Wielki Brat na pomoc Szwedom. Setki mikrofonów do słuchania, czy gdzieś nie dochodzi do przestępstw

Źródło:Twitter

Sztokholmska policja planuje zainstalowanie setek mikrofonów w jednej z dzielnic miasta zamieszkałej głównie przez imigrantów i uchodzącej za strefę non-go. Ma to pomóc policji we wcześniejszym wykrywaniu przestępstw i zagrożeń.

Setki mikrofonów mają być zainstalowane w Järva – jednym ze sztokholmskich przedmieść, zamieszkałym głównie przez imigrantów.

To także jedna z wielu w Szwecji stref non-go, czyli miejsc, w którym państwo szwedzkie praktycznie przestało funkcjonować, a jego służby nie mają tam wstępu.

Mikrony mają wyłapywać kobiece krzyki, odgłosy strzałów, eksplozji i inne dźwięki świadczące, że może właśnie dochodzić do popełniania przestępstwa. Policja ma być automatycznie zawiadamiana o podejrzanych hałasach, co ma skrócić czas jej reakcji do dwóch minut.

Według radia Sveriges, system ma zacząć działać w 2018 roku. To pierwsza tego typu instalacja w Szwecji. Według władz system nie będzie nagrywał prywatnych rozmów, a wszystkie zapisy będą kasowane.

Zobacz też: Przerażająca wizja. Czy tak będzie wyglądać broń, dzięki której sztuczna inteligencja zniszczy ludzkość i zawładnie światem? [VIDEO]

Policja w Järva ma wielkie problemy kadrowe – brakuje jej funkcjonariuszy. Według badań, w 2016 aż 80% szwedzkich policjantów nosiło się z zamiarem porzucenia zawodu. Szeregi policji codziennie opuszcza trzech funkcjonariuszy.

W tym roku w Järva zamknięto ostatni pozostały posterunek. – To katastrofa – mówi szwedzki ekspert ds. bezpieczeństwa Magnus Ranstorp. – Zamiast tego, powinny zostać otwarte cztery nowe.

Szwedzkie władze planowały otwarcie nowych posterunków w kilku innych rejonach Sztokholmu, jak choćby Rinkeby. Plany jednak całkowicie spaliły na panewce, bo nie znalazła się ani jedna firma budowlana gotowa podjąć się prac w tych non-go zone.

Zobacz też: Przerażające statystyki kryminalne w Szwecji. Rekordowa liczba ofiar przestępstw, policja nie radzi sobie z rozwiązywaniem spraw