Laureat Nobla z ekonomii to skończony idiota. „Jak obniżymy podatki nie będzie pieniędzy na edukację i ochronę zdrowia”

ekonomia podatki edukacja ochrona zdrowia
Joseph Stiglitz. / Dostawca: PAP/EPA

Podczas tegorocznego szczytu w Davos, noblista, Joseph Stiglitz zaproponował wprowadzenie systemu podatkowego, który pomógłby walczyć ze zjawiskiem unikania płacenia podatków między innymi przez wielkie koncerny jak Apple. Rozwiązaniem byłoby nałożenie jednego globalnego podatku w wysokości 15-20 proc. przychodów.

Wszyscy znamy sprawę Apple w Irlandii, ale to dotyczy również innych firm. Spójrzmy na liczby. W 2015 roku Google miał 22,6 bln euro przychodu, a zapłacił jedynie 48 mln euro podatku. Wygląda na to, że każdy pracownik Google wygenerował przychód rzędu 45 mln dol., a efektywna stawka podatkowa tej firmy w Europie wyniosła 0,002 proc. To żart!

Dlaczego ten system tak działa? Bo zbyt wiele osób na tym korzysta: konsultanci, biurokraci. Tymczasem sposób jest jeden: każda korporacja powinna jawnie raportować, ile podatków zapłaciła kraj po kraju. Jak nie powie, ląduje na czarnej liście – grzmiał w Davos Davide Serra, prezes Algebris Investments.

Zobacz również:Ludzie cieszą się, że są okradani! Mózgi przeorane socjalizmem. Braki podstawowej edukacji ekonomicznej u większości Polaków są wielkie

Raportowanie CbC (country-by-country reporting) musi być publiczne. Organizacje pożytku publicznego, media, społeczeństwo obywatelskie muszą mieć dostęp do tych danych. I nie akceptuję tłumaczeń, że to ingerowanie w tajne porozumienia. Kiedy byłem ministrem finansów Francji, ustaliłem CbCr dla francuskich banków i jakoś nie stały się przez to mniej konkurencyjne – wtórował Pierre Moscovici, komisarz ds. gospodarczych, finansowych, podatków i ceł Komisji Europejskiej.

Potrzebujemy czegoś więcej niż przejrzystości, potrzebujemy nowych reguł rządzących firmami w kulturze, w której chciwość jest dobra – dodała Winnie Byanyima.

Byanyima podkreśliła, że wyciek pieniędzy z krajów z silną gospodarką do rajów podatkowych stanowi poważny problem, który rozwiązać należy poprzez reformę systemu podatkowego na globalną skalę. Co więcej, zaznaczyła, że elity są w posiadaniu narzędzi do przeprowadzenia potrzebnych zmian, jednak brak jakichkolwiek działań w tym kierunku wynika z braku śmiałości.

Czytaj też: Tak działa obniżka podatków Donalda Trumpa. Gigant wraca do USA z setkami miliardów dolarów

Prawdziwy problem polega na tym, że globalny system pozwala ludziom legalnie unikać podatków. Teraz USA obniżają podatek korporacyjny i to kolejna ucieczka. Gdzie jest koniec obniżania podatków? Jak długo możemy jeszcze obniżać stawki? Do 10 proc.? Do 5 proc.? Do zera? Wtedy w kraju nie będzie na nic pieniędzy, na rozwój, edukację czy opiekę zdrowotną – mówił w Davos Joseph E. Stiglitz, profesor Columbia University oraz laureat nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii.

W opinii Stiglitza należałoby nałożyć na każdą korporację podatek globalny, który w wynosiłby 15-20% przychodów.

Każda firma decydowałaby o tym, gdzie te przychody wygenerowała. To zatrzymałoby wyścig na samo dno – skwitował.

Warto przeczytać: „Nie uratowaliśmy go”. Czy to możliwe, że Mackiewicz przeżył? Taka historia się już kiedyś wydarzyła

Źródło: money.pl

12 KOMENTARZE

  1. Podatki powinni płacić wszyscy ale adekwatnie i w miejscu prowadzenia działalności. Jeśli firma ma oddziały w różnych państwach to w/g miejscowego prawa podatkowego. Czy to takie trudne do zrozumienia?

  2. Od dawna jestem zdania, że w dziedzinie ekonomii nie należy przyznawać nagród Nobla.

  3. nobel z ekonomii jest noblem tylko z nazwy. alfred wiedzac ze zlodzieje zlodziejom daja nagrode uzywajac do tego jego nazwiska zapewne przewraca sie w grobie

  4. 1/5 przychodów? Świetny pomysł!
    Firma mająca przychody 1 mln, z marżą 10% zapłaci 200 000 podatku a zarobi 100 000. A więc będzie 100 000 w plecy. Z pewnością ludzie będą walić drzwiami i oknami, żeby zakładać firmy.

  5. Autorowi tegoż tytułu sugerowałbym więcej pokory – nazywanie laureata nagrody Nobla z ekonomii per „idiota” to cokolwiek buńczuczne. Czy autor ma choćby licencjat z ekonomii? Stiglitz napisał m.in. „Ekonomię sektora publicznego” – polecam autorowi, bo to prosty podręcznik i mógłby się co nieco douczyć. No ale to coś ok. 800 stron…

    • Nawet ktoś kto ma blade pojęcie o ekonomi widzi że ten „noblista” gada głupoty. Ekonomia to nauka ścisła ale gadając takie bzdury uzasadniające dlaczego rząd może cie okraść, można uzyskać jego uznanie i dorobić się dużych pieniędzy.

      Jego paplanina przypomina mi stwierdzenie, że można zaoszczędzić na benzynie rozrzedzając ją wodą.

      • Ekonomia nie jest nauką ścisłą tylko społeczną, wykorzystującą metody ilościowe (matematyczne). Naprawdę polecam Ekonomię sektora publicznego.

        • Ekonomia jest odmianą ekologi(nie mylić z ochroną środowiska) nauki ścisłej zajmującej się oddziaływaniem na siebie organizmów żywych i środowiska. Ekonomia bada jakie decyzje podejmuje człowiek w różnych warunkach i ich skutki. Jest też jedyną nauką w której można się dorobić olbrzymich pieniędzy głosząc rzeczy podobające się władzy.

          PS choć nie czytałem Ekonomi sektora publicznego podejrzewam że głosi farmazony podobne do tych co John Maynard Keynes np. twierdził pośrednio że zburzenie Londynu znaczącą podniesie bogactwo Anglii.

  6. Trochę mnie zdziwił ten komuch (a zapewne i Żyd z nazwiska i nagrody sądząc). Przecież mógł zaproponować szwedzki model podatkowy, jakże sprawiedliwy i równościowy – od niektórych przychodów 105% podatku – jak to naliczono Astrid Lindgren – ale jej to pewnie ze względu na wyjątkową polityczną niepoprawność (w jej książkach nie ma murzynów, muzułanów, lesbijek, gejów i innych takich).

  7. Rynek jest piekielnie skomplikowanym mechanizmem samoregulującym, którego nikt nie jest w stanie w pełni pojąć. Jedyną rzeczą którą jesteśmy w stanie zrobić jest odsunięcie od władzy etatystów, którzy wiedzą lepiej i pozwolić aby rynek sam się rozwijał.

Comments are closed.