Francuski sąd zabronił eksponowania szopek bożonarodzeniowych w obiektach publicznych. „Nie ma szopek w tradycji”

fot. Wikipedia

Sąd apelacyjny w Marsylii (Francja) wydał właśnie wyrok niekorzystny dla mera miasta Béziers Roberta Ménarda (na zdjęciu). Mer jest członkiem Frontu Narodowego. Sprawa dotyczy końca roku 2014.

Ménard zainstalował wówczas w holu swojego merostwa szopkę bożonarodzeniową. Instalacja nie spodobała się, już „tradycyjnie”, lewakom z Ligi Praw Człowieka. Na rozprawie w lipcu 2015 roku sąd przyznał jednak rację merowi. Wówczas pojawiła się też wykładnia Rady Państwa, która dopuszczała instalację szopek jako elementu tradycji, o ile nie mają charakteru czysto religijnego, a zwłaszcza ewangelizującego (w oryginale używa się tu terminu „prozelityzm”).

Obecnie sąd apelacyjny uznał jednak, że w tradycji lokalnej Béziers szopek nie ma – i w związku z tym zabronił na przyszłość merowi takich dekoracji. Robert Ménard zapowiedział odwołanie się jeszcze od tej decyzji do Rady Państwa.