ameryka polnocna, 13 Października 2008

USA mają najbardziej konkurencyjną gospodarkę

admin

I to mimo kryzysu finansowego - według najnowszego rankingu konkurencyjności Światowego Forum Gospodarczego Stany Zjednoczone nadal mają najbardziej konkurencyjną gospodarkę na świecie.

Według raportu opublikowanego 8 października br. na drugiej pozycji znalazła się Szwajcaria, a na dalszych – Dania, Szwecja i Singapur. W pierwszej dwudziestce znalazły się też takie azjatyckie kraje jak Japonia (miejsce 9), Hongkong (11), Korea Południowa (13) i Tajwan (17). Chiny przeskoczyły o 4 miejsca do góry i znalazły się na 30 pozycji. Spośród krajów Ameryki Łacińskiej najwyżej uplasowało się Chile – na miejscu 28. Polska znalazła się dopiero na pozycji 53. Ostatnie pięć miejsc rankingu okupują kraje afrykańskie: Czad, Zimbabwe, Burundi, Mauretania i Mozambik.

Ranking zawarty w Globalnym Raporcie Konkurencyjności jest obliczany na podstawie 12 składników, takich jak: instytucje, infrastruktura, stabilność makroekonomiczna, zdrowie i edukacja podstawowa, szkolnictwo wyższe, efektywność rynku towarowego, efektywność rynku pracy, rynek finansowy, gotowość technologiczna, wielkość rynku, biznes oraz innowacyjność.

Autor: Tomasz Cukiernik, stały współpracownik NCZ!, ekspert Instytutu Globalizacji, redaktor wnp.pl; prowadzi stronę http://www.tomaszcukiernik.pl/; Źródło: wnp.pl

24 komentarzy do artykułu “USA mają najbardziej konkurencyjną gospodarkę”

  1. lala:

    A lewaki na to - niemozliwe

  2. hank2:

    “Siedmiu zachodnich bogaczy - jak nazywa się potocznie grupę państw G7 - nie da sobie rady z kryzysem finansowym. By kierować losami globalnej gospodarki, bogacze muszą zaprosić do swego grona Chiny, Indie, Rosję, Brazylię, RPA i Arabię Saudyjską. Z takim apelem wystąpił prezes Banku Światowego Robert Zoellick.”(…)Zdaniem Zoellicka zaproszenie tylko Rosji, z którą organizacja współpracuje w ramach tzw. G8, to za mało. “Globalny kryzys finansowy, którego jesteśmy świadkami stanowi sygnał, że potrzebna jest kooperacja w szerszym gronie wpływowych państw” - powiedział prezes Banku Światowego.
    http://www.dziennik.pl/gospodarka/finansowy-swiat-w-panice/article248081/Zachod_poprosi_o_pomoc_Chiny_i_Indie.html
    To musi bardzo boleć pana Grzegorza Lewickiego. Czyżby prezes BŚ okazał się być przygłupim mikkolubem? Przecież powinno się zaprosić do G7 Szwecję - prawdziwego gospodarczego tygrysa świata, a nie tych biedaków i nędzarzy z doliny Rzeki Perłowej, tą całą żółtą “dzicz”, jak zwykł elegancko podsumowywać osiągnięcia narodu o 5000 lat historii pan Grzegorz.

  3. libacja:

    a na dalszych – Dania, Szwecja i … .”

    Czyli kraje, w których panuje socjaldemokracja. :-(

  4. Matt:

    “a na dalszych – Dania, Szwecja i … .”

    Czyli kraje, w których panuje socjaldemokracja. :-(”

    Należy sobie zadać pytanie czy ta konkurencyjność jest dzięki socjaldemokracji czy pomimo niej. Oczywiste jest, że MIMO socjaldemokracji. A Szwecja i Dania i tak są wysoko w rankingu wolności gospodarczej. No i przede wszystkim są jednymi z najmniej skorumpowanych na świecie(mimo w wielu aspektach rozdętego państwa) - co jest jedną z wielu przyczyn, z powodu której model szwedzki jest na dzień dzisiejszy nie do zaadaptowania w Polsce. Najpierw kapitalizm musi nauczyć nas etyki, odpowiedzialności i poszanowania własności, najpierw muszą nam odrosnąć prawdziwe elity i przede wszystkim musimy najpierw zbudować odpowiedni dobrobyt, by było co dzielić, potem(czyli najszybciej za jakieś 20 lat normalnego systemu) możemy kombinować z państwem opiekuńczym. Na dziś nas nie stać - musimy postawić najpierw na “dziki kapitalizm”.

  5. Mulla_Komar:

    Musimy pamietac, ze nie chodzi tu o ranking wolnosci rynku tylko o konkurentyjnosc gospodarki. Jesli np. Chinczyk miszkajacy w baraku z 1000 innych Chinczykow, z karabinem przystawionym do glowy wykona prace taniej od Polaka, ktory musi zarobic wystarczajaco, zeby splacic mieszkanie i wyzywic rodzine, to jest ‘bardzoej konkurencyjny’ (czyt. taniej wyprodukuje ten sam produkt).

    Niezaleznie wiec na ktorym miejscu jest Polska, wolalbym mieszkac tutaj niz np. w zamordystycznych Chinach czy Rosji.

  6. Mulla_Komar:

    Przy okazji konkurecyjnosci i wolnosci rynku znalazlem ostatnio ciekawy tekst na temat kapitalizmu w Chinach: http://freedom-fighter.blog.onet.pl/2,ID345170652,index.html

    @2
    Chiny siedza na gorze zlota, ale to zloto nalezy do Partii a nie do obywateli, ktorzy nie maja nic do gadania. Czy taki kraj jest bogaty?
    Podobnie z Indiami, gdzie gospodarka opiera sie na znajomosciach i bakszyszu. Do wolnego rynku bardzo im daleko. Dalej nawet niz Polsce.

    Dlatego z tymi krajami zachod moze negocjowac wsparcie - bo to wladze tych krajow dysponuja bogactwem. To nie obywatele tych krajow sie bogaca a urzednicy na pracy obywateli.

  7. ptoki:

    @4 Matt
    Dokładnie dlatego komunizm nie działa.
    Bo ludzie nie będą zachowywać się proidealistycznie tylko sobie zawsze jakąś prywatę zrobią.
    Nawet w danii i szwecji tak jest tylko na małą skalę.
    Ale już u nas, w rosji czy w afryce o kolektywnym działaniu nie ma mowy i dlatego komunizm nie działa.

  8. hank2:

    Mulla_Komar:

    O! Odezwał się kolejny domorosły sinolog, który zapewne miałby problem z wymieniem od ręki 10 znanych Chińczyków, nie mówiąc już o prawidłowym przeczytaniu ich imion i nazwisk.
    Chciałbym zobaczyć te 1000-osobowe baraki, w których rzekomo mieszka chińska siła robocza. I te karabiny przystawione do głowy biednych Chińczyków też prosze mi pokazać. Co za bzdura! Coś takiego można przeczytać w Gazecie Wyborczej, Rzepie, Gazecie Polskiej i tym podobnych mediach, w których roi się od pseudo-ekspertów nie mających o niczym pojęcia, powtarzających stare utarte slogany, które kiedyś ktoś im przetłumaczył z jakiegoś artykułu opublikowanego w The Guardian lub The New York Times.
    Chińczycy dobrowolnie emigrują ze wsi do miasta, bo tam czeka ich wyższa płaca i lepsze życie, ciekawsze życie. A zarobku starczy, by przesłać rodzinie, która została na wsi. Jest to dokładnie ten sam mechanizm, który funkcjonował w Europie XIX wieku. Normalne siły rynkowe. Czy to trzeba jeszcze tłumaczyć na “tym” forum?

  9. Wymagany:

    “a na dalszych – Dania, Szwecja i … .”

    Czyli kraje, w których panuje socjaldemokracja. :-(”

    Należy sobie zadać pytanie czy ta konkurencyjność jest dzięki socjaldemokracji czy pomimo niej. Oczywiste jest, że MIMO socjaldemokracji. A Szwecja i Dania i tak są wysoko w rankingu wolności gospodarczej. No i przede wszystkim są jednymi z najmniej skorumpowanych na świecie(mimo w wielu aspektach rozdętego państwa) - co jest jedną z wielu przyczyn, z powodu której model szwedzki jest na dzień dzisiejszy nie do zaadaptowania w Polsce. Najpierw kapitalizm musi nauczyć nas etyki, odpowiedzialności i poszanowania własności, najpierw muszą nam odrosnąć prawdziwe elity i przede wszystkim musimy najpierw zbudować odpowiedni dobrobyt, by było co dzielić, potem(czyli najszybciej za jakieś 20 lat normalnego systemu) możemy kombinować z państwem opiekuńczym. Na dziś nas nie stać - musimy postawić najpierw na “dziki kapitalizm”.

    A teraz pytanie: są tak mało skorumpowane, bo są socjalistycznie, czy pomimo, że są socjalistyczne? czy ludzie tam są etyczni, odpowiedzialni i szanują własność dlatego, że są to Państwa socjalistyczne, czy pomimo tego?

    Oczywiście wiem, że kazdy dobrze wytresowany mikkolub zakrzyknie gromkim falsetem: POMIMO!

    I pomimo to, wolałbym żyć w takim państwie niż w mikkistycznej porypii, z nie kontrolowaną w żaden sposób monarchią, ludźmi umierającymi na ulicach w imię obrony doktryny, lekką pedofilią, izolowaniem inwalidów od zdrowych (by nie zarazili niepełnosprawnością), brakiem jakiejkolwiek profilaktyki czegokolwiek (prócz izolowania murzynów chorych na AIDS) itp itd.

  10. Wymagany:

    @hank2

    Chciałbym zobaczyć te 1000-osobowe baraki, w których rzekomo mieszka chińska siła robocza. I te karabiny przystawione do głowy biednych Chińczyków też prosze mi pokazać. Co za bzdura! Coś takiego można przeczytać w Gazecie Wyborczej, Rzepie, Gazecie Polskiej i tym podobnych mediach, w których roi się od pseudo-ekspertów nie mających o niczym pojęcia, powtarzających stare utarte slogany, które kiedyś ktoś im przetłumaczył

    Byłem, dwa miesiące szwendałem sie po kraju korzystając z ichnich pociągów, aut i statków, co prawda baraków nie widziałem, ale ludzi mieszkajacych w zarobaczonych lepiankach, do których wracają tylko późnym wieczorem po całym dniu pracy dzień w dzień (weekendy też) i nie posiadających dokładnie niczego- spotykałem często. Oczywiście w interiorze, nie w Szanghaju. Nie byli to bezdomni, lecz zwykli robotnicy.

    No i widziałem obóz budowniczych “ptasiego gniazda”w Pekinie. Pistoletów nie było, ale wieeeeeloosobowe rozsypujące się dziurawe baraki- jak najbardziej.

  11. siNister:

    @Żydomason

  12. dochtór:

    “Ranking zawarty w Globalnym Raporcie Konkurencyjności jest obliczany na podstawie 12 składników (…)”

    dlaczego wybrano takie a nie inne parametry ? jakie wagi im przypisano i dlaczego ?

  13. Anarch:

    Hmmm. Poniewaz Mulla powolal sie na tekst z mojego bloga czuje, ze teksts Hanka2 kierowany jest poniekad do mnie.

    Pytanie wiec czy jak podam imiona 10 znanych kitajcow praz poprawna pisownie ich imon i nazwisk to waga moich slow bedzie wieksza?

    To ze ludzie emigruja ze wsi do miasta to akurat nie jest dowod na wonorynkowosc systemu Chin. Tak samo ludzie emigruja do miast w Zimbabwe, w Nigerii, na Kubie, w PRLu i te panstwa wcale nie sa lub nie byly wolnorynkowe.

    Zreszta, skoro ty mierzysz wolnosc rynku skala wewnetrznych migracji to nie mamy o czym rozmawiac. Nie chce sie powtarzac (polecam link podany przez Mulle), ale:

    1. Rozbudowana biurokracja nie jest dowodem na wolnosc rynku.
    2. Ulgi dla zagranicznych inwestorow nie sa dowodem na wolnosc rynku (takie same mamy w Polsce)
    3. Kara smierci za przestepstwa gospodarcze moze pelnic role karabinu przystawionego do glowy praconikom i biznesmenom.
    4. Wywlaszczanie ludzi bez placenia rekompensac podwaza zasade swietego prawa wlasnosci - to nie jest dowod na wolnosc rynku.
    5. Wiekszosciowe udzialy panstwa we wszystkich wiekszych spoklach akcyjnych nie jest dowodem na wolnosc rynku.
    6. Zakaz sprzedazy akcji notowanych w Szanhaju (tzw. domestic shares) cudzoziemcom nie jest dowodem na wolnosc rynku.

    Ja wiem wiem, Korwin powiedzial ze w Chinach nawet lawki w parku wynajmuje sie za pieniadze wiec w Chinach jest kapitalizm… Jedno slowo Korwina podawaza tedy wszystko co ktokolwiek i kiedykolwiek napisal negatywnego o Chinach.

    PS. Chinski kapitalizm to dla mnie chinskie restauracje, pralnie tudziez inne male i srednie przedsiebiorstwa zakladane przez Chinczykow w roznych krajach swiata, a nie biurowiec Coca-Coli w Pekinie.

  14. Matt:

    @ Wymagany

    “A teraz pytanie: są tak mało skorumpowane, bo są socjalistycznie, czy pomimo, że są socjalistyczne?”

    Socjalizm i etatyzm są z natury korpupcjogennymi systemami. Im więcej wolnego rynku, tym mniej korupcji, im mniej wolności, tym więcej korupcji. To są rzeczy oczywiste.

    “czy ludzie tam są etyczni, odpowiedzialni i szanują własność dlatego, że są to Państwa socjalistyczne, czy pomimo tego?”

    W socjaliźmie również z natury nie szanuje się własności prywatnej. Własność “państwową” zresztą w socjaliźmie szanuje paradoksalnie(choć to paradoks tylko dla socjalisty, dla normalnego potrafiącego wyciągać wnioski nie ma w tym nic nadzwyczajnego) się jeszcze mniej. To znów rzecz elementarna i oczywista.

    Także:
    “Oczywiście wiem, że kazdy dobrze wytresowany mikkolub zakrzyknie gromkim falsetem: POMIMO!”

    Nie trzeba być jakimś “mikkolubem”(kimkolwiek by to stworzenie było). Wystarczy być normalnym i logicznie myślącym człowiekiem z odrobiną zdrowego rozsądku, by dojść do takich wniosków.

    “I pomimo to, wolałbym żyć w takim państwie niż w mikkistycznej porypii, z nie kontrolowaną w żaden sposób monarchią, ludźmi umierającymi na ulicach w imię obrony doktryny, lekką pedofilią, izolowaniem inwalidów od zdrowych (by nie zarazili niepełnosprawnością), brakiem jakiejkolwiek profilaktyki czegokolwiek (prócz izolowania murzynów chorych na AIDS) itp itd.”

    Również nie jestem fanem samodzierżawia, jednak nie mam nic przeciwko mądrze rządzonej monarchii(żeby dobrze działała na dłuższą metę nie może być absolutyzmem ani mongolsko/rosyjskim samodzierżawiem) , tak samo jak lubię mądrze rządzone republiki.
    Z tymi ludźmi umierającymi na ulicy to nie bardzo wiem o co chodzi. Mistrz w anty-marketingu polityczny, czyli Janusz lubi od serca walnąć coś, co można sobie później dowoli interpetować i jest dzięki temu wdzięcznym obiektem ataku.
    A interpretacje mogą być różne. Np. jestem prezydentem kraju(czy choćby jakimś dowódcą wojska), gdzie komuniści szykują przewrót i mają w planie budowę swojego “raju na ziemi”. W zdrowym odruchu kazałbym te czerwone pluskwy wystrzelać i krew mogłaby się polać, że hej(nawet na ulicach). Czy takie “umieranie ludzi” też można zakwalifikować negatywnie;)?

  15. Longinus Zerwimikke:

    Czym się tak mikkoluby podniecają, przecież Stany są państwem komunistycznym, jak twierdzi Mikke.

  16. Wymagany:

    “A teraz pytanie: są tak mało skorumpowane, bo są socjalistycznie, czy pomimo, że są socjalistyczne?”

    Socjalizm i etatyzm są z natury korpupcjogennymi systemami. Im więcej wolnego rynku, tym mniej korupcji, im mniej wolności, tym więcej korupcji. To są rzeczy oczywiste.

    Zadam pytanie Gombrowiczem: Dlaczego sa korupcjogenne skoro nie są? skoro mikkoluby uznają Szwecję i Danię za kraje socjalistyczne, a jednoczesnie sa to kraje o najmniejszej korupcji, to dlaczego rzeczywistośc nie dorosła do doktrynki? I dlaczego przeczenie faktom mikkolub uznaje za rzecz oczywistą?

    “czy ludzie tam są etyczni, odpowiedzialni i szanują własność dlatego, że są to Państwa socjalistyczne, czy pomimo tego?”

    W socjaliźmie również z natury nie szanuje się własności prywatnej. Własność “państwową” zresztą w socjaliźmie szanuje paradoksalnie(choć to paradoks tylko dla socjalisty, dla normalnego potrafiącego wyciągać wnioski nie ma w tym nic nadzwyczajnego) się jeszcze mniej. To znów rzecz elementarna i oczywista.

    Spokojnie, spokojnie, wiem, że właśnie na tę modłę guru wyprał ci mózg, ale powtórzę, skoro rzeczywistość skrzeczy, a zarówno w Szwecji jak i w Danii etyka, odpowiedzialność i poszanowanie własności są na najwyższym spotykanym w świecie poziomie, to może warto zastanowić się nad sensem multiplikowania mikkistycznych bredni?

  17. libacja:

    http://www.geocities.com/akowol/

    Dzięki pewnym reformom (liberalnym) udało się uratować ten syf zwany państwem dobrobytu ale długo on nie pociągnie. Jakość szwedzkiego ludu pogarsza się i za kilka czy kilkanaście lat będą musieli wrócić do “dzikiego” kapitalizmu. :-)

    “Dlaczego sa korupcjogenne skoro nie są?”

    Korupcja jest wszędzie, w Szwecji też. To, że nie na taką skalę jak u nas świadczy tylko o tym, że jakość szwedzkiego ludu jest jeszcze na tyle dobra, iż nie dają nagminnie w łapę.
    Za kilka lat to się zmieni, zobaczy Pan. :-)

  18. Wymagany:

    Pitu, pitu :)

    Znowu Pan, Libacja usiłuje zaczarować rzeczywistość. Korupcja w Szwecji jest jedną z najmniejszych na świecie. Pod tym względem system szwedzki jest jednym z najlepszych na świecie. Żadne czarowanie nic tu nie pomoże. A że to nie pasuje do mikkistycznej wizji świata… no cóż.. :)
    Zawsze bawi mnie to wieszczenie katastrofy. A to, że ZUS lada chwila zbankrutuje i przestanie wypłacać emerytury (ile to już lat?), a to że socjalistyczna Szwecja się rozsypie (też klasyka), a to, że UE zbankrutuje i zniknie (standard :-)). A tu jak na złość w realu bankrutują działające bardzo po kapitalistycznemu amerykańskie banki inwestycyjne :(

  19. Matt:

    @ Wymagany

    “Zadam pytanie Gombrowiczem: Dlaczego sa korupcjogenne skoro nie są? skoro mikkoluby uznają Szwecję i Danię za kraje socjalistyczne, a jednoczesnie sa to kraje o najmniejszej korupcji, to dlaczego rzeczywistośc nie dorosła do doktrynki? I dlaczego przeczenie faktom mikkolub uznaje za rzecz oczywistą?”

    Na wstępie proszę o poważniejsze zachowanie. Już jednego chamskiego trolla na forum mamy, po co nam kolejni? Daruj sobie kolego żałosne etykiety “mikkolub” czy “mikkolubstwo”, bo nawet nie potrafisz stwierdzić, co to takiego ten “mikkolub”.
    A wracając do tematu - kraje skandynawskie to wyjątek(i to wcale nie tak “socjalistyczny”, polecam rankingi wolności gospodarcze, gdzie kraje skandynawskie są wysoko kwalifikowane) - jak popatrzysz na rankingi TI, to czołówką są kraje najbardziej wolnorynkowe. Co nie jest przypadkiem, tylko rezultatem.
    A wysoka pozycja krajów skandynawskich? Głównie z tego powodu, że kraje Skandynawskie wyrosły i doszły do dobrobytu jako kraje kapitalistyczne, miały przez ostatnie wieki dość stabilną sytuację(np. ruskie nie zdążyli ich zeszmacić), mają pod dostatkiem bogactw naturalnych i kilka dziedzin gospodarki, w których są naprawdę dobrzy i mają długie tradycje, itd.
    Socjalizm, czyli wszechwładza urzędnika = duża korupcja, wolność i kapitalizm = mniej korupcji. To jest rzecz oczywista i o co się tu sprzeczać?

    “Spokojnie, spokojnie, wiem, że właśnie na tę modłę guru wyprał ci mózg, ale powtórzę, skoro rzeczywistość skrzeczy, a zarówno w Szwecji jak i w Danii etyka, odpowiedzialność i poszanowanie własności są na najwyższym spotykanym w świecie poziomie, to może warto zastanowić się nad sensem multiplikowania mikkistycznych bredni?”

    “Guru wyprał ci mózg”, “mikkistyczne brednie” - zaczynam dochodzić do wniosku, że to tow. pachciarz na forum bawi się w “dobrego i złego policjanta”;)
    W Szwecji przede wszystkim “welfare state” sobie funkcjonuje, bo gdy zachodzi potrzeba, to się nikt nie cacka, tylko zgodnie z normalnością robi co trzeba, np. tnie wydatki rządowe, dług publiczny czy robi wiele “zgniłokapitalistycznych” rzeczy, zamiast się wsłuchiwać w głos ludu. Do tego jak mówiłem Szwecja doszła do swojego dobrobytu dzięki dzikiemu kapitalizmowi(którego wbrew pozorom wiele atrybutów jest tam do dziś), a teraz tylko przejada ten dobrobyt. Stać ich;)
    A tłumaczenie, że wolność gospodarcza oznacza mniej korupcji to jest rzecz tak prosta i oczywista, jak to, że 2+2=4. Nie na darmo w rankingach wolności gospodarczej jednym z elementów oceny jest korupcja. Im wyższa, tym mniej wolności gospodarczej.

  20. Awanturry i wybrykki skandalisty Fiki-Mikki:

    Mikkolubstwo wychwalało Chiny i pluło na biurokrację oraz wysokie podatki.

    No to zobaczmy podatki w Chinach:

    1. Podatek od użytkowania gruntów inwestycyjnych
    W dużych miastach podatek ten wynosiłod 1.5 do 30 juanów za metr kw. rocznie, w miastach średnich 1.2-24 juanów a w małych miejscowościach 0.6 – 12 juanów rocznie.

    2. PIT:
    Pracując w Chińskiej Republice Ludowej dochody z umów o pracę trzeba rozliczyć według progresywnych ośmiu (!!!!) stawek podatkowych, wynoszących od 5 do 45 proc.
    Przy czym najwyższa - 45% - jest od dochodów już powyżej 100 000 juanów, czyli raptem ok. 34 000 zł rocznie - żadne kokosy.

    3. Przesiębiorca w Chinach jest obłożony ok. 25 podatkami centralnymi i lokalnymi, z których najważniejszy CIT wynosi 33%.
    Oczywiście jak to w dziczy - jest uznaniowość, rozmaite korupcjogenne ulgi dla znajomych komunistycznych kacyków.

    4. Podatek katastralny. Podatek ten w Chinach jest podatkiem progresywnym i obejmuje cztery stawki. Waha się on pomiędzy 30 a 60%, zaś jego wysokość zależy od wzrostu wartości nieruchomości w okresie roku. Podatek ten jest płacony od wzrostu wartości nieruchomości ziemskich.

    5. Podatek od nieruchomości zabudowanych. Podatnikiem tego podatku jest właściciel nieruchomości, lub jej użytkownik. Dla przedsiębiorców zagranicznych podatek ten wynosi rocznie 1.2% i pobierany jest kwartalnie.

    6. Tylko VAT jest nieco niższy, niż na Zachodzie - stawka podstawowa to 17%

    7. Dochody, takie jak odszkodowania, wyrównania, dywidendy,bonusy, zyski ze sprzedaży są opodatkowane ryczałtem w wysokości 20%.

    Jeszcze są podatki stemplowe, transportowe i wiele innych, mniej istotnych.

    —————

    Wnioski - fiskalizm chiński jest większy od zachodniego, a atrakcyjność tamtejszego rynku wynika WYŁĄCZNIE z tyrania biednych Chińczyków za groszowe zarobki

    A te durne Mikke chce nam zaprowadzić system chiński z jego horrendalnym fiskalizmem i biedą wyrobników…

  21. Awanturry i wybrykki skandalisty Fiki-Mikki:

    @Matt:

    A ten mikkolubny paranoik nie przestaje bredzić…
    Nie dość, że nie odróżnia durnowata niemota socjalizmu od etatyzmu (władza urzędnika to etatyzm, gdy socjalizm to państwowa własność środków produkcji, wbij to sobie do pustego łba), to jeszcze jak papuga powtarza starą brednię Janusza Mikke, że Skandynawia zawdzięcza swoje bogactwo dawnemu “dzikiemu kapitalizmowi”, a nie późniejszej Normalności.

    Weź sobie mikkolubie bezrozumny ustal:

    1, Kiedy według ciebie w Skandynawii skończył się “dziki kapitalizm”. Jak ustalisz datę - zobacz jakie było wtedy PKB per capita dla każdego z państw skandynawskich.

    2 Porównaj z PKB PC dzisiejszym - i jak rozdziawisz głupawą gębę ze zdziwienia, że to poprzednie to było nic, małe Mikki w porównaniu z dzisiejszym - to może pojmiesz tępaczku z sekty Janusza Mikke, że prawdziwe bogactwo Skandynawów zrodziło się nie w mikkistycznej porypii, lecz w w czasach Normalności

  22. Matt:

    @ Awanturnik

    “Nie dość, że nie odróżnia durnowata niemota socjalizmu od etatyzmu (władza urzędnika to etatyzm, gdy socjalizm to państwowa własność środków produkcji, wbij to sobie do pustego łba)”

    Nigdzie towarzyszu nie pisałem, że w Szwecji jest socjalizm. Co do samego socjalizmu, to nie równa się on tylko Marksowi i Leninowi, może mieć też inne oblicza.

    “to jeszcze jak papuga powtarza starą brednię Janusza Mikke, że Skandynawia zawdzięcza swoje bogactwo dawnemu “dzikiemu kapitalizmowi”, a nie późniejszej Normalności.”

    Bo naturalnie bogactwo zdobywa się dzięki wolnemu rynkowi i ciężkiej pracy, a nie dzięki zasiłkom. Socjal-demokracja i welfare state to tylko sposób na podział tego wypracowanego bogactwa, a nie na jego wytwarzanie.

    “1, Kiedy według ciebie w Skandynawii skończył się “dziki kapitalizm”. Jak ustalisz datę - zobacz jakie było wtedy PKB per capita dla każdego z państw skandynawskich.”

    Zmiany w Szwecji miały zawsze charakter ewolucyjny, a nie rewolucyjny, więc wskazanie konkretnej daty jest racej niemożliwe. Szeroko zakrojony “welfare state” pojawił się po IIWŚ. Co do rozwoju: z ciekawości pozwoliłem sobie sprawdzić dane IMF w latach 1980-2008 roku dla rozwinętych krajów zachodnich. I co z tego wyszło? Zobaczmy:

    A) średni wzrost PKB - Szwecja miała średni niższy niż WSZYSTKIE kraje anglosaskie(w skład których wliczam UK, USA, Iralndię, Kanadę, Australię, Nową Zelandię), za to wyprzedziła Francję, Niemcy i Włochy, które były na szarym końcu. Czyli pod względem wskaźnika dla naszego kraju na dorobku kluczowego wiemy na kim się wzorować - na anglosasach, byle nie na europejskich “państwach dobrobytu”. Nie wspominam o Hong Kongu i Singapurze, które rozwijały się najszybciej(o dziwo są krajami o największym zakresie wolnego rynku).

    A co do PKB per capita - kiedyś Szewcja była w pierwszej trójce pod względem PKB per capita. Dziś jest w drugiej dziesiątce. I to tyle…

  23. Wymagany:

    @Matt

    Nigdzie towarzyszu nie pisałem, że w Szwecji jest socjalizm. Co do samego socjalizmu, to nie równa się on tylko Marksowi i Leninowi, może mieć też inne oblicza.

    No to jest, czy nie jest? Zajmij jasne stanowisko.

    Raczej oczywiste jest, że socjalizm, to, co to słowo znaczy w naszej mowie ojczystej, jest nieobecny nigdzie w UE ani pozostałej tzw. Europie Zachodniej. Jest nieobecny w Ameryce Płn. Ale Mikkoluby na własny uzytek wytworzyły sobie swoją nowomowę, zgodnie z najlepszymi orwellowskimi wzorcami pozamieniały znaczenia słów i słowo wytrych “socjalizm” i “lewackość” używają do wszystkiego, czego akurat w tym momencie ich guru nie popiera.

    Stąd jakże częsta konfuzja typu: jak to jest, że “socjalistyczna” Szwecja, według doktryny mikkistycznej kraj, który powinien byc obrazem nędzy i rozpaczy zarówno moralnej (brak poszanowania własności, korupcja itp), jak i gospodarczej, przez tyle lat, pomimo bardzo wysokiech podatków, nadal jawi sie bardziej jako raj, niz jako piekło.

    doktrynka nie wytrzymuje zderzenia z rzeczywistością.

  24. Matt:

    @ Wymagany

    “No to jest, czy nie jest? Zajmij jasne stanowisko.”

    Szwecja to tzw. “welfare state”. Jest tam zasadniczo wolny rynek, ale z rozbudowanym interwencjonizmem państwowym, socjalem, podatkami, itd.
    Jak widać w odpowiednio przyzwoitym kraju i przyzwoitym społeczeństwie, które już zdążyło się wzbogacić dzięki wolnemu rynkowi, taki model może sobie jako tako działać, choć kosztem spowolnionego wzrostu. Pod warunkiem, że się będzie robiło co trzeba, a nie patrzyło tylko na doktrynkę, co zrobili Szwedzi w laach 90-tych tnąc socjal, dług publiczny i wprowadzając inne liberalne reformy, gdy zaszła konieczność.

    “Raczej oczywiste jest, że socjalizm, to, co to słowo znaczy w naszej mowie ojczystej, jest nieobecny nigdzie w UE ani pozostałej tzw. Europie Zachodniej. Jest nieobecny w Ameryce Płn. Ale Mikkoluby na własny uzytek wytworzyły sobie swoją nowomowę, zgodnie z najlepszymi orwellowskimi wzorcami pozamieniały znaczenia słów i słowo wytrych “socjalizm” i “lewackość” używają do wszystkiego, czego akurat w tym momencie ich guru nie popiera. ”

    A ja nadal nie wie, co to jest ten “mikkolub” i po czym go poznać…

    “Stąd jakże częsta konfuzja typu: jak to jest, że “socjalistyczna” Szwecja, według doktryny mikkistycznej kraj, który powinien byc obrazem nędzy i rozpaczy zarówno moralnej (brak poszanowania własności, korupcja itp), jak i gospodarczej, przez tyle lat, pomimo bardzo wysokiech podatków, nadal jawi sie bardziej jako raj, niz jako piekło.”

    Pytanie tylko czy model skandynawski jest do utrzymania na dłuższą metę? Tzn. chodzi mi tu tylko o Skandynawię, bo np. w Polsce nie ma na coś takiego szans przez najbliższe 20-30 lat;) A jak już będziemy dość bogaci, by było co przejadać, to może się okazać, że po modelu szwedzkim niewiele zostało…

    Raczej oczywiste jest, że socjalizm, to, co to słowo znaczy w naszej mowie ojczystej, jest nieobecny nigdzie w UE ani pozostałej tzw. Europie Zachodniej. Jest nieobecny w Ameryce Płn. Ale Mikkoluby na własny uzytek wytworzyły sobie swoją nowomowę, zgodnie z najlepszymi orwellowskimi wzorcami pozamieniały znaczenia słów i słowo wytrych “socjalizm” i “lewackość” używają do wszystkiego, czego akurat w tym momencie ich guru nie popiera.

Skomentuj (nie musisz być zalogowany aby komentować artykuły)

Dozwolone tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

TWÓJ KOSZYK

Twój koszyk jest pusty.
Zajrzyj do sklepu

REKLAMA

Podhalanka.pl  - Bez Was nie by?oby nas!
oblicza postępu, 4 Grudnia 2008

I bóg stworzył kobietę i… kobietę

Istnieje 116 wersji Biblii. Wersja dla homosiów wyjdzie w 2009. 30 komentarzy

oblicza postępu, polska, 4 Grudnia 2008

Skazani za hajlowanie!

Sąd skazał członków ONR-u na 6 miesięcy w zawieszeniu, 1000 zł. grzywny, dozór kuratorski oraz zakaz publicznego wykonywania gestu! 13 komentarzy

europa, oblicza postępu, 4 Grudnia 2008

Wałęsa już w “radzie mędrców”

Pierwsze spotkanie grupy refleksji w sprawie przyszłości Unii Europejskiej. 11 komentarzy

europa, 4 Grudnia 2008

Turcja obniża podatki

Turecki rząd zastanawia się nad wprowadzeniem kilku nowych obniżek. 10 komentarzy

europa, 3 Grudnia 2008

Policja zdalnie przeszuka dysk

Nowej komórka policyjna w ramach Europolu. 44 komentarzy

oblicza postępu, 3 Grudnia 2008

Bruksela każe nam uznać związki gejowskie!?

Zalecenie znalazło się w najnowszym raporcie tej instytucji! 41 komentarzy



KOMENTARZ SATYRYKA

Wasiukiewicz Komentarz Satyryka nr 49


  • WolnośćVolenti non fit iniuria
  • WłasnośćMy home is my castle
  • SprawiedliwośćLex retro non agit