W najbliższych tygodniach ma ukazać się książka o rzekomej agenturalnej przeszłości legendarnego przywódcy “Solidarności”. Sam Lech Wałęsa straszy sądem - podaje o2.pl oraz kilka innych
serwisów internetowych. Choć dla Czytelników nczas.com “sensacyjne wiadomości” o mrocznych aspektach przeszłości byłego prezydenta nie są niczym nowym, to fakt zbliżającej się burzy warto odnotować.
Książkę przygotowują Sławomir Cenckiewicz i Piotr Gontarczyk, historycy Instytutu Pamięci Narodowej. Głośno jest o niej od dawna. Jesienią 2007 r. “Rzeczpospolita” pisała nawet, że jakiś wysłannik Donalda Tuska próbował wstrzymać publikację książki.
W czwartek o ustaleniach Cenckiewicza i Gontarczyka mówiło radio RMF FM. Cytuję za internetowym serwisem “Dziennika”:
Jak podaje radio, autorzy (…) starają się przekonać czytelników, że Służba Bezpieczeństwa zwerbowała Lecha Wałęsę w 1970 roku. Były prezydent miał współpracować z bezpieką przez kilka kolejnych lat.
Wszystko miało się skończyć w 1976 roku. Od tamtej pory Wałęsa był lojalnym wobec kolegów działaczem opozycji - podaje RMF. W książce historycy mają przekonywać też, że komunistyczne władze przy różnych okazjach starały się potem przypomnieć mu o epizodzie “Bolka”. W tym celu produkowano także fałszywki - ich kopie mają się znaleźć w książce.
Lech Wałęsa odpowiada na to krótko: zamierza pozwać IPN do sądu, by dowieść swej niewinności.
Batalia o TW “Bolka” trwa w Polsce od wielu lat. Były prezydent konsekwentnie zaprzecza, by był agentem, acz nie ukrywa, że w latach 70. miał kontakty z SB. “Nie unikałem rozmów, ale dlatego, by poznać ich komunistyczne myślenie, ale też dlatego, by chronić ludzi, którym przewodziłem” - napisał w styczniu tego roku w swoim blogu. (za: pardon.pl)
“Wiem, kim byłem i wiem, że nigdy nie miałem nic wspólnego z organami komunistycznymi” - zapewnia były prezydent. I domaga się od autorów książki, którzy - jak podkreśla - w ogóle się z nim nie kontaktowali, by zamieścili w niej zapis, że wszelkie oskarżenia, to donosy nieznanego pochodzenia, a także sfałszowane dokumenty.
Wałęsa domyśla się, że w książce znajdą się “wszystkie paszkwile, ksero”, a ich autorzy będą się tłumaczyć, że zrobili to po to, by każdy mógł “wyrobić sobie pogląd”. “Tylko, że takie dokumenty to ja mogę im lepsze przysłać na każdego z nich. To jest nieróbstwo, to jest skandal i będziemy się sądzić” - zapowiedział. (za dziennik.pl)
Gminy naruszają zasady konkurencji monopolistycznej. Przejawia się to m.in. w wywozie odpadów, odprowadzaniu ścieków, dostawie wody, a nawet w usługach pogrzebowych - poinformował w Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). [nice_download]UOKiK podał, że gminy występują w podwójnej roli: z jednej strony… 9 komentarzy
Nicolas Sarkozy planuje wprowadzić dodatkowy podatek na dochody z inwestycji, aby w ten sposób zdobyć fundusze na projekty, których celem jest przywrócenie bezrobotnych rynkowi pracy. [nice_link]1-procentowy podatek, który Sarkozy nazwał “aktywnym dochodem solidarnościowym”, ma zostać nałożony na dochody m.in. z… 30 komentarzy
Sekretarz ds. praw człowieka zapowiedziała, że przedstawi projekt deklaracji ONZ mający na celu legalizację sodomii – donosi portal LifeSiteNews.com. Wykorzystując swoją prezydencję w Unii Europejskiej Francja zamierza naciskać na państwa ONZ, by zajęły one stanowisko przychylne homoseksualistom. Yade będzie przemawiać w… 25 komentarzy
Satelity szpiegowskie będą mogły analizować ludzkie cienie rzucane na ziemię. Po co? W celu zidentyfikowania terrorystów - pisze “The Daily Telegraph”. Może to pomóc w wytropieniu, schwytaniu bądź zabiciu terrorystów, na przykład Osamy ibn Ladena. [nice_alert]Analizowany ma być pojedynczy ruch -… 10 komentarzy
Aministracja państwowa w Polsce “wyprodukowała” 400 strategii. Nieaktualnych jest 146 z nich, a 140 ocenia się jako nieprzydatne - pisze “Parkiet”. Takie dane podaje Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, które zebrało je na potrzeby usprawnienia procesu wydawania unijnych funduszy. Resort proponuje utworzenie komitetu… 16 komentarzy
Urzędnicy Ministerstwa Środowiska, byli pracownicy oraz ich dzieci mieszkają za darmo w 61 mieszkaniach należących do Skarbu Państwa – dowiedział się „Wprost”. [nice_info]Chodzi o mieszkania znajdujące się przy ul. Mikołaja Reja na warszawskiej Ochocie. W tym samym budynku mieści się siedziba… 19 komentarzy
Oprócz oficjalnych spotów internet zalała fala amatorskich produkcji oraz filmów tylko stylizowanych na amatorskie. Ich cechą wspólną jest to, że starają się ośmieszać kandydujących polityków. Prezentujemy kilka najpopularniejszych filmów “prezydenckich” dostępnych na YouTube’ie i przypominamy parodie z rodzimego podwórka. [nice_download]Złośliwy “hymn”… 2 komentarzy
MSWiA planuje wprowadzenie dowodów z zakodowanymi danymi biometrycznymi. Nowy dokument będzie mieć zakodowane dane biometryczne, umożliwiające niezawodną identyfikację, oraz nasz elektroniczny podpis, dzięki któremu tożsamość będzie można potwierdzić w sieci. Całość operacji ma kosztować 370 mln zł, w tym 85 proc.… 35 komentarzy
16 Maja 2008 o 07:40
“Choć dla Czytelników nczas.com “sensacyjne wiadomości” o mrocznych aspektach przeszłości byłego prezydenta nie są niczym nowym”
Najlepszym miernikiem, czy ktoś był lub nie był komunistycznym agentem, był stosunek samych komunistów do delikwentów.
I tak:
Lecha Wałęsę komuna oczerniała na wszystkie możliwe sposoby.
O Januszu Mikke komuchy wyrażały się z sympatią (np. Jerzy Urban)
I dlatego NCzas! nie lubi Wałęsy, ani wszystkich ludzi, którzy obalili komunizm, pisząc o nich wszystkie nawet najgłupsze i najbardziej obelżywe plotki.
16 Maja 2008 o 08:47
Panie Żydomasonie. Czy widział Pan może “Nocną Zmianę” , szczególnie ten fragment z głosowaniem? Dla mnie, średnio inteligentnego Polaka ta scena w zupełności wyleczyła mnie ze wszelkiej sympatii do Pana Prezydenta i nie dam sobie wmówić, że nie donosił na kolegów. Oto link dla Pana Żydomasona: http://pl.youtube.com/watch?v=zhj4rvei5pg
Proszę po obejrzeniu tego filmu podzielić się ze mną wrażeniami, może mi coś umknęło, albo jestem zbyt głupi, żeby zrozumieć takie proste obrazki. W końcu Żyd i wielkowschodni mason w jednej osobie to nie byle jaka osoba, co nie?
Pozdrawiam.
P.S. Chętnie udostępnię kilka innych linków z byłym Panem Prezydentem. Chyba, że ktoś chce samodzielnie poszperać na http://www.youtube.com.
16 Maja 2008 o 09:52
żydomason jak masz jskieś kwity na JKM to publikuj!
na wałęse kwity są wiec IPN je publikuje..a IPN chyba nie jest w łapach UPRu?
ps. serio wierzysz że wałęsa “obalił” komunizm?:)
16 Maja 2008 o 10:27
Nie będąc agentem, Lech W. nie zaszedłby tak wysoko. Jego wzmacnianie “lewej nogi”, wściekłość przy obalaniu rządu Olszewskiego, chęć pozostawienia w sowieckich bazach agentury tylko mnie w tym upewniły. Byłby bohaterem gdyby właśnie w 1992 r dokonał wolty, przyznał się do bycia agentem “wystawił” swoich patronów. Mógł wykazać wtedy ,że bez kontaktów z służbami zmiany byłyby niemożliwe. Wtedy wysiadłby parafrazując Piłsudzkiego z “czerwonego tramwaju” na przystanku niepodległość. Swierdłow jeden z przywódców rewolucji bolszewickiej , też doszedł do tego ,że w ścisłym kierownictwie bolszewików byli prawie sami agenci ochrany.
16 Maja 2008 o 11:21
Udział Wałęsy w torpedowaniu wszelkich prób dekomunizacji i lustracji jak i również osławione “wzmacnianie lewej nogi”, które umożliwiło agenturze i działaczom PZPR objąc kluczowe stanowiska w państwie i gospodarce nie pozostawia żadnej wątpliwości. I nawet nie są potrzebne na to kwity. Gdy z perpektywy kilkunastu lat popatrzy się kto z kim zasiadał do rozmów przy Okrągłym Stole i jakie były późniejsze dzieje uczestników, aby mieć pewność, że wszystko było zgrabnie zmontowane przez komuszków z PZPR wespół z komuszkami z KOR. Wałęsa był takim listkiem figowym, czy lepiej byłoby powiedzieć, bucem-figurantem, który był potrzebny, aby zachować pozory demokratycznego procesu. A że listek musiał być “swój”, to chyba oczywiste. Ci niepokorni i niezależni nigdy nie doczekali się zaszczytów, jakie spłynęły na różnych Michników, Geremków, Kuroniów, Mazowieckich czy Wałęsów, o całej plejadzie komuszków rodem z PZPR nie wspominając.
16 Maja 2008 o 11:23
ja dodam film ‘plusy dodatnie,plusy ujemne’,jego wypowiedzi po obaleniu rzadu mec.olszewskiego,przyznanie sie,ze on ma swoja teczke i w niej nic takiego nie ma,
histeryczne wypowiedzi o jakiejkolwiek lustracji etc.bylo tego sporo.czy tak sie zachowuje ‘czysty’ czlowiek?
zreszta w biblii jest-po czynach itd…
‘bolek’!
16 Maja 2008 o 11:48
Wałęsą był zapomniał dziecię, jak to za prezydentury swojej pobrał teczkę swą z IPN i oddał po jakiś czasie a IPN spytał “a gdzie brakujące strony” ???
Pamiętam jak dziś że ta informacja w mediach TYLKO raz czy dwa się pojawiła i została skutecznie uciszona… ale fakt jest faktem… nawet jeśli Bolek twierdzi że nim nie jest to po prostu wówczas miał zbyt małe IQ by pojąć że jest idealną marionetką w działającej po dziś dzień agenturze bezpieki….. jak teraz będą już siwym dziadkiem nadal nie jest w stanie tego pojąć to znaczy że jest Bolkiem z własnej inicjatywy i chęci albo nadal jest tak samo głupi i naiwny….. co praktycznie nic nie zmienia… niech idzie już na tego “mędrka UE” i wyp.. z tego kraju razem w teczką swoich medali, doktoratów i tych milionów dolarów co naobiecywał naiwnym prostym ludziom i tak się nimi chełpi że na wykładach zarabia….. adios el presidente… płakać nie będziemy a oliwa zawsze sprawiedliwa - może nasze wnuki się dowiedzą kim kto był wtedy i odpowiednio poprawią tą zakłamaną waszą ubecką historię…
16 Maja 2008 o 13:14
Gdyby nie był ich, obalić mógłby najwyżej pół litra w bramie…
16 Maja 2008 o 13:34
@r27:
“ps. serio wierzysz że wałęsa “obalił” komunizm?:)”
Komunizm obalił Janusz Mikke o czym sam pisał jakieś dwa tygodnie temu na swoim blogu!
16 Maja 2008 o 14:40
Komuna ma się dobrze. jak dotąd nikt niczego nie obalił. Czy zna ktoś z historii przypadek żeby jakiś władca oddał władzę bez walki. Władzę zdobywa sie w krwawym boju.
16 Maja 2008 o 15:01
Władcy ci sami, a i teatr marionetek od lat bez zmian…
16 Maja 2008 o 16:29
W emule wystarczy wpisac “plus dodatnie, plusy ujemne”.
Polecam sciagnac koniecznie!
Filmy wyprodukowany na zlecenie TVP, ktory nigdy nie ujrzal swiatla dziennego (ciekawe z jakiego powodu? :PPPPP )
16 Maja 2008 o 16:31
Po pierwsze, ta sprawa jest banalnie prosta - przypadek Wałęsy jest prawie identyczny jak Moczulskiego.
Po drugie, dlaczego mikkoluby nie odróżniają agenta od tajnego współpracownika?
No a po trzecie - Mikke jako komunistyczny poseł jest o wiele bardziej skompromitowany niż Wałęsa - to chyba oczywiste.
16 Maja 2008 o 16:34
“Filmy wyprodukowany na zlecenie TVP, ktory nigdy nie ujrzal swiatla dziennego”
Może nie pamiętasz ale owszem ujrzał, tyle że w skróconej wersji.
16 Maja 2008 o 17:44
@ velmistr
no i znów sie ekło.
Mikke był posłem - ale w I kadencji Sejmu RP - i z UPR.
Więc czemu bredzisz? Mikkofoby tak maja?
16 Maja 2008 o 17:47
@ Lewicki
Zdaje się że zarzuca Pan Mikkemu uproszczenia, kłamstwa i manipulacje.
Bene - ale czemu ustawia się Pan w jednym szeregu?
16 Maja 2008 o 19:03
A kto mówi o kompromitacji Wałęsy? Za debili robią w kraju nad Wisłą masy, /niezależnie od wykształcenia/, którym można wcisnąć każdą ciemnotę i “zmusić” do głosowania np. na herr Tusku…
16 Maja 2008 o 20:28
Przecież 10 mln Wałęsę popierało!To co się dziwić,że teraz Tusk wygrał?Zeby było inaczej,to trzeba najpierw tą inność polubić!
16 Maja 2008 o 21:42
Lewciowi znowu nicki sie mnoza-pewnie dlatego, ze sam nie potrafi (ten brak baby…)
16 Maja 2008 o 21:46
Nikt Normalny nie przeczy, że przeprowadzając BEZKRWAWE obalenie komunizmu w Polsce - trzeba było się z władzą komunistyczną (w tym esbekami) dogadywać. Lecz czym innym durnoty mikkolubne są negocjacje, a czym innym wysługiwanie się komunistom!!!
Na wysługiwanie się komunistom przez Pana Prezydenta Lecha Wałęsę nie ma żadnych twardych dowodów - za to jest mnóstwo dowodow na szykanowanie Lecha Wałęsy przez komunistów w stanie wojennym.
Za to Janusz Mikke w stanie wojennym dzielnie wysługiwał się komunistom jako członek partii komunistycznej. A może też jeszcze inaczej???
16 Maja 2008 o 22:20
Szanowny Panie Ozjasz!
Oczywiście, że było inaczej! A dokładnie tak: po moim wyjściu z więzienia (chyba w 1965 - a może w 1968?) przypałętał się do mnie facet z ambasady USA dający wyraźnie do zrozumienia, że jest z CIA i chętnie nawiązałby współpracę. Jako człowiek brzydzący się czymś takim (ech - byłbym dziś zapewne prezydentem Polski…) propozycję odrzuciłem - ale w zamian coś mu zaproponowałem. Powiedziałem tak: „Za $100 można w Sowdepii żyć dwa lata. Znajdźcie ze stu zdolnych powiatowych sekretarzy KomPartii, weźcie na żołd – któryś, z lekką pomocą pozostałych, zostanie kiedyś GenSekiem” Facet kiwnął głową – i rozstaliśmy się. Po czym w swoim czasie GenSekiem KPZS został p.Michał Gorbaczow, który… solo banco zdemontował Związek Sowiecki.
16 Maja 2008 o 22:22
Lech Airport W leci w zaparte… to metoda rasowych złoczyńców, co za gałgan. Nie wierzę mu w żadne słowo, za wiele razy został złapany za rękę.
16 Maja 2008 o 22:50
@JKM:
” A dokładnie tak: po moim wyjściu z więzienia (chyba w 1965 - a może w 1968?) ”
A za co mógł siedzieć w więzieniu Janusz Mikke w 1965 roku?
Kradzież długopisu w urzędzie, czy nieobyczajne zachowanie w parku?
Niech szanowny mikkolub najpierw przeczyta życiorys Janusza Mikke, a dopiero potem bajeczki nam tu sadzi :-)
16 Maja 2008 o 23:11
Janusz Korwin-Mikke był aresztowany w 1965 za zorganizowanie wiecu na UW w sprawie Listu 34.
17 Maja 2008 o 06:31
Ta cała solidarność,ten cały okragły stól,zmontowały go Mosad,CIA oraz KGB,ta legenda Wałęsy hahahahah toć to gorzej glupie niz sam Nikodem Dyzma,bardziej zachłanny na zaszczyty oraz władze.Ściemniać to on sobie moze tym baranom Jankesom,teraz ma nastepce w postaci OberTuska,który chce zostac preziem wszystkich Polaków!!!Stado baranów,ociemnialych politycznie pozytecznych idiotów!!!!!!!!!!!!!!!!
17 Maja 2008 o 09:46
@uczony
Nie widzi mikkolub różnicy między aresztem a więzieniem?
17 Maja 2008 o 16:24
@Żydomason Ozjasz Goldberg
“po moim wyjściu z więzienie (chyba w 1965 - a może w 1968?”
To pisał sam Janusz Mikke na swoim blogu, sugerujesz mu kłamstwo?
17 Maja 2008 o 18:56
Panie Żydomason, wydaje mi się, że Pan chyba nie za bardzo umie czytać, albo powtarza to, co Panu każą gdzieś wyżej. Jeśli Pan chce w kółko takie głupoty wypisywać to proszę o to, aby ograniczył się do niezbędnego minimum. Szkoda pikseli na Pańskie, w sumie nie wiadomo jakie poglądy.
17 Maja 2008 o 19:08
@Wielki Cybernetyk:
W więzieniu Janusz Mikke mógł się znaleźć tylko po wyroku sądu. Procesu nie było - zatrzymali Januszka na chwilkę, wypuścili po sprawdzeniu, że to nie żaden opozycjonista, lecz komuch ze Stronnictwa Demokratycznego.
17 Maja 2008 o 21:16
ŻOG- jak zwykle nie na temat. Fobie trzeba leczyć, to nie żarty.
18 Maja 2008 o 07:02
Żydomason Ozjasz Goldberg:
Najlepszym miernikiem, czy ktoś był lub nie był komunistycznym agentem, był stosunek samych komunistów do delikwentów.
I tak:
Lecha Wałęsę komuna oczerniała na wszystkie możliwe sposoby.
O Januszu Mikke komuchy wyrażały się z sympatią (np. Jerzy Urban)
I dlatego NCzas! nie lubi Wałęsy, ani wszystkich ludzi, którzy obalili komunizm, pisząc o nich wszystkie nawet najgłupsze i najbardziej obelżywe plotki.
______________
Zapodajac rozumowanie na poziomie małego Jasia tylko udajesz głupiego czy faktycznie jesteś głupi? Przecież oczywiste jest, że agenci są wsrod prześladowanych, łamanych itp. Czasaem na skurek prześladowania i łamania, czasem łamanie i prześladowanie jest przykrywką. Czasem ucziwego wrabia się w agenturę i “chołubi” by rozbić opozycję. To sa rzeczy praktykowane przez bezpiekę, wywiady, a nawet policję kryminalną. To jet w stanie zrozumieć nawet prosty bandzior spod celi. Nie rżnij głupa cwaniaku.
Wałęsa świrował duzo wcześniej sabotując prace Solidarności. To jest jasne jak się blizej zainteresujemy tematem.
18 Maja 2008 o 08:02
@frasobliwy:
Jak się czyta wypociny takich inteligentnych inaczej gamoni jak ty, to ręce opadają.
Agent działa chyba na korzyść, a nie na niekorzyść zlecającego?
Podszywającego sie kreta wstawia się po to, by zniszczyć kogos ważnejszego - a kto był ważniejszy w Solidarności od Wałęsy?
Wałęsa swoim działaniem porwał miliony PRZECIWKO komunistom. To z powodu jego osoby miliony zapisywały się do Solidarności - która była ruchem skierowanym przeciwko komunistom, az w końcu ich władzę zlikwidowała.
W tej sytuacji twierdzenie, że Wałesa był agentem komunistów jest równie idiotyczne, jak twierdzenia że Danton i Robespierre byli agentami króla Francji , Washington agentem króla angielskiego, a Sobieski agentem tureckiego sułtana.
18 Maja 2008 o 08:27
Dlaczego więc L.W. bał się odtajnienia teczek? Robił wszystko, żeby temu zapobiec, dlaczego???
W Pańskich wypocinach Panie Żydomason jest taki sam bełkot i tok myślenia jak w telewizji. Gadka szmatka, to śmo tamto i może przejdzie przed publiką.
Jeśli widzę, że były Prezydent “dziwnie” zachowywał się w wiadomej sprawie, to niech mi Pan nie wmawia, żę widziałem coś innego. Rozumiem omamy wzrokowe jednego człowieka, ale chyba nie tysięcy?
MAM ZADANIE DLA ŻYDOMASONA (takie prawie maturalne):
PROSZĘ WYJAŚNIĆ DLACZEGO LECH WAŁĘSA ROBIŁ WSZYSTKO ABY OBALIĆ RZĄD P. OLSZEWSKIEGO??? DLACZEGO NIE CHCIAŁ ODDTAJNIĆ TECZEK SB??? DLACZEGO TERAZ “KUMPLUJE” SIĘ Z KWAŚNIEWSKIM I SPAWACZEM???
18 Maja 2008 o 10:41
Polska jest jednym z niewielu krajów, które mają tak bardzo zakłamaną historię. Rządzi nami bezwstydna sitwa, jak to trafnie ujął Rafał Ziemkiewicz, która ukrywa prawdę i manipuluje obywatelami. Ważnym momentem w naszych dziejach były wydarzenia w grudniu 1970 r., gdy inspirowany z Moskwy spisek jej wiernych agentów obalił Władysława Gomułkę. Gdy 10 lat temu “Najwyzszy czas” opublikował mój artykuł na ten temat, stała się rzecz dla mnie zaskakująca. Po kilku tygodniach ukazał się w “NajCzas” wywiad z Wojciechem Jaruzelskim, który przeprowadził JKM, mający na celu zakryć niemiłe wrażenie po moim artykule.
Wojciech Jaruzelski, sowiecki agent w polskim wojsku, był czołowym spiskowcem przeciew Władysławowi Gomułce. To za jego sprawą w Trójmieście polskie wojsko z premedytacją zastrzeliło 44 niewinnych ludzi, głównie robotników idących do pracy.
Przez kilka lat byłem członkiem UPR. Nadal sympatyzuje z tą partię. Postawa JKM jest dla mnie jednak czasami zaskakująca. Jest bardzo zdolny, świetnie pisze. Często jednak swoimi ekscentrycznymi pogladami kompromituje liberalizm w oczach większości obywateli (np. wypowiedzią o legalizacji nerkotówe we wczroajszej “Rzepie”). I być może dlatego czasami jest wspierany przez sitwę.
Jestem przekonany, że Lech Wałęsa był agentem SB, a później jako przywódca Solidarności w latach 80. i prezydent naszego kraju, był marionetką w rękach rozwiedki. Teraz też jest marionetką.
Niestety, siły zła są w naszym kraju silniejsze i prawda nigdy nie ujrzy światła dziennego. A zbrodniarze odpowiedzialni za zamordowanie 44 niewinnych ludzi w grudniu 1970 r., czy małżeństwa Jaroszewiczów już w III Rzeczpospolitej, nigdy nie zostaną ukarani.
Pozdrawiam
Jerzy Krajewski
18 Maja 2008 o 11:34
@mate:
Dlaczego więc L.W. bał się odtajnienia teczek? Robił wszystko, żeby temu zapobiec, dlaczego???
Proszę sobie wyobrazić, że kieruje pan dużą firmą. Firma konkurencyjna, by pańskiej firmie zaszkodzić, spreparowała haki na pańskich pracowników i nawet na pana.
Czy będzie pan prowadził politykę personalną swojej firmy w oparciu na te oszczerstwa (zmieszane z prawdą dla niepoznaki) i jeszcze je upubliczniał?
18 Maja 2008 o 13:03
Ok. Zakładając, że zwolniłbym wszystkich z listy, to i tak zostałoby jeszcze wielu nie ubabranych w szkodzenie moim interesom.
Ergo - oczyściłbym całą Polskę z sowieckich wtyczek (nazwanych przez Pana konkurencyjną firmą, KTÓRA NAM SZKODZIŁA I ROBI TO DO DZIŚ!!!!!!), tracąc przy okazji kilku porządnych ludzi. TO NIE JEST WYSOKA CENA ZA WOLNĄ POLSKĘ. Tym bardziej, że za to nie groziła żadna kara. A jako odpowiedzialny prezes firmy nie pogrążałbym jej w nieuniknionym bagnie, które musiało wtedy powstać (tzn. zachowując agentów w tajemnicy). Niech Pan zwróci uwagę na to, co się dzieje obecnie z teczkami, agentami itp. To nie byłaby wysoka cena. Pan też o tym wie.
PROSZĘ MI NIE WMAWIAĆ, ŻE BOLEK TO NIE BOLEK!
18 Maja 2008 o 21:12
Żydomason Ozjasz Goldberg: “Wałęsa swoim działaniem porwał miliony PRZECIWKO komunistom. To z powodu jego osoby miliony zapisywały się do Solidarności - która była ruchem skierowanym przeciwko komunistom, az w końcu ich władzę zlikwidowała.”
Powody zapisywania się do Solidarności były inne niż gwiazdorski status Wałęsy. Gdyby Wałęsa był naprawdę groźny, to by go agent z otoczenia udupił. A tak to Wałęsa udupiał i kontrolował solidarnościowe otoczenie. Dzięki temu na przełomie PRL i III RP dokonało się pozorne oddanie władzy. Biada by była komunie, gdyby władze przejała prawdziwa opozycja. Nie byłoby zabawy w paliwo, budowanie stacji telewizyjnych, kasy - PRAWDIWEJ WŁADZY, fundowanej jeszcze z przekretów lat PRL. W nagrodę Bolkowi dano szansę na prezydenture (bo z Mazowieckim faktycznie musiał walczyć - jako jeden z koni na ktore postawila ta sama siła). Prawdziwa opozycja kończyła jak ksiadz Popiełuszko, Pyjas itp. ŚMIERĆ. Gnój mający układy z SB i globalistami był nietyklany. Choć swoje miejsce w szyku znał - w końcu kwity za donoszenie na kolegów to najlepszy sposób by zachować taka klacz w stajni. Wszyscy zadowoleni. Klacz wygrywa wyścigi, my obstawiamy. Demokracja! Opłacało sie przejść na demokracje. Teraz mamy jak na Zachodzie. Na ostrzał wystawiaja sie clowny-politycy (chodza ciagle pod krawatem, kochanki na boku nie mogą mieć, musza przecinac wstegi, gadac bzdety itd), a my rządzimy. Co lepsze. Władza czy clownowanie?
___________________
Żydomason Ozjasz Goldberg: “Podszywającego sie kreta wstawia się po to, by zniszczyć kogos ważnejszego - a kto był ważniejszy w Solidarności od Wałęsy?”
Głupa znowu rżniesz cwaniaku. Jak szmondak Wałesa wszedł do Solidarności to było pełno ważniejszych. Jak wypełnił misję, to skończyli na śmietniku historii, a on obok Geremka, Michnika itp. stał się ikoną przemian.
___________________
Żydomason Ozjasz Goldberg: “Agent działa chyba na korzyść, a nie na niekorzyść zlecającego?
Guzik wiesz o bardziej zakamuflowanych korzyściach i złożonych działaniach niż te z filmów o Jamesie Bondzie :))). Dokopywanie libertariańskim fundamentalistom jeszcze ci dobrze idzie, ale nie myśl, ze to z powodu twojej błyskotliwości, bo do tego wystarcza nieco zdrowego rozsądku. Silać się na pseudowód czystości Bolka obnażasz swoje umysłowe ograniczenia.
Robisz wielkiego agenta z JKM, z kanapowej UPR partię w która inwestowała SB, a nawet samo GRU. Za to centrum niebezpiecznego ruchu uważasz za czyste. No bo komnuna to takie gumisie były co nie wiedziały jak postępować z opozycją.
Wg ciebie i podobnych tobie Michnikolubów, Lech Wałęsa to połaczenie Stirlitza, Klossa i Jamesa Bonda. Połaczenie, ktore “za nos wodziło bezpiekie” i “obaliło komunizm”. Tak działa mózg Michnikoluba - czyta bajeczki ukute przez bezpieke, nakręca się tymi bajeczkami, wierzy w nie, w końcu budje na ich fundamencie całą religię. Religie z dogmatem NIEPOKOLANEGO OKRAGŁEGO STOŁU i kanonem świetych: ŚWIETY MICHNIK, ŚWIĘTY WAŁĘŚA itd. Są też i DIABŁY (UPADŁE ANIOŁY - niekonstruktywna opozycja) WYSZKOWSKI, WALENTYNOWICZ, GWIAZDA…
Chłe chłe.
18 Maja 2008 o 21:21
Żydomason Ozjasz Goldberg: @mate:
Dlaczego więc L.W. bał się odtajnienia teczek? Robił wszystko, żeby temu zapobiec, dlaczego???Proszę sobie wyobrazić, że kieruje pan dużą firmą. Firma konkurencyjna, by pańskiej firmie zaszkodzić, spreparowała haki na pańskich pracowników i nawet na pana. Czy będzie pan prowadził politykę personalną swojej firmy w oparciu na te oszczerstwa (zmieszane z prawdą dla niepoznaki) i jeszcze je upubliczniał?
Tępy Michnikolubie. Te teczki są w posiadaniu Rosjan, Niemców (pewnie po NRD), Amerykanów (bo Europa ich interesowała) i Izraelczyków (bo sa wszędzie). Skutkiem tego obce wywiady robia z polska polityką co chcą, bo w polskiej polityce działają agenci jeszcze z czasów PRL, ktorych mozna szantażować. Ci agenci zamiast usunać się w cień pchają sie do polityki za każda cene i nie przeszkadza im, ze z hakami sa potencjalnymi (conajmniej potencjalnymi!) zdrajcami. Nie przeszkadzało im w koncu działać jako “opozycjoniści” z ktorych było wiecej szkody dla prawdziwych opozycjonistow niz pozytku.
Tak jak to było z Bolkiem. Jednym z kanonu świętych kazdego tepego Michnikoluba. Chłe chłe.
20 Maja 2008 o 15:09
Teczka Jarosława Kaczyńskiego jest sfałszowana!
Ekipa PiSuarowa mocno musiała nad tą teczką popracować zanim Jarek ją udostępnił.
Według Jarosława Kaczyńskiego, sfałszowane miały zostać dwa dokumenty, chodzi o notatki, które mówią o podpisaniu przez Kaczyńskiego tzw. lojalki. Obie opisują to samo zdarzenie, czyli spotkanie z funkcjonariuszami służb i próbę skłonienia go do podpisania dokumentu, że będzie on respektował porządek prawny stanu wojennego, w których opisano podpisanie przez niego tzw. lojalki ze stanu wojennego.
Twierdzi, że sfałszowano je prawdopodobnie po 2000 roku. I ma racje! Bowiem prawdziwy dokument potwierdzający lojalność wobec PRLu został zastąpiony fałszywym 11 czerwca 2001 roku– spreparowanym przez ekipę bliźniaka, który był wówczas ministrem sprawiedliwości (dokumenty poddano sztucznemu starzeniu w specjalnych grzejnikach przeznaczonych do elektroniki). Tak wiec w teczce znalazł się sfalsyfikowany dokument, by w przyszłości podważyć jego autentyczność i uniknąć kompromitacji. Tu należy zaznaczyć, ze dzięki lojalce Jarosław Kaczyński uniknął internowania w grudniu 1981 roku.
Prezes PiS powiedział, że nie będzie komentował dokumentów, które są w jego teczkach. Podkreśla, że nie ma tam niczego kompromitującego. Jarosław Kaczyński nie chce również formułować żadnych zarzutów, co do osoby, która miałaby dokonać fałszerstwa. Dlaczego?
Odpowiadając na pytania jednego z dziennikarzy powiedział, że w teczkach nie ma żadnego dokumentu dotyczącego jego jakoby odmiennej orientacji seksualnej, co kiedyś zasugerował Lech Wałęsa.
Zapytany o to, czy znajdują się w niej adnotacje dotyczące jego orientacji seksualnej, odpowiedział, że nie. Zapewniał też, że jest to cała dokumentacja, którą IPN dysponuje na jego temat.
To znaczy, ze w teczce były dokumenty na ten temat, wiec w jakiś dziwny sposób te adnotacje zostały usunięte, – przez kogo i w jakim celu?
Najpierw nie udostępnił swej teczki z IPN jak je udostępniali inni. Potem miał udostępnić już niedługo i długo to trwało. Teraz słyszymy, że jego teczka może być sfałszowana.
Dziś ujawniona teczka zawiera około 200 stron, po 2001 było około 900, a przed manipulacja bliźniaka 9021! Gdzie się podziały te wszystkie strony?
A ja tak se myślę i się zastanawiam.
1. Co tam jest takiego niewygodnego dla kaczora ?
2. Czy i jak zmieniała się zawartość teczek (w ramach odfałszowywania fałszerstw) i czy ktoś ma wersję pierwotną ?
3. Kiedy poczytamy o niej na pierwszej stronie jakiejś poczytnej gazety ?
Może ktoś z Was potrafi mi pomóc w bólu myślenia ?
Jak się dobrze poszuka to znajdzie się prawdziwa teczka Prezesa Jarosława, tzn. wersja pierwotna.
Dlaczego więc prezes PiS tak długo zwlekał z ujawnieniem tych archiwów? - Komplikacja polega na tym, że są tam ślady działalności pana Lesiaka, prawdopodobnie pana Lesiaka. Takie zupełnie ewidentne - stwierdził Kaczyński.
Płk Jan Lesiak kierował na początku lat 90 tajnym zespołem w Urzędzie Ochrony Państwa, zajmującym się inwigilowaniem prawicy. Sprawa ujrzała światło dzienne w 1997 roku. Ujawnił ją ówczesny koordynator służb specjalnych Zbigniew Siemiątkowski.
- Mam nadzieję, że teczka, którą pokazał Jarosław Kaczyński, była w całości, a jeśli nie, zapewne znajdą się osoby, które ją w całości posiadają - skomentowała sprawę Hanna Gronkiewicz-Waltz z PO.
Przewodniczący SLD Wojciech Olejniczak nie podziela tej nadziei. Uważa, że ujawnienie dokumentów przez Kaczyńskiego jest zupełnie niewiarygodne. - Zawartość tej teczki jest w porównaniu z innymi znikoma i w stu procentach nie jestem pewien, czy jest cała. Wciąż niejasne są tłumaczenia, dlaczego dopiero teraz została ujawniona - powiedział lider SLD.
W przypadku wszystkich innych ludzi teczki są prawdziwe, ale w jego przypadku (prezesa PiS - PAP) teczka zawiera dokumenty sfałszowane - powiedział z kolei senator Platformy Obywatelskiej Stefan Niesiołowski. Dodał również, że nie przypomina sobie, aby wcześniej jakikolwiek dokument w sprawie lustracji był sfałszowany, a prezes Kaczyński powiedział to dopiero wtedy, kiedy jego to dotyczy. Zdaniem Komorowskiego, rząd powinien odtajnić i ujawnić w całości zawartość szafy płk. Lesiaka.
O tym, że fałszowanie teczek jest możliwe, mówią przeciwnicy obecnej lustracji bez sądu już od dawna. Wzruszająca jest ta troska władz o teczkę i reputację Jarosława Kaczyńskiego. Dlaczegóż jednak tylko jego teczka jest teczką specjalnej troski? Wokół jednej teczki krzątają się najwyższe władze IV RP. A co na to mają powiedzieć inni, duchowni i świeccy “demaskowani” każdego dnia bez prawa do obrony? Jeżeli lustracja miałaby być przeprowadzana tak ostrożnie i delikatnie jak w tym przypadku, to może ta idea nie byłaby tak skompromitowana. Każdy chciałby cieszyć się takimi względami, mniej byłoby krzywdy i mówienia o tym, że mleko się rozlało.
Tak, to jest piękne, Kaczor z zatrzaśniętym z oburzenia dziobem. No, bo przecież to oczywiste, jeżeli coś znajduje się brzydkiego we wszystkich możliwych teczkach to są to teczki donosicieli, aferzystów i złodziei, ale jeżeli znalezione coś zostanie w teczce Pierwszego Moralizatora od naprawy RP, to jest to kwaczące fałszerstwo i na pewno zostanie odpowiednio naświetlone i napiętnowane przez drugie w kolejności czynniki moralne, tak, aby społeczeństwo mogło odetchnąć z ulgą, że żadna plamka nie przylgnęła do kaczych piór – oto zawsze będzie dbał Zbigniew Ziobro.