Najwyższy CZAS! Pismo konserwatywno - liberalne. Serwis internetowy.

E-wydanie | Prenumerata | Księgarnia

Nowy dział w księgarni NCZ! Systematycznie uzupełniane recenzje prawicowych książek autorstwa Korwina Mikke, Zarzecznego, Sommera i innych (kliknij tutaj)!

12/01/2010, 11:11. Kategorie: wazne

Trąd w kontrwywiadzie

Leszek Szymowski »

Od jesieni 2007 roku polski kontrwywiad cywilny praktycznie nie podejmuje walki z coraz bardziej agresywnymi służbami specjalnymi Niemiec. Również na pozostałych tajnych frontach więcej jest porażek niż sukcesów.

Tajny raport z początków 2007 roku na temat kulis prywatyzacji STOEN-u był chyba ostatnim rzetelnym raportem kontrwywiadu Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego dotyczącym aktywności niemieckiej BND (Bundesnachrichtendienst – Federalna Służba Informacyjna) na terytorium Polski. Raport ten alarmuje, że wywiad niemiecki, poprzez współpracujące z nim spółki, w drodze wątpliwej prywatyzacji przejął większość udziałów w polskich koncernach energetycznych. Co więcej – sytuację pogarszają skomplikowane przepisy prawne (np. zapis zabraniający obywatelowi postawienia na własnej działce wiatraka prądotwórczego), które dawały koncernom energetycznym możliwość narzucania dowolnych cen. Autor raportu przewidywał, że dojdzie wkrótce do konfl iktu między koncernami energetycznymi kupionymi przez niemieckie firmy a Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Przewidywania te okazały się słuszne.

Od stycznia 2009 roku do dziś STOEN i inne koncerny, mimo sprzeciwu UOKiK, kilkakrotnie podnosiły ceny prądu. Łącznie w ciągu ostatnich 12 miesięcy cena energii elektrycznej wzrosła niemal o 25 procent, co dla przeciętnego gospodarstwa domowego oznacza miesięczną podwyżkę o ok. 20 złotych.

Czternastu z akt STASI

Autor wspomnianego raportu dziś nie jest już funkcjonariuszem Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Został zwolniony jesienią 2007 roku – po tym, gdy władzę w Polsce przejęła Platforma Obywatelska, a szefem ABW został Krzysztof Bondaryk. – Ta ekipa zwolniła bardzo wielu młodych ludzi, którzy w czasach rządów PiS poszli do pracy w służbach, kierując się pobudkami patriotycznymi – mówi Zbigniew Wassermann, koordynator służb w rządach Kazimierza Marcinkiewicza i Jarosława Kaczyńskiego.

– W ten sposób ABW i inne polskie tajne służby zostały pozbawione wartościowych funkcjonariuszy. Funkcjonariusze ci zostali zastąpieni przez byłych esbeków, w latach 70 i 80. zaangażowanych w zwalczanie opozycji demokratycznej. Wśród osób przyjętych do ABW przez Krzysztofa Bondaryka i Jacka Mąkę znalazło się za to m.in. 14 byłych funkcjonariuszy ABW, których w czasach PiS zwolniono ze służby z uwagi na utratę wiarygodności i „utratę rękojmi zachowania tajemnicy”. O co chodziło? Jesienią 2005 roku ówczesne kierownictwo ABW wystąpiło do Instytutu Gaucka o udostępnienie nazwisk wszystkich Polaków zarejestrowanych jako osobowe źródła informacji STASI – byłej wschodnioniemieckiej służby bezpieczeństwa.

Było to możliwe dzięki przepisom niemieckiej ustawy zezwalającej każdemu na wgląd do akt STASI (jedynym wymogiem formalnym było złożenie wniosku i uiszczenie niewielkiej opłaty). Lista ta trafiła do Biura Kadr ABW, gdzie jej zawartość porównano z danymi osobowymi funkcjonariuszy w czynnej służbie. Okazało się, że 14 ważnych funkcjonariuszy ABW w przeszłości było zarejestrowanych jako agenci STASI. Co ciekawe, 10 z nich wywodziło się z Departamentu Kontrwywiadu. W stosunku do dwóch-trzech innych już wcześniej istniały podejrzenia o związki ze zorganizowaną przestępczością na granicy polsko-niemieckiej. Żeby było jeszcze ciekawiej: większość z tych 14 oficerów zajmowała się pracą na kierunku niemieckim, tzn. rozpoznawaniem szpiegostwa niemieckiego, mafi i paliwowej w zachodnich regionach Polski i zagrożeniami ekonomicznymi. W 2006 roku osoby te zostały zwolnione ze służby. W 2007 roku wszyscy z powrotem znaleźli się w ABW i – co paradoksalne – również objęli kluczowe stanowiska w Departamencie Kontrwywiadu.

– Za tę skandaliczną decyzję pan Bondaryk powinien usłyszeć zarzuty prokuratorskie – mówi Waldemar Wiązowski, poseł PiS i były członek sejmowej komisji ds. służb specjalnych. – Taka decyzja w oczywisty sposób podważa wiarygodność ABW jako służby specjalnej – uważa Henryk Piecuch, autor książek o tajnych służbach PRL. – Nie jest przecież wykluczone, że osoby te wciąż były informatorami niemieckich służb. A w takim wypadku oddelegowanie ich do pracy w kontrwywiadzie, szczególnie na kierunku niemieckim, uniemożliwiało jakiekolwiek rezultaty.

Zatrzymane operacje

Polityka kadrowa Krzysztofa Bondaryka doskonale ilustruje działania podjęte w służbach specjalnych przez gabinet Donalda Tuska. Pułkownik Grzegorz Reszka, który został szefem utworzonej przez Antoniego Macierewicza Służby Kontrwywiadu Wojskowego, również rozpoczął swoje rządy od swoistej „czystki personalnej” dokonanej na ludziach Macierewicza. Jej ofiarą padł m.in. były dziennikarz Marcin G., którego bez uzasadnionej przyczyny usunięto z ważnego stanowiska, oraz były szef Zarządu Analiz i Ewidencji. Zastąpili ich byli funkcjonariusze ABW – m.in. oficer, który zasłynął tym, że po pijanemu podpisywał tajne dokumenty do góry nogami.

Do SKW trafili również byli funkcjonariusze WSI. Przykładem może być ppłk Dariusz B., który został zatrudniony jako ekspert w Gabinecie Szefa SKW. Ppłk B. został objęty zawiadomieniem o popełnieniu przestępstwa w związku z nielegalnym handlem bronią przez WSI (zawiadomienia przeciwko byłym funkcjonariuszom Macierewicz kierował w latach 2006-2007 do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie, jednak po zmianie rządu śledztwo utknęło w miejscu). Podobnie sytuacja wyglądała w Służbie Wywiadu Wojskowego, gdzie na ważne stanowiska (m.in. ataszaty wojskowe) przyjęto osoby, które były szkolone w Moskwie, a potem przez wiele lat pracowały w WSI.

Nowa ekipa w wojskowych służbach również zmieniła front działania. Ludzi, którzy w SKW i SWW zajmowali się rozpoznawaniem szpiegostwa niemieckiego, zwolniono, odsunięto lub przeniesiono na podrzędne stanowiska. Ci, którzy zostali, skoncentrowali się głównie na poszukiwaniu „haków” na poprzednią ekipę. Efektem tych zaniechań było wstrzymanie operacji rozpoznania bardzo istotnego zagadnienia związanego z działalnością niemieckich służb wojskowych w Polsce (tym bardziej istotnego, że zagadnienie to miało wątek międzynarodowy). Zaniechano również inwigilacji osób z kręgów wojskowych, które najprawdopodobniej przekazywały niemieckim służbom informacje o planach zakupów i rozmieszczenia sprzętu wojskowego polskiej armii.

Kierunek niepożądany

Młodzi ludzie, którzy w latach 2005-2006 zasilili służby, zostali oddelegowani do realizacji zadań strategicznych z punktu widzenia bezpieczeństwa Polski. Jednym z takich zadań była prowadzona wspólnie przez ABW i Agencję Wywiadu perfekcyjna operacja obliczona na zatrzymanie budowy Gazociągu Północnego. Podjęto również szereg działań z zakresu „kontrwywiadu ofensywnego”, czyli neutralizacji działań obcych wywiadów za granicą. Naturalnym kierunkiem tych działań stały się przede wszystkim Niemcy i Rosja. I faktycznie lata 2006-2007 przyniosły tutaj szereg sukcesów.

Jednak już jesienią 2007 roku nowi szefowie służb wstrzymali te działania, zatrzymując tym samym wiele ważnych tajnych operacji służących bezpieczeństwu Polski. Wstrzymano m.in. rozpracowywanie agentów BND ulokowanych w strukturach administracji państwowej i samorządowej w Polsce.

Agonia kontrwywiadu

Po 1989 roku kontrwywiad polski miał wiele sukcesów. Jego bolączką byli wprawdzie pozytywnie zweryfikowani esbecy, którzy trafili na eksponowane stanowiska (były pułkownik SB Waldemar Mroziewicz został szefem archiwum UOP). Gdy w 1993 roku wybory wygrało SLD, byli esbecy trafili na najpoważniejsze stanowiska, nawet do kierownictwa służb. Po triumfie wyborczym Akcji Wyborczej „Solidarność”, gdy szefem UOP został płk Zbigniew Nowek, wielu esbeków zwolniono lub przeniesiono do rezerwy kadrowej. W tamtym czasie UOP święcił ogromne triumfy, m.in. rozpracowując rosyjską siatkę szpiegowską (wydalono wówczas z Polski kilku rosyjskich dyplomatów).

W 2001 roku rząd SLD rozpoczął „czystkę” w służbach, zwalniając ponad 500 dobrych funkcjonariuszy i zastępując ich komunistycznymi aparatczykami, esbekami lub krewnymi polityków. Czystki te dotknęły głównie piony odpowiedzialne za zwalczanie szpiegostwa. Doprowadziło to do wpuszczenia na polski rynek gazowy i paliwowy spółek powiązanych z rosyjskim wywiadem. Od tamtego czasu (z wyjątkiem półtora roku rządów PiS) trwa systematyczna agonia polskiego kontrwywiadu. Dowodem może być choćby głośna akcja aresztowania w 2005 roku pod zarzutem szpiegostwa Marcina T. – asystenta szefa sejmowej komisji śledczej ds. PKN Orlen.

Dwa lata później warszawski sąd uniewinnił T., gdy okazało się, że faktycznie współpracuje on z wywiadem, ale… polskim. Pułkownik Maciej Hunia – ówczesny szef kontrwywiadu, który osobiście kierował akcją – został w 2007 roku szefem Służby Wywiadu Wojskowego, a później Agencji Wywiadu (funkcję tę pełni do dziś). Paraliż służb specjalnych, zwłaszcza kontrwywiadu, świadczy o tym, że szefowie tych służb i politycy, którzy wydają im polecenia, działają w interesie obcych mocarstw. Bo dzięki temu paraliżowi obce mocarstwa mogą w Polsce realizować swoje interesy – często sprzeczne z bezpieczeństwem i dobrem Polski. Pozostaje mieć nadzieję, że kolejny rząd, jakikolwiek by był, rozliczy ekipę Tuska za te kryminalne zaniechania. Bowiem działania jego ekipy w obszarze tajnych służb to ewidentna, jawna i świadoma zdrada stanu.

88 komentarzy

  1. To już kolejny artykuł Pana Szymowskiego dotyczący aktualnej oceny służb specjalnych w Polsce po rewelacjach o rzekomym tajnym układzie polityczno – militarnym RFN-Rosja. Panie Szymowski, skąd Pan ma takie informacje ? Ja myślę że albo od jakiegoś niedobitka od harcerzy Macierewicza, który po tym jak został wyrzucony z SKW, leczy swoje kompleksy podpinając się pod oficera Agencji Wywiadu, albo Pan konfabuluje.

    • Stosujesz klasyczna już metodę manipulacji próbując ośmieszać to, co zrobił Macierewicz (”niedobitki od harcerzy Macierewicza).
      Ten Macierewicz i, jak się wyraziłeś, “harcerze”, zrobili dla Polski więcej w zakresie bezpieczeństwa zewnętrznego, niż ci wszyscy, co zajmowali się tym bezpieczeństwem od 1990 r. Więc albo jesteś jednym z tych oficerów, którzy dostali kopa od harcerzy Macierewicza ze względu na twoją przeszłość w komunistycznej bezpiece – i do dziś nie możesz się z tym pogodzić, albo jednym z całej hordy pożytecznych idiotów, którzy ogłupieni pseudoliberalną retoryką PO uwierzyli, że tylko PO może zadbać o sprawne służby specjalne. Takich “opinii” jak twoje jest pełno na forach dziennika Dziennik i Gazety Wyborczej oraz w TVN.

      • Proponuję nie podchodzić bezkrytycznie do działań p.Maciarewicza na polu tajnych służb. Jego rola jest co najmniej dwuznaczna, bo – jak pamiętamy – będąc ministrem MSW zasabotował wykonanie uchwały lustracyjnej UPR-u poprzez nie ujawnienie tych agentów służb peerelowskich, których w III RP przewerbował UOP.

        • Na czym konkretnie miałby polegać ten sabotaż ze strony Macierewicza?

          • Właśnie na tym, że – wbrew uchwale lustracyjnej – nie ujawnił wszystkich TW SB/UB we władzach RP. Macierewicz świadomie zataił nazwiska tych agentów bezpieki, którzy w 1990 r zostali – wraz ze swoimi oficerami prowadzącymi – przejęci przez UOP.

          • Wielu ludzie nie dostrzega, gdzie leży sedno sprawy. Nie chodzi o ujawnienie byłych, lecz obecnych agentów bezpieki. JKM wielokrotnie zwracał na to uwagę:

            UL nie została wykonana. P.Antoni Macierewicz, do czego się wielokrotnie przyznawał, ujawnił nie „TW SB” lecz „tych TW SB, którzy już nie pracowali dla UOP”.

            To zasadnicza różnica: 80% TW SB zostało przejętych przez UOP (podobnie jak 100% TW GeStaPo zostało przejętych przez KGB i UB – co bardzo ułatwiło komunistom opanowanie Polski w 1945 roku!!) – zresztą widać to wyraźnie, bo na „liście Macierewicza” przy każdym ujawnionym TW SB figuruje data zaprzestania współpracy.

            Antoni Macierewicz ujawnił tylko bez’użytecznych agentów

            h t t p : / / t i n y . p l / h m 9 w k

    • Normalnie z innych gazet? Za proste dla ciebie?

  2. o rzekomym tajnym układzie polityczno – militarnym RFN-Rosja

    Według Ciebie JE Ryszard Bender, Senator Rzeczpospolitej również konfabuluje?

    • JE Ryszard Bender powtarza to co mu podadzą harcerze od tego głupka Macierewicza. Tajny układ między RFN a Rosją. Buhaha. Ludzie czy wy jesteście normalni ???

      • Gdybym miał obstawiać, który z Was jest głupkiem, TY czy tez JE Ryszard Bender Senator Rzeczpospolitej,jak sądzisz na kogo bym postawił?
        Ja jestem normalny, zbyt dużo widziałem…

        • To nie jest kwestia tego co do tej pory w Twoim życiu widziałeś tylko tego skąd Pan Szymowski ma takie informacje ?

          • Nie rozumiem, żal Ci że to Twoje informacje? Nie możesz ich podważyć, co najwyżej możesz się napiąć(tylko nie popuść!) więc poddajesz w wątpliwość zdrowy rozsądek czytelników. A fe! nieładnie! A istotne jest to co można zrobić posiadając informacje i dla kogo – ja wybieram Naród Polski, Polskę…Ty? zrobisz jak uważasz…

            • A ja pytam dlaczego ten niby oficer daje do gazety która raczej nie jest poczytna wśród mas informację, która wywołałaby skandal na skalę międzynarodową ? Jaki miał w tym cel ? Zresztą wyraźnie wskazuje się na kogoś z biura analiz AW. Dlaczego nic o tym nie mówi Prezydent RP względnie dlaczego ów oficer nie zgłosił się z tym do Niego ?

          • Witaj Pietro,
            obawiam się coraz bardziej że źródłem tych “informacji” jest albo wariat podszywający się pod oficera tajnych służb, albo Pan Krowin pozwolił sobie na kolejny “żart”, albo, co najgorsze, Najwyższy padł ofiarom jakiś zakulisowych działań różnego rodzaju grup wpływów w Wiadomym Ministerstwie lub jakieś “pozarzadowej” (na przykład Macierewicza).

        • Virago
          To jest jeszcze jeden obcy agent.Jemu za to placa.

      • Pietro.
        Dla kogo pracujesz?Czyim jestes agentem?

        • Ależ oczywiście że rosyjskiego wywiadu SVR. Możliwe mak że masz rację. Moje uwagi co do tego artykułu :

          Wg Święczkowskiego po powstaniu UOP-u nigdy nie było – przynajmniej do czasu kiedy objął on szefostwo ABW – w kontrwywiadzie cywilnym podziału zadań wg kryterium podmiotowego “państw zaprzyjaźnionych”. Więc jak już to ci oficerowie wskazani jako agentura Stasi pracowali na kierunku niemieckim jeszcze w Departamencie II MSW albo wydziałach II w terenie. Po drugie, skoro rzeczywiście współpracowali ze Stasi i ich teczki są w Instytucie Gaucka, to kontrwywiad zagraniczny BND podejmując próbę kontynuowania współpracy na bank sprawdziłby czy nie figurują oni w zbiorach tego Instytutu, bo przecież to zależałoby od powodzenia całego przedsięwzięcia. To jest dosyć duże ryzyko prowadzić agenta w kontrwywiadzie zaprzyjaźnionego państwa wiedząc, że w każdym czasie może zostać zdekonspirowany, i to nawet niekoniecznie przez służby polskie. Oficerowie HVA w czasie kiedy los NRD był już przesądzony, przekazywali swoją agenturę BND bez formalnej rejestracji w archiwum centrali na Normanen Strasse.
          Ten artykuł trochę traktuje czytelników jak idiotów nie potrafiących analizować i łączyć faktów.

      • wy pietro tradycje ubeckom podtrzymujecie… jak spokojnie i perfidnie… prawie doskonale.. ale już czasy głuptasków – obywatelików się skończyły… a może tak sami od siebie zaczniemy wskazywań na drzwiach naszych kamienic krzyżykami tych którzy tak dbają o nasz spokój mówiac, że nic nam złego nie grozi..?

      • Idź troluj na stornie bravo.

  3. Pietro, dnia 14/01/2010, 09:17

    “To już kolejny artykuł Pana Szymowskiego dotyczący aktualnej oceny służb specjalnych w Polsce po rewelacjach o rzekomym tajnym układzie polityczno – militarnym RFN-Rosja.” (…)
    ———————————————————————

    Oho… “Imperium kontratakuje”?? ..

    Rzucono “na front walki” starego, wyprobowanego (i zaprawionego w bojach..) towarzysza?

    - Tak starego, że zamiast wpisać NIEMCY-Rosja .. – z przyzwyczajenia i z nawyku “walnął”: – RFN ???

    Stara.. “dobra” szkoła?? – A i metody i styl jakby znajome “niemnożko”???

  4. Senator Ryszard Bender powtarza to co mu podadzą harcerze od tego głupka Macierewicza. Tajny układ między RFN a Rosją. Buhaha. Ludzie czy wy jesteście normalni ???

    • Nie powinieneś nazywać P. Macierewicza głupkiem. Jaki on jest ?- każdy widzi. Jest bardzo niewygodny dla lewactwa czy obcych służb i chociażby dlatego widać wyraźnie po której stoi stronie i czyjego chce dobra.

    • Co z toba.Ty jestes normalny?czy agent?

  5. Pewien debil komunistyczny, który nazywał się Lenin przyjął za swoje i wdrożył w życie śmierdzącą g…ideę socjalizmu z głównym hasełkiem na sztandarze: proletariusze wszystkich krajów łączcie się. Lenin już dawno odwalił kitę, ale znalazł sobie rzesze wyznawców, jak np. debil i klon “idiotyzmy korwinizma” oraz masę innych pożytecznych matołów. Teraz okazuje się, że i komunistyczna razwiedka i jej popłuczyny wierzą w to samo, co Lenin i jego wyznawcy. Najnowszym przykładem jest na tym forum niejaki “Pietro”.

    • Anty.
      Z tymi proletariuszami to nie tak.Przeczytaj,jesli mozesz ksiazke zatytulowana “Pajeczyna wladzy”Tam opisana jest geneza tego zawolania.I nie o zwyklych robotnikow roznych narodowosci tu chodzi.Powinno byc.Pejsaci proletariusze wszystkich krajow laczcie sie.A debilem byl Lenin autentycznym.Zlapal syfa i zgnil mu mozg.Ostatnie lata jego zipania,spedzil na wozku inwalidzkim.Widzialem jego zdjecie.Morda bandycka powykrecana z debilnym wyrazem.

    • A Pietro-pietroli.

  6. coś narzeczy jest

  7. “A Pietro-pietroli.”
    We wspomnieniach ludzi Leninowi współczesnych przeczytać można że zanim zaniemówił i całkiem zdebilniał, miewał objawy maniakalnej naiwności i zdziecinnienia.Podobnie jak niektóre klony.Ciekawe czy u podłoża podobieństw leży ta sama jednostka chorobowa?

    • Chyba tak.Zreszta co za roznica,co mu mozg wyzarlo.Istotne jest to,ze jego czerwony syf,rozprzestrzenil sie po calym swiecie.I teraz zre zywotne sily narodow.Syf,ktorym zainfekowane sa niektore tepaki,bredzace to samo co ich guru,syfilityk.Miedzy innymi na tej stronie.Ufam,ze przyjdzie czas,na palenie tego syfa,ogniem i mieczem.I nie bedzie dla nich zmiluj.Juz nie beda mogli powolywac sie na nasze chrzescijanskie ograniczenia,wzywajace do przebaczania,milosierdzia i zapomnienia.Milosierdziem dla nich,bedzie calkowita ich eliminacja.

      • Rydzu! a oko za oko to co? nie chrześcijańskie? gwałt niech gwałtem będzie… to też nie chrześcijańskie? No wybacz…;)
        Jezus w swoim czasie jak wparzył do świątyni i wypierdolił pejsatych razem z kramami to co, też nie chrześcijańskie?!?

        • Virago.
          Masz racje.Pojde dalej w moich rozmyslaniach.Przeciez odsiecz Wiednia,byla w obronie chrzescijanstwa.A wiadomo ze narobilismy tam niesamowitych jatek.Bez tego,dzisiaj zamiast kosciolow,bylyby meczety,a my zamiast sie modlic tak,jak sie modlimy,walilibysmy czolem o posadzke z “lufami”skierownymi w niebo.Nie wiem tylko w ktora strone swiata.Rozne kanalie wykorzystywaly i wykorzystuja nasze nakazy koscielne,ktore niczemu innemu nie sluza,jak tylko trzymaniu nas w pokorze i posluszenstwie.Inni moga nas kopac,zabijac,a my mamy nadstawiac drugi policzek.A mowie.Niech mnie ktos ruszy,to wyrzne w morde ze sie nakryje nogami.

  8. ” Pietro, dnia 14/01/2010, 20:57

    Senator Ryszard Bender powtarza to co mu podadzą harcerze od tego głupka Macierewicza. Tajny układ między RFN a Rosją. Buhaha. Ludzie czy wy jesteście normalni ???”

    Idź troluj na stronie bravo, półgłówku.

  9. DZIĘKUJĘ CI AGENTURO za ten artykuł. Już pędzę przestawić myślenie na Twoje tory.

  10. Bardzo dobrze że Agencja Wywiadu i Służba Wywiadu Wojskowego prowadziły kontrwywiad ofensywny p-ko służbom niemieckim. Nareszcie chciałoby się rzec. Niestety zmienił się układ sił, a Tusk zapewne zabronił Huni i Kujawie podejmować jakichkolwiek działań na kierunku niemieckim, bo to przecież jego rodacy.

Skomentuj

Użyteczne tagi:

<a href="adres strony www"> link </a>
<blockquote> "cytat" </blockquote>
<code> kod </code>
<i> italic </i>
<strong> pogrubienie </strong>