Lubnauer potwierdza. Poseł Nowoczesnej odchodzi z partii! Tego nazwiska się nie spodziewaliście

Lubnauer Nowoczesna Poseł
Katarzyna Lubnauer, Ryszard Petru. Foto: PAP/Paweł Supernak

Szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer potwierdziła w piątek nieoficjalne informacje Polskiej Agencji Prasowej, że poseł Adam Cyrański odszedł z Nowoczesnej. To jeden z posłów Nowoczesnej, którzy nie wzięli udziału w środowym głosowaniu nad projektem liberalizującym przepisy aborcyjne.

„Ludzie, kiedy przychodzą pierwszy raz do Sejmu, szukają swojej przestrzeni – patrzą, jakie mają poglądy i na ile się zgadzają. Na przykład z posłem Cyrańskim, który odszedł, zupełnie nie zgadzaliśmy się w sprawie dostępu do broni; był dość duży projekt, my zdecydowanie byliśmy przeciw i zagłosowaliśmy przeciw, wbrew niemu; on miał zupełnie inny pogląd” – powiedziała w piątek szefowa Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer w Radiu Zet.

W związku ze środowym głosowaniem w sprawie projektu „Ratujmy Kobiety 2017” Cyrański znalazł się wśród posłów ukaranych przez klub Nowoczesnej naganą i karą finansową w wysokości 1000 zł. PAP dowiedziała się nieoficjalnie w czwartek wieczorem, że poseł odszedł z Nowoczesnej.

Czytaj też: Tego jeszcze nie grali! „Wiadomości” TVP ustaliły czyją winą było awaryjne lądowanie na Lotnisku Chopina

Sejm zdecydował w środę, że obywatelski projekt komitetu „Ratujmy Kobiety 2017”, zakładający liberalizację obowiązujących przepisów ws. aborcji, nie będzie procedowany. Zabrakło 9 głosów do tego, by projekt ten skierowany został do dalszych prac w sejmowej komisji.

W głosowaniu nie wzięło udziału 10 posłów Nowoczesnej: Adam Cyrański, Barbara Dolniak, Paweł Kobyliński, Jerzy Meysztowicz, Mirosław Pampuch, Marek Ruciński, Marek Sowa, Elżbieta Stępień, Krzysztof Truskolaski i Kornelia Wróblewska.

Cyrański został wybrany do Sejmu z pierwszego miejsca na liście Nowoczesnej w okręgu kieleckim. Jest członkiem komisji: obrony narodowej, ds. energii i skarbu państwa oraz łączności z Polakami za granicą.

Czytaj więcej: Szaleństwo ZUS! Idziesz na zwolnienie lekarskie? Do drzwi zapuka urzędnik i zapyta o zdrowie

(PAP)