Przez cały luty klienci Little Bay, knajpki w centrum Londynu, mogą płacić za jedzenie tyle, ile chcą. Mogą zamawiać bez żadnych ograniczeń i nikt im nie przyniesie rachunku. Właściciel restauracji wprowadził tę zasadę na próbę. Kto wie, może będzie się to opłacać?
[nice_alert]”Każda suma, od pensa do 50 funtów, mnie zadowoli. Klient sam decyduje” – mówi Peter Ilic, właściciel restauracji z śródziemnomorskim menu. „Wydawało mi się to najwłaściwsze w sytuacji, gdy ludzie nie mają pieniędzy i ciągle czują się fatalnie” – dodaje.[/nice_alert]
Jego zdaniem, jeżeli ludzie coś lubią, i tak za to zapłacą. Okazuje się, że przynajmniej w pierwszych dniach, pomysł się sprawdza. „Ludzie płacą jedną piątą więcej, niż wynosiła oryginalna cena. Jest im głupio, że mieliby zapłacić za mało” – tłumaczy Ilic.
![Ukraińska modelka pędziła 220 km/h. Policja na tropie [VIDEO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/03/policja-mustang-nczas-ok-100x70.jpg)

![Ciężko raniony przez imigranta Grzegorz Jurak na konferencji Ruchu Narodowego. Oskarża lokalne władze. „Nie będę milczał” [FOTO]](https://nczas.com/wp-content/uploads/2026/06/grzegorz-lublin-nczas-100x70.jpg)





