wazne, 16 Czerwca 2008

Uniokonstytucja znów obalona. Co dalej?

Tomasz Myslek
Obrazek

Piątek 13 czerwca okazał się szczęśliwy dla dzielnych irlandzkich zwolenników wolności
i poszanowania tradycji. Na jakiś czas – choć być może tylko na parę miesięcy czy tygodni – zatrzymali oni budowę brukselskiego Związku Sowieckiego. Ale budowniczowie tego Eurosojuza nie rezygnują
– już szukają najlepszego sposobu zlekceważenia i ominięcia irlandzkiego referendum.

To był natomiast prawdziwie „czarny piątek” dla tych budowniczych i wszelkich zwolenników europaństwa. Okazało się bowiem dość niespodziewanie (biorąc pod uwagę wielotygodniową falę medialnej propagandy na rzecz UE i silne naciski rządu w Dublinie na różne grupy i organizacje zawodowe), że Irlandczycy wyraźnie odrzucili nową wersję „konstytucji UE”. Do udziału w referendum
było uprawnionych 3,051 miliona obywateli, którzy ukończyli 18 lat (Irlandia liczy 4,243 miliona obywateli). Główna komisja wyborcza poinformowała, że przeciwko traktatowi UE było 53,4 proc. głosujących.

Za ratyfikacją traktatu oddano 752.451 głosów, a przeciw 862.415 (o ok. 110 tysięcy więcej). Frekwencja wyniosła aż 53,13 proc. – była o prawie 5 proc. wyższa niż w październiku 2002 roku, podczas drugiego referendum w sprawie przyjęcia traktatu nicejskiego. Nie sprawdziły się przepowiednie
różnych „ekspertów” i polityków, że frekwencja powyżej 45-48 proc. da na pewno zwycięstwo zwolennikom traktatu UE.

Po ogłoszeniu przez dziennik „Irish Times” 6 czerwca rano przełomowego sondażu, wskazującego po raz pierwszy na przewagę przeciwników traktatu, premier Brajan Cowen codziennie straszył rodaków rzekomo fatalnymi konsekwencjami odrzucenia „Lizbony”. Było to tym bardziej żenujące, że premier sam publicznie przyznał (parę dni wcześniej), że tekstu traktatu nie czytał (!). Jeszcze mocniej straszył Irlandczyków jego minister ds. UE, Rysio Roche. – Jeśli zagłosujemy „nie” lub jeśli jakiekolwiek inne państwo odrzuci traktat, Europę czeka kolejny okres kryzysu, ale najbardziej ucierpią ludzie w Irlandii, szczególnie pod względem gospodarczym – twierdził np. Roche w wywiadzie dla telewizji Sky News.

I on, i inni przedstawiciele rządu mocno krytykowali przy tym te organizacje społeczne i nieliczne partie, które prowadziły kampanię przeciwko traktatowi – przede wszystkim ruch Libertas (Wolność). Oskarżali je o „nieuczciwość” i„populizm”, nie podając przy tym żadnych argumentów rzeczowych.

Przedstawiciele Libertas zdążyli im jeszcze odpowiedzieć, że Unia Europejska jest zbyt biurokratyczna
i w swej istocie antywolnościowa, że to „antydemokratyczny dinozaur”, który „zmusi nas do podniesienia naszych obecnie niskich podatków” (12,5-procentowego podatku dochodowego od fi rm). Zarówno jednak różne środowiska lewicowo-zielone, akcentujące groźbę końca irlandzkiej neutralności i militaryzacji kraju przez UE, a także groźbę wzrostu bezrobocia i problemów socjalnych, jak i środowiska republikańsko- niepodległościowe (partia Sinn Féin) czy konserwatywno-wolnościowe (Libertas) nie atakowały samej UE wprost, lecz wskazywały na konieczność odrzucenia traktatu (z różnych ważnych względów). Głównym hasłem plakatów Sinn Féin było np.: „Na rzecz lepszego układu w Europie głosuj NIE!” („For a better deal in Europe vote no!”).

Na ulicach Dublina łatwiej było dostrzec w tych dniach (wg spostrzeżeń bezpośrednich obserwatorów) akcje przeciwników traktatu. Wyszli oni licznie na ulice, aby przekonywać, kogo się da. Na głównym
deptaku stolicy rozwinęli transparent: „Ludzie ginęli za twoją wolność, nie rezygnuj z niej, głosuj NIE”. Kilku aktywistów przebrało się za małpy, aby przypomnieć swe hasło z plakatów, że przyszła UE, po przyjęciu traktatu, „nie będzie cię widzieć, nie będzie cię słyszeć ani nie będzie mówić w twoim imieniu”.

Istotną rolę w przekonaniu (w ostatnim dniu) co najmniej paru tysięcy Irlandczyków do głosowania „NIE” odegrał też dziennik „Daily Irish Mail”. W głównym komentarzu redakcyjnym wysunął on tezę,
że „trzeba odrzucić traktat, aby podtrzymać naszą demokrację”. Dziennik uznał też, że całkowicie uzasadnione są obawy związane z kwestią ujednolicenia podatków w UE, co „może na razie nie jest w agendzie traktatu, ale nie wiadomo na jak długo”. A ponadto „bez względu na gwarancje dawane
Irlandii oczywista jest chęć przekształcenia Europy w globalną siłę wojskową, co musi stanowić zagrożenie dla naszej tradycyjnej neutralności”. Więc „sami możemy pokazać Unii Europejskiej i jej przywódcom, że suwerenność, a co więcej – demokracja, wciąż mają dla nas znaczenie” – stwierdziła
redakcja popularnego dziennika.

Mimo ciężkiej porażki w Irlandii przewodniczący Komisji Unii Europejskiej, Józef Emanuel Barroso, opowiedział się (tuż po podaniu wyników) za kontynuowaniem parlamentarnych ratyfikacji traktatu w
krajach UE. Przekonywał dziennikarzy, że „traktat nie jest martwy”. I stwierdził: „Wierzę, że to odrzucenie traktatu nie było głosowaniem przeciwko Unii Europejskiej”. Barroso oświadczył, że decyzję, „co dalej”, powinni podjąć szefowie rządów i państw UE na specjalnym „szczycie” w Brukseli 19-20 czerwca. Niektórzy inni dygnitarze UE nie podzielali względnego optymizmu swego przewodniczącego.

Np. Brytyjczyk Andrzej Duff, który reprezentował Parlament Europejski podczas negocjowania traktatu, stwierdził, że „traktat z Lizbony jest już praktycznie martwy; trudno mi sobie wyobrazić, aby Irlandia zgodziła się na powtórne głosowanie”. Dodał, że to „tragiczny wynik dla Irlandii, Unii Europejskiej
i miejsca Europy w świecie” (?!). Więcej opanowania wykazali eurokraci niemieccy. Były przewodniczący Parlamentu UE, Mikołaj Hänsch (SPD), stanowczo wezwał Irlandczyków do zastanowienia, czy chcą
pozostać w UE, a pozostałe osiem państw do kontynuowania ratyfikacji traktatu. Podobne wezwanie wystosował europoseł Elmar Brok (CDU). Natomiast lider socjalistów w parlamencie UE, Marcin Schulz, oświadczył, iż fakt, że „ludzie pracy” w Irlandii odrzucili traktat, pokazuje, że „potrzebujemy UE bardziej
socjalnej”. Schulz zasugerował przyjęcie traktatu przez 18 lub więcej państw, odrzucił jednak opcję powtórzenia referendum w Irlandii. Uznał, że po sprzeciwie Francuzów i Holendrów w referendach w roku 2005 ten wariant już nie wchodzi w grę („Frankfurter Allgemeine Zeitung”).

Już na trzy dni przed referendum szef francuskiego MSZ ostrzegł Irlandczyków, aby nie odrzucali traktatu. – Pierwszymi ofiarami odrzucenia traktatu będą bowiem sami Irlandczycy – mówił minister Bernard Kouchner w Radiu RTL.

Odrzucając traktat, „Irlandczycy ukarzą się sami” – minister nie sprecyzował jednak, na czym miałaby polegać owa kara. Dał do zrozumienia, że może chodzić o pozostawienie Irlandii na „marginesie europejskiej integracji”. – Europa musi się rozwijać zgodnie z zapisami traktatu lizbońskiego, więc wszyscy go ratyfi kują – ostrzegał (groził?) Kouchner. Wydaje się jednak, że po 13 czerwca władze w Paryżu będą musiały zrezygnować z przynajmniej niektórych swoich wielkich „projektów europejskich” i bardziej zająć się ratowaniem wizerunku i spójności UE w okresie swojej prezydencji (od lipca do grudnia br.). Premier Franciszek Fillon zapowiedział natomiast, jeszcze w dniu referendum (wieczorem), że „lizbońskiego” traktatu „nie będzie”, jeśli przepadnie on w irlandzkim głosowaniu.

– Jeśli naród irlandzki zdecyduje się odrzucić traktat, naturalnie tego traktatu już nie będzie, chyba że zostanie wznowiony dialog z narodem irlandzkim – powiedział Fillon w wywiadzie dla telewizji France 2. Nie określił, na czym ów dialog miałby polegać. Nazajutrz, jeszcze przed podaniem wyników referendum, sekretarz stanu ds. UE, Jan Piotr Jouvet, oświadczył natomiast, że jeśli traktat zostanie odrzucony, to „najważniejsze będzie to, aby proces ratyfikacji był kontynuowany w innych państwach, i by sprawdzić,
jakie rozwiązanie prawne możemy znaleźć z Irlandczykami”. Przyznał, że zwycięstwo przeciwników traktatu sprawiłoby, że „od strony prawnej traktat przestałby istnieć”.

Ale nowego traktatu nie będzie, ponieważ „już od 10 lat debatujemy nad instytucjonalnymi problemami UE, więc należy pozostać w ramach traktatu lizbońskiego” – zaznaczył francuski minister (PAP).

Co zrobią eurokraci?

Podobne sygnały o konieczności kontynuowania ratyfikacji traktatu w pozostałych ośmiu państwach, w tym we Włoszech i Wielkiej Brytanii, płyną z Berlina, Brukseli i MSZ w Londynie. Pojawiają się koncepcje
kolejnej niewielkiej zmiany traktatu i kolejnego referendum w Irlandii – za kilka czy kilkanaście miesięcy. Pojawiają się też wypowiedzi polityków i przedstawicieli UE, że połowa narodu, który stanowi niespełna 1 proc. ogółu obywateli państw Unii, nie może powstrzymać „dalszej integracji” i budowy UE. Już więc widać, że eurokomuna, mimo wstrząsu wywołanego przez irlandzkie referendum, wcale nie odpuszcza sprawy swego Eurosojuza. Może to oznaczać, że Irlandczycy – nie tylko ci z rządu w Dublinie – zostaną rychło poddani szantażowi: jeśli będziecie chcieli pozostać europejskiej „Wspólnocie” (a chce tego niewątpliwie większość Irlandczyków), to w końcu będziecie musieli zgodzić się na ten traktat i budowę
europaństwa.

Kiedy traktat zostanie już ratyfikowany przez wszystkie 26 państw poza Irlandią, eurokraci zapewne będą szukali jakiegoś prawnego kruczka i politycznych kombinacji, aby pomimo irlandzkiego „NIE” dokument jednak wszedł w życie. Jednym z rozpatrywanych rozwiązań jest tzw. opt-in, czyli przyłączenie Irlandii do zobowiązań traktatowych w późniejszym terminie – np. za kilka lat („Die Welt”).

Radość patriotów

Z wyniku irlandzkiego referendum cieszy się oczywiście nestor europejskich przeciwników socjalistyczno-federalistycznych projektów UE, Jan Maria Le Pen z francuskiego Frontu Narodowego, a także prezydent Czech Wacław Klaus (który irlandzki wynik nazwał zwycięstwem sprawy wolności)
i wielu innych wybitnych Europejczyków.

Włoski minister Robert Calderoli z wolnościowej Ligi Północnej podziękował Irlandczykom za głosowanie przeciwko traktatowi (już na kilka godzin przed podaniem oficjalnych wyników). „Składam podziękowania dla narodu irlandzkiego za jego głosowanie”. To kolejny naród europejski, który w referendum „udowodnił, że ma większą mądrość niż rządy i parlamenty”. Suwerenność należy bowiem do narodów
i tylko narody mogą zadecydować o rezygnacji z niej – oświadczył Calderoli w imieniu Ligi. Minister wyraził też opinię, że ewentualna ratyfikacja nowego traktatu UE przez parlament Włoch, zapowiadana
na lipiec, będzie niezgodna z konstytucją republiki (podobną opinię wyraża znaczna część włoskich prawników-konstytucjonalistów). I ponownie wezwał do przeprowadzenia referendum również w Italii.
Wydaje się, że decydujące dla losów traktatu lizbońskiego będzie stanowisko władz Wielkiej Brytanii, w tym Izby Lordów (która traktatu jeszcze nie ratyfikowała), a potem właśnie rządów w Rzymie i Pradze.

Do 14 czerwca Londyn nie potwierdził woli ostatecznej ratyfikacji traktatu. Na teoretycznie możliwy, choćby słaby głos sprzeciwu rządowej Warszawy czy prezydenta RP wobec prób wprowadzania w życie obalonego w Irlandii traktatu z pewnością liczyć nie można.

Artykuł pochodzi z bieżącego ewydania “Najwyższego Czasu!”. Zachęcamy do wykupienia e-prenumeraty.

W sklepie nczas.com pojawiło się 15-ście książek zaliczanych do absolutnej klasyki. Polecamy również pakiety publikacji Janusz Korwin Mikkego, Stanisława Michalkiewicza, zbiór książek o Żydach itd.

UWAGA: Przedruk artykułów (w całości lub części) z działu “numer bieżący” oraz “ważne”, jest możliwy jedynie: a) za podaniem klikalnego źródła b) tylko w niezmienionej formie: artykuł + informacje poniżej artykułu np. o ewydaniu, nowych publikacjach w sklepie itp.

54 komentarzy do artykułu “Uniokonstytucja znów obalona. Co dalej?”

  1. prawdziwy liberał:

    NCZ chyba przegina z tą histerią antyunijną. Straszycie ludzi jakimś strasznym złym wilkiem unijnym i moczycie się z radości, że irlandzkie głupki powiedziały ,,nie”traktatowi, tak jakby to było co najmniej referendum nad ustawami norymberskimi. Ludzie, meki ( tak się na nich mówi w wielkiej Brytanii i USA, gdzie Irlandczyk = pijana, bezrobotna świnia katolicka) najbardziej skorzystały na unii, a teraz nie chca się dzielic tym co gwizdnęli ze wspólnego koryta. Proste jak drut i nie potrzeba tutaj zacinającego się bełkotu pana o wygladzie koziołka matołka, żeby wytłumaczyć , że meki miały jakąś wielką wizję szacunku dla tradycji i narodowości. Irishe chcą chlać za swoją kasę odkąd jej nabrali z brukselki i taka jest cała prawda. Meki były zbyt pijane w ten weekend, żeby coś przykumać z traktatu grubszego o Biblii. Przeciętny mek czytał książeczkę do nabożeństwa i etykietę na flaszce i to wszystko. Traktat lizboński jest dla niego jak teoria wzglkędności dla prowadzących ,,superstację”. To tak jakby debnila zamknęli w obserwatorium astronomicznym.
    A swoją drogą ciekawe czy wielce szanowni redaktorzy NCz karnie zatrzymują się do kontroli paszportowych w granicach UE, czy tez najwięksi krzykacze przeciw Unii grzeją przez przejścia dla obywateli UE? Dla przeciętnego obywatela UE to wolność podróżowania, pracowania, życia i srania po całe Europie. Czego chce Korwin? zamknięcia granić i sprawdzania przez celników kto ile ma pepegów na girach? JKM chłopie, co z ciebie za liberał? To , że się nosi muszkę i je papiery ze skarbówki, to jeszcze nie jest żaden liberalizm. Liberał chce mieć otwarte granice i jak najmniej biurokracji. I tym jest własnie unia. A jakieś pieprzenie o tradycji i czymś tam jeszcze na niebie, to raczej objaw starczego uwiądu niż konserwatyzmu!

  2. shadow dancer:

    wytrzeźwiej i przeczytaj o napisaeś, to ty jesteś pijaną świnią…

  3. Shengen:

    Granice nie mają nic do Unii. Norwegia jest w Shengen, a nie jest w Unii. “NCz!” zawsze proponował wejście do Shengen i kompletnie wolny przepływ osób.

  4. wynn:

    Gdyby Pan czytał jakieś artykuły o WE wiedział by Pan że JKM nie ma nic do zniesienia granic i swobodnego przepływu ludzi, podobnie jak i mej skromnej osobie przeszkadza natomiast utworzenie euro państwa by armia darmozjadów mogła żywić się za nasze pieniądze.

  5. włodi:

    Pisze się Schengen a nie Shengen geniuszu. A chcieć wstąpić to sobie możemy i do G-7. Nie jest tak że bez wejścia do UE byśmy mogli tak sobie wejść do Schengen.

  6. Tomasz R.:

    Hahaha, fajny ten “komentarz” prawdziwego “liberała”.
    Cytaty:
    1. “A swoją drogą ciekawe czy wielce szanowni redaktorzy NCz karnie zatrzymują się do kontroli paszportowych w granicach UE, czy tez najwięksi krzykacze przeciw Unii grzeją przez przejścia dla obywateli UE?”
    Schengen to nie UE.
    2. “Liberał chce mieć otwarte granice i jak najmniej biurokracji. I tym jest własnie unia.”
    Hmm… O jakiejś innej unii mówimy chyba
    3. “A jakieś pieprzenie o tradycji i czymś tam jeszcze na niebie, to raczej objaw starczego uwiądu niż konserwatyzmu!”
    To czym jest konserwatyzm według “liberała”? Chyba nie do końca “łapie” on różnicę pomiędzy liberalizmem gospodarczym i obyczajowym. A z resztą, on chyba nic do końca nie “łapie”;]
    Pozdrawiam.

  7. Schengen:

    Szwajcaria i Luksemburg przystępują do Schengen 1 listopada. Czy naprawdę trzeba wierzyć, że nigdzie nas nie wpuszczą, jeśli przy okazji wie wdepniemy w unijne g….?

  8. Tomasz R.:

    W schengen są jeszcze (ale nie w UE) chyba Islandia i Norwegia.

  9. włodi:

    No geniusze, Luksemburg jest już dawno w Schengen, nie musi drugi raz wstępować. I w UE też jest.
    Islandia i Norwegia są tam na pewno, a nie chyba, czy mikkowcy mają wątpliwości?
    Szwajcaria, Islandia i Norwegia należą do EFTA, o której też nie słyszeliście. Czyli wchodzą w skład europejskiego obszaru gospodarczego (formalnie bez Szwajcarii). Bo wbrew temu co wam wmawia JKM, Schengen jest strefą w ramach tego obszaru, a nie że każdy wchodzi komu się podoba. Żeby gdzieś się dostać, trzeba spełniać warunki, a Polska spełniła wymogi Schengen dopiero po 3 latach od wejścia do unii.

  10. Żydomason Ozjasz Goldberg-Balski:

    @prawdziwy liberał:

    Świetny komentarz!

    Ja tylko dodam w temacie “histeria antyunijna” mikkolubstwa jedną ciekawostkę:

    Mikkizm gardzi Demokracją (wg. Janusza Mikke “d***kracja”), pluje na “motłoch” i Lud (w żargonie J.Mikke “l*d”).
    A tu nagle, gdy miliony Irlandczyków zagłosowały zgodnie z politycznym interesem Kremla - “l*d” i “motłoch” nagle zamienia się w “dzielnych zwolenników wolności i poszanowania tradycji”, “patriotów”, “mądry naród europejski” itp.

    Żałosne to mikkolubstwo - widać, że tylko jedna rzecz jest u mikkolubów niezmienna - działania za wszelka cenę, by nie dopuścić do większej integracji Zachodniej Europy - a wszystko inne to pic dla ogłupiania porypów.

  11. Żydomason Ozjasz Goldberg-Balski:

    @Żydomason Ozjasz Goldberg-Balski

    Świetny komentarz!

    Uwielbiam pisać sam ze sobą!

  12. werwet:

    uwazam, ze ten traktat lesbonski jest juz gorszy od ustaw norymberskich a nastepny bedzie po prostu ujednoliceniem wszystkich i wszystkiego.

  13. prawdziwy liberał:

    @Żydomason Ozjasz Goldberg-Balski

    Ja też uwielbiam pisać sam ze sobą!

  14. włodi:

    Masz rację Ozjaszu, Korwin zawsze mówi, że w demokracji zwycięża głupota bo meneli jest więcej niż profesorów. I ja się z tym zgadzam. Ale jak ci sami menele przegłosowują profesorów w irlandzkim referendum to Korwin nie mówi że zwyciężyła głupota, że bezmyślny motłoch przegłosował mądrych. Niech powie prawdę, że całe to referendum to idiotyzm, bo jak mają ludzie głosować za albo przeciw czemuś czego na oczy nie widzieli.

  15. warter:

    Witam, jedynym krajem w ktorym obywatele mogli sie demokratycznie wypowiedziec na temat TL, jest Irlandia wnioski na temat ustrojow w innych krajach prosze wysnuc samemu. pozdrawiam

  16. prawdziwy liberał:

    Kilku idiotów myli tu Strefę Schengen z przejściami dla obywateli UE. Wielka Brytania nie nalezy do Strefy Schengen a ma przejścia dla obywateli UE. Od razu widać, że przeciętny czytacz tego antyunijnego bełkotu jest typowym polskim burakiem co był najwięcej w NRD na dowód osobisty za wczesnego Gierka.
    A Irlandczycy faktycznie są kojarzeni w krajach anglosaskich tak jak Polacy w krajach niemiecko-języcznych ze wszystkim co najgorsze. Wśród tych narodów meki i pollocki to pijacy, nieroby i katolicko-buraczany ciemnogród wierzący w zabobony typu pielgrzymki na bosaka na górę św. Patryka. Ot Konopielka!

    Na szczęście poglądy Jotkaema to nawet nie margines, ale zaledwie musze gówno na marginesie notowań polskiej polityki. A te bidne pisemko, ledwo dyszące finansowo jest tego najlepszym przykładem!

    Niejaki Tomasz R. napisał: ,To czym jest konserwatyzm według “liberała”? Chyba nie do końca “łapie” on różnicę pomiędzy liberalizmem gospodarczym i obyczajowym. A z resztą, on chyba nic do końca nie “łapie”;]

    śmieszne jak enerdowska dobranocka o osiołku skatowanym przez misia z pejczem. Koleś, liberalizm wszędzie na tej zafajdanej planecie jest przeciwieństwem konserwatyzmu. Tylko w jotkaemlandzie jacyś idioci mieszają pojęcia liberalizmu i konserwatyzmu. To tak jakby Der Sturmer miał podpis ,,tygodnik syjonistyczno-narodowosocjalistyczny”. Istna schiza chłopcy i nieliczne kobitki z elpeeru.
    Kiedyś wódz tego ruchu twierdził , że w III Rzeszy podatki były mniejsze niż w IIIRP. To wszystko tłumaczy o stanie wiedzy tego pana i jego klakierów.

  17. libertarian:

    Lepiej mieć zamkniętą granicę i model gospodarczy Hong-Kongu, niż otwartą i model niemiecki.

  18. caretaker:

    Panie “prawdziwy liberal” pan jestes z tych liberalow ktorym wolnosc kojarzy sie tylko z mozliwoscia pociupciania i wyskrobania efektow tegoz

  19. libertarian:

    Czym jest prawdziwy liberalizm? Najlepiej przeczytać tekst F. A. Hayeka pt. “Dlaczego nie jestem konserwatystą”. Zdaniem Hayeka liberałem nie można nazywać członków Partii Demokratycznej w USA, ani także liberałów kontynentalnych (europejskich, postępowych, racjonalistycznych), wywodzących się z Oświecenia francuskiego.

    Liberał zdaniem Hayeka to ktoś mający swoje ideowe korzenie w tradycji anglo-szkockiego empiryzmu (Smith, Locke) - czyli przedstawiciel partii Wigów, ale nie współczesnej, tylko XIX-wiecznej. Sam Hayek określa się mianem “Starego Wiga” i krytykuje racjonalizm, oraz “światopogląd naukowy”.

  20. libertarian:

    I jeszcze jedno - proszę nie mylić LIBERALIZMU z LIBERTYNIZMEM, MODERNIZMEM, czy POSTĘPOWOŚCIĄ. Liberał klasyczny zajmuje w kwestii modernizmu na ogół stanowisko neutralne.

  21. Sekciarz:

    Mam pytanie do - jeśli mamy zbiór konserwatystów K i jego dopełnienie (zaprzeczenie) - zbiór liberałów L, to gdzie umiejscowiony jest zbiór socjaldemokratów S ? Czyżby był podzbiorem L ? Tzn. S c L ?

  22. Anna Trąby Orzechowska:

    @libertarian
    A co z narkotykami?? :-) :-)

    Post z http://www.kapitalizm.org DS

    “Pani Anno,

    w ramach wspomnień “sentymentalnych” mogę przypomnieć że na wiosnę 1990 r. na spotkania krakowskiego UPR przychodził też Lech Haydukiewicz.
    Kto zaś ? - obecny członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji ….,

    rocznik 1973
    w 1990 chciał się nawet zapisać do UPR - powstającego wtedy, ale na jakimś spotkaniu UPRowców [Dom Kolejarza w Krakowie, ul Filipa], wysłuchał wywiad prof. dr Barbary Miklaszewskiej z UJ “Libertariańskie koncepcje wolności”, gdzie dowiedział, się, że liberałowie są za ….wolnością zażywania narkotyków….i się strasznie oburzył…,

    jak kogoś to interesuje [DOKTORANT domniemany], chętnie opowiem, jak go zbulwersowanego odwiozłem z ul Basztowej na Bronowice w Krakowie, tramwajem, i jak się uspokoił w domu jak mama i babcia przyniosły ciastka…. “

  23. Anger:

    I oto właśnie mamy przykład totalnego, ustereotypowanego, zmanipulowanego i wytresowanego przez media pudelka, któremu wydaje się, że zna się na polityce, bo od czasów młodości oglądał wraz z rodzicami “Fakty” czy też “Wiadomości” do kolacji…
    Ciekawy jestem, panie “prawdziwy liberale”, którą polską partię uważasz za liberalną jeśli nie UPR. PO czy może inną PD ??

    Proponuję Ci wziąć do ręki podręcznik do WOSu do klasy pierwszej gimnazjum i porównać sobie pojęcia “liberalizm” i “socjalizm”, bo całkowita sprzeczność Twoich poglądów ( a właściwie bełkotu) i Twojego nick’a sugeruje całkowity brak umiejętności czytania ze zrozumieniem, ewentualnie jakąś dysleksję ;]

    Spróbuj się zastanowić chociaż przez chwilę - czy UE nie jest zbiurokratyzowana?? Jak “mało” jest w jej strukturach sprawnie działających urzędników?? I czy jest taka “liberalna” skoro wymaga ujednolicenia, oczywiście wzwyż, podatków wszystkich krajów członkowskich. Jak bardzo jest “liberalna”, skoro prowadzenie nawet najmniejszego prywatnego biznesu (np. produkcja oscypków) wymaga dziesiątek pozwoleń?? Jak bardzo jest “liberalna” i “zdroworozsądkowa”, skoro urzędnicy brukselscy UZURPUJĄ SOBIE PRAWO do określania co jest bananem według ich standardów, a co nie ??

    Pomyśl chwilę. Jak nie dasz rady to poproś kogoś o pomoc.I pamiętaj, że żeby się na jakiś temat wypowiadać to niezbędne jest choć minimum wiedzy.

    P.S. Nie jestem katolikiem, tylko deistą. Zwiedziłem 10 krajów europejskich, byłem też w Afryce i USA.

  24. lepperał_z_SO:

    Z tymi liberałami to faktycznie jest dość ciekawa sprawa, gdyż ze 3 wieki temu robili za lewicę. Wśród przedstawicieli nurtu kontynentalnego (ojczyzna - Francja) istniała silna niechęć do konserwatyzmu, zaś liberałowie-wyspiarze (także ojcowie-założyciele USA) chętnie czerpali z dorobku konserwatystów. Smith był etykiem i w gruncie rzeczy wywodził słuszność liberalizmu nie tylko z pobudek czysto ekonomicznych, ale także podkreślał, że liberalizm jest spójny z fundamentalnymi (nie wszystkimi) zasadami Cywilizacji Łacińskiej.
    I tak - zdaniem Smitha - tradycyjna rodzina i lokalne wspólnoty stanowiły skuteczną zaporę przed totalniackimi zapędami państwa. Francuscy liberałowie widzieli sprawę inaczej - to rodzina i wspólnoty wyznaniowe były ich zdaniem zagrożeniem dla wolności, a wszechmocne państwo miało być stróżem owej wolności, itd. W samej partii Wigów bywali ludzie pokroju Edmunda Burke’a (Irlandczyk), którzy według współczesnych kryteriów zaliczani są do konserwatystów.
    W XIX wieku partie liberalne reprezentowały interesy bogacącego się mieszczaństwa: kupców, rzemieślników, przedsiębiorców (ogólnie - burżuazji) i ich przedstawiciele zasiadali często w ratuszach miast portowych, w których odbywała się wymiana handlowa ze światem. Między innymi Odessa przeżywała swoje prosperity pod rządami liberałów. Także Żydzi sympatyzowali z liberałami.
    Co zadecydowało, że tak wielu liberałów usunęło się na pozycje konserwatywne? Ano, narodziny współczesnej lewicy (socjalistów, socjaldemokratów, komunistów). Wobec wspólnego wroga trzeba było się jednoczyć, a imperialna agresja ZSRS utrwaliła tylko ten trend.
    Ideowo liberałowie mogliby znów stać się główną opozycją konserwatystów, ale po wyrugowaniu partii stricte lewicowych. Proszę przy tym nie sugerować się aktualnym podziałem sceny politycznej w Polsce, gdyż ani PO nie jest tak postępowa, ani liberalna, ani PiS nie jest tak konserwatywna, jak to się powszechnie uważa. Ciekawe, że według XIX-wiecznych kryteriów za liberała można by spokojnie uznać prezydenta Ronalda Reagana. W obecnej sytuacji lepiej, żeby partie liberalne trzymały sztamę z konserwatystami, niźli mieliby bratać się z socjaldemokracją.

  25. prawdziwy liberał:

    Liberał jest wrogiem konserwatysty. Żadne naginanie i przeginanie ideologii nie da się wcisnąć do świata ludzi myślących. Kiedyś Heidrich powiedział, że jako narodowy -socjalista czuje się syjonistą. Być może tak się dzieje właśnie z upeerem i wodzem tej kanapowej partyjki. Można byc i liberalnym konserwastą i wilkiem wegetarianinem. Tylko po co?
    Amber, twój światek jest strasznie prosty i dzieli się na jakieś polskie partyjki podające się za liberalne. Na całym świecie liberałowie nie mają nic wspólnego z ideą regulacji życia społecznego za pomocą wolnych mechanizmów rynkowych. Wolność i nieskrepowanie rynku nie ma nic wspólnego z pojęciem liberalizmu. już szybciej pasuje tu ten żałosny i wyświechtany ,,konserwatyzm”.
    A Unia Europejska to idea, być może niedoskonała, ale idea pewnej jedności narodów europejskich. Czy jest to struktura doskonała? Oczywiście, że jest to biurokratyczny bajzel, jak większość rozwinietych państw świata! Wystarczy to naprawiać! Jestem zwolennikiem UE tak samo jak Polski, mojej ojczyzny, mimo że obecnie rządzą nią idioci. Czy mam być wrogiem istnienia Polski tylko z powodu, że od lat rządzą nią idioci? Tak samo czy muszę kojarzyć UE z jakąś biurwokratyczną dżunglą z Brukseli? Nie muszę! Chcę zjednoczonej Europy, zamkniętej dla inwazji kolorowych, nieasymilujących się brudasów z zewnątrz! Chcę czystej, luksusowej, bogatej i zwartej twierdzy europejskiej!

    Dlaczego większość ludzi w tym biednym kraiku ma takie dwuwymiarowe i prostackie myslenie jak Anger? Straszne rozumowanie.
    Co do pytania o partie to odpowiadam: PD i PO nie mają żadnego charakteru ideologicznego. To zbiór towarzystwa wzajemnej adoracji i lizania tuskowego odbytu. Nie wiem po co Anger nawet o tym wspominasz. Chyba jakieś resztki procesu myślowego zachowałeś?

    Po co NCz brnie w ta antyunijną retorykę. Chcą powrotu PRL-U? Jak im nie pasuje UE w obecnej postaci, to niech ją kształtują według swojej wizji. Jotkaem jest nieudolnym i przegranym frajerem przeżynającym każde wybory. Czy wszyscy ludzie o konserwatywnych poglądach muszą jak hunwejbini cytować jego wszystkie poglądy? Gdzie owa liberalna wolność wyboru ? Dzisiejsza radość NCz z wyniku referendum w Irlandii przypomina jakby ofiary huraganu w Birmie pocieszały się, że w Chinach było trzęsienie ziemi. Takie typowo polskie myślenie. Jak my idziemy na dno to zabierzmy ze sobą ile się da frajerów.

  26. prawdziwy liberał:

    W UE istnieje prawdziwa wolność, wolny rynek, człowiek nie jest skrępowany przez państwo i może się rozwijać. Istnieje prawdziwa wolność słowa, i jeśli wygłaszanymi opiniami nie obraża się mniejszości seksualnych i etnicznych, nie trafi na 2 lata do mamra. Właściwe ustawy regulują, co wolno a czego nie. Dopiero jeśli ktoś pdważy liczbę n (jej wielkość ustala WJC), może mieć kłopoty za bluźnierstwo. W UE niemal nie ma biurokracji, wszystkie decyzje negocjuje się ze społeczeństwami poszczególnych krajów. Parlament Europejski uważnie wsłuchuje się w opinie obywateli krajów członkowskich. Dzięki wrażliwym społecznie socjalistom, rządzącym z woli ogółu krajami członkowskimi UE, wszyscy chodzą uśmiechnięci i szczęśliwi. Podstawowe prawa do nieskrępowanej aborcji i eutanazji dla każdego emeryta sa nie do pomyślenia w tym zaścianku, którym jest Polska, a i Irlandia nie jest lepsza. Dzięki temu maleją w UE rzesze emerytów, wyłudzających świadczenia socjalne. Egalite, Liberte, Fraternite (ELF, jak francuski koncern…)

  27. CowBoy:

    Rewolucyjni myśliciele francuscy w rodzaju Woltera liberałami nie byli. Przykładem faktycznego liberalizmu był Dziki Zachód.

  28. LIBERATOR:

    … żeby tylko !
    Liberalizm to także strach przed wielką wspólnotową władzą skupioną w rękach niewielu, która rozciąga się na miliony ludzi i ogromny obszar. Liberałowie byli z reguły zwolennikami niewielkich jednostek administracyjnych, które umożliwiały, że władza będzie miała faktycznie charakter lokalny, a głosowania (jeśli ma być demokracja) będą się ograniczały jedynie swoim zasięgiem do tych wspólnot i nie będą miały mocy wiążącej wobec społeczności sąsiednich. Przypadkiem skrajnie nieliberalnym byłoby np. utworzenie ogólnoświatowego państwa z ponad 6 miliardami ludzi, jednolitym rządem, wybieranym demokratycznie.

  29. Racjonalista:

    Panie JKM - Pański blog jest wart $ 23 mln !!

    Website Value Report for Korwin-Mikke.blog.onet.pl
    Based on publicly available information, this report outlines estimated traffic levels received by the submitted URL, overviews possible income sources for the site, and proposes a resale value.

    Your site is worth $ 22,734,560

    Gratuluje !!

    Można by z tego niezłą kampanię napędzić !

  30. J.Smith2:

    Prawdziwy liberał napisal w [25]: Jestem zwolennikiem UE tak samo jak Polski, mojej ojczyzny, mimo że obecnie rządzą nią idioci. Czy mam być wrogiem istnienia Polski tylko z powodu, że od lat rządzą nią idioci?

    —-

    Musze powiedziec, ze ma rozsadku panu nie brakuje.

    Ale moim zdaniem nie warto toczyc takich jalowych sporow, bo jak napisal Stanislaw Lem, a i bodajze Waldemar Lysiak tez o tym kiedys wspomnial - wyargumentowac mozna wszystko.

    —-

    Prosze na przyklad zapoznac sie z przypadkiem niejakiego Sho Yano. Jest to mlody chlopiec, geniusz, ktorego inteligencja jest tak wysoka, ze wlasciwie nie miesci sie w zadnych skalach.

    Ten chlopiec moglby byc kimkolwiek, zarabiac wielkie pieniadze, podrozowac, robic cokolwiek i przyjemnie zyc, bo wszystko czego sie tknie - przychodzi mu bez trudu.

    Jednakze on, wraz z naukowcami, pracuje obecnie nad skutecznym lekiem na raka; powiedzial, ze bedzie pomagal ludziom, skoro natura wyposazyla go w tak wspanialy instrument analityczny jakim jest jego umysl.

    Ten chlopiec jest dla mnie wzorem moralnosci, wrazliwosci, dobroci i madrosci, bo powyzej pewnego poziomu, ktory osiagaja nieliczni, madrosc laczy sie z wrazliwoscia i dobrocia wlasnie.

    —-

    Wiec zamiast klocic sie po proznicy, proponuje szanownym dyskutantom zrobic cos dobrego dla innych.

    Do czego zachecam,
    J. Smith II

  31. Anger:

    ” W UE niemal nie ma biurokracji, wszystkie decyzje negocjuje się ze społeczeństwami poszczególnych krajów.”

    “Tak samo czy muszę kojarzyć UE z jakąś biurwokratyczną dżunglą z Brukseli? Nie muszę!”
    ————————————————————————————–

    “W UE istnieje prawdziwa wolność, wolny rynek, człowiek nie jest skrępowany przez państwo i może się rozwijać. Istnieje prawdziwa wolność słowa, i jeśli wygłaszanymi opiniami nie obraża się mniejszości seksualnych i etnicznych (…) ”

    “Chcę zjednoczonej Europy, zamkniętej dla inwazji kolorowych, nieasymilujących się brudasów z zewnątrz!”

    —————————————————————————————-
    “Jestem zwolennikiem UE tak samo jak Polski, mojej ojczyzny(…)”

    “Podstawowe prawa do nieskrępowanej aborcji i eutanazji dla każdego emeryta sa nie do pomyślenia w tym zaścianku, którym jest Polska”

    —————————————————————————————-

    GRATULUJE KONSEKWENCJI !!!

  32. Anger:

    “A Unia Europejska to idea, być może niedoskonała, ale idea pewnej jedności narodów europejskich.”

    Komunizm według wielu “intelektualistów” też był teoretycznie piękną ideą. Szkoda tylko, że ma ona na sumieniu miliony ludzkich istnień…
    “Prawdziwy liberale”, sprawiasz wrażenie człowieka karmiącego się UTOPIĄ. Co gorsza, Ty w tą utopię ślepo wierzysz.

    “W UE niemal nie ma biurokracji, wszystkie decyzje negocjuje się ze społeczeństwami poszczególnych krajów. Parlament Europejski uważnie wsłuchuje się w opinie obywateli krajów członkowskich. Dzięki wrażliwym społecznie socjalistom, rządzącym z woli ogółu krajami członkowskimi UE, wszyscy chodzą uśmiechnięci i szczęśliwi.”

    Żal mi Ciebie i Twojej naiwności… Sprawiasz wrażenie zindoktrynowanego w takim stopniu, w jakim była w III Rzeszy Hitlerjugend. Ale na szczęście w III Rzeszy nie żyjemy i tutaj nie ma czegoś takiego (jeszcze!?) jak tylko jeden, słuszny punkt widzenia , którego tak heroicznie tutaj bronisz.

    “Oczywiście, że jest to biurokratyczny bajzel, jak większość rozwinietych państw świata! Wystarczy to naprawiać!”

    Nie wiem czy chociaż zajrzałeś do Traktatu Reformującego, ale gdyby mój mechanik tak naprawiał mój samochód, to już bym miał całe wyposażenie skradzione ;)

  33. prawdziwy liberał:

    Jakiś smieć podpisuje się moim nickiem ,,prawdziwy liberał”. To znana praktyka na tym forum. Obsrać kogoś mimo braku argumentów. Słowa:

    W UE istnieje prawdziwa wolność, wolny rynek, człowiek nie jest skrępowany przez państwo i może się rozwijać. Istnieje prawdziwa wolność słowa, i jeśli wygłaszanymi opiniami nie obraża się mniejszości seksualnych i etnicznych, nie trafi na 2 lata do mamra. Właściwe ustawy regulują, co wolno a czego nie. Dopiero jeśli ktoś pdważy liczbę n (jej wielkość ustala WJC), może mieć kłopoty za bluźnierstwo. W UE niemal nie ma biurokracji, wszystkie decyzje negocjuje się ze społeczeństwami poszczególnych krajów. Parlament Europejski uważnie wsłuchuje się w opinie obywateli krajów członkowskich. Dzięki wrażliwym społecznie socjalistom, rządzącym z woli ogółu krajami członkowskimi UE, wszyscy chodzą uśmiechnięci i szczęśliwi. Podstawowe prawa do nieskrępowanej aborcji i eutanazji dla każdego emeryta sa nie do pomyślenia w tym zaścianku, którym jest Polska, a i Irlandia nie jest lepsza. Dzięki temu maleją w UE rzesze emerytów, wyłudzających świadczenia socjalne. Egalite, Liberte, Fraternite (ELF, jak francuski koncern…)

    napisał pewnie szczur Anger! Ja tego nie pisałem!Ponieważ fałszuje się tu opinie, to nie warto nawet się wysrać na tym forum. Szkoda czasu! Myślałem, że to pisemko i jego czytacze ma jeszcze jakiś poziomik!

  34. Liba:

    “To znana praktyka na tym forum. Obsrać kogoś mimo braku argumentów.”
    “Ponieważ fałszuje się tu opinie, to nie warto nawet się wysrać na tym forum.”

    Whoooo, wypowiedź na wysokim poziomie. Napisane jak zawsze, rzeczowo i uprzejmie, jak zawsze manifestacja objawów schorzeń afektywnych.
    Kolejne “wcielenie” Izajasza/Ozjasza? Sole litu powinny pomóc, skonsultuj się z lekarzem. Teraz napisz coś pod nickiem Anna Orzechowska :)

  35. cicki:

    Swietna grafika do artykulu!

  36. belona:

    A ja się tylko zastanawiam czy Pan Prawdziwy Liberał przeczytał traktat konstytucyjny.
    Jeśli nie to są dwa wyjścia
    1.gardłując za nim ma zaufanie do tych którzy twierdzą że przeczytali i decydują za niego
    2. jest kompletnym euforycznym kretynem który w chwili w której okaże się że w traktacie jest na przykład zapis że należy wykastrować wszystkich tych którzy mają nick taki jak on, uda głupa zrobi buzie w ciup i założy związek eunuchów poszkodowanych przez Unię o nazwie” penisobrona”.

    Może nawet wicepremierem zostanie czego mu w konsekwencji z całego serca życzę!

  37. administracja:

    Proszę rejestrować swoje pseudonimy i wypowiadać się po zalogowaniu do portalu. Wtedy nikt się pod nikogo nie podszyje.

  38. Anger:

    Heh panie “prawdziwy”, widać Twój tok myślenia… bo mi nawet do głowy nie przyszło, żeby podszywać się pod Twój nick… Mam jeszcze trochę godności. Rozumiem, że Ty z braku argumentów podszyłbyś się pod kogoś w czasie wypowiedzi?? Czekam na próbę wytłumaczenia sprzeczności w Twoich wypowiedziach.

  39. Wincenty:

    Nie rozumiem histerii antytraktatowej. Jeśli ktoś z czytających NCzas i faworyzujących UPR wskaże na zagrożenia ze strony UE dla zwykłego “Kowalskiego”, to niech je u licha wskaże. Patrząc trzeźwym okiem na poczynania Unii, to widać, że dba ona o wytwory kultury i tradycji poszczególnych krajów. Naprawdę nie widzę zagrożeń w tej sferze. Jeśli chodzi o stronę polityczną, to owszem - Unia ogranicza rolę poszczególnych krajów, ale nie zagrażając im. Wręcz przeciwnie - wzmocnia je. W jedności siła!
    Od czterech lat jesteśmy w UE. Niech ktoś z przeciwników powie co takiego stracił na członkostwie. Ja osobiście zyskałem materialnie i w sferze wolności, tj. swobodne przemieszczam się po Europie, posiadam możliwość podjęcia pracy w krajach członkowskich. Pytam: Co w tym złego?

  40. Żydomason Ozjasz Goldberg-Balski:

    @Wincenty:

    Co w tym złego?
    Dla interesów Kremla to same złe wiadomości - zatem polskojęzyczni moskiewscy poplecznicy zapluwają się na UE ile wlezie.
    Na szczęście Polacy nie duraki i na plewy nabrać się ruskim agentom wpływu nie dają.

  41. GEODETA:

    Słuchajcie Wincenty, Prawdziwy liberał i cała reszta eurozwolenników,
    Gdyby tak Unia dbała i szanowała wartości, tradycję, kulturę itp. poszczególnych państw członkowskich tak, jak to przedstawia w swoich reklamach, to Rada Europy nie skarciła by Polski za “restrykcyjne prawo aborcyjne”, w krajach członkowskich nie obowiązywałoby prawo w 60% skonstruowane w tej piepszonej Brukseli i w Parlamencie Europejskim nie byłoby miejsca dla komuchów,bo przecież kilka obecnych panstw członkowskich nieźle dostało w dupe od czerwonych! A tu, proszę bardzo, nie dość, że czerwoni rozpleniają się jak wszy, to jeszcze “jedynie słuszna władza w Brukseli” mówi, jak poszczególne państwa mają funkcjonować. Tożto kpina i oszołomstwo sięgające zenitu. A no i jeszcze jedna prośba do tych delikwentów: to, że wy lubicie się babrać w gównie, nie znaczy że innie również, więc przestannie uprawiać na tym forum lewacką polityke!

  42. Żydomason Ozjasz Goldberg-Balski:

    @GEODETA:

    “piepszonej Brukseli”

    Czemu mikkoluby zawsze bazgrzą jak niedorozwoje ze szkół specjalnych?

    ——-

    “i w Parlamencie Europejskim nie byłoby miejsca dla komuchów”

    W PE jest miejsce dla tych, których wydelegują wyborcy. Nawet jest miejsce dla postkomunistycznych mikkoidalnych porypów - oczywiście pod warunkiem, że znajdzie się dość na tyle porypanych wyborców, którym nie będzie przeszkadzało to, że do władz UE nóżkami przebierają ci, którzy na UE najbardziej plują.
    Co jest doprawdy curiozum - do SB mikkolubstwo też chciało się dostać?

  43. Hooh:

    Żydocośtam znowu się poci i stara: ““piepszonej Brukseli”…Czemu mikkoluby zawsze bazgrzą jak niedorozwoje ze szkół specjalnych?

    Kogo nazywasz pan niedorozwojem, sieroto, a czyje to wypociny, czy przypadkiem nie twoje biedaczyno:

    “Co jest doprawdy curiozum, - do SB mikkolubstwo…”

    Jest tego więcej, ale pisać mi się nie chce, bo jesteś pan zabawnie żałosny.

  44. żydomason Ozjasz Goldberg-Balski:

    Miało być “curiosum”, mikkolubie, lecz że na klawiaturze komputera klawisz “s” leży tuż obok “z” - to mogło się wklepać omyłkowo.

  45. włodi:

    Geodeta, co Ty wypisujesz. Mylisz Radę Europy (instytucję niepotrzebną, to fakt) z UE. Parlament europejski nie tworzy prawa, w zasadzie to nic nie robi, taka banda darmozjadów. Dla komunistów i tak było miejsce, zanim weszliśmy do unii 4-krotnie wygrali wybory. A że państwa członkowskie muszą realizować cele unii to wiedziały o tym wstępując do niej i godziły się na to, więc o co ten krzyk.
    Mi też się nie podobają eutanazje, aborcje, zakaz kary śmierci itd. ale generalnie więcej unia przynosi dobrego niż złego, taka prawda.

  46. Żydomason Ozjasz Goldberg-Balski:

    @włodi:

    “Parlament europejski nie tworzy prawa, w zasadzie to nic nie robi, taka banda darmozjadów.”

    Banda darmozjadów powiadasz?
    No to nic dziwnego, że Janusz Mikke, Stanisław Michalkiewicz i całe to mikkolubstwo wulgarne tak bardzo chciało się do Parlamentu Europejskiego dostać :-) :-)

  47. Najwyższy CZAS! - tygodnik konserwatywno - liberalny » Artykuł » Numer 25 (944) z 21 czerwca 2008:

    [...] Tomasz Mysłek: Uniokonstytucja znów obalona. Co dalej? ● Tomasz Sommer: Znieść podatki dochodowe ● Marek Jan Chodakiewicz: Żydzi na Sybir! ● [...]

  48. mamert:

    @ wlodi:

    No skoro “Unia” juz przynosi wiecej korzysci niz szkody, skoro juz mozna swobodnie podrozowac i sie zatrudniac itp, itd, to czemu musimy jeszcze podpisywac jakis traktat, he?

  49. Żydomason Ozjasz Goldberg-Balski::

    UE i traktat to jedyna szansa rozwoju. Tylko Unia zapewni nam programy rozwojowe i pomocowe.

  50. Krzysztof Kalebasiak:

    Redakcja o Irlandii pisze, a ja mimo zaplacenia, nie moge korzystac z e-prenumeraty. Nawet na listy redakcja nie raczy odpowiadac. Skandal!

  51. Rex:

    Germek (Drogi Bronislaw) Na Prezydenta Uni !!!!

  52. Agent Razwiedki rzucony na odcinek UPR:

    “Parlament europejski nie tworzy prawa, w zasadzie to nic nie robi, taka banda”

    To ty nic nie robisz i pobierasz zasiłki.

    Parlament Europejski uczestniczy w procesie prawodawczym w wielu dziedzinach, na równi z Radą UE

    http://www.google.pl/search?hl=pl&q=dyrektywa+parlamentu+europejskiego+i+rady&btnG=Szukaj+w+Google&lr=

    Tak to jest, jak słucha się Janusza Mikke (pamiętam tą brednię o tym, że PE nic nie robi) zamiast czytać i uczyć się.

  53. włodi:

    Stary, co Ty pieprzysz. Jakie na równi z Radą UE… W skrócie wygląda to tak: w drugim i trzecim filarze parlament ma tylko kompetencje konsultacyjne i opiniodawcze, czyli w zakresie tworzenia prawa wtórnego gówno może zrobić i równie dobrze mógłby nie istnieć. Nieco inaczej jest w prawie wspólnotowym, tam w ramach jednej z procedur (tzw. współdecydowania) ma kompetencje równe Radzie, z tym że oczywiście w sprawach najważniejszych czyli polityki gospodarczej ta procedura nie ma zastosowania. Więc nawet w ramach WE parlament nie uczestniczy w prawodawstwie na równi z Radą jak napisałeś.
    Od jakiegoś czasu próbuje się ten problem rozwiązać systematycznie zwiększając kompetencje parlamentu, zamiast po prostu go zlikwidować.
    Nie, Korwina nie słucham bo za dużo głupot o tej unii gada ale tutaj ma rację że parlament praktycznie nic nie robi. Dziwię się tylko że kandydował (jeśli to prawda bo już dawno nie śledzę jego startów które zawsze kończą się tym samym) do czegoś co nic nie robi.

  54. Najwyższy CZAS! - tygodnik konserwatywno - liberalny » Artykuł » Wałęsa, Opus Dei, B’nai B’rith…:

    [...] Wałęsa nie był sam ● Michalkiewicz: Wynik referendum a irlandzcy goje ● Mysłek: Uniokonstytucja znów obalona. Co dalej? ● Korwin Mikke: Co jest bardziej obraźliwe dla Jewropejczyka: “Żyd” czy [...]

Skomentuj (nie musisz być zalogowany aby komentować artykuły)

Dozwolone tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

TWÓJ KOSZYK

Twój koszyk jest pusty.
Zajrzyj do sklepu

REKLAMA

www.plumd.com - projektowanie graficzne / www
polska, 11 Października 2008

Piraci drogowi do psychiatry? I inne pomysły z 1939!

“W związku z powtarzającymi się wciąż nieszczęśliwymi wypadkami samochodowymi władze administracyjne stolicy zarządziły zaostrzenie kontroli nad ruchem kołowym w mieście. Przeprowadzona kontrola szybkości wykazała, że wielu kierowców pojazdów mechanicznych nie przestrzega przepisowej szybkości 40 km na godz., rozwijając niejednokrotnie szybkość ponad… 22 komentarzy

europa, 11 Października 2008

Austria: Che Guevara na cokole

Parlamentarzyści z Austrii zafundowali swojej stolicy popiersie najsłynniejszego rewolucjonisty świata - Ernesto Guevary. Mityczny Che był też zbrodniarzem, dlatego ich decyzja wzbudziła protesty. Ale dość słabe. Jak podaje PAP w depeszy opublikowanej przez portal Onet.pl, 70-centymetrowe popiersie z brązu, ufundowane przez… 7 komentarzy

ameryka polnocna, oblicza postępu, 11 Października 2008

Super-szkoła średnia “przyjazna dla gejów”

Dyrektor zarządu szkół publicznych w Chicago zapowiedział utworzenie szkoły średniej ze “środowiskiem przyjaznym dla bohaterów ruchu gejowskiego” i promującą tychże ‘bohaterów’ w specjalnym programie nauczania. [nice_alert]Duncan zaznacza, że co prawda do szkoły będą chodzili “w większości normalni uczniowie” [bo tylko tak… 14 komentarzy

europa, oblicza socjalizmu, 10 Października 2008

Hiszpania: reklamowe sandwicze zakazane

Władze Madrytu zakazały reklamy w postaci “żywych sandwiczy” na ulicach miasta. Noszenie wielkich tablic, dla których człowiek jest chodzącym rusztowaniem, uznały za urągające ludzkiej godności. [nice_alert]“Wykorzystanie osób jako podpór dla nośników reklamy” zostało uznane za “bardzo poważne wykroczenie” ze strony pracodawcy,… 29 komentarzy

afryka, oblicza socjalizmu, 10 Października 2008

Zimbabwe: stopa infalcji 231 mln proc.

Stopa inflacji w Zimbabwe osiągnęła kolejny rekord: wzrosła w lipcu do 231 milionów procent - podaje czwartkowa prasa w Harare. Dane te oznaczają nowy gwałtowny wzrost już i tak najwyższej na świecie inflacji w tym zrujnowanym kraju. W czerwcu w… 26 komentarzy

ameryka polnocna, oblicza socjalizmu, 9 Października 2008

Na liczniku zadłużenia narodowego skończyła się skala

Na słynnym cyfrowym liczniku w Nowym Jorku, pokazującym zadłużenie rządu, skończyła się skala - informuje w czwartek CNN. [nice_alert]Wart 700 miliardów USD pakiet ratowania banków sprawił, że zadłużenie rządu federalnego przekroczyło 10 bilionów dolarów, osiągając 10,2 biliona. To już 14-cyfrowa liczba,… 31 komentarzy

polska, 9 Października 2008

Czy i Ty zainwestowałeś już w złoto?

Firmy handlujące złotem przeżywają oblężenie. Schodzą sztaby, złote monety, wszystko, co może zostać substytutem pieniądza. Według rozeznania DZIENNIKA, w całej Polsce jest boom na złoto. “To jedna z konsekwencji utraty zaufania do części walut” - mówią rozmówcy gazety. [nice_alert]Raiffeisen Bank… 37 komentarzy

oblicza postępu, polska, 7 Października 2008

Uwaga drastyczne! Najpiękniejszy gej UK kanibalem

Zabił jednego ze swych partnerów, wykroił kawałki jego ciała i usmażył je wraz ze świeżymi ziołami na oliwie z oliwek. [nice_alert]Anthony Morley z Leeds do tej pory znany był jako najpiękniejszy gej Wielkiej Brytanii. Jednak maska opadła. Morley pokazał swą prawdziwą… 83 komentarzy



KOMENTARZ SATYRYKA

Wasiukiewicz Komentarz Satyryka (nr 41)


  • WolnośćVolenti non fit iniuria
  • WłasnośćMy home is my castle
  • SprawiedliwośćLex retro non agit