europa, polska, 16 Sierpnia 2008

Front walki z globalnym ociepleniem: Polski nie stać na propozycje Brukseli

admin

Możemy mieć kłopoty ze spełnieniem wymogów Brukseli proponowanych w ramach walki z globalnym ociepleniem. Krajowa gospodarka jest w zbyt dużym stopniu uzależniona od energii z węgla
Rozmowa z Bernardem Błaszczykiem, wiceministrem środowiska ds. klimatycznych.

Rzeczpospolita: Rząd pracuje nad stworzeniem koalicji blokującej unijny projekt rozdziału praw do emisji dwutlenku węgla po 1 stycznia 2013 r. Co będziemy blokować, a na co się zgodzimy?

Bernard Błaszczyk: W pełni popieramy działania UE na rzecz ochrony klimatu, ale uważamy, że proponowany pakiet dyrektyw dotyczących poprawy efektywności energetycznej i odejścia od paliw kopalnianych musi uwzględniać realia państw członkowskich. Wywiązanie się przez Polskę ze stawianych w tych dokumentach wymogów będzie trudne. Według Komisji Europejskiej od 2013 r. sektor energetyczny ma kupować uprawnienia do emisji CO2 na aukcjach (dziś tona emisji to ok. 20 dolarów – red.). My proponujemy, by w 2013 r. elektrownie otrzymały 80 proc. limitów darmowych, a tylko pozostałe 20 proc. kupowały na aukcjach. Chcemy, by bezpłatna pula była co roku zmniejszana, tak by w 2020 r. dojść do zera.

Czy jest szansa, że inne kraje się na to zgodzą?

W podobnej sytuacji jest wiele innych krajów, jak Estonia, Rumunia, Bułgaria czy Grecja, które wytwarzają energię z węgla, choć idealnie byłoby mieć poparcie wszystkich członków UE. We wrześniu w tej sprawie spotka się Grupa Wyszehradzka. Trzeba pamiętać, że Polska ma wysoko rozwinięte ciepłownictwo oparte na węglu. Gdy ta branża będzie kupować całość limitów na aukcjach, energia cieplna natychmiast zdrożeje o kilkadziesiąt procent. Efekt? Ludzie zrezygnują z centralnego ogrzewania, ponownie uruchomią piece węglowe i zamiast ograniczenia emisji CO2 będzie jeszcze więcej zanieczyszczeń.

Do 2020 r. Polska ma zwiększyć udział energii odnawialnej do 15 proc. Zdążymy?

Ze względu na ograniczone krajowe zasoby energetyki odnawialnej będzie to trudne do osiągnięcia. Elementem decydującym jest oszczędzanie energii – a w Polsce zużywamy jej średnio 2,5 razy więcej niż pozostałe kraje UE. Jednak u nas rozwój źródeł odnawialnych jest za wolny. Trzeba pomyśleć o zachętach do jego przyspieszenia. W przygotowywanej polityce energetycznej, która powstanie do końca roku, ma być pokaźny rozdział dotyczący właśnie źródeł odnawialnych i zachęt do ich rozwoju (w poniedziałek Ministerstwo Gospodarki przedstawiło założenia polityki energetycznej kraju do 2030 r. i przesłało je do konsultacji społecznych – red. RZ).

Czy rząd wykorzysta wreszcie możliwość sprzedaży nadwyżek praw do emisji CO2, którą daje nam protokół z Kioto? Ich kupnem była zainteresowana Japonia.

Jesteśmy daleko posunięci w rozmowach na ten temat. Na pewno w tym roku chcemy wynegocjować i zamknąć z Japonią sprawę nadwyżek CO2. Zwłaszcza że możemy uzyskać w ten sposób znaczące środki finansowe, które można by przeznaczyć na inwestycje związane z ochroną środowiska (szacuje się, że ze sprzedaży nadwyżek Polska mogłaby uzyskać 3 – 6 mld euro – red.).

Czy jest jakieś zagrożenie, że KE zakwestionuje nasz „Krajowy plan rozdziału uprawnień” do emisji CO2, który został jej przedstawiony w lipcu?

Myślę, że nie i że sprawa zostanie zamknięta do końca sierpnia. Rada Ministrów przyjęła KPRU, ale premier bez notyfikacji KE nie może go podpisać. Problemów nie przewiduję – zasadnicza część dokumentu zawierająca przydziały dla kraju została przyjęta na podstawie decyzji Komisji Europejskiej.

źródło: Rzeczpospolita

42 komentarzy do artykułu “Front walki z globalnym ociepleniem: Polski nie stać na propozycje Brukseli”

  1. EMPI:

    Krótko mówiąc. Cały ten eokologiczny bełkot o walce z ocieplaniem klimatu, to kolejny skok na kasę…

  2. lukaszk:

    Jedno pytanie do 2go komentarza.
    Cytując:”… tylko zdobywa energię odnawialną - z zapór wodnych, pływów morskich, energii słonecznej, wiatru czy biopaliw.”
    Czy w Polsce energia wiatru i słońca jest możliwa do zdobycia po rozsądnych kosztach, bo czytałem, że owszem można postawić wiatraki ale jest to nie opłacalne ze względu na brak stałych i silnych wiatrów, i podobno taki sposób zdobywania enerii jest w Polsce nierentowny. Co do enrgii ze słonca to też jest to rozwiązanie sezonowe( od kwietnia do września), czyli nie możemy na tym polegać całe 12 miesięcy. Co do biopaliw to tego nawet nie trzeba komentowac!!

  3. lala:

    idzie tylko zeby doic lud i powprowadzac nowe podatki zeby biurwy rosly w sile.

  4. Prawy:

    Energia odnawialna to między innymi drewno, wobec tego, żeby zadowolić eurourzędasów i wykazać, że używamy źródeł odnawialnych, na potęgę w polskich elektrowniach pali się właśnie drewnem… Ekologicznie, nie?

  5. Znajomy Janusza z WSS Społem:

    Jeśli energia wiatrowa nie była by opłacalna - to czy nie powstawałyby dziesiątki nowych wiatraków (najwięcej na Pomorzu) a czy mikkolubstwo nie bredziłoby dalej?

    Polska we własnym interesie musi budować elektrownie - bo już dzisiaj wiadomo, że prądu zabraknie. A że Unia Europejska jak i coraz bardziej polskie społeczeństwo nie zgadza się na dalsze zatruwanie środowiska - no to będą to w pewnej, dość dużej części, elektrownie wykorzystujące źródła odnawialne jak i elektrownia atomowa.
    No ale do takich drogich inwestycji potrzebne są pieniądze - więc nieuniknione będą podwyżki cen energii.

  6. Kali:

    Bernard Błaszczyk: “…Według Komisji Europejskiej od 2013 r. sektor energetyczny ma kupować uprawnienia do emisji CO2 na aukcjach”

    Co stanie się z pieniędzmi uzyskanymi ze sprzedaży tych uprawnień? Nie jest to czasem kolejny skok na kasę zwykłych ludzi? Wątpię aby te pieniądze z rabunku poszły na szczytne cele ekologiczne.

    Niemniej z energetyki konwencjonalnej będziemy odchodzić, i dobrze, bo po cholerę zaśmiecać atmosferę. Nie ma co prawda dowodów na jakąś wielką szkodliwość CO2 na klimat, ale nie warto zapylać atmosfery jakimiś paskudztwami.
    Problem polega na znalezieniu taniej alternatywy. Zapory wodne odpadają, bo niby gdzie? Wybudowanie zapory choć w połowie takiej co Itaipu na Paranie spowodowałoby zatopienie połowy Polski. Energia słoneczna także opada z wiadomych przyczyn. Może energia wiatrowa? Tyle, że nikt o zdrowych zmysłach nie zastawi dwóch województw wiatrakami. Pozostaje energetyka atomowa. Tyle, że nie spóźniliśmy się z tym kilkadziesiąt lat, będąc poza światowymi układami w tej dziedzinie. Naprawdę nie wiem jak będzie wyglądać energetyka Polski za 30 lat.

  7. macias:

    Polecam wyklad na google’u o nowym typie przetwornika wiatrowego — wielkosci laptopa, dwie struny i juz mozna dzialac. Generalnie jednak trzeba chciec.

    Co do energii wodnej, to jest dopiero smieszne — kiedy Polska byla zastawiona mlynami, dzisiaj to juz zabytki. Pewnie w socjalizmie sie nie oplaca.

    Elektrownie atomowe, to krotkotrwala przyjemnosc.

  8. bbkr:

    @Mason:

    “Mądry kraj nie prowadzi rabunkowej gospodarki (zachowując nieodnawialny węgiel na czarną godzinę) - tylko zdobywa energię odnawialną - z zapór wodnych, pływów morskich, energii słonecznej, wiatru czy biopaliw.”

    Biopaliwa pomine litosciwie bo nie chce placic za butelke oleju do frytek 64PLN.

    Zapor wodnych postawic za wiele u nas sie nie da- ze wzgledu na uksztaltowanie terenu zapora na Wisle o odpowiednim stopniu spietrzenia wody wymagalaby zalania ogromych obszarow. A na mniejszych rzekach wytworzona moc bylaby niewspolmiernie mala do nakladow inwestycyjnych.

    Plywy morskie - buhehehhehehehhe, ale zes wacpan przywalil. U nas to zjawisko jest praktycznie nie do zaobserwowania. Takie elektrownie to oplaca sie stawiac jak poziom wody zmienia sie o ponad metr a nie kilka milimetrow jak Baltyk.

    Wiatr - na pomorzu jest troche tych turbin nastawianych. Zajmuje to cale hektary i przez wiekszosc czasu stoi bezczynnie.

    PODSUMOWUJAC: madry kraj prowadzi taka gospodarke energetyczna jaka jest na danym obszarze najbardziej wykonalna i oplacalna, a nie taka jak sobie to wymysli urzednik w Brukseli. Jasne?

    A jak nie pasuje to sobie postaw turbine wiatrowa przed domem i przynajmniej jak nie bedzie wialo to nie bedziesz na forum tych aktow uwielbienia dla urzedniczej regulacji rynku pisal.

  9. bbkr:

    @macias

    Ja mimo ze jestem mieszczuchem to mlyn od srodka w skansenie widzialem. Kolo o srednicy kilku metrow porusza dwa nieduze kamienie. Mlyny byly budowane bo nie bylo innych alternatyw. Teraz nikt przy zdrowych zmyslach - mogac miec ta sama ilosc energii z wegla za kilka zlotych rocznie - nie bedzie budowal mlynow, regulowal koryt rzek, odmulal dna, skuwal lodu zima, itp.

    Nie tyle socjalistyczne lenistwo co zwykly prosty rachunek ekonomiczny decyduje o tym ze mlynow dzis juz sie nie spotyka.

    A co do przetwornikow wiatrowych wszelkiej masci - pieknie to wyglada w teorii. Ale nie wiem czemu kazdy zafascynowany ta forma energii pomija koszty zapewnienia i sterowania dodatkowym zrodlem energii w przypadku gdy uzyskana z wiatru moc nie jest wystarczajaca.

  10. shadow dancer:

    bredzisz, nie jesteś w stanie udowodnić nic z tego co piszesz, gdyż mijasz sie z faktami, celowo zapewne, jak to kórwy mają w zwyczaju

  11. Freyjkell:

    KURDE POPIEPRZEŃCY NIE DYSKUTUJCIE Z ŻYDOMASONEM! Czy naprawdę chcecie, by ŻM rozwalił wam forum?!

    “Nigdy nie kłóć się z głupcem - najpierw sprowadzi Cię do swojego poziomu, po czym pobije doświadczeniem”.

  12. dziki:

    Ozjasz, A czemu to Polska nie może sobie opierać energetyki na węglu, na starych prześcieradłach albo nawet na gównie, co?! Tylko musimy się pytać brukselskich pajaców, co nam wolno a czego nie? Czemu sobie sami nie możemy decydować za siebie i musimy słuchać jakiś rozkazów z Brukseli?! Tylko mi nie pieprz o ochronie środowiska itp ekologicznych bzdurach. Czy my się o wszystko musimy pytać pajaców z Brukseli!? A w ogóle to już ci mówiłem żebyś przeczytał sobie powieść Ayn Rand: “Atlas Zbuntowany” i zobaczysz do czego prowadzą te wszelkie regulacje, nakazy, zakazy, przepisy, rozporządzenia itd. Ta książka jest jak topór walący w łeb socjalistycznych matołów. Jak przeczytasz i dalej będziesz twierdził, że trzeba bez końca regulować, nakazywać itd tzn że jesteś nieuleczalnym typem.

  13. NIK:

    pewnie ŻM odpowie Ci ze rzad nie jest w stanie tego zrobić, choć sam twierdzi że jest bardzo dobry i radzi sobie bardzo dobrze

  14. NIK:

    co do biopaliw, gdyby były produkowane naprawdę na masowa skale to cena żywności na pewno by się podniosła

  15. NIK:

    co do wiatraków to np. emitują one stale szum, który jest uciążliwy dla ludzi i zwierząt więc ustawienie wzdłuż połowy wybrzeża może przeszkadzać nie tylko ludziom. Sam koszt budowy takich urządzeń, a szczególnie na morzu jest wysoki i na nasze realia plan budowy takich wiatraków jest mało prawdopodobnych. Te 30 tys to dość spora liczba. W samych Niemczech działa koło 20tys konstrukcji wiatrowych. 25km/h to prędkośc wiatru z jakim musi wiać by ustawianie wiatraków było ekonomicznie uzasadnione wg amerykańskich naukowców.

  16. Vader:

    @Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:

    “Mądry kraj nie prowadzi rabunkowej gospodarki (zachowując nieodnawialny węgiel na czarną godzinę) - tylko zdobywa energię odnawialną - z zapór wodnych, pływów morskich, energii słonecznej, wiatru czy biopaliw.”

    Co rozumiesz przez “czarną godzinę”? Przedstaw jakąś hipotetyczną sytuację. I skąd przekonanie, że leżący w ziemi węgiel się nie zmarnuje, bo za 50 lub 100 lat nie będzie sie już go wykorzystywać?

  17. macias:

    BBkr, chyba sobie kpisz, piszac, ze energia wytworzona w ciagu roku przez mlyn to weglowy ekwiwalent kilku zlotych. Tak z ciekawosci — doliczyles efekty uboczne spalania wegla?

    Co do wiatrakow — choc sam nie cierpie halasu, to bez przesady. Sam wiatr halasuje! Poza tym nikt nie mowi o stawianiu turbiny wiatrowej pod domem. I do wszystkich — obejrzyjcie na google’u wyklad o pradnicy wiatrowej, technika caly czas sie rozwija.

    Bazowanie caly czas na weglu jest pomylka, ale oczywiscie jest najprostszym umyslowo rozwiazaniem — wydobyc, spalic, swiatlo jest, problem z glowy. Otoz nie, odbije sie to czkawka, ale za lat nascie.

  18. Zbyszek:

    Panowie, przecież po stylu wypowiedzi i używanych zwrotach to jasno widać, że Żydomason … oraz Znajomy Janusza z … to ta sama osoba. To pewnie jakiś zakompleksiony, pryszczaty młodzieniec który zamiast wziąć się do pracy to przesiaduje całe dnie przed komputerem, żerując na swych rodzicach.
    Dlatego tak bardzo podoba mu się Unia Europejska i całe to socjalistyczne bagno, bo sam nie pracuje i pewnie korzysta z jakiegoś stypendium albo zasiłku.
    Dowartościowuje się na rozmaitych forach pod różnymi pseudonimami, gdyż w swoim środowisku już nikt nie chce słuchać jego “mądrości”.
    Zamiast się ciągle wpatrywać w monitor poznaj jakąś dziewczynę chłopcze i zakochaj się abyś miał jak najwięcej dzieci, które dadzą ci jeść na starość.
    Z całego serca ci tego życzę.

  19. Anna O.:

    @Zbyszek:
    “Panowie, przecież po stylu wypowiedzi i używanych zwrotach to jasno widać, że Żydomason … oraz Znajomy Janusza z … to ta sama osoba. ”
    :-) :-) :-) raczej jasno widac, ze nie. Zupelnie inne style. ZM jezykiem polskim posluguje sie lepiej niz niejeden profesor od polonistyki. Stad latwo mozna odroznic jego styl od podszywaczy, ktorzy posługujac sie nickiem ZM piszą z błedami.
    “To pewnie jakiś zakompleksiony, pryszczaty młodzieniec ”
    Jesli pryszczaci i zakompleksieni mlodziency mieliby taką wiedze, jak ZM to bylismy w czołowce nalepiej wyksztalconych ludzi. :-) :-)
    Niestety tak nie jest.
    “sam nie pracuje i pewnie korzysta z jakiegoś stypendium albo zasiłku.”
    A moze lepiej bedzie jak pan odniesie sie merytorycznie do tekstów ZM, a nie bedzie pisal czy ZM pracuje czy tez nie. Co to kogo obchodzi czy stukajaca w klawiature osoba jest milionerem czy biedakiem.

  20. bbkr:

    @macias:

    “BBkr, chyba sobie kpisz, piszac, ze energia wytworzona w ciagu roku przez mlyn to weglowy ekwiwalent kilku zlotych.”

    Nie kpie sobie. Doszukalem na necie i moc takiego kola mlynskiego szacuje sie od 500W do kilku kW.

    Zalozmy ze zbudowalem sobie mlyn o mocy 1kW. To daje 8760 kWh rocznie. Odliczmy 10% strat na pradnicy i zostaje 8000 kWh. Przy cenie przemyslowej w granicach 0.2PLN za 1kWh mam roczna oszczednosc 1600PLN. Od tego jak wspomnialem musze odliczyc koszty regulacji koryta rzeki, odmulania i odsmiecania dna, martwic sie zima o oblodzenie, wiosna o podniesiony poziom wody z roztopow.

    Jak widzisz to jest nieoplacalne nawet jako alternatywa dla zapor wodnych (jedna turbina na zaporze generuje okolo 100kW-1MW).

  21. dziki:

    “Nie musimy - chcemy.
    Nie najechały nas brukselskie wojska dokonując Anschlussu (choć bredniopis Mikke i takie brednie o Anschlussie pisał), tylko my sami napraszaliśmy się o przyjęcie do UE - tak jak biedna, podstarzała i brzydka panna na wydaniu narzuca się młodemu bogatemu przystojniaczkowi. I zostaliśmy łaskawie przyjęci, po latach oczekiwania w przedpokoju.
    Po przyjęciu do UE oddaliśmy Brukseli część swych kompetencji - tak samo, jak posiadający oszczędności, lecz nie potrafiący ninmi zarządzać człowiek oddaje władzę nad nimi specjaliście z banku inwestycyjnego”.

    Ozjasz, to nie “myśmy się napraszali”, tylko nam taką propagandę prounijną sprzedały media i dlatego ludzie poszli za Uniaą glosować. Sam za tym byłem. Teraz głęboko żałuję.

    Czyli Polacy nie potrafią zarządzać swoimi oszczędnościami? I dlatego, że niby nie umieją, to oddali “część” swoich kompetencji do Brukseli? Bruksela potrafi lepiej zarządzać naszymi oszczędnościami?

    “Dziękuję, że reklamujesz literaturę żydowską (serce każdego Żyda się raduje, gdy chwalą Żyda lub Żydówkę) - lecz beletyrystyka, choćby najwyższych lotów artystycznych, nie jest argumentem w dyskusji o ekonomii”.

    Owszem, reklamuję literaturę żydowską, nic w tym dla mnie dziwnego i nadzwyczajnego czy haniebnego czy chwalebnego. Nie jest ta beletrystyka argumentem w dyskusji o ekonomii? Ale drogi Ozjaszu , czy czytałeś “Atlas Zbuntowany” ?

  22. dziki:

    Ozjasz, gdyby Polacy byli rzetelnie informowani na temat Unii, to już dawno by z tego socjalistycznego bagna wystąpili.

  23. dziki:

    “Nie ma najmniejszego znaczenia, czy kupiłes proszek do prania w wyniku własnych przemyśleń, czy uległeś reklamie w telewizji. Tak czy owak - to był twój wybór”.

    Tak jest Ozjaszku, tak jest… Ale jak można mieć własne przemyślenia jak 80-90% mediów jest prounijnych. Jak Polak ma mieć w tym wypadku wyrobioną wyważoną opinię? Jak mi będziesz gadał, że proszek X jest super przez 90% czasu antenowego i przez 10% czasu antenowego, że proszek Y jest super, to ciekawe, który proszek wybierze większość konsumentów?

    “Zgadza się. Nie potrafili - zadłużając sie ponad miarę. Dziś głównym czynnikiem przeciwdziałającym dalszemu zwiększaniu się polskiego deficytu jest Bruksela”.

    hahahahahahahhahahahahahahahahahahahaha!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    Gówno, nie czytałeś i tyle, ba nawet żeś nie kartkował! Żadnej ujmy nie mam reklamując literaturę żydowską, ba czuję radość reklamując taką powieść jak ta. Ozjasz, nie czytałeś “Atlas Zbuntowany” To nie pieprz żeś kartkował tylko przeczytaj i wtedy się mądruj. To jest topór w socjalistyczne łby.

  24. dziki:

    “Jakieś kolejne Żydki bajdurzą dla wyciągnięcia z gojów kasy, tworząc kolejne porypane doktrynki”. Nie daj Boże, żeby coś takiego przeczytał Adam Michnik. Człowieku, jak on to przeczyta, to jesteś już zoologicznym antysemitą z ciemnogrodu pełnym plugawej nienawiści.

  25. Z.K....i:

    Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:
    “Ze słońca nie za bardzo sie opłaca - ale wiatr?
    Polska jest w takiej przejściowej klimatycznej, gdzie brak wiatru jest rzadkością.
    Był kiedyś na wybrzeżu Bałtyku?”
    “A gdzie mikkolub bezmyślny przeczytał, że pisząc o pływach, energii z zapór wodnych - miałem na myśli akurat Polskę?”

    Prawisz komunały, jak zwykle. Twoje ulubione odpowiedzi : “ja tego nie mówiłem”, “gdzie pisałem o tym, czy o tamtym”. Retorykę dyletanctwa masz opanowaną do perfekcji. Jeśli nie rozumiesz jaka jest różnica między zaopatrzeniem gospodarki i prywatnych konsumentów w energię z wiatraka a energię z turbiny parowej to nie męcz otoczenia i od razu idź się utop w swoim słynnym szambie. Oczywiście, że nie pisałeś o pływach na Bałtyku, miałeś na myśli polski pasek wybrzeża Morza Północnego? W swoim pieniactwie myślałeś, że te kraje, które mają “odpowiednie morze” do produkcji energii podzielą się z nami za “małe, nieistotne pieniądze”. Postaw sobie wiatrak na czubku twojego genialnego łba i używaj darmowej energii do zasilania twojego sparciałego azjatyckiego mózgu, tylko nie zapomnij wsadzać akumulatory do kieszeni. Nóż widelec a przestanie dmuchać i twój anty gojowsko-polski mózg stanie? Nie wspomnę już o martenie pełnym roztopionej stali, którą trzeba gdzieś wylać, bo właśnie nad Bałtykiem przestało wiać i ni diabła nie można dokończyć procesu, prądu wiatrowego zbrakło a i sucho jakoś w tym roku to i wody nie ma do napędu turbin w elektrowniach wodnych. (Francuzy i Angole chcą nas żywcem ze skóry obedrzeć za swoją energię z pływów morskich.) Ciebie to oczywiście nie dotyczy, w dupie masz Polskę i gojów-Polaków, jesteś tu tylko czasowo - w drodze do “ziemi obiecanej”. Z semickim pozdrowieniem: chamem jesteś i chamem pozostaniesz!!!

  26. bbkr:

    @Mason:

    “podając we wpisie nr 2 różne alternatywne wobez węgla rodzaje energii odnawialnej nie pisałem o Polsce”

    To po cholere podajesz przyklad nieadekwatny do sytuacji Polski? Biopaliwa, plywy morskie i energie sloneczna sobie darujemy. Rozprawie sie jeszcze tylko z tym:

    “Dzisiejsze wiatraki są w stanie produkować energię nawet przy bardzo małym wietrze - co w polskich nadmorskich realiach oznacza, że tylko wyjątkowo (kilka dni w roku) mogą być bezczynne.
    Gdybyśmy ustawili nad tylko połową wybrzeża (druga połowa bez wiatraków, by nie odstraszać turystów) - to ustawiając je w trzech rzędach można mieć czynnych 30 000 wiatraków. Gdy jeden wiatrak będzie produkował średnio tylko 1 MW w ciągu godziny (wartość niska) - to w ciągu roku tylko te nadmorskie wiatraki dadzą 250 TW rocznie (Polska dziś zużywa 150 TW na rok ze wszystkich elektrowni, głównie węglowych).

    Czyli można całą polską energetykę oprzeć na energii wiatru.”

    Wystarczy do wiki siegnac zeby dowiedziec sie ze “W Polsce tylko w niewielu miejscach sezonowo prędkość wiatru przekracza 4m/sek, co uznawane jest za minimum, aby mogły pracować urządzenia prądotwórcze wiatraków energetycznych. Średnia prędkość wiatrów wynosi 2,8 m/s w porze letniej i 3,8 m/s w zimie”. Nie wspominajac ze przyjales 1MW na wiatrak co jest wartoscia pieciokrotnie zawyzona. Wiatraki ktore sie sprawdzaja w pasie nadmorskim maja 200kW. No i na fizyce nie uwazales bo koszty przesylu pominales.

    A zatem wykup sobie Masonie kilka tysiecy hektarow nad morzem, nastawiaj tam wiatrakow za wlasne pieniadze i wroc wypowiadac sie o energetyce jak juz bedziesz bogaty, OK? Bo poki co to widze ze bardzo chetnie bys wydal pieniadze podatnika na glupie inwestycje.

  27. Vader:

    @ Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg

    “Spalamy węgiel jak głupki, gdy jest on i będzie bardzo potrzebny dla chemii organicznej. Energię otrzymamy łatwo z innych źródeł - a zastąpienie węgla kamiennego innym źródłem węgla dla przemysłu chemicznego po wyczrpaniu złóż ropy naftowej będzie kłopotliwe.”

    Wyraźnie zakładasz, że w dalekiej przyszłości węgiel nadal będzie ważnym surowcem wykorzystywanym przez przemysł chemiczny. Jednak wcale tak nie musi być i wtedy będzie w ziemi leżało kupę węgla z którego nie będzie pożytku. Poza tym dlaczego kłopoty przyszłych pokoleń mają być ważniejsze niż nasze obecne kłopoty z zastąpieniem węgla innym źródłem energii? A kłopot niewątpliwie istnieje, gdyż inaczej nie byłoby tego tematu.

  28. resistance:

    Jest jeszcze energia ze źródeł geotermalnych, choć najlepsza była by elektrowia atomowa.

  29. shadow dancer:

    gadała dupa z panem, żydomason wyssał swoją mondrość z mlekiem ojca. Nie przedrzesz sie przez bariere jego pejsów, to zwykła kurwa, żyd innymi słowy (nie obrażając kurew)

  30. Vader:

    @ Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:

    “Obserwuje to mikkolubstwo, obserwuję - i nadziwić się nie mogę.
    Gdy chodzi o ZUS - to mikkolubstwo straszliwie przejmuje się losem przyszłych pokoleń. Lecz gdy o energetykę - to już los przyszłych pokoleń ich nie obchodzi.”

    A ja się nadziwić nie mogę Żydomasonowi. Jeśli chodzi o energetykę to bardzo przejmuje się losem przyszłych pokoleń. Gdy chodzi o ZUS to już los przyszłych pokoleń w ogóle go nie obchodzi. Ale ja przynajmniej nikogo nie chcę do niczego zmuszać. Natomiast Żydomason zawsze popiera takie rozwiązania, które wiążą się z przymusem i przeciwstawiają się rachunkowi ekonomicznemu.

  31. ja jako były chemik:

    @41

    “Poza węglem kamiennym nie ma innego źródła węgla atomowego. A uzyskiwanie pierwiastków ze związków chemicznych zawsze wiąże się ze stratami wynikającymi z wydajności reakcji chemicznych oraz stratami energii”

    To święta prawda, choć można by jeszcze brac pod uwagę ropę naftową, węgiel brunatny i torf.

    I pierwsze co robi sie w większości syntez organicznych to się go (ten niezywkle cenny węgiel pierwiatskowy) zgazowuje coby dostać nieco lepsze i bardziej reaktywne związki węgla. Tak więc arument o cenności węgla pierwiatskowego jest ciut nietrafiony. Jedyne co mi przychodzi do głowy to koks używany w dużych ilościach do wyrobu stali.

    Jeśli jednak postawimy te 30 000 wiatraków i będziemy mieli te 250 TW do dyspozycji to spokojnie stal możemy robić metodami elektrolitycznymi a węgiel pierwiastkowy można będzie robić z atmosferycznego CO2. Wszystko kwestia ilości dostępnej energii.

    Problem jest poważniejszy. Jest to problem skali. Kiedy w Warszawie pojawiły sie pierwsze samochody prasa wieszczyła rychłe rozwiązanie problemu… końskiego nawozu zalegającego ulice stolicy. I fakt, problem został rozwiązany. Nawóz zniknął. A my dalej nie chcemy uczyć się na błędach. Chcesz stawiać 30 000 wiatraków i ponosić nieznane konsekwencje odbioru orgromnej ilości energi od wiatru - wiemy jakie mogą byc skutki? Susza w głębi kraju? Powodzie? Kilkanaście tornad w miesiącu? Od takich pomysłów cierpnie mi skóra - Golfstrom niesie ogromną ilosć energii ale nikt przy zdrowych zmysłach nie próbuje z niej korzystać nawet gdybyśmy mieli technologię - taki myk mógłby zabić całą planetę.

    W istocie do tego zmierzają pomysły niedowarzonych ekologów. Chcąc zabić całą planetę.

    W mojej opini mamy wybór: albo zredukujemy liczbę ludności na globie do poziomu mniej więcej wieków wczesnych albo zaczniemy powszechnie stosować energię atomową lub lepiej termojądrową (fuzja).

    Prawda jest taka: człowiek przekracza lub lada moment przekroczy pojemność planety. Albo zabijemy sie szybko stosując jakies ekologiczne myki albo wydłużymy ten czas energią atomową - dając sobie czas na kolonizację najbliższego kosmosu. Tak czy inaczej dewastacja planety jest nieunikniona. Tak jestem pesymistą tzn doinformowanym optymistą.

  32. ja jako były chemik:

    Zamiast kastrować post factum lepiej już moderować….

  33. Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:

    Wykasowanie wszystkich moich wpisów przez postkomunistycznego cenzora bardzo mi pochlebia.
    Najwidoczniej mikkolubstwo nie widzi innej możliwości obrony swojej księżycowej doktrynki - jak cenzorskie nożyce, bo argumentów mikkolubom brakuje.

  34. Tępiciel Lewickich Skurwysynów:

    Z bełkotliwymi skurwysynami nie dyskutuje się. Jesteś zwykłym trolem płatnym albo chorym psychicznie i próbujesz tylko robić gnój. Załóż sobie swój portal, tak najlepiej pod fikcyjnym nickiem, i pisz tam swoje bełkoty. A stąd wyp…… bo nikt tu nie chce czytać tego gówna. A właściciel ma prawo decydować czyje i jakie komentarze mają prawo tu być a jakie są niepożądane.

  35. Żydomason Ozjasz Wczele-Goldberg:

    Tępiciel Lewickich Skurwysynów:

    “A właściciel ma prawo decydować czyje i jakie komentarze mają prawo tu być a jakie są niepożądane.”

    Ma prawo - i korzystając z tego prawa wobec osoby prowadzącej rzeczową krytykę sam sobie daje świadectwo - pokomunistycznego cenzora.

  36. Panhrabia:

    “A stąd wyp…… bo nikt tu nie chce czytać tego gówna.”

    Prosiłbym szanownego demokratycznego skurwysyna żeby nie wypowiadał się w moim imieniu, że niby ‘wszyscy coś tam’.

    A temu “Lewickiemu” powinieneś być wdzięczny, gdyby nie on, nie miałbyś nawet nicka, nie mówiąc już o tematach do pisania.

  37. Dzezik:

    A kto nas zapisał do tego protokołu Kioto? A co nam zrobią za wypisanie się z tego socjalistycznego absurdu z CO2.
    Musimy wytrzymać jeszcze z 25 lat az upowszechnią się elektrownie Jądrowe (nie wmylić z Atomowymi).
    A jak chodzi o ekologię to elektrownia węglowa jest bardziej ekologiczna od wodnej.

    p.s.
    A jak wybuchnie Wezuwiusz to jak policzymy te 20euro za tone to Włosi zbankrutują.

  38. Polsojezyczny czerwony cham:

    Witam

    coz to ten zydomason napisal ze jego posty wywalono?
    Takie tu panuja zwyczaje??
    Oj, nieladnie, nieladnie, a ktos moglby pomyslec ze to forum wolnosciowe, ale jak widac wolnosc to tu tylko dla niektorych panuje. Jakich to chyba widac.
    Brakuje chyba tez wypowiedzi niejakiego kolegi janusza z sd, no coz, jak cenzura to cenzura..

  39. V:

    No przykra sprawa ale muszę się zgodzić z lewą stroną - usuwać należy tylko spam, jeśli usuwamy uargumentowaną wypowiedź - nieważne czy głupią - świadczy to o naszej słabości.

  40. liba:

    @Polojajeczny czerwony somnambulik

    nowy nick, cioto ? powolutku mrok ogarnia starczy umysł ? time to die, bitch

  41. Liba:

    ….a może się myliłem ? duch trolla jest tu wszechobecny…

  42. Małorolny:

    Cały czas jest ta sama zabawa - płaćcie dlatego że żyjecie - chcecie przeczytać książkę pt np. “Lalka” - płaćcie firmie np “Uniwersal” bo wykupiła prawa do tej książki za 10zł - a musi odzyskać 10.000 zł, autor - nie ważny - ważne tzw “prawa autorskie”
    to są tzw AMERYKAŃSKIE prawa autorskie!!!
    I ad’rem
    Kto rządzi Energią - ten rządzi światem
    Trzeba “głupolom” wbić do mózgownicy, że najważniejsza jest “ROPA” , a tzw węgiel jest “paskudny” - bo strasznie dużo CO2 wydala do atmosfery (czyli 16% więcej niż ten z ropy naftowej!!!
    Dlaczego inne składniki (inne niż Polska) Unii Europejskiej tak bardzo chcą się dostać pod energetyczny dyktat ROSJI.
    Nasza Polska odpowiedź to np “upłynnianie węgla” - albo po prostu - używanie go - bez oglądania się na jakieś unijne (niemiecko-rosyjskie) konszachty!!
    Nie Dajmy się!!

Skomentuj (nie musisz być zalogowany aby komentować artykuły)

Dozwolone tagi: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

TWÓJ KOSZYK

Twój koszyk jest pusty.
Zajrzyj do sklepu

REKLAMA

Konkurs z Pania prezydnet w tle
oblicza postępu, 7 Stycznia 2009

Poprawność polityczna po szwedzku (część II)

Jak politycznie poprawne prawo paraliżuje szwedzkie szkolnictwo wyższe. 11 komentarzy

europa, oblicza socjalizmu, 7 Stycznia 2009

Jaki jest rekord przerostu biurokracji?

Za zmianę żarówek w ratuszu odpowiedzialnych jest 18 pracowników! 15 komentarzy

absurd totalny, oblicza socjalizmu, 7 Stycznia 2009

Strażak w każdej firmie!?

Każdy pracodawca musi wyznaczyć pracownika odpowiedzialnego za ochronę przeciwpożarową! 32 komentarzy

europa, polska, 7 Stycznia 2009

Ojciec irlandzkiego “NIE” tworzy w Polsce antyeuropejski ruch

Declan Ganley zachęcony irlandzkim sukcesem zapowiedział stworzenie międzynarodowej listy w wyborach do PE. 22 komentarzy

oblicza postępu, 7 Stycznia 2009

Jezus na krzyżu zbyt straszny dla dzieci

Postęp w anglikańskim kościele. Pastor ukrywa krzyż. 21 komentarzy

polska, 5 Stycznia 2009

PiS nie powalczy z układem. PO wycofuje się z “cudu”.

Tusk przestanie mówić o “drugiej Irlandii”. Dla odmiany PIS “zamierzy się z kryzysem gospodarczym”. 26 komentarzy



KOMENTARZ SATYRYKA

Wasiukiewicz Komentarz Satyryka nr 01 - 02 (2009)


  • WolnośćVolenti non fit iniuria
  • WłasnośćMy home is my castle
  • SprawiedliwośćLex retro non agit