zeszłoby do ~20-30%”

    A ktoś blokuje przepływ informacji? Każdy wie tyle, ile chce wiedzieć. Mikkolubowi się nie podoba, że ludzie się z nim nie zgadzają i nie znają tych “faktów”, które są zgodne z jego wizją, tyle.

    Jakby każdy wiedział, jak UPR działa, to miałaby dwóch członków: Janusza i jego psa.

    Niestety dla mikkolubstwa, Polacy dowiadują się coraz więcej o obu Uniach - i o ile pierwsza cieszy się rekordowym poparciem, to ta druga powoli zaczyna znikać z tego świata. Może dlatego, że dowiadują się też coraz więcej o Rosji?

  16. belona:

    @V
    I oto chodzi, o to chodzi!Problemem jest demokracja -system w którym po opanowaniu mediów można wcisnąć prolom każdą ciemnotę.Nie dziwi więc specjalnie wysokie poparcie dla ideologi UE w Polsce.Poza cyrkiem udającym merytoryczną dyskusję w mediach nie było jednej poważnej debaty przed przystąpieniem do UE.Pamiętam program w którym Januszek usiłował przedstawić kontrargumentacje do pomysłów scaleniowych i jako rozmówczynię(jeżeli można to tak nazwać )miał niejaką panią Thun, która sprawiając wrażenie nawalonej niebieskimi tabletkami ,podskakując nerwowo histerycznie śmiała się i pluła.Wprowadzanie społeczeństwa w stan ogłupienia poprzez utrzymywanie przekonania o różowym świecie(jak nie przymierzając w szpitalu dla schizofrenicznych samobójców o podłożu depresyjnym)musi skutkować powszechnym zidioceniem z objawami debilizmu narodu bez możliwości realnej oceny sytuacji i uruchomienia we właściwym czasie mechanizmu obrony.

  17. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    @V

    Masz trochę racji ale też się zaplątałeś.

    Po pierwsze:
    Ludzie łatwo ulegają wpływom TV, gdyby TV trąbiła cały czas, że UE to biurokratyczny bankrut to poparcie byłoby dużo mniejsze. Ale w TV jest tylko zachwyt.

    Po drugie:
    “Gdyby ludzie wiedzieli” - właśnie niekoniecznie, ludzie jeżdżą do RFN i widzą BMW same, więc myślą, że jest dobrze. Ale właśnie to RFN stoi w miejscu i my NIE powinniśmy brać z nich przykładu ani czerpać z tego modelu.
    Ludziom tego nie przetłumaczysz. Zła jest demokracja. I tak powinieneś napisać.

    Decyzje powinny być podejmowane przez elity NIEZALEŻNE od widzimisię ludu.

  18. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    @Rico:

    “Przypomnę, że Mikke też bardzo chciał się tam dostać. KIEDY SIĘ CHCIAŁ DOSTAĆ -KONKRETY”

    Normalni (w przeciwieństwie do mikkolubstwa) używaja tylko konkretów, oto one:

    “Jesteśmy eurorealistami zapewniał we Wrześni Stanisław Wojtera z UPR. Młodemu przewodniczącemu partii towarzyszył poprzedni - Janusz Korwin-Mikke oraz inni kandydaci do Parlamentu Europejskiego: Artur Szubert i wrzesiński radny Cezar Dubiel. Przyświeca nam hasło: Polacy - odwagi! - przekonywali. Będę mówił w Brukseli o eurozłodziejach mając immunitet deputowanego - stwierdził Janusz Korwin-Mikke”

    http://209.85.135.104/search?q=cache:EztTs-cYH2IJ:www.prawybory.com.pl/index.php%3FNR%3D11%26POD%3D31+janusz+Korwin+mikke+kandydowa%C5%82+do+parlamentu+europejskiego&hl=pl&ct=clnk&cd=10&gl=pl&ie=UTF-8&inlang=pl

  19. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    @podszywacz:

    “Właśnie, jak 70% społeczeństwa powie, że 2+2=5 to też to przyjmiesz za pewnik? Tak jak Korwin powiedział (zajebiste!!!) w ostatnim stadium demokracji będzie referendum, czy funkcja tgx jest całkowalna na przedziale [0 2]”

    Oczywiście Janusz Mikke (kłamiący, iż posiada herb “Korwin”) bredził - bo demokracja nie dotyczyła i nie dotyczy matematyki, tylko formy wybierania i sprawowania rządów.
    Równie idiotycznie Janusz Mikke mógł stwierdzić, że m***rchia skończy się wtedy, gdy król Paflagonii uzna żyrafę za rybę :-) :-)

  20. belona:

    @Pachciarz Mike z Mogielnicy

    W demokratycznych wyborach narody Europy wybrały sobie rządy , wybrały parlament europejski zatem eurokraci z Brukseli są swoistą konsekwencją tych demokratycznych wyborów.Potem eurokraci stwierdzili że marchewka to owoc i kropka.To tak jak byśmy demokratycznie poprzez głosowanie stwierdzili że banan to respirator.Koniec to czy początek?

  21. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    @belona:

    “I oto chodzi, o to chodzi!Problemem jest demokracja -system w którym po opanowaniu mediów można wcisnąć prolom każdą ciemnotę.”

    W takim razie, by zachować konsekwencje w bredzeniu - mikkolubstwo powinno opluć wolny rynek np. proszków do prania, dokładnie w ten sam sposób:
    “I oto chodzi, o to chodzi!Problemem jest wolny rynek -system w którym po opanowaniu mediów można wcisnąć w reklamach prolom każdą ciemnotę.” :-) :-)

    “Pamiętam program w którym Januszek usiłował przedstawić kontrargumentacje do pomysłów scaleniowych i jako rozmówczynię(jeżeli można to tak nazwać )miał niejaką panią Thun, która sprawiając wrażenie nawalonej niebieskimi tabletkami ,podskakując nerwowo histerycznie śmiała się i pluła”.

    No spotkał swój swego!!!
    Róża Thun - ewidentnie opłacana przez Unię Europejską.
    Janusz Mikke - coraz mniej skryty lobbysta Rosji
    Róża - podskakując nerwowo histerycznie śmiała się i pluła
    Janusz - podskakując nerwowo histerycznie śmieje się i pluje, a nawet w tej dyscyplinie jest lepszy - bo dodatkowo sie ślini, przewraca oczami, sepleni i raz po raz kogoś wyzwie od s*****synów :-)

    Spotkał się równy z równym - wygrała lepsza :-) :-} :-]

  22. Znajomy Janusza od Urbana:

    Jeśli chodzi o “owoc-marchewkę” - tutaj szerokotorowi propagandyści spisali się znakomicie:

    Dyrektywa Rady 2001/113/WE
    z dnia 20 grudnia 2001 r.
    odnosząca się do dżemów owocowych, galaretek i marmolady oraz słodzonego purée z kasztanów przeznaczonych do spożycia przez ludzi

    “ZAŁĄCZNIK III
    A. DEFINICJE
    Do celów niniejszej dyrektywy stosuje się następujące definicje:
    1. Owoc:
    - do celów niniejszej dyrektywy, za owoce uważa się pomidory, jadalne części łodyg rabarbaru, marchew, słodkie ziemniaki, ogórki, dynie, melony i arbuzy,”

    http://tiny.pl/8wq4

    ==

    Nie tyle “marchewka jest owocem”, co “dla celów niniejszej dyrektywy uważa się za owoce”. Jeśli durnowate mikkolubstwo nie rozumie, podam przykład z Polski:

    Ustawa
    z dnia 18 kwietnia 1985 r.
    o rybactwie śródlądowym
    Art. 2. 1. Przepisy ustawy stosuje się odpowiednio do warunków chowu, hodowli oraz połowu raków i minogów, z tym że rak błotny i rak szlachetny nie mogą być przedmiotem amatorskiego połowu.

    I co, też napiszecie, że “Polska uznaje raki za ryby”???

    http://tiny.pl/8wql

    Mikkolubstwo i inni lobbyści wykorzystują nieznajomość konstrukcji prawa wśród społeczeństw (a Mikke nieznajomość wśród mikkolubstwa) - niech się nie cieszą, społeczeństwo może na ustawach się nie zna, ale na reprezentacji interesów bardzo dobrze, na co wskazują wyniki wyborcze - zarówno Mikkego jak i Farage’a (2,4% w wyborach do Gmin).

  23. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    @podszywacz:

    “Ludziom tego nie przetłumaczysz. Zła jest demokracja. I tak powinieneś napisać.”

    Ludziom nie przetłumaczysz, że proszek do prania “Cuchnący Mikkolub” jest lepszy niz reklamowany na wolnym rynku “Ariel”. Zły jest zatem wolny rynek. I tak powinien mikkolub napisać, by zachowac konsekwencje w bredzieniu. :-) :-)

  24. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    @belona:

    “Potem eurokraci stwierdzili że marchewka to owoc i kropka.”

    I co z tego?
    Czy botaniczna nieścisłość, wprowadzona dla celów handlowych została wprowadzona drogą formalnego demokratycznego głosowania (marchewka=owoc, choć botanicznie nie jest owocem), czy nieformalnego demokratycznego głosowania (lud nieformalnie uznał nie będące z punktu widzenia botaniki owocami jabłka, gruszki czy truskawki za owoce) - nie ma większego znaczenia.

  25. belona:

    @Pachciarz Mike z Mogielnicy:
    Fajne, z diagnozą Rożyczki Thun zgadzam się w stu procentach.Diagnoza Januszka bez komentarza.
    Natomiast co do porównania sensu mojego wpisu w sprawie manipulowania poprzez media sympatiami głosujących proli do mechanizmów wolnego rynku, również częściowa zgoda.Ależ oczywiście że poprzez umiejętną manipulacje opinią publiczną modami, trendami ,kolorami nastrojem etc.można doprowadzić do paranoi opisanej przez ciebie na przykładzie proszku do prania.Tak samo jak postaci polityków w wyborach proszek do prania ergo każdy produkt sprzedajemy tak jak go wypromujemy. A że to bubel jakie to ma znaczenie schodzi i zbijamy kasę vulgo wybrali nas i zbijamy kasę.Problem polega na tym że mając dostęp do mediów możemy manipulować prolami. Żyjąc w świecie demokracji na którą się zgadzamy zgadzamy się lub lepiej pisząc bierzemy na siebie to ryzyko że poprzez “wolne” media
    będziemy poddawani takim praniom mózgu. Tyle że kupując kijowy proszek najwyżej poniesiemy stratę w praniu wybierając kijowego polityka straty mogą być dla narodu nie do odpracowania.Większość wybierająca w demokracji (w sposób nie do końca oparty na głębszej analizie )nie powinna być wyznacznikiem świadomego wyboru opartego na rozsądku i wypracowanych poglądach.Ona ,ta większość nie wybiera ona reaguje na bodźce.Problem w tym że w ramach głosowania większości ja , ty, musimy zgadzać się z wyborem spowodowanym oddaniem głosu przez zapijaczonego gościa z pod budki z piwem na przykład.Gościa który kupił kijowy proszek(mały problem) pod wpływem reklamy lub wybrał kijowego polityka (duży problem)pod wpływem reklamy.Wreszcie musimy zgadzać się z wyborem Hitlera na przykład wybranego przez większość ogłupiałych idiotów w ramach demokracji ot co.

  26. lancet:

    Kiedy skończą ujadać pejsate kundle, proszę dać sygnał..

    P.S. Czy na stonkę i na mendy nie ma juz “środków owadobójczych” i zadnego lekarstwa??
    - A moze ktoś zna jakieś POLSKIE, uczciwe i normalne forum???
    Bez wstydu przyznam iz jestem uczulony na zapach czosnku i na hołotę - szczególnie pejsatą..

  27. Rico:

    oddaniem głosu przez zapijaczonego gościa z pod budki z piwem - Wolny żart, widziałeś kiedyś menela idącego na wybory . Związek Radziecki swego czasu a teraz Unię Europejską i wszelkiej maści socjalistów popierają ,wybierają i głosują na nich nawet nogami tacy goście jak Pachciarz Mike z Mogielnicy inteligentni ,wygadani , wykształceni. Dlaczego, dlatego że tylko w tych systemach jest kupa roboty dobrze płatnej ale nikomu nie potrzebnej dla tych wspaniałych humanistów intelektualistów oczywiście dla dobra ludzi. A poza tym jaki trzeba być wygadany , wykształcony itp. by usprawiedliwić istnienie takich potworków jak socjalizm, Unia Europejska itd.

  28. Kozior:

    Jak na razie z Unii, czy tam Wspólnoty (bardziej jest wspólnota, a po “lizbońskim” byłaby unia pełną gębą, więc trzymam się takiego rozróżnienia) mamy (jako Polska) więcej korzyści niż strat. Ludzie pojechali, ale wracają i mam nadzieję przywiozą z powrotem doświadczenie, a nie zadarty nos. Musiało zniknąć mnóstwo rozporządzeń o komunistycznej prowieniencji, typu zezwolenia na wprowadzenie do obrotu. Certyfikaty zostały zastąpione przez deklaracje. Jakby jeszcze udało się nam uniknąć tych “dotacji unijnych” (razem z wpłatami do wspólnej kasy), to byłoby naprawdę super (skończylibyśmy z tą haniebną żebraniną).
    W Unii stopniowo skończonoby z konkurencją podatkową i raczej nie równano by do poziomu czeskiego, ale raczej niemiecko-francuskiego. Stracilibyśmy prawo weta, a czym przydusiliśmy WE do wzięcia się za ruskie embargo na mięso (to tak przy okazji oskarżeń, że anty-UE, to od razu pro-ruski)? O wskrzeszeniu tworu podobnego do Rzeczpospolitej Obojga Narodów moglibyśmy zapomnieć.
    Najgorsze dla mnie są te pohukiwania - “dostaliście tyle pieniędzy, a teraz protestujecie!”. Zupełnie jakby UE była ceną za WE.
    Ktoś tu pisał, że Chiny nawet nas nie dogonią za naszego życia, nawet gdyby rozwijały się w tempie 15% rocznie. Otóż ten ktoś wyraźnie źle się ostatnio czuje. Ja pochodzę z długowiecznej rodziny, ale i bez tego miałbym szansę tego doczekać. Chiny wprawdzie nie będą się rozwijać w takim tempie, ale nie chodzi o to, by ich stłamsić, ale wykorzystać. To, co oni robią lepiej, niech robią oni. My zajmujmy się tym, w czym jesteśmy od nich lepsi.
    Czy politycy socjal-demokratyczni w UE dopuszczą do takiej elastyczności systemu gospodarczego? Po “sukcesach” rządu francuskiego z rolnikami, trudno o optymizm.

  29. V:

    A ktoś blokuje przepływ informacji? Każdy wie tyle, ile chce wiedzieć. Mikkolubowi się nie podoba, że ludzie się z nim nie zgadzają i nie znają tych “faktów”, które są zgodne z jego wizją, tyle.

    Każdy wie ile chce wiedzieć, kapitaliści widzą co widzą i nie popierają unii, socjaliści widzą co widzą i głosują za unią, a szary tłum który w tej demokracji stanowi WŁADZĘ usłyszał że Unia jest fajna i daje nam dopłaty w telewizji. Nie wiem, ile jest w teoriach JKM-a prawdy - że telewizje są opłacane, by mówiły tylko o zaletach - ale to że tak robią jest faktem.

    Niestety dla mikkolubstwa, Polacy dowiadują się coraz więcej o obu Uniach - i o ile pierwsza cieszy się rekordowym poparciem, to ta druga powoli zaczyna znikać z tego świata. Może dlatego, że dowiadują się też coraz więcej o Rosji?

    Polacy nie są zaszokowani unią, bo my w Polsce i tak mamy niezły socjalistyczny burdel.. problem w tym że unia jest czymś, co taki ‘porządek’ rzeczy utwardzi. Kiedyś mogliśmy wierzyć że takie PO dojdzie do władzy i np. obniży podatki - a tu bzyk, unia nie pozwala. Obniży akcyzę - bzyk, unia nie pozwala. To że UE ma rekordowe poparcie to żaden argument - nawet młodzi wykształceni wiedza gówno o polityce. Przykład - ostatnie wybory parlamentarne.

    Ludziom nie przetłumaczysz, że proszek do prania “Cuchnący Mikkolub” jest lepszy niz reklamowany na wolnym rynku “Ariel”. Zły jest zatem wolny rynek. I tak powinien mikkolub napisać, by zachowac konsekwencje w bredzieniu. :-) :-)

    Mikkonielub nie może pojąć prostej różnicy między wybieraniem proszku a partii - jak ktoś kupuje “Żydomasona jak Biel” zamiast “Ariela”, to na mnie nie ma to żadnego wpływu. Zaś gdy ktoś głosuje na SLD czy jakieś inne PO to nie szkodzi tylko sobie, tylko także MI i innym. Rozumiesz różnicę?

  30. Kozior:

    Moje brawa dla V za 2. akapit! Z zastrzeżeniem, że wiele tych wykrętów jest zwyczajnym zwalaniem na “Unię”. Program 3×15 można było zrealizować w ramach WE.

    A co do proszków - w historii marketingu wiele było genialnych produktów nieodpowiednio wprowadzonych na rynek. Jeżeli ktoś nastawiał się na masową sprzedaż, to takie przedsięwzięcie upadało i można było co najwyżej przesypywać do nowego pudełka (coś jak w skeczu Bennego Hilla z przeklejaniem etykiety na butelce wina). Istnieć może jednak wiele produktów zupełnie nie reklamowanych masowo, a dających zysk - jak ktoś jest naprawdę przekonany o ich lepszości, to zapłaci większą cenę.
    Różnica między partiami a proszkami jest taka, że w “reklamowaniu” tych pierwszych udział biorą teoretycznie bezstronni dziennikarze. Mienią się nawet 4. władzą, więc są niejako osobami zaufania publicznego. Nie wiem, czy skupianie się wyłącznie na partiach mejnstrimowych jest efektem działań “oficerów prowadzących”, sympatiami osobistymi, czy po prostu, partie mówiące coś innego wprowadzają w ich umysły chaos poznawczy.
    Partie i proszki łączy to, że te pierwsze też wielokrotnie były “przesypywane do nowego pudełka” (UD-UW-PD; PC-PiS; PZPR-SDRP-SLD; KLD-PO).

  31. Arnold:

    Kosciol wejdzie w kolizje z UE?. Dobre:) Dopoki KRK jest jednym z najwiekszych posiadaczy ziemskich w Polsce i UE doplaca do tego interesu, nie ma o to obawy. Gorzej, jak sie skoncza “doplaty”- ale wtedy znajdzie sie inna metoda kupienia poparcia panow z episkopatu.

  32. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    @V:

    “Ludziom nie przetłumaczysz, że proszek do prania “Cuchnący Mikkolub” jest lepszy niz reklamowany na wolnym rynku “Ariel”. Zły jest zatem wolny rynek. I tak powinien mikkolub napisać, by zachowac konsekwencje w bredzeniu. :-) :-)

    Mikkonielub nie może pojąć prostej różnicy między wybieraniem proszku a partii - jak ktoś kupuje “Żydomasona jak Biel” zamiast “Ariela”, to na mnie nie ma to żadnego wpływu. Zaś gdy ktoś głosuje na SLD czy jakieś inne PO to nie szkodzi tylko sobie, tylko także MI i innym. Rozumiesz różnicę?”

    ——-

    Po pierwsze - gdy kupuję proszek “Żydomasońska Biel” - to wpływam też na los innych ludzi - np. producentów proszku, dystrybutorów, sprzedawców. Nawet na twój los - bo gdy wydam pieniądze nie na inwestycję, tylko na konsumpcję - ma to pewien wpływ (drobny bo drobny, lecz mój pojedynczy głos w wyborach też mało znaczy) na stan gospodarki, w której mikkolub żyje.

    Lecz ta twoja uwaga nie ma najmniejszego znaczenia dla istoty sprawy - EFEKTYWNOŚCI WYBORU.

    Bowiem jeżeli mikkolubstwo uważa Demokrację za nieefektywną tylko dlatego, że dokonujący wyboru ulega manipulacji przez media, to przecież w identyczny sposób media dokonują manipulacji na osobie wybierającej proszek do prania!!!
    We wpisie poniżej mikkolub Kozior przynudza, że “Różnica między partiami a proszkami jest taka, że w “reklamowaniu” tych pierwszych udział biorą teoretycznie bezstronni dziennikarze”.
    Nie wie nieszczęśnik, że dziennikarze pism kobiecych w identyczny sposób biora udział w kryptoreklamie np. proszków do prania, podając się za bezstronnych - a są opłaceni.

    Ergo - mikkoluby plujące na Demokracje z tego powodu, że wyborca ulega medialnej manipulacji - MUSZĄ, ale to po prostu MUSZĄ jednocześnie opluć wolny rynek, bo na nim wybierający produkt ulega identycznej manipulacji.

    KOLEJNY RAZ POWTARZAM - NIE MUSITA MIKKOLUBY BAZGRAĆ Z SENSEM, TO WAS PRZERASTA.
    DOMAGAM się jedynie BREDZENIA KONSEKWENTNEGO!!!!
    KONSEKWENCJI, głupolki!!!!!!

  33. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    @belona:

    “Fajne, z diagnozą Rożyczki Thun zgadzam się w stu procentach.Diagnoza Januszka bez komentarza.”

    No bo co tu komentować? Lobbowanie Januszka na rzecz interesów Federacji Rosyjskiej widać jak na dłoni.
    Unia Europejska przynajmniej postępuje jawnie i uczciwie, przyznając się, że finansuje prounijne organizacje lobbingowe, takie jak Fundacja Schumana, którą kieruje pani Róża Woźniakowska Grafin von Thun und Hohenstein.
    A Ruscy swoich lobbystów finansują z cichacza.

    Przy okazji warto zauważyć jeszcze jedną różnicę - pani Róża Woźniakowska hrabina von Thun und Hohenstein jest szlachcianką i arystokratką autentyczną. Po mieczu ma prawowity herb “Prawdzic”, po kądzieli pochodzi z hrabiowskiej rodziny.
    A Mikke? Ten żałosny kabareciarz od lat 80-tych podaje się za herbowego, choć żaden herbarz tego nie potwierdza, nie mówiąc już o jego gminnym zachowaniu charakterystycznym dla parweniusza.

    ——–

    “Tyle że kupując kijowy proszek najwyżej poniesiemy stratę w praniu wybierając kijowego polityka straty mogą być dla narodu nie do odpracowania.”

    Gdy wybierzesz samochód z wadliwymi hamulcami, dom, który się zawali, żaglówkę, która zatonie - też możesz ponieść stratę nie odpracowania - czyli życie.
    Zatem NIE MA ŻADNEJ RÓŻNICY między wolnym rynkiem (na którym występuje permanentna manipulacja klientami) a Demokracją (w której występuje identyczna manipulacja wyborcami).
    Zatem jak jakiś poryp uprze się (bo to zawsze jest najgłupsze, kiedy się kto przy czym uprze), że Demokrację należy odrzucic z powodu występujacej w niej manipulacji - to MUSI, ale to po prostu MUSI jednocześnie odrzucić wolny rynek, na którym występuje identyczna manipulacja.

    BĄDŹTA MIKKOLUBNE PORYPY PRZYNAJMNIEJ KONSEKWENTNE W BREDZENIU!!!!

    ==========

    @lancet:

    “Kiedy skończą ujadać pejsate kundle, proszę dać sygnał.”

    Mam dla ciebie przykrą wiadomość, mikkolubny goju - jesteś na nas skazany. Gdy oddajesz swoje pieniądze do najlepszego banku czy funduszu inwestycyjnego - często oddajesz nam, Żydom. Gdy masz problemy z prawem i szukasz najlepszych adwokatów - często trafiasz na nas, Żydów, Gdy poważnie zachorujesz i szukasz rozpaczliwie kogoś, kto ci uratuje życie - też trafiasz na Żyda.

    Lecz nie wszędzie nas spotkasz - jak poszukujesz szambonurka do przepchania cuchnącej rury kanalizacyjnej - to masz pewność, że spotkasz twojego rodaka goja :-) :-)

  34. spoko:

    Szmaciarzu z Zadupia.Ciebie wszystko przerasta nawet bredzenie.Czytując Twoje wpisy jestem za antykoncepcją.

  35. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    Ad 34

    Dziękuję za pokazanie całości argumentów mikkoluba.
    Przy takiej argumentacji doprawdy się dziwię, że mikkolubstwo potrafi zmanipulować AŻ kilka promili wyborców, chłe, chłe, chłe :-)

  36. lancet:

    “Mam dla ciebie przykrą wiadomość, mikkolubny goju - jesteś na nas skazany(…)”
    ============================================================================

    Zawsze twierdze iż gówno raz przylepione do podeszwy za cholerę nie daje się “odkleić”..

    Trafić na łachmytę i na swołocz Żyda - bez honoru i bez poczucia godności, to żadna sztuka - prawie każdy zna to z autopsji, ale trafić na łachmytę, na swołocz i na przyglupiego Żyda w jednym, to już gratka nie lada :))

    - Ten zaś, jest tak przygłupi, ze mu obsesja jakikolwiek rozsadek - nawet ten pejsaty - przesłania, i wszędzie dureń widzi “mikkolubow” (z sedesu tez mu “mikkoluby” głowy wysadzają??)..
    - I podobnie jak tymi przygłupimi cwiercmozgowcami z Onetu, którym obsesja każe wszędzie PiS i “Kaczorów” widzieć, tak temu biednemu i głupawemu Starozakonnemu, obsesja maniakalna wszędzie “mikkolubow” usadawia..
    Pewnikiem głupcowi i pod łóżkiem “mikkoluby” siedzą, a i z lodówki zapewne co i rusz jakiś “mikkolub” na tego przygłupa zęby szczerzy :))

    - Podstawowa kwestia w takim przypadku, to pytanie: - “Skąd on “wytrzasnął” tego “mikkoluba” - przecież pojęcia nie ma czy LUBIE Korwina czy nie!!”. - Ale tym razem razem z pytaniem nasuwa się i odpowiedz: - “Przecież to nie tylko GŁUPI Żyd, ale i “Żyd z obsesją”!! - A paranoja to paranoja.. nie podyskutujesz z nią :))

    - Chociaż uciechy w zamian trochę, ze na głupawego “czosnkowca” się trafiło :))

    Mądry Żyd szybko się uczy i przezornie trzyma się od “lanceta” z daleka, ale ten jest głupi Żyd, wiec niczego się nie uczy i co jakiś czas potulnie cięgi od “lanceta” zbiera :)

    - Zapewne tez “cuchnącą rurę kanalizacyjną” będzie mi przepychał mój rodak, ale jaki on będzie to będzie, lecz nie będzie to lichwiarz, nie oszust i nie pejsata kanalia, choć z “kanali”zacją będzie miał do czynienia.. Nie będzie tez to pasożyt “waniający” czosnkiem i żerujący na ludziach, tylko będzie to osobnik wykonujący coś pożytecznego i zasługujący na to wynagrodzenie które otrzyma..

    I jemu rękę podam - a wam.. pejsatym pachciarzom???

  37. V:

    Po pierwsze - gdy kupuję proszek “Żydomasońska Biel” - to wpływam też na los innych ludzi - np. producentów proszku, dystrybutorów, sprzedawców. Nawet na twój los - bo gdy wydam pieniądze nie na inwestycję, tylko na konsumpcję - ma to pewien wpływ (drobny bo drobny, lecz mój pojedynczy głos w wyborach też mało znaczy) na stan gospodarki, w której mikkolub żyje.

    Szczerze mówiąc wiedziałem że z czymś takim wyskoczysz - stary efekt motyla. Z demokracją jest jednak taki problem, że przeciętny klient (klientka! - seksizm !) sklepu z proszkami do prania wie, jaki proszek jest dobry, zaś przeciętny przedstawiciel elektoratu gówno wie o polityce. Ja jak się na czymś nie znam, to się do czegoś nie pcham! Druga sprawa jest taka, że jak proszek Żydomason jak Biel przefarbuje ubranie na czerwono zamiast na biało(można się było spodziewać) to gospodynii przestanie go kupować, i jej sąsiadki zaraz też. Z Donkiem tak łatwo nie idzie, nawet jak w drugi dzień po wyborach ogłosi, że zrobi nam tu komunizm, będziemy musieli 4 lata przeczekać.Poza tym, widzisz, gospodyni od razu widzi, że Twój cholerny proszek barwi na komunistyczny kolor, a w demokracji można ludziom nagadać, że jest dobrze, i to kupują. Tyle. Nie udawaj że tego nie rozumiesz.

    Ergo - mikkoluby plujące na Demokracje z tego powodu, że wyborca ulega medialnej manipulacji - MUSZĄ, ale to po prostu MUSZĄ jednocześnie opluć wolny rynek, bo na nim wybierający produkt ulega identycznej manipulacji.

    Ale my nie mamy nic przeciwko manipulacji, kurwa mać! Jeśli 90% kupuje Żydomasońską biel która ma niesamowity PiAr w GW, to w porządku. Ja wiem, że ŻMB farbuje na czerwono, jest gówniana i droga. Problem zaczyna się wtedy, kiedy 90% próbuje narzucić swój wybór proszku reszcie !

  38. Znajomy Janusza od Urbana:

    “Unia Europejska przynajmniej postępuje jawnie i uczciwie, przyznając się, że finansuje prounijne organizacje lobbingowe, takie jak Fundacja Schumana, którą kieruje pani Róża Woźniakowska Grafin von Thun und Hohenstein.”

    Pani Róża jest teraz nie tyle szefową Fundacji Schumana, co szefową Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej. Dziwne, że agituje za UE, prawda? :-)

    Gdyby zamiast Janusza Mikke występował np. Władimir Grinin - naprawdę nikt nie miałby pretensji o to, co wygaduje.

  39. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    @lancet:

    No i widzisz głupi goju, jak łatwo sprowokowałem twoją parszywą, zniekształconą syfylisem i wielopokoleniowym alkoholizmem mordę do nienawistnego antysemickiego plucia?
    Jesteś równie przewidywalny jak łańcuchowy Burek, któremu dość kota pokazać, by się rozjazgotał szarpiąc łańcuch, a kawałek niekoszernej kiełbasy, by się zaczął przymilać.
    Choć w tym miejscu muszę serdecznie przeprosić wszystkie wsiowe łańcuchowe kundle, gdyż jako stworzenia o wiele od ciebie inteligentniejsze nie zasługują na aż tak krzywdzące porównanie :-) :-)

  40. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    @V:

    “Szczerze mówiąc wiedziałem że z czymś takim wyskoczysz”

    No proszę - wiesz - a mimo to jak uparty osiołek dalej bronisz bredni wygadywanych przez Janusza Mikke. Gdybyś choć miał w tym osobisty interes… Lecz bezinteresownego popierania bredni nie jestem w stanie zrozumieć. Może miałem zbyt mało zajęć z psychiatrii na studiach?

    ———

    “Z demokracją jest jednak taki problem, że przeciętny klient (klientka! - seksizm !) sklepu z proszkami do prania wie, jaki proszek jest dobry, zaś przeciętny przedstawiciel elektoratu gówno wie o polityce.”

    Przeciętny klient/wyborca nie ma pojęcia ani o składzie i mechanizmie działania proszku do prania, ani o mechanizmach rządzących polityką.
    Czyli wybór posła= wyborowi proszku do prania jeśli chodzi o wiedzę klienta/wyborcy na temat produktu (proszku/posła).

    ——–

    “Ja jak się na czymś nie znam, to się do czegoś nie pcham!”

    Czyli najpierw egzamin z chemii i fizyki - a dopiero jak egzaminowany/a zda, dostanie pozwolenie na kupno proszku do prania? A jak nie będzie wsiowa baba półanalfabetka w stanie podać wzorów polifosforanów i nie wyjaśni zjawiska napięcia powierzchniowego - to jej chłop do kościoła w niedzielę pójdzie cuchnący??:-) :-)

    ——–

    “Druga sprawa jest taka, że jak proszek Żydomason jak Biel przefarbuje ubranie na czerwono zamiast na biało(można się było spodziewać) to gospodynii przestanie go kupować, i jej sąsiadki zaraz też.”

    Nie inaczej w polityce. Gdy polityk przed wyborami będzie mówił np. o usprawnieniu publicznego systemu emerytalnego i publicznego lecznictwa - a po wyborach zlikwiduje po mikkistycznemu publiczny system emerytalny i zdrowotny - to wyborcy już takiego oszusta nie wybiorą po raz drugi tak samo, jak nie kupią proszku, którego skutki będą inne, niż deklarowany.

    Zrozum w końcu mikkolubie, że tak samo wyborca nie ma pojęcia o mechanizmach polityki, jak osoba kupujaca proszek nie ma pojęcia o mechanizmie prania - za to jedna i druga ma możliwość oceny SKUTKÓW!!!

    ———

    “Ale my nie mamy nic przeciwko manipulacji, kurwa mać! Jeśli 90% kupuje Żydomasońską biel która ma niesamowity PiAr w GW, to w porządku.”

    No to czemu niekonsekwentny, nielogiczny i niezbyt przy tym kulturalny mikkolubie zapluwasz się na manipulację w Demokracji????

    ———-

    “Problem zaczyna się wtedy, kiedy 90% próbuje narzucić swój wybór proszku reszcie !”

    Ależ w realu narzuca, nie wiedziałeś o tym?
    Idziesz do wsiowego sklepiku, prosisz o proszek “Cuchnący Mikkolub” - a sprzedawca mówi ci “wybacz mikkolubie, ale tym nie handlujemy, bo nie ma na to zbytu. Mamy w sprzedaży tylko “Żydomasońską Biel” - bo ten proszek chce kupić wiekszość, a ja nie będę zamawiał jednego opakowania “Cuchnącego Mikkoluba” by leżał latami aż do przeterminowania, bo to mi się nie opłaca.

    ————

    Ciężko się gada z sekciarzami, którzy do tępych łbów wbili sobie idiotyczny i wewnętrznie sprzeczny pakiet kabaretowy Janusza Mikke i uparli się przy nim jak osły. Przecież każdy Normalny widzi, że Demokracja to jest po prostu Wolny Rynek w polityce, i rządzi się tymi samymi prawami, co wolny rynek w gospodarce. I człowiek, który uważa sie za wolnorynkowca, musi po prostu akceptować CAŁOŚĆ Wolnego Rynku (w tym i Demokrację), bo inaczej wychodzi na przygłupa i porypa.

    ========

    @Znajomy Janusza od Urbana:

    “Gdyby zamiast Janusza Mikke występował np. Władimir Grinin - naprawdę nikt nie miałby pretensji o to, co wygaduje.”

    No tak - ale ambasadorowi FR Grininowi prawie żaden Polak nie uwierzy.
    Dlatego Ruchole od lat stosują technikę przekupywania zachodnich opinion liderów, bo wtedy siła przekazu jest większa.
    Gdy na zachodnim uniwersytecie przekupiony sowiecki agent-profesor bajdurzył o powszechnej szczęśliwości w stalinowskich Sowietach - to część frajerów uwierzyła. Gdyby zaproszono na wykład sowieckiego stalinowskiego politruka - to by nie uwierzył nikt.

  41. ktoś:

    Pewien żydo paramason napisał pod innym nickiem:
    “”Unia po wprowadzeniu w życie traktatu lizbońskiego stanie się państwem i o to właśnie chodzi tym ludziom.”

    Coś mu się pomyliło w definicji państwa. Przede wszystkim: państwo jest przymusowe, UE nie. UE będzie “państwowa” mniej niż dzisiaj, bo będzie można z niej wystąpić bez pytania o zgodę reszty.”

    Miałem ochotę poczytać co tam znów skrobnąłeś, ale po tym paragrafie wymiękłem, facet, co ty bredzisz!? Unie nie będzie państwem bo można z niej wystąpić? W takim razie państwem nie jest RFN i nie były Stany Zjednoczone oraz Związek Radziecki, ponieważ jednostki administracyjnie tych pastw miały konstytucyjnie zagwarantowane prawo secesji. Kila południowych stanów chciało nawet z tego prawa skorzystać, było to za kadencji Lincolna. Nie wiesz tego, czy manipulujesz?

  42. liba:

    Ojsrasz Szmalcownik od Znajomego z SB

    Ja pierniczę, znowu matołku pod kilkoma nickami produkujesz swoją prop-agitkę.

    To jest rewelacja:
    “Sąd UE nie zajmuje się wyrokami w sprawach krajowych, ale wykładnią prawa. To jak niby?”

    “Ale wykładnią prawą”, he he he. Przeczytałeś to zdanie dokładnie, czy wkleiłeś instrukcję z poradnika agitatora ?

    W sumie to interesujące. Kilka lat temu uniofile ślinili się, mówiąc o “Stanach Zjednoczonych Europy”. Wolnomularze dostrzegli, że to zaczyna zalatywać kupą,
    i teraz aktywiści mówią o “takim tam luźnym, dobrowolnym związku”.
    “Luźnym”, a jednak ze wspólną walutą, he he he

    Aktywista, który sam ze sobą tutaj rozmawia, i oczywiście wychwala (zaloguj jeszcze 10 nicków, pochwal siebie samego, będziesz miał więcej racji),
    napisał takie zdanko:
    “Coś mu się pomyliło w definicji państwa. Przede wszystkim: państwo jest przymusowe, UE nie. UE będzie “państwowa” mniej niż dzisiaj, bo będzie można z niej wystąpić bez pytania o zgodę reszty.”
    Teraz widać, że to nie przelewki.

  43. Wymagany:

    @liba

    a propos wykladni prawa w UE itp.
    Polecam poczytać o piewotnym i wtórnym prawie wspólnotowym. Ja Pan sie czegoś dowie, to polemiki z Panem będą być może choć trochę merytoryczne, bo póki co to takie pitu pitu…

  44. liba:

    Wtórne prawo wspólnotowe - “ulubione” przez wszystkich na forum (z jednym chlubnym wyjątkiem) …

    1. Rozporządzenie
    2. Dyrektywa
    3. Decyzja
    4. Zalecenia i opinie
    5. Akty prawne sui generis

    Mam poczytać o krzywiźnie banana, ślimaku jako rybie i marchewce owocu ???

    Ingerencje prawodawców w sfery, których uczestnicy sami potrafią podejmować decyzje na własny rachunek są bardzo szkodliwe.
    Ile osób to krytykowało ?
    Ja tam z nikim nie polemizuję, mam własne poglądy i żyję na własny koszt.

    Dla mnie pitu pitu oznacza raczej usiłowanie rozmowy z kimś, kto posługuje się tanią sofistyką.
    Ze swojej strony proponuję Panu przeczytanie czegoś mniej szkodliwego, niż produkcje półinteligentnych “prawników” (w stylu Frito Pendejo).
    Np. “Summa logicae” Wilhelma Ockhama :)

  45. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    Kretynki mikkolubne w wielkiej swej głupocie uważają, że tylko ja, Pachciarz Mike z Mogielnicy jestem jedyną w całym Kosmosie osobą, która nie łyka bredni Janusza Mikke.
    Gdy jest odwrotnie, przygłupy - to wy musicie się wirtualnie rozmnażać (ten cham liba już ma chyba z dziesięć klonów), a mnie wystarczy wyłącznie pisanie jako Pachciarz Mike. Wcześniej był “żydomason”, którego zaprzestałem stosowac tylko dlatego, bo mikkolubny cenzor zaczął kasować wpisy tak podpisane.

    A swoją drogą ciekawostka - obsesyjnie poruszający temat stosunków homoseksualnych i kazirodczych prostaczek “liba” chyba pisze o sobie - bo mnożąc nicki rozmnaża się wirtualnie bez udziału kobiety - i robiąc to sam ze sobą jest przy okazji kazirodcą :-) :-)

  46. Rico:

    Ciężko się gada z sekciarzami, którzy do tępych łbów wbili sobie idiotyczny i wewnętrznie sprzeczny pakiet kabaretowy Janusza Mikke i uparli się przy nim jak osły. Przecież każdy Normalny widzi, że Demokracja to jest po prostu Wolny Rynek w polityce, i rządzi się tymi samymi prawami, co wolny rynek w gospodarce. I człowiek, który uważa sie za wolnorynkowca, musi po prostu akceptować CAŁOŚĆ Wolnego Rynku (w tym i Demokrację), bo inaczej wychodzi na przygłupa i porypa.

    Słuchaj ty tępy debilu wolny rynek nie ogranicza mojej wolności mało tego poszerza ją. Demokracja tak ale nie w wydaniu takich socjalistycznych debili twojego pokroju gdzie notorycznie pozbawia się mnie wolności osobistej i mojego majątku. Gdzie takie niedorozwoje jak ty decydują czego mają się uczyć moje dzieci , co mogę a czego nie mogę na mojej ziemi ile mam płacić pod przymusem by mi dobrze na starość się żyło , co mogę a czego nie mogę w moim samochodzie aż wreszcie tego złodziejstwa moich pieniędzy by takie pojeby jak ty mogły realizować swoje socjalistyczne pomysły. Co to za porównania z tym :wolność zakupu proszku do wolności wyboru partii. W Polsce od 1991r mamy wybór a jak że co cztery lata między sifilsem a dżumą co mi za różnica co mnie zabije. Dlatego wolny rynek /ale nie w twoim wydaniu reglamentowany, z koncesjami itp. Demokracja tak ale nie w wydaniu twoim , gazety wyborczej , Tuska , Kaczora bo dla mnie nie ma różnicy czy zostanę okradziony przez złodzieja czy przez parlament uchwalający nowe dobroci oczywiście dla dobra ludzi za moje pieniądze. Zrozumiałeś sekciarzu sekty najlepszych , najskuteczniejszych i z ideologią złodzieji.

  47. Wymagany:

    @Liba

    “Wtórne prawo wspólnotowe - “ulubione” przez wszystkich na forum (z jednym chlubnym wyjątkiem) …” [ciah]

    No dobra, copy paste widzę ma Pan opanowane, to teraz może jakies copy paste nt. ETS, bo o tym zdaje się pisał pachciarz. Przy okazji copy paste prosze co nieco z tych kopiowanych materiałów przeczytać, to nie bedzie pisał pan takich dziwacznych zdań jak to:
    ““Ale wykładnią prawą”, he he he. Przeczytałeś to zdanie dokładnie, czy wkleiłeś instrukcję z poradnika agitatora ?”

    Poczytaj Pan o orzeczeniach ETSu i ich wpływie na stosowanie prawa wspólnotowego. Może w końcu choć w jednym temacie, Pachciarz nie będzie miał postaw by Pana i podobnych nazywać “mikkolubnymi kretynkami”? Oby, bo ani to miłe, ani ciekawe.

  48. Wymagany:

    @Rico

    “Demokracja tak ale nie w wydaniu twoim , gazety wyborczej , Tuska , Kaczora bo dla mnie nie ma różnicy czy zostanę okradziony przez złodzieja czy przez parlament uchwalający nowe dobroci oczywiście dla dobra ludzi za moje pieniądze. Zrozumiałeś sekciarzu sekty najlepszych , najskuteczniejszych i z ideologią złodzieji.”

    A przez kogo życzył by Pan sobie być okradany? Przez Mikkego lub Miedwiediewa? Może zamiast pisać od lat te same dyrdymały nakreśli pan obraz pozytywny, oparty na realiach, jakież to przemiany (z nazwiskami ich twórców i to zdolnych te przemiany przeforsować!) powinny nastapić, by Rico mógł napisac “żyję w wymarzonym kraju”.A może choć jeden taki kraj już istnieje, panie wulgarny utopisto?

  49. Przemek R.:

    Należy przypomnieć, że Unia Europejska nie składa się wyłącznie z państw narodowych? No bo czy Belgia, Hiszpania, Wielka Brytania to państwa narodowe? Nawet narodowość niemiecka i francuska to efekt propagandych ostatnich 100-150 lat.

  50. ktoś:

    Pan paramason nie odpowiedział mi czy Stany Zjednoczone za kadencji Lincolna i Związek Radziecki były czy nie były państwami?

  51. liba:

    @Wymagany

    Jestem tak mikkolubny, że napisałem JKM na blogu, by ograniczył kategoryczne wypowiedzi w tematach, o których nie ma zielonego pojęcia (Marchwicki vs. Olszowy). Akurat mam pewne powiązania rodzinne z tą sprawą. :)

    Orzeczenia ETS można skomentować bez copy&paste :)
    Znam osobiście kilka osób, odwołujących sie do ETS z pozytywnym skutkiem.
    Jednak to świadczy jedynie źle o polskich sądach, gdzie “in dubio pro reo” zastapiono “z doswiadczenia sądu”.

    Kiedyś zapytałem nielegalnie orzekającego (asesor w myśl konstytucji III RP nie ma uprawnień do orzekania, ale wszyscy to mają w nosie), czyje to doswiadczenie ma na myśli, swoje osobiste, czy instytucji sądu, zaproponował mi karę w postaci grzywny (obraza “sądu”, czyli niedouczonego asesorka z Bożej łaski+koneksje).
    Wystarczy posprzątać tę stajnię Augiasza z nadętych, niedouczonych, żyjących w poczuciu bezkarności kretynów, którzy coś tam wykuli, nie zrozumieli, i czują się bogami… ETS będzie zbędny.. Tak uważam…

  52. liba:

    @Wymagany

    Nie można zostać obrażonym na forum. Uczestnicy wiedzą o sobie tyle, co nic.
    Mikkolub Ojsrasz nie obraził mnie nigdy, i nie wierzę, by sam poczuł się obrażony najgrubszymi nawet inwektywami, które czasem przytaczam.
    Gdyby było inaczej, odpuszczałbym sobie przypominanie mu o wazelinie itp., a traktuję to jako rubaszny żart… Bo chyba nie jako argument potwierdzający cokolowiek..

  53. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    @Rico:

    “Demokracja tak ale nie w wydaniu takich socjalistycznych debili twojego pokroju gdzie notorycznie pozbawia się mnie wolności osobistej i mojego majątku.”

    Chyba żyjesz w jakimś wirtualnym świecie, a raczej w świecie swoich urojeń, chory psychicznie mikkolubie.
    W krajach Demokratycznych jest najwięcej wolności osobistej. Nie nacjonalizuje się prywatnych majątków. Gdzie się lęgną takie postkomunistyczne przygłupy, jak ty?

    ———

    “decydują czego mają się uczyć moje dzieci”

    Jesteś ich właścielem? W Demokracji nie ma niewolnictwa - właśnie z powodu wolności osobistej, o której bredziłeś wyżej.

    ——–

    “co mogę a czego nie mogę na mojej ziemi”

    Nie ma czegoś takiego jak “twoja ziemia”. Naprawdę twoja będzie dopiero wtedy, gdy założysz (i utrzymasz!!!) swoje własne państwo.

    ——–

    “ile mam płacić pod przymusem by mi dobrze na starość się żyło”

    Nie chodzi Normalnym o to, by ci sie dobrze żyło - tylko byś na starość nie stanowił zagrożenia kryminalnego i epidemiologicznego dla innych.

    ——-

    “co mogę a czego nie mogę w moim samochodzie”

    Możesz wszystko, co jest dozwolone prawem. A co, chciałbys w swoim samochodzie bezkarnie mordować i gwałcić?

    ——-

    “W Polsce od 1991r mamy wybór a jak że co cztery lata między sifilsem a dżumą co mi za różnica co mnie zabije.”

    A czym jest porypizm-mikkizm, na który sam głosujesz? Syfilisem, dżumą, czy innymi kłykcinami kończystymi? Durnowate mikkoluby godzą się czynami na Demokrację - skoro biorą udział w wyborach. A po przegranej - lżą Demokracj, zupełnie jak odrzucony przez piękną, mądrą i bogatą pannę menel, który widząc, że ona wybrała sobie kogos bardziej atrakcyjnego - zapluwa się, że “wszystkie kobiety to k***y”.

    ——–

    “Demokracja tak ale nie w wydaniu twoim , gazety wyborczej , Tuska , Kaczora”

    No to jaka “demokracja” ci się marzy, debilku z sekty Januszka?
    Taka w której będzie można głosować na każdą partię, pod warunkiem, że będzie to UPR?

  54. Mitch_Buchannon:

    Jeden z wielu “kwiatków” made in kiepszczak pachciarz:

    “…Zrozum w końcu mikkolubie, że tak samo wyborca nie ma pojęcia o mechanizmach polityki, jak osoba kupujaca proszek nie ma pojęcia o mechanizmie prania - za to jedna i druga ma możliwość oceny SKUTKÓW!!!…”

    Zapytuję: czy ja mam możliwość oceny skutków działania np. UPR-u, tak samo jak mam możliwość oceny skutków działania wszystkich proszków będących na rynku???? W każdej chwili!!!! Dalej będziesz p…dolił że “wolne wybory” = wolny rynek????

  55. Mitch_Buchannon:

    ups, sorry, powinno być “made by” kiepszczak pachciarz….

  56. Mitch_Buchannon:

    A to już może bez żadnego komentarza, bo nie jest potrzebny:

    “…Nie ma czegoś takiego jak “twoja ziemia”…”

    brawo…

  57. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    @Mitch_Buchannon:

    “Zapytuję: czy ja mam możliwość oceny skutków działania np. UPR-u, tak samo jak mam możliwość oceny skutków działania wszystkich proszków będących na rynku????”

    Nawet nie wiesz, że miałeś, zdebilały półgłówku mikkolubny - mogłeś sobie ocenić skutki działania UPR, gdy ta postkomunistyczna partyjka była w sejmie.
    Oto skutki - UPR przysłużył się komuchom (tym jawnym), działania UPRowców dwa razy zdecydowały o upadkach rządów antykomunistycznych - Suchockiej i Olszewskiego. Raz postkomunista Mikke sprowokował, drugi raz odmówił poparcia.
    Zobaczyłem oceniłem, zdecydowałem - uprowskie postkomuchy won!!!

    ——-

    “A to już może bez żadnego komentarza, bo nie jest potrzebny:
    “…Nie ma czegoś takiego jak “twoja ziemia”…”
    brawo…”

    Ano nie jest potrzebny - gdyż każdy rozsądny człowiek wie, że gdy nie masz swojego własnego państwa - to nie możesz na niby “swojej” ziemi robić co chcesz.

  58. papież:

    Do Pachciarza:
    Prawda to z tą ziemią. Nie możesz robić co chcesz na “swojej” ziemi, bo we wszystko miesza sie państwo. Nic nie odkrywasz mikkofobie, bo my normalni ludzie fakt ten znamy i często podkreślamy. Problem w tym, że nam się to nie podoba, a tobie jak najbardziej! Dlatego właśnie uważamy ciebie i tobie podobnych za degeneratów niewiele różniących się od bolszewickiej swołoczy.

  59. dfsulla:

    Ciekawy wywiad. Rzeczywiście, jeśli Chiny czy Indie (w żydoland rządzony przez żydostwo ze wschodniego wybrzeża jakoś nie wierzę) nie zaczną wprowadzać u siebie importowanych z Zachodu “postępowych praw socjalnych”, to coraz trudniej będzie eurokołchozowi dotrzymać kroku ich szybko rozwijającym się gospodarkom. Przypominam jak na wiosnę główna tuba żydomasonerii i lewactwa w Polsce, czyli Gazeta Wyborcza próbowała organizować propagandową akcję pod hasłem “niekupowania chińskich towarów”. Panie i panowie redaktorzy z koszernej deklarowali, że nie będą kupowali chińskich koszulek, butów, nie będą pili Coca-Coli itp, strasznie się poświęcą dla dobra Tybetańczyków. Jak ich zapytano, czy nie będą też kupowali chińskich komputerów, telewizorów, drukarek, telefonów, MP3 i wielu innych towarów, to nabrali wody w usta. Bojkot się skończył zanim się zaczął. Na marginesie, do rosnących w siłę państw (także pod względem gospodarczym) zaliczyłbym także Rosję. Pamiętam, jak po krachu finansowym w tym kraju w 1998 r. (spowodowanym przez p. Jelcyna i jego żydoską kamarylę), redaktorzy koszernej i inni postępowcy kpili przez lata, że PKB Rosji jest na poziomie Holandii. Teraz przestali to powtarzać, bo Rosja przez ostatnich dziesięć lat rozwijała się średnio w tempie 5-6%, a Holandia (ważny członek eurokołchozu) w tempie 1 może 1,5%. Trzeba by chyba teraz mówić, że rosyjskie PKB jest równe PKB Holandii plus Belgii. Drugą mantrą przez lata powtarzaną przez żydomasonerię i pedalstwo było stwierdzenie, że eurokołchoz jest “klubem najbogatszych (?), do którego każdy (sic!) chciałby należeć”. Od około roku tego nie słyszę. Dlaczego? A no dlatego, że zastój gospodarczy, może nawet krach dotknął takie kraje jak Irlandię, Wielką Brytanię, a nawet rządzoną w “postępowy” sposób przez czerwonego Zapatero - Hiszpanię. Z ciężkim kryzysem od jeszcze dłuższego czasu borykają się np. Węgry. I bycie członkiem eurokołchozu nie jest w stanie im specjalnie pomóc. Jest zresztą kraj, który kiedyś ogłaszał, że chce należeć do eurokołchozu, a teraz ma przeciwne stanowisko. To właśnie Rosja Putina głosząca, że rozwój handlu i stosunków tak, ale członkostwo nie. Na koniec kilka słów na temat ojczystego kraju p. eurodeputowanego, czyli Wielkiej Brytanii. Gdyby tym państwem rządziła osoba formatu M. Thatcher to Zjednoczone Królestwo już dawno wystąpiłaby z eurokołchozu. Niestety Brytyjczycy pozwolili, by od ponad 10 lat kierowała nimi czerona hołota doprowadzając ich na całkowite manowce. Po konserwatystach kierowanych przez p. Camerona, wychwalającego Blaira nie można spodziewać też specjalnie niczego dobrego. Ale po dojściu do władzy może przeprowadzi referendum w sprawie eurotraktatu.

  60. liba:

    Ale się kaznodzieja-emeryt rozpisał :)
    Gdzieś się doczytałem, że przywileje SB-eckie maja zostać zniesione. Spadnie emeryturka, na smalec starzy, a na gorzałkę zabraknie ?

  61. dfsulla:

    Słuchaj pedale-europejczyku. Mam trochę zalet, ale nie dodawaj mi tej, której nie posiadam - aż tak dużego doświadczenia życiowego. A na emeryturę, którą za moje pieniądze obiecuje mi reżim, jeszcze trochę poczekam.
    Z pedalsko-eurokołchozowym pozdrowieniem
    No pasaran!

  62. Wymagany:

    @Liba

    “Orzeczenia ETS można skomentować bez copy&paste :)
    Znam osobiście kilka osób, odwołujących sie do ETS z pozytywnym skutkiem.
    Jednak to świadczy jedynie źle o polskich sądach, gdzie “in dubio pro reo” zastapiono “z doswiadczenia sądu”. ”

    Pomyliło się Panu. Pan, zdaje się, pisze o Europejskim Trybunale Praw Człowieka, który nie ma nic wspólnego z UE. Jest on sądowniczym “ramieniem” Europejskiej Konwencji Praw Człowieka (by Rada Europy). Rzeczona EKPC, ani Rada nie ma nic wspólnego z UE (nawet Rosja, Albania czy Gruzja jest sygnatariuszemi i członkiem).
    I to do ETPC zapewne odwoływali się Pańscy znajomi z pozytywnym skutkiem.

    ETS to dla odmiany jeden z organów Unii Europejskiej. Orzeka przede wszystkim o wykładni Traktatów i innych aktów prawnych UE, rozpoznaje spory pomiędzy członkami UE a KE itp. itd.

  63. Mitch_Buchannon:

    kiepszczak:
    “…Nawet nie wiesz, że miałeś, zdebilały półgłówku mikkolubny - mogłeś sobie ocenić skutki działania UPR, gdy ta postkomunistyczna partyjka była w sejmie.
    Oto skutki - UPR przysłużył się komuchom (tym jawnym), działania UPRowców dwa razy zdecydowały o upadkach rządów antykomunistycznych - Suchockiej i Olszewskiego. Raz postkomunista Mikke sprowokował, drugi raz odmówił poparcia.
    Zobaczyłem oceniłem, zdecydowałem - uprowskie postkomuchy won!!!…”

    Pieprzenie. UPR nie była partią rządzącą. “UPR przysłużył się komuchom” - brednia, powstała na twojej naciąganej “logice”. PRZYZNAJ SIĘ DO BŁĘDU PORÓWNYWANIA WOLNEGO RYNKU Z “WOLNYMI” WYBORAMI !

  64. Wymagany:

    @Mitch_Buchannon

    Ale gdzie jest ten bład, bo go nie widzę?

    faktycznie UPR była w Shame’ie i nie zapisała sie tam złotymi zgłoskami. Produkt (co widac) ma kiepskiej jakości a i marketing żałosny. Stąd brak popytu na ofertę UPR ze strony wyborców.

    No dobrze, ale są i inne partie, które faktycznie nigdy nie były w Shame’ie. Co z nimi? Oczywiście to samo- zupełnie tak, jak z produktami niszowymi. Skierowanymi do wąskiej grupy miłosników (tu: do kanapy). Albo niech partia stworzy produkt na który będzie popyt w wyborach, albo niech nie płacze, jak UPR.

  65. Mitch_Buchannon:

    @Wymagany:

    “Ale gdzie jest ten bład, bo go nie widzę?”
    To niech Pan idzie do lekarza od oczu.

    “…faktycznie UPR była w Shame’ie i nie zapisała sie tam złotymi zgłoskami…” - Przykłady poproszę, bo paplać to sobie można.

    “…Produkt (co widac) ma kiepskiej jakości …” - gdzie to widać??? Przecierz UPR nie rządziła samodzielnie to jak możesz ocenić skutki jej programu??? Możesz ocenić skutki prania w KAŻDYM proszku na rynku. Skutków rządzenia KAŻDEJ partii - nie bardzo. O to się czepiłem do żydokiepszczaka, kiedy “wyskoczył” ze skutkami.

  66. Wymagany:

    @Mitch_Buchannon

    “To niech Pan idzie do lekarza od oczu.”

    Okulista. Tego słowa pan zapomniał. Tak własnie nazywamy lekarza potocznie zwanego “od oczu”. Warto zanotować ;)
    Rada kiepska, bo błędu pan rozmówcy nie pokazał. A nawet go przytoczyć nie potrafi.

    ““…faktycznie UPR była w Shame’ie i nie zapisała sie tam złotymi zgłoskami…” - Przykłady poproszę, bo paplać to sobie można.”

    Wydurniał się pajac okrutnie. Ale co tam wydurnianie czy kompromitacja niegłupich idei, które (niby) się reprezentuje, gorzej że konsekwentnie torował drogę do władzy komuchom z PZPR (przemianowanej ówcześnie na SdRP). Najpierw współpracując z Macierewiczem przy tworzeniu słynnej listy (łącznie z najbrudniejszymi epizodami tego okresu, m.in. szantażem L. Moczulskiego, że się sfałszuje jego współpracę w zamian za poparcie polityczne), a później, ostatecznie, popierając wotum nieufności dla koleżanki z SD, H. Suchockiej, co było bezpośrednią przyczyną rozwiązania Shame’u i przyjścia do władzy postkomuchów.

    Co do produktu UPR- to jest on w tylu elementach niekonsekwentny, głupi lub nierealizowany, że nawet dziecko wie, że cos tu nie tak. Mikkoluby nie wiedzą.

  67. papa smerf:

    Przez ta antyunijną fobię UPR z partii polityki realnej staję się partyjką polityki nierealnej. W ten sposób zawsze jej wyniki wyborcze będą się mieścić w granicach błędu statystycznego. Wielka szkoda, ponieważ to partia ludzi rozsądnych, których bardzo cenię. Ja jestem zwolennikiem UE i nic tego nie zmieni. Tak samo jak zawsze popierałem UPR. Nie rozumiem tego antyunijnego uporu ludzi polityki realnej. Uważam, że do Unii należy najpierw wejść, a potem ją zmieniać. Potępianie idei zjednoczonej europy w czambuł jest dowodem kompletnej paranoi i jakiegoś głupkowatego cynizmu. Przez tą histerycznie antyunijną postawę Korwin-Mikke przepadał w wyborach prezydenckich a partia, która powinna mieć masowe poparcie jest stronnictwem kanapowym mniejszym od klubu bierek w Grójcu. Szkoda!

  68. szym:

    @ Mitch_Buchannon

    Twoja argumentacja jest rodem wyjeta z przedwyborczego belkotu Samoobrony, kiedy ta partia jeszcze cos znaczyla. Kazdy widzial, ze zarowno idee jak i egzekutorzy to dno kompletene ale zgodnie z twoja logika to nic skoro oni jeszcze nigdy nie rzadzili wiec nie pokazali w praktyce jakim sa bydlem. Nawet teraz z perspektywy czasu moznaby sie upierac (gdy ktos jest glupi i zadufany w swoja nieomylnosc) ze ich pomysly sa wspaniale i wszystko dobrze by wyszlo gdyby nie PiS, LPR, UE, NBP, etc. W koncu “Przecierz Samoobrona nie rządziła samodzielnie to jak możesz ocenić skutki jej programu…”?

  69. Zawisza Czarny:

    Szczęście że są w europarlamencie normalni ludzie,którzy dostrzegli co szykują nam żydzi i ich sługusy.

  70. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    @papież:

    “Prawda to z tą ziemią. Nie możesz robić co chcesz na “swojej” ziemi, bo we wszystko miesza sie państwo. Nic nie odkrywasz mikkofobie, bo my porypani mikkolubni ludzie fakt ten znamy i często podkreślamy. Problem w tym, że nam się to nie podoba”

    A powszechna grawitacja też ci się nie podoba?
    Musi nierozgarnięty mikkolub zrozumieć - gdzie jest JAKIEKOLWIEK państwo, tam nie ma i nie może być w pełni “swojej” ziemi. Bo inaczej państwo jako twór traci sens.
    I tylko wtedy możesz w pełni dysponować “swoją” ziemią, gdy utworzysz własne państwo.
    Już polecałem mikkolubstwu emigrację na Antarktydę by utworzyli swoje jednoosobowe państwopodobne mikrokolonie, skoro im państwo nie pasuje - ale te porypy nie mają ochoty postępować zgodnie ze swoją doktrynką, tylko siedząc upierdliwie w moim państwie (DOBROWOLNIE!!!!) dalej pierdzielą, że instytucja państwa im się nie podoba.

  71. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    @dfsulla:

    ” Pamiętam, jak po krachu finansowym w tym kraju w 1998 r. (spowodowanym przez p. Jelcyna i jego żydoską kamarylę), redaktorzy koszernej i inni postępowcy kpili przez lata, że PKB Rosji jest na poziomie Holandii. Teraz przestali to powtarzać, bo Rosja przez ostatnich dziesięć lat rozwijała się średnio w tempie 5-6%, a Holandia (ważny członek eurokołchozu) w tempie 1 może 1,5%. Trzeba by chyba teraz mówić, że rosyjskie PKB jest równe PKB Holandii plus Belgii.”

    Czytam te idiotyzmy wypisywane przez mikkolubstwo - i nadziwić się nie mogę.
    Jak można aż tak zdurnieć, by podobne brednie wypisywać?
    Rosja - największy kraj świata, z ogromnymi bogactwami naturalnymi, kraj, który nigdy nie był okupowany w całości - ma produkt krajowy brutto na poziomie dwóch mikroskopijnych państewek - Holandii plus Belgii, przez które przewalały się wojny, nie mają bogactw naturalnych - a mikkolub durnowaty za to Rosję chwali.
    Pochwal jeszcze głupku imponujące osiągnięcia konia, którego trenujesz - i który wreszcie jest w stanie uciągnąć tyle, co dwa króliki :-) :-)

    Dziś rosyjskie PKB jest katastrofalnie niskie - na poziomie małej unijnej Hiszpanii. I to mimo ogromnego popytu światowego na surowce. Rosja to po prostu Trzeci Świat, który bez rabunkowego eksploatowania swoich surowców padł by na pysk.
    A rosyjski “wzrost” gospodarczy (liczony w walucie, a nie w procentach względem poprzednich, marnych wyników) jest po prostu żenująco niski - i w takim tempie (przyrost walutowy, nie procentowy) ci piszący cyrylicą Azjaci nigdy nie dogonią Europy.

  72. Pachciarz Mike z Mogielnicy:

    @papa smerf:

    “Przez ta antyunijną fobię UPR z partii polityki realnej staję się partyjką polityki nierealnej. W ten sposób zawsze jej wyniki wyborcze będą się mieścić w granicach błędu statystycznego. Nie rozumiem tego antyunijnego uporu ludzi polityki realnej. Potępianie idei zjednoczonej europy w czambuł jest dowodem kompletnej paranoi i jakiegoś głupkowatego cynizmu. Przez tą histerycznie antyunijną postawę Korwin-Mikke przepadał w wyborach prezydenckich a partia, która powinna mieć masowe poparcie jest stronnictwem kanapowym mniejszym od klubu bierek w Grójcu.”

    Kolejny naiwny, który nie widzi, o co w tym wszystkim łazi…
    Janusz Mikke (inne uprostwo się nie liczy, to tylko klakierzy, figuranci i pożyteczni idioci) jest konsekwentny tylko w jednej sprawie - dowalania konkurentowi Rosji, czyli UE.

    Czy UE postępuje zgodnie z jego doktrynką, czy niezgodnie - zawsze, ale to ZAWSZE Januszek UE ochrzani, zwymyśla i pomówi. Zniechęcanie do UE to jego JEDYNY prawdziwy cel, reszta typu ten porypany utopijny “lyberalizm”, startowanie w każdych możliwych wyborach - to działania pozorne - tylko dla łapania naiwnych na lep kremlowskiej propagandy.

  73. liba:

    @Wymagany owszem, zaszła taka pomyłka.

    @Ojsrasz Wazeliniarz
    Mylisz się starcze, nie mam klonów. Nie potrzebuję sztucznego tłumu. Sam tego
    oczekuję (naiwnie) od innych.
    Nie jestem demokratą, i nie wierzę, że rację ma tłum. :)

  74. add44:

    Pytanie!!! Dlaczego wobec tego nieustannego ataku tych B’nai B’rith, Mossadu i wszelkiej cuchnącej swołoczy żydowkiej agentów