Internet turla się ze śmiechu. Teściowa złodzieja z Amber Gold dała popis przed komisją śledczą [MEMY/VIDEO]

"Nie odpowiem na to pytanie" - tyle udało się wydusić od teściowej złodzieja z Amber Gold.

Nie odpowiem na to pytanie, ponieważ nie chcę ani sobie ani bliskim mi osobom zrobić krzywdy – tak brzmiała zdecydowana większość odpowiedzi przed sejmową komisją ds. Amber Gold Danuty Jacuk-Plichty, teściowej założyciela spółki Amber Gold Marcina P.

Jacuk-Plichta była zatrudniona w Amber Gold; szefowa komisji Małgorzata Wassermann powiedziała, że na koncie Jacuk-Plichty pojawiały się „potężne sumy pieniędzy” z Amber Gold.

Zobacz też: Imigrant blokował samochód w Niemczech. Źle trafił. Jechali nim Polacy. 10 sekund później leżał nieprzytomny [VIDEO]

Świadek stawiła się przed komisją z pełnomocnikiem. Na pytanie przewodniczącej komisji, czy będzie składała zeznania, odpowiedziała: „nie”; jednak pełnomocniczka świadka przekazała komisji, aby zadawała pytania, a jej klientka będzie na bieżąco decydowała, czy odpowie na pytania.

Ostatecznie świadek odmawiała odpowiedzi na prawie każde pytanie członków komisji, uzasadniając to tym, że „nie chce zaszkodzić sobie ani bliskim jej osobom”.

Poseł Nowoczesnej Witold Zembaczyński, pytał m.in. czy w 2012 r. świadek kupiła od Amber Gold sześć kilogramów złota za milion złotych; skąd były pieniądze na tak dużą inwestycję. Wassermann pytała Jacuk-Plichtę, czy była zatrudniona w Amber Gold i czy przelew pieniędzy na jej konto przez Marcina P. odbywał się za jej wiedzą i zgodą.

„Nie odpowiem na to pytanie, ze względu na to, że nie chcę sobie zrobić krzywdy i bliskim mi osobom” – odpowiedziała świadek. Jej pełnomocniczka wskazywała, że świadek może uchylić się od odpowiedzi na konkretne pytanie, jeżeli naraziłoby to ją lub osobę dla niej najbliższą na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwa skarbowe.

Członkowie komisji zadawali kolejne pytanie, jednak na zdecydowaną większość nie uzyskali odpowiedzi. Przewodnicząca komisji zwracała uwagę, że jeżeli świadek zdecydowała się zeznawać, nieuzasadniona odmowa może zostać ukarana grzywną.

Świadek odpowiedziała na kilka ogólnych pytań. Członkowie komisji wyrażali zdziwienie, dlaczego nie odmówiła złożenia zeznań, skoro nie chce odpowiadać na pytania. „Nie słyszałam pytania, pani przewodnicząca tak szybko czytała, że nie usłyszałam tego” – odpowiedziała świadek.

Poniżej nagranie z przesłuchania – wystarczy obejrzeć fragment, żeby zobaczyć co się działo podczas całego przesłuchania.

Wasserman dopytywała świadka, czy ktoś jej groził w związku z przesłuchaniem, czy kogoś lub czegoś się obawia. „Nie” – odpowiedziała świadek. Tak samo odpowiedziała na pytanie, czy ma postawione zarzuty. Świadek powiedziała, że obecnie nie pracuje, utrzymuje się z emerytury.

Przewodnicząca komisji zapytała świadka, co zrobiła z kwotą 1,5 mln zł, która była na jej koncie. Świadek nie odpowiedziała na to pytanie. Wassermann zapytała także Jacuk-Plichtę, czy czuje się winna wobec ludzi, którzy stracili pieniądze. „Nie” – odpowiedziała świadek. (PAP)

Internauci po obejrzeniu tej komedii nie mogli powstrzymać się od żartobliwych komentarzy.